FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Seriale Animowane (niekoniecznie dla dzieci...)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> FreestyleForum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Który z podanych tytułów uważasz za najlepszy?
South Park
20%
 20%  [ 14 ]
The Simpsons
28%
 28%  [ 19 ]
Futurama
1%
 1%  [ 1 ]
Family Guy
13%
 13%  [ 9 ]
2DTV
0%
 0%  [ 0 ]
Przerywowani
1%
 1%  [ 1 ]
SpongeBob
1%
 1%  [ 1 ]
Włatcy Móch
16%
 16%  [ 11 ]
MTV Celebrity Deathmatch
2%
 2%  [ 2 ]
Kartony
13%
 13%  [ 9 ]
Wszystkich Głosów : 67

Autor Wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sob Sty 08, 2011 3:07 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kater napisał:

Przecież Włatcy brzmią dokładnie tak samo, tylko na więcej głosów.

Sam brzmisz tak samo, w kazdym temacie Razz

Włatcy są nasi. Te głosy są oryginalne, nikt nic nie udaje. Taka stylistyka. Kiedy lektor zaczyna udawać że jest aktorem to jego mega-fail do kurwa kwadratu. Tam już są zajebiście zrobione głosy. South Park w porządny i normalny sposób to pokazują z tego co zauważyłem w Canalu +. Leci oryginał- i są napisy. I w tej pozycji SP wymiata. Z tym lektorem czy lektorami ten serial jest zdebilniony tak ze trzy razy. O, o to mi właśnie chodzi. We Włatcach taka a nie inna stylistyka i sposób jest zamierzone. W South Parku jest to zrobione tak zajebiście nieudolnie, ze znając oryginał tylko zgrzytam zębami jak bardzo można z całkiem fajnej satyry zrobić coś debilnie głupiego.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Sob Sty 08, 2011 9:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja rozumiem, po prostu nie trawię tej stylistyki.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sob Sty 08, 2011 2:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziwne, mnie by się nawet wydawało że czasami na tym Forum czy w KOPSie prezentujesz bardzo podobne poczucie humoru.
I nie, nie jest to przytyk ani trochę. W końcu i to i to lubię.

Pierwsze 2-3 odcinki też mnie odrzucały lekko głosy i ta grafika. Może nawet z pięć. Święta spędziłem w domu w którym był C+ (a za miesiąc będę już tam mieszkał na stałe), a że w polskiej telewizji generalnie gówno jest- to jakoś się "zmusiłem" do obejrzenia drugiego czy czwartego odcinka... po czym stylistyka przestała przeszkadzać a została reszta. Tam są kultowe dość teksty (i raczej wątpię, zeby to były te same które za kultowe uważa gimnazjum), tam są niezłe czasem pomysły... a film (obejrzałem na youtubie) końcówką mnie bardzo zaskoczył. W sensie że przesłanie miał nawet mocne. Ta rzecz nie próbuje być ambitna- ale... kurcze, każdy z nas iał kiedyś 8 lat i cholera są tam rzeczy mi bliskie. W sensie spojrzenia na rzeczy dookoła, jakaś taka fajna momentami robi się mieszanka patrzenia na to z tamtej perspektywy i z dzisiejszej.

Niektóre odcinki są słabe i widać brak pomysłów. Ale są też i absolutnie rewelacyjne. No choćby postać Andżeliki, z tymi jej angielskimi wstawkami co trzecie słowo. Ten serial IMO ma niesamowity dystans do samego siebie. I za to go lubię. Myślę, ze największa krytyka jest ze strony tych, którym wydaje się że to poczucie humoru jest tam serio. Tzn że jest dosłowne. Tak, rozumiem że mówisz o stylistyce, głosach i grafice itd- i i potrafię zobaczyć czemu itd. Ale... pierwsza seria South Parku to Disney bynajmniej też nie był Wink A tutaj taka a nie inna po chwili też cholera ma swój sens...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
shamar



Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1942
Skąd: K-ce / Czewa

PostWysłany: Sob Sty 08, 2011 3:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mefju napisał:
Akurat inspiracją dla tych wszystkich seriali to byli chyba Simpsonowie, bo to oni powstali jako pierwsi.


