| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Porcupine Tree |
| Tak |
|
43% |
[ 27 ] |
| Nie |
|
9% |
[ 6 ] |
| Nie znam |
|
46% |
[ 29 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 62 |
|
| Autor |
Wiadomość |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 19, 2010 11:05 pm Temat postu: |
|
|
No napisałem że oprócz Trains i HIL jest jeszcze pare. W tym Lips, Gravity Eyelids czy nawet Muzak. Ja w sumie ogólnie tę płytę lubię. Ale takie rzeczy jak Creator has a mastertape czy Strip the Soul mnie nie łapią. Albo nie łapały bo z pół roku już nie słuchałem. Ale zdziwiłbym się gdyby złapały  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 19, 2010 11:07 pm Temat postu: |
|
|
No to kochany! Raptem 2 kawałki z 12 nie złapały i raban podnosisz...
Mi z dwupłytowego Incidenta podobają się 2 utwory, z czego 1 jest kalką Floydów - TO jest dopiero dramat! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Maj 19, 2010 11:24 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | | Mi z dwupłytowego Incidenta podobają się 2 utwory, z czego 1 jest kalką Floydów - TO jest dopiero dramat! |
No. U mnie pewnie podobnie, tylko nie jestem za bardzo w stanie wskazać tego drugiego kawałka. Ale może jakiś by się znalazł.
A Creator... jest bardzo rox, z tego co pamiętam. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 12:34 am Temat postu: |
|
|
jeszcze .3 i Wedding Nails do mnie nie przemawiają
bez przesady na Incidencie jest mnóstwo fajnych rzeczy. Problem w tym, że one są tylko fajne, nic więcej.
Occam's Razor/The Blind House, Kneel and Disconnect, Drawing the Line (zwłaszcza do tego mam jakąś słabość), tytułowy, Time Flies, I Drive the Hearse.
trochę fajnych rzeczy jest. Aczkolwiek album jako całość prezentuje się co najwyżej przeciętny poziom.
w ogóle to mam wrażenie, że po bardzo klimatycznym i ostrym dość Fear ten album jest krokiem do tyłu, albo nawet dwoma krokami w tył. Jakby Wilson sam nie wiedział co chciał zrobić.
ale słabe to to nie jest przecież  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 1:19 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | jeszcze .3 i Wedding Nails do mnie nie przemawiają  |
Wedding Nails to jedno z najfajniejszych rzeczy na tej płycie, a .3 było na fawowej wersji QueenWizji (znaczy odwrotnie, bo to Aaricia od nas sciaga tylko nie chce sie przyznać) - z tego wynika (nie całkiem logicznie, acz żwawo) wniosek, żeś głupi.
nie wiem czy jest słabe. jest nudne po prostu. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 1:42 am Temat postu: |
|
|
Jest nudnawe- i brakiem pomysłu z tej płyty po rpostu zionie... miałbyć jeden wielki cykl utworów, jedna wielka wpaniała całość a wyszło z tego ni to concept, ni to jedna suita ni to cokolwiek... Kilka pomysłów się IMO broni, ale cała płyta od początku do końca trochę męczy- a zdaje się miała właśnie robić największe wrażenie w takiej właśnie formie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 2:12 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | no nie wiem pisaliście że przebija Fear, Sky o Deadwing nawet nie wspominając a tu... tak słabo trochę  |
Ano słabo, bo jeszcze Wilson nie miał ciągot metalowych. Incubus dobrze mówi - Porki z Maitlandem a Porki z Harrisonem to prawie że dwa różne zespoły. W tych pierwszych było więcej z Floydów, gra była subtelniejsza. Z Gavinem Porki nabrały brzmieniowego ciężaru. I przyznam się, że mi to nie zawsze odpowiada. Chociaż swoją przygodę z PT zacząłem od "In Absentii", a swego czasu byłem po prostu oczarowany "Deadwingiem"...
Wymarzona (czyt. utopijna) setlista dla mnie?
Even Less
Sound Of Muzak
Shesmovedon
Slave Called Shiver
Sleep Of No Dreaming
Where We Would Be
Sleep Together
Sever
.3
What Happens Now
Glass Arm Shattering
Last Chance To Evacuate Planet Earth
Feel So Low
The Moon Touches Your Shoulder
Time Flies
bisy:
Heartattack In A Layby
Radioactive Toy
Dark Matter |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 11:20 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | bez przesady na Incidencie jest mnóstwo fajnych rzeczy. Problem w tym, że one są tylko fajne, nic więcej. |
No właśnie. Jakkolwiek ciężko jest zdefiniować pojęcie "fajne" to uwierz, że dla człowieka, który nosi w sobie całą twórczość Marillion i Pink Floyd, The Incident jest zwyczajnie blady i wyprany z pomysłów. Nie rusza mnie takie granie na pół gwizdka, sorry.
Jak już zaznaczałem kilka razy - jak dla mnie twórczość Porków z Harrisonem to równia pochyła. Absentia była cudowna, później zaczęło się robić coraz bardziej komercyjnie, żeby nie epatować znów tymi trzema magicznymi literkami z grzywką. Natomiast Incident to chyba jakieś b-side'y i inne odpady z sesji, posklejane na siłę ledwo trzymającą się kupy historią o wypadkach. Że niby concept-album... szkoda, że z concept-utworów.
Lecz Porki w studio to jedno, a Porki na żywo to drugie - ci muzycy mają tak obszerny katalog, że nie sposób nie dać się porwać ich występom. No i Gavin na żywo zdecydowanie zyskuje, w końcu pod sceną wszyscy liczymy na show... Nie ukrywam jednak, że jestem bardziej fanem Porków Maitlanda i liczę, że w Łodzi zagrają większość utworów z dreamlisty Kubolskiego. Z małym zastrzeżeniem - bez A Smart Kid nie wyjdę.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 2:07 pm Temat postu: |
|
|
no cóż biorąc pod uwagę, że na tej trasie mają zdaje się grac w całości Incidenta... to nie wiem jaki wyjdziesz  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 4:04 pm Temat postu: |
|
|
Chyba Ci się trasy pomyliły.
Z Incidentem już byli we Wrocławiu w 2009. I wystarczy. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 4:18 pm Temat postu: |
|
|
może i pomyliły, spojrzałem na ich setlisty a ostatnia jaka była dostępna zawierała właśnie cały Incident, no ale tak to dla ciebie chyba tylko lepiej nie?  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 4:28 pm Temat postu: |
|
|
No ba!
Znaczy wiesz, 2-3 kawałki z Incidenta zniese (wręcz przewiduję), byle nie fundowali całych flaków bo zwyczajnie szkoda tego czasu, w którym mogą zagrać coś naprawdę dobrego z poprzednich albumów.
A odnośnie setlist - możliwe, że grają Incidenta tam, gdzie nie mieli jeszcze okazji go zaprezentować. Oby. W każdy razie oficjalnie to nie jest trasa promująca album, raczej taka na otarcie łez przed zapowiedzianą, dłuższą przerwą w działalności zespołu. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 12:05 am Temat postu: |
|
|
Wow, Lightbulb Sun tez trzyma klase. Chyba wreszcie przekonalem sie do tego popowego PT bo In Absentia tez mnie nie zlapala. Shesmovedon jest epickie. JAk to widze w setliscie to powaznie zastanawiam sie nad tym koncertem... Niestety gorzej z noclegiem no i znowu ta Lodz (po DM x 2 i Rammsteinie)  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 12:11 am Temat postu: |
|
|
Lightbulb Sun mnie się bardzo podoba- za to nigdy chyba nie przekonam się do Stupid Dream, z którego to krążka bodaj trzy-cztery (no moooooe pięć) kawałki mi tylko podchodzą (ale jak ju podchodzá to wybitnie!)... a Piano Lessons po prostu nie znoszę... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 1:28 am Temat postu: |
|
|
Piano Lessons akurat jakoś ratuje te płyte od popadania w totalne smęctwo i pitolenie. A płyta z żarówką to dla odmiany moja ulubiona w ich dorobku nadal. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 3:57 am Temat postu: |
|
|
Piano Lessons to dopiero jest pitolenie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 10:39 am Temat postu: |
|
|
Ależ skąd, melodyjne singlowe i wpada w ucho. Chociaż obecnie kojarzy mi się głównie z moim ojcem, jak przedrzeźnia Wilsona w zwrotkach. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 11:17 am Temat postu: |
|
|
No właśnie mówię: melodyjne, singlowe pitolenie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 12:37 pm Temat postu: |
|
|
Chyba nie znasz definicji pitolenia, koleżko. Słowa 'gofer' też używasz często w niewłaściwym momencie. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 12:52 pm Temat postu: |
|
|
a tam znacie się.
Piano Lessons to akurat bardzo fajna sprawa jest. Żywiołowe, skoczne, niezobowiązujące, pozytywne. Aż dziwnie brzmią te powyższe epitety odnośnie Porców.
ale jak najbardziej pozytywnie.
| Incubus napisał: |
W każdy razie oficjalnie to nie jest trasa promująca album, raczej taka na otarcie łez przed zapowiedzianą, dłuższą przerwą w działalności zespołu. |
o a czemu to ta przerwa? I na jak długo? I w ogóle o co chodzi?  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 12:55 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | a tam znacie się.
