| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 1:00 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Qnegunda napisał: |
A czy Ty nie jesteś okrutny wobec kobiet, które przez brak takiego zabiegu (mówię o aborcji) mogą stracić zdrowie lub życie?
Nie jesteś okrutny zmuszając je do noszenia dziecka, które zawsze będzie przypominało jej o jednym z najgorszych wydarzeń w życiu, jakim niewątpliwie jest gwałt?
Każdy kij ma dwa końce... |
oczywiście ! Czy dziecka z gwałtu nie można oddac do domu dziecka lub do adopcji ? trzeba od razu decydować o tym , że ono nie ma prawa żyć ?
btw : jestem za aborcją , która ratuje życie matki |
Tak jak już kot wspomniała - to bardzo długi, męczący proces... Gwałt to jedna z najstraszliwszych krzywd, jaką można komuś wyrządzić... I moim zdaniem w tym momencie ważniejsza jest psychika człowieka niż życie płodu - choć i tak decyzja zawsze należy do matki. Zmuszanie do aborcji też jest czymś karygodnym, co należy tępić. Jeśli jednak ktoś się zdecyduje, nie powinien być napiętnowany... Za co? Za to, że oszczędził sobie cierpień?
Poza tym to, że dana kobieta dokonała aborcji nie oznacza, że musi być złą matką. Zresztą, polecam świetny artykuł o aborcji, który niedawno pojawił się w "Wysokich obcasach". Są tam opinie kobiet, które same spotkały się z czymś takim.
| caterkiller napisał: | | Tego argumentu też nigdy nie mogłem pojąć, bo wynika z tego, że mogę Cię zabić, o ile nie poczujesz. |
Nie możesz tego w ten sposób porównywać, bo to jest niewspółmierne. To by była jakaś paranoja, gdybyśmy mieli stawiać życie płodu ponad życie człowieka, które już przyszło na świat... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Ostatnio zmieniony przez Qnegunda dnia Sro Mar 28, 2007 1:28 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 1:06 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | caterkiller napisał: | | Tego argumentu też nigdy nie mogłem pojąć, bo wynika z tego, że mogę Cię zabić, o ile nie poczujesz. |
Nie możesz tego w ten sposób porównywać, bo to jest niewspółmierne. To by była jakaś paranoja, gdybyśmy mieli stawiać życie płodu od życia człowieka, które już przyszło na świat... |
Pomijając to, że nie rozumiem o co chodzi w 'stawianiu życia płodu od życia człowieka' *runs* to - dlaczego niewspółmierne? _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 1:33 pm Temat postu: |
|
|
Miało być "ponad", już poprawiłam .
Właśnie dlatego niewspółmierne: co innego jest zabicie człowieka, a co innego zabicie płodu... Po prostu uważam, że porównanie próby zabicia np. BeBe (ych, jak to okropnie brzmi) tylko dlatego, że mógłby tego nie poczuć i usunięcia płodu, które nie ma jeszcze dobrze wykształconego układu nerwowego jest nietrafne. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 1:59 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | Miało być "ponad", już poprawiłam .
Właśnie dlatego niewspółmierne: co innego jest zabicie człowieka, a co innego zabicie płodu... Po prostu uważam, że porównanie próby zabicia np. BeBe (ych, jak to okropnie brzmi) tylko dlatego, że mógłby tego nie poczuć i usunięcia płodu, które nie ma jeszcze dobrze wykształconego układu nerwowego jest nietrafne. |
Ale argument BeBe dotyczył tylko tego, że płód nie czuje (więc, jak rozumiem, aborcja nie zadaje mu cierpienia). Jeżeli brać tylko to pod uwagę moje porównanie jest imo bardzo trafne i logiczne. Zresztą nic nie wyjaśniłaś, tylko powtórzyłaś to samo - zarówno w przypadku zabicia płodu jak i bezbolesnym zabiciu dorosłego człowieka (dajmu już spokój BeBe ^^) - żadnego cierpienia nie ma.
... chyba, że BeBe nie o cierpieniu mówił. Odpowiedziałem w ten sposób, bo z argumentacją 'płód nie czuje, że się go zabija, więc co mu szkodzi' już wiele razy się spotykałem. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:01 pm Temat postu: |
|
|
Powiem to tak : moje zdanie ukształtowało się w tym temacie całkiem niedawno , wcześniej być może nie wypowiadałbym się tutaj , ale :
jakies 2 lata temu oglądałem w tv reportaż o takim człowieku , który wychował się w domu dziecka i już jako dorosły facet w wieku około 40 - 50 lat postanowił dowiedziec się cokolwiek o sobie i swojej rodzinie .
Kiedy odkrył prawdę nie było to dla niego nic przyjemnego , otóż : okazało się , że podczas II wojny światowej jego matka (Polka) została brutalnie zgwałcona przez żołnierza Werhmachtu . Wiadomo jak to w tamtych czasach Polska jako przegrany kraj była pod okupacją III Rzeszy a najeźdźca dopuszczał się zbrodni i grabieży . Jego matka urodziła go pomimo wszystko i oddała do domu dziecka . Potem mijały lata i ta kobieta założyła własną rodzinę , miała męża a z nim 3 dzieci . Mężczyzna , który był owocem gwałtu początkowo załamał się , ale miał juz swoją własną rodzinę , która go wspierała . Gdy trochę otrząsnął się z tego szoku postanowił odszukać braci i siostre , spotkał się z nimi , okazało się , że mężczynza ten jest bardzo dobrym człowiekiem , zawsze pomagał innym , bardzo kochanym przez swoją rodzinę i znajomych . Mimo strasznego piętna jakie na nim ciążyło przybrane rodzeństwo go zaakceptowało i pokochało , spotkał się także z matką , którą przeprosił za cały ból z nim związany , ale jednocześnie ze łzami w oczach podziękował jej , że pozwoliła mu żyć , podziękował za wspaniałe życie jakie miał do tej pory . Biologiczna matka równiez go pokochała i od tej pory byli jedną , kochającą się rodziną . Rodzeństwo bardzo się cieszyło , że odzyskali brata po tylu latach ...
bardzo wzruszył mnie przypadek tego człowieka i zrobiło mi się bardzo przykro jak pomyślałem sobie , że mogłoby go w ogóle nie być gdyby jego matka zdecydowała się na przerwanie ciąży , doszedłem też do wniosku , że każdy człowiek ma prawo do życia i nikt nie powienien mu tego prawa odbierać ...
Jeśli chodzi o życie matki za nowe życie to temu jestem absolutnie przeciwny . Życie matki jest na pierwszym miejscu !!! ale skoro ciąża i poród nie zagrażają życiu matki i dziecko ma się urodzić całe i zdrowe to niech tak się stanie . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:14 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Ale argument BeBe dotyczył tylko tego, że płód nie czuje (więc, jak rozumiem, aborcja nie zadaje mu cierpienia). Jeżeli brać tylko to pod uwagę moje porównanie jest imo bardzo trafne i logiczne. (...) |
W tym właśnie sęk, że nie może być trafne, kiedy porównujemy zabicie człowieka i zabicie płód. Tutaj nie ma żadnego porównania i nie można brać pod uwagę jedynie możliwości (lub jej braku) zadania cierpienia abstrahując od reszty okoliczności. A Ty porównałeś zabicie człowieka i zabicie płodu - a przecież te dwa przypadki są kompletnie niewspółmierne.
| caterkiller napisał: | | ... chyba, że BeBe nie o cierpieniu mówił. Odpowiedziałem w ten sposób, bo z argumentacją 'płód nie czuje, że się go zabija, więc co mu szkodzi' już wiele razy się spotykałem. |
Nie chodzi o to, by zabić i "pozbyć się kłopotu, przecież płód nic nie czuje". Chodzi o to, że człowiek odczuwa, płód jeszcze nie. Taki sposób myślenia ma pokazać, że nie można stawiać znaku równości pomiędzy płodem a człowiekiem (co prawda dość sztuczny i krzywdzący podział, ale trudno znaleźć inne słowa), że jeśli np. matka ma zginąć, powinna mieć prawo do zdecydowania, czy chce ratować swoje zdrowie i życie. Ale zazwyczaj nie może, bo przecież "zabije innego małego człowieka"... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:19 pm Temat postu: |
|
|
To tylko kropla w morzu
Należy także zwrócić uwagę że ten człowiek był w średnim wieku , dojrzały,miał ukształtowane stanowisko w świecie
A co z młodszymi osobami
Myślisz że wszystkie historie tego typu kończą się dobrze?
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Sro Mar 28, 2007 2:21 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:21 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | Powiem to tak : moje zdanie ukształtowało się w tym temacie całkiem niedawno , wcześniej być może nie wypowiadałbym się tutaj , ale :
jakies 2 lata temu oglądałem w tv reportaż o takim człowieku , który wychował się w domu dziecka i już jako dorosły facet w wieku około 40 - 50 lat postanowił dowiedziec się cokolwiek o sobie i swojej rodzinie .
Kiedy odkrył prawdę nie było to dla niego nic przyjemnego , otóż : okazało się , że podczas II wojny światowej jego matka (Polka) została brutalnie zgwałcona przez żołnierza Werhmachtu . Wiadomo jak to w tamtych czasach Polska jako przegrany kraj była pod okupacją III Rzeszy a najeźdźca dopuszczał się zbrodni i grabieży . Jego matka urodziła go pomimo wszystko i oddała do domu dziecka . Potem mijały lata i ta kobieta założyła własną rodzinę , miała męża a z nim 3 dzieci . Mężczyzna , który był owocem gwałtu początkowo załamał się , ale miał juz swoją własną rodzinę , która go wspierała . Gdy trochę otrząsnął się z tego szoku postanowił odszukać braci i siostre , spotkał się z nimi , okazało się , że mężczynza ten jest bardzo dobrym człowiekiem , zawsze pomagał innym , bardzo kochanym przez swoją rodzinę i znajomych . Mimo strasznego piętna jakie na nim ciążyło przybrane rodzeństwo go zaakceptowało i pokochało , spotkał się także z matką , którą przeprosił za cały ból z nim związany , ale jednocześnie ze łzami w oczach podziękował jej , że pozwoliła mu żyć , podziękował za wspaniałe życie jakie miał do tej pory . Biologiczna matka równiez go pokochała i od tej pory byli jedną , kochającą się rodziną . Rodzeństwo bardzo się cieszyło , że odzyskali brata po tylu latach ...
bardzo wzruszył mnie przypadek tego człowieka i zrobiło mi się bardzo przykro jak pomyślałem sobie , że mogłoby go w ogóle nie być gdyby jego matka zdecydowała się na przerwanie ciąży , doszedłem też do wniosku , że każdy człowiek ma prawo do życia i nikt nie powienien mu tego prawa odbierać ... |
Jasne, taki wybór też należy uszanować, a ta kobieta jest godna podziwu. Myślę jednak, że nie należy zmuszać każdego do takiego heroizmu; niektórzy nie potrafiliby sobie z takim ciężarem psychicznym poradzić. I takie kobiety też powinny mieć prawo wyboru. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:22 pm Temat postu: |
|
|
HA! neneneneeee
Byłam pierwsza  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:25 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | HA! neneneneeee
Ja by byłam pierwsza  |
Pfff, pisałaś nieco co innego .
Zresztą, zacytuję Ciebie samą:
| kot napisał: | żałosne  |
 _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:26 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | kot napisał: | HA! neneneneeee
Ja by byłam pierwsza  |
Pfff, pisałaś nieco co innego .
Zresztą, zacytuję Ciebie samą:
| kot napisał: | żałosne  |
 |
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:29 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | W tym właśnie sęk, że nie może być trafne, kiedy porównujemy zabicie człowieka i zabicie płód. Tutaj nie ma żadnego porównania i nie można brać pod uwagę jedynie możliwości (lub jej braku) zadania cierpienia abstrahując od reszty okoliczności. A Ty porównałeś zabicie człowieka i zabicie płodu - a przecież te dwa przypadki są kompletnie niewspółmierne. |
Qndzia, lejesz wodę, a jakiegoś poparcia tezy, że 'te dwa przypadki są kompletnie niewspółmierne' brak. ;P
| Qnegunda napisał: | | Nie chodzi o to, by zabić i "pozbyć się kłopotu, przecież płód nic nie czuje". |
No to dobrze, moja wypowiedź dotyczyła właśnie takiego podejścia i takiej argumentacji.
| Qnegunda napisał: | | Chodzi o to, że człowiek odczuwa, płód jeszcze nie. Taki sposób myślenia ma pokazać, że nie można stawiać znaku równości pomiędzy płodem a człowiekiem (co prawda dość sztuczny i krzywdzący podział, ale trudno znaleźć inne słowa), że jeśli np. matka ma zginąć, powinna mieć prawo do zdecydowania, czy chce ratować swoje zdrowie i życie. Ale zazwyczaj nie może, bo przecież "zabije innego małego człowieka"... |
Z tym się w pełni zgadzam - jak już pisałem w 'poprawce'. Ale nie dlatego, że płód jest czymś mniej ważnym od człowieka, tylko dlatego, że nie można zmuszać kobiety, aby narażała własne życie - to zależy od jej decyzji. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:45 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Qnegunda napisał: | | W tym właśnie sęk, że nie może być trafne, kiedy porównujemy zabicie człowieka i zabicie płód. Tutaj nie ma żadnego porównania i nie można brać pod uwagę jedynie możliwości (lub jej braku) zadania cierpienia abstrahując od reszty okoliczności. A Ty porównałeś zabicie człowieka i zabicie płodu - a przecież te dwa przypadki są kompletnie niewspółmierne. |
Qndzia, lejesz wodę, a jakiegoś poparcia tezy, że 'te dwa przypadki są kompletnie niewspółmierne' brak. ;P |
Nie leję wody, już trzeci raz piszę ( ): to jest niewspółmierne dlatego, że mimo wszystko wartość życia człowieka jest większa niż życia płodu. I nie jest wszystko jedno, czy zabijesz człowieka czy też płód, niezależnie od tego, że nie sprawisz ani jednemu, ani drugiemu cierpienia. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:47 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: |
To tylko kropla w morzu
Należy także zwrócić uwagę że ten człowiek był w średnim wieku , dojrzały,miał ukształtowane stanowisko w świecie
A co z młodszymi osobami
Myślisz że wszystkie historie tego typu kończą się dobrze? |
Tylko , że ta kropla w morzu ukształtowała moją opinie odnośnie tego , że każdy człowiek ma prawo do życia , wcześniej nie można stwierdzić czy ten płod w przyszłości będzie potrzebny jako człowiek innym czy tez nie ? Na dzień dzisiejszy może się wydawać tej matce , że te istnienie nie jest nikomu potrzebne , ale jesli zgodzi się je urodzić to może za lat kilka lub więcej cieszyć się , że te niby niechciane z początku dziecko żyje ...
