| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 7:55 pm Temat postu: |
|
|
A może ktoś mi wyjaśnić, od kiedy w Polsce związki homo są nielegalne? Przecież nikt nie broni gejom chodzenia za rękę, całowania, nawet ciupciania się ze sobą. Mnie to nawet nie obchodzi, co oni robią, tylko że patrzenie na to mnie jakoś obrzydza...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 7:58 pm Temat postu: |
|
|
Twoi przedmówcy mieli prawdopodobnie na myśli legalizację związków małżeńskich. A przynajmniej ja to tak odbieram. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 8:03 pm Temat postu: |
|
|
Mnie się to wydaje wręcz oczywiste. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 8:41 pm Temat postu: |
|
|
To powiedzmy wprost, że chodzi o prawne stwierdzenie, że małżeństwem może być też para homo (a nie o legalizację związków, bo wtedy te związki musiałyby być wcześniej nielegalne, a przecież nikt nie bronił się wiązać homoseksualistom). Tylko że małżeństwo to mężczyzna i kobieta, ale tak tylko skromnie przypominam. Mnie nic nie przekona, że małżeństwo to coś innego niż związek kobiety i mężczyzny. Co to w ogóle za pomysł, żeby państwo miało sankcjonować, które związki są legalne, a które nie (z tego, co wiem, to wszystkie są).
Co innego możliwość wspólnego opodatkowywania się, chociaż jest groźba, że ludzie mogą to wykorzystywać. Chyba że nie będzie tutaj żadnych ulg prorodzinnych, wtedy nie będzie pola do nadużyć i oszukiwania fiskusa. Byłoby to w sumie racjonalne, wszak rodziną zwie się małżeństwa (+dzieci ewentualnie) i ulgi prorodzinne należą się... rodzinom (jak sama nazwa wskazuje).
Jest jeszcze jeden aspekt, który wskazuje na idiotyzm całego "postępowego ruchu" z Zachodniej Europy. Z jednej strony cały ten ruch dąży do uznania związków gejów za normalne rodziny, czyli tworzy z takich związków równoprawną komórkę społeczną, CZYLI mówiąc w przenośni dokonuje autokastracji. Z drugiej strony Europa hoduje na swojej skórze muzułmatyzm. Gratuluję rozwagi i pomysłowości jaśnie oświeconej i postępowej Europie! Tylko tak się składa, że ja bym wolał w swoim kraju nie podążać tą drogą, nie mijać co chwila meczetu i musieć ukrywać się ze swoimi heteroseksualnymi skłonnościami (bo jeszcze urażę geja...). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dajanek
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 192
|
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 10:25 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | To powiedzmy wprost, że chodzi o prawne stwierdzenie, że małżeństwem może być też para homo (a nie o legalizację związków, bo wtedy te związki musiałyby być wcześniej nielegalne, a przecież nikt nie bronił się wiązać homoseksualistom).
|
Można się było domyślić, o co nam chodziło.
| Marcin S. napisał: |
Tylko że małżeństwo to mężczyzna i kobieta, ale tak tylko skromnie przypominam. |
A naszym zdaniem nie tylko! Właśnie na jakie źródła powoływać się w tej definicji? Według wiki: "Małżeństwo — uniwersalna instytucja społeczna łącząca małżonków, legalizująca ich wspólne życie, wiążąc je emocjonalnie i ekonomicznie. Zazwyczaj stanowi podstawę rodziny."
| Marcin S. napisał: |
Z drugiej strony Europa hoduje na swojej skórze muzułmatyzm. Gratuluję rozwagi i pomysłowości jaśnie oświeconej i postępowej Europie! Tylko tak się składa, że ja bym wolał w swoim kraju nie podążać tą drogą, nie mijać co chwila meczetu i musieć ukrywać się ze swoimi heteroseksualnymi skłonnościami (bo jeszcze urażę geja...). |
Ło boże, boże to koniec! Upadek cywilizacji europejskie jest bliski!
Właśnie różnica między konserwatystą, a liberałem jest taka: konserwatyści zabraniają, liberałowie przyzwalają na bycie jakim się chce. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 12:12 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Można się było domyślić, o co nam chodziło.
|
Domyślam się, ale specjalnie ciągnąłem za język, żeby te osoby to przyznały same wprost.
| Cytat: | | A naszym zdaniem nie tylko! Właśnie na jakie źródła powoływać się w tej definicji? Według wiki: "Małżeństwo — uniwersalna instytucja społeczna łącząca małżonków, legalizująca ich wspólne życie, wiążąc je emocjonalnie i ekonomicznie. Zazwyczaj stanowi podstawę rodziny." |
Nie przywołuj mi wikipedii w dyskusji aspirującej do miana poważnej. Hasło w wiki może stworzyć każdy.
Zobacz wstecz - 2000 lat wstecz, czy choćby jeszcze bardziej wstecz w historii cywilizacji. Małżeństwem nie jest związek homo, poza tym "małżonkowie" to nie małżonek+małżonek, tylko małżonek+małżonka, jeśli już mam się odnosić do wikidefinicji.
A podstawę rodziny nigdy nie stanowi para gejów, bo oni z przyczyn naturalnych nie mogą założyć rodzin! To nie jest kwestia czyjegoś zdania, tylko oczywisty fakt! W naszym kręgu cywilizacyjnym małżeństwo to związek baby i faceta, nie ma innej opcji! Ja też mogę mówić na krowe pies, tylko że nic to nie ma wspólnego z rzeczywistością i prawdą.
| Cytat: | | Ło boże, boże to koniec! Upadek cywilizacji europejskie jest bliski! |
Żebyś wiedział, to, z czego tak kpisz, może nastąpić, idąc tym liberalnym torem. Pozwalamy innym na wszystko, a siebie ograniczamy poprawnością polityczną.
| Cytat: | | Właśnie różnica między konserwatystą, a liberałem jest taka: konserwatyści zabraniają, liberałowie przyzwalają na bycie jakim się chce. | A gdzie ja do cholery komukolwiek coś zabraniam?
A tak naprawdę w życiu spotkałem może jednego czy dwóch prawdziwych liberałów. Liberalizm to nie jest pozwalanie na bycie, jakim się chce. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 8:37 pm Temat postu: |
|
|
| dziś, pan Prezydent RP odznaczył bohaterów marca 68. jednego z najważniejszych bohaterów tamtego czasu (jednej z osób, której zamknięcie wywołało zamieszki), nawet nie zaproszono do pałacu. mowa o panu michniku. przepraszam bardzo, czy to ma być owa 'polityka historyczna" pana Prezydenta? niedobrze mi się robi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 10:37 pm Temat postu: |
|
|
Cóż, Kaczyński po raz kolejny pokazał, że jest bucem. Tak po prostu, po ludzku, charakterologicznie.
Akurat w przypadku takiej rocznicy Michnik miał pełne prawo zostać uhonorowany. W końcu, do cholery, to w jego sprawie protestowali pałowani studenci!! To on był tam w centrum wydarzeń!
Piszę zresztą o tym na moim blogu, bo sprawa mnie zbulwersowała mocno:
http://don.samael.salon24.pl/64424,index.html _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 10:58 pm Temat postu: |
|
|
Może gdyby Michnik przeprosił prezydenta, to by otrzymał zaproszenie...
I tak - zgadzam się, że to 'zwykłe, ludzkie bucostwo'. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 11:40 pm Temat postu: |
|
|
Zważywszy na to, co Michnik robił po 1989, to bym się zastanawiał, czy dawać mu jakikolwiek polski order, choć suma sumarum to jednak mu się należy.
