| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 1:26 am Temat postu: |
|
|
Rzeczywiście mogłoby to byc niezłe, ale nie wiem czy wykonalne, bo Freddie to w gruncie rzeczy zwierzę sceniczne, które uwielbia robić show,a nie jakiś podgatunek wampira siedzącego w mrocznej sali zamku w Transylwanii i grającego przy świecach Love Kills Facet miał za duży temperament na siedzenie przy klawiszach non-stop. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 2:45 pm Temat postu: |
|
|
Jako jeden czy dwa koncerty, coś podobnego co zrobił Elton John - byłoby to jak najbardziej wykonalne i na dodatek wspaniałe. Jako tournee - skądże. Gdzie on by w takich małych salkach znalazł miejsce na pajacowanie Nie ten styl, jak sądzę.
A teraz zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie taki solowy recital Freddiego z fortepianem (FORTEPIANEM, NIE PIANINEM, DO JASNEJ CHOLERY ) w latach siedemdziesiątych...powiedzmy 77 czy 78. Nevermore, White Queen, My Melancholy Blues, Seaside Randezvous, Jealousy, Don't Stop Me Now, Death On Two Legs...AAAAAHHHH _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 2:53 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | (FORTEPIANEM, NIE PIANINEM, DO JASNEJ CHOLERY ) |
A w cholere idz z tym pian... fortepianem
Ja wlasnie o takiej setliscie z lat 70-tych myslalem.. i faktycznie- nie myslalem o calej trasie; raczej jeden, odosobniony koncert- i nagrac i na DVD...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 22, 2008 11:01 pm Temat postu: |
|
|
Czy tylko ja mam takie wrażenie, że Get Down Make Love to takie Queenowe Dazed And Confused? Chodzi mi głównie o basowy początek, rozimprowizowanie na koncertach (choc nie tak jak pół godziny u Led Zeppelin, heh), popis gitarzysty a potem powrót wokalu... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
astera_94

Dołączył: 08 Lip 2007 Posty: 112 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: Nie Lut 10, 2008 8:25 pm Temat postu: |
|
|
Nie bardzo wiem gdzie zaczać taki temat. W "Pytaniach" głupio, nowego tematu nie potrzeba więc wkładam to tu...Najwyżej się przeniesie
Tak dziś sobie znalazłam "Another One Bites The Dust" w wykonaniu...Captain Jack?
http://pl.youtube.com/watch?v=wC4UvfssXuo
Wie ktoś, o co w tym chodzi? Chyba, Queen było pierwsze i jest to ICH piosenka. Wiem, że Nirvana np. stworzyła własną wersję...Czy to też coś takiego? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lut 10, 2008 8:35 pm Temat postu: |
|
|
| astera_94 napisał: | Tak dziś sobie znalazłam "Another One Bites The Dust" w wykonaniu...Captain Jack?
http://pl.youtube.com/watch?v=wC4UvfssXuo
Wie ktoś, o co w tym chodzi? Chyba, Queen było pierwsze i jest to ICH piosenka. |
Kilkanaście lat temu powstał cały album z coverami ("total crap" według Rogera, ale mnie się podobał). Jednym z wykonawców była właśnie formacja Captain Jack.