Piano Lessons to akurat bardzo fajna sprawa jest. Żywiołowe, skoczne, niezobowiązujące, pozytywne. Aż dziwnie brzmią te powyższe epitety odnośnie Porców.
ale jak najbardziej pozytywnie. |
no mówię. poza tym jeszcze Even Less i Tinto Brass właściwie rox na tej płycie. reszta - PITOLENIE. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 12:58 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
o a czemu to ta przerwa? I na jak długo? I w ogóle o co chodzi?  |
wilson bedzie nagrywal solową plyte, potem trasa itd. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 1:07 pm Temat postu: |
|
|
aha, czyli nagrywa solową, jedzie w trasę i dopiero wtedy zabiera się za pisanie nowego materiału dla PT? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 1:25 pm Temat postu: |
|
|
no pewnie tak. jest jeszcze ten slawny i tajemniczy projekt z akerfeldem i portnoyem... cos o nim bylo wspominane w jakims wywiawdzie znowu ostatnio, chociaz nie wiem czy na razie nie jest w to bardziej akerfeld zaangazowany, niz portnoy. w kazdym razie, wilson projektow roznych pobocznych troche ma wiec ta przerwa moze potrwac zarowno 2 jak i 5 lat...
a tymczasem mam juz bilet na łódzki koncert  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 1:28 pm Temat postu: |
|
|
no właśnie mogli by się wziąć za ten projekt w końcu. Trzech przegenialnych muzyków zgromadzonych w jednym miejscu...
Jedyne co wiem to to, że Portnoy i Wilson chcieliby spróbować czegoś cięższego (zapewne growl i ten sprawy...) podczas gdy Akerfeldt wręcz przeciwnie. chyba  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 1:34 pm Temat postu: |
|
|
z tego co czytalem, to to co juz powstalo (nie wiem jak z portnoyem, ale na pewno brali w tym udzial wilson i akerfeld) jest kompletnie rozne od tego, co moznaby sie spodziewac po nich heh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 1:53 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze Duda by się przydał  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 2:02 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | o a czemu to ta przerwa? I na jak długo? I w ogóle o co chodzi?  |
Bizon już mnie wyręczył w odpowiedzi, lecz wszystko miałeś NARku w linku, który podałem wraz z niusem. Nie bez powodu.
I też się wtrącę do Piano Lessons, że takie pitolenie trochę. Znaczy, miewali gorsze rzeczy (np. połowa Deadwinga ), lecz mam na myśli dysonans z nastrojem albumu. Z takimi Don't Hate Me, czy Stop Swimming kontrastuje bardzo sztucznie - zwłaszcza, gdy dam repeat na cały album (a tak lubię) i wejdzie mi w uszy po tym drugim. No i bawi mnie niezmiernie to nachalne glissando w Even Less, a la Gilmour. Steve chyba się połapał o co biega bo na koncertach grał już to solo zupełnie inaczej.
I jeszcze, ten tego, A Smart Kid - mój ulubiony kawałek Porków. Klimaci mnie aż po ciary! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 3:07 pm Temat postu: |
|
|
Piano Lessons jest chyba najbardziej uroczym utworem Porcupine od czasów Nine Cats, więc proszę mi tu nie psioczyć. Zresztą do Stupid Dream mam szczególny sentyment - pierwsza poznana płyta zespołu i tak dalej...
Aha - projekt Wilsona z Akerfeldtem... Trochę mi tu nie pasuje Portnoy,a powiem nawet, że mi mocno nie pasuje (zaraz wyjdę na takiego, któremu nic nie pasuje, ale... ) - niestety, biorąc pod uwagę jego ostatnie dokonania jest to najgorszy moment, żeby zabierać się za kolejny projekt, a zwłaszcza tak interesujący jak ten. Może namieszałem, ale moje oczekiwania były takie: Wilson bierze na tapetę ambient, a Akerfeldt gitarę akustyczną. Coś jakby Porki z Signify połączone z Royem Harperem No ale nie ma tu zbytnio miejsca na popisy Portnoya, z tym jego Purple Monsterem (?), boję się, że będzie raczej chciał iść w stronę metalu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Maj 21, 2010 3:14 pm Temat postu: |
|
|
| Atrus napisał: | | Piano Lessons jest chyba najbardziej uroczym utworem Porcupine od czasów Nine Cats |
Dla mnie najbardziej urocze jest Stars Die, ale każdy lubi co innego. Tak jak napisałem, Piano Lessons razi mnie głównie w kontraście ze smutami na tym albumie, nagle wyskakuje taki pop z konopi i nie wiesz za bardzo co się stało się.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|