Oni powstali jako perwsi ale nie sadze, zeby byli inspiracja dla SP w wiekszym stopniu niz B & B. Simpsonowie to grzeczny serial a dopiero od B & B zaczelo sie lamanie tabu w eysunkowych serialach.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Nie Sty 09, 2011 1:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na temat humoru i fabuły się nie wypowiadam - trafiłem na parę odcinków i pewnie musiały być słabsze, bo kojarzę głównie gówniany (dosłownie) humor. Nie jestem w stanie, ani nie czuję potrzeby przebijania się przez tę grafikę i dubbing, żeby docenić potencjalne zalety tego serialu.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
shamar



Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1942
Skąd: K-ce / Czewa

PostWysłany: Nie Sty 09, 2011 1:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o czym ty bredzisz ?


jaki dubbing i grafike ?
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Sty 09, 2011 1:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

spiesze z wyjasnieniem. otóż kolega kater prowadzi dialog z fenderkiem jednoczesnie calkowicie zlewając twoje wpisy w tym temacie, stąd mozna odniesc wrazenie, ze odpowiada tobie, podczas, gdy tak nie jest Cool
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Nie Sty 09, 2011 1:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o, shamar

wydawało mi się, że cytowałem Fenderka. musiałem coś spieprzyć po drodze.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Sty 09, 2011 1:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Twoja strata katerku, tylko i wyłącznie Twoja... Wink
Niektóre teksty w KOPSie, niektóre kultowe teksty we Włatcy- nawet sobie nie wyobrażasz jak czasami są blisko... A tak się zastanawiam, naprawdę serio- jako że sam rysujesz (no ba!), czy właśnie grafika ma dla Ciebie ogromne znaczenie? W sensie- czy do tego stopnia, ze taka a nie inna stylistyka graficzna jest Cię w stanie zniechęcić doszczętnie? Pytam bo mam znajomych, którzy filmu nie obejrzą normalnie, tylko wyłapują jakieś pierdoły w kręceniu czy zdjęciach czy czym tam, które innym nie przeszkadzają bądź ich nawet nie widzą... z kolei ja sam mam jopla na punkcie wokalu, jeżeli będzie wyjątkowo zły to choćby utwór był mega-genialny to mi nie wejdzie i już... ciekaw jestem czy masz podobnie, w sensie czy grafika nie jest dla Cebie dość dominującą albo po prostu bardzo ważną cechą...? I jeśli zrobiona niechlujnie- czy Ciebie bardziej jakoś zniechęca?
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Nie Sty 09, 2011 2:52 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kuwa! Jacy oni źli! Nie dali B & B (Bald & Beautiful?), przecież to protopalści! Niemalże jak Protoni ze Starcrafta! Pierdole! Nie głosuję w ankiecie!

A Fenderek to buc. Nie ubolewa nad Headlong, głosuje na Slighty Mad i teraz jeszcze te Włatcy. No błaaaaagam.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Nie Sty 09, 2011 2:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
Twoja strata katerku, tylko i wyłącznie Twoja... Wink
Niektóre teksty w KOPSie, niektóre kultowe teksty we Włatcy- nawet sobie nie wyobrażasz jak czasami są blisko... A tak się zastanawiam, naprawdę serio- jako że sam rysujesz (no ba!), czy właśnie grafika ma dla Ciebie ogromne znaczenie? W sensie- czy do tego stopnia, ze taka a nie inna stylistyka graficzna jest Cię w stanie zniechęcić doszczętnie? Pytam bo mam znajomych, którzy filmu nie obejrzą normalnie, tylko wyłapują jakieś pierdoły w kręceniu czy zdjęciach czy czym tam, które innym nie przeszkadzają bądź ich nawet nie widzą... z kolei ja sam mam jopla na punkcie wokalu, jeżeli będzie wyjątkowo zły to choćby utwór był mega-genialny to mi nie wejdzie i już... ciekaw jestem czy masz podobnie, w sensie czy grafika nie jest dla Cebie dość dominującą albo po prostu bardzo ważną cechą...? I jeśli zrobiona niechlujnie- czy Ciebie bardziej jakoś zniechęca?