http://www.queenpicturehall.com/albums/qrelqdt1.shtml _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 10, 2008 10:09 pm Temat postu: |
|
|
Ja popieram Rogera...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kevin spacey

Dołączył: 29 Lis 2003 Posty: 147 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 12:29 am Temat postu: |
|
|
| astera_94 napisał: | | Wiem, że Nirvana np. stworzyła własną wersję...Czy to też coś takiego? |
grali na otwarcie jednego z koncertów jam w oparciu o AOBTD. nie słyszałem tego, ale podejrzewam, że zagrali to dla jaj i pewnie z mnóstwem pomyłek (mniej więcej jak ich cover "the end" doorsów ), bo Cobain nie był wybitnym gitarzystą
ale proszę, nie porównuj Nirvany do Captain Jack...  _________________ koniec przekazu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
astera_94

Dołączył: 08 Lip 2007 Posty: 112 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 1:02 pm Temat postu: |
|
|
| kevin spacey napisał: | | astera_94 napisał: | | Wiem, że Nirvana np. stworzyła własną wersję...Czy to też coś takiego? |
grali na otwarcie jednego z koncertów jam w oparciu o AOBTD. nie słyszałem tego, ale podejrzewam, że zagrali to dla jaj i pewnie z mnóstwem pomyłek (mniej więcej jak ich cover "the end" doorsów ), bo Cobain nie był wybitnym gitarzystą
ale proszę, nie porównuj Nirvany do Captain Jack...  |
Co racja, to racja To był eee...skrót myślowy
Dobra, już wszystko wiem. Dzięki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 1:44 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | Co Wy chcecie od Kapitana Jacka...może twrzył szambo, ale za to jakie zabawne . |
Czy ja wiem czy szambo ? Kawałki na dyskotekę nawet fajne, przecierz nie każdy musi grzebać się w 1000 ścieżek i podkładów. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 3:12 pm Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: | | mike napisał: | Co Wy chcecie od Kapitana Jacka...może twrzył szambo, ale za to jakie zabawne . |
Czy ja wiem czy szambo ? Kawałki na dyskotekę nawet fajne, przecierz nie każdy musi grzebać się w 1000 ścieżek i podkładów. |
Szambo- BO na dyskoteke...- temu i 10000 sciezek by nie pomoglo
each to their own, each to their own...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 3:32 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Łosiu napisał: | | mike napisał: | Co Wy chcecie od Kapitana Jacka...może twrzył szambo, ale za to jakie zabawne . |
Czy ja wiem czy szambo ? Kawałki na dyskotekę nawet fajne, przecierz nie każdy musi grzebać się w 1000 ścieżek i podkładów. |
Szambo- BO na dyskoteke...- temu i 10000 sciezek by nie pomoglo
each to their own, each to their own...  |
A po co skomplikowana muzyka na dyskotece, co złego widzisz w dyskotece ? Miejsce dla ludzi żeby poszaleć i zabawić się. Ja nie latam co tydzień na nie ale od czasu do czasu można się zabawić, chyba że ktoś zamierza tańczyć przy March of The Black Queen, ale jak dla mnie to już jest głupie.
Na studniówce gdzie leciała taka właśnie muzyka najlepiej bawil się ci co słuchają na codzień Rocka i Metalu... lol ? _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 3:41 pm Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: | A po co skomplikowana muzyka na dyskotece, co złego widzisz w dyskotece ? Miejsce dla ludzi żeby poszaleć i zabawić się. Ja nie latam co tydzień na nie ale od czasu do czasu można się zabawić, chyba że ktoś zamierza tańczyć przy March of The Black Queen, ale jak dla mnie to już jest głupie.
Na studniówce gdzie leciała taka właśnie muzyka najlepiej bawil się ci co słuchają na codzień Rocka i Metalu... lol ? |
nie mowilem ze ma byc skomplikowana muzyka na dyskotece- tam niech sobie leci co chce.
ja dyskoteki omijam jak najszerszym lukiem, nienawidze tanczyc, nie znam nic gorszego niz atmosfera dyskoteki (nie odpowiada mi i tyle), nie czuje sie w takim miejscu dobrze, muzyka mnie tylko i wylacznie wk...a, nawet w takim miejscu. Wiem ze tego nie zmienie- wiec nie chodze. Tak mam. Tanczyc mozna do ambitniejszych rzeczy- nie, nie TMOTBQ. Ale np. tango I na mojej studniowce gral zespol- grali T.Love, Chlopcow z Placu Broni- jak niektoer kapele na weselu. Zabawa byla na 102. Gdyby nam zapodali jakims Captain Jackiem mysle ze polow ludzi by sie niezle wkurzyla- ale tez zadbalismy za wczasu zeby muzycznej szmiry nie bylo (nie wiem czy to dlatego ze chodzilem do Technikum- ale klase mialem BARDZO rockowa).
Sorry- ale na dyskotekach to nie ejst taniec- to jest jakies podrygiwanie w rytm motorycznego lupania; dziekuje, NIGDY wiecej moja noga w takim miejscu nie postanie i.... nie uwazam ze cokolwiek trace
Powtarzam jeszcze raz- de gustibus. Powyzsze jest moje. nikomu chodzic nie zabraniam. Mnie mierzi i dziala jak plachta na byka. Howgh. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 3:53 pm Temat postu: |
|
|
A kto powiedział że coś, co jest proste musi od razu być do kitu?
Istnieje wiele świetnych prostych i zarazem miłych dla ucha kawałków przy których można sobie poskakać i odczuwać z tego powodu radochę
(ja sama również unikam wszelakie dyskoteki-bo to nie dla mnie, zbyt wielu nieznanych ludzi wokół )
Istnieje też wielu irytujących wykonawców (vide Cpt. Jack) których żaden fan rocka nie jest w sanie ścierpieć.
Zresztą podobnie jest w drugą stronę. Fan lżejszych klimatów wysiada gdy słyszy hard rockowe szaleństwa
Trzeba zwyczajnie znaleźć złoty środek który zadowoli zarówno jednych jak i tych drugich bez przeginania w żadną ze stron |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 3:56 pm Temat postu: |
|
|
Dokładnie. Z tym, że mnie Kapitan Jacek nie przeszkadza, wręcz kojarzy mi się z dzieciństwem (album -> "The Mission"). Prawda jest taka, że z wielu tego typu wykonawców mam pompę, a jednak niektóre kawałki potrafią wpaść w ucho.  _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 5:15 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | A kto powiedział że coś, co jest proste musi od razu być do kitu? |
Na pewno nie ja. tak samo jak uwielbiam YES tak samo lubie proste rzeczy- ale akurat nie dyskotekowe. Nie ten poziom, ni ete instrumentarium, rytm 4 x 4 (obecny w 99% utworow) nie wzbudza u mnie podrygu nogi tylko odruch wymiotny- tak po prostu...
I nie wiem- ja jestem bardzo wybiorczy co do obszaru estetycznego ktory mi odpowiada. Nie lubie na przyklad sluchac The Cure- nie odpowiada mi to instrumentarium, ta ekspresja. ALE- ciagle uwazam ze sa wielkim zespolem, po prostu nei podchodza mi. Natomist muzyka dyskotekowa... sa rzeczy jak mowisz proste- i te sa dobre. Czasami to co prostsze potrafi byc celniejsze od skomplkowanych form, czesto bedacych niczym innym tylko sztuka dla sztuki. Ale jest roznica miedzy "proste" a "prostackie"- a tego juz nie znosze... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 5:21 pm Temat postu: |
|
|
ja generalnie mam wrazenie, ze muzyka pop czy nawet disco te 15-20 lat temu stala o niebo wyzej niz ta obecna... no przeciez qrde ja sluchajacy rocka o 8 roku zycia do dzisiaj znam niemal na pamiec 'no limit', 'be my lover' i inne tego typu hiciska (juz nawet nie bede wspominal o bee gees itd.. wiem, muzycznie obciach, ale na imprezach sprawdza sie idealnie hehe) i powiem wiecej - czesc nawet mam na dysku, bo czasem nachodzilo nas na sluchanie tego typu rzeczy przy odpowiednim humorze.. natomiast tego, co teraz leci masowo w stacjach tv sluchac absolutnie nie jestem w stanie... chyba za stary jestem  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 5:26 pm Temat postu: |
|
|
Ja tam lubie wszelakie hity [te z tych "chujowszych", Bee Gees czy Boney M to przy nich niemal King Crimson ] Nie ma to jak iść do klubu czy dyskoteki jakiejś takiej lightowej wypić kilka piwek, poznać jakieś koleżanki nowe i tańczyć Wiem, troche żałosne jak na fana rocka, ale co zrobic, nikt nie jest idealny
