| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pią Cze 06, 2008 6:08 pm Temat postu: |
|
|
Nie ma? Wiesz w ogóle co to jest charyzma?
Sam wizerunek to nie wszystko. Gdyby nie umiał odpowiednio wszędzie wciskać swoje JA i wpływać na ludzi
,nawet największy sztab specjalistów by nie pomógł |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 06, 2008 6:10 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | | mógłby z uczuciem zaśpiewać nawet instrukcję użycia prostownicy do włosów, |
tego (no moze nie dokladnie prostownicy, ale instrukcje innego urzadzenia) probowal juz inny znany wokalista, swoja droga przyjaciel zespolu queen  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Pią Cze 06, 2008 6:36 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | Anka793 napisał: | | mógłby z uczuciem zaśpiewać nawet instrukcję użycia prostownicy do włosów, |
tego (no moze nie dokladnie prostownicy, ale instrukcje innego urzadzenia) probowal juz inny znany wokalista, swoja droga przyjaciel zespolu queen  |
Bizzy, masz na myśli Eltona Johna?
Kocie, większość polskich gwiazdek, które pojawiają się i znikają, to ludzie promowani na siłę, którym się wymyśla image, wygląd, sposób zachowania, doradza im się co mają mówić i w jaki sposób, to nie ma nic wspólnego z charyzmą, określa się grupę docelową, do której ma trafić muzyka, np. w przypadku Dody są to nastolatki płci żeńskiej w wieku 12-16 lat mniej więcej i dlatego to się sprzedaje. Zapłaci się jeszcze za jakąś pozytywną recenzję w Bravo Girl i wielu się na to nabiera. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią Cze 06, 2008 7:01 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: |
Kocie, większość polskich gwiazdek, które pojawiają się i znikają, to ludzie promowani na siłę, którym się wymyśla image, wygląd, sposób zachowania, doradza im się co mają mówić i w jaki sposób, to nie ma nic wspólnego z charyzmą, określa się grupę docelową, do której ma trafić muzyka, np. w przypadku Dody są to nastolatki płci żeńskiej w wieku 12-16 lat mniej więcej i dlatego to się sprzedaje. Zapłaci się jeszcze za jakąś pozytywną recenzję w Bravo Girl i wielu się na to nabiera. |
No i co z tego? Rubik nie jest zwyklą gwiazdką. To człowiek z wyższym wykształceniem muzycznym który potrafił wmówić tłumow, że to co tworzy, to wielka sztuka. Do tego trzeba mieć spore zdolności(i nie mówię tu wcale o tych artystycznych)
Doda i inne gwiazdki nie kreują sie ponadto na wielkich twórców, ku gwoli
Zresztą polecam obejrzenie na YouTube paru odcinków "Multimedialny Odlot"- programu który pare lat temu prowadził jeszcze nieznany nikomu Rubik.
Poobserwuj sobie jego zachowanie. Ma facio mocną osobowość medialną |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 06, 2008 8:18 pm Temat postu: |
|
|
owszem, elton jego wykonanie instrukcji obslugi piecyka jest po prostu genialne  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią Cze 06, 2008 8:20 pm Temat postu: |
|
|
| Jaki tytuł tej piosenki? xD Ludożerka chce to usłyszeć! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Pią Cze 06, 2008 10:23 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | Anka793 napisał: |
Kocie, większość polskich gwiazdek, które pojawiają się i znikają, to ludzie promowani na siłę, którym się wymyśla image, wygląd, sposób zachowania, doradza im się co mają mówić i w jaki sposób, to nie ma nic wspólnego z charyzmą, określa się grupę docelową, do której ma trafić muzyka, np. w przypadku Dody są to nastolatki płci żeńskiej w wieku 12-16 lat mniej więcej i dlatego to się sprzedaje. Zapłaci się jeszcze za jakąś pozytywną recenzję w Bravo Girl i wielu się na to nabiera. |
No i co z tego? Rubik nie jest zwyklą gwiazdką. To człowiek z wyższym wykształceniem muzycznym który potrafił wmówić tłumow, że to co tworzy, to wielka sztuka. Do tego trzeba mieć spore zdolności(i nie mówię tu wcale o tych artystycznych)
Doda i inne gwiazdki nie kreują sie ponadto na wielkich twórców, ku gwoli
Zresztą polecam obejrzenie na YouTube paru odcinków "Multimedialny Odlot"- programu który pare lat temu prowadził jeszcze nieznany nikomu Rubik.
