FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Dyskusje na małe, ale ciekawe tematy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Pią Mar 06, 2009 9:54 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

AveQueen napisał:

Czy ty czegoś nie wiesz?
Dzieki Wielkie Very Happy

Tak nie wiem co mi zjada ołów w pracy w próbce Evil or Very Mad

Miałeś szczęście, bo niedawno badałam kwestię Janka ostatnio i pamiętałam datę.

Nie ma za co. Smile
Polecam się do usług.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Pon Kwi 13, 2009 12:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przy okazji Wielkanocy.
Umierało wielu muzyków w różnych okolicznościach, robili ku ich pamięci różne koncerty. Czemu koncert dla Fredka przeszedł do historii muzyki, czemu tylko on był robiony na tak wielką skalę (transmisje w Tv na cały świat, największa oglądalność, mega artyści na jednej scenie)? Umierał Lennon i jakoś nie było takiego czegoś, umarł Harrison to zrobili mini koncercik w Albert Hall. Po tym koncercie jedynie Live8 i Live Earth były robione na dużą skalę, ale te koncerty były dla idei, a nie ku pamięci kogoś robione. W czym tkwi fenomen tego koncertu?
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Pon Kwi 13, 2009 12:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przypuszczam, iż niebagatelną rolę odegrał tutaj fakt, iż Freddie zmarł na Aids - całe przedsięwzięcie (poza walorami artystycznymi) miało zatem także na celu zwrócenie uwagi na tę chorobę i było wg mnie także próbą podjęcia walki z nią.
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Pon Kwi 13, 2009 9:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Może dlatego, że śmierć Freddiego była wielkim szokiem. Queen byli u szczytu sławy, więc publiczność i media bardziej to odczuli. Jak zmarł Elvis czy nawet Lennon, to byli oni u schyłku sławy, a poza tym w tamtym czasie jeszcze nie robiono wielkich masowych koncertów. Po drugie w 1992 r. był schyłek epidemii Aids, to było nadal czymś nowym i nieznanym. A po trzecie większość artystów, którzy wieli udział w koncercie byli albo przyjaciółmi Freddiego albo jego wielbicielami.

Freddie był ostatnią, jak narazie, wielką gwiazdą która zmarła w tragiczny sposób. Nikt później z topu nie zmarł w tragiczny sposób. Nie liczę Cobaina - bo on zaczynał karierę i w chwili śmierci nie byłjakąś mega gwiazdą, a tak pozatym dzięki swojej smierci ludzie pamiętają że istniało takie coś jak Nirvana.
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Maleństwo



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 1664
Skąd: Miasto Łódź

PostWysłany: Pon Kwi 13, 2009 11:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z paroma Twoimi sugestiami nie mogę się zgodzić:

Marcin napisał:
Może dlatego, że śmierć Freddiego była wielkim szokiem. Queen byli u szczytu sławy, więc publiczność i media bardziej to odczuli. Jak zmarł Elvis czy nawet Lennon, to byli oni u schyłku sławy...


Z Elvisem może nawet się zgodzę (choć zaryzykowałbym stwierdzenie, że pod koniec życia Presley wciąż jednak dość specyficzną sławą się cieszył), ale napisać o Lennonie że w '80 był u schyłku sławy to IMO duże nadużycie. Facet miał dopiero czterdziestkę na karku, tryskał energią i nowymi pomysłami. Owszem, miał przed śmiercią kilkuletnią przerwę
w nagrywaniu, ale, po pierwsze, była ona zaplanowana (chciał poświęcić trochę czasu na wychowanie synka), po drugie jeszcze przed śmiercią zdołał wydać jeden ze swoich lepszych albumów ("Double Fantasy") i nagrać praktycznie cały materiał na kolejny album ("Milk and Honey" wyd. pośmiertnie w '84). Jeśli to ma być schyłek to ja każdemu takiej sławy życzę Wink

Marcin napisał:
Nikt później z topu nie zmarł w tragiczny sposób. Nie liczę Cobaina - bo on zaczynał karierę i w chwili śmierci nie byłjakąś mega gwiazdą, a tak pozatym dzięki swojej smierci ludzie pamiętają że istniało takie coś jak Nirvana.


