| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Całym sercem jestem z :P : |
| rock n' rollowymi luzakami |
|
53% |
[ 26 ] |
| fanami progres rocka (pink n' floydowymi luzakami) |
|
46% |
[ 23 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 49 |
|
| Autor |
Wiadomość |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 12:52 am Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | Het - ostatni rock n' rollowy luzak
ktoś musi  |
Ej nie przesadzaj , pink floyd do dosyć przystępna muzyka , nie jest aż tak ciężka czy nudna . Pink Floyd to ikona rocka jak deep purple czy led zeppelin
Ja po prostu szanuje piękną historie muzyki rockowej , której ten zespól jest nieodłącznym elementem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 12:54 am Temat postu: |
|
|
I musisz wiedzieć, Lukas, że tak samo jest z nami i takimi zespołami jak Deep Purple czy Black Sabbath! _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 1:15 am Temat postu: |
|
|
Nie znaczy to jednak , że zmieniłem kierunek zainteresowań w muzyce rockowej . Nadal dla mnie rock to energia i najpełniej dostarcza jej mocny hard rock .
Z pink floyd to zaczęło się w sumie dzięki temu , że zainteresowałem się muzyką relaksacyjną , która przy odpowiednim oświetleniu , wystroju wnętrza , zapachu itp. daje niesamowite doznania . Po niedługim czasie stwierdziłem , że spokojna muzyka pink floyd przy świetle świec również może wywoływać podobne efekty . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 1:46 am Temat postu: |
|
|
A od jakich płyt/utworów zacząłeś? _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 10:10 am Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Z pink floyd to zaczęło się w sumie dzięki temu , że zainteresowałem się muzyką relaksacyjną , która przy odpowiednim oświetleniu , wystroju wnętrza , zapachu itp. daje niesamowite doznania . Po niedługim czasie stwierdziłem , że spokojna muzyka pink floyd przy świetle świec również może wywoływać podobne efekty . |
to ja obrałem inny nurt np. Jazz i Soul  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 2:31 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | A od jakich płyt/utworów zacząłeś? |
Płyt na razie nie mam . Pierwszy kawałek , który naprawdę pokochałem to "Shine on you crazy diamond" a pierwsza płyta "Atom Heart Mother" a właściwie 2 kawałki z niej przegenialna psychodelia "If" i dosyć specyficzna ballada "Summer '68" . Te 2 kawałki lubiłem nawet wtedy gdy nie miałem najlepszego zdania o zespole . Jak można się domyślić lubię też "another brick in the wall pt. 2" za funkującą gitarke i chórek .
Ostatnio pobieżnie zapoznałem się z pierwszą płytą "the piper at the gates of dawn" i przyznaję psychodelia pierwsza klasa . Niebawem zamierzam sobie ją kupić , ale normalne pojedyncze wydanie z 1994 r. , nie lubie ozdobników i bonusów . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 2:38 pm Temat postu: |
|
|
ja mogę się przyznać że lubię nawet płytę Animals ale w moim przypadku "lubię" to jeszcze za mało
Miałem kiedyś płytę Dark Side Of the Moon lecz na tej płycie po za świetnym "Money" jest ona tylko dla mnie katorgą. I skończyła swój żywot na allegro  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 2:49 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | ja mogę się przyznać że lubię nawet płytę Animals ale w moim przypadku "lubię" to jeszcze za mało  |
no to Het ja mam podobnie , Pink Floyd poprostu lubie , nie uwielbiam lecz lubie i uważam wręcz , że do wprowadzenia się w odpowiedni , magiczny nastrój niektóre płytki są idealne  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 4:22 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Miałem kiedyś płytę Dark Side Of the Moon lecz na tej płycie po za świetnym "Money" jest ona tylko dla mnie katorgą. I skończyła swój żywot na allegro |
The Wall-długie, ale według wielu ich najbardziej 'rockowa' płyta. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 4:57 pm Temat postu: |
|
|
Ale The Wall jest smutne, przygnębiające i nie ma "kopa", którego tak oczekują od wykonawcy luzacy. To na pewno nie jest dobry album dla nich. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 5:08 pm Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie Money to najsłabszy numer na tym wybitnym albumie...
W'gle dochodzę do wniosku, że PF skończyło się na WYWH. Potem to był Roger Waters Band (co nie znaczy, że nie nagrali wtedy świetnych rzeczy) i na koniec David Gilmour Band...
Ale teraz mam bardziej fazę na Yes, kupiłem ostatnio Fragile; no rewelacja!
Call it morning driving thru the sound and
Even in the valley!