Poobserwuj sobie jego zachowanie. Ma facio mocną osobowość medialną |
Silna osobowość i umiejętność wpływania na ludzi i przekonywania ich do siebie to jeszcze nie charyzma. Ja nie mam na myśli ludzi, którzy wejdą przez okno jak się ich drzwiami wyrzuci, tylko kogoś, kto bez specjalnego przekonywania roztacza wokół siebie jakąś aurę, która sprawia, że oczu od niego nie można oderwać, który ma to "coś" w sobie, jakąś wyjątkowość w zachowaniu, w sposobie bycia. Trudne do opisania, ale właśnie taki był Freddie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Cze 06, 2008 10:39 pm Temat postu: |
|
|
Anko793 W sumie się zgodzę, ale powiem Ci... spotakłem osopbiście Briana i- uwierz mi- ten facet wszedł do pokoju i wokół niego- dosłownie- zrobiła się jakaś aura; to jest specyficzna pewność siebie- nie kogoś kto coś udowadnia- kogoś kto już nic udowadniać nie musi... I Rubik tego za grosz nie ma, to fakt.
NATOMIST- to ciągle nie sprawia, że Z PRZEKONANIEM zaśp[iewałby czy Brian czy Fred instrukcję magnetowidu. Zabawnie- na pewno. Świetnie? Czemu nie. Ale naprawdę uważasz, ze zaśpiewałby to Z TAKIM SAMYM przekonaniem i sercem na dłoni jak zrobił to w MOTHER LOVE w obliczu śmierci albo kiedy w sumie żegnał się z miłością swojego życia Mary Austin w LOVE OF MY LIFE? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Nie Cze 08, 2008 7:01 pm Temat postu: |
|
|
Z takim samym przekonaniem na pewno nie, ja tylko twierdzę, że Freddie potrafił śpiewać z uczuciem również w piosenkach, które nie były dla niego tak osobiste jak np. Mother Love, ponieważ był świetnym wokalistą i doskonale się potrafił wczuć w klimat danej piosenki. Natomiast tych osobistych uczuć w utworach takich jak Love of My Life czy TSMGO rzeczywiście jest o wiele więcej, jednak chyba nie o tym była dyskusja, tylko o tym, że ty napisałeś że w latach osiemdziesiątych Freddie nie śpiewał z zaangażowaniem przekazując jakieś uczucia, tylko z dobrą techniką wokalną. A ja się z tym nie zgodzę, bo uważam że nawet jak utwór nie dotyczył bezpośrednio życia Freddiego i on się mało utożsamiał z tekstem, to i tak potrafił to zaśpiewać z uczuciem, czego dowodem jest np. Las Palabras de Amor. Oczywiście nie ma tam aż takiego zaangażowania i tylu emocji co w wyżej wymienionych utworach, no ale trzeba przyznać, że jakieś tam emocje na pewno są.
Tym samym dotarliśmy do punktu wyjścia hehe . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Cze 08, 2008 9:58 pm Temat postu: |
|
|
Dorzuce kilka groszy od siebie.
Uwazam, ze Freddie w latach 70tych spiewal rzeczywiscie od serca. Nawet jezeli mial do interpretacji cudzy tekst to swietnie mu to wychodzilo. Jednak tez chcialbym zauwazyc, ze poziom tekstow w tych wlasnie latach byl wyzszy niz w latach 80tych, a to tez przyczynialo sie do wiarygodnosci w spiewaniu.
Jednak przy niektorych piosenkach z lat dominacji plastiku w tworczosci Queen znalazlo sie kilka kawalkow z uczuciem. Mam tu na mysli 'Who Wants To Live Forever', 'Is This the World We Created' czy 'Life Is Real' (w szybkich kawalkach ciezko mi poznac czy cos jest spiewane z uczuciem czy tez nie). _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Cze 12, 2008 5:32 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: |
Silna osobowość i umiejętność wpływania na ludzi i przekonywania ich do siebie to jeszcze nie charyzma. Ja nie mam na myśli ludzi, którzy wejdą przez okno jak się ich drzwiami wyrzuci, tylko kogoś, kto bez specjalnego przekonywania roztacza wokół siebie jakąś aurę, która sprawia, że oczu od niego nie można oderwać, który ma to "coś" w sobie, jakąś wyjątkowość w zachowaniu, w sposobie bycia. Trudne do opisania, ale właśnie taki był Freddie. |
Neeee, to jest już upierdliwość. Żeby wzbudzać zainteresowanie tłumów nie trzeba koniecznie mieć charyzmy. Wystarczy ciekawa osobowość, no i może fragmencik tego błysku
Zdaje mi się że ktoś tu źle definiuje termin "charyzma". O, a nawet i ktosie...
| Fenderek napisał: | Anko793 W sumie się zgodzę, ale powiem Ci... spotakłem osopbiście Briana i- uwierz mi- ten facet wszedł do pokoju i wokół niego- dosłownie- zrobiła się jakaś aura; to jest specyficzna pewność siebie- nie kogoś kto coś udowadnia- kogoś kto już nic udowadniać nie musi... I Rubik tego za grosz nie ma, to fakt. |
Może i na Tobie osoba Briana wywarła spore wrażenie. Jedna to wcale nie oznacza że np. z fanem Rubika będzie tak samo.
Rubik też przyciąga tlumy, z tym że inne |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 12:46 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | Żeby wzbudzać zainteresowanie tłumów nie trzeba koniecznie mieć charyzmy. Wystarczy ciekawa osobowość, no i może fragmencik tego błysku |
No to właśnie o to mi się rozchodzi , że Rubik wzbudza zainteresowanie mimo że nie ma charyzmy, tylko ma zapewne silną osobowość i umie wpływać na ludzi. A twoim zdaniem co to jest charyzma? Uważasz, że Freddie ją miał? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 3:40 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | | kot napisał: | | Żeby wzbudzać zainteresowanie tłumów nie trzeba koniecznie mieć charyzmy. Wystarczy ciekawa osobowość, no i może fragmencik tego błysku |
No to właśnie o to mi się rozchodzi , że Rubik wzbudza zainteresowanie mimo że nie ma charyzmy, tylko ma zapewne silną osobowość i umie wpływać na ludzi. A twoim zdaniem co to jest charyzma? Uważasz, że Freddie ją miał? |
Charyzma to zbiór cech osobowości które umożliwiają jednostce wybudowanie własnego autorytetu
Ponadtyo osoby charyzmatyczne są bardzo pewne siebie i łatwo zdobywają zaufanie ludzi/grupy ludzi do których się kierują
No ja niby można wzbudzić zainteresoawnie nie mając charyzmy? O_o
Może jeszcze powiesz że ma ciekawą osobowość(Nie, nie powiesz, nie klaszczesz u Rubika)
Poza tym to co wyliczyłaś, czyli ;silna osobowość i umiejętność wpływania na ludzi są cechami osoby charyzmatycznej
Głupie pytanie. Jasne że miał. W dodatku posiadał chlorellnie ciekawą kolorową osobowość.-i to właśnie czyniło go pociągającym(eeee, ale nie w tym se(x)nsie!) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 8:35 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | No ja niby można wzbudzić zainteresoawnie nie mając charyzmy? |
Można, chociażby pokazując kawał gołej dupy w teledysku .
| kot napisał: | | Poza tym to co wyliczyłaś, czyli ;silna osobowość i umiejętność wpływania na ludzi są cechami osoby charyzmatycznej |
Są, ale nie tylko one decydują o tym, czy ktoś jest charyzmatyczny czy nie, dlatego nie możesz powiedzieć, że wszyscy którzy mają silną osobowość i umieją wpływać na ludzi są charyzmatyczni. To tak, jakbyś powiedziała, że jeżeli cechą skinów jest nietolerancja, to znaczy że wszyscy nietolerancyjni są skinami. To takie odwracanie kota ogonem . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 9:52 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: |
Można, chociażby pokazując kawał gołej dupy w teledysku . |
Z tym ze jest to krótkotrwałe
Chodziło mi o zainteresowanie w szerszym tego słowa znaczeniu
| Anka793 napisał: |
| kot napisał: | | Poza tym to co wyliczyłaś, czyli ;silna osobowość i umiejętność wpływania na ludzi są cechami osoby charyzmatycznej |
Są, ale nie tylko one decydują o tym, czy ktoś jest charyzmatyczny czy nie, dlatego nie możesz powiedzieć, że wszyscy którzy mają silną osobowość i umieją wpływać na ludzi są charyzmatyczni. To tak, jakbyś powiedziała, że jeżeli cechą skinów jest nietolerancja, to znaczy że wszyscy nietolerancyjni są skinami. To takie odwracanie kota ogonem . |
Zapomniałam dodać frazy "między innymi"
Czujesz odrazę do Rubika i jego muzyki,
więc nie przyjmujesz do wiadomości że ktoś taki może posiadać jakieś szczególne cechy.- To się nazywa zaślepiona nienawiść |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 10:00 pm Temat postu: |
|
|
Nawet mi się tego komentować nie chce... Z jakiego mojego posta wywnioskowałaś, że jestem zaślepiona przez nienawiść do Rubika? Ja w przeciwieństwie do ciebie staram się pisać zachowując jakiś poziom dyskusji i nie obrażając nikogo, a ty piszesz że niektóre utwory Queen to gówno. I kto tu jest zaślepiony nienawiścią?? Kończę tą dyskusję bo widzę że się robi coraz bardziej absurdalna. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 10:04 pm Temat postu: |
|
|
jakkolwiek z kotem sie rzadko kiedy zgadzam, tak nie wiem co ma zaslepienie nienawiscia do stwierdzenia, ze niektore kawalki queen to gowno ja zaslepiony nienawiscia nie jestem (poza pojedynczym przypadkiem mojej bylej i jej zelboya), ale tez uwazam, ze niektore kawalki queen to hmmm no nie uzyje slowa gowno, ale gnioty  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 10:15 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | Nawet mi się tego komentować nie chce... Z jakiego mojego posta wywnioskowałaś, że jestem zaślepiona przez nienawiść do Rubika? Ja w przeciwieństwie do ciebie staram się pisać zachowując jakiś poziom dyskusji i nie obrażając nikogo, a ty piszesz że niektóre utwory Queen to gówno. I kto tu jest zaślepiony nienawiścią?? Kończę tą dyskusję bo widzę że się robi coraz bardziej absurdalna. |
Chociażby po tym. Złość ładnie wychodzi
Nienawiść może to zbyt mocne słowo....niechęć.
90% fanów muzyki w prawdziwym tego słowa znaczeniu
robi się zielona na samo słowo Rubik. W takim wypadku trudno cokolwiek obiektywnie ocenić
A co do powiązania....to widzę że Bizzy mnie wyręczył
A poziom jaki mam, taki mam. U nas, w środowisku dresiarskim uchodzę za inteligenta
YO!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Cuidado Llama!

Dołączył: 14 Cze 2007 Posty: 127 Skąd: Z wykopalisk
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 10:21 pm Temat postu: |
|
|
Ostatecznie kot wie co mówi nt Rubika, c'nie? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 10:24 pm Temat postu: |
|
|
| A jak! W końcu Rubik to mój fan! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 10:53 pm Temat postu: |
|
|
| Tak się składa, że moja dobra znajoma śpiewa w chórze u Rubika i wedle niej prywatnie Rubik to kawał chamidła. Zresztą on z muzyki klasycznej robi szopkę dla mas - dyryguje odwrócony tyłem do orkiestry, śpiewa przy tym. Jego managerowie mają wyczucie koniunktury - pierwsze słynne dzieło wydał Rubik po śmierci Papieża i jemu było dedykowane. Biorąc pod uwagę, że jedyna płyta nagrana na podstawie homilii papieskich rozeszła się w, o ile mnie pamięć nie myli, blisko milionowym nakładzie, był to strzał w dziesiątce. Cała rzesza ludzi kupi każdego gniota pod warunkiem, że będzie miał podtytuł w stylu "Hołd JP2". Przyznaję, że "Psałterz Wrześniowy" to niezła płyta popowa, "Rubikon" to już gniot, jakich mało, innych nie znam, ale na litość, to zwykły komercyjny do szpiku kości pop! A "Multimedialny Odlot" to mizerny program, każdy gracz wam o tym powie. Z tamtego okresu dużo lepszy był "Escape" Emila "Emiliusa" Leszczyńskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 10:54 am Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | | a ty piszesz że niektóre utwory Queen to gówno |
Większość osób tak uważa ...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 6:31 pm Temat postu: |
|
|
Kocie, w takim razie ja należę do tych pozostałych 10 procent bo chociaż muzyki Rubika nie lubię to do niego jako człowieka nic nie mam bo go nie znam osobiście.
A co ma gówno do zaślepienia nienawiścią?? Może i niewiele ale chciałam przez to porównanie pokazać, jak idiotyczne było to, co napisał Kot o mnie, że niby jestem zaślepiona nienawiścią do Rubika, bo w paru postach napisałam że moim zdaniem facet nie ma charyzmy. Też mi przejaw nienawiści.
A porównywanie sztuki do gówna jest bliższe poziomowi niejakich neonazistów, którzy jak wiadomo miłością do całego świata nie pałają. Oni uwielbiają takie hasła.
BTW: Ten twój post Kocie o tej nienawiści mnie nie zezłościł, ja się na takie tanie chwyty nie nabieram. W ogóle jestem cierpliwą i zdystansowaną osobą i dużo trzeba, żeby mnie z równowagi wyprowadzić . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 6:42 pm Temat postu: |
|
|
ok, w momencie przeczytania o neonazistach przestalem kompletnie rozumiec o co chodzi i jaki jest tok twojego rozumowania porownanie nazwania sztuki gownem do neonazistow niestety wykracza poza ramy mojej wyobrazni _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 7:17 pm Temat postu: |
|
|
Krócje mówiąc :
I don't understand tej dyskusji . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 8:09 pm Temat postu: |
|
|
Mało kto rozumie produkty wyjściowe moich zbytnio pokręconych zwojów mózgowych, czasem ja sama ich nie rozumiem . Ale spróbuję wyłożyć jaśniej o co mi chodziło. Jak czasami oglądam jakieś reportaże o neonazistach to oni często rzucają w stronę kamery takimi hasłami: "Żydzi to g..., pedały do gazu", i tym podobne które mi nawet jak je tylko cytuję to nie chcą przejść przez klawiaturę. I jak Kot tak napisał że niektóre piosenki Queen to gówno to jakoś mi się skojarzyło. Generalnie chodzi mi o jakąś taką pogardę i kompletny brak zrozumienia dla myślących inaczej, bo ja na przykład, choćbym nie lubiła jakiejś muzyki to staram się z taką pogardą nie wypowiadać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 11:12 pm Temat postu: |
|
|
Hey folks... ya know what REALLY grinds my gears? (c) Peter Griffin
Wkurza mnie bardziej od epatowania nienawiścią, od wyzywania jakiejś tam muzyki od gówna, czy nawet braku tolerancji dla "myślących inaczej" pieprzona bezkrytyczność w stosunku do JAKIEGOKOLWIEK zespołu. OK Queen to klasyka rocka, ile byśmy wody nie wylali nikt im tego nie odbierze, ALE! ALE!! średnio osłuchany meloman doskonale wskaże ze 100 albumów z lat 80. lepszych od wszystkiego co panowie z Q zrobili w tymże okresie... Gówno? Nie. Raczej cholerny brak wyobraźni, czy pomysłów. Te płytki z lat 80 no może poza Game i AKOM są po prostu strasznie niespójne, bardzo odtwórcze i nużą po trzecim przesłuchaniu. A do naprawdę dobrych krązków całe życie się wraca (Innuendo, ANATO, SHA, I, II, NOTW)
Niektóre rzeczy się na tym forum nie zmieniają, zawsze będą młodsi stażem fani, którzy dopiero co połknęli bakcyla (albo z góry założyli że nie będą słuchać nic innego niż Q for a lifetime) i będą gryźć i kąsać w obronie "I Want to Break Free". Z tego się wyrasta na szczęście.
Przypomina mi to jedną wiekową dyskusję na Queen On-Line gdy ktoś tam rzucił tekst że na jakiejś tam wersji NOTW Sheer Heart Attack jest o 2 sekundy dłuższy, od pierwowzoru. łomatko, rzeczywiście, cudo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 11:16 pm Temat postu: |
|
|
no wiesz, jak na starym forum crystala napisalem, ze najslabsza plyta queen jest the works to zostalem wyzwany od debila i gluchego, bo the works to dzielo sztuki w kazdym calu i najlepsza plyta wszechczasow to tak apropos bezkrytycznosci muzycznej czesci osob  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 3:16 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem czy te aluzje to do mnie były , ale ja wcale nie chcę, żeby każdy zaraz zaczął kochać The Works, jak taki wniosek wyciągnęliście z moich postów to chyba w ogóle nie zrozumieliście o co mi chodzi. Chodzi mi o bluzgi nie poparte żadnymi argumentami, jak ktoś normalnie pisze, że jego zdaniem płyta ta i ta nie jest dobra bo to i to, to ja się tego nie czepiam, czasami z takich krytycznych recenzji można się sporo dowiedzieć, jak są profesjonalnie napisane, ja też często zmieniam zdanie na temat jakiejś płyty, która najpierw mi się wydawała niezła, a potem stwierdzam, że jednak nie.
Sami się wkurzaliście jak ktoś tu dał linka do artykułu z o2 na temat Queen i PR, głównie ze względu na język jaki był tam użyty. Mi chodzi dokładnie o to samo. Widocznie wam przeszkadza taki język tylko wtedy, jak ktoś pisze coś z czym się nie zgadzacie. Zauważyłam też, że jak ktokolwiek na tym forum ośmieli się napisać cokolwiek pozytywnego na temat Works, AKOM lub Hot Space, to od razu przypina mu się łatkę bezkrytycznego fanatyka, który kompletnie nie zna się na muzyce albo nowicjusza, który dopiero co przesłuchał po raz pierwszy The Works i się podnieca za bardzo. Hamburger wspominał że za oznaki sympatii dla Las Palabras de Amor grozi pożarcie, ale nie sądziłam że aż tak .
BTW: z tymi neonazistami to rzeczywiście przesadziłam, dlatego jak Kota uraziłam, to przepraszam, ale Kot z tym Rubikiem też przesadził trochę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|