Chociaż nie jestem wielkim miłośnikiem grunge'u to nie mogę się zgodzić - Cobain był megagwiazdą i wie o tym każdy kto w tamtych czasach żył i był wystarczająco duży żeby kupować "Bravo" albo "Popcorn" Wink Między '91 a '94 Nirvana była na absolutnym topie i choć z pewnością część jej legendy wiąże się z tragiczną śmiercią jej lidera, to jednak wydaje mi się, że pamięć o niej nie wiąże się tylko z tym wydarzeniem.

Howgh Wink
_________________




www.kot-malenstwo.blogspot.com

Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Sro Wrz 02, 2009 11:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znalazłem taki artykuł w sieci: Te klipy nie przeszły przez sito cenzury

Moje pytanie brzmi: czy panowie z Queen mieli kiedykolwiek podobne problemy (pomijając "Living On My Own")?
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Sro Wrz 02, 2009 11:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy przypadkiem "Body Language" nie miało kłopotów w Stanach?
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Czw Wrz 03, 2009 8:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Miało od klipu po okładkę singla, w USA wydali w białej kopercie z czerwonymi strzałkami. MTV odrzuciło BL.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Czw Wrz 03, 2009 9:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W Stanach było też chyba coś z Bicycle Race z powodu tych nagich pań na rowerach. O ile dobrze pamiętam
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Czw Wrz 03, 2009 10:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie na rowerach to wszędzie by pewnie wtedy nie przeszły Wink MTV jeszcze nie istniało. Ale plakat dostać można było pocztą.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
siwy111



Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 36

PostWysłany: Nie Wrz 27, 2009 2:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wie ktoś może coś więcej o tym wydaniu? (http://www.allegro.pl/item751445801_dvd_queen_freddie_mercury_live_in_europe_budapest.html) Interesuje mnie przede wszystkim jakość obrazu i dźwięku xD Czy różni się czymś specjalnie od tej wersji zamieszczonej w internecie? Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Wrz 27, 2009 3:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wedle mojej wiedzy rip z VHS oficjalnie wydanego.
Więc nic specjalnego w jakości nie uświadczysz tak samo jak wydane podobnie Japonia czy inne z VHSów.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
siwy111



Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 36

PostWysłany: Nie Wrz 27, 2009 5:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spoko xD dzięki za info Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
AveQueen



Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 523
Skąd: xtr

PostWysłany: Pon Wrz 28, 2009 8:02 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pewnie było, ale wrzuce Laughing

http://www.youtube.com/watch?v=ojKMpuvztU0&feature=related
Dobrzy są;d
_________________
WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Wto Wrz 29, 2009 7:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kensington napisał:
Znalazłem taki artykuł w sieci: Te klipy nie przeszły przez sito cenzury

Moje pytanie brzmi: czy panowie z Queen mieli kiedykolwiek podobne problemy (pomijając "Living On My Own")?

Coś kołatało mi w pamięci i znalazłam Man on fire klip nie przeszedł w MTV ze względu na dziecko w płonącym budynku.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Pią Lis 06, 2009 7:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Może to będzie zaczątek jakiejś dyskusji, ale głównie pragnę wyrazić swoją opinię. Pewnie powinienem to zrobić w recenzjach, ale nie chcę się rozbijać na dwa tematy, bo jako takiego porównania QII z ANATO jako tako chyba nie ma. Mogę się mylić bo powiem szczerze nawet nie szukałem. Ale przejdźmy do rzeczy.


