FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Grunge
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

czy grunge nawiązuje do hard rocka z lat 60 i 70 ?
tak
72%
 72%  [ 21 ]
nie
27%
 27%  [ 8 ]
Wszystkich Głosów : 29

Autor Wiadomość
Lukas



Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 1356

PostWysłany: Nie Lis 09, 2008 4:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W muzyce Pearl Jam wyraźnie słychać inspiracje wczesnymi plytami The Doors, twórczością Led Zeppelin i Deep Purple.

Natomiast Nirvana więcej przejęła od Sex Pistols, Slade, The Who i późnych Bitelsów. Podobno przed sesją do Nevermind Kurt Cobain w kołko słuchał White Albumu Bitelsów z 1968 r.

Wszystko co pisze jest oparte na wywiadach z muzykami.

Z kolei Black Sabbath był sporą inspiracją dla Soundgarden, Alice in chains i Smashing Pumpkins.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Nie Lis 09, 2008 5:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wszystko spoko (może poza tymi Purplami, akurat ciężko mi znaleźć jakieś punkty styczne między Purplami a Pearl Jam) ,chodzi tylko o to by nie przedstawiać takiej tezy ,że grunge to był powrót do lat 70, w odróżnieniu do lat 80 które były plastikowe i oparte na syntezatorach, to wg.mnie cholerna ignoracja, tu takie stwierdzenie nie padło (przynajmiej nie zauważyłem) ale spotkałem się z takimi opiniami i naprawdę mam ochotę udusić kogoś kto tak pisze na necie ,albo w jakimś piśmie muzycznym

Prawda jest taka że nie ma chyba gatunku rockowego który nie opiera się na Black Sabbath mniej lub bardziej, to samo innym wielkim hard-rocka ,co jak co ale lata 80 to nie tylko pudel i disco ,na pewno więcej tego wszystkiego co najpiękniejsze i najbardziej klasyczne słuchacz znajdzie w kapelach lat 80 niż 90, nie ma lepszego nawiązania do hard-rocka niż heavy-metal ,grunge to ogólnie kakofonia ,dla mnie to nawet ideologicznie zawsze jest blisko punka, a te lepsze kapele z tej sceny często nawet proszą by ich grungiem nie nazywano ,te co wspomniałeś w ostatnim zdaniu
Hard-rock to było właśnie to czego punk tak nie nawidził, a grunge tą ideologię punkową przejął, perfekcja wykonania, widowiskowe koncerty, starannie dobrany image ,na tym opierał się heavy-metal czyli lata 80 ,mniej thrash ale na pewno też ,także lata 80
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lukas



Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 1356

PostWysłany: Nie Lis 09, 2008 6:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest sporo racji w tym co piszesz, ale np: punk rock nie był negacją hard rocka tylko prędzej rocka progresywnego. Bo hard rock trochę "brudu i chropowatości" jednak posiadał. Nigdzie nie umniejszam wartości lat 80, ale jak powszechnie wiadomo, najbardziej popularnym rockiem w latach 80 byl ten bardziej popowy i nawet zespoly takie jak black sabbath odeszly od swojej pierwotnej mroczności na rzecz melodyjności i przebojowości. Nie trzeba być wielkim znawcą muzyki popularnej aby o tym wiedzieć. Lata 70 były bardziej surowe dowodem na to moglby być chcoiaz repartuar radiowy, w komercyjnych rozgłośniach z powodzeniem puszczało się mroczny Black Sabbath. A Led Zeppelin był w latach 70 gwiazdą takiego formatu jak chociazby Madonna w latach 80, o czyms to chyba świadczy. W latach 80 żaden zespol rockowy nie byl tak popularny jak gwiazdki pop. Jedynie dotrzymywaly im kroku kapele takie jak Queen czy Genesis, ale nie dlatego, że grały nadal hard rocka jak Led Zeppelin dekade wczesniej tylko po prostu zaczely grać pop, synth-rock, electro- pop. Owszem nie można zaprzeczyć, że w latach 80 powstawaly wartościowe plyty hard rockowe, ba niektore slawy z lat 70 jak chociażby Slade nie zmienialy swojej stylistyki i graly w ten sposob jakby nadal trwala 7 dekada XX w. W latach 80 również powstał tak skrajny i różny od disco gatunek jakim był thrash metal, ale co z tego? I tak był on zjawiskiem stosunkowo mało komercyjnym, undergroundowym, ustępując miejsca new romantic, synth-popowi, electro, new wave i disco, które wlasnie wtedy byly na topie.

W swoich wypowiedziach zapominasz o tym, że hard rock w latach 70 byl zjawiskiem komercyjnym a w latach 80 ustąpił miejsca POPowi. Idąc dalej w tym kierunku można powiedzieć, że na początku lat 90 GRUNGE sprawił, że znowu mocne gitarowe granie wróciło do łask masowego odbiorcy a dzieciaki zamieniły plakaty Madonny, Michaela Jacksona czy Georga Michaela na plakaty Nirvany, Pearl Jamu czy Alice In Chains. I co najważniejsze dzięki zjawisku noszącemu imię grunge dzieciaki, które znały lata 70 tylko z filmów i opowiadań zaczęły interesować się zespolami takimi jak the Doors, Black Sabbath, Led Zeppelin czy Deep Purple. Na tej fali wiele zespolow z lat 70 wróciło do łask ich płyty zaczely się lepiej sprzedawać, Deep Purple reaktyowali sie w oryginalnym skladzie. Black Sabbath skończyli z cukierkowym graniem i ogólnie kilka kapel zamieniło z powrotem syntezatory na "żywe" instrumenty.
W dużej mierze stało się tak dzięki eksplozji subkultury grunge w jakże znaczącym i chlubnym dla rocka 1991 r.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 11:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A co z kapelami takimi jak Iron Maiden czy Judas Priest ,które w latach 80 święciły olbrzymie triumfy, nie mówiąc już o innych kapelach heavy takich jak Saxon,Accept czy DIO a co ze znakomitymi płytami Black Sabbath z tego okresu(gdzie tam takie Mob Rules czy Born Again odchodzą od surowości?) co z wielkim powrotem Purpli (reaktywacja w 1984 r. więc gdzie tu zasługa grunge?) co z taką kapelą Mercyful Fate która jest muzycznie hołdem dla Sabatów. Co do thrashu to pod koniec lat 80 stał naprawdę wysoko komercyjnie w USA, nie tylko Metallica, ale i Slayer,Megadeth czy Anthrax.

Punk był odpowiedzią na tak jak i prog-rock tak i hard-rock, który kochał wielkie formy, kochał muzyczną precyzję, granie normalnych utworów na koncertach w formie 30-40 minutowych gigantów, tak robili i Purple i Zeppelini i Sabbaci, punk był uderzeniem w to wszystko. Jak dla mnie punk jest tak samo daleko hard-rocka jak disco ,co z tego że hard-rock był ostry, surowy, punk to było plunięcie w twarz całej tradycji a hard-rock który muzycznie był bardzo konserwatywny był jej częścią. Grunge to było jak dla mnie połączenie punka i muzyki psychodelicznej lat 60, do tego trochę cold wave i może troszkę hard-rocka ,do tego niedorzeczne teksty i atmosfera beznadziei.

Nie wiem jak dzieciaki patrzyły na hard-rockowe kapele w latach 80, ale powtórzę Ironi i Judasi mieli w tych czasach złote lata ,a nie ma lepszych spadkobierców mistrzów hard-rocka .Spytaj starego fana hard-rocka co jest mu bliższe heavy-metal czy grunge, wątpie by się zastanawiał choć parę sekund.

A co do popu lat 80 to powiedzmy sobie szczerze, był robiony bardzo profesjonalnie, dużo bym dał ,żeby ten dzisiejszy pop był robiony z taką klasą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 12:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Futureal- mysle ze zbyt wiele rzeczy za bardzo upraszczasz, sprowadzasz je do czarno-bialych schematow. Tak- Judas czy Iron siwecilo lata triumfow wlansie w latach 80-tych- ale to nie byla popularnosc na miare WHAM czy MADONNY; zas w latach 70-tych LED ZEPPELIN czy ROLLING STONES jendakk byli na tym kompletnym i absolutnym topie.
Tak- punk byl reakcja na rock progresywny i generalnie stary rock, oderwany juz w kompletny sposob od rzeczywistosci. I o ile nie lubie punku jakio muzyki- ten wstrzas byl potrzebny. Mnie nudza 20-minutowe sola na gitarze Page'a, zespoly czasami lecialy w jakies kompletnie juz odjechane wizualne efekty i muzyka zaczynala schodzic na dalszy plan a o szczerposci przekazu mozna bylo zapomniec. Do tego jak wygladala wtedy Anglia- pograzona w kryzysie, bez perspektyw. Mlodzi ludzie chciali wspolnym glosem wykrzyknac ze "krwa- nam zle" a nie sluchac Emerson, Lake & Palmer grajacych Obrazki z wystawy...
Podobnie bylo na poczatu lat 90-tych. Nienawidze hardrocka z lat 80-tych poza wyjatlkami (wspomniany juz Judas, choc to bardziej metal...). OK- nienawidze pudel-metalu. Te zespoly maja dla mnie tyle szczerosci ile co kot naplakal. Napuszone do bolu, banalne, tak widze nagrania motley Crue czy Poison. Przykro mi- tak pudel- metalowa muzyke odbieram. Bedac OGROMNYM fanem Led Zeppelin czy Deep Purple (o Sabbathach nie wspomne...) uwazam ze Motley czy Poison z nimi az tak wiele wspolnego nie maja... Wiec jako fan rocka, klasycznego rocka, na Towje pytanie czy ten hard rock czy grunge... Faktycznie- nie zastanawiam sie ani sekundy- grunge...
Nie wiem skad wziales niedorzeczne teksty- kila zespolow na pewno, nie wiem- mowisz o Nirvanie? Ale czy wszystko Peral Jam jest nawiedzone badz niedorzeczne? Wybacz- takie ALVE czy JEREMY jest bardziej niedorzeczne od GIRLS, GIRLS, GIRLS???? Grunge byl buntem muzycznym na sztuczna scene, na zespoly rockowe w ktorych wiecej bylo pozerstwa niz czegokolwiek innego. W podobny przeciez sposob powstal thrash we Frisco- ile wtedy bylo pozerstwa na Sunset Bullevard?
Nie wieme- jak ktos chce tylko dwoch riffow na krzyz, stratsferycznego wycia woklaisty i chwytliwych refrenow- spoko. Ale ja szukam wiecej- nie wiem.... szczerosci? Dla mnie Pearl jam (takze muzycznie) jest blizej Purpli niz Motley Crue. Alice In Chains czy Soundgarden tez slychac, ze klasycznym rockiem nie gardzili. A juz MAD SEASON to jedna z najlepszych plyt jakie kiedykolwiek slyszalem. Kiedykolwiek.

futureal w innym temacie napisał:
mnie wkurzają dwie postawy, jedna-słucham rocka ,to posłucham załóżmy Queen,Purpli,Beatlesów,The Police ale np.Ironi to nie dla mnie,bo przecież z "metalu się wyrasta i wyjdę niepoważnie jak z kolegami pogadam" albo druga, jestem metalowcem, posłucham
Iron Maiden,Judas Priest,Slayera,Cannibal Corpse,Nightwish,black-metalu, ale np.już Queen,Pink Floyd ,Scorpions nie, bo to rock

A do grungu mam wrazenie sie jednak uprzedziles... Wink I bardzo, BARDZO rozgraniczasz, ze to hard-rock a to grunge i jedno z drugim ma mniej badz wiecej wspolnego... Wink Ze fan hard rocka zapytany o grunge odpowie pewnie tak a nie inaczej i tak dalej- jak to sie ma do tego przytoczonego fragmentu? Tam Cie wkurza taka postwa- a tu nagle sam rozdzielasz na fanow hard rocka i jaki maja (badz powinni miec) stosunek do grungu... Wink
A przeciez i TO i TO to rock- najlepsza muzyka kiedykolwiek przez kogokolwiek wymyslona... ROCK ON, mate Wink
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 1:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przyznam ,że mam lekki uraz do grunge (szkoła), tak jak Ty z tego co piszesz masz lekki uraz do pudla, ja sam za pudlem nie przepadam, tyle że należy rozgraniczyć tu także, tak jak pewnie trzeba by było rozgraniczyć lepsze zespoły grungowe z jednej strony i Nirvanę z drugiej ,tak w pudlu, tyle że tutaj to jest bardziej historycznie. Wczesne kapele takie jak Motley Crue (wczesne płyty, nie mają wiele wspólnego z komercyjną papką GGG) ,W.A.S.P (kapela w 100% nawiązująca do dawnych wzorców) czy Twisted Sister(poza kabotyńskim imagem bardzo dobra, surowa muzyka ,nie licząc ostatniej płyty) o KISS nie mówiąc który ośmielę się powiedzieć ,że jest zespołem wybitnym. To jedno, bo wiadomo że ta muzyka w II połowie lat 80 z takimi zespołami jak Poison ,Bon Jovi czy Skid Row(w mniejszym stopniu) to już była komercyjna papka.

Co do tej szczerości, wybacz ale muzyka rockowa może ale nie musi być szczera, prawdziwa, nie jest po to by dzieciaki się z nią utożsamiały, tak, był ruch hippisowski, punk i grunge, ale dla mnie to jest akurat właśnie obce, może poza tym pierwszym, bo jednak z tego ruchu było trochę dobrych artystów, ale punk i grunge są dla mnie obce dlatego że ta muzyka buntowała się (punk wręcz walczył) z tym co ja w muzyce kocham, właśnie tym artyzmem scenicznym ,może dla kogoś sztucznym, dla mnie pięknym, z tym traktowaniem rocka jako taką zabawę, podróż w nieznane, czymś co tam mocne było w muzyce Queen np. przecież to był jeden z głównym wrogów punkowej rewolty, ktoś by pomyślał że Black Sabbath to była rewolucja w muzyce, była to bardziej zmiana, bo skoro muzycy tego zespołu grali utwór z Rickiem Wakemanem, jednym z większych konserwatystów muzycznych który zbojkotował jako jeden z pierwszych wytwórnię która podpisała kontrakt z Sex Pistols...to daję do myślenia, o Purplach grających często na festivalu w Montreux nie mówiąć ,czy kapelach progresywnych.
Punk to była rewolucja w muzyce, ale nie udana, szybko po niej powstawały inne rzeczy, będące jako muzyczną KONTR-rewolucją, weźmy tak różne zespoły jak Dire Straits, Depeche Mode (tu mam pewne wątpliwości), Iron Maiden czy Marillion wszystkie były jakąś antytezą ruchu punkowego ,chęcią powrotu do tych czasów które jak opisałeś były "oderwane od rzeczywistości"
Może to kogoś zaszokuje ale mi dalej do grunge niż do dobrze zrobionego popu takiego jak Wham czy Michael Jackson, do anarchistycznego punka także , ja w muzyce najbardziej cenię to co najbardziej szlachetne, zagrane pod prąd ,odważne ale jednocześnie będące wartościowe muzycznie ,na jakimś tam poziomie technicznym ,a mając do wyboru dobrze zrobioną plastikową komercję a smutny grunge wolę to pierwsze, dobra powiedzmy Nirvanę, AiC czy Soundgarden znam pobieżnie i słychać że to muzyka na jakimś tam poziomie, faktycznie jakieś odwołania do LZ czy BS są ,a PJ to ja nie trawię choćby z powodu angażowania się w politykę czego muzykom rzadko kiedy potrafię wybaczyć .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lukas



Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 1356

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 7:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

futureal napisał:
należy rozgraniczyć tu także, tak jak pewnie trzeba by było rozgraniczyć lepsze zespoły grungowe z jednej strony i Nirvanę z drugiej


chłopcze na siłe spychasz Nirvanę w przepaść bez żadnych uzasadnionych powodów. Zrobić z brudu komercję to jest prawdziwa sztuka a Kurt Cobain na zawsze wpisał się do panteonu legend muzyki rockowej obok tak tak Elvisa Presleya, Jimiego Hendrixa, Jima Morrisona i Johna Lennona. Czy Ci sie to podoba czy nie, tego muzyka oceniła historia.

Lider Pearl Jam(chyba najbardziej progresywnego zespolu grungeowego) Eddie Vedder w chwili gdy dowiedział się o śmierci Kurta Cobaina powiedział "...gdyby nie on nie było by nas tutaj teraz...". Nirvana to legenda, punkt przełomowy w historii muzyki rockowej, przetarli szlaki i przywrócili mocne gitarowe granie do łask masowego odbiorcy.

Jeden niepopularny krytyk muzyczny powiedział kiedyś rock umarł(a bylo to przed wydaniem plyty "Elephant" The White Stripes), skończył się na Nirvanie i szczerze mówiąc taka jest prawda to był ostatni krzyk, ostatnia rewolucja w świecie muzyki rockowej. Nadzieją na zmiane tej sytuacji jest dla mnie The White Stripes.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 12:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po co w muzyce rewolucję ? ja tego nigdy nie zrozumiem, dlaczego czymś w pozytywnym w rocku mają być rewolucję, tymbardziej ,że rewolucja najczęśćiej jest spowodowana nie tyle jakością muzyki tylko okolicznościami w jakiej powstała, doceńmy wreszcie klimat, umiejętności techniczne, aranżacje ,widowiskowe koncerty pomysły ,bo jak tak czytam recenzentów muzyki to chodzi tylko by wkurzone nastolatki wyprowadzić na ulicę ,no sorry za uogólnienie. Muzyka rockowa jest nie tylko dla młodzieży w sweterkach która przeżywa bóle egzystecjalne i poszukuje w muzyce odpowiedzi na pytania o życiu i buntuje się przeciw rodzicom, tradycji..swojemu prezydentowi i czeka na teksty pacyfistyczne, anarchistyczne czy protestujące przeciwko czemuś tam, muzyka rockowa jest przede wszystkim dla fanów MUZYKI ,dla tych którzy lubią melodie, zwrotki, riffy, sola gitarowe, refreny itd.

Ostatni post w tym temacie, bo i tak nikt nikogo nie przekona.[/b]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lukas



Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 1356

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 12:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie widze najmniejszego sensu stawiać rewolucji muzycznych naprzeciw umiejętnościom muzyków, te obydwie rzeczy nie mogą być w opozycji do siebie. Rewolucje są potrzebne aby ożywić muzykę popularną, pozytywnie wstrząsnąć przetartymi od dawna szlakami, zainteresować odbiorców, zaszokować ich a przede wszystkim dać ludziom coś świeżego co może im się spodobać. Owszem rock to szlachetne tworzywo i jestem wrogiem spucia go jak to probowaly poczynić zespoly hip-hopowo metalowe lub elektroniczny rock. Jednakże, biorąc pod uwagę zjawisko grunge, tam mamy pełen autentyzm, żywe instrumenty, najbardziej chlubne momenty muzyki rockowej tylko podane jak na tamte czasy w bardzo świeżej formie.
Weźmy np: The White Stripes czy Jack White sięgnął po hip hop? Czy wprowadził syntezatory ? Nie ! Po prostu stworzył nową, żywiołową, bardzo świeżą odmianę rocka zbudowaną na silnych fundamentach z pod znaku muzyki blues i hard rockowej lat 60 i 70.
Nie widzę związku pomiędzy byciem fanem zwrotek, melodii i refrenów w muzyce jak to określiłeś i jednocześnie nie akceptować jakiś nowych pomysłów w muzyce rockowej z grunge'm i nową rockową rewolucją na czele.

Jeszcze słowo co do Nirvany, bo zespol pod wieloma względami jest wyjątkowy chociażby dlatego, że wiele innych gwiazd muzyki rockowej musiało wydać co najmniej 3 lub 4 plyty aby stać się wykonawcami tak dużego formatu. Nirvanie wystarczyło wydać 1 plytę, która już po kilku miesiącach od swojej premiery dala zespołowi miejsce obok największych gwiazd rocka takich jak The Beatles, Black Sabbath, Led Zeppelin, Deep Purple czy Aerosmith.


Ostatnio zmieniony przez Lukas dnia Sob Lis 15, 2008 10:31 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 12:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Akurat elektroniczny rock ,tacy wykonawcy jak Kraftwerk, JMJ czy Vangelis to bardzo ważna część muzyki ,w ogóle syntezatory w muzyce rockowej sprawdziły się dobrze ,to była dla mnie taka ostatnia rewolucja w muzyce, to co się działo w latach 80 właśnie, lata 90 to jak dla mnie muzyczna bieda, to moje zdanie, były jakieś nowe ciekawe zespoły jak Pantera ,ale też wątpie by ktoś z fanów Pantery zechciał się zapoznać z takim albumem Power Metal z roku 1988 ,to też dziwna postawa

Ty mówisz że ja przeciwstawiam rewolucję z umiejętnościami, nie przeciwstawiam tylko mówię, że rewolucyjność muzyki nie jest kryterium żadnym, poza tym Ty przeciwstawiasz szczerość wykonania jakości, a skąd my wiemy czy dana muzyka jest szczera czy nie, nie rozumiem tego, są skrajne przypadku BS-Dehumanizer, IM-X Factor , Queen-Inneundo gdzie muzyka jest nagrywana wybitnie pod prąd danej epoki czy oczekiwanion fanów lub jest odważnym posunięciem artystycznym ,ale przeważnie ciężko to ocenić, poza tym mnie to nie interesuje, no może poza skrajnymi przypadkami gdzie jest to jakimś kryterium
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 1:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

futureal napisał:
Ostatni post w tym temacie, bo i tak nikt nikogo nie przekona.[/b]


Aha Rolling Eyes
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 1:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

futureal napisał:
lata 90 to jak dla mnie muzyczna bieda, to moje zdanie,

Moje dokladnie odwrotne.
Wiekszosc tego co bylo w latach 80-tych to byl muzyczny obciach- pudel metal i tym podobne. Judasy, Ironi, Saxon, Motorhead- spoko. Ale im dalej w las (znaczy im dalej od roku 1980) tym wiecej drzew (czytaj- muzycznej toalety). Ja pamietam z autospsji co lecialo w MTV pod koniec lat 80-tych. Nic fajnego. Rock byl albo pozno w nocy albo gdzies tam pokatnie, gdzie strzeba go bylo szukac. Nagle Nirvana to wszystko wywrocila do gory nogami i gitarowe granie wrocilo do lask.
Mowisz, ze nie potrzeba rewolucji. Przeciez Nirvana nie dokonala rewolucji w brzmieniu, nie nagrala nic nowego. Rewolucja dokonala sie w odbiorze muzyki- ROCK wrocil do lask. I naprawde nie wiem co w tym fakcie takiego strasznego... Nagle w MTV mozna bylo zobaczyc SOUNDGARDEN czy FAITH NO MORE, nie gdzies w srodku nocy tylko normalnie w dzien. Faktycznie, straszna ta rewolucja...
futureal napisał:
muzyka rockowa jest przede wszystkim dla fanów MUZYKI ,dla tych którzy lubią melodie, zwrotki, riffy, sola gitarowe, refreny itd.

Nie- to jest to czym muzyka rockowa jets dla CIEBIE. Dla mnie tez- ale ja nie chce 160 TAKICH SAMYCH plyt, brzmiacych identycznie i zawierajacych te same patenty. Dlatego cos NOWEGO jest zawsze powiewem swiezosci. Nie wszystko- ledwie toleruje rap-metal, poza RATM raczej unikam, nu-metal uwazam za zenade, ale... Bez muzycznych rewolucji, moj drogi- sluchalbys dzisiaj Mieczyslawa Fogga...
futureal napisał:
Po co w muzyce rewolucję ? ja tego nigdy nie zrozumiem, dlaczego czymś w pozytywnym w rocku mają być rewolucję

Bez tych rewolucji nigdy nie byloby Beatlesow. Oni byli na tamten czas rewolucyjnie. Nie byloby Led Zeppelin ani Yardbirds- w konsekwencji nie byloby Black Sabbath a za tym- Iron Maiden czy Judas Priest. Panial?
Uwazasz, ze rewolucje sa muzyce rockowej niepotrzebne a sluchasz zespolow ktore bez tych rewolucji ktore sie kiedys dokonaly NIE ISTNIALYBY... Ba- niektore z nich same tejze rewolucji dokonaly...

_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/


Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Lis 11, 2008 1:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 1:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przede wszystkim branie gatunku Grunge tylko przez pryzmat Nirvany jest bardzo...upośledzone. Przed Nirvaną było Mudhoney, genialne przecież i od którego Nirvana czerpała inspirację. Razem z Cobainem i spółką grały takie zespoły jak Alice in Chains w swojej muzyce nawiązując do brzmień Black Sabbath czy Motorhead, był Pearl Jam z wykrętnymi rytmami, były projekty typu Mad Season.
Grune był naprawdę bardzo oryginalnym gatunkiem muzycznym i jak powiedział Fenderek - przywrócił rock do łask. Po zwycięstwach takiego kiczu jak Modern Talking, Alphaville czy innej muzyki spod znaku pudel rocka, tak na dobrą sprawę - bez głębszego przesłania - Grunge był powiewem świeżości, sprowadzeniem muzyki znów do korzeni. Rewolucja podobna jak w przypadku rewolucji Punk Rockowej.
Dlatego ja ten gatunek i wszystkie zespoły - od Mudhoney i Nirvany zaczynając, na Pearl Jam i Soundgarden kończąc - szanuję i podziwiam. Bo grali/grają kawał dobrej muzyki.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 2:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja nie napisałem ,że rewolucję są niepotrzebne!

napisałem,że rewolucyjność kapeli nie jest jedynym kryterium, były rzeczy nierewolucyjne świetne np. taka kapela Pendragon albo Queensryche, kapele zupełnie nie rewolucyjne, były też rzeczy rewolucyjne które nie były wartościowe ,a to że był Presley,Beatlesi,Purple,Sabaci,Zeppelini to chwała Bogu

jeszcze raz powtórzę, szanuję dobrze zrobiony pop lat 80, sama idea robienia przebojów nie jest niczym złym, lata 80 dały trochę miejsca legendom lat 70, Sabaci,Purple,Scorpions,AC/DC radzili sobie dobrze, o Queen nie mówię ,tak wiem ktoś napiszę że te kapele się dostosowywało co tylko w przypadku Queen i Scorpions (dopiero od 1984 r.) ma jakieś odniesienie,ale i tak Queen z tych lat to masa genialnej muzyki ,natomiast w latach 90 przeważnie stare legendy straciły swój statut, zmiejszyła się ich popularność, zostały uznane za coś przestarzałego, choćby klasyczny heavy-metal czy hard-rock, ja też powiem im dalej latom 90 w las tym więcej drzew, bo jednak sam początek był udany, tyle że potem już nie było tak fajnie


dziwię mnie skąd na forum Queen taki sposób myślenia o muzyce, wyśmiewanie kiczu lat 80 ,ogólnie kiczu, robieniu hitów, to dla mnie niepojęte
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 2:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a skad ci przyszlo do glowy, ze jak ktos jest fanem queen, to lyknie kazdy mozliwy kicz muzyczny?
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 2:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
ma jakieś odniesienie,ale i tak Queen z tych lat to masa genialnej muzyki ,natomiast w latach 90 przeważnie stare legendy straciły swój statut, zmiejszyła się ich popularność, zostały uznane za coś przestarzałego, choćby klasyczny heavy-metal czy hard-rock, ja też powiem im dalej latom 90 w las tym więcej drzew, bo jednak sam początek był udany, tyle że potem już nie było tak fajnie


Bo Grunge był czymś nowym, powiewem świeżości. Był muzyką skierowaną do młodzieży, a ta zawsze robi dużo szumu wokół siebie. Dziś tak jest z hip-hopem. Heavy Metal był skostniały już w końcówce lat 80 i dziś dociera tylko do ograniczonego grona słuchaczy.

Cytat:
dziwię mnie skąd na forum Queen taki sposób myślenia o muzyce, wyśmiewanie kiczu lat 80 ,ogólnie kiczu, robieniu hitów, to dla mnie niepojęte


Kicz wyśmiewam, bo nigdy nie postawię Modern Talking na równi z Queen. Natomiast nie wyśmiewam hitowości, gdzie Ty to przeczytałeś ?
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 2:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kicz to pewne przerysowanie, pewien przerost formy, mi to zawsze będzie w jakiś tam sposób bliskie ,każdy ma własny gust ,ktoś lubi grunge spoko, ktoś lubi pudel też jego sprawa, prawda jest taka że Ci którzy wyzywają grunge znają tylko parę kawałków Nirvany a Ci co wyzywają pudel znają parę kawałków najbardziej znanych kapel i to jest takie dogadywanie sobie, dla kogoś grunge ma dużo wspólnego z hard-rockiem lat 70(no bo sorry ale gdzie hard-rock w latach 60) ,dla mnie i dla wielu innych z tym hard-rockiem lat 70 może mieć dużo wspólnego wczesne Motley Crue czy Twisted Sister ,każdy inaczej postrzega muzykę
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 2:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

futureal napisał:
były rzeczy nierewolucyjne świetne np. taka kapela Pendragon albo Queensryche, kapele zupełnie nie rewolucyjne

Queensryche to obok RUSH prekursorzy metalu progresywnego.
pendragon gralo prog w momencie kiedy to slowo bylo obelga. Moze nie reolucja- ale pod wlos i na przekor panujacym modom juz tak
futureal napisał:
dziwię mnie skąd na forum Queen taki sposób myślenia o muzyce, wyśmiewanie kiczu lat 80 ,ogólnie kiczu, robieniu hitów, to dla mnie niepojęte

jak na kogos kogo denerwuje rozdzielanie metalu i rocka duzo Cie rzeczy dziwi Wink
Nienawidze kiczu. Muzyka jest dla mnie zbyt waznym zjawiskiem zeby byla tylkotapeta, tlem do codzinnosci. ja sie w muzyke zanurzam i szukam w niej czegos wiecej, DUZO wiecej. Wybacz- ale nie osiagne tego przy Duran Duran czy... niech bedzie- THE WORKS.
Co ma piernik do wiatraka?
Naprawde nie rozumiem jednej rzeczy. Sam napisales, ze:
futureal napisał:

mnie wkurzają dwie postawy, jedna-słucham rocka ,to posłucham załóżmy Queen,Purpli,Beatlesów,The Police ale np.Ironi to nie dla mnie,bo przecież z "metalu się wyrasta i wyjdę niepoważnie jak z kolegami pogadam" albo druga, jestem metalowcem, posłucham
Iron Maiden,Judas Priest,Slayera,Cannibal Corpse,Nightwish,black-metalu, ale np.już Queen,Pink Floyd ,Scorpions nie, bo to rock(swoją drogą stary Scorpions jest bardziej heavy-metalowy niż niejeden zespół heavy-metalowy)

Czyli wkurza Cie, nie zozumiesz postawy w ktorej ludzie zmykaja sie w szufladkach i poza nie nie wygladaja. A potem dziwisz sie, ze
futureal napisał:
dziwię mnie skąd na forum Queen taki sposób myślenia o muzyce, wyśmiewanie kiczu lat 80 ,ogólnie kiczu, robieniu hitów, to dla mnie niepojęte

Dla mnie zaprzeczasz troche sam sobie... Od metali/rockowcow oczekujesz, ze sie otworza na siebie nawzajem- ale juz fani Queen MUSZA odcenic kicz lat 80-tcy i nie moga n aniego patrzec inaczej... hmmm...
Powiem Ci tak- nienawidze albumu A KIND OF MAGIC. Wedlug mnie, jak na panow o takim potencjale i talencie ta plyta jest zenujaca. To samo dotyczy WORKS. Nie trawie kiczu w takim wydaniu. W latach 70-tych panowie z Queen balansowali na granicy kiczu- ale mimo wszystko ten kicz mial inne oblicze. Byl zrobiony na poziomie. Lata 80-te, Miami Vice, WORKS, plastikowe zespoliki w stylu Savage (to byl w ogole zespolik?), tego typu lata 80-te- tylko wywoluja u mnie usmiech politowania.
janse- bylowiele dobrego- i nie tylko Iromn Maiden czy Metallica. Bylo Ultravox, bylo Depeche Mode. Czesc popu byla zrobiona na wysokim poziomie. Co nie zmienia faktu, ze cala stylistyka lat 80-tych budzi we mnie raczej pusty smiech. Raczej- bo jak mowilem sa wyjatki i raz po raz poznaje nowe.
Wiec kiedy wpadla Nirvana, Soundgarden, pearl Jam itd i rozpieprzyly ten palstik na chwile chocby- to byl piekny okres...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 2:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://pl.youtube.com/watch?v=CDhRZNTnUFs

A tutaj polecony przez Kota, jeden z prekursorów grunge'u. I kto mi powie, który zespół ukradł im główny riff z piosenki tejże ? :>
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 2:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja bardzo lubię lata 80, lubię Queen z tego okresu ,bardzo lubię Hammer to Fall tak samo bardzo lubię Who Wants to Live Forever ,jeszcze bardziej lubię Bohemian Rhapsody czy Killer Queen ale to inna sprawa.
Poza tym chciałem jeszcze jedną rzecz poruszyć, ile trwały kariery zespołów grunge? no właśnie, ja zawsze miałem takie zdanie, że największe zespoły to te które potrafią sobie poradzić w róznych epokach...zgoda, kapele pudlowe zostały dosłownie zabite na początku lat 90, dlatego nie powiem o nich że są wielkie czy nawet bardzo dobre, ale tak samo grunge został zabity przez eksplozję hip-hopu, to są właśnie takie różne style które nie są wielkie przez wielkość muzyków tylko przez potrzebę czasu, tak samo było z muzyką hippisów, kto jeszcze się zachwycał Hendrixem czy Doorsami jak ciężką artylerię wytoczyły Sabaci i Purple, Brytyjska młodzież szybko zapomniała na początku lat 80 o punku i tak dalej,i tak dalej

Dlatego ja cenię Queen że w nowej epoce potrafili się odnaleźć, jeszcze bardziej cenię Black Sabbath że gdy Ozzy zaczął postępować jak skończony idiota, Tony potrafił w latach 80 i 90 zrobić masę świetnych płyt, miejscami nie ustępujących niczym tym z lat 70 i dalej to ciągnąć, cenię Iron Maiden za to ,że ciągle mimo panujących mód i wielu zawirowań nagrywali bardzo dobrą muzykę, to samo można powiedzieć o Marillion, Scorpions czy np.Depeche Mode,kapela nie z mojej bajki, nie słucham jej bo nie podoba mi się ich styl ale szanuję ,to samo Jean Michel Jarre nie mój styl ale szanuję gościa że tyle lat jest na szczycie w swoim gatunku ,takich artystów najbardziej cenię tych którzy tworzą bez względu na muzyczne rewolucję, ówczesne upodobania młodzieży ,wiadomo czasem zdarzają się komercyjne wpadki ,jasne, ale mimo wszystko zawsze jest dawanie radości fanom i szansa na to że nawet jeśli nagra się słabszą płytę zawsze można się poprawić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 3:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:
http://pl.youtube.com/watch?v=CDhRZNTnUFs

A tutaj polecony przez Kota, jeden z prekursorów grunge'u. I kto mi powie, który zespół ukradł im główny riff z piosenki tejże ? :>


Dlatego właśnie nie zamieszczałam tu tego linku Laughing
Oni są zajęci swoimi foremkami i guzik ich obchodzą cudze babeczki

I nie tyle prekursorów co inspiracje dla Nirvany. oni byli fanami Killing Joke
Nieźle by się przeżarli za ten riff gdyby nie fakt
że w tym samym roku co grupa KJ złożyła pozew do sądu, Kurt popełnił samobójstwo Twisted Evil
(rzecz jasna tym samym wycofali pozew)

A za pekursorów grunge'u można uznać tę kapelę:(też idol Nirvany)
Sonic Youth
http://pl.youtube.com/watch?v=6rgBPMMJtIg
Powrót do góry
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 3:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Poza tym chciałem jeszcze jedną rzecz poruszyć, ile trwały kariery zespołów grunge?


