| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Pink Floyd czy Queen |
| Pink Floyd |
|
14% |
[ 8 ] |
| Queen |
|
85% |
[ 48 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 56 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 5:31 pm Temat postu: |
|
|
na np się zachwycałem w przeciwieństwie do ciebie i myśle ,że nie jestem na tym świecie osamotniony w tym poglądzie ,a nawet jeśli to to mnie nie obchodzi. muzyka ma mi dawać doznania estetyczne ,relaksować ,skłaniać do refleksji porywać do tańca. to wszystko odajduje właśnie w Queen. jeżeli naprawde żaden utwór Queen cie nie zachwycił to po prostu nie wiem co robisz na tym forum. nie mówie ,że każdy musi się zachwycać i stawiać na pierwszym miejscu Queen ,może nawet sobie stawiać na 10tym albo na setnym. wydaje mi sie ,że powiedziałeś to na wyrost.
ktoś tu trafnie przytoczył cytat :
"wzruszyłeś się? jeżeli tak, to miałeś chłopie kontakt ze sztuką "
[b]Bebe napisał :[/b]
[quote]Pink Floyd, tekstowo i muzycznie potrzebuje maksymalnych obrotów mózgowych. Nie można być biernym słuchając tego.
[/quote]
trudno jest słuchając pięciu czy 6 instrumentów w jednej chwili rozkoszować się każdym dźwiękiem .jeżeli w danym momencie skupisz się na jednym instrumencie to przez chwile nie będzie do końca odbierał innych .muzyki słucha się jako całości .można się wsłuchiwać w poszczególne rzeczy np na jakieś potrzeby typu napisanie recenzji.oczywiście takie rzeczy jak solówki nie trudno jest zauważyć jezeli są wyeksponowane.
[quote]Rzadko tylko ktokolwiek poświęca temu całe płyty.
Porównywanie PF i HH woła o pomstę do Króla Niebieskiego[/quote]
W sumie to nawet łatwiej jest poświęcić płyte jednemu tematowi. wchodzi się w jedną konwencje ,zbiera się informacje na dany temat. można napisać jakiś esej o schizofrenii ,potem wybrać z tego najlepsze stwierdzenia podzielić na 20 części i będą wspaniałe teksty jeżeli esej był dobry. a dla przeciętnego słuchacza wyda się to nie wiadomo czym. nie twierdze ,że takie coś jest proste i każdy może napisac teksty do the wall.
w ogóle to uważam pisanie tekstów za mniej ambitne od samej muzyki. nawet najlepszy tekst nie podniesie poziomu dla dennej muzyki. a nie specjalnie dobry może nie stanowić przeszkody dla jakiegoś utworu w byciu kultowym ,uznawanym za bardzo dobry.
[quote]Queen zabawiał tłumy. Freddie swoim tańcem powodował, że każdy się uśmiechał. Natomiast koncert Floydów przypominał wręcz mszę, jakieś sakrum.[/quote]
owszem koncerty Floydów mają specyficzny klimat ,ale oglądałeś chyba tylko Wembley jeżeli chodzi o Queen. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 6:55 pm Temat postu: |
|
|
| Pink FLoyd poświęcili wiele płyt na poruszanie ponadczasowych tematów typu samobójstwa ,schizofrenie ,a utworach Queen z kolei przeważa w tekstach miłośći i wszystko co jest z nią związane ,a jest w życiu najważniejsza. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 7:17 pm Temat postu: |
|
|
Ja już dyskusję zakończyłem, natomiast ze zniecierpliwieniem czekam na to, co napisze BeBe. Szczególnie w odwołaniu o ten post powyżej.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 7:44 pm Temat postu: |
|
|
Primo do Tadzika: Prośba edytuj post kiedy chcesz coś dopisać a nie piszesz post pod postem zwłaszcza w temacie świeżym.
Secundo:
szukając czegoś znalazłam takie coś Fred i Pink:
"Freddie and Brian decided to make the song "inside-out," in the sense that it was instrumental in the parts verses would normally be, and it would have vocals in the section where guitar solos generally go. This could have been influenced by Pink Floyd. Mercury's driver confirmed that Freddie listened a lot of their music while he was in the car, and some of their pieces ("In The Flesh," "Is There Anybody Out There?") include the same structure" _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 7:50 pm Temat postu: |
|
|
Cóż ja mogę powiedzieć. Sądzę, ze Queen miało trochę wiecej ambitnych albumów (QII, SHA, ANATO i Innuendo). Pink Floyd w latach 70. nagrywali też świetne rzeczy. Każdy ich zna, ja zaś znam tylko 4 albumy: The Wall, Ciemna Strona Księżyca, Animals i Wish You Were Here.
Jesli chodzi o przystępność: Queen.
Jesli chodzi o klimat i teksty: Pink Floyd.
Mózg podpowiada Pink Floyd, a serce Queen  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 8:03 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | muzyka ma mi dawać doznania estetyczne ,relaksować ,skłaniać do refleksji porywać do tańca. to wszystko odajduje właśnie w Queen. jeżeli naprawde żaden utwór Queen cie nie zachwycił to po prostu nie wiem co robisz na tym forum. nie mówie ,że każdy musi się zachwycać i stawiać na pierwszym miejscu Queen ,może nawet sobie stawiać na 10tym albo na setnym. wydaje mi sie ,że powiedziałeś to na wyrost. |
I znów pieprzysz Machajkiju.
Utwory pojedyncze owszem,zachwyciły mnie, ale nie cała muzyka. Czy to takie trudne do przyjęcia, że bardzo lubię muzykę Queen i mam coś do powiedzenia na jej temat ?
| Cytat: | | trudno jest słuchając pięciu czy 6 instrumentów w jednej chwili rozkoszować się każdym dźwiękiem. |
O popatrz. Ja potrafię. Dziwne co ?
| Cytat: | | oczywiście takie rzeczy jak solówki nie trudno jest zauważyć jezeli są wyeksponowane. |
Nie widzę problemu w odbieraniu solówek PF.
| Cytat: | | w ogóle to uważam pisanie tekstów za mniej ambitne od samej muzyki. nawet najlepszy tekst nie podniesie poziomu dla dennej muzyki. a nie specjalnie dobry może nie stanowić przeszkody dla jakiegoś utworu w byciu kultowym ,uznawanym za bardzo dobry. |
Padłem na cycki plecami.
Uważasz The Wall za słabą płytę ?
Najmniej z Floydów lubię Watersa, ale mówienie, że łatwe jest zrobienie dwupłytowego koncept albumu jest zwykłym idiotyzmem. Skoro jesteś taki figo fago, "do it bo inaczej urwę Ci ryja" jak to mówił Cezary Pazura w Nic Śmiesznego.
| Cytat: | | owszem koncerty Floydów mają specyficzny klimat ,ale oglądałeś chyba tylko Wembley jeżeli chodzi o Queen. |
Miło, że wiesz lepiej ode mnie :]
Mama ?
| Cytat: | | Pink FLoyd poświęcili wiele płyt na poruszanie ponadczasowych tematów typu samobójstwa ,schizofrenie ,a utworach Queen z kolei przeważa w tekstach miłośći i wszystko co jest z nią związane ,a jest w życiu najważniejsza. |
Ile można pisać o miłości ? _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 8:42 pm Temat postu: |
|
|
To zacznijmy od końca twojego posta. widze ,że jesteś mocno rozjuszony po niektórych zdaniach nacechowanym emocjonalnie.
"Ile można pisać o miłości ?"
bez końca ,wiecznie ,dowodów nie musze przytaczać ,bo są nimi po prostu muzyka tworzona od zarania dziejów
"Miło, że wiesz lepiej ode mnie :"
nie wiem lepiej ,ale po twoich wypowiedziach można wywnioskować ,że uważasz ,iż Queen nie tworzyli klimatu a jedynie dawali ludziom dużą dawke energii. krs bardzo trafnie napisał na co ty odpowiedział znowu naciąganym zdaniem ,widać powoli ,że zaczynasz mocno naciągać fakty pod Pink Floyd.
"krs napisał:
drugie, queen na koncertach to nie tylko energia i skaczący freddie, ale i subtelność, mnóstwo eklektyzmu na granicy pastiszu i rockowy pazur (polecam earls court '77).
Krs napisał :
drugie, queen na koncertach to nie tylko energia i skaczący freddie, ale i subtelność, mnóstwo eklektyzmu na granicy pastiszu i rockowy pazur (polecam earls court '77)."
Ile było takich momentów na koncertach? Akustyczne Love Of My Life, Is This The World We Created?, You Take My Breath Away.
Tak, widziałem Earl's Court '77.
Co mówił Freddie? "I can't just stay and sing, I must move on the stage". Coś w tym stylu.
i co z tego ,że to powiedzał. co to ma do rzeczy.
do wcześniejszej wypowiedzi twojej :
" ludzie mieli skakać, śpiewać i bawić się. Przy Pink Floyd - stać z opadniętą szczęką i rozkoszować się każdym dźwiękiem. Widzisz różnicę?
"
aha czyli muzyka gitara Maya dajmy na to w żaden sposób nie działa na wrażenia estetyczne słuchaczy jedynie skaczący Freddie to było to po co przyszli na koncert twoim zdaniem? oczywiście tego nie powiedziałes ale podobnie jak tego ,że :
"Ja się nigdy tak naprawdę Queenami nie zachwycałem. Lubię bardzo ich muzykę, ale żeby się nimi zachwycać. No to raczej nie. " a w nowym poście twierdzisz ,że pojedyncze cię zachwyciły.widzisz mnie też zachwycają właśnie pojedyncze a nie 180 kilka.
warto wrócić do wypowiedzi zanzi mana ,który dobrze mówi.
"O popatrz. Ja potrafię. Dziwne co ?
nie potrafisz na pewno skupić się na każdym instrumencie jednocześnie ,bo to zwyczajnie niemożliwe tym bardziej jeżeli każdy gra urozmaiconą linie. muzyke odbiera się w całości .a skupiając się na samym pianinie automatycznie nie jesteś w stanie wnikliwie przeanalizować np basu.
"Padłem na cycki plecami.
Uważasz The Wall za słabą płytę ?
Najmniej z Floydów lubię Watersa, ale mówienie, że łatwe jest zrobienie dwupłytowego koncept albumu jest zwykłym idiotyzmem. Skoro jesteś taki figo fago, "do it bo inaczej urwę Ci ryja" jak to mówił Cezary Pazura w Nic Śmiesznego.
"
nic takiego nie powiedziałem. czytaj uważniej. nie zrozumiałeś tego co chciałem powiedzieć. nie będe się powtarzał. wróć do poprzedniego mojego postu i sam nie wymachuj kijem.chodziło o same teksty.
przykładów na to ,że nie specjalnie dobry tekst może nie stanowić problemu jeżeli muzyka jest super jest mnóstwo jak również na to ,że wspaniały tekst nic nie da jeżeli jest denna. naprawde mnóstwo nie koniecznie w dyskografii Queen ale wszędzie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 8:54 pm Temat postu: |
|
|
Machajkiju zaczynasz się powtarzać i mylić wypowiedzi.
| Cytat: | | nie wiem lepiej ,ale po twoich wypowiedziach można wywnioskować ,że uważasz ,iż Queen nie tworzyli klimatu a jedynie dawali ludziom dużą dawke energii. krs bardzo trafnie napisał na co ty odpowiedział znowu naciąganym zdaniem ,widać powoli ,że zaczynasz mocno naciągać fakty pod Pink Floyd. |
Tworzyli klimat-odmienny niż PF. Klimat sielanki i zabawy. Czy ty nie potrafisz czytać pomiędzy wierszami ?
| Cytat: | do wcześniejszej wypowiedzi twojej :
" ludzie mieli skakać, śpiewać i bawić się. Przy Pink Floyd - stać z opadniętą szczęką i rozkoszować się każdym dźwiękiem. Widzisz różnicę? |
To nie moja wypowiedź.
| Cytat: | | nie potrafisz na pewno skupić się na każdym instrumencie jednocześnie ,bo to zwyczajnie niemożliwe tym bardziej jeżeli każdy gra urozmaiconą linie. muzyke odbiera się w całości .a skupiając się na samym pianinie automatycznie nie jesteś w stanie wnikliwie przeanalizować np basu. |
Skoro już przytaczamy wypowiedzi:
Freddie rzekł:"Moja piosenki są jak maszynki Bic. Szybko się zużywają"
Pink Floyd jest zespołem, tworzą taką muzykę, w którą trzeba się wsłuchać. Wiele razy. Wiele. Wiele ! Samo Dark Side of the Moon, za każdym razem, znając je od dwóch lat, odkrywam coś nowego. O czymś to świadczy.
| Cytat: | | wróć do poprzedniego mojego postu i sam nie wymachuj kijem. |
Nie macham. Wolę broń bardziej cywilizowaną ;]
| Cytat: | | chodziło o same teksty. |
Prosz panie Mickiewicz. Jak napiszesz mi równie dobry tekst jak Hey You, Comfortably Numb lub chociażby Run Like Hell, masz piwo. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:08 pm Temat postu: |
|
|
i co z tego ,że Freddie mówił ,że jego teksty nie niosą żadnego przesłania. być może mówił to specjalnie. nie wierze w to ,że pisząc wszystkie utwory nie zastanawiał się nad tym co tworzy. a jeżeli było odwrotnie to już jest to jakieś przesłanie ,bo pochodzi z jego duszy z tego co w nim tkwiło czyli jest jakimś przesłaniem ,wylaniem siebie na papier.
Tworzyli klimat-odmienny niż PF. Klimat sielanki i zabawy. Czy ty nie potrafisz czytać pomiędzy wierszami ? "
to jest po prostu twoje zdanie na ten temat. ty uważasz ,że klimat sielanki i zabawy a ja uważam ,że częściowo tak ale też nie.
a wielkie przedstawienia Pink Floyd z latającymi czort wie czym równie dobrze też można uznać za dziecinade ,takie np Szymon Majewski Show . kupa fajerwerków postaci makiet , scenografi nie wiadomo jakiej a sam Majewski nie potrafi przeprowadzić żadnej konstruktywnej rozmowy jedynie jakieś bzdety w przeciwieństwie do Wojewódzkiego ,który oprócz robienia show kiedy chce może na poziomie porozmawiać a scenografia i wszystkie bajery jak u Majewskiego są zbędne. Cel i tak zostaje osiągnięty , rozbawić ,zaciekawić przyciągnąć uwage widza.
jeszcze jedno co do tego ,że ty odkrywasz w wymienionych przez siebie utworach coś nowego za każdym razem.
a ja np słuchając ostatnio killer Queen ,że w 0.50 jest szybki talerz na co wcześniej nie zwróciłem uwagi. w Fairy fellers master stroke odkryłem ,że
w 1.10 jest lalala chórek. wczesniej sluchając nie zwróciłem na to uwagi naprawde.
Ostatnio zmieniony przez Tadzik dnia Wto Maj 15, 2007 9:16 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:15 pm Temat postu: |
|
|
Queen = Majewski
Pink Floyd = Wojewódzki
Hihi. To ja PF bym raczej z... Bartoszewskim porównał  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:18 pm Temat postu: |
|
|
| dokładnie odwrotnie choć te porównanie jest naciągane przeze mnie jego sens jest taki ,że fajerwerki typu latajace słonie nie zastąpią dobrej muzyki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:19 pm Temat postu: |
|
|
Pink Floydzi mieli latajacą świnę Jak Waters odszedł to musieli ją zmienic i doczepili genitalia No, ale to taka mała dygresja... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:20 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | a wielkie przedstawienia Pink Floyd z latającymi czort wie czym równie dobrze też można uznać za dziecinade ,takie np Szymon Majewski Show . kupa fajerwerków postaci makiet , scenografi nie wiadomo jakiej a sam Majewski nie potrafi przeprowadzić żadnej konstruktywnej rozmowy jedynie jakieś bzdety w przeciwieństwie do Wojewódzkiego ,który oprócz robienia show kiedy chce może na poziomie porozmawiać a scenografia i wszystkie bajery jak u Majewskiego są zbędne. Cel i tak zostaje osiągnięty , rozbawić ,zaciekawić przyciągnąć uwage widza. |
Za to, powinienem Cię zdzielić w twarz z wyskoku. Tak jak w Polskim Sejmie.
Jeżeli uważasz, że PINK FLOYD nie ma zupełnie nic do przekazania a swoją sławę zyskało poprzez swoje przedstawienia, jak to pięknie określiłeś, to powinieneś przeczyścić uszy z kurzu i wsłuchać się w muzykę.
Feministki są BeBe.
[może pójdzie do Złotych Ust xd] _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.

Ostatnio zmieniony przez BeBe dnia Wto Maj 15, 2007 9:28 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:25 pm Temat postu: |
|
|
i co znowu ściemniasz. przeczytaj cały ten wątek trzy strony i znajdź zdanie gdzie mówie ,że różowe świnie nie mają nic do przekazania albo ,że są kiepskim zespołem. podważam natomiast wiele zdań ,które ty razem z misiem wypowiedzieliście często sami się gubiąc np. mówiłeś raz ,że nigdy Queen cię nie zachwycał a potem ,że niektóre utwory tak.
szczerze mówiąc to cenie różowe świnie ,ale zawsze będą dla mnie za Queen i Shazza. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:27 pm Temat postu: |
|
|
| Tadzik napisał: | | i co znowu ściemniasz. przeczytaj cały ten wątek trzy strony i znajdź zdanie gdzie mówie ,że różowe świnie nie mają nic do przekazania albo ,że są kiepskim zespołem. |
a wielkie przedstawienia Pink Floyd z latającymi czort wie czym równie dobrze też można uznać za dziecinade ,takie np Szymon Majewski Show
Czy jest na sali okulista ?
| Cytat: | | podważam natomiast wiele zdań ,które ty razem z misiem wypowiedzieliście często sami się gubiąc np. mówiłeś raz ,że nigdy Queen cię nie zachwycał a potem ,że niektóre utwory tak |
Nadinterpretujesz.
Powiedziałem, że MUZYKA, jako całość, mnie nie zachwyca.
Pojedyncze utwory-owszem. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:30 pm Temat postu: |
|
|
najpierw naucz się ,że Queen się nie odmienia.
Bebe napisał :
"Ja się nigdy tak naprawdę Queenami nie zachwycałem. Lubię bardzo ich muzykę, ale żeby się nimi zachwycać. No to raczej nie."
w ogóle to jak się robi cytaty.
napisałem ,że można uważać te przedstawienia za dziecinade w kontekście tego ,że ty uważasz koncerty queen jedynie za sielanke i zabawe aby ci uzmysłowić ,że nie dla każdego latające świnie są musicalem którym trzeba się zachwycać.
Ostatnio zmieniony przez Tadzik dnia Wto Maj 15, 2007 9:42 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:40 pm Temat postu: |
|
|
| przepraszam, deczko się wtrącę na malutką chwilkę. drogi bebe, nie odmawiaj tadzikowi prawa do własnej oceny muzyki - tak jak Ty uważasz the wall za wspaniały album, tak ktoś inny ma prawo uważać inaczej. nie chodzi tu o brak poszanowania, a o estetykę, której odbiór u każdego z nas nie jest tożsamy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:41 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | najpierw naucz się ,że Queen się nie odmienia. |
Każdy wyraz w języku polskim się odmienia.
| Cytat: | | drogi bebe, nie odmawiaj tadzikowi prawa do własnej oceny muzyki - tak jak Ty uważasz the wall za wspaniały album, tak ktoś inny ma prawo uważać inaczej. nie chodzi tu o brak poszanowania, a o estetykę, której odbiór u każdego z nas nie jest tożsamy. |
Wykazał brak poszanowania, porównując muzykę Pink Floyd do marnego telewizyjnego cyrku.
| Cytat: | | w ogóle to jak się robi cytaty. |
Magia i Miecz. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:44 pm Temat postu: |
|
|
| aha jeszcze jedno w tej konfrontacji obu zespołów ty albo misiu pisaliście ,że koncerty nie są argumentem. nie pamiętam czy ripostowałem ,ale to jest taki banał. na koncertach wychodzi mnóstwo rzeczy ,które w studiu można zatuszować. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:47 pm Temat postu: |
|
|
| Tadzik napisał: | | aha jeszcze jedno w tej konfrontacji obu zespołów ty albo misiu pisaliście ,że koncerty nie są argumentem. nie pamiętam czy ripostowałem ,ale to jest taki banał. na koncertach wychodzi mnóstwo rzeczy ,które w studiu można zatuszować. |
Sam fakt, że Pink Floyd potrafił oddać wszystko co działo się na płycie, zmiata teoretycznie większość kapel. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 9:55 pm Temat postu: |
|
|
nikogo nie zmiata a wręcz przeciwnie w przypadkach gdzie wykonanie sceniczne jest lepsze od oryginału ,w tej chwili trudno mi jest przytoczyć jakiś przykład ,ale jest ich multum .
a zastanawiałeś się nad tym ,że niekoniecznie w przypadku wielu zespołów granie innaczej niż na płycie wynika z tego ,że nie potrafiliby.
być może wcale nie chcą odwzorować idealnie wszystkiego. chcą się popisać ,że potrafią co nieco zmienić ,a że nie zawsze wychodzi to inna brocha.
grając z orkiestrą to można oddać i o wiele więcej niż jest na płycie
dobrze ,że napisałeś przynajmniej teorytycznie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 10:14 pm Temat postu: |
|
|
drogi bebe, nie sugeruj ludziom iż w języku polskim nie istnieją wyrazy nieodmienne, to nie jest zbyt pedagogiczne - kto wie, niektórych czekają jakieś egzaminy czy coś w ten deseń i nie daj Bóg, gotowi jeszcze w to uwierzyć  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 10:33 pm Temat postu: |
|
|
Naprawdę nie chcę się już tu wypowiadać (chociaż czytanie jest interesujące), ale skoro został wymieniony mój nick i napisano przy nim nieprawdę - chcę zareagować. To już zupełnie poza dyskusją:
| Tadzik napisał: | | aha jeszcze jedno w tej konfrontacji obu zespołów ty albo misiu pisaliście ,że koncerty nie są argumentem. nie pamiętam czy ripostowałem ,ale to jest taki banał. na koncertach wychodzi mnóstwo rzeczy ,które w studiu można zatuszować. |
Nie mów, że ja albo BeBe się pogubiliśmy, bo w tej chwili robisz to Ty. Nigdzie nie napisałem, że koncerty nie są argumentem. Argumentem nie jest tak inne podejście, jakie do koncertów miały oba zespoły.
Poza tym - Twoje wypowiedzi nie trzymają się kupy. Co chwilę wymyślasz nowe argumenty, po ich obaleniu jeszcze nowsze i nowsze, aż doszło do tego, że miłość jest na świecie najważniejsza i Queen jest lepszy, bo pisał o miłości...
To tak, jakbym powiedział, że Pink Floyd uratował dzięki The Wall wielu ludzi przed samobójstwem.
Zgodzę się z krsem, że ta dyskusja nie ma sensu. Z tym, że ona go miała, lecz już straciła. BeBe, nie przekonasz Tadzika do niczego, bo przecież na koncert Queen przychodziło więcej gejów, ponieważ Freddie był przystojniejszy od Watersa. To o czymś świadczy, przyciąga ludzi... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szymon S. Wielki Powrót
Dołączył: 06 Sty 2007 Posty: 85
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 10:51 pm Temat postu: |
|
|
Wokal- Queen. Nie ma co porównywać.
Perkusja- Queen Cóż, Mason i Taylor byli na podobnym poziomie. Jednak wole Rogera. Roger na koncertach dużo improwizował (np. I'm In Love With My Car)
Bas- Queen Oprócz kilku perełek, takich jak Money, Waters był kiepskim basistą. John na koncertach często improwizował oraz wymyślił chyba najsłynniejszą linie basową na świecie
Gitara- Queen Mimo iż Gilmour uznawany jest za jednego z najlepszych gitarzustów, wole Briana. Jego technika była lepsza
Dźwięki- Remis Floydzi byli mistrzami wykorzystywania dźwięków z otoczenia. Natomiast Brian robił jedną gitarą za całą orkiestrę.
Koncerty- Remis Cóż może Floydzi robili spektakl, ale ja zasnąłem w połowie koncertu ECHO. Queen według wielu krytków miało lepsze koncerty od Pinków. Zrobiłem remis, gdyż nie znam lepszego zespołu od Floydów, pod względem spektaklu.
Wybitność- Queen Floydzi nie zrobili Rock-Opery. Jak już ktoś wspomniał, utwory Pink były genialne, ale zbytnio nie różniły się od siebie.
Teksty- Pink Floyd Żaden tekst nie przebije szlagiera jakim jest Put Out The Fire 
Ostatnio zmieniony przez Szymon S. Wielki Powrót dnia Wto Maj 15, 2007 10:55 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 10:53 pm Temat postu: |
|
|
| Szymon S. Wielki Powrót napisał: | | Wybitność- Queen Floydzi nie zrobili Rock-Opery |
BeBe, czy wytrzymasz i nie odpowiesz na to?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 11:19 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | drogi bebe, nie sugeruj ludziom iż w języku polskim nie istnieją wyrazy nieodmienne, to nie jest zbyt pedagogiczne - kto wie, niektórych czekają jakieś egzaminy czy coś w ten deseń i nie daj Bóg, gotowi jeszcze w to uwierzyć  |
Jednakowoż, słowo 'Queen' jak najbardziej odmieniać można.
| Cytat: | | BeBe, nie przekonasz Tadzika do niczego, bo przecież na koncert Queen przychodziło więcej gejów, ponieważ Freddie był przystojniejszy od Watersa. To o czymś świadczy, przyciąga ludzi... |
Już sobie odpuściłem ;]
| Cytat: | | BeBe, czy wytrzymasz i nie odpowiesz na to? |
Trzy strony wałkujemy, może kolega jednak sam załapie o co chodzi xd _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Maj 16, 2007 11:07 am Temat postu: |
|
|
licytacja jak na wyścigach z tą rock-operą nie przesadzajmy, toż to szarża na podmęczonym koniu wśród gęstych oparów niezrozumiena i podmokłym podłożu niemniej, by lekko zająknąć i palec między drzwi móc wepchnąć, mógłbym tu grosik w kapelusz wrzucić, na osłudę niektórym. queen jest wielkim konglomeratem dżwięków - obok solidnego rockowego łupania na ciężkich riffach (tego floydzi nie robili), do elektronicznego funky-disco (tego floydzi także robić nie robili), przez calypso i wodewilu do operetkowych chórków (tako u floydów tego nie szukajmy) - to jest jakiś argument
a teraz deczko odpłynę...
uwielbiam jak wychodzą na scenę i taylor łupie w gary pod mocny riff maya, przy wtórze mocnego głosu o wielkiej skali, gdy pod riffem wchodzi szybkie solo, w którym may zamyka jakby oddzielny utwór (zawsze podobała mi się konstrukcja jego solówek). chwila ukojenia przy fortepianie, paleta delikatnych dźwięków (you take...) która zmienia się w wiedeński taniec milionera, gdy zepsuta królowa, oblana perfumami z Paryża każe przyprowadzić pana Browna, szybko i pastiszowo - chwilka dla lat przed wielkim podziałem świata - za moment bowiem prorok stanie u bram jego pieśni, przez długie improwizacje wokalne (ach ten delay) by odprowadzić go majestatycznym i mocnym riffem pośród opadających wód potopu. koniec końców orkiestra każe otworzyć oczy, koronuje się okrywając gronostajem słów 'niepokonanych mistrzów'. boże chroń królową - w ukłonie zamykając oczy zakrzyknął, jeden z poddanych miłościwie nam panującej... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Maj 16, 2007 11:35 am Temat postu: |
|
|
Zaznaczyłem Queen,bo jest to mój zespół nr 1 i tak będzie najprawdopodobniej zawsze(chociaż...nigdy nie mów nigdy),ale ogólnie zgadzam się z wiekszością przedmówców,że porównywanie tych 2 zespołów pod kątem tego,który był "większy" nie ma żadnego sensu.
Podobała mi się wypowiedź Bizona-ja też wolę Queen,co nie oznacza że da się zmierzyć,ze to oni są lepsi.Floydzi to bezsprzecznie 1 z najwiekszych zespołów w historii,który bardzo cenię i często po nich sięgam,choć jak napisała Lily czasem mogą zmęczyć i znużyć i zdecydowanie nie są zespołem "na każdą okazję".
I tak na marginesie-mnie akurat podoba się Momentary lapse of reason:). _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Maj 16, 2007 4:37 pm Temat postu: |
|
|
| jagaciarz napisał: | | Floydzi to bezsprzecznie 1 z najwiekszych zespołów w historii,który bardzo cenię i często po nich sięgam,choć jak napisała Lily czasem mogą zmęczyć i znużyć i zdecydowanie nie są zespołem "na każdą okazję". |
Jeżeli przez pojęcie "na każdą okazję" rozumiesz, że ma się zawsze każdemu podobać, to żaden zespół taki nie jest. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|