| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| najlepszy wstęp ma ? |
| queen - keep yourself alive |
|
1% |
[ 2 ] |
| sheer heart attack - brighton rock |
|
7% |
[ 8 ] |
| a night at the opera - death on two legs |
|
33% |
[ 35 ] |
| a day at the races - intro + tie your mother down |
|
10% |
[ 11 ] |
| news of the world - we will rock you |
|
1% |
[ 2 ] |
| jazz - mustapha |
|
14% |
[ 15 ] |
| the game - play the game |
|
0% |
[ 1 ] |
| hot space - staying power |
|
0% |
[ 1 ] |
| a kind of magic - one vision |
|
6% |
[ 7 ] |
| innuendo - innuendo |
|
22% |
[ 24 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 106 |
|
| Autor |
Wiadomość |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Lut 12, 2008 5:50 pm Temat postu: |
|
|
Pewnie na mój wybór będzie miało ogromne znaczenie to, że moja pierwsza kaseta to właśnie Innuendo było no ale ten wstęp jest taki... taki... wspaniały.... taki wolny, cichy by po chwili przyśpieszyć.... no po prostu palece lizać... i jeszcze to solo na gitarze (tak się mi wydaje akustycznej) w środku to po prostu palce lizać..... zdecydowanie Innuendo..... _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wishlady

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 49 Skąd: z Merkurego
|
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 6:53 pm Temat postu: |
|
|
| Oczywiście - Innuendo. ten wstęp rozpoznam zawsze i wszędzie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Lip 09, 2008 9:47 am Temat postu: |
|
|
W sumie, to najbardziej podoba mi się wstęp z Innuendo i ANATO, ale pamiętam to zdziwienie, kiedy po raz pierwszy włączyłam kasetę "Jazz" i usłyszałam "Mustapha" przeżyłam lekki szok- do pokoju weszła mama i z niedowierzaniem zapytała- To jest Queen...? _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mucha

Dołączył: 29 Kwi 2006 Posty: 393 Skąd: Gruda Kcyńska
|
Wysłany: Sro Lip 09, 2008 10:23 am Temat postu: |
|
|
Ja zagłosowałem na One Vision... dlatego że w wielu rzeczach różni się ona od innych piosenek które starają się otworzyc album... a to bardzo ważne. Zespół nigdy wcześniej czegoś takiego nie nagrał. Bez wątpienia wspaniale rozpoczyna nie tylko nowe pasmo nagrań lecz także nową erę w historii zespołu (moją najukochańszą ) po czym świadczą fenomenalne koncert promujące płytę A Kind Of Magic... One Vision nie raz przyczyniła się do stworzenia wielkiego show na koncertach... a dobrze rozpoczęty koncert to już połowa sukcesu  _________________ DBK. Corporation |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiek171
Dołączył: 02 Maj 2008 Posty: 27 Skąd: HollyŁódź
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 10:45 pm Temat postu: |
|
|
Głos oddałam na "Innuendo"- ten wstęp rozpoznam zawsze i wszędzie. Podoba mi się także rozpoczęcie SHA
Co do "Mustapha"- z niedowierzaniem zapytała- To jest Queen...?[/quote]
moja kumpela zareagowała dokładnie tak samo  _________________ "I'm just a musical prostitute, my dear''- Freddie Mercury |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 14, 2008 12:16 am Temat postu: |
|
|
Waham się między "A Night at the Opera" a "Innuendo" Wstęp do "ANATO" to totalny bajzel, katatonia dźwięków, która po chwili wygładza się, uspokaja i dalej słyszymy już czystą, regularną melodię - podobają mi się takie numery, przejście od chaosu do uporządkowania, z piekła do nieba "Innuendo" z kolei: dużo spokojniejsze, taka właściwie cisza przed burzą - spokojne odliczanie, medytacja w oczekiwaniu na armagedon Biegunowo różne wstępy i oba genialne  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Sob Lip 19, 2008 3:26 pm Temat postu: |
|
|
Zagłosowałem na "One Vision", wszędzie to mamrotanie rozpoznam.  _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 12:05 pm Temat postu: |
|
|
| Brighton Rock, Death on Two Legs albo Tie Your Mother Down, niech będzie ten pierwszy, idealnie otwiera płytę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 8:36 pm Temat postu: |
|
|
Stawiam zdecydowanie na Innuendo.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 9:47 pm Temat postu: |
|
|
| ADATR- po prostu niesamowity wstęp- piękne jest jak wszystko zaczyna cichnąć przygniecione przez riff TYMD... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xysio
Dołączył: 14 Gru 2006 Posty: 9 Skąd: Otwock
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 1:10 am Temat postu: |
|
|
Zdecydowanie Day At The Racers, ale tutaj oprócz początku mamy jeszcze koniec, który sprawia, że płyta jak żadna inna sprawia wrażenie całości, a nie zbioru piosenek.
A w ankiecie moim zdaniem brakuje The Miracle, Party i Kashoggi's Ship to utwory, które razem stanowią genialne intro, wyobrażałem sobie kiedyś jak na koncertach zaczynają właśnie tym, to znaczy Brian albo Roger śpiewają Party, a potem wchodzi Freddie z "Who said that my party was all over..."
Byłoby fantastycznie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 1:18 am Temat postu: |
|
|
Death On Two Legzza! Od tego zacząłem prawdziwą przygodę z '70s by Queen. Już wielu się rozpisywało, więc krótko: oryginalne, emocjonalne, tajemnicze, zcichapękł-cośzapowiadające wejście. A przy tym ta agresja, ta złość kipiąca w drobniutkim Freddiem! ( ) Gdyby to było wejście smoka, to smok miałby jaja wielkości księżyca. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 1:19 am Temat postu: |
|
|
| Xysio napisał: |
A w ankiecie moim zdaniem brakuje The Miracle, Party i Kashoggi's Ship to utwory, które razem stanowią genialne intro, wyobrażałem sobie kiedyś jak na koncertach zaczynają właśnie tym, to znaczy Brian albo Roger śpiewają Party, a potem wchodzi Freddie z "Who said that my party was all over..."
|
Olbrzymia szkoda,że nie miała miejsca trasa Miracle,no ale powód był oczywisty.Ja też nieraz sobie wyobrażałem Freda z półstatywem w utworze Was It All Worth It czy I Want It All. Jestem też niezwykle ciekawy,jak na żywo wyglądałaby trasa Innuendo.Chociaż z drugiej strony gdyby Freddie nie zachorował to i ta i wcześniejsza płyta z dużym prawdopodobieństwem mogłaby nie powstać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 1:36 am Temat postu: |
|
|
| Xysio napisał: | | Zdecydowanie Day At The Racers, ale tutaj oprócz początku mamy jeszcze koniec, który sprawia, że płyta jak żadna inna sprawia wrażenie całości, a nie zbioru piosenek. |
Ależ skąd - ten wstęp i zakończenie sprawia wrażenie doklejonego na siłę, żeby sprawiać wrażenie koncept albumu. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 1:41 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Xysio napisał: | | Zdecydowanie Day At The Racers, ale tutaj oprócz początku mamy jeszcze koniec, który sprawia, że płyta jak żadna inna sprawia wrażenie całości, a nie zbioru piosenek. |
Ależ skąd - ten wstęp i zakończenie sprawia wrażenie doklejonego na siłę, żeby sprawiać wrażenie koncept albumu. |
Zgadzam się. Zawsze troszkę mnie to irytowało, wolałem wersję TYMD bez intra. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Eclipse

Dołączył: 28 Lis 2008 Posty: 12 Skąd: Głogów i okolice
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 1:23 pm Temat postu: |
|
|
Cholera, strasznie ciężko było, ale postawiłem wkońcu na Death On Two Legs. _________________ So you think you can stone me and spit in my eye...
Moje gitarowe sprawy:
http://www.youtube.com/user/eclipse121123 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 22, 2008 4:02 pm Temat postu: |
|
|
Głos na One Vision - fajne, tajemnicze, przebojowe. Od zawsze wywoływało we mnie dreszcze i poruszało wyobraźnię. _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Pon Gru 22, 2008 7:05 pm Temat postu: |
|
|
| Ciężki wybór,ale mój głos oddaje na Innuendo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Wto Gru 23, 2008 12:51 am Temat postu: |
|
|
Większość rozpoczęść jest zajebista. Ale najzajebistsze to chyba Death On..., Mustapha (Ibraaahiiim!!! Allah, Allah, Allah will pray for you!") no i rzecz jasna Insynuacja. +Specjalne wyróżnienia dla Pięknego Dnia i (uwaga! uwaga zaskoczenie!) We Will Rock You.
P.S. TYMD nie wliczam "przez" to intro, tak napewno byłoby wysoko  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Wto Kwi 28, 2009 2:35 pm Temat postu: |
|
|
Pozwolę sobie odświeżyć. Moje trzy typy w kolejnosci chronologicznej.
1. 1975 - ANATO - Death On Two Legs
Czyli jak się zaczyna najlepszy album Queen. Komentarz chyba zbędny.
2. 1977 - NOTW - We Will Rock You
Tak, utwór przemielony, strawiony i wyrzygany przez szeroko rozumianą popkulturę, ale kurde - tak się powinno rozpoczynać albumy. Co z tego, że konstrukcja WWRY jest tak skomplikowana jak budowa cepa, skoro wystarczą dwa tupnięcia i klaśnięcie i słuchacz leży na ziemi.
3. 1991 - Innuendo - Innuendo
Imho na rozpoczęcie powinno się dawać coś mocnego - owszem, ale jednocześnie rozbudzającego apetyt i dającego poczucie, że potem będzie jeszcze lepiej. Tutaj jest trochę inaczej, bo od razu wytoczone zostają najcięższe działa i mimo całej mojej sympatii do tego albumu lepszego kawałka na nim już po prostu nie ma. Ale sam utwór tytułowy jest na tyle genialny, że po prostu musiałem go tu umieścić. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 28, 2009 4:25 pm Temat postu: |
|
|
| lookaug napisał: |
3. 1991 - Innuendo - Innuendo
Imho na rozpoczęcie powinno się dawać coś mocnego - owszem, ale jednocześnie rozbudzającego apetyt i dającego poczucie, że potem będzie jeszcze lepiej. Tutaj jest trochę inaczej, bo od razu wytoczone zostają najcięższe działa i mimo całej mojej sympatii do tego albumu lepszego kawałka na nim już po prostu nie ma. |
Jest jeszcze The Show Must Go On  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Wto Kwi 28, 2009 6:10 pm Temat postu: |
|
|
Zdecydowanie Brighton Rock , Potem One Vision ^ ^ _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sro Kwi 29, 2009 8:59 am Temat postu: |
|
|
Ostatnio nawet znowu zacząłem słuchać Brightona w całości.
Kurcze tak patrzę na swój wybór i mam co raz więcej wątpliwości... ANATO czy Innuendo. Tak to jest z dobrym zespołem, za dużo rzeczy na genialnym poziomie, żeby ot tak coś wskazać.
...pięć sekund później...
No właśnie... a co z Mustapha? Przecież to po prostu wymiata... Mamusia ostatnio słuchała razem ze mną Jazz i była w totalnym szoku. Musiałem Jej oczywiście wyjaśnić związki Freddiego z orientem, co zajęło mi godzinkę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 8:07 pm Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie to zdecydowanie Innuendo
A jeszcze lepsze jest początek klipu ro tego kawałka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pablov1982

Dołączył: 19 Gru 2008 Posty: 132 Skąd: wawa
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:08 am Temat postu: |
|
|
"Death On Two Legs" - zdecydowanie, niesamowita dramaturgia.
Na pewno jeszcze "Innuendo" oraz iście królewskie rozpoczęcie "ADATR", świetnie pomyślane wzniosły, majestatyczny wstęp przechodzący w rock n roll'ową jazdę - w końcu Queen to rockowy band czyż nie  _________________ "Oh oh people of the earth
Listen to the warning
The Seer he said
Beware the storm that gathers here
Listen to the wise man" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KubeK

Dołączył: 20 Sie 2009 Posty: 20 Skąd: MAŁA WIEŚ
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 5:38 pm Temat postu: |
|
|
Death on two legs
najlepszę rozpoczęcie albumu jaki Queen mógł wydać ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sro Wrz 09, 2009 9:05 pm Temat postu: |
|
|
A ja postanowiłem zagłosować na "We will rock you"
Nie tyle dla ocalenia jego honoru, co po prostu uważam go za pomysłowy wstęp. Dla mnie rewelacyjne wejście. Zresztą mam miłe skojarzenia, bo Kult wykorzystał ten sam wstęp do utworu "Gaz na ulicach", o czym już mówiłem w temacie "News of the world". To było oryginalne ze strony Queenu, jedyne w swoim rodzaju. Przecież nie każdy album musi się zaczynać mocnym uderzeniem, bądź wyłaniającym się z ciszy pianinem. Wziąłbym też pod uwagę "Mustaphę", choć zgadzam się, co do waszych typów. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Sro Wrz 09, 2009 10:49 pm Temat postu: |
|
|
Jednak ADATR. Niektórych wkurza intro, ale dla mnie jest właściwym wstepem przed TYMD. Tu podniosłe nie wiadomo co, a tu wybucha riff typowo rockowy do granic możliwości  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Wrz 17, 2009 8:45 pm Temat postu: |
|
|
Może w dobie mp3-ójek, dla wielu rozpoczecie nie ma znaczenia bo i tak dużo osób słucha utworów osobno
ale dawniej gdy płytę traktowano jako całość(ja do tej pory uważam że album to album, kolejnośc utworów nadaje wyraz całości płyty.
Najczęściej spotykane rozdanie w muzyce rockowej
:Zaczęcie od wyrazistego i dynamicznego utworu
ballady gdzieś po środku , najbardziej podniosły/najdłuższy,najbardziej rozbudowany na koniec.
czasem się odwraca i ten najbardziej ambitny jest gdziendziej.
Czasem robi się tez intro (u niektórych zespołów nawet po kilka minut by potem przywalić własciwym pierwszym utworem:wink: )
Queen ma dobrą rękę do rozpoczęć nigdy nie rozpoczyna balladą
bo wyobrażacie sobie zamianę pierwszego utworu z drugim i ANATO by rozpoczynał "Lazing on a Sunday Afternoon" a ADTAR "You take my breath away. A takie "We wil rock you" na poczatek NOTW to wręcz wzorcowe rozpoczęcie płyty.Mam wątpliowści co do rozpoczęcia Play the game ale na bezrybiu i rak ryba i singlowy hicior też jest okay. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mustapha91

Dołączył: 07 Lis 2009 Posty: 493 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 10:17 pm Temat postu: |
|
|
Hmmm... Po długim zastanowieniu wybieram Mustaphę. To bardzo zaskakujący i zabawny początek albumu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|