| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 7:58 pm Temat postu: |
|
|
mike  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 11:58 pm Temat postu: |
|
|
Ten drugi to Goebbels?
Dobra nieważne...
Co do wokalu Freddiego to idzie on na całość w Somebody To Love... jak ktoś wspomniał. Strasznie trudno zaśpiewać tą piosenkę na jego wysokości i tonacji, ale jeszcze gorzej jeśli chodzi o technikę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 3:01 am Temat postu: |
|
|
Już kiedyś o tym pisałem- ale wbrew pozorom STL wcale nie jest aż takie trudne... Idzie z dołu do góry, stopniowo, można się "rozgrzać". Dużo trudniejsze jest takie PLAY THE GAME... Zwrotka- nisko nisko, nisko- i naaaagle wysokie dźwięki. Uderzyć w nie tak nagle, czysto- TO jest trudne!
STL jest efektowne i pokazuje że Fred śpiewa z duszą ale... technicznie to na pewno nie jest jedna z trudniejszych rzeczy Queen... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brian Piotr May
Dołączył: 12 Gru 2008 Posty: 10 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 2:23 pm Temat postu: |
|
|
Wokal: zdecydowanie Bohemian Rhapsody i the Show Must Go On
Gitara: Rewelacyjne sola Briana w I Want It All, Headlong i Breakthru
Bass: Wspaniałe solo Johna Deacona w Another One Bites The Dust
Perkusja: Zdecydowanie We Will Rock You _________________ Brian Piotr May |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 2:24 pm Temat postu: |
|
|
| Brian Piotr May napisał: |
Perkusja: Zdecydowanie We Will Rock You |
Mały szczegół, że tam w ogóle nie ma perkusji...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 3:01 pm Temat postu: |
|
|
Mnie ostatnio zachwycają partie basu w takich kawałkach jak Great King Rat, Liar czy Son & Doughter zwłaszcza wersje koncertowe...... John po prostu wymiata i tworzy główną oś utworów, gdzie przeplata się Brian z Rogerem. Rozpływam się jak słucham z jaką teatralnością "Liar" wykonywał Freddie w latach 70 i wtedy czuje jego geniusz, bo w późniejszych latach na koncertach coraz ciężej jest to uchwycić. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 4:33 pm Temat postu: |
|
|
| Brian Piotr May napisał: |
Perkusja: Zdecydowanie We Will Rock You |
Z pewnością chodzi Ci o koncertowe wykonania tej piosenki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brian Piotr May
Dołączył: 12 Gru 2008 Posty: 10 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 4:39 pm Temat postu: |
|
|
Tak np. z koncertu w Montrealu czy na Wembley'86 Roger wymiata poprostu.  _________________ Brian Piotr May |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 4:46 pm Temat postu: |
|
|
Ale trzeba przyznać że nie jest trudno to zagrać sam kiedyś próbowałem u kumpla Kocioł w połączeniu z centralą i na werbel  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 4:56 pm Temat postu: |
|
|
Ja umieram z podziwu dla Rogera podczas koncertowej wersji Now I'm Here. Dla mnie numer jeden _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brian Piotr May
Dołączył: 12 Gru 2008 Posty: 10 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 4:58 pm Temat postu: |
|
|
Podoba mi się jeszcze jak Roger gra w Ride The Wild Wind. To jest dopiero jazda bez 3manki  _________________ Brian Piotr May |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 5:10 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | | Ja umieram z podziwu dla Rogera podczas koncertowej wersji Now I'm Here. Dla mnie numer jeden |
Zgadzam się po I'm just a....zaczyna się niesamowite nawalanie po garach  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 5:44 pm Temat postu: |
|
|
| Brian Piotr May napisał: | Podoba mi się jeszcze jak Roger gra w Ride The Wild Wind. To jest dopiero jazda bez 3manki  |
to akurat gra automat mój drogi:)
co do rogera - na załączonych filmikach można popatrzeć sobie jak jest cholernie dobry technicznie...