Po miesiącach żmudnego poznawania nowych rzeczy. Od Porcupine Tree, przez Marillion, Pink Floyd, Opeth, Karmakanic, Slade, (...) i mnóstwa innych zespołów dziś postanowiłem po tak długiej przerwie przesłuchać Dwie wyżej wspomniane płyty. ANATO i QII. Wróciły wspomnienia, teksty, dźwięki, te najlepsze smaczki ale uderzyło mnie coś innego. Może wyłączę Marillion z mojego porównania bo jako jedyne chroni się najbardziej z pośród tych wszystkich zespołów od pewnego schematu. Odnoszę wrażenie, że każdy zespół powiela swoje wcześniejsze pomysły na następnych płytach przez co stają się łatwo rozpoznawalni ( w sensie ich brzmienie) ale to chyba powiedziałbym beznadziejnie. Dobra Queen można rozpoznać bo jest charakterystyczna gitara. W kilku zespołach jest podobnie. Ale tak generalnie. Takie same zagrywki, takie same przeciągania, zawodzenia(nie w pejoratywnym tego słowa znaczeniu bo generalnie mówię o zespołach których słuchając mi się podobał) i inne zagrywki, przez co słuchając kolejnych płyt można wstawiać mnóstwo odnośników. Wszyscy wiemy jak to z Queen było. Początek mieli fenomenalny. Właściwie to te pierwsze 5, 6, 7 płyt czy kto ile uważa za te które odznaczają ten złoty okres działalności grupy Queen. Ale... o czym chciałem mówić. Słuchając QII i ANATO w takiej kolejności. Rzadko, bardzo rzadko a może nawet wcale nie widzę żadnego naśladownictwa z płyt poprzednich. Nowe pomysły, nowe wstawki, zagrywki. Wszystko co jest na QII i ANATO się diametralnie od siebie różni. QII jest mroczne, jakieś takie strasznie ciemne, duszne. Nie wiem nie jestem dobry w wyrażaniu tego co czuję. Natomiast ANATO jest takie ... jasne? Pozytywne takie zagrane z optymistycznym nastawieniem (choć wiemy jak sytuacja zespołu przed ANATO wyglądała. Przypominając sobie jeszcze SHA, tam też jest całkowicie inaczej. Tam zagrane jest z takim pazurem. Ale do jakich wniosków chcę dojść. Może już sami doszliście. Na co najmniej pierwszych 5 płytach nie ma żadnego powielania swoich pomysłów. Czy to jest to za co głównie kocham Queen. Powoli dochodzę do wniosku, że chyba tak. Może to, że żyli w czasach gdy rock jako taki był tworzony, i oni w tym uczestniczyli, pozwoliło to im uciec jeszcze od tego powielania. Nie wiem. Może fakt, ze byli pełni pomysłów i je realizowali.
To jak się różnią ich wydawnictwa (przynajmniej te pierwsze) pozwala mi się wciąż nimi zachwycać bez szczególnego wrażenia jakoby miało mi się ich brzmienie nudzić. Musiałbym naprawdę dzień w dzień słuchać tego milion razy.
Nie wiem czy kogoś zmusiłem tym postem do jakiejś wypowiedzi. Jak tak to extra. Ale dla mnie fenomenem jest to co wyżej opisałem. Każdy zespół gra bardzo uogólniając "na jedno kopyto" co Queen w początkach działalności skutecznie od siebie odrzucało.


I tak... mam nadzieję dziś nadrobić zaległości w oceń poprzedni utwór i wyskrobać własne top Opeth... ale najpierw ANATO a potem może SHA i ADATR
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 11:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tym postem odzwierciedliłeś sytuację, w której ja jestem Smile Ostatnimi czasy przesłuchałem bądż przypomniałem sobie niemal wszystkie wielkie zespoły w historii rocka i muszę powiedzieć, że praktycznie żaden mnie nie zachwycił w takim stopniu jak nasza dobra, poczciwa Królowa. Wink I dlatego jestem dumny z tego, że to mój ukochany zespół!!!
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 2:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Można powiedzieć, że udało im się zachować równowagę między zachowaniem pewnego swoistego, spójnego stylu (brzmienie gitary Briana, harmonie wokalne, dużo fortepianu i tak dalej), który pozwala ich zidentyfikować, a autoplagiatowaniem. Inaczej, - pewne rzeczy jednak się powtarzają (słyszymy chórki, myślimy Queen), ale na zasadzie: bierzemy to co w nas najlepsze i najbardziej rozpoznawalne, ale podchodzimy do tego na nowe sposoby, umieszczamy w innym kontekście.

