| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| NAJLEPIEJ ROGER ZARYCZAŁ W: |
| MODERN TIMES ROCK N' ROLL |
|
3% |
[ 2 ] |
| THE LOSER IN THE END |
|
1% |
[ 1 ] |
| TENEMENT FUNSTER |
|
26% |
[ 14 ] |
| I'M IN LOVE WITH MY CAR |
|
39% |
[ 21 ] |
| DROWSE |
|
5% |
[ 3 ] |
| FIGHT FROM THE INSIDE |
|
7% |
[ 4 ] |
| FUN IT |
|
0% |
[ 0 ] |
| MORE OF THAT JAZZ |
|
7% |
[ 4 ] |
| ROCK IT (PRIME JIVE) |
|
7% |
[ 4 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 53 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Rory Eleanor

Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 655
|
Wysłany: Sob Lip 10, 2010 6:34 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie, brakuje jeszcze wspomnianego chwilę wcześniej A Human Body (też nie szaleję, cienkie) i Action This Day.
W sumie nie wiem czy No-one But You i Let Me Live się zaliczają...
Ale Loser, Car, Fight i Rock It są boskie (nie żeby inne nie były... ;P) _________________ KYA
Queen Projekt
http://www.rogertaylor.info TAYLOR
http://www.timothydalton.info/ DALTON
http://www.sirrogermoore.net MOORE |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Nie Lip 03, 2011 5:10 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie Roger najlepiej zaśpiewał w Fight From i I'm In Love With My Car.
W "Hijack My Heart" tez wyszedł trochę fajnie, ale to zbyt w jego stylu jest żeby mi się spodobało.
Najlepiej daje czadu na żywo przy Car.
Jego lubię najbardziej z Queen.
Uwielbiam go za włosy, głos i sola na perkusji podczas wykonywania Keep Yourself Alive i I'm In Love With My Car. _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Nie Lip 03, 2011 7:27 pm Temat postu: |
|
|
| Tenement Funster to niezaprzeczalnie najlepszy utwór z Taylorem na wokalu. Nawet gdyby nie przechodził we Flick to i tak byłby solidny. Zawsze mnie trochę zasmuca, że nie wykonywano tego utworu na żywo - koncertowe wykonania I'm In Love With My Car (też bardzo dobry utwór BTW) utwierdzają mnie w przekonaniu, iż Roger doskonale by sobie poradził bębniąc i śpiewając tę piosenkę. Swoją drogą idealnie pasuje do Rogera, który, jak May stwierdził w komentarzu do ANATO, tworzył wokół siebie taki image rock'n'rollowca z prawdziwego zdarzenia, zwłaszcza w latach 70. Ten utwór zawsze był dla mnie takim testamentem tamtych czasów dla Taylora. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Pią Wrz 23, 2011 1:51 pm Temat postu: |
|
|
| whoatemydinner napisał: | | Tenement Funster Zawsze mnie trochę zasmuca, że nie wykonywano tego utworu na żywo |
Mnie też.
Wyobrażam to sobie za każdym razem, kiedy wieczorkiem puszczę sobie płytę z której pochodzi przy odrabianiu lekcji (ostatnio nałogowo).
Martwi mnie też, że jakoś nie ma w repertuarze koncertów 'Fight From The Inside' i że Sheer Heart Attack nie wyszło na płycie to zaśpiewane przez Tay'ego. . .  _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
StrikesLikeColdSteel

Dołączył: 04 Paź 2011 Posty: 48
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 6:45 pm Temat postu: Re: Zaśpiewane przez Taylora |
|
|
| Het napisał: | postanowiłem zrobić temat o kawałkach w których pierwsze skrzypce zagrał Roger. Wokal nie wątpliwie zgoła inny niż Freda. Wielu moich znajomych słuchając starych płyt Queen się pytali czemu Freddie ma taki dziwny głos w niektórych kawałkach no tak to nie jest codzienny widok że w zespole czasem śpiewa czasem ktoś inny niż lider
Generalnie rzecz kontrowersyjna i można sobie podyskutować.
No a przechodząc do meritum sprawy to myślę że najlepszy kawałek w wykonaniu Rogera to Fight From The Inside. Modern Times Rock n Roll wydaje mi się nieco nie dorobiony. Ciekawie też w sumie wypadł w Rock It.
Myślę w ogóle że gdyby wszystkie utwory z ankiety połączyć w postaci jednego albumu. To by wyszedł całkiem niezły, spójny krążek
ps. tylko nie mówcie że taki temat już powstał  |
Wokal Rogera - lubię. Wszystkie piosenki z ankietki mi się podobają.
A propos Taylora ostatnio sobie oglądałam na jutubie teledyski Queen, a ponieważ rzadko je widywałam i dawno to z przyjemnoscią sobie pooglądałam i odkryłam różne fajne scenki czy ujęcia, które mi kiedyś umknęły albo wyleciały z głowy, w Radio Gaga Taylor pięknie pozuje i prowadzi futurystyczny pojazd, chociaż momentami wygląda jakby zaraz miał parsknąć śmiechem.
| whoatemydinner napisał: | | Tenement Funster to niezaprzeczalnie najlepszy utwór z Taylorem na wokalu. Nawet gdyby nie przechodził we Flick to i tak byłby solidny. Zawsze mnie trochę zasmuca, że nie wykonywano tego utworu na żywo - koncertowe wykonania I'm In Love With My Car (też bardzo dobry utwór BTW) utwierdzają mnie w przekonaniu, iż Roger doskonale by sobie poradził bębniąc i śpiewając tę piosenkę. Swoją drogą idealnie pasuje do Rogera, który, jak May stwierdził w komentarzu do ANATO, tworzył wokół siebie taki image rock'n'rollowca z prawdziwego zdarzenia, zwłaszcza w latach 70. Ten utwór zawsze był dla mnie takim testamentem tamtych czasów dla Taylora. |
Ejże, Taylor był rock'n'rollowcem z prawdziwego zdarzenia! Po prostu wśród licznych talentów Queen była umiętność dzikiego imprezowania przy jednoczesnym unikaniu koszmarnych skandali (chociaż później nie obyło się bez paru, ale w porównaniu z innymi zespołami to tyle, co nic), a w Polsce Queen było jednak mało znane, mam wrażenie. Często się spotykam, że ludzie nie potrafią zidentyfikować ale nie znaja nazwisk nikogo z Queen oprócz Mercurego. Taylor to mógł komuś mniej zorientowanemu umknąć w cieniu Freddiego, ale tak naprawdę był wielką gwiazdą i rockandrollowcem i ogólnie niezły był z niego kozak. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw Paź 06, 2011 7:50 am Temat postu: |
|
|
Uważam Rogera Taylora za jednego z najlepszych perkusistów na świecie. Przesada? Nie. Po prostu jest niedoceniany. Wystarczy obejrzeć sobie jego sola:
1.Keep Yourself Alive (rock montreal), albo po prostu Roger Taylor drum solo.
2.Keep Yourself Alive (Hammersmith Odeon 1975)
3.I'm In Love With My Car - Queen 12.(...)1979
3.I'm In Love With My Car (rock montreal)
I inne. . . np. Ogre Battle z Hammersmith Odeon '75. . . _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 4:50 pm Temat postu: |
|
|
restart licznika: 15.11.2011
Modern Time Rock n Roll - 5% - [ 5 ]
The Loser In The End - 6% - [ 6 ]
Tenement Funster - 23% - [ 23 ]
I'm In Love With My Car - 31% - [ 31 ]
Fight From The Inside - 11% - [ 11 ]
Fun It - 2% - [ 2 ]
More Of That Jazz - 6% - [ 6 ]
Rock It - 14% - [ 14 ]
UWAGA: uzupelnilem ankiete o utwory z duzych plyt, ktorych braklo w jej pierwotnym ksztalcie. chciaem dodać też b-side'y, ale niestety ankieta przyjmuje tlko do 10 opcji, więc cos trzeba by bylo z nich odrzucic, wiec zeby bylo sprawiedliwiej, odrzucilem wszystkie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 11:31 pm Temat postu: |
|
|
Tenement Funster, choć na chwilę mi ręka drgnęła przy I'm In Love... w sumie More of that Jazz i Fight From the Inside też bardzo lubię... no ale jednak Tenement to część najpiękniejszego fragmentu na jakiejkolwiek płycie Queen, więc... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lis 16, 2011 12:33 am Temat postu: |
|
|
to jest głosowanie na najlepiej zaśpiewany a nie napisany/zagrany kawałek Rogera, zatem wybór mógł być tylko jeden: Love Car.
Absolutnie boskie.
Choć Tenement faktycznie na drugim miejscu. Ja ogólnie wokal Rogera w Queen bardzo lubię. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 16, 2011 2:34 pm Temat postu: |
|
|
zaglosowalem na my car. uwielbiam tenement funster i more of that jazz, jednak to pierwsze jest nierozerwalną czescią wiekszej calosci, ktora jest genialna, MOTJ to z kolei swietny kawalek, ale nieco zjebany przez te fragmenty innych utworow. tzn. fajnie byloby, jakby na plycie byla wersja bez tego, a taki maly myx byl jako bonus czy w wersji bisajdowej jakiejs. IILWMC to dla mnie jeden z najlepszych rockerów tego zespolu, a glos rogera pasuje tam idealnie. poza tym, mam zwyczajnie jakąś slabosc do tego kawalka, mimo, ze milosnikiem samochodow nie jestem :F _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Sro Lis 16, 2011 8:24 pm Temat postu: |
|
|
Kiedyś I'm In Love With My Car, teraz Tenement Funster bez dwóch zdań. Roger ma bardzo ciekawą barwę głosu, którą zawsze lubiłem. Szkoda, że do tego utworu nie potrafili wrócić podczas trasy z Paulem. Zresztą wybór jaki oni dokonali co do tracklisty przemilczę. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Pią Lis 18, 2011 2:26 pm Temat postu: |
|
|
Roger ma niezwykły głos! Ale najlepiej zaśpiewał w Tenament Funster i I'm In Love With My Car.
Jeszcze do niedawna byłem zdania, że Taylor nie powinien nagrywać solo, ale zmieniłem zdanie, odkąd zacząłem słuchać lekkiego rocka. A zaczęło się od Happines (wcześniej słyszałem, ale teraz słucham jak maniak!)...
KOcham jego głos poprostu w I Wanna Testify, Happiness, let's get Crazy, czy Shove It!... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kama