Właściwie nie zastanawiałem się nad tym nigdy, ale pewnie tak. Nie żebym był jakoś szczególnie wymagający w tym zakresie, ale grafika z Włatców jednak przekracza moje granice tolerancji. Ja wog'le, jako wieczne dziecko, jestem fanem kreskówek i lubię jak wyglądają chociaż ładnie. Jak choćby pierwsi z brzegu Fineasz i Ferb, z których postać miał nasz kochany Dundersztyc w avatarze (i nicku). Tam jest w sumie prosta kreska (zresztą jak w większości kreskówek na CN), ale no nie wali w oczy. Zawsze to jakaś inspiracja, jak się na co dzień rysuje komiksy.

Ale to nie tylko to - ten dubbing naprawdę przyprawia mnie o mdłości bardziej niż Brzost w LOSTach. Ten piszczy, ta buczy - wszystko to brzmi tak "posłuchajcie jakie zabawne dźwięki oni wydają, przecież normalnie tak się nie mówi! ale jaja. teraz już wiecie, że to jest śmieszne, hihi". Brrr. Że już nie wspomnę o tych błędach ortograficznych - w sumie to pewnie jest podyktowane tym, że bohaterami są dzieci, ale serio, mogli mi tego oszczędzić. Na każdej płaszczyźnie ten serial robi wszystko, żeby być jak najbrzydszym. O, jak Kiepscy. Grabowski zajebisty aktor, teksty niektóre były znakomite, ale nigdy nie byłem w stanie dłużej oglądać przygłupiego wyrazu twarzy Waldusia i tego ogólnego syfu, jaki stanowił środowisko dla tego serialu.

***

btw, swoje uczucia, jakie żywię do Włatców kiedyś wyraziłem w jednym odcinku KOPSa. Chociaż było to bardzo mało finezyjne, muszę przyznać.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Pią Paź 14, 2011 11:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To jest chyba jedyne forum w całym internecie na którym nie ma tematu o NAJBARDZIEJ MĘSKIEJ KRESKÓWCE EVER. Mam tu oczywiście na myśli My Little Pony: Friendship Is Magic. Nie podoba mi się to. Jako fan tego serialu (jak zapewne domyśliliście się z awataru i kilku postów) muszę coś z tym zrobić. Dlatego czas coś napisać! Co prawda nie cały temat, ale post też jest OK. NA POCZĄTEK.



My Little Pony: Friendship Is Magic to kreskówka robiona we Flashu (nie stylizowana na Flash; robiona we Flashu) przeznaczona dla dziewczynek w wieku 5-12 lat. Jednakże, jest oglądana głównie przez (dane z najczęściej oglądanego uploadu na YouTubie) dziewczęta w wieku 13-17 i osobników płci męskiej w wieku 13-24 lata. Czemu? Nikt nie potrafi na to jednoznacznie odpowiedzieć. Ale powodów może być wiele. Mnie przyciągają do tej kreskówki:

a) Styl. Cutaśny do bólu, prosty i kolorowy styl tej kreskówki jest charakterystyczny, miły dla oka i bije o lata świetlne poprzednie inkarnacje tej serii. Zawsze miałem słabość do stylowych kreskówek (Flapjack, Ed Edd'n'Eddy) a ta jest po prostu kawaii desu ne. Koniec z małymi oczkami i derpowskimi gębami - ta kreskówka ma więcej wspólnego z Adventure Time i stylem anime niż ze starymi seriami MLP, a szczególnie trzecią generacją AKA zakazaną generacją.
b) Brak traktowania odbiorców jak idiotów. Co mnie zwykle wkurwiało w kreskówkach dla małych dzieci (gdy musiałem je oglądać np. z kuzynką gdy się nią opiekowałem) to to, że traktują one demografię docelową jak pozbawione osobowości i umiejętności logicznego myślenia istoty. Morały, mówione zawsze na koniec odcinka przez Twilight Sparkle nie są z dupy wzięte, ale są logiczną kontynuacją fabuły danego epizodu. Są bardziej podsumowaniem historii aniżeli tylko stwierdzeniem "morał, bo tak" jak to ma miejsce w wielu serialach. No i jednak zachodzi rozwój charakteru czyli nie ma syndromu typu "Rainbow Dash uczy się czegoś w poprzednim odcinku, zapomina w nastęnym": tutaj bohaterowie uczą się na błędach (najczęściej swoich) i starają się ich nie popełniać (z różnym skutkiem).
c) Przedewszystkim: Nawiązania do popkultury. Nie jestem w stanie uwierzyć, że serial dla małych dziewczynek ma TYLE nawiązań do popkultury internetowej, klasycznych filmów, cliche kreskówkowych itd. Na głowy bohaterów lecą kowadła, jak w Tomie i Jerrym, cytaty z filmów oraz tytuły są wspominane w dialogach, nawiązania do memów internetowych są czasem ukazywane w naprawdę oczywisty sposób (czekoladowy deszcz). Zakończenie drugiego odcinka II sezonu to właściwie przeklatkowanie zakończenia Nowej Nadziei. Stąd moja obserwacja: wiele było kreskówek, które miało się rodzicom oglądać z przyjemnością wraz z dziećmi, ale ten jest precedensem pod tym względem; ludzie chcą oglądać ten serial nawet bez dzieci, bo tak go się przyjemnie ogląda i jest zrobiony tak dobrze.
d) Kontakt twórców z publicznością. Twórcy czytają fora internetowe, 4chana, orientują się w memach. Np. gdy w tle zauważono kucyka z zezem rozbieżnym (potem nazwanego przez bronies Derpy Hooves) i fanarty z nim zaczęły zdobywać internet szturmem, animatorzy nie zignorowali tego, jak większość twórców by zrobiła, tylko autentycznie się zainteresowała sprawą i już kilka odcinków później ten błąd animacji stał się przedmiotem jednego skeczu w odcinku. Twórcy dobrze wiedzą, że dorośli i nastolatki chętnie oglądają tę kreskówkę, dlatego tak chętnie wplatają nawiązania do filmów czy innych elementów popkultury. To najbliższe co można dostać pod hasłem "serial robiony przez nerdów oficjalnie dla małych dziewczynek, ale naprawdę dla nerdów" na świecie. Wątpię, żeby taki serial miał się pojawić niedługo - ten jest po prostu zbyt zajebisty by mieć jakąś konkurencję. KROPKA.

Jutro jest oficjalna polska premiera serialu na Mini Mini* o 10:05, ale kto to będzie oglądał jest albo absolutnym maniakiem albo ryzykantem... Bo ten dubbing to jedna wielka niewiadoma. No bo np. taka Applejack ma w oryginale southern accent, to co zrobią w wersji polskiej? Zlokalizują ją jako góralkę? A może jako Kaszubkę? Oba nie mają sensu, ale i tak byłyby lepszym rozwiązaniem niż to, co prawdopodobnie zrobią: pozbawią ją jakiegokolwiek akcentu. I będzie durne. I sprawi, że będzie mi smutno. O tak:



Także ten. Jak jeszcze nie obejrzeliście jeszcze żadnego odcinka, a macie taki zamiar, to nie zaczynajcie raczej od wersji PL, bo może negatywnie wpłynąć na wasz odbiór tego serialu, tfu, właściwie to już fenomenu. Polecam natomiast obejrzeć starą dobrą ang. wersję [O TU] albo ang. wersję z napisami [O TU]. Co prawda pierwsze dwa odcinki są tylko OK, jednak wprowadzają idealnie w magiczny świat Equestrii pełen kucyków, pegazów, jednorożców i przyjaźni. Prawdziwy fun się rozpoczyna od trzeciego odcinka tak naprawdę i już potem poziom się utrzymuje aż do drugiego sezonu. Bo początek drugiego sezonu jest przeEPICKI. I zjada na obiad (no pun intended) większość i tak przegenialnego sezonu pierwszego. No, oprócz odcinka nr 26, który jest też absolutely awesome.

Oprócz premiery jutrzejszej w Polsce, w USA zadebiutuje odcinek 3 drugiego sezonu. Będzie livestreamowany na żywo przez Synchtube na kanale Filly. Sama emisja będzie o 15, ale warto być już godzinę wcześniej, bo miejsce trzeba sobie zarezerwować. Tyle chętnych jest. Nie żartuję.

*Koniec onanizmów*
* * *

A z podanych w ankiecie najbardziej lubię South Park, taki najlepiej komentujący rzeczywistość IMO. Odcinek z Indy'm zgwałconym przez Spielberga i Lucasa idealnie oddawał moje odczucia po obejrzeniu Kryształowej Czaszki. I od tego czasu jestem ogromnym fanem SP. Na drugim miejscu Kartony, ale to gł. z powodu, że mam sentyment, bo ogladałem jak miałem 12 lat i nic innego w TV nie leciało. Stare dobre czasy. Cool
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
sauron



Dołączył: 21 Gru 2010
Posty: 105

PostWysłany: Sob Paź 15, 2011 1:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lol, próbowałem kiedyś obejrzeć nawet parę odcinków tego serialu, ale chyba jestem za stary na te całe forszany i jaranie się bajką, bądź co bądź, dla 5-letnich dziewczynek.
A z tych podanych w ankiecie kreskówek najlepszy jest zdecydowanie South Park. Cool (Choć zakończenie 1 połowy 15 serii jednak trochę mi nie pasuje.)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Nie Paź 16, 2011 5:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ok, obejrzałem wczoraj jeden randomowo wybrany na YT odcinek kucyków. I serio, wtf. Jasne, że jest pewnym osiągnięciem zrobienie z My Little Pony kreskówki, którą da się oglądać bez odruchów wymiotnych. Owszem, koniki są sympatyczne, kreska znakomita, styl na czasie. No ale żeby starym nomen omen koniem będąc się tym jarać? Przecież to cały czas po prostu bajka z morałem i z humorem dla dzieci. Znaczy jest ok, no i ja generalnie jestem fanem Muminków, Krowy i Kurczaka oraz Johnny'ego Bravo, ale tu nie widzę nic aż tak znakomitego, że cały Internet musi tym huczeć. Inna sprawa, że w Harrym Potterze i Pokemonach też nic dobrego nigdy nie widziałem, a zupę mi ciągle zalewają tym szajsem. A może trafiłem na mało reprezentatywny odcinek? (to było o Applejack, która się założyła, że sama zbierze wszystkie jabłka. No scena z króliczą apokalipsą była całkiem zabawna.)
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Nie Paź 16, 2011 5:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kater napisał:
A może trafiłem na mało reprezentatywny odcinek? (to było o Applejack, która się założyła, że sama zbierze wszystkie jabłka. No scena z króliczą apokalipsą była całkiem zabawna.)

Odcinek okejowy w sumie. Ale mnie dość mocno nudził jak pierwszy raz widziałem. Na pewno nie nazwałbym go jakimś strasznie reprezentatywnym.

Właściwie, to skoro obejrzałeś jeden odcinek i orientujesz się mniej-więcej po bohaterkach, to mógłbyś spróbować z najnowszym odcinkiem (Lesson Zero). Jak oglądałem go po raz pierwszy właściwie nie mogłem ze śmiechu przez cały czas i właściwie nie wiedziałem czy bać się czy śmiać dalej. Miałem wrażenie, że zaraz Twilight Sparkle zacznie odgrywać sceny z siekierą z końcówki Lśnienia i parę osób, które tam nie rajcują się kucykami, stwierdziło, że ten odcinek bardzo fajnie się ogląda i że faktycznie, jak na serial dla dzieci to mocno pojebane. No, ale jednak od końcówki pierwszego sezonu tak się dopiero robi. Pierwszy sezon lubię, ale głównie dlatego, że to mi się zajebiście ogląda i że niektóre sceny są iście świetne. Nie zmienia to jednak faktu, że - tak jak powiedziałeś - to cały czas po prostu bajka z morałem i z humorem dla dzieci. Mi to szczerze mówiąc za bardzo nie przeszkadza, bo jednak jest to bardzo dobrze zrobiona bajka z morałem i z humorem dla dzieci.