Ale szczerze mówiąc, nie sądzę, by Queen było tu tak wyjątkową grupą. Wasdfg7, wymieniłeś Pink Floyd - moim zdaniem ten zespół również potrafił pójść taką drogą (Rodżerze Łotersie, nie idź tą drogą!!!). Z tym, że "styl Floydów" jest msz znacznie trudniejszy do określenia - co się na niego skłąda - niż styl Queen. Wiesz to właściwie tylko wtedy, jak ich słuchasz. I powiedziałbym też, że w ich przypadku ten styl znacznie bardziej ewoluował - no i tu można się zastanowić nad niełatwym pytaniem czy bardziej różnią się od siebie QII i ANATO czy dajmy na to "Piper..." od WYWH. Ha...mi się wręcz wydaje, że to PF troszkę bardziej się zmienili, unikali kopiowania i powtarzania.
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 2:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no w sumie... Wink
IMHO QII i ANATO nie są do siebie aż tak podobne bo jednak na dwójce styl Queen jeszcze nie do końca się eee wyklarował(?). no wiadomo o co mi chodzi.
Takie typowe Queen to było chyba tylko w SSOR co ne zmienia faktu, że jest to płyta genialna i w ogóle roxuje.
Pomiędzy takim SHA a ANATO to już trochę powiązań bym jednak znalazł. O A Night i A Day nie mówię bo to są bliźniaczki. Ale wiadomo Queen słynęło z tego że grało bardzo różnorodnie takie QII i Newsy przktycznie te albumy dzieli wszystko, albo ustawienie obok siebie It's late i My Blues też niby pasują jak pięść do nosa, ale jednak pasują Wink
Jeszcze co bym tutaj chciał... ale jednak Queen nie jest jedyne IMHO King Crimson np też co chwile zmieniało styl (pomijam wpadkę z In the Wake) In the Court, Islands, Larksy albumy kompletnie inne przecież w sumie.
Zeppelini też chyba nie stali w jednym miejscu, to znaczy na początku.
Ale fakt że ogólnie w latach 70ątych Queen nagrywało bardzo różnorodnie cały czas zachowując swój styl.

w sumie napisałem tego posta a nic z niego nie wynika Rolling Eyes
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 2:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
no w sumie... Wink
IMHO QII i ANATO nie są do siebie aż tak podobne bo jednak na dwójce styl Queen jeszcze nie do końca się eee wyklarował(?). no wiadomo o co mi chodzi.
Queen II to takie dzikie ANATO bym rzekł... Wink
P.S i to właśnie powoduje że dwójka jak dla mnie jest nie do pobicia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 3:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na pierwszych czterech płytach zespół nie tylko się nie powtarzał- ale najnormalniej w świecie ewoluował i wypracowywał styl, którego efektem i uwieńczeniem było dzieło, ANATO.
Debiut był ostry, większość utworó (dosłownie dwa tylko wyjątki) bazuje na gitarowym riffie- na żadnej innej płycie takich proporcji później nie ma. QII to byłą wolność w studio, weilka produkcja, szalone aranżacje i przepych. SHA to była przebojowość, zostało trochę przepychu, ale wszystko było dosadniejsze, krótsze, bardziej zwięzłe. Po prostu przebojowe.
Na ANATO te trzy elementy ze sobą współgrały, tworząc wybuchową jakość.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 3:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tak w ogóle był podobno pomysł by ANATO i ADATR były wydane w tym samy czasie. Prawda to?
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 3:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Może przesadzam... inaczej ... na pewno przesadzam ale dla mnie Pink Floyd grali na jedno kopyto. Zaznaczam, nie znam wszystkich płyt. ale te co znam.... klawisze, jakieś dziwne istrumenty, od czasu do czasu solówka i generalni to wszystko. Teoretycznie każdy zespół tak ma. Ale Q wydaje mi się za każdym razem grali to inaczej. Jak chyba Fenderek to wykreślił ładnie. No ale drogi lemurze zgadzać się ze mną nie musisz, a to to jest tylko i wyłącznie moje zdanie, które możecie próbować zmienić, ale nie gwarantuję, że tak się stanie. Dla mnie Queen to jest fenomen i wciąż twierdzę, że jako jedyny przez tych pierwszych 5-7 płyt unikał jak ognia powtarzania siebie i im się udawało bez popadania w jakieś chore, nie z tej ziemi dźwięki. Tzn popadali w coś takiego, ale to dało im tę pozycję jaką mają. Przynajmniej w moich oczach.
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 3:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wasdfg7 napisał:
Może przesadzam... inaczej ... na pewno przesadzam ale dla mnie Pink Floyd grali na jedno kopyto.

Bezedura... Wink
The Wall, Dark Side, Animals.

Każda zupełnie inna.
Nie wspominając nawet o dwóch pierwszych albumach... oni nawet w jednym stylu się nie mieścili.

Ja nie mówię, ze Queen nie było wyjątkowe- bo było. Ale nie zabierajmy wyjątkowości innym, zeby na siłę podkreślać wielkość Królowej. Z tych pierwszych ich płyt (Queen znaczy się) ta wielkość bije jeszcze bardziej ZWŁASZCZA jeśli konkurencja jest tak mocna jaka jest... Wink Niczym wielkim nie jest być wyjątkowym wśród szarzyzny- oddajmy Królowej co królewskie. Była wyjątkowa wśród wielu innych wielkich i wspaniałych.

NAR napisał:
tak w ogóle był podobno pomysł by ANATO i ADATR były wydane w tym samy czasie. Prawda to?

Coś takiego May mówił później w wywiadach...

A i tak dla mnie na dziś Queen skończyło się (z małymi, pojedynczymi wyskokami) na The Game, gdzie już niestety też skończyła się interpretacja stylów a zaczęło się kopiowanie (Crazy Little Thing to już nie jest ich wersja rockabilly- tylko rockabilly, AOBTD nie jest ich wersją tego czarnego stylu itd, itd.). Potem było już tylko i wyłącznie (jak dla mnie) zjadanie własnego ogona. W lepszym bądź gorszym stylu, tu można debatować- ale o wyjątkowości mówić już IMO nie można. Wyjątkowi byli na pierwszych czterech płytach, można dodać ewentualnie ADATR, które jednak juz w stosunku do ANATO wyjątkowe nie jest...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 4:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

niestety, nie moge sie nie zgodzic. od the game lecialo to na leb na szyje. z pozostalych wszystkich plyt (nie lcize MiH bo to skladak), moznaby uzbierac naprawde swietną JEDNĄ plyte. a wyszlo ich 5...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 4:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bizon napisał:
moznaby uzbierac naprawde swietną JEDNĄ plyte. a wyszlo ich 5...