http://pl.youtube.com/watch?v=itN0J3-cV0M&feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=zD5ZsYukBvE&feature=related
stopa uderzana w jednym takcie z różną siłą, stopniowanie stopy, gra nadgarstkiem prowadzona z łokcia, niesamowite wyczucie hi-hata, który płynie w takcie z góry na dół i odwrotnie (do tego bardzo charakterystyczne dla rogera podbijanie werbla hi-hatem). technicznie maestria.
to co myślę o sekcji rytmicznej queen doskonale wyraził brian:) do tego w poniższym fragmencie roger pokazuje, jak zagrać narastające takty tego samego rytmu - bardzo dla niego charakterystyczne. do tego mała szkółka perkusyjna wg rogera:)
http://pl.youtube.com/watch?v=VowK97Ii8GE&feature=related
piękne użycie stopy - tak należy to robić (w różnym natężeniu - nie tak jak robi to większość rzeźników perkusyjnych, takich jak na przykład rzemieślnik lars urlich, który gra na bębnach po prostu skandalicznie źle technicznie.

Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Gru 13, 2008 7:32 pm, w całości zmieniany 7 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:04 pm Temat postu: |
|
|
O ciekawe. Długo noszę się z kupnem perkusji i chętnie doszedłbym do takiej perfekcji. Ja lubię przejście w Fat Bottomed Girls - po prostu kick ass! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:17 pm Temat postu: |
|
|
| O ile się nie mylę to Roger był samoukiem? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brian Piotr May
Dołączył: 12 Gru 2008 Posty: 10 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:23 pm Temat postu: |
|
|
No rewelacja
Zawsze chciałem grać tak jak Brian na gitarze, ale po zobaczeniu tego filmiku to fajnie by mieć takich wspaniałych nauczycieli jak Brian i Roger.  _________________ Brian Piotr May |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:24 pm Temat postu: |
|
|
| taylor zawsze jednak wielką wagę przykładał do techniki - i osiągnął techniczną perfekcję... tak, to po prostu doskonały perkusista o nieprawdopodobnym wyczuciu bębnów. grałem kiedyś dużo na bębnach i wiem, jak ciężko osiągnąć tę lekkość w graniu, która ma roger... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dżemix

Dołączył: 06 Gru 2008 Posty: 18 Skąd: z pokoju
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:31 pm Temat postu: |
|
|
Co do koncertu w Montrealu to We will rock you rzeczywiście fajnie wyszłó. Roger na perkusji się fajnie popisuje na końcu i fajny basik Johna.  _________________ "Zmieniłem zdanie o 360 stopni"
Lech Wałęsa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:33 pm Temat postu: |
|
|
| Zauważyłem że Roger nigdy przesadnie nie rozbudowywał swojego zestawu jak chociażby Ulrich.Max tomów to miał chyba ze 4.A bębniarz Metallici-no nie policzę.Bardziej cenię Taylora za jego kunszt,Ulrich dla mnie gra zbytnio na siłę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:41 pm Temat postu: |
|
|
| dokładnie - to powiedział brian. przecież podstawowy zestaw wystarczy, jezeli grając się myśli i ma odpowiednią technikę. z jednego kotła można osiągnąć cholerną mase brzmień, tylko trzeba na bębnach grać, a nie w nie po prostu uderzać. roger na swoim zestawie osiąga wielokrotność brzmień urlicha, choćby ten zbudował sobie zestaw z kilkudziesięciu garów. to różnica między muzykiem a rzemieślnikiem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:46 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się Roger grał tylko i wyłącznie na Ludwigach czy używał też bębnów innych producentów? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:59 pm Temat postu: |
|
|
dokładnie - na tej stronie jest opis sprzetu używanego przez rogera (i nie tylko) na trasach. do tego należy dodać sprzęt używany w studio, przede wszystkim oberheimy - automaty perkusyjne, oraz bębny elektroniczne rolanda i yamahy.
