| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Całym sercem jestem z :P : |
| rock n' rollowymi luzakami |
|
53% |
[ 26 ] |
| fanami progres rocka (pink n' floydowymi luzakami) |
|
46% |
[ 23 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 49 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Paź 05, 2007 8:27 pm Temat postu: |
|
|
To pytanie do mnie czy do 'starego Misia', dziś już Lenia? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pią Paź 05, 2007 8:31 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | To pytanie do mnie czy do 'starego Misia', dziś już Lenia? |
To pytanie do Ciebie , Leniu ostatnio głosował . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Paź 05, 2007 8:42 pm Temat postu: |
|
|
Przyczyn jest kilka:
1. Lata 80. nie są moją mocną stroną.
2. Mam ostatnio mało czasu, toteż bywam na Forum raz dziennie na kilka minut.
Poza tym, jak już wspominałem nie raz, moja znajomość muzyki rozwija się dopiero od jakichś dwóch lat. Gust mam raczej ukształtowany, ale to inna bajka.
Na wygranych dwóch płyt Pink Floyd z okresu panowania Gilmoura aż tak mi nie zależy, a Dead Can Dance i tak nie ma szans. Tym bardziej Pendragon.
Nadejdzie jeszcze rok 1992, kiedy to świat usłyszał Images And Words, czyli pierwszy wielki album wielkiego zespołu, jakim jest Dream Theater (swoją drogą, jeśli jeszcze nie znasz, nawet mógłby Ci się spodobać, w większości jest bardzo energiczny, mocno gitarowy i niezwykle melodyjny). A kapelę tę na pewno będę wspierał. Może jeszcze pomogę Porcupine Tree i moim dwóm ulubionym albumom Queen. Czas pokaże. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Paź 05, 2007 10:32 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Na wygranych dwóch płyt Pink Floyd z okresu panowania Gilmoura aż tak mi nie zależy, a Dead Can Dance i tak nie ma szans. |
Dwa razy pierwsze miejsce to i tak byłby już w miarę godny wynik. ;P _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Paź 05, 2007 11:34 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Misiu napisał: | | Na wygranych dwóch płyt Pink Floyd z okresu panowania Gilmoura aż tak mi nie zależy, a Dead Can Dance i tak nie ma szans. |
Dwa razy pierwsze miejsce to i tak byłby już w miarę godny wynik. ;P |
Ja liczę cicho na to, że Division Bell wygra w 1994 :B _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 12:21 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Ja liczę cicho na to, że Division Bell wygra w 1994 :B |
postaramy się o to , żeby tak się nie stało ; ] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 2:05 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | BeBe napisał: | | Ja liczę cicho na to, że Division Bell wygra w 1994 :B |
postaramy się o to , żeby tak się nie stało ; ] |
Nie wiesz co mówisz....
Radzę Ci najpierw przesłuchać tę płytę, chociażby dla czystej ciekawości |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 2:10 pm Temat postu: |
|
|
W 1994 roku liczę na zwycięstwo Awake, przy którym The Division Bell to dla mnie pikuś. Keep Talking, Marooned, High Hopes czy Cluster One może i są wyśmienite, ale album jako całość jest potwornie nierówny. A przy Take It Back czasami trafia mnie szlag.
Będę jeszcze miał dylemat w roku 1995, czy na pierwsze miejsce wsadzić Made In Heaven, czy The Sky Moves Sideways. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 2:58 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | W 1994 roku liczę na zwycięstwo Awake, przy którym The Division Bell to dla mnie pikuś. Keep Talking, Marooned, High Hopes czy Cluster One może i są wyśmienite, ale album jako całość jest potwornie nierówny. A przy Take It Back czasami trafia mnie szlag. |
Owszem, ale ja identyczne wrażenia mam odnośnie Awake'a.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 3:09 pm Temat postu: |
|
|
| W 1994 roku liczę na zwycięstwo najlepszego koncertu akustycznego w historii rocka : Nirvana - MTV Unplugged . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 3:39 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | W 1994 roku liczę na zwycięstwo najlepszego koncertu akustycznego w historii rocka : Nirvana - MTV Unplugged . |
Dobrze że mi przypomniałeś. Zagłosuję na to  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 4:23 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | Lukas napisał: | | W 1994 roku liczę na zwycięstwo najlepszego koncertu akustycznego w historii rocka : Nirvana - MTV Unplugged . |
Dobrze że mi przypomniałeś. Zagłosuję na to  |
Całkiem obiektywnie mówie - tym razem ; ) ten koncert jest niepowtarzalny .
| caterkiller napisał: | | O, Lukas. Czy jako rock 'n rollowy luzak znasz i cenisz pierwszą płytę SOAD'u? :> |
tylko War i cenie nawet bardzo Wokalista fajnie tańczy na teledysku ;] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 4:30 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | kot napisał: | | Lukas napisał: | | W 1994 roku liczę na zwycięstwo najlepszego koncertu akustycznego w historii rocka : Nirvana - MTV Unplugged . |
Dobrze że mi przypomniałeś. Zagłosuję na to  |
Całkiem obiektywnie mówie - tym razem ; ) ten koncert jest niepowtarzalny .
|
No dobry jest, dobry
Nie wiem co mnie ciągnie do tej Nirvany, przecież większosc ich piosenek bazuje napodobnych akordach.