IMHO Innuendo aż tak tragiczne jak Works czy Magic to jednak nie jest Wink
I Can't Live With You i All God's People można by wywalić no jeszcze Hitmana nigdy nie kochałem, ale reszta to bardzo pożądne utwor jak dla mnie. Dobra do QII czy SHA startu album nie ma, ale i tak jest bardzo bardzo ok.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 4:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Napisałem Fenderku że przesadzam Razz Więc mam usprawiedliwienie. Ale i tak Pink Floyd obracało się DLA MNIE wokół fantastycznych przestrzennych klawiszy, od czasu do czasu genialnej solówki Gilmoura, i jakiegoś takiego "na siłę" rozwlekania utworów. Nie mówię, że źle im to wychodziło bo jak jest każdy wie. Byli jednym z najlepszych ale dla mnie wg jakiegoś takiego schematu lekko modyfikowanego za każdym razem. Niemniej jednak wciąż mi się wydaje, ze tak. Pierwsze 4 płyty Q to jest odejście od schematu jak się tylko da, potem nie gorsza jednakże "skopiowana" płyta ADATR... potem NOTW, Jazz i The Game... to ... inaczej.. to nie są złe płyty bo są dalej wspaniałe ( tak dla jasności... dla mnie jeszcze The Game włazi ale na siłę w ten złoty okres twórczości Queen ) i te 3 płyty były... ja wiem W pewnym sensie wpisane w jakiś schemat. Już nie było takiego multum nieschematycznych zagrywek. Dalej grali świetnie, ale już jakby się wypalili z swoją pomysłowością. Kopiowali co lepsze i niestety co gorsze zagrywki czasem.... No ale... to już nie był ten poziom co Q2; SHA; ADATR; ANATO... A co potem. Kilka absolutnie genialnych kawałków ale pośród szarej masy całkowitych przeciętniaków, które ja osobiście dalej słucham z przyjemnośćią ale to już było dno jeśli popatrzeć na to co kiedyś grała Królowa. No i Innuendo. Coraz bardziej traci w moich oczach. Absolutnie magiczne Innuendo, Don't Try So Hard, Ride the wild wind, Bijou i TSMGO.... Reszta to była miła otoczka nic ponadto... Chyba właśnie dzięki tym 5 utworom tak gloryfikuję tą płytę. Nieważne. Puenta jest taka. Queen lat 70 i ew początku lat 80 to był niedościgniony dla mnie przez nikogo wzór nowego, mającego coś nowego wnieść zespołu w światku muzycznym.
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
shamar



Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1942
Skąd: K-ce / Czewa

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 7:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
Bizon napisał:
moznaby uzbierac naprawde swietną JEDNĄ plyte. a wyszlo ich 5...

IMHO Innuendo aż tak tragiczne jak Works czy Magic to jednak nie jest Wink
I Can't Live With You i All God's People można by wywalić no jeszcze Hitmana nigdy nie kochałem,


Odp...lcie sie od "Innuendo" Twisted Evil . Swietna plyta i niczego stamtad nie nalezy wywalac.

Z "The miracle" mozna by wywalic tylko Kashogiego... tez dobra plyta
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 7:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

z miracle'a to z 1/3 bym wurzucił i by powstała całkiem przyzwoita EPka ;p

A z Innuendo to bym się jednak pozbył kilku rzeczy, na pewno All God's People, bo to głównie zaniża moją ocenę, przez resztę dam radę sie przebić (no za TAKI finał to nawet przez Hot Space bym się przebił).
Tak w ogóle to Innuendo zaraz po SHA ma chyba najlepsze solówki w histori Queen...
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
RockFan90



Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1319
Skąd: Łobez/Gdynia

PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja mam niesamowite zboczenie do solówek w TSMGO. Nie wiem skąd się to bierze, przecież nie są jakoś szczególnie wybitne (choć sam utwór jest i to bez dwóch zdań) ale po prostu dla mnie wypływa z nich coś co trudno opisać...

NAR dobrze prawi. Brighton Rock, Killer Queen,Flick, Tenement,SCC... a potem Innuendo, DTSH, These Are The Days,TSMGO...

Na Sheer Heart Attack Brian popisuje się jak na żadnej innej płycie, przynajmniej w moim odczuciu- orientalizmy we Flick, ostro i dosadnie w SCC, a Temenent do chyba Top 3 solówek Pudla w ogóle...
_________________
"Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30  Następny
Strona 26 z 30

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek