| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| King Crimson |
| Uwielbiam |
|
41% |
[ 23 ] |
| Lubię |
|
44% |
[ 25 ] |
| Nie lubię |
|
3% |
[ 2 ] |
| Nie znam |
|
10% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 56 |
|
| Autor |
Wiadomość |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Lip 08, 2009 10:27 am Temat postu: |
|
|
Któryś raz się zabierałem za "Red" i w końcu przesłuchałem od początku do końca bez żadnego ale..... Na razie powiem tylko tyle, że ... fajne Ale nie wątpię, że wkrótce inaczej się będę o tym wyrażać  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Lip 08, 2009 12:42 pm Temat postu: |
|
|
One Moooooore Red Nightmaaaaaaaaaaaaare!
Wychwalajcie Starless ile chcecie, dla mnie One More Red Nightmare to absolutna miazga. Pomijam już świetne przejścia Bruforda, bo to głównie te dwie części instrumentalne wgniatają w fotel. Niesamowicie klimatyczna, "nocna" gitara, zawodzący w tle melodyjny bas, rytmiczne udziwnienia i... najlepsze partie saksofonu, jakie znam. Uwielbiam je po prostu, to zaciąganie, ta barwa... To jeden z tych utworów, do których przekonać się jest bardzo trudno, ale gdy już chwyci - nie puści za żadne skarby. Muzycznie i technicznie bardzo zaawansowane, a jednocześnie po prostu piękne. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Lip 08, 2009 1:14 pm Temat postu: |
|
|
| Z Red nie trzeba się tak namęczyć jak ze Starless and BB.. To chyba najbardziej wymagająca płyta KC, ale jak już podejdzie - cudo! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dajanek
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 192
|
Wysłany: Sro Lip 08, 2009 2:09 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | | Z Red nie trzeba się tak namęczyć jak ze Starless and BB.. To chyba najbardziej wymagająca płyta KC, ale jak już podejdzie - cudo! |
Tak, szczególnie Fracture miecie. Tutaj to dopiero Bruford rządzi i jakby nie patrzeć to jest cholernie melodyjne. A to wejście basu po "dialogu" gitary i skrzypiec...mniam mniam, pycha i w ogóle. Szatański utwór. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 17, 2009 2:54 am Temat postu: |
|
|
| Wikipedia napisał: | | Steven Wilson has begun remixing the original master tapes into 5.1 Surround Sound, and a 40th Anniversary edition is scheduled to be released 12 October 2009. |
http://www.mikeportnoy.com/forum/m2392581-print.aspx
Oj może być bardzo ciekawie.
Że też Queen nie ma takiej polityki wydawniczej  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sie 17, 2009 3:02 am Temat postu: |
|
|
Zgadza się- wszystkie płyty KC wyjdą w surroundzie...
Nie mogę się doczekać i... kolejny raz szlag człowieka trafia jak widzi jak fani innych zespołów są traktowani... cholera, znowu to krytykanctwo... przecież jest tak super- więc o co mi chodzi?
A same płyty to będzie łakomy kąsek. W dodatku co jak co- ale Wilson (dla niekumatych- Porcupine Tree) wie jak zrobić rewelacyjne 5.1... Podobno najpierw sam dla włąsnej przyjemności zrobił DISCIPLINE.
Fripp z początku nie chciał słyszeć o żadnym 5.1- ale podobno kiedy usłyszał efekt pracy Wilsona momentalnie zamówił u niego całą resztę dyskografii...
May podobno też był zachwycony ANATO- nie mógł skończyć mówić o tym w soapboksie. Jaki efekt? Otrzymaliśmy druga wersje 5.1 ANATO, bo ktoś znalazł brakujące 30 sekund do GSTQ. Ciul tam z reszta- łatwiej jest zrobić kolejną składankę... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 17, 2009 3:09 am Temat postu: |
|
|
Wiedziałem że pierwszy tu napiszesz
Co do samego wydawnictwa. Ja pierdole ile tam ma być rzeczy o.O
Jakoś oni mają archiwum i potrafią z niego skorzystać.
Pomyślcie teraz o takim PRAWDZIWYM BOXIE Queen II, Innuendo... _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Sie 17, 2009 11:47 am Temat postu: |
|
|
wy to tylko potraficie krytykowac... ech... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 12:28 am Temat postu: |
|
|
Zna ktoś taki cytat Frippa : "Jesteśmy zespołem inteligentnym, nasza muzyka ma nie być rozrywką" ?
Nie wiem czy dokładnie tak to było, może mi ktoś przypomnieć ? _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 1:01 am Temat postu: |
|
|
Nie mogę sobie przypomnieć, jak to szło dosłownie. W każdym razie, że ma być inteligentnie, nie przyjemnie. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 10:20 am Temat postu: |
|
|
"My nie jesteśmy po to, by sprawiać przyjemność- jesteśmy zespołem intelektualnym" _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lis 04, 2009 9:16 pm Temat postu: |
|
|
| Ukazaly sie juz trzy pierwsze remastery spod reki Wilsona! Zbieram peniazki na Red, nie odpuszcze przesluchania Starless w 5.1. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lis 04, 2009 9:27 pm Temat postu: |
|
|
biorąc pod uwagę że to King Crimson to ceny pewnie z kosmosu.
The Human Experimente nagrał ostatnio nową wersję 21st z Frippem na gitarze i nowym wokalem, brzmi IMHO bardzo bardzo
http://www.youtube.com/watch?v=8uSObR2zLk8 _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 3:25 am Temat postu: |
|
|
cholera, zaluje ze nie pojechalem wczoraj na UK do warszawy, jak szef jechal. zagali 5 kawalkow KC, w tym tongues2, red, one more red nightmare i starless! _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 2:20 pm Temat postu: |
|
|
to nie mogli by już zagrać całego Reda? xD Wyszłoby na to samo jeśli chodzi o czas  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Mar 05, 2010 8:12 pm Temat postu: |
|
|
zdawało
ma ktoś do polecenia jakąś wersję live Starless? Znaczsy jakby z linkiem było odrazu to fajnie a jak nie ma to i tak dawajcie to sam poszukam.
I ogólnie jak KC prezentował się na żywo? Lepiej niż na płytach? Słyszałem że szli w stronę improwizacji i innych takich.
W kazdym razie słyszałem jakąś wersję Starlessa na żywo (bodajże z 1 dysku great deceiver) i... no nie powiem, że rozczarowała ale... ale nie no kurde rozczarowała. Bo utworze tej klasy spodziewałem się wykonania, które mnie całkowicie zmiażdży, a usłyszałem... no owszem bardzo fajne i dobre wykonanie, ale nie dorastające studyjnemu do pięt.
no więc tak czekam na odpowiedź  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Mar 05, 2010 8:33 pm Temat postu: |
|
|
Cała płyta Starless and Bible Black to występ na żywo, tylko odgłosy publiki zostały wyciszone.
http://www.youtube.com/watch?v=ZR_2p6_B_lM&feature=related
Tyle znalazłem. Kiedyś była świetna wersja ze skrzypcami ale już jej chyba nie ma. Dobre są też niektóre covery na fortepianie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Mar 06, 2010 2:23 am Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | | Cała płyta Starless and Bible Black to występ na żywo, tylko odgłosy publiki zostały wyciszone. |
Nie cała. Ale nie pamiętam, które były w studiu nagrywane. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Mar 06, 2010 10:06 am Temat postu: |
|
|
Wiki mówi że wszystko, prócz dwóch pierwszych kawałków. _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Mar 06, 2010 11:22 am Temat postu: |
|
|
| Taa, The Great Deceiver i Lament. No to niech będzie, że 3/4 płyty.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Mar 06, 2010 1:57 pm Temat postu: |
|
|
Zawsze myślałem, że Nightwatch, bo brzmi przecudnie. Chociaż o ile dobrze pamiętam, wersja z Great Deceiver była jeszcze lepsza. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 06, 2010 2:13 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | Cała płyta Starless and Bible Black to występ na żywo, tylko odgłosy publiki zostały wyciszone.
|
toć to ja wiem, ale też właśnie zawsze zdawało mi się że Nightwatch jest studyjne. No bo jak zauważył cater brzmi przecudnie. Znaczy tak studyjnie.
W kazdym razie dzięki za linka, szkoda że tylko pierwsza część. Jak teraz szukałem to oprócz tych japońskich coverów znalazłemc (znowu) jedynie przeróbkę Wettona.
Więc jakby ktoś coś miał to niech poda  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 06, 2010 3:15 pm Temat postu: |
|
|
| Wersja Starless ze skrzypcami jest jako video w bonusch na remasterze Red |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 06, 2010 3:16 pm Temat postu: |
|
|
a taka bardziej eee nie wiem ogólno dostępna wersaja?  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Sob Mar 06, 2010 5:19 pm Temat postu: |
|
|
Generalnie to na koncertówkach/bootlegach King Crimson można spędzić połowę życia, więc najlepiej sięgnąć po box The Great Deceiver - lata 1973-1974, a więc podsumowujący pierwszy okres działalności zespołu. Starless pojawia się dwa razy, za każdym razem w świetnej wersji, ale... są tu też jeszcze lepsze rzeczy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Wto Mar 23, 2010 1:32 am Temat postu: |
|
|
Wszyscy tak wychwalają "Epitaph", a ja tego numeru prawie słuchać nie mogę. Może tak - wysłucham, ale bez zachwytów. Takie jakieś beznadziejnie smutne to dla mnie... Pod względem melancholijnego klimatu to zdecydowanie wolę utwory z "Islands". Płyty niedocenianej, nagranej przez mocno tymczasowy skład, z początkującym tak naprawdę basistą (!).
Dla mnie numerem jeden jeśli chodzi o płyty KC nie jest debiut, ale "Red". Album niemal idealny - jedynym mankamentem jest "Providence" - koncertowa improwizacja, która idealnie pasowałaby na wcześniejszy album Crimsonów, tutaj jednak absolutnie zbędna i ewidentnie dołączona do albumu jako wypełniacz. Zresztą Robert Fripp sam się do tego przyznał w notce zawartej w książeczce dołączonej do remasterowanego wydania "Red" z zeszłego roku (mam to cudeńko i polecam wszystkim, remiksy wykonał sam Steven Wilson z Porcupine Tree).
Podoba mi się nawet to, co Fripp zrobił z KC w latach 80. W czasach, gdy wszyscy wykonawcy skręcali wówczas w stronę popu, Fripp zaproponował pop-rockową awangardę. Choć zdarzały mu się też komercyjne rzeczy (tak jak, skądinąd znakomity, "Heartbeat" z płyty "Beat"). Z tamtego okresu zdecydowanie najlepszym albumem jest "Discipline", który ukazał światu tę nową, matematyczną niemal stylistykę.
No i czas na mój prywatny ranking:
10. Three of a Perfect Pair
9. Beat
8. In the Wake of Poseidon
7. Starless and Bible Black
6. Lizard
5. Islands
4. In the Court of the Crimson King
3. Larks' Tongues in Aspic
2. Discipline
1. Red |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|