| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 4:43 pm Temat postu: |
|
|
Ale się nie kształcił
Nie mogę się zgodzić, że Freddie blednie przy Caballe. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 6:25 pm Temat postu: |
|
|
Oczywiście, że nie blednie. Freddie śpiewał swoją część w swoim stylu, a Monserrat w swoim i to się pięknie przecież komponuje w całość. Głos Freddiego wspaniale pasuje do tych utworów. Wspiął się na wyżyny swoich, jakże wysokich, umiejętności. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewysz

Dołączył: 27 Lut 2007 Posty: 257 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Kwi 29, 2007 12:12 pm Temat postu: |
|
|
w 'Życiu Prawdziwym' było napisane, że tak między Bogiem a prawdą, to głos Fredka nie pasował do Montserrat <chodziło oczywiście o momenty w których śpiewali razem> i poniekąd się z tym zgadzam. Jednak osobowości jakimi byli i są sprawiły, że to wrażenie się w pewnym stopniu zatarło. _________________ I know the pieces fit cause I watched them fall away...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
hannibal

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 78 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Kwi 30, 2007 11:32 am Temat postu: |
|
|
| loverboy napisał: | Nigdy się z tym nie afiszował to fakt
Dlatego piszę że był BI
koniec i kropka |
Freddie Mercury :
,,Jeśli kogoś interesuje, czy jestem gejem czy nie, to nigdy nie dowie się prawdy.
Nic mu nie powiem, niech sam spróbuje się dowiedzieć".
,,Lubię mężczyzn - i co z tego?".
,,Mary i ja doskonale się rozumiemy. Ona daje mi wolność, której tak potrzebuję.
Nie nadaje się na męża i ojca. Jestem zbyt niespokojny i mam zbyt wiele energii". _________________ <"Rule With Your Heart And Live With Your Conscience"> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
loverboy

Dołączył: 30 Wrz 2006 Posty: 255
|
Wysłany: Pon Kwi 30, 2007 12:22 pm Temat postu: |
|
|
| ewysz napisał: | Gówno prawda.
Mógłby byc śpiewakiem, gdyby się w tym kierunku kształcił. |
Dokładnie jak napisałaś- gdyby w tym kierunku się kształcił- i to od dziecka-jednak gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem itp...
Co nie zmienia faktu ze śpiewając z Montserrat głosu operowego nie ma - nie chodzi już nawet o barwę - ale o samą moc - po prostu brakuje mu w wielu miejscach tchu- przykro mi ale tak jest- i jest to opinia nie tylko moja ale także ludzi o wykształceniu strictemuzycznym którzy wiedzą jak ocenić umiejętności wokalne.
Nie możemy Freda wynosić na piedestał śpiewaka operowego gdyż po prostu są to za wysokie progi jak na jego nogi. Niestety. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pon Kwi 30, 2007 12:36 pm Temat postu: |
|
|
Zgoda loverboy,że głosu stricte operowego nie miał i oczywiście nie ten kaliber co Montserrat.Jednak wyżyn wokalnych,na jakie wzniósł się w Barcelonie(jak i zresztą w wielu momentach kariery),jak i temu,że obydwa głosy przy takiej muzyce,jaką mamy zawartą na Barcelonie swietnie się komponowały/uzupełniały nie sposób zaprzeczyć. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
loverboy

Dołączył: 30 Wrz 2006 Posty: 255
|
Wysłany: Pon Kwi 30, 2007 12:54 pm Temat postu: |
|
|
I temu, że się świetnie zgrali na tym albumie nie zaprzeczam- chcę jedynie zaznaczyć pewną różnicę poziomów- i jak napisałem w temacie- podkreślić jak wielkim zaszczytem Montserrat obdarzyla Freda występując z nim na scenie.
pozdrawiam! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hannibal

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 78 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Maj 04, 2007 12:11 pm Temat postu: |
|
|
| loverboy napisał: | I temu, że się świetnie zgrali na tym albumie nie zaprzeczam- chcę jedynie zaznaczyć pewną różnicę poziomów- i jak napisałem w temacie- podkreślić jak wielkim zaszczytem Montserrat obdarzyla Freda występując z nim na scenie.
pozdrawiam! |
Freddie uwielbiał operę... jednak co prawda to prawda, nie można go wznosić na piedestał muzyki operowej chociaż poradził sobie dobrze. Nie jeden wokalista by wysiadł... Freddie to wokalista uniwersalny i ponadczasowy. Nigdy się nie znudzi. Przynajmniej mnie  _________________ <"Rule With Your Heart And Live With Your Conscience"> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fuckir

Dołączył: 04 Kwi 2007 Posty: 75 Skąd: wziac na piwo?
|
Wysłany: Pią Maj 04, 2007 11:47 pm Temat postu: |
|
|
heh pochwale sie troche,bo widzialem Monserrat na zywo w Alte Oper we Frankfurcie/M kilka lat temu....drogo bylo ale warto bylo!!!! _________________ Chcesz podobac sie kobietom, twardy dla nich badz jak beton, zapusc wasy, z tylu grzywe, kwiata kup poczestuj piwem.... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AneciaMielczyk

Dołączył: 02 Gru 2006 Posty: 88 Skąd: Toronto
|
Wysłany: Sob Maj 05, 2007 1:49 pm Temat postu: |
|
|
[quote="loverboy"]obejrzyj sobie z nią wywiady - przeanalizuj mimikę, wyraz twarzy , barwę głosu potem skonsultuj to z psychologiem
Nie każdy potrafi być wyluzowany przed kamerą i otworzyć się w wyznaniach... _________________ Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
david82

Dołączył: 09 Wrz 2012 Posty: 569
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2013 1:18 pm Temat postu: |
|
|
| ewysz napisał: | Gówno prawda.
Mógłby byc śpiewakiem, gdyby się w tym kierunku kształcił. |
Gówno prawda.
Wystarczy mieć głos i talent. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
stanli

Dołączył: 01 Cze 2007 Posty: 378 Skąd: LUBLIN
|
Wysłany: Pon Lut 25, 2013 12:13 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | Ale się nie kształcił
Nie mogę się zgodzić, że Freddie blednie przy Caballe. |
On nie był śpiewakiem operowym , choć miał predyspozycję(gdy chciał to...) , zaś ona nigdy by nie została śpiewaczką rockową . Razem zajebiście się uzupełniali . Ale to Fred był bardziej uniwersalny , z perspektywami rozwoju w stronę opery. Po prostu kompletny artysta. _________________ stanli |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|