druga kwestia : od chwili poczęcia do zaawansowanej ciązy moim zdaniem jest nie zbyt długi okres czasu : co z matkami , które pod wpływem emocji zdecyduja się na aborcje a później za kilka lat nie wytrzymają tego psychicznie , przecież już wtedy będzie za późno na przywrócenie temu dziecku życia ?
trzecia kwestia : jak same pisałyście kobieta ma instynkt macieżyński , co bysmy nie powiedzieli to jest jej dziecko , bez względu na to kto je począł , gdzie podświadoma ochrona płodu i opieka nad nim ?
czwarta kwestia : mam nadzieje , że jesteście zadowolone ze swojego życia i cieszycie się nim i pomyślcie sobie , że gdyby okoliczności jakoś inaczej się potoczyły to mogłoby Was w ogóle nie być , czy to takie miłe uczucie ? Wolałybyście się nigdy nie urodzić i nie miec tego życia jeśli byście były owocem gwałtu ? Wolałybyście , żeby ktos zadecydował za Was , że ot tak sobie się nie urodzicie ? PRZEPRASZAM ZA TO PORÓWANIE , ALE TO JEST TYLKO CZYSTO TEORETYCZNE PRZYPUSZCZENIE , RAZ JESZCZE BEZ OBRAZY . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 2:52 pm Temat postu: |
|
|
joł, w Radiu Maryja wczoraj porównali zwolennikow aborcji do faszystów.
Pozdrawiam, aktywna dzialaczka Hitlerjugend. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:01 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | kot napisał: |
To tylko kropla w morzu
Należy także zwrócić uwagę że ten człowiek był w średnim wieku , dojrzały,miał ukształtowane stanowisko w świecie
A co z młodszymi osobami
Myślisz że wszystkie historie tego typu kończą się dobrze? |
Tylko , że ta kropla w morzu ukształtowała moją opinie odnośnie tego , że każdy człowiek ma prawo do życia , wcześniej nie można stwierdzić czy ten płod w przyszłości będzie potrzebny jako człowiek innym czy tez nie ? Na dzień dzisiejszy może się wydawać tej matce , że te istnienie nie jest nikomu potrzebne , ale jesli zgodzi się je urodzić to może za lat kilka lub więcej cieszyć się , że te niby niechciane z początku dziecko żyje ...
|
Właśnie każdy dodałabym jeszcze przymiotnik "normalnego"
Takiej matce nie wydaje się, rozum karze nienawidzić je instynkt kochać
Takie rozdarcie nie jest dobre
Raczej może cieszyć się że wreszcie pozbyła się ciężaru [zakładając że urodziła to dziecko i oddała do adopcji]
| Lukas napisał: |
druga kwestia : od chwili poczęcia do zaawansowanej ciązy moim zdaniem jest nie zbyt długi okres czasu : co z matkami , które pod wpływem emocji zdecyduja się na aborcje a później za kilka lat nie wytrzymają tego psychicznie , przecież już wtedy będzie za późno na przywrócenie temu dziecku życia ? |
A ja nadal głupio twierdzę że wręcz przeciwnie Chyba że jest się robotem bez uczuć Razy w psychice nigdy się nie goją Można je jedynie zatuszować
To już zupełnie inna co innego ;]
Bądź co bądź zwykle ta decyzja jest porządnie przemyślana zanim zostaje powzięta
| Lukas napisał: |
trzecia kwestia : jak same pisałyście kobieta ma instynkt macieżyński , co bysmy nie powiedzieli to jest jej dziecko , bez względu na to kto je począł , gdzie podświadoma ochrona płodu i opieka nad nim ? |
| Lukas napisał: |
czwarta kwestia : mam nadzieje , że jesteście zadowolone ze swojego życia i cieszycie się nim i pomyślcie sobie , że gdyby okoliczności jakoś inaczej się potoczyły to mogłoby Was w ogóle nie być , czy to takie miłe uczucie ? Wolałybyście się nigdy nie urodzić i nie miec tego życia jeśli byście były owocem gwałtu ? Wolałybyście , żeby ktos zadecydował za Was , że ot tak sobie się nie urodzicie ? PRZEPRASZAM ZA TO PORÓWANIE , ALE TO JEST TYLKO CZYSTO TEORETYCZNE PRZYPUSZCZENIE , RAZ JESZCZE BEZ OBRAZY . |
Szczerze? Nie. Pozatym jak mogłabym cokolwiek woleć skoro nie miałabym świadomości?
***
oo fajnie jestem faszystą nie wiedziałam
Viva Mussollini !
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | Radiu Maryja wczoraj porównali zwolennikow aborcji do faszystów.
Pozdrawiam, aktywna dzialaczka Hitlerjugend. |
To ja teraz zaszpanuję moją niewielką wiedzą historyczną
Faszyzm był we włoszech a Hitlerjugend to niemiecka organizacja młodzieży NSDAP nazistowskiej partii
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Sro Mar 28, 2007 3:12 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:05 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Tylko , że ta kropla w morzu ukształtowała moją opinie odnośnie tego , że każdy człowiek ma prawo do życia , wcześniej nie można stwierdzić czy ten płod w przyszłości będzie potrzebny jako człowiek innym czy tez nie ? Na dzień dzisiejszy może się wydawać tej matce , że te istnienie nie jest nikomu potrzebne , ale jesli zgodzi się je urodzić to może za lat kilka lub więcej cieszyć się , że te niby niechciane z początku dziecko żyje ... |
Ta, tyle że są kobiety, które swojej decyzji o aborcji nie żałują. Poza tym człowiek popełnia błędy, nie jesteśmy w stanie przewidzieć WSZYSTKICH skutków swojej decyzji... ale czy to jest powód, by zabraniać aborcji całkowicie? Moim zdaniem nie, bo jest mnóstwo kwestii, w których popełnia się błędy tak samo często.
| Lukas napisał: | | druga kwestia : od chwili poczęcia do zaawansowanej ciązy moim zdaniem jest nie zbyt długi okres czasu : co z matkami , które pod wpływem emocji zdecyduja się na aborcje a później za kilka lat nie wytrzymają tego psychicznie , przecież już wtedy będzie za późno na przywrócenie temu dziecku życia ? |
A co z kobietami, które właśnie okresu ciąży nie wytrzymają? Dla osób w depresji nierzadko tydzień może być koszmarnie długim okresem, a co dopiero 9 miesięcy...
| Lukas napisał: | | trzecia kwestia : jak same pisałyście kobieta ma instynkt macieżyński , co bysmy nie powiedzieli to jest jej dziecko , bez względu na to kto je począł , gdzie podświadoma ochrona płodu i opieka nad nim ? |
Po pierwsze: instynkt nie zawsze determinuje nasze decyzje. Po drugie: fakt, że kobieta dokonała aborcji nie oznacza, że jest pozbawiona instynktu macierzyńskiego. W większości przypadków po aborcji nadal może być matką.
| Lukas napisał: | | czwarta kwestia : mam nadzieje , że jesteście zadowolone ze swojego życia i cieszycie się nim i pomyślcie sobie , że gdyby okoliczności jakoś inaczej się potoczyły to mogłoby Was w ogóle nie być , czy to takie miłe uczucie ? Wolałybyście się nigdy nie urodzić i nie miec tego życia jeśli byście były owocem gwałtu ? Wolałybyście , żeby ktos zadecydował za Was , że ot tak sobie się nie urodzicie ? |
Jeśli miałabym być przyczynkiem cierpienia i kalectwa psychicznego, pewnie takie życie nie dawałoby mi satysfakcji... To jest też okropne dla dziecka. Oczywiście jeśli matka jest w pełni pogodzona ze swoją decyzją (np. oślepła po urodzeniu dziecka, ale to było wynikiem JEJ decyzji), nie ma najmniejszego problemu. Bądź co bądź najważniejsza jest możliwość wyboru.
W końcu co z tego, że rząd zabroni aborcji całkowicie? Kobiety i tak będą jej dokonywać. Wyjadą do Szwecji na zabieg (z tego, co wiem, dyskutuje się tam o ustawie, która miałaby zezwalać emigrantkom na dokonanie aborcji w Szwecji właśnie) albo, co gorsza, będzie kwitnąć podziemie aborcyjne - niekontrolowane i w wielu przypadkach niebezpieczne. Poza tym fakt legalności aborcji nie godzi w niczyją moralność - jeśli ktoś jest przekonany, że sumienie mu tego zabrania, nie zdecyduje się na aborcję i tyle. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:06 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | Tak jak już kot wspomniała - to bardzo długi, męczący proces... Gwałt to jedna z najstraszliwszych krzywd, jaką można komuś wyrządzić... I moim zdaniem w tym momencie ważniejsza jest psychika człowieka niż życie płodu - choć i tak decyzja zawsze należy do matki. |
jedna sprawa czy uważasz , że kobieta pod wpływem takich ciężkich przeżyć jak gwałt jest zdolna do podejmowania tak ważnej decyzji , nie uważasz , że to wszystko może być zrobione pod wpływem emocji i może później tego żałować ?
jak mówiłaś "każdy kij ma dwa końce" więc czy cierpienie związane z noszeniem w swoim łonie dziecka poczętego podczas gwałtu jest mniejsze od cierpniea związanego z odebraniem płodowi prawa do życia ? W końcu to jej dziecko jak już wspomniałem , nawet jesli biologicznym ojcem jest osoba nieporządana lub oprawca . Czy dla kobiety w takim stanie ta decyzje nie wiąże się z bólem i cierpieniem ? Czy nie martwisz się , że wtedy jej psychika tez może od tego poważnie ucierpieć ? Dla niektórych to jest tylko płód , ale dla niektórych początki nowego życia ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:12 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | Oczywiście jeśli matka jest w pełni pogodzona ze swoją decyzją (np. oślepła po urodzeniu dziecka, ale to było wynikiem JEJ decyzji), nie ma najmniejszego problemu. |
nie czytasz ze zrozumieniem tego co pisze , napisałem , że zdrowie matki ma dla mnie pierwszorzędne znaczenie i jestem zwolennikiem tylko takich porodów , które zakończą się szczęśliwie dla matki - bez żadnej utraty zdrowia . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:14 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Qnegunda napisał: | | Tak jak już kot wspomniała - to bardzo długi, męczący proces... Gwałt to jedna z najstraszliwszych krzywd, jaką można komuś wyrządzić... I moim zdaniem w tym momencie ważniejsza jest psychika człowieka niż życie płodu - choć i tak decyzja zawsze należy do matki. |
jedna sprawa czy uważasz , że kobieta pod wpływem takich ciężkich przeżyć jak gwałt jest zdolna do podejmowania tak ważnej decyzji , nie uważasz , że to wszystko może być zrobione pod wpływem emocji i może później tego żałować ? |
Chyba sama matka będzie mogła to stwierdzić, czy jest zdolna do podjęcia takiej decyzji, czy też nie... Ewentualnie osoba jej bliska, której matka zaufa. Ale nie róbmy ze zgwałconych kobiet lalek pozbawionych zdolności decydowania o sobie; przypadki mogą być skrajnie różne. Poza tym dlaczego my mamy decydować o tym, co jest lepsze dla zgwałconej kobiety? Zwłaszcza, że ustawa dot. wszystkich - tych, których znamy i nie znamy... Nie odbierajmy jej możliwości wyboru "tak na wszelki wypadek". Mimo wszystko zakłada się, że człowiek jest odpowiedzialny za swoje decyzje.
| Lukas napisał: | | jak mówiłaś "każdy kij ma dwa końce" więc czy cierpienie związane z noszeniem w swoim łonie dziecka poczętego podczas gwałtu jest mniejsze od cierpniea związanego z odebraniem płodowi prawa do życia ? W końcu to jej dziecko jak już wspomniałem , nawet jesli biologicznym ojcem jest osoba nieporządana lub oprawca . Czy dla kobiety w takim stanie ta decyzje nie wiąże się z bólem i cierpieniem ? Czy nie martwisz się , że wtedy jej psychika tez może od tego poważnie ucierpieć ? Dla niektórych to jest tylko płód , ale dla niektórych początki nowego życia ... |
Musielibyśmy spytać o to kobiety, które zostały zgwałcone - nie tylko te, które urodziły, ale również te, które zdecydowały się na aborcję. Tak czy siak - one to najlepiej ocenią. A nawet, jeśli nie, prawo do oceny i decyzji powinno być im dane. Ja nie zamierzam nikogo do niczego zmuszać, ani do rodzenia, ani do przerywania ciąży.
| Lukas napisał: | nie czytasz ze zrozumieniem tego co pisze , napisałem , że zdrowie matki ma dla mnie pierwszorzędne znaczenie i jestem zwolennikiem tylko takich porodów , które zakończą się szczęśliwie dla matki - bez żadnej utraty zdrowia . |
Pamiętam, co napisałeś: poza tym to był jedynie hipotetyczny przykład, dotyczący zresztą nie utraty życia (i chyba tylko o tym wspomniałeś wcześniej), tylko zdrowia. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Ostatnio zmieniony przez Qnegunda dnia Sro Mar 28, 2007 3:16 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:14 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | Ta, tyle że są kobiety, które swojej decyzji o aborcji nie żałują. |
i tylko takie kobiety bierzemy pod uwagę a tych , którym taka decyzja zrujnuje życie juz nie ?
Moim zdaniem zostawienie tak ciężkiej decyzji tylko kobietom po tak ciężkich przeżyciach , pozostawienie ich samym sobie nie jest najlepszym rozwiązaniem w tym przypadku . Kobiety po gwałcie są zagubione i to nawet przez kilka kolejnych lat , muszą korzystac z pomocy psychologów i innych terapeutów a Ty już robisz z nich takie silne i zdecydowane ...
| Qnegunda napisał: | | Pamiętam, co napisałeś: poza tym to był jedynie hipotetyczny przykład, dotyczący zresztą nie utraty życia (i chyba tylko o tym wspomniałeś wcześniej), tylko zdrowia. |
żeby była jasność nie przedkładam porodu ani nad życie ani nad zdrowie matki .
Ostatnio zmieniony przez Lukas dnia Sro Mar 28, 2007 3:28 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:17 pm Temat postu: |
|
|
Kochani, proponuję, żeby tą dyskusję przenieść tutaj http://www.forum.queen.pl/viewtopic.php?t=1539 _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:21 pm Temat postu: |
|
|
faktycznie dobry pomysł , tylko to juz raczej prośba do moderatora ...
Corax jestes tu ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:27 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Qnegunda napisał: | | Oczywiście jeśli matka jest w pełni pogodzona ze swoją decyzją (np. oślepła po urodzeniu dziecka, ale to było wynikiem JEJ decyzji), nie ma najmniejszego problemu. |
nie czytasz ze zrozumieniem tego co pisze , napisałem , że zdrowie matki ma dla mnie pierwszorzędne znaczenie i jestem zwolennikiem tylko takich porodów , które zakończą się szczęśliwie dla matki - bez żadnej utraty zdrowia . |
W tym wypadku mówisz o zdrowiu fizycznym A co z psychicznym?
Zastanawia mnie jedno:
Dlaczego a polskie prawo gnębi a sprawcę stawia na uprzywilejowanej pozycji Przecież to kobieta , nikt inny bierze na siebie konsekwencje gwałtu
| Lukas napisał: |
Moim zdaniem zostawienie tak ciężkiej decyzji tylko kobietom po tak ciężkich przeżyciach , pozostawienie ich samym sobie nie jest najlepszym rozwiązaniem w tym przypadku . Kobiety po gwałcie są zagubione i to nawet przez kilka kolejnych lat , muszą korzystac z pomocy psychologów i innych terapii a Ty już robisz z nich takie silne i zdecydowane ...
| Nie silne i zdecydowane lecz pragnące pozbyć się przykrych wspomnień i wrócić do normalnego życia
EDIT dedit:
CORAX WHere are U?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:32 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: |
Nie silne i zdecydowane lecz pragnące pozbyć się przykrych wspomnień i wrócić do normalnego życia |
to zdanie mnie rozwaliło zupełnie , pozbyć się przykrych wspomnień czy pozbyc się dziecka ? Przykrych wspomnien można się pozbyć w zdecydowanie inny sposób niż odbieranie prawa do życia . Podejrzewam , że kobieta po silnych przeżyciach jakim jest gwałt wróci z czasem do normalnego życia , ale w naturalny sposób z czasem , bo na to potrzeba jednak dużo czasu a nie tylko 1 godzinny zabieg . To sa tylko pozory pozbycia się problemu .
Jesli te dziecko jest naprawdę az tak bardzo niechciane to tak jak mówiłem może je po porodzie wychować zupełnie inna rodzina , podkreslam raz jeszcze lepiej jest się wychowac w domu dziecka lub rodzinie zastępczej niż tak poprostu być wyrwanym z łona matki i wyrzuconym do kubła . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:37 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | kot napisał: |
Nie silne i zdecydowane lecz pragnące pozbyć się przykrych wspomnień i wrócić do normalnego życia |
to zdanie mnie rozwaliło zupełnie , pozbyć się przykrych wspomnień czy pozbyc się dziecka ? Przykrych wspomnien można się pozbyć w zdecydowanie inny sposób niż odbieranie prawa do życia . Podejrzewam , że kobieta po silnych przeżyciach jakim jest gwałt wróci z czasem do normalnego życia , ale w naturalny sposób z czasem , bo na to potrzeba jednak dużo czasu a nie tylko 1 godzinny zabieg . To sa tylko pozory pozbycia się problemu . |
Tak pozbyć się żywego wspomnienia które towarzyszy kobiecie przez te 9 miesięcy to dość sporo aby mogło ono się utrwalić
Ew. kobieta może nie pamiętać tego okresu czasu na wskutek mechanizmów obronnych powodują blokadę wspomnień tego czasu (to zjawisko posiada jakąś nazwę lecz jej niestety nie pamiętam^^) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:47 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | Tak pozbyć się żywego wspomnienia które towarzyszy kobiecie przez te 9 miesięcy to dość sporo aby mogło ono się utrwalić
Ew. kobieta może nie pamiętać tego okresu czasu na wskutek mechanizmów obronnych powodują blokadę wspomnień tego czasu (to zjawisko posiada jakąś nazwę lecz jej niestety nie pamiętam^^) |
według mnie kobieta po brutalnym gwałcie przez dłuższy okres czasu , o wiele dłuższy niż 9 miesięcy będzię w fatalnym stanie psychicznym (trochę dłużej) i fizycznym (trochę krócej) więc usunięcie ciąży byłoby tylko symbolicznym odcięciem się od tego zdarzenia tak jak np: obcięcie włosów po gwałcie albo długa kąpiel - fakt to są zabiegi , które w gruncie rzeczy sprawią , że kobieta na chwile poczuje się lepiej , ale to tylko pozory . Tak naprawde stan przygnębienia , irracjonalne poczucie winy i wielkie cierpienie będzie niestety towarzyszyło jej jeszcze przez znacznie dłuższy okres niz te 9 miesięcy . Tylko o ile ścięcie włosów to błachostka o tyle aborcja to juz zbyt poważna decyzja , żeby podejmowac ją tak szybko pod wpływem emocji . Poza tym ja nie wierzę , że kobieta poczuje olbrzymią ulgę odbierając komuś prawo do życia i to jeszcze w dodatku swojemu przyszłemu dziecku , podkreślam jeszcze raz dziecko jest tyle samo winne tego gwałtu co ta kobieta . Winny jest tylko i wyłącznie oprawca . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 4:03 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | kot napisał: | Tak pozbyć się żywego wspomnienia które towarzyszy kobiecie przez te 9 miesięcy to dość sporo aby mogło ono się utrwalić
Ew. kobieta może nie pamiętać tego okresu czasu na wskutek mechanizmów obronnych powodują blokadę wspomnień tego czasu (to zjawisko posiada jakąś nazwę lecz jej niestety nie pamiętam^^) |
według mnie kobieta po brutalnym gwałcie przez dłuższy okres czasu , o wiele dłuższy niż 9 miesięcy będzię w fatalnym stanie psychicznym (trochę dłużej) i fizycznym (trochę krócej) Tak naprawde stan przygnębienia , irracjonalne poczucie winy i wielkie cierpienie będzie niestety towarzyszyło jej jeszcze przez znacznie dłuższy okres niz te 9 miesięcy . Tylko o ile ścięcie włosów to błachostka o tyle aborcja to juz zbyt poważna decyzja , żeby podejmowac ją tak szybko pod wpływem emocji . Poza tym ja nie wierzę , że kobieta poczuje olbrzymią ulgę odbierając komuś prawo do życia i to jeszcze w dodatku swojemu przyszłemu dziecku , podkreślam jeszcze raz dziecko jest tyle samo winne tego gwałtu co ta kobieta . |
Jasne że będzie Jak już mówiłam rany w psychice nigdy się nie goją można je jedynie tuszować
A taka ciąża potęguje właśnie ten ból czyniąc go jeszcze mocniejszym
Dajmy kobietom samym decydować o swoim losie Nie moralizujmy nikogo na siłę
Oczywiście. Dziecko nie jest niczemu winne Więc niby czemu mamy torować mu drogę do przyszłych cierpień pozwalając zarodkowi się rozwijać?
| Lukas napisał: |
więc usunięcie ciąży byłoby tylko symbolicznym odcięciem się od tego zdarzenia tak jak np: obcięcie włosów po gwałcie albo długa kąpiel - fakt to są zabiegi , które w gruncie rzeczy sprawią , że kobieta na chwile poczuje się lepiej , ale to tylko pozory . |
Różnica jest taka, że włosy nie powstały na wskutek gwałtu
| Lukas napisał: |
Winny jest tylko i wyłącznie oprawca . |
Co z tego skoro nie ponosi konsekwencji swego czynu w przeciwieństwie do ofiary?[/quote] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TigerLily

Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 231 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 4:09 pm Temat postu: |
|
|
Tak śledze waszą dyskusję i doszłam do wniosku, że zgadzam się z Lukasem, ponieważ nigdy nie zrozumiem kogoś kto potrafi zabic drugiego człowieka. Bez względu na to czy jest to płod, dziecko, czy dorosły człowiek. Mimo wszystko rozgraniczanie tych pojęc w kwestii moralnej jest trochę dziwne i raczej bez podstaw. Życie to życie bez względu w jakim stadium rozwoju.
Muszę dodac oczywiście, że biorąc pod uwagę bezpieczeństwo matki będę popierac zabieg aborcji, jednak nie ma już dla mnie uzasadnienia aborcja ot tak sobie bo ktoś wskoczyc do łóżka potrafi, ale co z dzieckiem zrobic to już nie wie
Gwałt to drastyczna sytuacja dla kobiet, ale nie jestem pewna czy te decyzje które podejmują one pod wpływem szoku są dla nich szczęśliwe w przyszłości i to nie tylko pod względem moralnym, ale często również pod względem fizycznym - biologicznym. _________________ Rozsądek uśpiony rodzi potwory. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 4:19 pm Temat postu: |
|
|
Nie rozumiem, dlaczego bezradność i kiepski stan psychiczny kobiety ma być powodem do odbierania jej prawa wyboru. TO NALEŻY DO JEJ DECYZJI, a nam, teoretyzując, trudno jednozancznie określić, czy ten wybór jest w stu procentach racjonalny. Pewnie żadne wybory takie nie są... Ale nie róbmy z kobiety zgwałconej osoby niezdolnej do funkcjonowania (owszem, zdarzają się takie przypadki, ale to wcale nie jest reguła!) i decydowania o sobie. Zaopiekujecie się zgwałconą "na zapas"? Nie znając jej i nie wiedząc nawet, o czym ona myśli, jakie ma dylematy? Jeśli zabieg przerwania ciąży pozwoli takiej kobiecie odzyskać równowagę, jestem tym bardziej za. A nie możecie stwierdzić na pewno, że nie pozwoli. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|