Gilmour nie wytrzymuje porównania z Howem, a to co wyprawia Squire to totalna magia... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 5:13 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
W'gle dochodzę do wniosku, że PF skończyło się na WYWH. |
Też ostatnio mam coś takiego, ale przeca DSOTM wydane zostało przed WYWH a DSOTM to już początki Roger Waters Band  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 5:18 pm Temat postu: |
|
|
| Qnrad napisał: | | Gilmour nie wytrzymuje porównania z Howem, a to co wyprawia Squire to totalna magia... |
Mason także nie wytrzymuje porównania z Whitem, a tym bardziej z Brufordem. Ani Gilmour, ani Waters (wbrew temu, co pisałem kiedyś) nie dorastają do pięt Andersonowi. Żaden z muzyków Pink Floyd nie był od strony technicznej świetny w grze na swoim instrumencie. Dlaczego więc tak ich uwielbiamy? Myślę, że rozumiesz myśl tego posta. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dajanek
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 192
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 5:32 pm Temat postu: |
|
|
| Qnrad napisał: |
Gilmour nie wytrzymuje porównania z Howem, a to co wyprawia Squire to totalna magia... |
Ktoś kiedyś powiedział, że feeling jest subiektywny, ale feeling Gilmoura nie. Miał rację. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 5:53 pm Temat postu: |
|
|
| Qnrad napisał: | | W'gle dochodzę do wniosku, że PF skończyło się na WYWH. |
Jeszcze są Zwierzątka. Co prawda tam jest już właściciwe władza absolutna Watersa, ale to wciąż ten Pink Floyd. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 6:31 pm Temat postu: |
|
|
Na Animals kombinowali jeszcze wszyscy. Pomijając już, że muzykę do Dogs napisał to Gilmour, to nie chce mi się wierzyć, że Waters mógł wymyślić solo do Pigs (Three Different Ones) czy zaaranżować te wszystkie "świńskie", "psiarskie" i "owcze" dźwięki. Sol (?) perkusyjnych też raczej nie wymyślał.
Zwróćmy uwagę jeszcze na jedno: Animals jest najmniej przystępnym albumem z tzw. "Wielkiej Czwórki", a więc, automatycznie - najmniej popularnym. Czy jest to dziwne...? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie
Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Pon Gru 31, 2007 6:32 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 6:32 pm Temat postu: |
|
|
| a ja mam takie pytanie do fanów progresji... czy próbowaliście kiedykolwiek poznać nieco bardziej rozrywkowe gatunki muzyki rockowej i metalowej, dostrzec w niej jakiś przejaw geniuszu użytego w celach rozrywkowych lub chociaż trafiliście na arcydzieła wykonane przez artystów o opinii raczej mało przychylnej w świecie progresywnym? Czy znacie tak naprawdę swojego "przeciwnika"? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 7:24 pm Temat postu: |
|
|
Tak dla rozluźnienia;
Natrafiłam dzisiaj na tag pt "progressive emo" i myślałam że pęknę ze zaraz śmiechu
http://www.last.fm/tag/progressive%20emo
Rzecz jasna przypadkowo, nie mam z emo nic wspólnego  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Sty 01, 2008 1:39 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | a ja mam takie pytanie do fanów progresji... czy próbowaliście kiedykolwiek poznać nieco bardziej rozrywkowe gatunki muzyki rockowej i metalowej, dostrzec w niej jakiś przejaw geniuszu użytego w celach rozrywkowych lub chociaż trafiliście na arcydzieła wykonane przez artystów o opinii raczej mało przychylnej w świecie progresywnym? Czy znacie tak naprawdę swojego "przeciwnika"? |
Ja tam jakiś wielce 'zagorzałym' fanatykiem progresu nie jestem. Raptem Pink Floyd, Dream Theater, Death. Reszta to raczej po prostu 'classic rock'. Rzuć zresztą okiem na mój last to zobaczysz ;p _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Sty 01, 2008 2:16 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | Czy znacie tak naprawdę swojego "przeciwnika"? |
A Wy? Przypomnę, że jako pierwsze zaczęto krytykować progresję - nie na odwrót.
| Het napisał: | | a ja mam takie pytanie do fanów progresji... czy próbowaliście kiedykolwiek poznać nieco bardziej rozrywkowe gatunki muzyki rockowej i metalowej, dostrzec w niej jakiś przejaw geniuszu użytego w celach rozrywkowych lub chociaż trafiliście na arcydzieła wykonane przez artystów o opinii raczej mało przychylnej w świecie progresywnym? |
Oczywiście, że próbowali. Co więcej - lubią Deep Purple, Black Sabbath czy Metallikę. Zresztą, nie jest wiele zespołów, które mają złą opinię w świecie progresywnym z czystej reguły - bo nie są progresywne. Ten podział obowiązuje tylko tutaj, na Forum Queen. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Wto Sty 01, 2008 4:16 pm Temat postu: |
|
|
| oj jestem na różnych forach np. Alice In Chains - stricte grungeowe i tam też w zasadzie taki podział istnieje. Ten podział zresztą jest powszechnie znany w kulturze muzyki rockowej w wyniku którego powstały takie gatunki jak punk rock, thrash metal czy californijski Heavy Metal. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Wto Sty 01, 2008 5:22 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | californijski Heavy Metal. |
czy californijski heavy metal to może byc np: suicidal tendencies ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Wto Sty 01, 2008 7:54 pm Temat postu: |
|
|
| określenie californian heavy metal nadaje się zespołom które tworzyły heavy równoczesnie z New Wave Of British Heavy Metal tyle że właśnie w california np. Metallica, Motley Crue etc. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Sty 02, 2008 12:17 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | określenie californian heavy metal nadaje się zespołom które tworzyły heavy równoczesnie z New Wave Of British Heavy Metal tyle że właśnie w california np. Metallica, Motley Crue etc. |
A Metallica nie jest zaliczana do Wielkiej Czwórki Thrashu ? ;p _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 02, 2008 2:23 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | określenie californian heavy metal nadaje się zespołom które tworzyły heavy równoczesnie z New Wave Of British Heavy Metal tyle że właśnie w california np. Metallica, Motley Crue etc. |
Jeszcze nie widzialem klasyfikacji w ktorej Metallica i Motley Crue byliby razem... Metallica, Slayer i inne zespoly z San Francisco wrecz podkreslaly swoja odrebnosc od calej pudel-sceny z Los Angeles- Motley crue czy inne badziewie w stylu Poison... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Sty 02, 2008 2:48 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Metallica, Slayer i inne zespoly z San Francisco wrecz podkreslaly swoja odrebnosc od calej pudel-sceny z Los Angeles- Motley crue czy inne badziewie w stylu Poison... |
chwilka Poison to nie metal tylko mocno przejaskrawiony glam rock/pop rock i stawianie ich w jednym rzędzie z Motley Crue , którzy jednak heavy metal grali jest lekkim nieporozumieniem . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 02, 2008 2:56 pm Temat postu: |
|
|
Motley to MOIM ZDANIEM czysty hard rock... ale niewazne... niech bedzie metal, ja wielkiej roznicy nie widze, ale tez przyznam ze nawet nie probuje sluchac tych kapel czesciej niz musze (np. ktos inny wlaczy a ja mam za daleko do bezpiecznikow )
Oni odcinali sie od calej sceny, od imagu, od WSZYSTKIEGO co emanowalo od takich zespolow jak Motley Crue wlasnie... Szczerze? Nie dziwie im sie- nawet duzo bardziej te scene z San Francisco za to lubie...
Nienawidze pozerstwa (i tak, ZAUWAZAM to pozerstwo tez w takich zespolach jak Metallica jakos mi jednak mniej przeszkadza, jest czyms uzasadnione) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sro Sty 02, 2008 3:12 pm Temat postu: |
|
|
| Motley Crue zasługuje na szczególne miejsce w szczególności jeśli chodzi o to co robili w pierwszej połowie lat 80tych. To nie był taki stereotypowy glam rock lecz jego brudna, śmietnikowa, obdarta ze słodyczy wersja obrana w inspiracje heavy, punk plus klimaty Detroit bodajże. To co robili później to już inna sprawa. Lecz roku pańskiego 83' nie była powszechna nazwa Thrash więc ogólnie mówiło się heavy metal. Motley Crue nagrał album 'shout at the devil' który jest typowym heavy metalem, ostre riffy, niegrzeczne teksty, nagonka wobec zespołu na miarę Iron Maiden (the number of the beast) a no image to nie jakieś różowe szminki i wdzianka jak u Davida Bowie czy Kiss lecz dziwki które nawet pomalować się porządnie nie potrafią. Generalnie byli obskurni, zbuntowani, kontrowersyjni w sumie Metallica w owym czasie sprawiała wrażenie chłoptasiów z prowincji i tylko mógł ich przebić wtedy Slayer płytą Show No Mercy. Co prawda przedstawiłem tu dziwny pogląd na sprawę ale co by nie było tak się przedstawiały sprawy w owym czasie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Sty 02, 2008 5:00 pm Temat postu: |
|
|
Nazwa glam w przypadku Motley Crue nie ma się nic do muzyki lecz właśnie stylu ubierania , ale też nie przez cały czas gdyż z czasem ich wizerunek sceniczny sie zmieniał . Na ironię najgorzej (najbardziej wytapirowane fryzury i makijaże) wyglądali na płycie , która jest iście heavy metalowa bo jak inaczej nazwać krążek "Shout At The Devil" ?
Muzykę tą określono swego czasu jako glam metal czyli muzycznie grali ostro heavy a wyglądali po części jak lubiący błyszczące uniformy zespól glam rockowy z pierwszej połowy lat 70 . Tak czy inaczej nawet gdy refreny utworów były ładne i melodyjne to konstrukcja gitarowych riffów , bas i perkusja pozostawały jak najbardziej heavy i czerpały wiele z black sabbath .
Ostatnio zmieniony przez Lukas dnia Sro Sty 02, 2008 7:36 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|