Co oni w sobie takiego mają, no?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 4:37 pm Temat postu: |
|
|
| Przede wszystkim piękne melodie połączone z ostry gitarami , taki kontrast . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 4:44 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Przede wszystkim piękne melodie połączone z ostry gitarami , taki kontrast . |
Wiele zespołów takie coś ma, ale nie kręcą one mnie tak
O tym warto rozmawiać! /\ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 4:47 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | caterkiller napisał: | | O, Lukas. Czy jako rock 'n rollowy luzak znasz i cenisz pierwszą płytę SOAD'u? :> |
tylko War i cenie nawet bardzo Wokalista fajnie tańczy na teledysku ;] |
Nooo to masz jeszcze troche czasu, żeby poznać i móc cenić resztę płyty. \o/ Zaprawdę , zaprawdę powiadam Ci: War to jeno kropla w morzu! _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 5:06 pm Temat postu: |
|
|
Od niedawna zastnawiam się, czemu ten temat jest w FSW a nie AW  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 6:49 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | W 1994 roku liczę na zwycięstwo najlepszego koncertu akustycznego w historii rocka : Nirvana - MTV Unplugged . |
Jak Nirvana wygra z Pink Floyd to zacznę wierzyć, że jesteście na prawdę spaczeni. Lubię Nirvanę, ale bez przesady  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 6:55 pm Temat postu: |
|
|
Co do fenomenu Nirvany, znam 3 piosenki Smells like..., Breed i come as you... Wszystkie są bardzo fajne, nie wiem jak z resztą ale jeżeli są na takim poziomie to super.
Nie rozumiem jednak fenomenu Kurta, fajnie grała jego kapela ale to wszystko, nie popisał się jakąś super złożoną kompozycją, wyrafinowanym teledyskiem, czy ogromnym koncertem, mimo to występuje w książkach o największych muzykach częściej niż Freddie... No cóż co kto lubi. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 6:58 pm Temat postu: |
|
|
Nie liczy się złożoność kompozycji, bo kombinować może każdy z lepszym bądź gorszym wynikiem.
Nie liczą stopniu teledyski i gołębie z odgryzionymi główkami na scenie, bo to są tylko pawie piórka
Liczą się uczucia jakie wywołuje utwór po przesłuchaniu
Czy występuje częściej? Możeto zasługa nastolatek zakochanych w płaczliwym chłopięciu?
Symbol buntu, cierpienia, oni sięlubią z tym identyfikować
A Freddie to Freddie Z mojego punktu widzenia to on jest bardziej znany
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Sob Paź 06, 2007 7:04 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 7:03 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Nie liczą stopniu teledyski i gołębie z odgryzionymi główkami na scenie, bo to są tylko pawie piórka |
Ozzy odgryzł głowę temu nietoperzowi przez przypadek.
Fenomen fenomenem, martwi mnie raczej fakt, że większość mrok 14 które słucha Nirvany i wiernie oddaje pokłony Kurtowi nie rozumie, że 95 % jego twórczości to czysta ironia. Już za życia uważało się go za "mroczniaka" z czego sobie drwił i nagrał piosenkę "I hate myslef and i want to die". _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 7:08 pm Temat postu: |
|
|
Złożoność kompozycji również się liczy. Nie piję teraz do nikogo, bo utwory BANALNE od technicznej strony muzyki mogą być nieziemskie. Taki jest mój ulubiony utwór wszech czasów - Space-Dye Vest (właśnie z Awake). Ktoś może poczuć emocje w utworach Nirvany. Każda muzyka ma w sobie emocje, tylko niekoniecznie muszą nam odpowiadać.
Jednak gdyby złożoność była nieważna, to taki jazz może nie mieć sensu. O muzyce klasycznej nawet nie wspominam. Połączenie tych dwóch elementów - złożoności oraz szczerych, prawdziwych, ujętych w niebanalny sposób uczuć - to mistrzostwo świata. Ale elementy te można też podziwiać osobno. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie
Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Sob Paź 06, 2007 7:09 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 7:09 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | Od niedawna zastnawiam się, czemu ten temat jest w FSW a nie AW  |
Ponieważ na początku temat ten miał rozstrzygnąć spór pomiędzy niektórymi użytkownikami . Teraz co mnie bardzo cieszy przekształca się w typowo muzyczny temat i chętnie bym go przeniósł do AW , ale nie moderuje forum spraw wewnętrznych i nie mam takiej mocy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 7:12 pm Temat postu: |
|
|
Źle sformowałam wypowiedź ;
Chodziło mi o to, ze złożoność kompozycji nie może być podstawowym kryterium oceniania wartości utworów |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 7:32 pm Temat postu: |
|
|
Być może, chociaż myślę, że zależy to też od gatunku. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 7:55 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | Źle sformowałam wypowiedź ;
Chodziło mi o to, ze złożoność kompozycji nie może być podstawowym kryterium oceniania wartości utworów |
Może i nie jest to dobre, ale zauważ, że za złożonością kompozycji kryję się
też przesłanie, jakie niesie ze sobą cała piosenka.
Im prostsza budowa melodii tym bardziej banalne przesłanie: dla przykładu skrajne przypadki: Punk Rock i chociażby Thrash Metal w wykonaniu Slayera. Niewiele mają do przesłania, drą się od tak. Co z tego, że Slayer jest boski skoro jego przesłanie jest debilne ? ;d
A taki Thrash Metal w wykonaniu Death czy Megadeth i rock Progresywny w wykonaniu Pink Floyd ? To mówi samo przez się.
Więc uważam, że złożoność kompozycji jest zasadniczym wyznacznikiem oceny całości piosenki a czasem-nawet twórczości czy stylu. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 10:20 pm Temat postu: |
|
|
ja tak sobie myśle że skoro w latach 91-93 świat był zdominowany przez Seattle to też się tak to przełoży na głosowania i będzie królować Nirvana etc. pfffu zapomniałem ze w 91 jest Innuendo a więc zwycięstwo tego albumu jest nieuniknione  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|