| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2007 5:13 pm Temat postu: |
|
|
Bo to nie miała być psychodelia.
To lęk zupełnie tradycyjny, klasyczny, rzec można.
Melancholijny. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sro Cze 13, 2007 1:21 pm Temat postu: |
|
|
Piosenka nazywa się "Gloomy Sunday" i ma intrygującą historię z perspektywy tego wątku.
Za wikipedią http://pl.wikipedia.org/wiki/Gloomy_Sunday
| Cytat: | Gloomy Sunday - węg. Szomorú vasárnap, IPA: ['sɒmɒɾuː 'vɐʃaɾnɐp]
Piosenka skomponowana w 1933 r. przez Rezső Seressa, oryginalne słowa w niedługim czasie zastąpiono tekstem poety László Jávora. Wedle powszechnej opinii wywołała na Węgrzech falę ponad stu samobójstw. Sam autor zabił się skacząc z okna swojego domu w 1968 r.
W 1936 r. piosenka pojawiła się w Stanach Zjednoczonych, gdzie okrzyknięto ją mianem The Hungarian Suicide Song i gdzie w krótkim czasie pojawiło się kilka jej wersji, wśród nich nagranie Hal Kemp j jego okiestry z tekstem Sam M. Lewisa, na którym później oparła się Billie Holiday. Jej interpretacja z 1941 r. jeszcze bardziej rozsławiła zarówno piosenkę, jak i tłumaczenie Lewisa, które od tej pory stało się podstawą dla późniejszych wykonań. Billie Holiday dodała też trzecią zwrotkę, nadając swojej wersji oniryczny charakter.
Oryginalan piosenka pojawia się w niem.-węg. filmie Gloomy Sunday - Ein Lied von Liebe und Tod z 1999 r. (Gloomy Sunday - piosenka miłości i śmierci), na podstawie książki Nicka Barkowa. |
Węgierska piosenka samobójców brzmi tak:
- wersja jazzowo-klasyczna w wykonaniu Billy Holiday
http://www.youtube.com/watch?v=48cTUnUtzx4
- wersja wampiryczna w wykonaniu demonicznej Diamandy Galas, która wprowadza nastrój, przedstawiając krótką historię utworu
(lubię taki dramatyzm czasem... ekspresję Demarczyk itp)
http://www.youtube.com/watch?v=KzWVWY5QUzg
(w tym roku podobno ma powstać też cover Mansona)
Trafiłam na ten kawałek trochę przypadkowo i - znając najpierw historię pełną grrozy - spodziewałam się czegoś... hm... potężniej wwiercającego się w świadomość. Natomiast "Gloomy Sunday" jest utworem spokojnym... po kilkukrotnym wysłuchaniu jednak potrafi zapętlić się w mózgu. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Cze 13, 2007 1:24 pm Temat postu: |
|
|
Przyjemny numer
<skacze z okna swojego domu> _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Czw Cze 14, 2007 1:03 pm Temat postu: |
|
|
Należę do osób, które o wiele większą wagę przywiązują do analizy samej muzyki niż warstwy słownej. Bardzo często zdarza się, że sama muzyka, którą raczej nie zwyklismy odbierać jako budzącej grozę, w odpowiednim kontekście może mieć taki charakter. Dlatego wymienię tutaj utwór "Tubular Bells" Mike'a Oldfield'a podczas oglądania Egzorcysty. Słuchając tej spokojnej muzyczki, kiedy Chris Mc Neil wraca spacerem do domu i uśmiecha się do przebiegających dzieci u mnie budzi grozę, to taka cisza przed burza, ostatnie chwile szczęścia, za chwilę coś się stanie... W ogóle cała muzyka z Egzorcysty jest świetna (np. moment, w któym Merrin bierze do ręki figurkę demona; towarzyszy temu taki narastający pomruk budzący strach, niewiele później scena z ujadającymi psami o zachodzie słońca i ten sam motyw muzyczny. Rewelacja. Co jeszcze? Niektóre fragmenty ścieżki dźwiękowej serialu Twin Peaks. Poza tym wiele fragmentów z twórczości Iron Maiden ("Rime Of The Ancient Mariner", Seventh So Of The Seventh Son", "Run Silent Run Deep", "Fear Of The Dark", "Sign Of The Cross", "For The Greater Good Of God"), poza tym wiele utworów Black Sabbath (np. środkowa część Children Of The Grave sprawia, że dostaję dreszczy), poza tym sam utwór Black Sabbath z ich pierwszej płyty, niektóre rzeczy Floydów (np. "Welcome To The Machine", "Yet Another Movie"), no i Dire Straits z genialnym "Private Investigations"... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Czw Cze 14, 2007 1:35 pm Temat postu: |
|
|
| The Beatles - Revolution 9 , w nocy tego utworu nie słucham . Jest to długi niemalże 9 - minutowy kolaż złożony z wielu różnorodnych , nałożonych na siebie dźwięków , bardzo dziwny i budzący niepokój . Są tam między innymi : krzyki , płacz , śmiech , dźwięki zrywanej taśmy nagraniowej niepokojące pianino i wiele innych równie przerażających dźwięków . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Cze 23, 2007 1:54 pm Temat postu: |
|
|
Diablo Swing Orchestra - 'The Butcher's Ballroom'
...i wszystko jasne  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Scandal
Dołączył: 22 Cze 2007 Posty: 6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 23, 2007 2:27 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | The Beatles - Revolution 9 , w nocy tego utworu nie słucham . Jest to długi niemalże 9 - minutowy kolaż złożony z wielu różnorodnych , nałożonych na siebie dźwięków , bardzo dziwny i budzący niepokój . Są tam między innymi : krzyki , płacz , śmiech , dźwięki zrywanej taśmy nagraniowej niepokojące pianino i wiele innych równie przerażających dźwięków . |
A jakby tego było mało, to jeżeli "odwróci się" powtarzające się tam słowa "Number Nine" wyjdzie nam "Turn Me On Dead Men" ;> Jeśli ktoś chce to sprawdzić, to proszę:
http://jeffmilner.com/backmasking.htm
Możliwe że to przypadek... tak samo jak pozostałość fragmentów podanych na tej stronie (Lol Pokemon xd)
...w ogóle muzyka ''odwrócona'' brzmi strasznie Chociaż i tak odwracanie muzyki to IMO czysta głupota Po co to komu? (jednak np. w przypadku Pink Floyd - Empty Spaces, ten odwrócony tekst był zamierzony, i żeby go poznać, trzeba było odwrócić utwór).
Trochę zaofftopowałem ale i tak jestem szczęśliwy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Cze 24, 2007 10:52 pm Temat postu: |
|
|
Mozart-Requiem.
Absolutny geniusz. Tutaj kał leci mi wszystkimi otworami w ciele. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Cze 25, 2007 12:47 am Temat postu: |
|
|
| Scandal napisał: | | A jakby tego było mało, to jeżeli "odwróci się" powtarzające się tam słowa "Number Nine" wyjdzie nam "Turn Me On Dead Men" ;> |
co do tego to mam spore wątpliwości czasem podświadomość nakazuje nam widzieć lub słyszeć coś czego tak naprawdę nie ma . Tak samo jest jak długo patrzysz się w chmury to zaczynasz dostrzegać w nich jakieś znajome kształty .
Co do utworów puszczanych od tyłu , podobno gdy się puści w ten sposób stairway to heaven Led Zeppelin to też wychodza jakieś dziwne teksty . Ja jestem bardziej sceptycznie do tego wszystkiego nastawiony . Oczywiście możliwe jest , że ktoś tak ułożył słowa piosenka , żeby puszczane od tyłu coś dawały , ale nie należy się tego doszukiwać wszędzie gdzie sie tylko da .
Co do Revolution 9 to w zasadzie kolaż dźwięków , który nafaszerowany jest mnóstwem wskazówek i ukrtych symboli , więc z tym puszczeniem od tyłu faktycznie może być prawda . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lip 06, 2007 3:21 pm Temat postu: |
|
|
A ja wroce jeszcze do Gloomy Sunday... Za kazdym razem, gdy sluchalem tej piosenki, zastanawialem sie skad ja znam - i wreszcie zalapalem. Otoz przerobil ja Venetian Snares, DJ, w utworze Ongyilkos Vasarnap z plyty Rossz Csillag Alatt Szueletett. Wrazenie jest po prostu powalajace - mroczne, powolne sample na instrumentach smyczkowych, ciezki, trance'owy rytm i orginalny wokal. Niam, niam, niam. Niedlugo zuploaduje gdzies i wrzuce, po prostu perelka grozy. _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SeaXgasT

Dołączył: 18 Lip 2006 Posty: 9 Skąd: okolice Tomaszowa Lubelskiego
|
Wysłany: Sro Lip 18, 2007 12:23 am Temat postu: |
|
|
A mnie ciarki przechodzą kiedy słucham "Fugazi" Marillion (nie mylić z płyta;). Ten niepokojący wstęp, gorzki tekst Fisha oraz część od ok 4:48 - coś niesamowitego... Najlepiej się tego słucha kiedy jest ciemno i kiedy można sie skupić tylko i wyłącznie na muzyce... _________________ www.brianmay.cba.pl
Świetna strona, przeze mnie współtworzona:)! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Sob Paź 27, 2007 1:27 pm Temat postu: |
|
|
Jak kiedyś miałam pokój z moim młodszym bratem, puściłam sobie w nocy Dead Can Dance. Pamiętam tylko, że mnie błagał żebym to wyłączyła bo się boi. Trzeba przyznać, że ta muzyka robi niezły klimacik <brrr>
| mike napisał: | | http://pl.youtube.com/watch?v=ufDM0Se2irY -> mrok, a i piosnka niezła. Poza tym trzeba promować Łodzian i na dodatek znajomych ;] |
Fajno, naprawdę  _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dajanek
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 192
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wrona

Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 42
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 11:33 am Temat postu: |
|
|
| Soundtrack z "Inland Empire". Nie wierzę, że Lincz bierze to wszystko z medytacji, koleś musi mieć jakiegoś niezłego dostawcę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 14, 2008 12:03 am Temat postu: |
|
|
Mmmmm... Maleństwo lubi się bać Jeśli idzie o doznania muzyczne w tym zakresie, to polecam ścieżkę dźwiękową do "Aliena" - Jerry Goldsmith odwalił kawał przerażająco dobrej roboty  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 04, 2008 11:06 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | Tak, mam coś takiego, jak słucham instrumentali DM, a zwłaszcza Pimpf, Memphisto, Stjarna czy Christmas Island... |
Pimpf - o tak
http://pl.youtube.com/watch?v=qUok859bytk (to nie jest pelna wersja, zaledwie 4 minutowa )
| Cytat: | | polecam ścieżkę dźwiękową do "Aliena" - Jerry Goldsmith odwalił kawał przerażająco dobrej roboty |
rowniez polecam - moja ulubiona saga filmow, a muzyka z pierwszej czesci jest chyba najlepsza  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|