| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Porcupine Tree |
| Tak |
|
43% |
[ 27 ] |
| Nie |
|
9% |
[ 6 ] |
| Nie znam |
|
46% |
[ 29 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 62 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Sie 20, 2009 1:19 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | człowieku, nawet nie wiesz ilu ludzi czeka na to, byle tylko przejąć me konto i doprowadzić do bana |
Łe tam, najklawiej jest gdy oddajesz je sam, w imię ideologii.
| NAR napisał: | | tak w ogóle to podobno Signify uchodzi za najlepszy album PT. Jak to z tym jest? |
Tak jest w istocie - Signify uchodzi za największe dokonanie zespołu (a nie tylko Wilsona + elektroniki ). Ciekawy jest fakt, że nawet z reguły bezstronna wikipedia podaje Signify jako najlepszy album Porków zdaniem fanów... i jako wieloletni fan przychylam się do tej opinii. Dlatego też dziwię się, że piszecie o In Absentia i innych Deadwingach, nie zauważając takiej perły. Z drugiej strony - w porównaniu do In Absentia, Signify faktycznie może wydać się ponury, rozwleczony i nudny... lecz chyba głównie tym niedzielnym, radiowym fanom od Trains i Shallow.
| NAR napisał: | | Bo widziałem, że TUTAJ wychwalane są TSMS, In Absentia i debuit (co prawda tylko przez catera, ale zawsze). |
TSMS - jak najbardziej. Natomiast In Absentia moim zdaniem jest albumem dobrym patrząc ogólnie, lecz jednocześnie bardzo słabym jak na możliwości Porków. Dlaczego tak? Aby nie tracić czasu pozwól, że wyręczę się cudzymi słowami, z którymi zgadzam się w 100%: http://www.artrock.pl/recenzje_sc.php?id=257. A konkretnie mam na myśli fragment:
(...) Wilson progresywnie traci swoją oryginalną muzyczną osobowość na rzecz inspiracji i zapożyczeń... Czy to źle? Oczywiście że nie – tysiące zespołów tworzy swoją własna integralną i oryginalną całość dokonując fuzji czy to różnych gatunków czy różnych inspiracji. Płyta In Absentia to nie wyjątek – problem jednak polega na tym że już od Stupid Dream te wszystkie zapożyczenia są coraz bardziej nachalne, a na In Absentii jak dla mnie osiągnęły swoje apogeum – często słuchając tej płyty zastanawiam się czy ja ciągle delektuję się Porcupine Tree? (...)
| NAR napisał: | | The Sky słuchałem i nie zrobiła na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia, ale słuchałem dawno temu. |
W takim razie na co jeszcze czekasz??
| NAR napisał: | | Więc jak to ma się z Signify? |
Sprawa jet prosta: 3 przesłuchania z rzędu i odpowiadasz sobie sam.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 5:55 pm Temat postu: |
|
|
http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=62284927
najnowszy teledysk Porców.
sam kawałek... nie wiem. NIby przyjemny ale strasznie dużo tego akustyka, takie nudne trochę (dopiero jak ten mocniejszy motyw wchodzi to jest fajnie), miałem skojarzenia z Trainem
Oczywiście jest to część większej całości, zaraz po tym może nastąpić jakiś Death metalowy ryk , więc trzeba narazie poczekać. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 6:08 pm Temat postu: |
|
|
| Sam teledysk dosyć fajnie zrobiony. Utwór na początku się dłuży, cięższa część (2:20-2:40 i 4:25-5:15)) zdecydowanie ciekawsza. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Wrz 01, 2009 11:04 pm Temat postu: |
|
|
nowy album wyciekł do sieci słyszał ktoś?
Mam co prawda, ale jeszcze nie słuchałem.
jakby co to mam linka, ale to na PW się zgłaszać
(żeby nie było, że na forum się szerzy piractwo) _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 11:08 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=62284927
najnowszy teledysk Porców.
sam kawałek... nie wiem. NIby przyjemny ale strasznie dużo tego akustyka, takie nudne trochę (dopiero jak ten mocniejszy motyw wchodzi to jest fajnie), miałem skojarzenia z Trainem  |
Hmm... a znasz płytkę Animals Pink Floyd i utwór Dogs?