"Majorka, Extasy And Motion,
Oh Oh Oh,
That`s Majorka
Majorka, Give Me Your Devotion,
Oh Oh Oh
That`s Majorka
xD" _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 6:25 pm Temat postu: |
|
|
majorka to byl hit mojego polmetka w liceum <lol> lecialo chyba z 10 razy i wszyscy szaleli do tej pory jak ktos wspomni z ludzi z klasy majorke, to sie wszystkim polmetek przypomina  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 7:52 pm Temat postu: |
|
|
tak, ten hit tez znam hm male dlaczego offtop? w koncu, to dyskusja na maly, ale ciekawy temat... a ze nie zwiazany z queen hmmm...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 9:10 pm Temat postu: |
|
|
Ja po prostu chyba tak strasznie nie znoszę współczesnej muzyki tanecznej (czy dyskotekowej czy jak to zwał), że nie mam najmniejszego zamiaru wyrażać przez nią siebie w żaden sposób- wyrażam swój stosunek do tego wychodząc Jestem tak bardzo oddany tej dziedzinie sztuki (muzyka), że wszelkie jej tandetne odmiany działąją na mnie jak płachta na byka... pewnie dlatego, że w radio non-stop będę musiał sdłuchać jakiegoś ultragównianego przeboiku (i nie da się uciec, bo to badziewie jest wszędzie...!), zaś coś ciekawszego muszę wygrzebywać Bóg wie skąd...
Dajcie mi jakąś dancingową kapelę, niech nawet grają rzeczy w stylu TAKIE TANGO czy inne banały- ale na poziomie, niech grają z jakąś iskrą- to nawet przy "Serca dwa serduszka małe dwa" się pobawię, a co... zwłaszcza po kilku . Byłem na weselach, na których kapele były rewelacyjne- a bynajmniej nie grali ani pink Floyd ani Metalliki Ale... Dr.Alban, 50 Cent, hip hop, Captain jack czy inna Britney... to już za dużo na moją tolerancję... ja przeżywam taką muzykę okazując jej pogardę jaką do niej żywię- tyle. Do tanecznej muzyki jako takiej nic nie mam- ale taneczna muzyka TEŻ może być zagrana na poziomie... To nie musi być AMBITNE w tych samych kategoriach co wczesne Genesis... ale niech będzie po prostu pożądnie zagrane przez utalentowanych ludzi (You Don't Fool Me na przykład, albo niektóre hiciory Genesis z lat 80-tych)... na dyskotekach staje się to marzeniem ściętej głowy... Robbie Williams leci z głośników- ja NIE WYJDĘ na parkiet choćby mnie wszystkie pięć Spice Girls zapraszały Koleżanki można poznawać i przy fajnej muzyce, w fajnym otroczeniu... Swoją "koleżankę" poznałem na koncercie Balcara, tak ze dwa-trzy lata zanim dołąćzył do Dżemu, wtedy grał z Końcem Świata (jest też inna kapela o tej samej nazwie, bardziej znana- to nie oni). Wcześniej się koleżanki poznawało jak nie przez gitarę to przez fajne płyty przyniesione na imprezę... Ale żadna laska nie jest warta tego, żebym tańczył przy "Be My Lover"...
Nie słyszałem o tym utworze "[/Offtop]". Z którego to roku?  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 9:21 pm Temat postu: |
|
|
O, tu już jak najbardziej
Sama jestem cofnięta jeśli chodzi o muzykę o jakieś dobre 20 lat i nie jestem w stanie znieść wspólczesnej muzyki tanecznej
(to co znam w zupełności starczy aby uciekać gdzie pieprz rośnie)
Dzisiejsze twory są nie do przesłuchanie, nie to co 'dawne' emm....."Haddaway-What is Love?"- uwielbiam to
choć taki Mika gra całkiem przyzwoitą muzykę rozrywkową
Rzygać mi się chce gdy po raz kolejny słyszę "Kanikuły".