Poza Nirvaną wszystkie istnieją i mają się dobrze.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 3:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ile trwaly kariery tzw zespolow grungeowych? (pomiajac samo to okreslenie, o którym się już kiedys rozpisywalem w tym temacie). Pearl jam istnieje i odnosi sukcesy do dzis (prawie 20 lat); mother love bone przestalo istniec wraz ze smiercią wokalisty w 90 roku, ale z tej kapeli powstal pearl jam. Soundgarden istnial do polowy lat 90tych, ale przynajmniej dwaj jego muzycy dalej odnoszą wielkie sukcesy – chris cornell jako najpierw wokalista solo, pozniej z audioslave, obecnie znowu solo i matt cameron jako perkusista pearl jam od prawie 10 lat. Nirvana wiadomo, ze rozpadla się wraz ze smiercia kurta, ale grohl odniosl naprawde olbrzymi sukces jako gitarzysta i wokalista foo fighters; green river siłą rzeczy nie mogło istniec dalej, bo dwa jego muzycy zalozyli szybko mother love bone, a pozniej pearl jam, a inny screamin’ trees bodajze, ale w tym roku zagrali kilka koncertow, które były swietnie przyjete. Alice in chains dopóki zyl layne byli jednymi z najwiekszych gwiazd muzycznych lat 90tych. Ale obecnie wrocili z nowym wokalistą i na ich koncerty znowu przychodzi sporo ludzi, którzy nie mieli okazji nigdy być na oryginalnym alice in chains (w tym i obok podpisany). Malfunkshun przestal istniec, kiedy andy zalozyl mother love bone, no a plany jakiejkolwiek dalszej dzialalnosci przekreslila jego smierc, ale tak czy tak ostatnio grają znowu z nowym wokalistą i z bratem andyego na gitarze. (jak za dawnych lat). Mudhoney istnieją do dzis, screamin’ trees istnieli 15 lat (do 2000 roku), STP istnieja do dzis z 3 letnią bodajze przerwą (oni akurat nie byli z seattle ale byli zaliczani do tego samego nurtu, chociaz mam na ten temat swoje zdanie). Tad istnial az do 99 roku, the melvins grają do dzisiaj... to wszystko są najbardziej znani przedstawiciele. Czyli jedynym zespolem, który rozpadl się w miare szybko bo boomie na grunge i nie z powodu smierci wokalisty, był soundgarden.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Het



Dołączył: 26 Lis 2006
Posty: 742
Skąd: Krapkowice-Otmęt

PostWysłany: Czw Lis 13, 2008 10:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ciekawa dyskusja wiec jeszcze wrzucę parę moich nowych złotych.

Mówiąc że grunge nie jest kontynuacją lat 70tych uważam za totalną ignorancję. Już pomijając widoczne inspiracje w muzyce to też warto zwrócić uwagę na wygląd muzyków i ich fanów: długie włosy, trampki, podarte jeansy i koszule flanelowe. Jeśli ktoś ogląda serial Różowe Lata 70te to może odnieść wrażenie że pierwsza połowa lat 90tych jest żywcem skopiowana od lat 70tych. Zresztą nawiązania do lat 70tych nie tylko serwuje grunge w tamtych czasach lecz także takie kapele jak Ugly Kid Joe, Faith No More, Kyuss, Blind Melon, Lenny Kravitz, Guns N Roses (nie mogłem się powstrzymać Laughing ) itd. itp.

A co do walki Punku z Hard Rockiem i Progressive to chyba ktoś tego nie doczytał że to zjawisko miało miejsce na gruncie brytyjskim. W USA te gatunki żyły w harmonii np. sam Lars Urlich mówił że jak powstawała Metallica to był zdziwiony że jest taka tolerancja pomiędzy tymi kulturami muzycznymi w Stanach(Urlich jest z Danii jak ktoś nie wie). Zresztą Thrash Metal i Grunge to są hybrydy Punku i Hard Rocka.

Jeśli coś przekręciłem to sorry Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Pią Lis 14, 2008 10:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie ma większej ignorancji niż pomniejszanie roli zespołów heavy-metalowych z lat 80 takich jak Iron Maiden,Judas Priest,Saxon,Accept czy znienawidzony przez wielu którzy znają może ze 2 utwory Manowar i to jest prawdziwe 100% nawiązanie do muzyki,klimatu i wszystkiego co tam chcecie lat 70, grunge to chyba bardziej końcówka lat 60 i końcówka lat 70 czyli psychodelia i punk ,wielka trójca hard-rocka,Queen ,Rainbow,AC/DC,Motorhead i Scorpionsi czyli to co najlepsze w latach 70(nie licząc proga) to wszystko słychać w kapelach heavy-metalowych lat 80 ,zresztą gwiazdy lat 70 sobie w 80 świetnie radziły ,przykład AC/DC czy Purple
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
LepP