Jak Lesson Zero nie ruszy, to raczej bronie z Ciebie nie będzie. Wink No, ale zawsze będziesz mógł powiedzieć, że przynajmniej starałeś się zrozumieć ten fenomen i że nie odrzuciłeś tego jako czegoś "dla małych dziewczynek, więc musi być głupie" bez wcześniejszego zapoznania się z choćby jednym odcinkiem. Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Nie Paź 16, 2011 5:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

obiad napisał:
Mi to szczerze mówiąc za bardzo nie przeszkadza, bo jednak jest to bardzo dobrze zrobiona bajka z morałem i z humorem dla dzieci


Mi też nie, ja nie mówię, że mi się to nie podoba, tylko, że nie jarzę internetowych tęczowych wytrysków na ten temat. *ładuje odcinek*
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Nie Paź 16, 2011 10:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obejrzałem, usnąłem i mi się potem kucyki śniły, jezu. No i nadal to samo. Znaczy ok, fajne i nadal bardzo ładna kreska i kolorystyka i wszystko. I jakbym oglądał telewizję jak za dawnych dobrych czasów to chętnie bym sobie to puścił do śniadania. Ale rewolucji nie widzę, a Internet sugeruje, że to w ogóle jakiś orgazm zbiorowy. Prawdę rzekłszy (znienawidzone nie wiadomo czemu przez Mefju) Atomówki były bardziej odjechane jeśli chodzi o scenariusze. Tam były nawet odwrócone proporcje, bo to był serial z humorem często zupełnie absurdalnym i dla starych kretynów, który przy okazji starał się udawać serial dla małych dziewczynek. Tutaj raczej mamy serial dla małych dziewczynek, który dodatkowo ogląda banda starych kretynów, więc dorzuca się specjalnie dla nich nawiązania do internetowych memów (swoją drogą zauważyłem tylko tego derpowego rozbieżnego zeza w tym odcinku). Oba seriale chyba zresztą tej samej autorki, jeśli mnie pamięć nie myli.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Nie Paź 16, 2011 11:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kater napisał:
Tutaj raczej mamy serial dla małych dziewczynek, który dodatkowo ogląda banda starych kretynów, więc dorzuca się specjalnie dla nich nawiązania do internetowych memów (swoją drogą zauważyłem tylko tego derpowego rozbieżnego zeza w tym odcinku).

Trudno się nie zgodzić. Cool No i memów to tam raczej nie wpychają na siłę, tylko raczej własnie takie delikatne nawiązania. Wink

kater napisał:
Prawdę rzekłszy (znienawidzone nie wiadomo czemu przez Mefju) Atomówki były bardziej odjechane jeśli chodzi o scenariusze. Tam były nawet odwrócone proporcje, bo to był serial z humorem często zupełnie absurdalnym i dla starych kretynów, który przy okazji starał się udawać serial dla małych dziewczynek.

Atomówki były genialne, pamiętam. Faktycznie, patrząc teraz, to masz rację; ale dla mnie Atomówki są w takiej samej kategorii jeśli chodzi o humor i memowatość co nowe MLP i oba równie bardzo lubię. Święty graal memowatości to był chyba ten odcinek, gdzie wszyscy mówili tytułami i cytatami z piosenek Beatlesów, a Mojo Jojo znalazł sobie małpią drugą połowę wzorowaną na Yoko Ono. To było dopiero coś. Laughing

kater napisał:
Oba seriale chyba zresztą tej samej autorki, jeśli mnie pamięć nie myli.

MLP:FiM stworzyła Lauren Faust, która była odpowiedzialna za storyboardy w Atomówkach. Same Atomówki były stworzone przez Tartakovskiego, tego samego od Laboratorium Dextera. No, ale pracowała przy obu serialach, to prawda.

kater napisał:
Ale rewolucji nie widzę, a Internet sugeruje, że to w ogóle jakiś orgazm zbiorowy.

Też uważam, że wieksza część otoczki wokół kucyków jest zdecydowanie przedobrzona: fajny serial, IMO jeden z najlepszych ostatnich lat, ale przełomowy to on jakoś absolutnie nie jest. Fajnie się ogląda, jest zajebiście zrobiony, no za to uwielbiam ten serial. Jednak już wizja ludzi pod trzydziestkę, piszących fanfiki kucykowe mnie trochę przeraża. A niestety tak wygląda spora część fanów tej kreskówki i to oni najczęściej tworzą obraz unikatowości tej serii, że nic podobnego nie było nigdy. To prawda; nigdy wcześniej nie było strawialnego My Little Pony, ale sam serial odwołuje się tradycją do najlepszych serii lat 90. Dlatego nie nazwałbym tego rewolucją, a odrodzeniem fajności w kreskówkach. Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Nie Paź 16, 2011 11:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

whoatemydinner napisał:
ednak już wizja ludzi pod trzydziestkę, piszących fanfiki kucykowe mnie trochę przeraża. A niestety tak wygląda spora część fanów tej kreskówki i to oni najczęściej tworzą obraz unikatowości tej serii, że nic podobnego nie było nigdy.


Społeczeństwo zmienia nam się w Japończyków. /o\
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
subrosa



Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 409
Skąd: Kalisz

PostWysłany: Nie Paź 16, 2011 11:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o nie, oni nie mają powiek... Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Nie Kwi 22, 2012 11:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skończył się drugi sezon kucyków w USA. Co ja teraz będę oglądał w weekendy? ;_;

W każdym razie ja tu przybyłem napisać o rzeczy, która mnie w ostatnim odcinku (40-minutowym!) absolutnie zachwyciła. Mianowicie był to odcinek ciutkę musicalowy (piosenki były ogółem całkiem dobre) i jedna z piosenek była naprawdę świetna. Ale to w innej był jeden z najciekawszych żartów w ostatnich latach seriali animowanych.

Mianowicie fabuła epizodu opierała się na tym, że brat głównej bohaterki serialu ma wziąć ślub z księżniczką Cadence, czyli Kadencją. Ale nie wie, że Kadencja, za którą ma wyjść jest tak naprawdę potworem, który może przyjąć każdą formę jaką zapragnie. I tutaj wchodzi w grę jedna z piosenek w odcinku, którą słyszymy, zanim cała przykrywka zostanie ujawniona. Widzicie, utwór jest w Des-dur. I, jak w 90% piosenek/utworów, mamy w niej do czynienia prędzej czy później z dominantą tonacji, w tym przypadku akordem As-dur. Normalnie, po najmniejszej linii oporu można zrobić progresję dominanta->tonika, która jest satysfakcjonująca i jest najczęstszym sposobem na zakończenie. Progresja ta nazywa się fachowo... kadencją doskonałą (perfect cadence). Ale około 1:16 w tej piosence możemy usłyszeć progresję Ab -> Bbm (Co można zapisać jako V-ii, porównajcie z V-I), przez co wprowadzona jest do muzyki nutka niepewności, a także fraza zdaje się bardziej melancholijna. I teraz jak nazywana jest taka progresja? Kadencją zwodniczą. Podsumujmy: muzyka przepowiada, że Kadencja, którą zaraz poznamy, nie jest prawdziwa, tylko że udaje ją ktoś inny. Ktoś inny nas zwodzi.

Teraz sobie myślicie, że oszalałem i że w ogóle co się dzieje. I mielibyście rację, gdyby nie to, że kompozytor Daniel Ingram, człowiek odpowiedzialny za muzykę w serialu, także za tę piosenkę, potwierdził, że zabieg ten był celowy.

Muzyczne betony w serialu dla dzieci. Tego chyba jeszcze nie grali.

* * *

A jeśli chodzi o poziom całego sezonu (bo wszystkich was to obchodzi), to był on średni, raczej niższy, niż w przypadku pierwszego. Pierwsze dwa i ostatni odcinek były wyśmienite, ale pomiędzy była raczej gra w statki: albo trafiony (Lesson Zero) albo chybiony (The Mysterious Mare Do Well). Ale było entertaining. 3 sezon mam nadzieję będzie trochę równiejszy. I jeszcze jedno - animacja się poprawiła. To znaczy była na naprawdę świetnym poziomie od samego początku, ale teraz jeszcze zaczęły się eksperymenty z dynamicznie przesuwającym się tłem 3D, dzięki czemu można robić takie ładne rzeczy jak ujęcia z obrotu. Oczywiście styl pozostał taki sam - pełen Adobe Flash.

To ja uciekam, znajdę sobie zaraz jakieś forum fanów serialu, żeby was już nie musieć spamować zachwytami i sucharami. Cool
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> FreestyleForum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
Strona 6 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek