| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 22, 2011 2:01 am Temat postu: |
|
|
łap californication. powinno się spodobać. zwłaszcza jak lubisz głupi humor o łysych onanistach zabijających małpy na przyjęciach. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Lis 03, 2011 8:46 pm Temat postu: |
|
|
Już się tu wiele razy rozpływałem nad Breaking Bad, ale nie mogę się powstrzymać przed kolejnym onanizmem. Ktoś tu napisał po obejrzeniu czwartego sezonu, że BB wysruwa Dextera. Zgadzam się w tym na 100%, a jestem dopiero na siódmym odcinku tej serii (podobno najciekawiej będzie dalej). Tzn. ja to wiedziałem już po trzecim sezonie, ale ten najnowszy trzyma nadal niesamowity poziom. I mówię to jako ogromny fan Dextera, co ogląda perypetie naszego ulubionego zabójcy razem z mamą, wspólnie z nią obgryzając paznokcie (niekoniecznie własne). _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kot

Dołączył: 09 Gru 2010 Posty: 178 Skąd: z psychiatryka
|
Wysłany: Czw Lis 03, 2011 8:58 pm Temat postu: |
|
|
| Moda na Sukces, tylko Moda! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Lis 03, 2011 9:07 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | I mówię to jako ogromny fan Dextera, co ogląda perypetie naszego ulubionego zabójcy razem z mamą, wspólnie z nią obgryzając paznokcie (niekoniecznie własne). |
Właśnie się zorientowałem, jak bardzo brakuje szymkadymka na tym forum. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Czw Lis 03, 2011 9:08 pm Temat postu: |
|
|
Ja obejrzałem pierwsze 2 sezony BB i było to całkiem fajne zaiste, ale jakoś straciłem chęć do oglądania dalej. No bo bez jaj - całkiem film mi się zmienił. To tak jakby Dexter się pozbył Dark passengera i wstąpił do wojska bo się przyzwyczaił do zabijania. No i jest to czego w Dexterze nie obserwuję dzięki czemu min. jest to najlepszy serial na świecie - wątki czy całe odcinki poboczne z których ostatecznie nic nie wynika. W Lostach stanowiły 90%, tu jakieś 5% ale i tak nie wiem po co. Oglądając takie rzeczy po prostu czuję się robiony w jajo.
Tym nie mniej skoro takie fapizmy nad 4ym sezonem to może spróbuję kontynuować  _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Lis 03, 2011 9:55 pm Temat postu: |
|
|
| ytron napisał: | Tym nie mniej skoro takie fapizmy nad 4ym sezonem to może spróbuję kontynuować  |
Ja radzę, bo moje osobiste odczucie jest takie: 1. i 2. sezon były w porządku, 3. i 4. wymiatają. Wiem, że brzmi to, jakbym próbował przekonywać na chama: "e, daj mu szansę, dalej będzie lepiej". Niestety, ten serial naprawdę rozkwita z każdym kolejnym sezonem. Co do rzeczy, z których nic nie wynika - ja właśnie za to cenię BB, bo cała otoczka nadaje temu światu kolorytu. Podziwiam nieskrępowaną wyobraźnię twórców, którzy nie wahają się wprowadzać do swojego świata wybuchających samolotów albo zabójców tak wyrazistych, że aż karykaturalnych. Choć zgoda - taki np. odcinek "Fly" z 3. sezonu to zapchajdziura, ale powiedzmy, że daje chwilę oddechu przed miażdżącym finałem
Z innych doświadczeń serialowych - wkręciłem się w Californication, a ostatecznie odpuściłem sobie Fringe (choć wierzę, że w kolejnych seriach jest lepiej). _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Czw Lis 03, 2011 10:45 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie, samolot. Pompowali ten balonik przez cały sezon jakby nie wiadomo co się miało wydarzyć. Człowiek się nastawia na jakiś epicki dexterowy finał a tu jeb - samolot piżgnął i tyle. Ogarnąłem zrazu pierwszy odcinek następnej serii coby się zaznajomić jakie to ma mieć konsekwencje, może mi coś umknęło, ale nie - tylko się znalazł pretekst do wyśmiania protosmoleńska AD 2001. I tyle. Piżgnąc by se zawsze mógł w finale, czemu nie, ale po co całą serię się do tego przygotowywał. No w jajo robią i w ciula lecą. _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sob Lis 05, 2011 5:10 pm Temat postu: |
|
|
Stwierdziłam jakiś czas temu, że moim ulubionym serialem nie jest żaden House, Twin Peaks czy inny Monk, ale nasz polski Pitbull. Zaczęło się latem tego roku od jednego z odcinków drugiej serii, powtórzonego nocą na Dwójce. A teraz mam już całość, zakupioną w sklepie TVP. Trzy serie, za najlepszą uważam drugą, a odcinek, od którego wszystko się zaczęło (14), do dziś uważam za jeden z najbardziej rozwalających emocjonalnie. Wyśmienite role, w szczególności Grabowskiego, ale też Dorocińskiego. Postać grana przez tego drugiego (a także częściowo przez Stroińskiego) to odwzorowanie komisarza Opali ze stołecznej policji, o którym ostatnio - od czasu zatrzymania przez CBA - znów głośno: Sławomir Opala, polski Brudny Harry. Dorociński i Rosati oczywiście przewijali się wcześniej w tv, ale sądziłam, że nie jest to serial wart zainteresowania. Ależ się myliłam. A zatem świetne role, realizm oraz przypomnienie prawdziwych historii, dziejących się w Warszawie i nie tylko na przestrzeni ostatnich 20 lat. W tym np. strzelaniny w Magdalence, która pokazana jest w sposób wbijający w fotel, a przecież tak łatwo można było to zepsuć. Bardzo polecam. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Sob Lis 05, 2011 5:31 pm Temat postu: |
|
|
No, Pitbul był fajny. Glina też. Obu w całości nie znam ale generalnie dość podobne rzeczy. Nawet nie wiedziałem że tyle seriali znam, lol _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sob Lis 05, 2011 6:02 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie jestem po 2 pierwszych odcinkach Breaking Bad. No i zapowiada się naprawdę genialnie. Widziałem najlepszego pilota w dziejach (w sensie 1. odcinek jakiegokolwiek serialu) to drugi zachęcił mnie podwójnie na następne odcinki. Scena z wanną i przyczepą to epickości na miarę najlepszych Dexterów, a dwójka głównych bohaterów to wymiatanie totalne. To to będę miał co robić teraz, niestety NARze, ale Lost musi znowu chwilę poczekać ;p I dobrze wiedzieć kogo szymek i lookaug mają w końcu w avatarach. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 05, 2011 6:19 pm Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | Widziałem najlepszego pilota w dziejach (w sensie 1. odcinek jakiegokolwiek serialu)
|
lol
obejrzyj pierwszy odcinek Losta i wstąp do mojej sekty.
też widziałem bodaj pierwsze 2 odcinki BB no i daje rade, ale bez orgazmów. potem jakoś chyba straciłem zainteresowanie, może wrócę bo podobno rozkręca się z czasem. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Sob Lis 05, 2011 7:50 pm Temat postu: |
|
|
No dwójki głównych bohaterów się nie da nie polubić. Ale później jest mniej śmiesznie. To nie Dexter wprawdzie więc aż tak nigdy nie było wesoło, ale jest sporo czarnego humoru pojawiającego się tu i ówdzie (scena z muchołapką u Tuco - mała rzecz a bawi). Później się zrobiło zbyt serio jakoś. Przy czym ponoć widziałem dopiero tę gorszą połowę. _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2011 12:59 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | Xavi napisał: | Widziałem najlepszego pilota w dziejach (w sensie 1. odcinek jakiegokolwiek serialu)
|
lol
obejrzyj pierwszy odcinek Losta i wstąp do mojej sekty. |
jezu weź wyjdź _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2011 2:03 am Temat postu: |
|
|
Sekta Losta i Czarnej Owcy _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2011 4:12 am Temat postu: |
|
|
Epicka Mokra Owca
W skrócie EMO _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2011 10:28 am Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | | Właśnie jestem po 2 pierwszych odcinkach Breaking Bad. No i zapowiada się naprawdę genialnie. |
Kolejny nawrócony  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pon Lis 07, 2011 6:51 pm Temat postu: |
|
|
Jestem po 5 odcinkach i faktycznie poziom trochę spadł, ale nie znaczy, że jest źle bo ogląda się bardzo sensownie, a trzeba było trochę o postaciach i ich sposobie myślenia trochę wspomnieć. Ale spodziewam się, że finał szykuje się bardzo sensowny. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 2:22 am Temat postu: |
|
|
Oglądam teraz na bieżąco cztery seriale. Oczywiście komediowe, bo szkoda mi życia na jakieś LOSTy czy Dextery. Po za tym, no to co oglądam mnie w jakiś sposób bawi, a ja lubię się śmiać.
How i Met Yout Mother
Generalnie od piątego sezonu forma opada. Znaczy dalej miło jest oglądać te nawiązania i w ogóle Barneya (mimo, że nie taki osom jak dawniej), ale brakuje tutaj trochę świeżości. A ostatni odcinek, to oczywista oczywistość. No, ale przecież wszyscy wiemy na jakim ślubie Barney zakończy.
Two and a Half Men
Wywalono Sheena, przyjęto Kutchera i... Ja naprawdę chyba dopiero po czasie uświadamiam sobie, że coś nie jest tym czymś czego oczekiwałem. Znaczy nie jest najgorzej (z tym, że tak samo reagowałem po nowych Scrubsach), ale Charlie to jednak był Charlie. Można było odnieść wrażenie, że są w tym serialu osoby, które to wszystko zdołają pociągnąć, bo wyrobiły sobie ciekawe charaktery, ale jednak bez Charliego wypadają ciut gorzej. Kutcher, no nie jest zły, ale brakuje tutaj docinków o pijawce, pasożycie w stronę Alana, co sprawiało, że człowiek czuł się swojsko. Ostatnie dwa odcinki były w miarę niezłe, ale też zastanawiam się czy to nie ze względu, że przewija się tam postać Charliego. Bo przewija się niemiłosiernie.
Big Bang Theory
No i chyba serial, który osiągnął swój szczyt. Sezon 5, czyli nie za dużo jak na sitcom o ogromnej popularności. Postaci mają wyrobione charakterystyki, zdążyliśmy się z nimi zżyć i w ogóle. Jednak też gdyby nie Sheldon to można by ten serial pominąć. Ale generalnie ten serial bawi mnie obecnie najbardziej ze wszystkich.
No i został South Park jeszcze, ale to w osobnym temacie. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 2:30 am Temat postu: |
|
|
fakt HIMEN od jakiegoś 5 sezonu spada coraz bardziej. nie ma tragedii ale faktycznie coraz częściej ogląam to z przyzwyczajenia. no i ten boom na bracholi jest irytujący. (nie to co bracik ;d)
i zacząłem też oglądać Big Bang Theory. jestem na połowie 2 sezonu i jak na razie rox. początkowo wydawało mi się głupie i nieśmeszne ale i tak się uzależniłem. no i Sheldon ftw. wolwerin też.
a akurat Dexter mógłby cię chwycić tak myślę. Znaczy to ma więcej wspólnego z komedią niż z jakimś epickim poważnych dziełem jak lost, zbyt inteligentnym i narlepszym ever dla maluczkich.
facet chodzi po mieście i zabija ludzi po czym kupuje pączki. kupa śmiechu. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Wto Lis 15, 2011 2:33 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 2:31 am Temat postu: |
|
|
w ogóle Big Bang Theory i How i Met jakby zamieniły się w pewnym momencie poziomami. Bo kiedyś rządziły Barneye, a Sheldony były takie se (w sensie Sheldon zawsze rox, ale całość), a teraz odwrotnie. Big Bang mnie rozwala coraz bardziej, a w Matce zdecydowanie jakby brakowało pomysłów i niektóre są na siłę, albo są bardzo podobne do tych z poprzednich serii.
a to co się powoli wyprawia w Breaking Bad to coś pięknego, mogę śmiało powiedzieć, że mój drugi ulubiony serial nie-komediowy, a dalej nie jestem w trzeciej serii, koniec drugiej póki co. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 12:54 pm Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | | a to co się powoli wyprawia w Breaking Bad to coś pięknego, mogę śmiało powiedzieć, że mój drugi ulubiony serial nie-komediowy, a dalej nie jestem w trzeciej serii, koniec drugiej póki co. |
To poczekaj na czwarty sezon
HIMYM mnie już nudzi niesamowicie od jakiegoś czasu, też się złapałem na tym, że oglądam raczej z przyzwyczajenia i kiedy trzeba się uczyć TAAHM bez Sheena jest zupełnie pointless, cały wątek z Kutcherem jest masakrycznie głupi, a akcję cały czas napędza Charlie - a to znaleziono jego dziennik, a to Alanowi sie wydaje, że jest bratem. Porażka. TBBT jest z tego najlepszy, chociaż też widać, że to już piąty sezon. Niemniej serialowi dobrze zrobiło wprowadzenie Bernadette i Amy. No i jest Sheldon, oczywiście. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 12:56 pm Temat postu: |
|
|
| lookaug napisał: | | TAAHM bez Sheena |
O matko, nawet nie wiedziłem- to jak Hotel Zacisze bez Cleesa... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 1:25 pm Temat postu: |
|
|
Nawet Cleese'a bym wywalił, jakby kazał sobie tyle płacić.
Ze zdziwieniem muszę przyznać, że mam odwrotnie: HIMYM mi się lepiej ogląda teraz niż BigBang. Pewnie dlatego, że mam dużo mniejsze oczekiwania i Barney nawet w obecnym stanie psychicznym jest dla mnie jedynym poważnym konkurentem Hugh Granta (który swoją drogą już jest strasznie stary, widzieliście jego zdjęcie w Vivie??? HELOOOOŁ). Zakończenie ostatniego odcinka i nadciągający ślub rzeczywiście przewidywalne, no ale to tylko dobrze, przecież jeśli Barney ma się ożenić to nie z jakąś Teidą. Ale też oglądam bardziej z przyzwyczajenia.
Natomiast w BigBang Bernadette popsuła mi zupełnie Wolovitza, a Leonard zmienia się w palanta (to akurat nieporównywalnie mniejsza strata). Jedyne co jeszcze niezmiennie robi mi dobrze w tym serialu to Sheldon+Amy.
btw, niechcący wdepnąłem w mocny filmweb power: http://www.filmweb.pl/person/Mayim+Bialik-47001/discussion/w%C5%82a%C5%9Bnie+ogl%C4%85dam+program+%22jak+si%C4%99+nie+ubiera%C4%87%22-1437109
Słodki jezu. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 2:56 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie przeczytałem, że i aktor grający Barneya i aktor grający Sheldona to homoseksualiści. Myślę, że jeśli powstałby temat 'serialowe chore marzenia' to napisałbym, że taka para kochanków (w sensie Barney i Sheldon, a nie aktorzy czyli Harris i Parsons) dałaby całkiem niezły serial. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 4:37 pm Temat postu: |
|
|
to chyba wymóg w biznesie, że jak osiągniesz pewien poziom zajebistości to stajesz się gejem.
Barney, Freddie, wokal Thoma. Hogarth tez coś podejrzanie wygląda. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|