Ucząc się w liceum z radiowęzłem byłam zmuszona do przesłuchiwania tego na niemal każdej przerwie
i żadne słuchawki i odtwarzacz muzyczny nie pomagał...
To powodowało u wzmożenie agresjki i problemy z koncentracją
(gdybym to ja uczyła się tam od początku to pokazałabym gówniarzom co znaczy prawdziwa muzyka:d)
Aha, bardzo lubię Boney M
ra ra Rasputin... ;f |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 9:26 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | Dzisiejsze twory są nie do przesłuchanie, nie to co 'dawne' |
Nie znacie się "dzisiejsze" utwory są tak samo dobre jak te z lat dziewięćdziesiątych (choć mają nieco mniejsze zabarwienie sentymentalne).
| kot napisał: | emm....."Haddaway-What is Love?"- uwielbiam to |
<blurp> <hik> <rzyg>
Już Ci mówiłem tysiąc razy, że "Rock My Heart" jest lepsze
| kot napisał: | | choć taki Mika gra całkiem przyzwoitą muzykę rozrywkową |
Pełna zgoda. Ale są też inni, którzy w niczym mu nie ustępują.
| kot napisał: | | Rzygać mi się chce gdy po raz kolejny słyszę "Kanikuły". |
Rosyjska muzyka jest śliczna, bez względu na gatunek.
| kot napisał: | Aha, bardzo lubię Boney M
ra ra Rasputin... ;f |
Rasputin, dwaputin, trzyputin... _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 9:29 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Ale żadna laska nie jest warta tego, żebym tańczył przy "Be My Lover"...
Nie słyszałem o tym utworze "[/Offtop]". Z którego to roku?  |
1995
http://www.youtube.com/watch?v=klIeYU0UUuQ
tak, wiem hehehehe
ale najlepszy obrazek byl ponad rok temu na zlocie fanow gn'r w lodzi jak najlepsza zabawe mielismy podczas takich hitow wlasnie jak sugar baby love albo what is love .... nawet my heart will go on odspiewalismy  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 9:33 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: |
1995
http://www.youtube.com/watch?v=klIeYU0UUuQ
tak, wiem hehehehe
ale najlepszy obrazek byl ponad rok temu na zlocie fanow gn'r w lodzi jak najlepsza zabawe mielismy podczas takich hitow wlasnie jak sugar baby love albo what is love .... nawet my heart will go on odspiewalismy  |
Ahhh, przypominają mi się czasy gdy chodziłam do podstawówki. Z tym że wówczas brzydziłam siętego typu muzyką
| Kensington napisał: |
Nie znacie się "dzisiejsze" utwory są tak samo dobre jak te z lat dziewięćdziesiątych (choć mają nieco mniejsze zabarwienie sentymentalne). |
Może jakieś przykłady, linkasy?
| Kensington napisał: |
<blurp> <hik> <rzyg>
Już Ci mówiłem tysiąc razy, że "Rock My Heart" jest lepsze |
A ja mówiłam że Rock My Heart to gówno. Trzeba być zboczeńcem żeby takie coś lubić
| Kensington napisał: |
Pełna zgoda. Ale są też inni, którzy w niczym mu nie ustępują. |
Dowody proszę
| Kensington napisał: |
Rosyjska muzyka jest śliczna, bez względu na gatunek. |
To nie jest rosyjska muzyka, to jest rosyjskie techno-obrzydlistwo a w tym przypadku nie ma znaczenia pochodzenie
| Kensington napisał: |
Rasputin, dwaputin, trzyputin... |
xD
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Pon Lut 11, 2008 9:35 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 9:34 pm Temat postu: |
|
|
kanikuly nie maja z techno nic wspolnego  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 9:36 pm Temat postu: |
|
|
Widzę że mam ze znawcą do czynienia
Nie wim, nawet myśleć o tym nie chcę... Gorszego okropieństwa w życiu nie slyszałam (mdli mnie na samą myśl o TYM ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|