FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Najlepsze rozpoczęcie albumu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

najlepszy wstęp ma ?
queen - keep yourself alive
1%
 1%  [ 2 ]
sheer heart attack - brighton rock
7%
 7%  [ 8 ]
a night at the opera - death on two legs
33%
 33%  [ 35 ]
a day at the races - intro + tie your mother down
10%
 10%  [ 11 ]
news of the world - we will rock you
1%
 1%  [ 2 ]
jazz - mustapha
14%
 14%  [ 15 ]
the game - play the game
0%
 0%  [ 1 ]
hot space - staying power
0%
 0%  [ 1 ]
a kind of magic - one vision
6%
 6%  [ 7 ]
innuendo - innuendo
22%
 22%  [ 24 ]
Wszystkich Głosów : 106

Autor Wiadomość
Mary



Dołączył: 27 Mar 2007
Posty: 102
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Nie Cze 17, 2007 7:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam witam!!! Very Happy
_________________
You can be anything you want to be,
just turn yourself into anything you think that you could ever be.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jazz



Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 98

PostWysłany: Czw Paź 11, 2007 7:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wybór niezwykle trudny i waham się między Death On Two Legs i Innuendo, ale, że jestem zagorzałym tradycjonalistą rocka lat 70-tych, więc zaznaczę Death On Two Legs Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JądRo?!



Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 615
Skąd: tarnów

PostWysłany: Pią Paź 12, 2007 12:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sheer Heart Attack i Brighton Rock!!! Very Happy zajebisty kawałek choc przyznam ze jak go pierwszy raz uslyszalem to sie lekko skrzywilem przez wokal... ale mi sie spodobal i to nawet bardzo Razz Na drugim miejscu oczywiscie Death On Two Legs z A Night At The Opera
_________________
Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Lut 06, 2008 1:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wymienię (nie będę oryginalny) Death On Two Legs i Innuendo. Szczęka leci na podłogę, cały album już od początku zachwyca, czego chcieć więcej?
PYTANIE- i zapraszam do dyskusji!
Czy uważacie, że kolejność utworów jest ważna? czy fakt że ten a ni einny utwór otwiera wydawnictwo jest ważny? Czy nadaje to tonu płycie? Czy w jakiś sposób- zwłaszcza kiedy słucha się tego po raz pierwszy- nastawia Was początek płyty do całości mniej lub bardziej pozytywnie?
Czy konstrukcja płyty (mocne wejście- co nie znaczy że ostre!, potem rozwinięcie i finał, jak w rozprawce którą się dobrze czyta Wink ) jest dla Was ważna?
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: Sro Lut 06, 2008 1:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Takie rzeczy liczą się jak najbardziej i to w przypadku każdego wykonawcy.
Nie lubię gdy utwory są chaotycznie porozrzucane po płycie
To psuje klimat i niszczy przekaz (jeśli takowy jest zawarty w utworach rzecz jasna :d)
Album jako całość ma za zadanie wprowadzić słuchacza w odpowiedni nastrój i odpowiednio nim kierować podczas odsłuchiwania

żem powiedziała
Powrót do góry
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Sro Lut 06, 2008 2:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
Wymienię (nie będę oryginalny) Death On Two Legs i Innuendo. Szczęka leci na podłogę, cały album już od początku zachwyca, czego chcieć więcej?
PYTANIE- i zapraszam do dyskusji!
Czy uważacie, że kolejność utworów jest ważna? czy fakt że ten a ni einny utwór otwiera wydawnictwo jest ważny? Czy nadaje to tonu płycie? Czy w jakiś sposób- zwłaszcza kiedy słucha się tego po raz pierwszy- nastawia Was początek płyty do całości mniej lub bardziej pozytywnie?
Czy konstrukcja płyty (mocne wejście- co nie znaczy że ostre!, potem rozwinięcie i finał, jak w rozprawce którą się dobrze czyta Wink ) jest dla Was ważna?