Tu jest kwestia tego, czy ktoś może przekreślić swoje zasługi późniejszymi czynami. W przypadku Michnika MOIM ZDANIEM chronienie komunistów przed wymierzeniem im sprawiedliwości, a szczucie na tych, co chcieli tej sprawiedliwości, nie przekreśla go, ale nie zapominajmy, ze Lech Kaczyński prezentuje wizję (i ta wizja wygrała w wyborach), wedle której Michnik po 1989 tak mocno się zeszmacił, że wolna Polska nie powinna go honorować. I nie nazywałby tego bucostwem ani zakompleksieniem (bo L.K. jako były wiceprzewodniczący "S" nie ma powodów do zakompleksienia wobec A.M., on też siedział w więzieniu).
A teraz relacja z incydentu nieodebrania odznaczenia przez Bogdana Czajkowskiego:
"Rzeczpospolita Polska przez wiele lat niszczyła doszczętnie jego życie" i uniemożliwiała mu "jakąkolwiek pracę twórczą". To - jak dodał - doprowadziło go do "najmarniejszej egzystencji". - Z drugiej strony (Rzeczpospolita) daje mi odznaczenia. To smakuje jak piołun - oświadczył.
- Starałem się być zawsze człowiekiem prostolinijnym, tak za tak, nie za nie, bez światłocienia, jak napisał Norwid - powiedział.
Czajkowski pytany, kto konkretnie go zniszczył, stwierdził, że sądy i "podłość w sądach", w których dostrzegał "prywatną zemstę esbecką". - Nikt mi nie pomógł, chociaż zwracałem się do wielu osób. W ten sposób znalazłem się na kompletnym śmietniku, zupełnie wyeliminowany - mówił.
O tych "prywatnych zemstach esbeckich" gazeta Michnika przez lata nie pisała, choć była jedynym liczącym się medium w Polsce. Każdy, kto uznawał, że w sądownictwie, prokuraturze, policji (a tutaj szczególnie) miotała się esbecja i postZOMO, był uznawany przez Michnika za oszołoma i "jaskiniowego antykomunistę".
A już dla mnie osobiście Michnik to kłamca i manipulator (tak też mówił o nim słynny Zbigniew Herbert), ale dałbym mu odznaczenie, z drugiej strony wtedy nie byłoby argumentu, że "Michnik ma rację, bo siedział". Dostał order i koniec kropka, po 1989 wolał PRL-bis a nie wolną Polskę.
Polecam książkę Ziemkiewicza "Michnikowszczyzna. Zarys choroby". Na podstawie zwykłych faktów i jego dokonań publicystycznych autor wytyka Michnikowi zakłamanie i wielką hipokryzję. Tylko że pewnie nikt nie przeczyta tego... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Mar 07, 2008 2:31 am Temat postu: |
|
|
adam michnik się zeszmacił wedle Twego mniemania, wedle mojego nie. nie jest to jednak najważniejsze - to co zrobił pan Prezydent... to jest... po prostu skandal. tyle...
ps. dzięki m.in. takim ludziom jaki adam michnik, drogi marcinie, żyjesz w wolnym kraju. swoją żółć wylewaj może biegając wieczorami po osiedlach, zajmij się może oglądaniem piłki nożnej, to lepiej rozładujesz emocje. nie spędziłeś wielu lat w więzieniu jak michnik, nie byłeś pałowany jak michnik.
ps. ziemkiewicza lubię za jego fabularne rzeczy - "pieprzony los kataryniarza" jest całkiem całkiem:)   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Mar 07, 2008 2:24 pm Temat postu: |
|
|
Dzięki takim ludziom jak Adami Michnik odpowiedzialni za zbrodnie PRL-u byli i są bezkarni. A to, że siedział w więzieniu, nie oznacza, że po 1989 się nie zeszmacił. Według prezydenta Lecha Kaczyńskiego Michnik nie zasługuje na odznaczenie, a prezydent ze swoją wizją najnowszej historii Polski wygrał wybory prezydenckie, wybrał go naród.
Mogę podać przykłady zeszmacenia się, przykłady kłamstw Michnika, tego, jak krył zbrodniarzy- twórców stanu wojennego, a nigdy nie zająknął się o ofiarach stanu wojennego... Po której stronie stał po 1989?
A poza tym w 1968 walczono o realną wolność prasy, a Michnik zawłaszczył sobie "Wyborczą" (wcześniej podobno podlizując się Wałęsie, żeby zostać naczelnym solidarnościowej gazety) i nie dopuszczał innego niż swój punktu widzenia do dyskursu.
| Cytat: | | ps. dzięki m.in. takim ludziom jaki adam michnik, drogi marcinie, żyjesz w wolnym kraju. swoją żółć wylewaj może biegając wieczorami po osiedlach, zajmij się może oglądaniem piłki nożnej, to lepiej rozładujesz emocje. nie spędziłeś wielu lat w więzieniu jak michnik, nie byłeś pałowany jak michnik. |
Nie pierdol, za przeproszeniem, bo nie tylko on siedział, nie tylko on był pałowany (mój starszy też był, żadnego orderu nie dostał), Michnik w porównaniu do członków "Solidarności Walczącej" miał w więzieniu light (pisał tam książki, a poza tym nikt mu w więzieniu krzywdy nie zrobił), a taka "SW" była najbardziej inwigilowana przez SB.
Wykorzystywał swoje medium do obrony twórców stanu wojennego, sprzeciwiał się konfiskacie majątku PZPR. Nie odbieram mu zasług, tylko to, że siedział, nie oznacza, że nie mógł się zeszmacić. Wielu siedziało w dużo cięższych warunkach, miało rzeczywiście do czynienia z pałami esbeków. I po 1989 Michnik wolał pić wódę z Kiszczakiem, zamiast wykorzystać choćby w minimalnym stopniu swoje medium, by nagłośnić problem nędzy byłych opozycjonistów, ten wolał apelować o abolicję dla "architektów" (tak, jakby stan wojenny był pałacem... jak pisał R.Z.) stanu wojennego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Mar 07, 2008 3:00 pm Temat postu: |
|
|
| Prezydent ma prawo do swojej 'polityki historycznej', ja mam prawo się z nią nie zgadzać. tak, pan Prezydent dostał kredyt zaufania od wyborców, jednakże co widać po ostatnich wyborach oraz wynikach sondaży prezydenckich, ów kredyt skutecznie trwoni. brak zaproszenia Lecha Wałęsy na obchody 25-lecia Sierpnia, ignorowanie Michnika itd. to wydarzenia, które nie służą dobrze ocenie historii, która szczęśliwe broni się przed jej zawłaszczaniem przez tych, którzy pragną 'jedynie słuszną' ocenę narzucić. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Mar 07, 2008 4:09 pm Temat postu: |
|
|
Z Wałęsą jest ten sam problem- wielka postać przed 1989, a po 1989 zły prezydent, odpowiedzialny za nieprawidłowości w państwie, prosty człowiek z zasługami- jak takiego ocenić? Ma w klapie Matkę Boską, ale wyzywa Kaczyńskich- czy to jednego, czy to drugiego- od durniów i sukinsynów.
Co do obchodów 25-tej rocznicy Sierpnia'80, to wtedy prezydentem był Aleksander Kwaśniewski, zaś Lech Wałęsa był w Gdańsku, pojawił się na scenie z J.M. Jarre'em, składał wieńce pod pomnikiem wraz z politykami PO, brał udział w uroczystościach. Wtedy chyba zrezygnował z członkostwa w "S" na własne życzenie. A to, że dziś nikt Wałęsie nie powie, że zachowuje się jak zwykły cham i prostak, wynika z szacunku do niego. Słowo daję, ja po takich obelgach bym się mocno werbalnie odwinął.
I ten sam problem jest z Władysławem Bartoszewskim. I szczerze mówiąc sam mam wyrzuty sumienia, że czasem za ostro się o nim wypowiadałem (choćby to była prawda), bo jednak szanuję człowieka. Ale z drugiej strony mam prawo się czuć rozczarowany, że ktoś taki obraża ludzi.
Jeśli zaś chodzi o "zawłaszczanie historii", to nie wiem, na czym owo zawłaszczanie ma polegać, ja widzę jedynie inną niż dotychczas interpretację najnowszej historii Polski, z którą się w pełni zgadzam. Ostatnim rzeczywistym sukcesem Polski był 1989 i obalenie PRL, potem powstało bardzo nieudolne państwo, do którego przeniknęły prlowskie struktury. To jest groźne, bo w takiej policji znalazło się mnóstwo byłych esbeków, a ponieważ większość gangsterów to byli współpracownicy SB, mieliśmy styk przestępców i "policjantów". I załóżmy, że obywatel donosi na policję o jakimś przekręcie, taki "policjant" przekazuje informację (dostając za to od gangstera kasę), że trzeba zlikwidować tego i tego ludka, bo za dużo wie. Za dużo wiedział generał Marek Papała, więc zginął.
A drugi aspekt tego jest taki, że byli sbecy blokowali awanse młodszym, wykształconym w wolnej Polsce, kolegom , przez co tak naprawdę prestiż policji był gówniany, za przeproszeniem.
Co robił Michnik? Postulował zaniechanie rozliczania PRL-u, dezubekizacji, lustracji (czyli tak naprawdę ujawnienia byłych współpracowników SB). Klepał wielką niesprawiedliwość po plecach (i pił z nią bruderszafty).
I z tych powodów żaden LiD czy PO (jeśli ta nie zadeklaruje, że na żadnym szczeblu nie będzie koalicji z LiD-em) nie będzie miał mojego głosu, bo im się ten głos zwyczajnie nie należy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dajanek
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 192
|
Wysłany: Pią Mar 07, 2008 7:52 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S napisał: |
Nie przywołuj mi wikipedii w dyskusji aspirującej do miana poważnej. Hasło w wiki może stworzyć każdy.
Zobacz wstecz - 2000 lat wstecz, czy choćby jeszcze bardziej wstecz w historii cywilizacji. Małżeństwem nie jest związek homo, poza tym "małżonkowie" to nie małżonek+małżonek, tylko małżonek+małżonka, jeśli już mam się odnosić do wikidefinicji.
A podstawę rodziny nigdy nie stanowi para gejów, bo oni z przyczyn naturalnych nie mogą założyć rodzin! To nie jest kwestia czyjegoś zdania, tylko oczywisty fakt! W naszym kręgu cywilizacyjnym małżeństwo to związek baby i faceta, nie ma innej opcji! Ja też mogę mówić na krowe pies, tylko że nic to nie ma wspólnego z rzeczywistością i prawdą. |
Od razu przepraszam za przykład, który jest hm...infantylny
Przez wieki grzyby zaliczano do roślin. Jednak z biegiem lat, wraz z rozwojem ludzkości dowiedziono, iż nie jest to prawdą. Państwo powinno dbać o wszystkich i pamiętać o wszystkich, nawet o mniejszościach i także im zapewnić podstawowe instytucje.
| Marcin S napisał: |
Żebyś wiedział, to, z czego tak kpisz, może nastąpić, idąc tym liberalnym torem. Pozwalamy innym na wszystko, a siebie ograniczamy poprawnością polityczną. |
Może Cię zaskoczę... to równanie niekoniecznie jest prawdziwe: muzułmanin=zło. Jeżeli w Polsce pojawią się muzułmanie, to będzie ich obowiązywać to samo prawo co i Ciebie.
| Marcin S napisał: | A gdzie ja do cholery komukolwiek coś zabraniam?
A tak naprawdę w życiu spotkałem może jednego czy dwóch prawdziwych liberałów. Liberalizm to nie jest pozwalanie na bycie, jakim się chce. |
Zabraniasz homoseksualistom zawierania małżeństw? Ale nie o to mi chodziło.
Przede wszystkim chciałem Ci zasugerować, że nigdy nie będziesz musiał się kryć, że swoim heteroseksualizmem, bo właśnie to będzie wbrew myśli liberalnej.
Przez pozwalanie na bycie jakim się chce rozumiałem wolność osobistą.
Czy m.in. na tym polega liberalizm? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 12:27 am Temat postu: |
|
|
| Dajanek napisał: | | Przez wieki grzyby zaliczano do roślin. Jednak z biegiem lat, wraz z rozwojem ludzkości dowiedziono, iż nie jest to prawdą. |
No tak, tylko małżeństwo ma służyć zakładaniu rodziny, a jakoś homoseksualista z przyczyn naturalnych nie może założyć rodziny. Chyba że zaczną się rozmnażać, wtedy przyznam rację. A przykład trochę dziwny i niezbyt pokazujący analogię. Tutaj empirycznie coś zbadano, w przypadku małżeństwa możemy opierać się na dotychczasowych doświadczeniach z tą instytucją. Niczego nowego nie odkryjesz. No chyba że możliwość płodzenia dzieci przez pary homo.
| Cytat: | | Państwo powinno dbać o wszystkich i pamiętać o wszystkich, nawet o mniejszościach i także im zapewnić podstawowe instytucje. |
Wspólne opodatkowanie. A poza tym niech sobie żyją jak chcą, niech założą wspólnotę wyznaniową, w której będą sobie zawierali "małżeństwa". Państwo uprzywilejowuje małżeństwo (to prawdziwe), bo jest podstawową komórką społeczną i z niego biorą się dzieci. Nie widzę tu zapominania o mniejszościach. Po prostu związek homoseksualny nie może być tak uprzywilejowany, bo nie spełnia takiej roli społecznej (z przyczyn naturalnych).
| Cytat: | | Może Cię zaskoczę... to równanie niekoniecznie jest prawdziwe: muzułmanin=zło. Jeżeli w Polsce pojawią się muzułmanie, to będzie ich obowiązywać to samo prawo co i Ciebie. |
Ja bym większość muzułmanów wywalił z Europy, bo oni w ogóle się nie chcą integrować. Poza tym, nie ma nawet możliwości przyjęcia wartości naszych społeczeństw przez muzułmanina, bo jego wartości stoją troszkę w sprzeczności z naszymi.
Nie chodzi o prawo, przecież to zupełnie co innego. Oni nie identyfikują się z państwami Europy, przyjeżdżają to ciągnąc rozdymane socjalne bądź się wysadzać.
Poza tym, pisałem o czymś innym- że kneblujemy sobie usta, czasami dochodząc do granic absurdu w poprawności politycznej, a im wolno wszystko.
A wobec islamu nie jestem tolerancyjny, akceptuję judaizm, bo jest mi bliski kulturowo, inne odłamy chrześcijaństwa, jehowitów itd., ale wolałbym, by islam trzymał się ode mnie z dala.
| Cytat: | | Zabraniasz homoseksualistom zawierania małżeństw? Ale nie o to mi chodziło. |
Nie zabraniam. Tylko czy w normalnym małżeństwie homoseksualista czułby się dobrze?
| Cytat: | | Przede wszystkim chciałem Ci zasugerować, że nigdy nie będziesz musiał się kryć, że swoim heteroseksualizmem, bo właśnie to będzie wbrew myśli liberalnej. | To zobacz, jak to funkcjonuje na Zachodzie, cały ten zgniły nurt. W tym wydaniu liberalizmem się brzydzę, wręcz go nie lubię. Nie jestem liberałem.
| Cytat: | Przez pozwalanie na bycie jakim się chce rozumiałem wolność osobistą.
Czy m.in. na tym polega liberalizm? | Taki liberalizm lubię. Przecież pisałem, że jak ktoś chce, to niech sobie uprawia seks z kim chce i jak chce, mnie to nie interere. Ale to nie znaczy, że będę akceptował sankcjonowanie dewiacji przez moje państwo. Bo sam fakt, że ktoś się ciupcia z innym mężczyzną, nie robi na mnie wrażenia. Ale jak ktoś chce uznać takie związki za małżeństwo, to protestuję. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 12:52 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 6:05 pm Temat postu: |
|
|
To sobie zobacz, czy jakiś żyd wysadza się w metrze europejskiego miasta, czy jest to "dzieło" muzułmanów. Taki prosty przykład.
Islam w wydaniu np. polskich Tatarów toleruję, ale arabski islam wręcz koliduje z europejskimi wartościami (może mam zacytować odpowiednie wersety Koranu?), to jest dla mnie tak oczywiste jak lato po wiośnie. Niech siedzą w Azji i tam sobie kultywują swoje tradycje. Ale w Europie rządzimy się europejskimi wartościami i czas to wreszcie zrozumieć (czas także na niektórych Europejczyków). Wielu filozofów czy różnej maści ekspertów stwierdziło, że wartości islamskie są sprzeczne z naszymi. Wiesz, rozmowa z kilkoma czy kilkunastoma Arabami nic tu nie da. Trzeba oprzeć się na opiniach tych, co znają tę kulturę, badają ją. No to się opieram. Im szybciej Arabowie wyniosą się z Europy, tym lepiej.
A jeszcze z własnego doświadczenia powiem, że poznałem trochę osób z pewnej grupy etnicznej, jednak ich ideologia narodowa jest z miejsca nastawiona antypolsko. I co z tego, że niektórzy przedstawiciele tej grupy etnicznej wydają się być w porządku wobec mnie osobiście? Zmienia to charakter tej ideologii w jakiś zasadniczy sposób? W żadnym wypadku. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 7:37 pm Temat postu: |
|
|
Tak na marginesie w/g mnie Europa nie ma chrześcijańskich korzeni tylko barbarzyńsko/pogańskie, ale to już kwestia punktu widzenia  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 7:40 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | Islam w wydaniu np. polskich Tatarów toleruję, ale arabski islam wręcz koliduje z europejskimi wartościami (może mam zacytować odpowiednie wersety Koranu?), to jest dla mnie tak oczywiste jak lato po wiośnie. |
Ale zwróć uwagę, że nie każdy musi być ortodoksyjnym wyznawcą swojej wiary... Tak samo, jak nie wszyscy chrześcijanie postępują zgodnie z Biblią (zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że często bywa wręcz odwrotnie), tak nie wszyscy muzułmanie żyją stuprocentowo zgodnie z Koranem. A poznałam paru, którzy do swej religii mają bardzo powierzchowny, swobodny stosunek, a europejskie rozpasanie zupełnie im nie przeszkadza Islam to nie tylko radykałowie wysadzający się w powietrze... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 7:45 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | Marcin S. napisał: | | Islam w wydaniu np. polskich Tatarów toleruję, ale arabski islam wręcz koliduje z europejskimi wartościami (może mam zacytować odpowiednie wersety Koranu?), to jest dla mnie tak oczywiste jak lato po wiośnie. |
Ale zwróć uwagę, że nie każdy musi być ortodoksyjnym wyznawcą swojej wiary... Tak samo, jak nie wszyscy chrześcijanie postępują zgodnie z Biblią (zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że często bywa wręcz odwrotnie), tak nie wszyscy muzułmanie żyją stuprocentowo zgodnie z Koranem. A poznałam paru, którzy do swej religii mają bardzo powierzchowny, swobodny stosunek, a europejskie rozpasanie zupełnie im nie przeszkadza Islam to nie tylko radykałowie wysadzający się w powietrze... |
Przestań, jeszcze zniszczysz ten prosty, uporządkowany obraz świata jaki ma Marcin  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 8:26 pm Temat postu: |
|
|
Bo ja prosty człowiek jestem
| mike napisał: | | Wywaliłbyś ich z Europy...a bierzesz pod uwagę coś takiego jak wolność wyznania? |
Jeżeli ktoś tu przyjeżdża i bezczelnie ośmiela nazywać się mnie niewiernym (chociaż nie jest u siebie), to nie biorę pod uwagę. Poza tym religia (o czym się zapomina) to nie jest intymna wiara i zaciszna modlitwa, ale też postępowanie według pewnych reguł. I te reguły się zewnętrznie przestrzega.
Wobec tego...
| Qnegunda napisał: | | Ale zwróć uwagę, że nie każdy musi być ortodoksyjnym wyznawcą swojej wiary... |
...twierdzenie, że wyznawca danej religii nie trzyma się ortodoksji czy fundamentów swojej wiary się po prostu wyklucza. Czyli prawdziwy muzułmanin odrzuca fundamenty islamu, tak? No bez sensu... co z niego za muzułmanin?
| Qnegunda napisał: | | Tak samo, jak nie wszyscy chrześcijanie postępują zgodnie z Biblią (zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że często bywa wręcz odwrotnie), tak nie wszyscy muzułmanie żyją stuprocentowo zgodnie z Koranem. A poznałam paru, którzy do swej religii mają bardzo powierzchowny, swobodny stosunek, a europejskie rozpasanie zupełnie im nie przeszkadza | Jak mam przed oczyma Koran, to każdy potencjalny przestrzegający tych zaleceń osobnik wydaje mi się być zagrożeniem. W końcu jestem "niewiernym", nie czczę Allaha, a islam mam w głębokim nietolerancyjnym poważaniu.
Istotą religii jest przestrzeganie fundamentów, przyjęcie dogmatów, wiec muzułmanin niestosujący się do Koranu to trochę specyficzny konstrukt.
| Łosiu napisał: | | Tak na marginesie w/g mnie Europa nie ma chrześcijańskich korzeni tylko barbarzyńsko/pogańskie, ale to już kwestia punktu widzenia | Skoro już przy tym jesteśmy, to Rzym z barbarzyńcami był w podobnej sytuacji jak Europa dziś. Wypełniony obcymi w końcu się rozleciał, nastąpiła implozja. Europa się chyba nie uczy historii. Jak obecny prezydent Nicolas Sarkozy nazwał kiedyś (jako minister spraw wewnętrznych Francji) muzułmańskich chuliganów palących na przedmieściach samochody "mętami" i "hołotą", to nazwano go rasistą...
I, przepraszam bardzo, płonące samochody były dziełem garstki? Były dziełem ludzi mających w poważaniu cywilizację, w której przyszło im żyć.
A co do korzeni Europy, to przypominam, że lud barbarzyńskie się chrzciły, organizacja państwowa powstawała wraz z organizacją kościelną (i były często tak sprzężone, że królowie starali się o zakładanie na swoich ziemiach arcybiskupstw dla uznania swojej suwerenności), a powstanie państw często mierzy się od daty chrztu władcy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 8:34 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: |
| Qnegunda napisał: | | Ale zwróć uwagę, że nie każdy musi być ortodoksyjnym wyznawcą swojej wiary... |
...twierdzenie, że wyznawca danej religii nie trzyma się ortodoksji czy fundamentów swojej wiary się po prostu wyklucza. Czyli prawdziwy muzułmanin odrzuca fundamenty islamu, tak? No bez sensu... co z niego za muzułmanin? |
No proszę Cię, co to za dziecinada? Chcesz powiedzieć, że każdy człowiek, który określa się jako muzułmanin bądź - ha! - jest tak określany przez innych, trzyma się jednoznacznie i w spójny sposób wszystkich zasad islamu? No błagam Cię...czy to samo odnosisz do chrześcijan? Że każdy katolik wypełnia zawsze i dokładnie przykazania Pisma i Tradycji?
Że w ogóle, jeśli ktoś określa się jakimś terminem, bądź ten termin służy jako etykietka nadawana mu przez innych, to właściwy jest mu tylko jeden, ortodoksyjny i niezmienny zbiór zachowań oraz przekonań bez żadnych odchyleń? Nie wierzę, że właśnie to chciałeś powiedzieć.
Zrozum, że tak jak nie ma realnie istniejącego "prawdziwego, modelowego katolika" tak nie ma też realnie istniejącego "prawdziwego, modelowego muzułmanina" _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|