Dołączył: 12 Gru 2011 Posty: 467
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 4:34 pm Temat postu: |
|
|
| Zagłosowałam na "I'm In Love With My Car", ale muszę przyznać, że i tak najbardziej lubię głos Rogera w koncertowym wydaniu w połączeniu z głosem Freddiego. Jak śpiewają razem jest nieziesko:P |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kalamburka

Dołączył: 05 Cze 2012 Posty: 288
|
Wysłany: Wto Sie 07, 2012 10:36 pm Temat postu: |
|
|
Swój głos oddaję na I'm In Love With My Car. Za pierwszym przesłuchaniem utworu zastanawiałam się, czy to nadal Queen, głownie z powodu mego przekonania, że jedynym wokalistą jest Freddie Mercury
BTW, zawsze przy TMOTBQ czekam na fragment "My life is in your hands/I'll foe and I'll fie"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
haes82

Dołączył: 23 Maj 2012 Posty: 757
|
Wysłany: Pią Sie 17, 2012 7:55 am Temat postu: |
|
|
| Kalamburka napisał: |
BTW, zawsze przy TMOTBQ czekam na fragment "My life is in your hands/I'll foe and I'll fie"  |
Też uwielbiam ten fragment, zawsze jednak zastanawia mnie jak to się stało, że tę jedną, jedyną linijkę śpiewa Roger - dziwne jakoś. Albo Freddie powinien śpiewać wszystko, albo Rogerowi powinni dać ciut więcej.
Ja zagłosowałem na "Rock it (prime jive)". Ogólnie nie lubię Rogera jako osoby, a wokal uważam za dobry i mocny, ale i tak wolę Briana przy mikrofonie (co widać w sygnaturce). Niemniej jednak ten konkretny utwór to jeden z najlepszych utworów Queen, powinien znaleźć się na każdym GH, bo na to zasługuje. Jest w nim wiele energii, melodia wpada w ucho, a wokal Rogera wyjątkowo mi tu podpasił.
Na podium także: Teenement Funster oraz Drowse.
A piosenka ILWMC jest... no cóż - przereklamowana troszkę, chociaż całościowo wcale nie taka zła. Uwielbiam za to Ride The Wild Wind, które jak gdzieś wyczytałem jest "kontynuacją" ILWMC. Ciekawym doświadczeniem byłoby wysłuchać tego w wykonaniu Rogera. _________________ Zdeklarowany brianofil, korwinista oraz wyznawca Latającego Potwora Spaghetti. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
damiandaj
Dołączył: 26 Gru 2010 Posty: 68
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Pią Sie 17, 2012 11:24 pm Temat postu: |
|
|
Ta zaśpiewana przez Rogera wydaje mi się nieco bardziej świeższa.
Równiż Tenament Funster jest fajnie zaśp. Wgl lubię najbardziej jego wokal właśnie tu.
Ciekawie zaśpiewał też chyba w The Loser In The End z QII
Kariera solowa  _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Olivierka
Dołączył: 02 Lip 2012 Posty: 41 Skąd: Krotoszyn
|
Wysłany: Sob Sie 25, 2012 9:48 pm Temat postu: |
|
|
Mam dylemat : czy wybrać I'm In Love With My Car czy More Of That Jazz. Zdecydowałam się jednak na pierwszy kawałek. Kocham Rogera na wokalu. Jego głos jest jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny a kiedy się jego głos połączyło z głosem Freddie'go to była moc szczególnie na koncertach Ja mam ogółem tak samo jak słucham The March Of The Black Queen czyli czekam na te dwa wersy Rogera. Zawsze się zastanawiam jakby to było gdyby Roger dostał więcej tekstu lub dostał cały kawałek do zaśpiewania. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
June

Dołączył: 03 Maj 2012 Posty: 329
|
Wysłany: Sob Sie 25, 2012 11:07 pm Temat postu: |
|
|
Zanim mi jeszcze wyłączyli Virgin Radio TV (ostatni kanał na którym miałam muzykę... ) natknęłam się na Stewarta przez przypadek i dopiero wtedy się skapłam jakie mają podobne głosy ^^. Trzeba było widzieć ten wyraz "wtf" na mojej twarzy . Ale faktycznie coś w tym wokalu musi być. Koleżanka po przesłuchaniu jakiegoś przypadkowego kawałka stwierdziła "jaki seksowny głos"... Ja może tak nie mam, ale Rogera też się przyjemnie słucha - może i wolę Briana z tych "niewokalistów" Queen, ale lubię tę chrypę. Nie pamiętam, co kliknęłam kiedyś, ale dziś raczej dałabym "I'm In Love With My Car". Ogólnie świetny utwór. _________________
Prześpij się trochę.
Nie udzielaj rad.
Dbaj o zęby i dziąsła.
Ron Padgett, Jak stać się doskonałym |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Olivierka
Dołączył: 02 Lip 2012 Posty: 41 Skąd: Krotoszyn
|
Wysłany: Nie Sie 26, 2012 8:20 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | Olivierka napisał: | | Kocham Rogera na wokalu. Jego głos jest jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny... |
Rod Stewart  |
Dobra, dobra, głos podobny ale u mnie to Roger rządzi  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
david82

Dołączył: 09 Wrz 2012 Posty: 569
|
Wysłany: Wto Wrz 18, 2012 1:31 pm Temat postu: |
|
|
| A wspomniał tu ktoś o "The Invisible Man" z The Miracle Bonus CD (2011) (bo nie chce mi sie czytac calego wątku) ? Roger śpiewa tam razem z Fredem, wg mnie wyszło bardzo fajnie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Man From Heaven

Dołączył: 27 Lut 2006 Posty: 134
|
Wysłany: Pon Wrz 24, 2012 5:20 pm Temat postu: |
|
|
Nie uważam by Roger należał do ścisłej czołówki najlepszych perkusistów świata, zwłaszcza w okresie lat 80 gdzie prace na albumie wykonywały za niego maszyny. Roger to na pewno świetny bębniarz, ale jest wielu lepszych, wystarczy trochę zgłębić gatunki metalu lub jazzu żeby poznać prawdziwą wirtuozerię.
Tym niemniej w latach 70 dawał czadu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Wto Wrz 25, 2012 10:16 am Temat postu: |
|
|
Ale wiesz o tym, że to temat o jego wokalu? _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
david82

Dołączył: 09 Wrz 2012 Posty: 569
|
Wysłany: Wto Wrz 25, 2012 1:16 pm Temat postu: |
|
|
Mnie się nie podoba. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wiurrr

Dołączył: 12 Paź 2012 Posty: 16 Skąd: Pomorskie
|
Wysłany: Sob Paź 27, 2012 11:17 am Temat postu: . |
|
|
I'm in love with my car jest świetnym kawałkiem _________________ "Jeśli odmawiasz sobie wszystkiego, to tak jakbyś umarł za życia"
-Freddie Mercury |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszmira

Dołączył: 14 Mar 2012 Posty: 112 Skąd: Świętochłowice
|
Wysłany: Sob Paź 27, 2012 3:17 pm Temat postu: |
|
|
'I'm in love with my car'- kiedyś mnie drażniło ale teraz mogę słuchać i słuchać;)
wiurr faajny avek !  _________________ 'And whatever will be will be..'
------------------------
http://sklep.slaskiecentrumperkusyjne.pl/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
david82

Dołączył: 09 Wrz 2012 Posty: 569
|
Wysłany: Czw Lis 29, 2012 11:45 pm Temat postu: |
|
|
| Czy naprawdę nikomu nie podoba się "The Loser in the end"? Ja ostatnio słucham tego kilka razy pod rząd... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sob Gru 01, 2012 11:41 am Temat postu: |
|
|
Podoba się, ale słucham tylko razem z całym albumem.  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|