Jak dla mnie - Time Flies to bezczelny rip-off, nic więcej.
| NAR napisał: | | nowy album wyciekł do sieci słyszał ktoś? |
Ano słyszał. Album wyciekł już jakieś 3 tygodnie temu, lecz popularny był raczej tylko na studenckich hubach DC++. Tym razem ktoś "pomysłowy" zrobił uprate (rekompresję) ze starej wersji 128k do 320k (brawo dla tego pana!) i wrzucił na tory. Jest to jednak nadal ta sama wersja, można to momentalnie poznać po wkurwiających klikach zakłócających nagranie.
W każdym razie - po kilku przesłuchaniach mam baaaardzo mieszane uczucia. Już oklepany Time Flies wywołał u mnie niesmak z powodu zbyt nachalnych zapożyczeń z "klasyki", przez co stał się mizerną kalką floydowych Piesków... no cóż, jak widać stara miłość nie rdzewieje, a szukanie własnego stylu nieraz doprowadza na wydeptane niegdyś rozstaje. Nie to jednak jest największym problemem The Incident. Moim zdaniem jest nim... pitolenie. Zbyt często zespół gra bez ładu i składu, miesza standardy, kaleczy metrum, zlewa rockową progresję z bezczelnym popem - najwyraźniej chcąc zrekompensować mdłym refrenem słabo wyczuwalne i zwyczajnie płytkie melodie rozwleczonych kompozycji. Na szczęście nie wszystkich. Nie ma sensu omawiać po kolei wszystkich sekcji concept albumu, ostatecznie wiele (zbyt wiele) utworów to tylko przejściowe pasaże. Natomiast bardzo bliski oczarowania byłem słuchając Flicker... do momentu, gdy weszła sekcja kopiująca ostatni segment Anesthetize. Wówczas dotarło do mnie, że panowie mieli zwyczajnie za mało pomysłów jak na dwupłytowe wydawnictwo... po którym - nie oszukujmy się - fani obiecują sobie bardzo wiele.
Cóż, The Incident nie jest drugim Happiness Is The Road, ale to już chyba tylko mój problem. Aczkolwiek porównanie nie jest bezpodstawne - w końcu wspomniany Anesthetize powstał na bazie marillionowego Interior Lulu, a więc poniekąd można było spodziewać się dalszych symptomów równania do tego poziomu.
However...
Na pewno nie jest łatwo wypowiadać się na temat albumu Porków po zaledwie kilku odsłuchach... lecz nie ukrywam, że po relatywnie słabym Deadwing i umiarkowanym Fear oczekiwałem pewnego rodzaju katharsis, przebudzenia z numetalowej sieki i powrotu do grania z klasą, stylem i pasją - jak za czasów Maitlanda. Czekałem na album, który zafascynuje mnie od pierwszych dźwięków i nie pozwoli na chwile zwątpienia w kunszt muzyków. Minęło kilka tygodni, a ja nadal nie dostrzegam powyższych walorów, poza okazjonalnymi uniesieniami na równinie... lecz być może miłość przyjdzie z czasem - póki co pierwsze randki pozostawiły w ustach niesmak rozczarowania. Metaliczny. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 5:26 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Hmm... a znasz płytkę Animals Pink Floyd i utwór Dogs? Rolling Eyes
Jak dla mnie - Time Flies to bezczelny rip-off, nic więcej. |
No dokladnie! Ja mialem tak: obejrzalem teledysk i kawalek troche mnie znudzil. Nie sluchalem wiecej razy. To blo tydzien temu. Wczoraj natomiast oswiezylem sobie Animals, a konkretnie wlasnie utwor Dogs. A dzisiaj kupilem nowy numer Teraz Rocka, patrze: plyta miesiaca zostal The Incident i jest cos tam o Time Flies. I wtedy przypomnial mi sie ten numer i zauwazylem, ze faktycznie wzorowany na Dogs. Po czym wchodze tu i widze, ze nie jestem jedyny...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 6:07 pm Temat postu: |
|
|
| h1rszu napisał: | I wtedy przypomnial mi sie ten numer i zauwazylem, ze faktycznie wzorowany na Dogs. Po czym wchodze tu i widze, ze nie jestem jedyny...  |
Nie jesteś. A teraz mały teścik - porównajmy Flicker od ósmej minuty i Anesthetize od trzynastej... moim zdaniem takie cytowanie samego siebie zwyczajnie nie przystoi artyście, który ma na koncie 10 albumów studyjnych. Jest to dla mnie rozczarowanie tym większe, że Flicker uważam za absolutnie najciekawszą propozycję na całym albumie (ach ta coda!!). Ale pytam - po co tak to rozwlekać i po co powtarzać się w tak oczywisty dla słuchacza sposób? Wszak magiczne 20 minut można przekroczyć z prawdziwą klasą i smakiem - że wspomnę choćby floydowe Echoes, czy genesisowe Supper's Ready.
...no dobra, dodam jeszcze This Strange Engine, żeby nie było "a gdzie ukochany przez nas wszystkich Marillion?".  _________________

Ostatnio zmieniony przez Incubus dnia Sro Wrz 02, 2009 6:23 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 6:22 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | ...no dobra, dodam jeszcze This Strange Engine, żeby nie było "a gdzie ukochany przez nas wszystkich Marillion?".  |
w sumie to ja mam lekki przesyt tego Marilliona w twoich postach.
Co do PT to przesłuchałem ostatnio Fear of a blank planet i fajne jest. Anesthetize miażdży, ale i Sleep Together jest fajne. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 6:25 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | w sumie to ja mam lekki przesyt tego Marilliona w twoich postach. |
Jak już to Marillion, ew. Marillionu, jeśli już koniecznie musisz odmieniać. Poza tym jakoś tak niewiele sobie robię z tego, że nie wyczułeś urokliwej ironii wypowiedzi poprzedniej. Natomiast ew. pretensje proszę zgłaszać bezpośrednio do zespołu, który wzoruje się na Marillion w stopniu tak bezczelnym. Tak tak, to właściwy wątek, a któż zauważy te niuanse, jeśli nie ja?
| NAR napisał: | | Co do PT to przesłuchałem ostatnio Fear of a blank planet i fajne jest. Anesthetize miażdży, ale i Sleep Together jest fajne. |
Agreed. Polecam jeszcze Normal z EP-ki Nil Recurring. Płytka trudna do zdobycia, ale utwór wspaniały, zdecydowanie wart zachodu. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 11:19 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | | Poza tym jakoś tak niewiele sobie robię z tego, że nie wyczułeś urokliwej ironii wypowiedzi poprzedniej. |
szczerze to dziwiłbym się gdybyś coś sobie z tego robił. Musiałbyś być takim noł lajnfem jak pół tego foruma.
Ja np. nic sobie nie robię z tego, że ze 4 razy zmieniasz jednego posta
A co do ironii... to, że nie daje emotek to jeszcze nic nie znaczy!
| Incubus napisał: | | Agreed. Polecam jeszcze Normal z EP-ki Nil Recurring. Płytka trudna do zdobycia, ale utwór wspaniały, zdecydowanie wart zachodu. |
Dzięki, sprawdzę (tych EPek to oni mają w chu* i jeszcze trochę).
Co prawda Normal po trochu znam bo...
Ostatnio za to słyszałem We Lost The Skyline i... rozczarowało! A czytałem gdzieś takie pochlebne opinie. Całość bez jakiegoś pomysłu. Znaczy no zagrać taki koncert akustycznie. No ok, ale zabrakło mi czegoś więcej. A już sprowadzenie The Sky do 4 minutowej piosenki...
Najlepiej wypadło chyba Trains (ale iespodzianka ) i chyba Lazarus.
Ale sama koncert mnie rozczarował lekko. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 1:12 am Temat postu: |
|
|
Właśnie słucham (NAR :*), 16 minut do końca zostało i... tak sobie, nawet bardzo. Wszystko mam w jednym pliku, więc nawet się nie orientuję w tytułach, ale dogsy oczywiście słyszę (i w sumie pomimo, a może właśnie ze względu na też zżynkę jak na razie najbardziej mi się podobało), kawałek z anesthetize też, a to co nowe głównie nudzi. I know... what... will be... - otóż to. Me too. Mam wrażenie, że słucham Riverside i to jakiegoś marnego. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 10:49 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | szczerze to dziwiłbym się gdybyś coś sobie z tego robił. Musiałbyś być takim noł lajnfem jak pół tego foruma. |
Chyba no-life'm, o ile dobrze odczytuję Twe myśli. Istotnie, nie jestem, a personalną krytykę mam w rzyci, więc nie odbiegajmy za daleko od muzyki.
| NAR napisał: | Ja np. nic sobie nie robię z tego, że ze 4 razy zmieniasz jednego posta  |
Ha, widzisz, dlatego moje posty są takie mądre i estetyczne (ach, te emotki!), a Ty masz 8 błędów tylko w tym ostatnim - bo nie koordynujesz oczek z paluszkami i gardzisz guziczkiem "zmień". :*
| NAR napisał: | | A już sprowadzenie The Sky do 4 minutowej piosenki... |
Tak, wiem, zbrodnia przeciwko ludzkości, też nad tym ubolewam.
| NAR napisał: | Najlepiej wypadło chyba Trains (ale iespodzianka ) i chyba Lazarus. |
No faktycznie, też mi niespodzianka. Pamiętaj, że prawdziwym i jedynie słusznym tróóó fanom nie podobają się takie meloły.
| caterkiller napisał: | | I know... what... will be... - otóż to. Me too. Mam wrażenie, że słucham Riverside i to jakiegoś marnego. |
Przykro mi, że się ze mną zgadzasz, cat - po cichu liczyłem na to, że jak zwykle mam gust inny niż ta noł-lajfowa reszta forum i album jest jednak dobry...
Cholera, nic o Mari nie napisałem... a jak wiadomo, post bez wzmianki o Marillion jest postem straconym. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 3:09 pm Temat postu: |
|
|
O fuj, teraz z kolei Inc użył cudzysłowu i kurwysy naraz. I on śmie mówić o estetyce postów.
| Incubus napisał: | Przykro mi, że się ze mną zgadzasz, cat - po cichu liczyłem na to, że jak zwykle mam gust inny niż ta noł-lajfowa reszta forum i album jest jednak dobry... |
Wypraszam sobie resztę forum.
Aby nie uznać tego posta za stracony, dodam, że Marillion to nie jest muzyka, która mi się podoba. Chociaż nie słuchałem. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 4:56 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | O fuj, teraz z kolei Inc użył cudzysłowu i kurwysy naraz. I on śmie mówić o estetyce postów. |
Ależ to specjalnie catuniu - abyś zawrzał, chuchnął i zdmuchnął tę kurwysę. :*
Ale literówek nie robię podłych, to mi musisz oddać.
| caterkiller napisał: | | Wypraszam sobie resztę forum. |
Och, jakże nieroztropne jest przypisywanie sobie jedynie mocy głosu kolektywu społeczności "reszty"! Wstyd na miarę piętnastego piętra Basi!
| caterkiller napisał: | | Aby nie uznać tego posta za stracony, dodam, że Marillion to nie jest muzyka, która mi się podoba. Chociaż nie słuchałem. |
A ja nie chcąc stracić posta dodam, że jak najbardziej powinieneś posłuchać Marillion. Choćby dziś. A potem seks oralny.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 6:05 pm Temat postu: |
|
|
| Ineczek napisał: | | Ależ to specjalnie catuniu - abyś zawrzał, chuchnął i zdmuchnął tę kurwysę. :* |
Tak, tak.
| Incubus napisał: | | Ale literówek nie robię podłych, to mi musisz oddać. |
Tego by tylko brakowało.
| Incubus napisał: | | Och, jakże nieroztropne jest przypisywanie sobie jedynie mocy głosu kolektywu społeczności "reszty"! Wstyd na miarę piętnastego piętra Basi! |
Ponieważ nie rozumiem, o Ci chodzi, zwalę to na Twoją estetykę postów.
| Incubus napisał: | | A ja nie chcąc stracić posta dodam, że jak najbardziej powinieneś posłuchać Marillion. Choćby dziś. A potem seks oralny. |
Ja wiem, ale Fish mnie drażni na dłuższą metę, co poradzę. Nie da rady, to niezdrowo. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 8:28 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Ponieważ nie rozumiem, o Ci chodzi, zwalę to na Twoją estetykę postów. |
Ooo nie znamy TurboDymoMana?
| caterkiller napisał: | | Ja wiem, ale Fish mnie drażni na dłuższą metę, co poradzę. |
Ale ja wcale nie miałem na myśli Fisha... po jego odejściu masz jeszcze 11 albumów do wyboru, ale ciiii.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 8:50 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Ale przecież oni skończyli się na Kill 'Em All. |
Temu panu już dziękujemy... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 9:00 pm Temat postu: |
|
|
 _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 9:05 pm Temat postu: |
|
|
Oj, bo pracę piszę cały dzień. To moja jedyna forma rozrywki (plus hirołsy, ale zostawiam sobie tę przyjemność na noc). <zamyka się> _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Wrz 04, 2009 2:35 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Oj, bo pracę piszę cały dzień. To moja jedyna forma rozrywki (plus hirołsy, ale zostawiam sobie tę przyjemność na noc). <zamyka się> |
Och nie, nie zamykaj się <głaszcze> - jest jeszcze tyle Metal Slugów do przejścia na jednym kredycie...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Wrz 04, 2009 10:51 pm Temat postu: |
|
|
Kto by się bawił w przechodzenie na jednym kredycie, skoro monety wrzuca się czwórką.
Przepraszam, ale mnie sprowokował! _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Wrz 07, 2009 1:23 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | Kto by się bawił w przechodzenie na jednym kredycie, skoro monety wrzuca się czwórką. |
U mnie akurat selectem bo gram w Antologię na Plejstejszyn.
I kto tu kogo sprowokował!  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 6:14 pm Temat postu: |
|
|
słucham poraz 2 tytułowego i... sam no nie wiem. Takie jakieś... nie wiem czegoś innego się spodziewałem. Chyba bardziej czegoś w klimatach eee nie wiem Octavarium? Nie wiem czemu nawet.
Poza tym te części wydają mi się takie jakby zbytnio porozdzielane. Ale cóż to dopiero drugie przesłuchanie więc nie ma co się uprzedzać. Jeszcze kilka razy spróbuję.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 6:20 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | słucham poraz 2 tytułowego i... sam no nie wiem. Takie jakieś... nie wiem czegoś innego się spodziewałem. Chyba bardziej czegoś w klimatach eee nie wiem Octavarium? Nie wiem czemu nawet. |
Ja też nie wiem. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 7:11 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | NAR napisał: | | słucham poraz 2 tytułowego i... sam no nie wiem. Takie jakieś... nie wiem czegoś innego się spodziewałem. Chyba bardziej czegoś w klimatach eee nie wiem Octavarium? Nie wiem czemu nawet. |
Ja też nie wiem. |
Wilson też pewnie nie wie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 7:14 pm Temat postu: |
|
|
a powinien! _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Wrz 26, 2009 5:10 pm Temat postu: |
|
|
dobra jestem po tych kilku przesłuchaniach.
Jest lepiej. Kawałek tytułowy mi już o wiele bardziej podchodzi, chociaż dla mnie to nadal nie jest jeden utwór a kilkanaście mniejszych skupiających się na podobnej tematyce i opatrzonych jedną główną nazwą. Największym mankamentem (jak dla mnie) jest to że jest tu wiele fajnych rzeczy, które jednak żadko kiedy trwają ponad 3 minuty, a można by je fajnie rozwinąć. JEst też tu z kolei trocę takich zapychaczy, których ja bym się spokojnie pozbył.
Przypomina mi to nieco Six degrees of inner turbulence. Oczywiscie róznica kolosalna.
Drugi dysk przesłuchałem tylko 2 razy. Wleciał i wyleciał, znaczy pamiętam że to Remember Me lover, czy jakoś tak było w miarę fajne ale też musze jeszcze przesłuchać.
Płyta na pewno słabsza od swojej poprzedniczki.
IMHO  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Mar 21, 2010 6:40 pm Temat postu: |
|
|
... co tu tak cicho? Ile czasu już minęło od tej nowej płyty i poza jąkającym się NARem powyżej nic? Żadnego zachwyconego Bizona? Żadnego zawiedzionego Fenderka? _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 21, 2010 7:28 pm Temat postu: |
|
|
"Zawiedziony Fenderek" i "Porcupine Tree" w jednym zdaniu?
I sam mógłbyś się podzielić jakimiś przymyśleniami czy coś.
Mi tam się nawet ta płyta podoba, chociaż poprzednia o niebo lepsza była. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|