| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Czyje TEKSTY lubicie najbardziej? |
| Freddiego |
|
45% |
[ 30 ] |
| Briana |
|
27% |
[ 18 ] |
| Rogera |
|
18% |
[ 12 ] |
| Johna |
|
9% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 66 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 1:40 pm Temat postu: |
|
|
| Hmm ciezko powiedziec... Queen to nigdy nie byl zespol, ktory mial dobre teksty. Jakies pojedyncze przypadki sie zdarzaly, ale srednia jest taka sobie... Freddiego od razu odrzucam, bo z reguly jego teksty tak jak i kompozycje sa pretensjonalne i nie ruszaja mnie. Moze wiec "Drowse" Rogera. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 2:30 pm Temat postu: |
|
|
Bla bla.
Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Czw Lis 10, 2011 3:35 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 2:52 pm Temat postu: |
|
|
Raczej nie ma nikogo, kto by sluchal Queen dla tekstow. Nie wybijaja sie nigdy poza rockowo-popowa srednia... Generalnie, tekst albo ma byc o czyms, albo ma brzmiec fajnie. U Queen z reguly nie ma ani tego ani tego. Zaznaczam - nie przeszkadza mi to za bardzo, jest masa innych zespolow rockowych z tekstami, ktore zwracaja moja uwage. U Queen ani nie ma jakichs ciekawszych tematow, ani warsztat liryczny nie jest zbyt dobry. Ot, taki sredniak. Muzyka jednak nadrabia.
No i do KISS to nie ma co porownywac, bo jednak to jest totalne dno jesli chodzi o teksty w rocku. Podejrzewam, ze ktorykolwiek czlonek Queen ma wieksze IQ niz wszyscy panowie z KISS razem wzieci  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bona

Dołączył: 15 Wrz 2010 Posty: 49
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 3:11 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | | Raczej nie ma nikogo, kto by sluchal Queen dla tekstow. |
Strasznie uogólniasz, ja np. bardzo lubię teksty Queen i zwracam na nie uwagę.
A takie Innuendo albo The Prophet's Song to według Ciebie teksty o niczym? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 3:29 pm Temat postu: |
|
|
| Nie powiedzialem, ze nie maja lepszych tekstow, ale 90% to nic szczegolnego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 3:35 pm Temat postu: |
|
|
no wyjątki zawsze się zdarzają, nawet u Queen
Ale fakt, nigdy nie słuchałem Queen dla tekstów. Z resztą ogólnie chyba nei słucham muzyki dla tekstów, ale są zespoły (Marillion czy Cave np.) w ktorych na nie zwracam uwagę.
Owszem zdarzy się czasem jakieś Innuendo, White Man czy Show, ale zawsze też trafi się jakieś Gaga czy nawet The Fairy Feller's Master-Stroke, które jest za przeproszeniem o dupie Maryny i jakiś elfach na obrazie. Brakuje tylko Dark Mastera czy inne Balck Queen kurde też o niczym.
Ogólnie nigdy nie rozumiałem jak można uważać Freddiego za swietnego tekściarza. Owszem zdarzało mu się napisać niezłe, zwłaszcza kiedy przestawał pieprzyć o latających słoniach i mówił o rzeczach może bardziej przyziemnych* ale i osobistych (jak Death on two legs czy You take My Breath Away, albo Love of My life, Bijou czy Was It All Worth It).
To nie były teksty wielkie czy wybitne, ale były osobiste, były o czymś co Fred traktował bardzo osobiście i o wiele bardziej cenię 4 linijki w Bijou niż całe pierdzielenie o niczym w Black Queen.
*haha łapiecie dżołka? Bardziej przyziemne niż latające słonie. Dobre Nar, dobre. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 4:14 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem, może dziwna jestem, ale ja od początku zwracam uwagę na teksty u Queen. I jak dla mnie to nie jest tak, że większość to gnioty. Fakt, może niektore są nieco naiwne w swoim przesłaniu, są teksty niezbyt dobre, ale w np. MOTBQ jest szerokie pole do interpretacji tekstu. Czepiacie się baśniowych tekstów - a właśnie to jest plus tekstów, w których występują (piję tu np. do "My Fairy King"). Inna kwestia, że ktoś może takich odwołań nie lubić, ma do tego oczywiście prawo _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 8:06 pm Temat postu: |
|
|
Bla bla.
Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Czw Lis 10, 2011 3:39 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 8:12 pm Temat postu: |
|
|
| Jak chcę dobrego teksta, to se biorę tomik poezji. Dla mnie najważniejsza jest jednak muzyka. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 10:46 pm Temat postu: |
|
|
Tekstowo to się Queen jakoś specjalnie nie wyróżniał,choć i tak mają lepsze teksty niż np, Kiss, Whitesnake czy Bon jovi,
Moim zdaniem najlepiej pisał teksty mimo wszystko Brian, on miał pewne zadatki poetyckie,jego teksty są najbardziej literackie jeśli tak można powiedzieć ogólnie, genialne przebłyski słowotwórcze miewał także Roger (tekst do Innuendo, naprawdę pokazał że potrafi pisać )
Zresztą pamietam taki wywiad z Freddim gdzie mówił że ciężko mu układać słowa i że jego teksty służą po prostu rozrywce,oderwaniu się od problemów ,mają pasować do utworu, a że Brianowi chodzi czasem o większą głębię _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 10:52 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się, Freddie miał chyba tendencję do pisania "rozrywkowych" tekstów, tzn. nie koniecznie z jakimś głębszym przesłaniem, tutaj jak powiedział Maciej, Brian grał pierwsze skrzypce (takie The Prophet's Song no i późniejsze The Show Must Go On czy Too Much Love Will Kill You). A Roger z wiekiem się chyba rozwinął w tekściarza dobrego. Jego pierwsze solowe piosenki czy te nagrane z Queen nie powalają przesłaniem, natomiast te z okolic Innuedno czy dwie ostatnie solowe płyty już prezentują bardzo dobry poziom _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 1:03 am Temat postu: |
|
|
Akurat Too Much Love Will Kill You, nie uważam za tekst wybitny, czy jakiś wielki, ale był bardzo osobisty tak samo jak wykonanie przez co zyskuje baaardzo dużo u mnie. Tak samo jak Days Rogera, jeden z najpiękniejszych jego tekstów.
| punkadiddle napisał: | Ja się zgadzam z Irminellą. Nie będę czytać tego tematu, bo mi się coś w środku przewraca, jak widzę te komentarze, zwłaszcza jak NAR pisze o dupie Maryny.
Jak się ma wyobraźnię to te teksty wcale nie są o niczym.  |
jak mi znajdziesz głębsze przesłanie w Czarnej Królowej to pogratuluję  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 11:34 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
| punkadiddle napisał: | Ja się zgadzam z Irminellą. Nie będę czytać tego tematu, bo mi się coś w środku przewraca, jak widzę te komentarze, zwłaszcza jak NAR pisze o dupie Maryny.
Jak się ma wyobraźnię to te teksty wcale nie są o niczym.  |
jak mi znajdziesz głębsze przesłanie w Czarnej Królowej to pogratuluję  |
Nie wiem jak Punkadiddle, ale ja akurat mówiłam o szerokim polu do interpretacji Marszu Czarnej Królowej, a nie o głębszym przesłaniu. To jest różnica  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 12:19 pm Temat postu: |
|
|
Bla bla.
Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Czw Lis 10, 2011 3:39 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
squatine

Dołączył: 12 Paź 2010 Posty: 16 Skąd: ŁDZ
|
Wysłany: Czw Paź 21, 2010 11:50 am Temat postu: |
|
|
Jako, że przechodzę dopiero pierwszą falę miłości do Queen, wszystko mi się podoba No ale oczywiście mam tekstowe koniki -
killer queen, Nevermore, Good old fashion lover boy, Innuendo, One Vision <3 Gimme Fried chicken !!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 20, 2011 10:47 pm Temat postu: |
|
|
Kolejny ciekawy temat znalazłam, miło
Przepraszam, że zacznę od mini dygresji - NAR aleś ostro podsumował Królową Nie jest jednak aż tak źle zdaje się...Kilka tekstów jest naprawdę mocnych, dużo jest po prostu przeciętnych, ale takich naprawdę złych doprawdy mało .
Queen nie tworzył poezji śpiewanej, ani specjalnie tekstowo nie aspirował wysoko w zakresie rodzimego gatunku, ale absolutnie nie sięgał dna .
Ja najbardziej lubię teksty Freda i to zdaje się te, które NAR zakwalifikował do kategorii "o dupie Maryni". Uważam, że miał zdecydowanie zbyt niskie mniemanie o swoich literackich predyspozycjach...
Ma na swoim koncie kilka naprawdę przesłodkich daktyli.
To głównie te surrealistyczne, z nutą absurdu, kpiny, autoironii. Mają polot. W utworach Freda jest jakaś anarchia myślowa, destabilizacja uczuciowa, orbitowanie nad rzeczywistością, zabawa nią, oniryzm, teatralny dramatyzm. Mój świat. Ocierają się o klimat surrealistycznych happeningów, co zresztą doskonale wpasowuje się w jego sceniczny image .
Do dzieła zatem.
Opatrzyłam teksty krótką notką, coby tak gołych i wesołych tytułów nie rzucać, a nuż ktoś zechce wiedzieć skąd moje uwielbienie do co poniektórych kawałków
Liar - mocny, autoironiczny tekst. Jeden z bardziej poruszających, z natury takich co mimochodem, pod płaszczykiem bełkotu wbijają szpilę w punkt. Miał Fred rzadki dar utykania sedna między słowami. Jak bum cyk cyk.
My Fairy King - utrzymany nieco w klimacie Kafki, a w zasadzie między nim, Schulcem a Carrollem. Może stąd moja wielka słabość do niego. Jest zupełnie surrealistyczny, mroczny, duszny, błądzi, nie daje puenty na tacy...A fragment Someone just drained the colour from my wings, broken my fairy circle ring przyprawia mnie o egzystencjalny dreszcz i senną marą dotyka sedna.
The March of the Black Queen - tekst piękny, inspirujący, z jednej strony delikatny, oniryczny z drugiej drapieżny, do tego w niesamowicie "plastyczny", malarski, aż się prosi o stosowną graficzną oprawę: ...water babies singing in a lily pool delight, blue powder monkeys praying in the dead of night... Daje pole do popisu wyobraźni.
Seven Seas of Rhye - Cudne surrealne orędzie nawiedzonego wieszcza. Z całkiem inspirującym, butnym wezwaniem I'll fly through, by flash and thunder fire, I'll survive I'll survive I'll survive, then I'll defy the laws of nature and come out alive...
Lily of the Valley - urocza miniaturka, mroczna i subtelna, taka narkotyczna, w morrisonowym stylu
Bohemian Rhapsody - do mnie przemawia. To jeden z tych tekstów w stylu Liar'a - uderzający przekazem pozawerbalnym "między słowami". Niby nic się nie klei, kupy nie trzyma, a trafia w głąb, jak trzeba.
Don't Try So Hard - Prosty, zwięzły, dla mnie niesamowicie inspirujący tekst ocierający się o istotę naszego bycia tu i teraz. Don't take it all to heart, It's only fools - they make these rules, don't try so hard... Pomimo ostrzeżeń wzięłam sobie go do serca, polecam, działa.
Delilah - wzruszająca apologia miłości człowieka do zwierzaka. Nie każdego byłoby stać na napisanie tekstu o swoim milusińskim futrzaku i to jeszcze tak uroczego, szczerego i od serca. Postrzegana jako żart, dla mnie jest Delilah najbardziej bezpośrednim, osobistym tekstem Freda. Kiedy śpiewa You make me very happy - czuć, że tak faktycznie było...Że w ostatnich miesiącach fredowa "Chippendale Suite" była ostoją i prostą, ludzko-zwierzęcą codzienną radością schorowanego, zmęczonego człowieka.
I'm Going Slightly Mad - No, to już jest absolutne mistrzostwo. Prawdziwy queenowy Delikates. Klimatem łączy się z wczesnymi tekstami. Jest w nim wszystko co tak lubię: surrealizm, oniryzm, a nawet jeszcze więcej, bo w przeciwieństwie do tekstów z lat '70 tutaj silnie zarysowuje się autoironia i szyderstwo. Pisałam już o tym, ale jako, że tu o samych tekstach to się powtórzę - fragmenty: I'm one card short of a full deck, I'm not quite the shilling [...] I'm knitting with only one needle unravelling fast it's true, I'm driving only three wheels these days, but my dear how about you są wg mnie kwintesencją Innuendo i jego sednem. Czyż nie pasują idealnie do apelu z kawałka tytułowego Don't take offence at my innuendo...Uh, dygot.
I na koniec nagroda specjalna dla...Tadam!
Don't Stop Me Now - tekst mistrzowski, prościutki, nieco trywialny, ale niebanalny. Trafiony w punkt. W zasadzie moje uwielbienie dla tego kawałka to fifty fifty energetyczna muzyka i bezbłędny tekst. Nie dość, że dobrane są jak ziarenka w korcu maku, to jeszcze powalają jak on
Brian ma też kilka niezłych tekstów na koncie, ale o nich już innym razem, bo i tak się rozlałam. _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 3:45 pm Temat postu: |
|
|
A ja bym się pokusił na porównanie Czarnej Królowej z Dark Masterem, bo w sumie poziom pompatyczności jest bliski. Dwie podstawowe różnice - w Black Queen są te popieprzone metafory, w stylu niebieskie pudrowe małpki, w Dark Master trochę tego brakuje. No i jak Black Queen jest o niczym, tak Dark Master w sumie ma to swoje głębsze przesłanie, choc dosyc przytłumione, przez warstwę wierzchnią
Ale wizję w mojej wyobraźni tworzą podobną, tylko że z jednej strony widzę Czarną Królową, dumnie kroczącą naprzód ze skaczącymi naokoło niebieskimi małpkami i tymi tam wariactwami, a ja jestem aniołem, co nie, z drugiej zaś strony widzę Czarnego Pana, co kroczy dumnie, ale ze złośliwym uśmiechem na ustach a ludzie naokoło umierają i wybuchają im flaki, a ja mam dla niego jeszcze walczyc, lol... Nie no, widzę pewne ciekawe analogie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 4:00 pm Temat postu: |
|
|
rotfl może ich spinkiemy?
w sensie Dark Mastera i Black Queen? BYłyby cudne dzieci z tego..
| Cytat: |
Przepraszam, że zacznę od mini dygresji - NAR aleś ostro podsumował Królową |
oj tam. Jest trochę tekstów o niczym, dużo średnich i kilka wybitnych. No ale Queen w sumie nigdynie słuchałem dla tekstów więc mi to tam wybitnie nie przeszkadzało  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 4:12 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie moja chora wyobraźnia zrodziła wizję, że oni tak kroczą k'sobie, by złączyc się w idealną parę rządzącą tym padołem i ludzkimi umysłami, co nie?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 4:15 pm Temat postu: |
|
|
to byłoby piękne angels fall alll forrr youuu myy blacckk queeenn. rox.
a pod nimi przepływa mój okręt co to płynie dalej a mnie już nie ma i nie było. no tak.
jezusie.. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 4:18 pm Temat postu: |
|
|
hmm od mojego wpisu w tym temacie minie 7 lat za jakies 4 dni wiec w sumie mały apdejt by sie przydal
wtedy napisałem, ze moim ulubionym tekstem byl ten do bijou i w sumie po części podtrzymuje, w tym sensie, ze dalej uwazam ten bardzo krótki tekst za niemal idealny i swietnie dopasowany do charakteru utworu. ale tez kilka innych tekstow doceniam teraz na rowni z nim, albo i bardziej.
na pewno death on two legs. nie trudno jest wzorem obecnych pseudogwiazdek napisac tekst do kogos, kogo sie nie lubi i obrzucic go w nim fakami i spierdalaczami. ale napisac tekst, ktory bylby tak cudownie wredny i przesycony nienawiscią, a jednoczesnie zajebiscie sluchalny i idealnie wpasowujący sie do przeciez bardzo ambitnego podkladu (pewnie nawet najlepszego w historii zespolu), to jednak spora sztuka
you take my breath away to troche ta sama kategoria co bijou, tylko dluzszy. tez, bardzo prosty w sumie przekaz i tekst o najbardziej wyeksploatowanym temacie swiata, a jednak nie wpada w banał. chociaz moze to tez po czesci zasluga pieknego i oszczednego podkladu.
innuendo to tez jeden z moich faworytow, choc pamietam, ze jak na studiach na ktores zajecia z tlumaczen przygotowalem wlasne tlumaczenie tego tekstu, to wykladowca byl ardzo zawiedziony poziomem tekstu (nie, nie tłumaczenia heheh), i do dzis wydaje mi sie to bardzo dziwne no ale coz, moze on woli prostsze przekazy heh.
white queen to w ogole nieco inny gatunek, bo tu juz tekst zahacza moim zdaniem o poezje. ten tekst moglby sie po jakichs kosmetycznych zmianach spokojnie obronic jako wlasnie poezja (niekoniecznie spiewana), a nie jako tekst do utworu.
queen cenie tez za pare tekstow, ktore generalnie nie mają wiekszego sensu jak sie tak na nie patrzy, ale cenie zespol wlasnie za to, ze potrafil napisac taki bełkot, ktorego na trzezwo sie nie pojmie (a i na srodkach roznych tez ciezko), a jednak idelanie wrecz pasują do muzyki i tworzą dosc pojebany, ale jednak ciekawy klimat. oczywiscie mam na mysli glownie the march of the black queen czy the fairy fellers master stroke. to jednak jest sztuką napisac pojebany i nicnie znaczacy tekst tak, zeby mimo wszystko wydawal sie zajebisty gdyby to bylo takie proste, to bysmy mieli prawdziwy wysyp przypadkowych zbitek slownych i nic nie znaczących porownan na szczytach list przebojow, a jednak rzadko kiedy sie komus takie odjazdy udają i zazwyczaj nie na trzezwo (ze wspomne o i am the walrus wiadomego zespolu czy pare wczesnych kawalkow floydow)
pare tekstow (glownie tych wczesniejszych) autentycznie bardzo lubie i udaly im sie, ale tez w przeciwienstwie do niektorych osob z przeszlosci tego forum, nie widze w tekstach queen zadnej "wizji swiata" to zdecydowanie nie jest poziom chocby floydów czy paru innych wspolczesnych im zespolow. wiekszosc to raczej dosc popularne tematy przedstawione na solidnym poziomie. raczej nie teksty sprawiają, że słucham queen  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 9:24 pm Temat postu: |
|
|
No dobra, to lecim dalej z tym koksem, tym razem Bri, Roger i John na ruszcie. W większości nie ta sama namiętność co do tekstów Freda, ale kilka numerów zapiera dech w piersiach
Na pierwszy ogień B. May.
Hm, Bri to inna bajka. Jego teksty, jak słusznie zauważył Bizon niebezpiecznie ( ) zbliżają się do poezji. Są w moim odczuciu dużo bardziej klasyczne, wysublimowane, pisane z dbałością o słowo, o adekwatną metaforę, o układ...Kilka jest naprawdę niezłych, choć osobiście nie przepadam za szeroko pojętą "klasyczną" poetyką .
Najlepszym przykładem tego rodzaju tekstu jest:
White Queen (As It Began) - w jej przypadku w pełni zgodzę z Bizonem i chyba nawet nic nie dodam...Tekst bez dwóch zdań poetycki i jako taki zdecydowanie wybijający się na czoło Królowej.
Inne mu tylko trochę ustępują:
The show must go on - genialny tekst. Osobiście chyba wolę nawet od White Queen. Ma w sobie moc, jest po prostu piękny, a na dodatek poruszający, dający do myślenia i z morałem. Pierwsza zwrotka mnie absolutnie powala, a późniejsze my make-up may be flaking but my smile still stays on.. dobija zupełnie. Naprawdę kawał porządnego tekściarstwa.
Jest też inne oblicze Briana:
Keep Yourself Alive - Podoba mi się szczególnie pierwsza zwrotka, która jest taka, hmm, niepokojąca. Może to przez ten fragment z lustrami, które jakoś zawsze złowrogo odbieram, działa na moją podświadomość chyba . W istocie jest to tekst, który mógł spokojnie wyjść spod pióra Freda, to zbiór myśli rzucanych w eter, tworzących ażurową, impresyjną konstrukcję.
The Prophet's Song - Jest mistyczny, surrealistyczny, nawiedzony, duszny, w duchu KYA i fredowych kawałków. Ostatnia zwrotka jest obłędna i przyprawia mnie o ciarki jakby czaiła się w niej jakaś całkiem realna groźba pod płaszczykiem otuchy.
BTW ciekawa jestem czy naprawdę Brian pisał te teksty, bo na tle innych spod jego ręki odstają.
Z tekstów pozostałej dwójki też mam swoich faworytów.
Rogerowe dziecię:
Innuendo - mocny tekst, sugestywny, choć trochę patetyczny . Jest, podobnie jak TSMGO swoistym manifestem, drogowskazem z mocnym przekazem. Moim ulubionym fragmentem jest: You can be anything you want to be, just turn yourself into anything you think that you could ever be, be free with your tempo, be free...Surrender your ego be free be free to yourself, naprawdę energetyzuje i inspiruje...
These Are The Days Of Our Lives - tekst, który od zawsze mnie wzrusza i to niemal ze 100% skutecznością. Naprawdę ma w sobie ckliwość chwytającą za serce. Lata mijają, zmieniam się ja, zmienia się świat, moja rzeczywistość, a tu bez zmian. Słyszę You can't turn back the clock, you can't turn back the tide - ain't that a shame? I'd like to go back one time on a roller coaster ride when life was just a game i gula w gardle rośnie...
I tekstu Johna, który mu się szczególnie udał...Aż dziw, że wyszedł od niego, bo przecież taki spokojny człowiek
Back chat - tekst naprawdę lubię i tym razem nie ze względu na surrealizm, nie ze względu na poetyckość, czy patetyczność, a tym razem ze względu na życiowość, weryzm, jakąś dogłębną, wręcz ordynarną prawdziwość. You burn all my energy [...]You're driving me insane, It's a battle to the end, knock you down you come again, talk back, talk back you've got me on the rack, twisting every word I say... Niestety jakbym sobie z ust nieraz wyciągała
Całkiem dużo tego wyszło, nawet się nie spodziewałam, że tyle się zbierze godnego opisania . Nawet mam jeszcze kilka tekstowych ulubieńców w zanadrzu, ale...Poczekają na sprzyjające wiatry.
A tak poza tym...
| Bizon napisał: |
you take my breath away to troche ta sama kategoria co bijou, tylko dluzszy. tez, bardzo prosty w sumie przekaz i tekst o najbardziej wyeksploatowanym temacie swiata, a jednak nie wpada w banał. chociaz moze to tez po czesci zasluga pieknego i oszczednego podkladu. |
Też lubię bardzo, to jeden z moich wspomnianych "naj" w kolejce . Szczególnie porusza mnie fragment: You can reduce me to tears, with a single sigh, every breath that you take, any sound that you make, is a whisper in my ear Naprawdę cudnie ujęte! Do tego wokal robi swoje...
| Bizon napisał: | | innuendo to tez jeden z moich faworytow, choc pamietam, ze jak na studiach na ktores zajecia z tlumaczen przygotowalem wlasne tlumaczenie tego tekstu, to wykladowca byl ardzo zawiedziony poziomem tekstu (nie, nie tłumaczenia heheh), i do dzis wydaje mi sie to bardzo dziwne no ale coz, moze on woli prostsze przekazy heh. |
Oja! Aż mnie wmurowało. A masz je jeszcze gdzieś? Można by ewentualnie liczyć na podzielenie się nim? Cudownie by było... Ja jestem niezdatna prawie do niczego w tej materii.
| Bizon napisał: | to jednak jest sztuką napisac pojebany i nicnie znaczacy tekst tak, zeby mimo wszystko wydawal sie zajebisty gdyby to bylo takie proste, to bysmy mieli prawdziwy wysyp przypadkowych zbitek slownych i nic nie znaczących porownan na szczytach list przebojow [...]
|
Zaooponuję jednak ;)Nie są "nic nie znaczące". Wczesne teksty Freda (MFK, GKR, TMOTBQ, LOTV, a także w nieco odmiennej formie Liar i Boh.Rhap.) plus IGSM to moim zdaniem surrealizm w czystej niemal formie. Są jak obrazy Dalego, De Chirico, Magritta, czy nawet dzieła Duchampa. Polecam do wglądu!
Nie na darmo Fred tak lubił ten kierunek...Dobrze się w nim czuł i śmiało obracał, potrafił żonglować jego nieodłącznymi "pałeczkami": absurdem, oniryzmem, silną dramatyzacją i teatralizacją. To słychać i widać(!) doskonale. Grał swoją rolę. Fredowe teksty nie są o niczym - są pozawerbalne, jak malarstwo surrealistów. Działają nie słowem, czy formą samą w sobie, a tym co pomiędzy nimi, tym co ukryte dla oczu i uszu, a otwarte dla duszy, z kluczem w postaci wrażliwości.
Słusznie zwróciłeś uwagę, że nie ma w tych tekstach ukrytej wizji świata, rzeczywistości, prawd objawionych, czy czegoś równie rozbuchanego.
Ot, same gołe emocje. Które mi samej wystarczają za tysiące pięknych słów. _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM
Ostatnio zmieniony przez Aia dnia Pią Sty 21, 2011 10:11 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 9:40 pm Temat postu: |
|
|
| Aia napisał: |
| Bizon napisał: | | innuendo to tez jeden z moich faworytow, choc pamietam, ze jak na studiach na ktores zajecia z tlumaczen przygotowalem wlasne tlumaczenie tego tekstu, to wykladowca byl ardzo zawiedziony poziomem tekstu (nie, nie tłumaczenia heheh), i do dzis wydaje mi sie to bardzo dziwne no ale coz, moze on woli prostsze przekazy heh. |
Oja! Aż mnie wmurowało. A masz je jeszcze gdzieś? Można by ewentualnie liczyć na podzielenie się nim? Cudownie by było... Ja jestem niezdatna prawie do niczego w tej materii.
|
http://www.forum.queen.pl/viewtopic.php?p=128324#128324 włala  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 9:44 pm Temat postu: |
|
|
Aaa! Super. Dzięki, wieeelgachne Idę chłonąć! _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lecri

Dołączył: 16 Sty 2010 Posty: 159 Skąd: Pomorze
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 9:57 pm Temat postu: |
|
|
Aia, wszystko ładnie, pięknie i w ogóle, ale These Are The Days Od Our Lives to tekst Rogera, tak samo jak muzyka Skąd Ci się wziął ten Brian?
| Aia napisał: |
BTW ciekawa jestem czy naprawdę Brian pisał te teksty, bo na tle innych spod jego ręki odstają. |
Raczej są jego, a czemu miałyby nie być? Fakt Brianowi zdarzało się pisać teksty bardzo banalne (tak jak każdemu z chłopaków), ale to nie zmienia faktu, że te lepsze też potrafił pisać. No i ja bym znalazła jeszcze kilka bardziej udanych np. White Man albo Who Wants To Live Forever. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 10:09 pm Temat postu: |
|
|
| Lecri napisał: | Aia, wszystko ładnie, pięknie i w ogóle, ale These Are The Days Od Our Lives to tekst Rogera, tak samo jak muzyka Skąd Ci się wziął ten Brian?
|
Jednak jestem totalnym ignorantem i na każdym kroku słoma mi z butów wychodzi, no Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło, tak mam w notatkach do tekstów zapisane . Dzięki za bystre oko , zaraz zmieniam!
| Lecri napisał: | | Raczej są jego, a czemu miałyby nie być? |
Bo jakieś takie nie w jego deseń...Ale co ja o nich w sumie wiem
Bizon, podoba mi się, na serio, masz ich więcej?
I tak zgrabnie ubrałeś w słowa mój ulubiony fragment:
Możesz być kim tylko pragniesz być
Tylko stań się tym wszystkim, kim myślisz, że zawsze chciałeś być.
Sam wybierz tempo życia, by wolnym żyć, wolnym żyć
Odrzuć swą dumę, by wolnym żyć, wolnym żyć... dla siebie
Zawsze miałam z nim zgryza, szczególnie z końcówką.
Do dwóch kawałeczków miałabym jedynie wątpliwości, ale to ze względu na jakieś moje "coś gdzieś głęboko"
Through the eons, and on and on
Tłumaczysz Na wieczność i wciąż i wciąż..., ja bym została przy eonach, bo jakieś takie "z dreszczykiem"...
Till the end of time
U Ciebie aż po życia kres... , u mnie po kres czasu, szalenie mi się to sformułowanie podoba w takiej postaci, choć pewnie nie tak powinno się je tłumaczyć i Twoje jest językowo sprawniejsze  _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 10:14 pm Temat postu: |
|
|
| Aia, słuszne uwagi. Zdecydowanie optuję za tłumaczeniem: "po czasu kres" - zmienia wymowę, tekst zyskuje w egzystencjalnej optyce. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 10:18 pm Temat postu: |
|
|
npo ja nie jestem fanem doslownych tlumaczen tekstow piosenek, wiec czasami nie wszystko pokrywa sie w 100% z oryginalem bardziej chyba z tego co widze probowalem zachowac gdzie sie dalo rymy w podobnej formie, jak w oryginale no i mniej wiecej podobną ilosc sylab, zeby dalo sie to niby spiewac
wiecej chyba nie mam, nie pamietam. moze gdzies cos jest i mi kiedys wpadnie w łapska. ale za duzo tlumaczen utworow nie robilem, bo nie przepadam za tym najczesciej tekst po przetlumaczeniu okazuje sie dosc sredni i traci duzo z oryginalu, dlatego jak juz tlumaczyc, to dobrze i z pomyslem, a nie tylko skladac slowa do kupy ze slownikiem szkoda, ze wielu autorów stron niestety nie podziela mojego poglądu, bo jak widze niektore tlumaczenia piosenek, to mi sie nóż w kieszeni otwiera (a to niebezpieczne, bo nie chciałbym uciąć sobie jaj przez przypadek). taka zawodowa choroba tłumacza  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lecri

Dołączył: 16 Sty 2010 Posty: 159 Skąd: Pomorze
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 10:31 pm Temat postu: |
|
|
| Aia napisał: | | ednak jestem totalnym ignorantem i na każdym kroku słoma mi z butów wychodzi, no Embarassed Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło, tak mam w notatkach do tekstów zapisane Cool. Dzięki za bystre oko Wink, zaraz zmieniam! |
Oj, no bez przesady Ja bym zaraz nie nazwała jednego błędy "ignorancją". Szczególnie, że wszystkie utwory z Innuendo były podpisywane jako dzieła wspólne stąd mogłaś się pomylić.
Polece Ci jeszcze tą stronę http://sebastian.queenconcerts.com/, tutejszym informacjom chyba można wierzyć  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Pią Sty 21, 2011 11:17 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | bardziej chyba z tego co widze probowalem zachowac gdzie sie dalo rymy w podobnej formie, jak w oryginale no i mniej wiecej podobną ilosc sylab, zeby dalo sie to niby spiewac  |
Właśnie chciałem napisać, że o ile twoje tłumaczenie zachowało rytmikę, to już treść jest nawet nie tyle oddana za pomocą innych słów, ile wręcz jest twoją własną interpretacją tego co autor miał na myśli. Zamiana "end of time" na "życia kres" (nie wspominając już o tym, że razi mnie tu inwersja, bo jest niezgodna z duchem tekstu oryginalnego, w którym dla budowania patosu nie użyto żadnego archaizującego środka stylistycznego; wręcz przeciwnie, "we'll", "yeah" itd. stylizują tekst na współczesną mowę potoczną), "pure greed" na "kult dolara" czy "justice under the sky" na "sprawiedliwego wokół nas" sprowadzają tekst, który miał uniwersalny i metafizyczny do przyziemnego, współczesnego punktu widzenia. No tak, ja zdecydowanie jestem zwolennikiem maksymalnie wiernego oddawania treści.
| Bizon napisał: | | wiecej chyba nie mam, nie pamietam. moze gdzies cos jest i mi kiedys wpadnie w łapska. |
Wiem, że to QPR to zupełnie inny zespół itepe itede , ale tu np. jest Bizonowe tłumaczenie "Through The Night":
| Cytat: | Powiedz coś, co ukoi ból
Moje życie pustką jest
Płacz już nie pomaga mi.
Powiedz coś, co uleczy myśl
Po krawędzi kroczę dziś
Próby ciągle na nic zdają się.
Wędruję poprzez noc
Świecących gwiazd znam moc
Wiedziony światłem tym
Wędruję poprzez noc
Powiedz coś, wiedzieć muszę to
Jak mam żyć, wytłumacz mi.
Jak zrozumieć, jak pokochać, dzielić się
Złość wypala mnie co dzień
I przepełnia ciało me
Siły brak, a uciec nie ma gdzie.
Wędruję poprzez noc
Świecących gwiazd znam moc
Wiedziony światłem tym
Wędruję poprzez noc
Powiedz coś, wiedzieć muszę to
Jak mam żyć, wytłumacz mi.
Jak zrozumieć, jak pokochać, dzielić się
Złość wypala mnie co dzień
I przepełnia ciało me
Bez miłości twej skryć się nie mam gdzie.
Wędruję poprzez noc
Świecących gwiazd znam moc
Wiedziony światłem tym
Wędruję poprzez noc |
Źródło: http://www.forum.queen.pl/viewtopic.php?t=4462 _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|