Dla mnie początek jest bardzo ważny - tak samo jak zakończenie (to tak jak z pracą semestralną - i tak wszyscy zawsze czytają tylko wstęp i zakończenie). Z tego względu ANATO zawsze należała do moich ulubionych płyt, chociaż nie wszystkie utwory kiedyś lubiłem. Podobnie z Innuendo.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sro Lut 06, 2008 2:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no oczywiscie, ze kolejnosc jest wazna... do tego stopnia, ze na naprawde przemyslanych plytach ciezko slucha sie albumu "nie po kolei"... kazda plyte z lat 80tych moge wlaczyc sobie z 'shufflem' i nie zauwaze roznicy... ale dwojke czy ANATO musze sluchac w kolejnosci, bo po prostu inaczej cos mi tam nie pasuje i to jest wedlug mnie osiagniecie zespolu niemal tak samo duze jak samo nagranie tych plyt... dwojka jest nieco bardziej oczywista, bo prawie polowa kawalkow sie ze soba laczy, ale za to na ANATO tak naprawde lacza sie tylko PS i LOML, a jednak cala reszte jest znakomicie polaczona... mocny kop na poczatek, a potem nagle lekka miniatkurka przenoszaca nas gdzies w lata przedwojenne... a potem znowu kop, nastepnie znowu zrzucenie ciezaru i znowu kop i znowu wracamy do przeszlosci... druga strona wyglada podobnie... brak tu wlasciwie dwoch kolejnych kawalkow o podobnych charakterze, a jednak wszystko brzmi swietnie.. szkoda , ze nie o kazdej plycie Q mozna to powiedziec
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Rzodek



Dołączył: 27 Kwi 2004
Posty: 106
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Lut 06, 2008 3:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaznaczyłem mustaphe, z pewnością muzycznie gorszy od death on two legs czy innuendo, ale, tak jak napisalam wyzej tyna, zdecydowanie najbardziej zaskakujący i dynamiczny z queenowych openingów. Kto spodziewał się w pierwszy raz odpalając krążek, że usłyszy utwór stylistycznie rodem z meczetu
_________________
You'll Never Walk Alone!!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Sro Lut 06, 2008 3:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaznaczyłem 'Death On Two Legs'... Lepszego początku nie ma, choć 'Tie Your Mother Down' jest niewiele gorsze! Od debiutu do 'A Day At The Races' jest idealnie z początkami - zaś na 'News Of The World' 'WWRY' jako początek to kompletna pomyłka moim zdaniem... W ogóle mi nie pasuje na start. No i potem świetne rozpoczęcie 'Jazz'... Dalej mamy kiszkę - i już tylko na 'Innuendo' mamy znów świetne otwarcie - tak, jak to bywało za wczesnych lat... Poza tym uważam, że 'It's A Beautiful Day' na 'Made In Heaven' jest bardzo dobrym wprowadzeniem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Gnietek



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 936
Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)

PostWysłany: Sro Lut 06, 2008 10:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Albumy Queen zawsze powalały mnie od pierwszej chwili. Po niesamowitym riffie rozpoczynającym "Keep Yourself Alive" już nie było dla mnie ważne, co będzie dalej - i tak wiedziałem, że pokocham tą płytę Laughing . Chociaż dalej wcale nie było gorzej. Razz Ale które rozpoczęcie było najlepsze? Ach, nie każcie mi się decydować. Razz
A kolejność jest bardzo ważna. Dla mnie nie ma nic gorszego niż składanka prawie jednakowo brzmiących kawałków. Przy "Animals" Floydów zasypiam, chociaż doceniam tą płytę ze względu na tekst, technikę... i spójnoiść. Ale to nie dla mnie. Wolę takie szaleństwo, jakie funduje Queen chociażby na "Queen II" (narastający szum i mocne wejście "Ogre Battle", z wybrzmiewającego hałasu wyłaniający się klawesyn i zwariowana "The Fairy Feller's Master Stroke", uspokojenie i narastanie emocji w głosie Freddiego w cudownej "Nevermore", tak-wiele-że-trudno-opisać w "March Of The Black Queen" Twisted Evil i nagły nawrót do klimatów Larry'ego Lurexa w "Funny How Love Is") niż najdoskonalszą chociażby spójność. Układ piosenek na płytach Queen dużo im daje, bo np. samo "Funny How Love Is" nie robi zbyt dużego wrażenia.
_________________
Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Lut 07, 2008 5:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba nie potrafiłbym wskazać najlepszego rozpoczęcia albumu (choć z tego co widzę, kiedyś głosowałem i nawet nie wiem na co Razz)... Keep Yourself Alive świetne, od razu poraża, cała zresztą ta płyta niedawno ukazała mi swoją magię jako jedna z najrówniejszych płyt Queenu. Procession nie było głupim pomysłem, całkiem nieźle do mnie przemawia jako rozpoczęcie albumu (choć nie uderza tak, jak poprzednie i jest takim rozpoczęciem "z rozsądku"). Brighton Rock... no tak, o tym już wiele napisano Wink Ktoś (Bri) miał świetny pomysł, zrealizował go i sprawił, że początek Sheer Heart Attack jest cudnym przeżyciem. Szkoda, że mniej więcej w środku takie Lap of the Gods burzy poziom tej świetnej płyty. Death on two legs jest rozwiązaniem niemal idealnym - łączy w sobie charakter intra, jak Procession z kopniak w rodzaju KYA... Tu chyba padłby mój typ (jak chyba dużej części fanów). Tie Your Mothe Down jest dobrym wejściem, ale mnie osobiście jako takie nie rusza. Może dlatego, że A Day to płyta, która mi najmniej podchodzi. Zaś We Will Rock You - racja, lepsze na wyjście (o które na tej płycie trochę słabo się postarano). Mustapha - wejście tego samego gatunku co Brighton. Pierwsze sekundy niezwykle intrygują i zachęcają do dalsszego poznania płyty. Play the Game podobnie jak TYMD mogłoby być na płycie gdziekolwiek. The Game to bardzo równa płyta i małe znaczenie ma tu kolejność utworów. Staying Power ludzi z gatunku mojego - lubiących Hot Space - zachęca do przesłuchania albumu. Z góry widać, że to będzie odmienna (wcale nie gorsza) twarz Queenu. O wadze kolejności utworów na The Works najlepiej świadczy fakt, że musiałem zajrzeć do płyty, by przypomnieć sobie, jaki jest pierwszy utwór Laughing A Kind of Magic - znów niezły kop na początek, również z intrem służącym dla plyty... szkoda, że na płycie znajduje się kilka utworów, które poziomem dostaję do intra, nie do samego One Vision... O wejściu do The Miracle sporo ostatnio było. Party i Ship to jak dla mnie dobra rozgrzeweczka. Nie zachęca zbytnio do przesłuchania, ale nadaje się ta płta na imprezę np. - na początku trochę dynamiki bez większego sensu kompozycyjnego, po czym wchodzą naprawdę dobre kawałki. O Innuendo to nawet nie muszę mówić... to jest naprawdę dobre wejście! To naliczanie, werbelek, przygrywka i nagle wchodzi gitara prowadząca, a zaraz po niej już daje się słyszeć wokal... majstersztyk. It's A Beatiful Day niewątpliwie dobry pomysł, ciekawe intro, choć mnie za bardzo nie podnieca.

Reasumując ten wywód (jakbym to mało miał do roboty) najlepsze dwa intra to Innuendo i Death on Two Legs, choć na wyróżnienie zasługuje sobie też KYA, Brighton, Mustapha, Procession i - sic! - Staying Power Wink
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Sob Lut 09, 2008 3:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie zwracam uwagi na rozpoczęcie albumu, to tak w kontekście dyskusji w temacie o Miacle.
Ale jeśli już to Mustapha, ale tylko In the lap of the gods jako pozycja pierwsza mogło być bardziej szokującym wejściem. Ale i tak daje piosenka niezły efekt jako numer 1 na stronie b, zwłaszcza jak słuchałam na kasecie w walkmanie i nagle po chwili ciszy ten wrzask! Tak samo gdyby Time otwierało album The dark side of the moon.

W dobie albumów sprzedawanych w formacie mp3 początek albumu moim zdaniem traci na znaczeniu, bo kiedy kupiłam album Radiohead zaczęłam go słuchać od dowolnej piosenki taką moc daje format mp3. Pomijam kwestie, że słuchacz może kupić wybraną piosenkę z albumu.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sob Lut 09, 2008 6:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

daga napisał:

W dobie albumów sprzedawanych w formacie mp3 początek albumu moim zdaniem traci na znaczeniu, bo kiedy kupiłam album Radiohead zaczęłam go słuchać od dowolnej piosenki taką moc daje format mp3. Pomijam kwestie, że słuchacz może kupić wybraną piosenkę z albumu.

Muszę przyznać, że ja osobiście dobę mp3 widzę jako zmierzch muzyki jako sztuki... Gdzie te czasy kiedy album to było COŚ, gdzie nawet okładka była ważną częścią całości, małym dziełem sztuki... i dźwięk- na winylu tak głęboki i wspaniały... mp3? Płaski, płytki... Wiele rzeczy traci na znaczeniu w dobie mp3... moim zdaniem- ze stratą dla muzyki... jeszcze więcej będzie kupy muzycznej bo też ta staje się tylko i wyłącznie produktem, który możemy sobie downloadnąć za $1.99... na dodatek jest czymś, czego nawet nie widzimy, więc... jak tu coś takiego szanować? Dla mnie całą ta kultura "ściągania" i redukowania płyt do kilku megabajtów danych jest... straszne... Jeszcze trochę i młodzi ludzie nie tyle wybiorą ten sposób- nawet nie bęą wiedzieć co tracą (stracili)...

To jest swoją drogą b. dobry, potencjalny temat... na który oczywiście odpowiedziałoby z 6-7 osób więc się nie będę ścierał... Wink
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Sob Lut 09, 2008 7:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja dlatego kocham kompakty czy winyle za całą otoczkę okładki, notki, podziękowania. Nie wiem czy inny zbok czyta podziękowania i duma czy Stefan to Polak, czemu jacyś dziękują swojemu psu, a inni cytują jakiegoś filozofa całe piękno. Mam nadzieje, że mp3 nie spowodują wzrostu cen kompaktów, które będą kupować tylko entuzjaści.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Dominik89



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 2187
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 12:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

daga napisał:
Ja dlatego kocham kompakty czy winyle za całą otoczkę okładki, notki, podziękowania. Nie wiem czy inny zbok czyta podziękowania i duma czy Stefan to Polak, czemu jacyś dziękują swojemu psu, a inni cytują jakiegoś filozofa całe piękno. Mam nadzieje, że mp3 nie spowodują wzrostu cen kompaktów, które będą kupować tylko entuzjaści.


MP3 spowodowało znaczne powiększenie się liczby sprzedawanych kompaktów, jak ludzie mogą sobie przetestować coś to później im się spodoba i kupują.
_________________
Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 1:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Możesz rozwinąć? Bo nie wiem, czy dobrze Cię rozumiem. Z tego, co czytałem, szef EMI twierdzi, że odejście płyt CD na bruk na rzecz mp3 to tylko kwestia czasu. Najnowszy album Oldfielda, poza CD, ma już być wydany w tej nowoczesnej formie (cholera wie, jak to się nazywa).

Smutne, ale prawdziwe. Albo: prawdziwe, ale smutne.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Dominik89



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 2187
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 2:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Możesz rozwinąć? Bo nie wiem, czy dobrze Cię rozumiem. Z tego, co czytałem, szef EMI twierdzi, że odejście płyt CD na bruk na rzecz mp3 to tylko kwestia czasu. Najnowszy album Oldfielda, poza CD, ma już być wydany w tej nowoczesnej formie (cholera wie, jak to się nazywa).

Smutne, ale prawdziwe. Albo: prawdziwe, ale smutne.


To że format cyfrowy wyprze płyty stanie się faktem, chodzi o to że ludzie pobierając MP3 z netu poszerzają swoją wiedzę muzyczną, tym samym jeżeli spodoba mu się (naprawdę) jakiś autor, kupi jego płytę, a może coś więcej.
_________________
Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 2:52 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Łosiu napisał:
chodzi o to że ludzie pobierając MP3 z netu poszerzają swoją wiedzę muzyczną, tym samym jeżeli spodoba mu się (naprawdę) jakiś autor, kupi jego płytę, a może coś więcej.

Niekoniecznie. Kupił już sobie mp3- po cholerę mu jakaś okładka?
To o czym mówisz zaczyna być mniejszością- nie wiem jak to do końca jest w Polsce ale tutaj zaczyna niestety być normą...
całe szczęście, że niektórzy artyści (i to prawdziwi artyści, dla których ważne jest jak ich sztuka jest zaprezentowana) zwracają uwagę na CD i nawet winyle i takie wersje płyt wydają i wydawać będą- winyl jest już bardzo zapomniany- a jednak ostatnie pozycje Queen na nim wyszły- Brian sam tego dopilnował... Wiele młodych zespołów też to robi, dla niektórych to ciągle punkt honoru wydać 45 (dla niekumatych- 7" singiel)...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Lukas



Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 1356

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 1:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
Muszę przyznać, że ja osobiście dobę mp3 widzę jako zmierzch muzyki jako sztuki... Gdzie te czasy kiedy album to było COŚ, gdzie nawet okładka była ważną częścią całości, małym dziełem sztuki... i dźwięk- na winylu tak głęboki i wspaniały... mp3? Płaski, płytki... Wiele rzeczy traci na znaczeniu w dobie mp3... moim zdaniem- ze stratą dla muzyki... jeszcze więcej będzie kupy muzycznej bo też ta staje się tylko i wyłącznie produktem, który możemy sobie downloadnąć za $1.99... na dodatek jest czymś, czego nawet nie widzimy, więc... jak tu coś takiego szanować? Dla mnie całą ta kultura "ściągania" i redukowania płyt do kilku megabajtów danych jest... straszne... Jeszcze trochę i młodzi ludzie nie tyle wybiorą ten sposób- nawet nie bęą wiedzieć co tracą (stracili)...


i tutaj absolutnie się zgadzam z Fenderkiem, mp3 zabija muzyke w jej najpiękniejszej formie. Teraz może większość osób zrozumie skąd mój stosunek do płyt jako do relikwii. Dla mnie płyta to cały "album" z okładką, książeczką, zdjęciami kompaktem i muzyką. i Dlatego nie słucham muzyki na komputerze i nie korzystam z mp3.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 4:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Większość od wieków to rozume i to bez dwóch zdań ;]
Tak sobie myślę(nawet najlepszym się zdarza) że jednak jakiś cień nadziei jest.
Ludzi którzy cenią muzykę jako sztukę nigdy nie zabraknie, i zawsze znajdą się chętni do zakupu albumu w formie cielesnej
Jakoś nie wyobrażam sobie przykładowo takiego fana muzyki klasycznej(wiem, skrajny przykład)
ściągającego/kupującego mp3 z nagraniami utworów ulubionych kompozytorów. NIE! Istota która kocha muzykę nigdy nie pozwoli sobie na bezczeszczenie dobrego jej imienia i nie zakupi mp3 tylko wyda kasę na porządny pięknie wydany album [yeah Twisted Evil ]
To samo się tyczy fanów muzyki rockowej śliniących się na widok książeczek dołączonych do oryginalnej płyty
Przecież po baroku nastąpił renesans, hym? Wink
Powrót do góry
Dominik89



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 2187
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 5:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja dzięki temu że ściągneli mi troche MP3 postanowiłem że muszę kupić co najmniej kilka albumów jak będę miał kasę : MJ 3 albumy, 1 The Doors, 1 G'NR.

A co do niekorzystania z MP3 o którym mówi Lukas jak dla mnie to by było zabójstwo, przez cały tydzień chodzić i nie słuchać muzyki Neutral Poza tym ja lubię opcję losowego grania, a płyta mi tego nie zapewni.
_________________
Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 5:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Łosiu, ale czy ty nie piszesz o ściąganiu mp3 w formie piracenia, bo nie sądzę czy jak ktoś KUPI mp3 to potem kupi CD.

Oczywiście samą jakoś mp3 czy wma czy nawet FLAC nie zastąpi całej otoczki związanej z realną kopią nagrania. Ja sobie nie wyobrażam dać komuś na gwiazdkę mp3 Shocked
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 6:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zdecydowana wiekszosc odtwarzaczy ma opcje losowego wybierania Wink tyle tylko, ze w przypadku pojedynczej plyty to losowe wybieranie ogranicza sie do tych kilku(nastu) kawalkow z plyty Cool

ale zgadzam sie, co zreszta pisalem juz wiele razy, ze 'plyta' to dla mnie nie tylko krazek cd, ale tez wkladka, opakowanie itd... i zaden ruski pirat ani przegrywanie plyty ani zadne mp3 czy nawet flac nigdy tego nie zastapia
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Dominik89



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 2187
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 6:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

daga napisał:
Łosiu, ale czy ty nie piszesz o ściąganiu mp3 w formie piracenia, bo nie sądzę czy jak ktoś KUPI mp3 to potem kupi CD.


Mówię o tym że ktoś ściągnie MP3 na próbę a później kupi CD.
_________________
Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Gość






PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 6:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czyli odbiegłeś swoją wypowiedzią od tematu przewodniego zaciągniętego przez Fenderka
Powrót do góry
Dominik89



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 2187
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 6:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kot napisał:
Czyli odbiegłeś swoją wypowiedzią od tematu przewodniego zaciągniętego przez Fenderka


Tak w ogóle to cała ta rozmowa to jest offtopic Razz
_________________
Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Gość






PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 7:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Który Ty pogłębiasz offtopując w offtopie ja teraz też @_o
Powrót do góry
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Lut 10, 2008 7:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wszyscy umrzecie w ostatnich chwilach zycia blagajac Wielkiego (w)Mo(r)deratora o lagodny wymiar bana...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
vessena



Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 385
Skąd: z otchłani

PostWysłany: Pon Lut 11, 2008 2:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Innuendo jest genialne, byc moze jest najlepsza piosenka Queen, nie jestem pewna czy jest jednak znaczacym poczatkiem. Jakos mi sie wydaje ze albumy lat 70 byly calosciami, w ktorych kolejnosc i wszystko inne gralo role . potem juz niekoiecznie, dlatego stawiam na KYA, choc Procession,ktorego nie ma tez byloby dobrym glosem.
_________________
I can fly, my friends. The show must go on.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lukas



Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 1356

PostWysłany: Wto Lut 12, 2008 5:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no niestety keep yourself alive ma słabe poparcie, ale przez ten własnie kawałek rozumiem dosłownie i w przenośni mocne wejście i nastrojenie słuchacza do ostrej jazdy, która rzuci go na kolana lub wsunie w całości pod dywan Wink

w zasadzie "a kind of magic" tez ma mocne wejście w postaci one vision, ale jak dla mnie zbyt plastikowe brzmienie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek