| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 6:41 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 6:45 pm Temat postu: |
|
|
Już wszystkim wyjaśniam:
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | moglam jesc i jesc, a ciagle wazylam ** kilo |
**kg = 99kg
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | A teraz? Teraz tez tak jest, tylko, ze waze 5 kg wiecej  |
**kg + *kg (5kg) = ***kg = 104kg  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Ostatnio zmieniony przez PiotreQ dnia Nie Mar 25, 2007 6:48 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 6:48 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 7:26 pm Temat postu: |
|
|
| PiotreQ napisał: | mogę jeść co chcę, ile chcę, nic mi nigdy nie zaszkodziło (nawet "mieszanka ciążowa" typu ogórki, czekolada itp.) i też nie tyję, a więc organizm 10/10 |
[kra kra kra] powiedzialabym, ze masz problemy z tarczycą, ale lepiej nie krakac [/kra kra kra] . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 11:21 am Temat postu: |
|
|
Szkodliwych nałogów nie mam. Alkohol mnie odrzuca (czyt. często próbuję, ale nigdy nie dokańczam; taki napój wstrętny w smaku jest ), od zapachów typu dym papierosowy, spaliny czy klej duszę się, a kawę piję wyłącznie zbożową i to właściwie okazyjnie. Co do narkotyków - jakoś specjalnie mnie nie ciągnie, choć pewnie bym spróbowała (oczywiście zależy jaki narkotyk: żadne tam ciężkie artylerie typu heroiny czy inne LSD [czy też SLD ] nie wchodzą w grę).
A nieszkodliwe nałogi?
1. Zawsze, jak zabieram się do pisania czegoś na klawiaturze po raz pierwszy od dłuższego czasu (czyt.: dwa dni xDD), rozmasowuję sobie palce i ugniatam pięści tak, by kości mi strzykały (muszę poczuć, że sobie dłonie rozgrzałam) - y, sorry, to podpada pod temat "Zboczenia"...
2. Czytanie. Nie musi to być wcale ambitna książka, po prostu muszę przeczytać jakiś dłuższy tekst. Niezależnie od tego, czy to jest powieść, czy post na forum, czy sms od Monioła.
3. Podjadanie między posiłkami, gdy coś robię - np. piszę opowiadanie. Kiedy nie nachodzi mnie żaden pomysł, inspiracji szukam w lodówce xD. Nie obżeram się bez opamiętania, po prostu lubię mieć coś w ustach (jadalnego, rzecz jasna - ja tam za tynkiem nie przepadam ) Plasterek sera, kawałek czekolady, jabłko, sałatka, guma do żucia. Zęby muszą pracować . A gumę to już mogę żuć naprawdę wszędzie...
4. Herbata - słodzona 2,5 łyżeczkami cukru (na obozie żartowaliśmy, że przy ilości herbaty, jaką sobie parzę, 3 łyżeczki to już dawka śmiertelna ^^'), najczęściej Liptona albo kupiona na wagę w jakiejś herbaciarni. Lubię egzotyczne, choć nie natrętne smaki (np. Lipton Morocco z miętą i przyprawami), niekonwencjonalne (herbata z płatkami dzikiej róży), wspomagająca trawienie (Lipton Smooth Digestion) czy też zwyczajnego Earl Greya (też Lipton, najczęściej sypana).
5. Woda. W postaci pitnej, do mycia i opryskiwania innych .
6. Zbieractwo - można powiedzieć, że mój pokój to zbiór najróżniejszych gratów, nie tylko moich (tzn. od wczoraj już nie, zrobiłam porządek w nocy ze wszystkim, co nie jest komiksem Kaczora Donalda ) Nigdy też nie wyrzucam niczego za pierwszym razem - dopiero, gdy dany przedmiot po raz czwarty może będzie kandydatem na stanowisko prezydenta w koszu na śmieci, może faktycznie tym prezydentem zostanie . Choć są pewne rzeczy, których nie wyrzucam nigdy.
Rysowanie wliczam do zboczeń (zresztą prawie wszystkie powyższe rzeczy również) - głównie ze względu na treść tych rysunków i ich umiejscowienie... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 12:28 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | 6. Zbieractwo - można powiedzieć, że mój pokój to zbiór najróżniejszych gratów, nie tylko moich (tzn. od wczoraj już nie, zrobiłam porządek w nocy ze wszystkim, co nie jest komiksem Kaczora Donalda ) Nigdy też nie wyrzucam niczego za pierwszym razem - dopiero, gdy dany przedmiot po raz czwarty może będzie kandydatem na stanowisko prezydenta w koszu na śmieci, może faktycznie tym prezydentem zostanie . Choć są pewne rzeczy, których nie wyrzucam nigdy. |
Dogadałabyś się z moim bratem. ;P _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2007 9:17 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Qnegunda napisał: | 6. Zbieractwo - można powiedzieć, że mój pokój to zbiór najróżniejszych gratów, nie tylko moich (tzn. od wczoraj już nie, zrobiłam porządek w nocy ze wszystkim, co nie jest komiksem Kaczora Donalda ) Nigdy też nie wyrzucam niczego za pierwszym razem - dopiero, gdy dany przedmiot po raz czwarty może będzie kandydatem na stanowisko prezydenta w koszu na śmieci, może faktycznie tym prezydentem zostanie . Choć są pewne rzeczy, których nie wyrzucam nigdy. |
Dogadałabyś się z moim bratem. ;P |
W kwestii Kaczorów Donaldów też? xD
...bo wiecie...
...ja tak naprawdę wcale z tego nie wyrosłam! PODLI LUDZIE! Chcą mi wmówić wymysły pozbawione sensu!!! KD rox!
 _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 12:03 am Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | caterkiller napisał: | | Qnegunda napisał: | 6. Zbieractwo - można powiedzieć, że mój pokój to zbiór najróżniejszych gratów, nie tylko moich (tzn. od wczoraj już nie, zrobiłam porządek w nocy ze wszystkim, co nie jest komiksem Kaczora Donalda ) Nigdy też nie wyrzucam niczego za pierwszym razem - dopiero, gdy dany przedmiot po raz czwarty może będzie kandydatem na stanowisko prezydenta w koszu na śmieci, może faktycznie tym prezydentem zostanie . Choć są pewne rzeczy, których nie wyrzucam nigdy. |
Dogadałabyś się z moim bratem. ;P |
W kwestii Kaczorów Donaldów też? xD
...bo wiecie...
...ja tak naprawdę wcale z tego nie wyrosłam! PODLI LUDZIE! Chcą mi wmówić wymysły pozbawione sensu!!! KD rox!
 |
W kwestii KD już niekoniecznie. Przed chwilą mieliśmy bekę z Detektywa Mickey'ego, którego znaleźliśmy w naszym ogólnym bajzlu. ;f
EDIT
Cofam to - właśnie widzę, że siedzi i czyta Kaczora Donalda.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 3:04 pm Temat postu: |
|
|
| chyba pasuje to do tematu - nie wiem, czy wiecie, ale nawyk mozna utrwalic sobie po 21 dniach codziennego wykonywania danej czynnosci. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 6:55 pm Temat postu: |
|
|
A ja muszę co tydzień oglądać Muminki..  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 8:31 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 10:13 pm Temat postu: |
|
|
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: |
- pózne kladzenie się do łózka
- rysowanie roznych pierdól typu napisy, symbole czy czasami jakichs postaci w zeszytach .
|
I to mają być nałogi?
Nazwałabym to raczej przyzwyczajeniami
Też się kładę późno do łóżka i rysuję pierdoły na zeszycie
Ale żebym była od tego uzależniona? Chyba że coś więcej się kryje pod tym terminem ;> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 10:18 pm Temat postu: |
|
|
jak zwal, tak zwal; jeden członek, nie trzepiaj się  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 10:19 pm Temat postu: |
|
|
| Różnica jest zasadnicza , trzeba umieć się posługiwać pojęciami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 10:21 pm Temat postu: |
|
|
<offtop>
Bździągwy, co to za akcja z tą zamianą osobowościami? Dostaję już kręćka...
</ot> _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 10:22 pm Temat postu: |
|
|
znam znaczenie tych pojęc, ale czy zbrodnią jest uzywac slow w niewlasciwym kontekscie, tymbardziej tylko na forum ?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 10:26 pm Temat postu: |
|
|
Warto je znać chociażby dlatego , aby nie zaśmiecać forum niepotrzebnym błędnym myśleniem
| szymek_dymek napisał: | <offtop>
Bździągwy, co to za akcja z tą zamianą osobowościami? Dostaję już kręćka...
</ot> |
Jaką zamianą? Przecież jestem sobą  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 11:31 pm Temat postu: |
|
|
A ja chcę wkleić pewien cholernie trafny cytat z tego tematu:
| Bizon napisał: | | muzyka? owszem, ale to nie nalog.. to pasja... |
Brawo!
Wkleiłbym to także do "Złotych Ust", ale z tego, co widzę, tego typu wypowiedzi nie mają tam szans na odniesienie jakiegokolwiek sukcesu.
A moich nałogów nie chce mi się na razie wypisywać, bo musiałbym się ciężko zastanowić, żeby coś wymyślić. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 9:51 am Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: |
| Bizon napisał: | | muzyka? owszem, ale to nie nalog.. to pasja... |
Brawo!
Wkleiłbym to także do "Złotych Ust", ale z tego, co widzę, tego typu wypowiedzi nie mają tam szans na odniesienie jakiegokolwiek sukcesu.
|
Eee tam, dlaczego? Przecież trafne spostrzeżenia mają tam taką samą rację (od)bytu, co śmieszne pierdołki. Może i nie wygra, ale warte jest wyróżnienia  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 9:57 am Temat postu: |
|
|
A co jest odkrywczego w nazwaniu muzyki pasja? 99% ludzi, ktorzy sluchaja jakiejkolwiek muzyki tak twierdzi... Za to nazwanie jej nalogiem wydaje mi sie mocno naciagane - i stad tekst Bizona tyczyl sie raczej prosby o doprecyzowanie pojec, a nie byl blyskotliwym bon motem. _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 2:40 pm Temat postu: |
|
|
No to dziwne, bo jakoś wszyscy moi znajomi określają swój stosunek do muzyki jako "nałóg". Mnie się to pojęcie nie zgadzało w odniesieniu do mojej osoby, zawsze brakowało mi tego słowa, ktore Bizon tu napisał - "pasja". Wiem, że to zwykłe doprecyzowanie pojęć, ale dla mnie było ono odkrywcze. Dla mnie.
| szymek_dymek napisał: | | Eee tam, dlaczego? |
Bo jeszcze innych cytatów niż śmieszne, nie miałem okazji tam zobaczyć. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 2:57 pm Temat postu: |
|
|
Nazywanie muzyki "nalogiem" jest strasznie manieryczne, zwlaszcza ze zazwyczaj ma male pokrycie w rzeczywistosci. Z kolei slowo "pasja" ma znaczenie porownywalne do "hobby", ktore idealnie oddaje charakter zainteresowania muzyka. Poza tym jest to wyraz dosc powszechnie uzywany, w przeroznych kontekstach, stad moje zdziwienie zachwytami nad tym okresleniem, ktore jest prawdziwe, ale jakos szczegolnie odkrywcze? Bynajmniej. _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 2:59 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 3:09 pm Temat postu: |
|
|
Odnośnie nomenklatury - moim zdaniem nazywanie muzyki "pasją" jest mocną przesadą i niepotrzebnym przejawem egzaltacji.
Ja w życiu nie miałem żadnej "pasji". Hobby, zwyczaj, konik, sposób spędzania wolnego czasu... Ale "pasja" to zdecydowanie za mocne słowo. Pasja to coś, co wymaga od nas niemałego wysiłku, czemu poświęcamy nieraz mnóśtwo czasu i forsy, co staje się niemal naszym celem życiowym, czemu jesteśmy w stanie podporządkować nawet nasze życie rodzinne i karierę...
Zastanawiałbym się nawet nad nazwaniem "pasją" wypraw podbiegunowych Marka Kamińskiego, a cóż dopiero mówić o spokojnym słuchaniu muzyki, żeby zrelaksować się w domowym zaciszu po np. całodziennej pracy...
EDIT: Jaime, Ty wiesz...  _________________

Ostatnio zmieniony przez szymek_dymek dnia Pon Kwi 02, 2007 7:51 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 3:29 pm Temat postu: |
|
|
Tyle tylko, ze okreslanie jej slowem "nalog" jest jeszcze bardziej patetyczne i egzaltowane  _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 7:35 pm Temat postu: |
|
|
Słuchania muzyki i czytania książek nie nazwałabym nałogiem, chyba że czynności te prowadzą do autodestrukcji .
| wikipedia napisał: | Nałóg to zakorzeniona dysfunkcja sprawności woli przejawiająca się w chronicznym podejmowaniu szkodliwych dla organizmu decyzji, które są sprzeczne z przesłankami rozeznania intelektualnego.
Przyczyną nałogu jest mentalne uzależnienie od bodźca lub grupy bodźców, przejawiające się dezintegracją władz psychicznych: intelektu i woli. W odróżnieniu jednak od uzależnienia, będącego jedynie składową, w nałogu mamy do czynienia ze świadomym łamaniem imperatywów rozeznania intelektualnego. |
hehehe... co za tekst!
W takim sensie nałogów nie mam, choć potencjalnie najbardziej możliwym byłoby uzależnienie od netu (ach, te fora! ). Nooo... może jeszcze kawa czasami, ale bez przesady. Lubię ją po prostu. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kicak

Dołączył: 30 Wrz 2005 Posty: 37 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 9:46 pm Temat postu: |
|
|
moje najwieksze nalogi.... hmmm.. przede wszystkim sluchanie muzyki i czytanie ksiazek, ostatnio rowniez ogladnie dobrych filmow i jezyk francuski... noo i jeszcze kebab( tudziez kebap), cos co moglabym jesc nonstop  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|