a oto kultowy oberheim dx (używany m.in. na the works):
http://pl.youtube.com/watch?v=2kyYWD5l-2w
przede wszystkim jednak roger wykorzystywał linna.
oto ten kultowy sprzęt:
linn lm-1 (używany przy the game i fun in space)
http://pl.youtube.com/watch?v=lHU7tU_jHCE&feature=related
linndrum (lm-2), używany przy hot space, the works, strange frontier, a kind of magic:
http://pl.youtube.com/watch?v=o5zzj-0Ry9k

Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Gru 13, 2008 7:23 pm, w całości zmieniany 8 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 7:06 pm Temat postu: |
|
|
Jakby nie patrzeć to trochę się tego nazbierało  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 7:51 pm Temat postu: |
|
|
| Antares napisał: | | Długo noszę się z kupnem perkusji i chętnie doszedłbym do takiej perfekcji. |
Na początek wystarczy sam werbel.
W ogóle Roger wypracował swoje brzmienie i swój styl - to świadczy o klasie bębniarza. Niemniej, wolę Bruforda. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 8:29 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Bass: Wspaniałe solo Johna Deacona w Another One Bites The Dust | Przepraszam, wspaniałe co? nie dalej jak stronę temu pisałem o łatwości riffu w tym utworze. Riffu! to jest partia stricte rytmiczna, taka miała być, prosta i bujająca, jak w funku. Solo na basie jest czymś zuełnie innym. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brian Piotr May
Dołączył: 12 Gru 2008 Posty: 10 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 8:46 pm Temat postu: |
|
|
Co do koncertu z Montrealu to powalająco wyszedł
Another One Bites The Dust ze świetną solówką Johna na basie. Rewelacyjnie uzupełniali się John i Roger. Co do samej piosenki to bardzo mi się podoba to taki świetny bujający numer. Jestem pod ogromnym wrażeniem całego koncertu i chyba ze wszystkich koncertowych płyt Rock Montreal i Live At Wembley '86 mogę słuchać na okrągło.  _________________ Brian Piotr May |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 9:09 pm Temat postu: |
|
|
Wg mnie AOBTD NIC nie pokazuje z kunsztu Johna- do takiech utworów należą MILLIONAIRE, SLIGHTLY MAD, LIAR... Z tej samej płyty to już bardzoej DRAGON ATTACK nawet... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:43 pm Temat postu: |
|
|
| Brian Piotr May napisał: | Co do koncertu z Montrealu to powalająco wyszedł
Another One Bites The Dust ze świetną solówką Johna na basie. Rewelacyjnie uzupełniali się John i Roger. Co do samej piosenki to bardzo mi się podoba to taki świetny bujający numer. Jestem pod ogromnym wrażeniem całego koncertu i chyba ze wszystkich koncertowych płyt Rock Montreal i Live At Wembley '86 mogę słuchać na okrągło.  |
w another one nie ma żadnej solówki na basie, a w ride the wild wind nie ma żywych bębnów, to automat - tak samo zresztą jak w slightly mad itd. 80% bębnów płyty innuendo to automat i loopy. na innuendo tylko w dwóch utworach bębny zostały nagrane naturalnie - tytułowy i show must go on, cała reszta to loopy plus dogrywki. musisz być bardziej czujny:)
ps. generalnie roger jest mocno pojechanym bębniarzem, podobnie jak brian gitarzystą. gdy chciał brzmieć jak automat, grał na żywej perkusji (fun it na jazz to żywe bębny na przesterach!!), a gdy chciał brzmieć naturalnie, używał automatów. zaprawdę mówię Wam, dziwny człowiek:)
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Gru 13, 2008 11:52 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:51 pm Temat postu: |
|
|
jeśli już mowa o Ride The Wild Wind to bas jest tam świetny i bardzo charakterystyczny.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|