Dołączył: 08 Sie 2008
Posty: 699
Skąd: trójmiasto

PostWysłany: Pią Lis 14, 2008 12:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie ma większego zaślepienia niż podnoszenie zsepołów metalowych z lat 80tych do rangi jaka im nie przysługuje. Kierunek jaki obrały to ślepa uliczka, lub bardziej pzychylnie ostatni stadium ewolucji. Nic się z tej muzyki nie narodziło, inspiracji które doprowadziły do rozwoju metalu należy raczej szukać we wczesnijszych latach.
Obóręczny tapping i falsety to nieustanne walenie konia. Doskaonale pasuje do tego wybrany przez te kapele image. Świetnie wpisały się w kiczowate i przesiąknięte elektroniką lata osiemdziesiąte ( TAK! ) kiedy to nawert Queen i Stonesi nagrywali nędzne płyty.
Grunge był powiewem świerzosci, narodziło się wtedy wiele fantastycznych kapel w oczywisty sposób nawiązujących do hard rocka lat 70tych, a w przypadku Nirvany także do Beatlesów. Oczywiście powstało wielu naśladowców, którzy już dziś nie nagrywają lub grają zupełnie co innego. Dzieki inwazji grungu wypłynęło tez wiele ciekawych kapel które z tym nurtem nie miały nic wspólnego, takie jak Rage Aganist The Machine.
Początek lat 90tych to kolejna złota era rocka.
_________________
LepP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lis 14, 2008 1:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Głupoty gadasz... Wspomniane zespoły metalowe z lat '80 (tj. Ironi, Judas Priest, Metallica) inspirowały i do dziś inspiruję mnóstwo zespołów, całe nowe nurty. Muzycy choćby Trivium zawsze wymieniali jako swoje najwżniejsze inspirację Metę i Ironów, również wiele zespołów nu metalowych inspirowało się właśnie Metallicą i thrashem, z którego nu metal między innymi się zrodził. Nutę Ironów słyszę też w muzyce In Flames na przykład. Motley Crue jest wymieniane jako inspriacja przez, m.in. Marilyn Manson, Nine Inch Nails, Papa Roach czy Linkin Park. Że już nie wspomnę o Van Halen - zespół, który zaczął nagrywać pod koniec lat '70 a największe sukcesy święcił w latach '80. Ich ranga też jest przesadnie podnoszona?

A poza tym, pomijając wszelkie inspiracje, jakie ta muzyka dawała - czy muzyka musi inspirować jakiś kolejny nurt, żeby być dobra? Czy gdyby z muzyki Led Zeppelin nie wyłoniły się nurty, jakie się wyłoniły, a wszystko poszłoby w elektronikę - odbierałbyś im ich wielkość? Bo ja tych zespołów słucham przede wszystkim dlatego, że grają podobającą mi się muzykę, a a nie dlatego, że zainspirowały tego czy tamtego.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
LepP



Dołączył: 08 Sie 2008
Posty: 699
Skąd: trójmiasto

PostWysłany: Pią Lis 14, 2008 1:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Migdzie nie pisałem o Metallice. Chodzi mi to typowy heavy metal z lat 80tych taki jak Ironi czy Judas Priest. O Motley Crue tez nie piszę, bo za słabo jednak to co słyszałem nie przekonuje mnie. To, czym inspiruje się Papa Roach, Linkin Park czy Grzegorz Skawiński zupełnie mnie nie isteresuje. Takie przykłady tylko utwierdzają mnie w tym, że niewiele ciekawego mozna wynieść z lat 80tych.
Muzycy inspirują się tym co ich interesuje, tródno więc przyjąć, że LZ nie zainspirowałoby wielu kapel jeśli byłoby tym czym było. Mogłoby się stać tak jedynie w przypadku kiedy nie wypłynęli by na szersze wody, ale wtedy byśmy ich nie znali i kółko się zamyka.
Van Halen inspirował głównie gitarzystów, trudno się dziwić bo to wybitny instrumentalista. Jako zespół nie stwprzyli jednak nic wybitnego poza debiutem w 1978 roku, osadzonym mocno w bluesie. dalej było coraz więcej klawiszy i gonitwy na gitarze.
_________________
LepP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lis 14, 2008 2:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No ale i o Ironach pisałem. Wiesz, mnie też niezbyt interesuje, czym się inspiruj Papa Roach, bo po prostu tego nie słucham, wiem tylko, że mówili oni o takich a takich zespołach jako o inspiracji, ale tak samo mało mnie obchodzi, czym inspirowali się Rage Against the Machine. A Trivium czy In Flames, inspirujące się Ironami (przynajmniej ten pierwszy, to drugie, to moja subiektywna opinia) to wg mnie zespoły bardzo wartościowe i nawiązania właśnie do heavy metalu tylko wzbogacają ich brzmienie.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pią Lis 14, 2008 2:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie lubie wiekszosci tzw. heavy metalu lat 80tych, ale pisanie, ze iron maiden jest wyniesione przesadnie do rangi na jaka nie zasluzyli to jakas pomylka. mozna ich lubic albo nie, ale to tak jakby napisac, ze deep purple bylo jakimstam nieistotnym elementem w historii tworzenia hard rocka...



a teraz back to grunge (bo o tym, przypominam, jest ten temat Wink )

kilka faktow dla tych, ktorzy dalej uparcie twierdzą, ze pearl jam nie czerpal nic z klasyki rocka:

- ktos slyszal solo z 'alive'? zespol otwarcie przyznal, ze jest niemal kopią sola robbiego kriegera z 'five to one' doorsow.
- mike mccready - gitarzysta pearl jam - jest olbrzymim fanem hendrixa i jest uznawany za jednego z najlepszych gitarzystow jesli chodzi o oddawanie stylu hendrixa, zreszta nie raz na koncertach czy to PJ, czy innych projektow gral kawalki heńka, nawet ostatnio, kiedy byl czescia projektu experience hendrix, gdzie na perkusji gral zmarly w tym tygodniu mitch mitchel - bebniarz TJHE. wlasnie skonczyli trase.
- mother love bone - czyli niejako pierwowzor PJ wykonywali na zywo chocby kawalki queen (z lat 70tych...) i wymieniali queen jako jedną z najwazniejszych inspiracji.
- a niedawno zagrali na zywo kawalek....... kiss. tez z lat 70tych - black diamond.
- zespol otwarcie przyznaje sie do uwielbienia the who. sa przyjaciolmi, wiele razy wspolnie grali, covery the who na koncertach PJ pojawialy sie w ilosci, ktorej nie da sie chyba policzyc. ktos zaprzeczy, ze the who to klasyka hardo rocka?

+ argument zupelnie subiektywny - trzeba byc naprawde gluchym muzycznie, zeby w muzyce pearl jam nie uslyszec wplywow klasycznego hard rocka. nawet ciezko znalezc na to argument, to sie po prostu slyszy. na pierwszych plytach jest to tak oczywiste, ze nie ma o czym pisac w ogole. a na ostatnich w dodatku dodali hammonda. slyszeliscie wersje 'crazy mary' z wydluzoną hammondową solowką booma? jesli to nie jest qrwa hard rock, to ja nie wiem juz jak to nazwac.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek