| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Kwi 18, 2010 11:25 pm Temat postu: |
|
|
Ej, czy to normalne, że mimo, iż jestem gigantycznym fanem Futuramy to z Simpsonami dałem sobie spokój po kilku odcinkach pierwszego sezonu, w ogóle mnie nie wzięło? A może te pierwsze odcinki się już po prostu zestarzały (w końcu są z czasów Zygmunta III Wazy) i lepiej zacząć od późniejszych sezonów? A jeśli tak - od których? Drogie Bravo, pomóż. Lemurcia, 13 lat. PS. Czy zajdę w ciążę jeśli chłopiec włoży moje zdjęcie do swojego portfela? _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 18, 2010 11:40 pm Temat postu: |
|
|
A oglądał ktoś świetny serial "Robin of sherwood" kiedyś oglądałem cały ale już nie pamiętam,a obecnie nie mogę dorwać 3 sezonu nigdzie...
A z rzeczy z tego wieku zacząłem "Flashforward" rzecz dla
fanów Losta ,grają tam miedzyinnymi aktorzy grający Charliego i Penny i kilka innych epizodycznych postaci a całość realizuje ABC .Serial ma potencjał ale czy się rozkręci zobaczymy... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Kwi 18, 2010 11:47 pm Temat postu: |
|
|
I z tego co się orientuję podobne pierdoły lostowe w stylu przyszłość przeszłość przeznaczenie zagadki fafarafa. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Kwi 18, 2010 11:52 pm Temat postu: |
|
|
Po kilku odcinkach mnie znudziło i zirytowało absolutnie durnymi i nieprawdopodobnymi (w sensie logicznym) rozwiązaniami fabularnymi. "Zagubieni" są popieprzeni i wog'le kosmos, ale przynajmniej w tym szaleństwie jest spójność. A w tym Flashforwardzie...po kilku dniach od wielkiej katastrofy tratatata, pan bohater wchodzi sobie do netu, w 5 sekund znajduje stronę gdzie ma dane o światowej populacji wron zaktualizowane prawie że co do godziny. No helloł, odjazdowa fabuła to jedno, gwałt na inteligencja widza to drugie. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 19, 2010 3:04 pm Temat postu: |
|
|
| Maciej napisał: |
A z rzeczy z tego wieku zacząłem "Flashforward" rzecz dla
fanów Losta ,grają tam miedzyinnymi aktorzy grający Charliego i Penny i kilka innych epizodycznych postaci a całość realizuje ABC .Serial ma potencjał ale czy się rozkręci zobaczymy... |
widziałem zdaje się jeden odcinek i średnio mi się podobało.
Czytałem, że serial był robiony tak na "lostowo", że fanom Zagubionych prawie w ogóle nie podpasował  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Kwi 20, 2010 9:05 am Temat postu: |
|
|
Przed momentem skończyłem Californication. I powiem, że takiego zakończenia nie powstydziłby się żaden inny serial. Żadnego bajdurzenia, żadnych słodkości. Prosto z mostu. I życiowo.
No, ale ma być czwarty sezon. Naciski fanów sprawiły, że Showtime będzie kontynuował Californication. Fani są zwykle przekleńśtwem tak popularnych seriali.
Byleby nie zrobili szmiry w stylu Scrubsów. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Kwi 20, 2010 12:54 pm Temat postu: |
|
|
ja skończyłem oglądać Californication jakieś dwa miesiące temu. Zajebisty serial. Ci którzy widzą tam tylko seks i głupie teksty, nie znają się kompletnie. Hank Moody to życiowa rola Duchovnego. Charlie Runkle wymiata a ta jego szefowa w 3 sezonie  _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 2:48 pm Temat postu: |
|
|
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa(mija nieskończoność)aaa
skończyłem LOSTów (w ogóle przez najbliższe tygodnie będę zapewne jedynie o tym pisał).
W sumie mógłbym napisać o tym w Nieszczęściach, ale tam panuje ta powódź, więc nie chcę się narażać.
No i nie wiem co mam teraz zrobić. W sensie co zacząć oglądać.
Scrubsów skończyłem też z rok temu, a ta najnowsza seria jest żałosna.
Housa przestałem oglądać o jakoś mnie tak nudził i nie chciało mi się brać za tę najnowszą serię, ale moze teraz nadrobię. Poza tym, jak ktoś tu już napisał, dla samej Cameron czy też Trzynastki (<3) warto to dalej oglądać. No i finały zawsze mają przemocne.
W sumie mógłbym dokończyć oglądanie Californication i Dextera (obejrzałem 2 sezony, ale przypadkiem przeczytałem spoilera co do treści następnych sezonów i głupio mi)
Albo może się wezmę za Archiwum Xowe bo nigd całosciowo nie oglądałem tego. Warto?
W ogóle to byście coś tu napisali co polecacie i w ogóle no. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 2:56 pm Temat postu: |
|
|
Pytasz, czy warto Z Archiwum X?
Wielu psioczy na późniejsze sezony, ale to zapewne dlatego, że pierwsze 3-4 były tak genialne, że szok. Takiego klimatu to ze świecą szukać. Ten serial to wielka część mojego życia.
Okay, ja się zamykam, bo The X-Files to chyba jedyne, co w moim przypadku ociera się o fanatyzm. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 3:35 pm Temat postu: |
|
|
no przyznam, że tak troszkę pod Ciebie uderzał pisząc o Filesach
No i liczyłem na nieco większa recenzje niż, że "genialne i tyle"  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 3:37 pm Temat postu: |
|
|
Skoro chcesz, to napiszę coś ciekawego i na miarę moich możliwości obiektywnego po wykładzie z filozofii. Kończę go o 18:00.
Tu będzie coś o X-Files.
Sorry, NARze, nie doceniłem ilości materiału do czwartkwego egzaminu. W czwartek po południu, w czwartek.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Maj 30, 2010 2:27 pm Temat postu: |
|
|
hmm czwartek? hmm oooołkej
czekam  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Cze 02, 2010 12:28 am Temat postu: |
|
|
Okay, so:
Z Archiwum X to serial z pogranicza wielu gatunków - kryminału, science fiction, political fiction, thrillera, horroru, sensacji, new age, z odchyłami w kwestie obyczajowe, historyczne czy egzystencjalne, a i są odcinki zrobione specjalnie pod humor (na pewnym etapie było ich nawet za dużo, jak dla mnie). Nie jest nakręcony w konwencji "odcinek po odcinku", a w ten sposób, że co pewien czas wraca główny wątek (wątki powracają, przenikają się - to, co lubi mumin ). Generalnie traktuje o zjawiskach paranormalnych, a spoiwo całości stanowi wątek UFO, (nie)istnienie kosmitów, spiski rządowe i siostra Muldera.
Postaci
Wielki plus serialu, bez względu na jego tematykę. Bohaterowie są ekspresywni i konkretni, każdemu można przypisać określone cechy i motywy, każdy ma coś, co go identyfikuje, choć nie poświęca się im pojedynczych odcinków (z jednym wyjątkiem). Co ważne - scenarzyści, moim zdaniem, doskonale trafią w ich psychologię. Ich motywy są nienaciągane i autentyczne, światopoglądy uaktywniają się we właściwych momentach, ewentualne zmiany - również. O każdym wiemy tyle, ile powinniśmy wiedzieć. No i te żarciki Muldera wgniatają mnie w ziemię. Poza tym, świetne dialogi i użycie słowa - pojedyncze słowa znakomicie budują klimat, a pewne frazy są ewidentnie skierowane do odbiorcy przed telewizorem, ukryte w sensownym dialogu ("Z całości widział tylko fragmenty" i tak dalej ).
Fabuła
Tu mam na myśli mitologię serialu - coś, za co tak naprawdę 90% fanów kocha ten serial. Ja jestem trochę nieobiektywny, bo poruszanymi tam wątkami się interesuję, a nie wiem, jak odbiera je zwykły zjadacz chleba. Ale na pewno można powiedzieć, że fabuła trzyma w napięciu, jest dobrze zorganizowana i po prostu ciekawa. Nie oglądałem LOST, ale pisaliście, że tam to jedno WTF... Tu może niekoniecznie, wiemy, o czym mowa, ale szczegóły, tak istotne dla całości, są w ten fantastyczny spobób nieoczywiste, bardzo zagmatwane. No i te sceny, w których ktoś coś wyjaśnia - przy nich zawsze sram.
Ponadto, jako że konwencja serialu opiera się na powrotach głównego wątku, każdy odcinek jest zorganizowany w sposób skończony - z nawiązaniami do poprzednich, ale ma tak naprawdę swoją autonomię i świetnie się broni w oderwaniu od całości. I co jeszcze jest świetne - że na przykład w dziewiątym sezonie powraca wątek z sezonu drugiego. Sprawie to wrażenie, jakby od początku twórcom chodziło właśnie o to. Wszystko jest spójne.
Klimat
Czyli dla mnie sprawa najważniejsza (w sztuce najbardziej cenię klimat, a jeśli tworzą go tutaj i muzyka, i obraz, i tekst, to o kuźwa!). Obaj, NAR, jesteśmy z roczników "oglądaliśmy X-Files pod kołdrą". I ma to swoje uzasadnienie. Później klimat trochę siadł, ale te pierwsze sezony... O ile cztery pierwsze sezony są według mnie najlepsze, o tyle dwa pierwsze to już chyba najlepszy fragment telewizyjnej fikcji, jaki widziałem. To jest autentyczna, mroczna jazda bez trzymanki. Śledztwo, pogoń za paranormalnym i nieodgadnionym, zmieniającym oblicze świata, jaskinie, kopalnie, lasy i milion ciemnych uliczek z niesamowitą muzyką Marka Snowa (zawsze mówicie, gdy wklejam jakieś plamy muzyczne, że "nadawałoby się do soundtracku" - no to macie!) czy grą światła i cienia. Oglądanie tego po południu przy obiedzie powinno być karane.
To tyle na początek, gdybyś się wkręcił, to służę rozmową, poradami. BeBe już wie.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie
Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Sro Cze 02, 2010 12:36 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Cze 02, 2010 12:35 am Temat postu: |
|
|
Bo ja bym kurwa X Files oglądał, tyle że po obejrzeniu odcinka w którym rodzina mutantów pieprzyła swoją matkę w domku na odludziu za bardzo się boję.
Moim zdaniem powinini nakręcić X Files o ARCY KURWIE MORDERCY. Kręcą w ogóle jeszcze X Files? _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Cze 02, 2010 12:39 am Temat postu: |
|
|
Piszesz o Home, początek czwartej serii. Dobry odcinek, wielu pisze, że to był najstraszniejszy jaki widzieli, ale moim zdaniem nie umywa się do dwóch pierwszych sezonów właśnie. Taki Gender Bender albo E.B.E....
X-Files już nie kręcą, skończyli w 2002 roku (czyli w 2007 albo 2008 w Polsce, ostatniego sezonu u nas nigdy nie nadali), osiem lat później powstał film, nienawiązujący jednak do mitologii serialu. Ale wszyscy fani czekają na trzeci film, bo serial ewidentnie zostawił otwartą furtkę.
ARCY KURWA MORDERCÓW to przez dziewięć sezonów trochę się nazbierało...  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Cze 02, 2010 12:42 am Temat postu: |
|
|
Daj spokój. Tam jest taka scena jak oni przy radosnej muzyce jadę zajebać szeryfa. Noż kurwa, nigdy więcej nie włączę radosnej muzyki.
A ARCY KURWA MORDERCA jest jeden, i leży w grobie półtora metra pod ziemią na cmentarzu w Wilanowie. Miejcie świadomość aniołeczki. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Cze 02, 2010 12:45 am Temat postu: |
|
|
I co, jako mały dzieciak pewnie bałeś się radosnej muzyczki? Włącz sobie jakiś horror, wyłącz w nim dźwięk i zapodaj Crazy Little Thing Called Love. Masz to samo.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Cze 02, 2010 10:27 am Temat postu: |
|
|
A ty się nie boisz radosnych muzyczek? Ho ho ho, widać mamy na forum kozaka. Ciekawe czy byś Pudzianowi tak fikał. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
subrosa

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 409 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: Pią Cze 18, 2010 1:34 pm Temat postu: |
|
|
Zauroczył mnie The big bang theory - w 3 doby zaliczyłam 3 sezony No i Sheldon... adorable  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Cze 18, 2010 2:57 pm Temat postu: |
|
|
Dobry serial, choć nie olśniewa. Chuck Lorre robi świetne seriale, Dwóch i Pół jest majstersztykiem, teraz sobie od początku przypominam. Tam nie ma słabych postaci.
No, ale oczywiście Big Bang Theory ogląda się tylko i wyłącznie dla Sheldona. Inaczej nie ma to racji bytu. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 29, 2010 12:51 am Temat postu: |
|
|
no i skończyłem Californication.
Gdzieś tak na przełomie 2 i 3 sezonu serial mnie troszkę zaczął nudzić. Nawet może nie nudzić, ale wydawał mi się już troszkę wtórny. Brak było tego czegoś z pierwszej serii. NIe było złe, ale... W kazdym razie obawiałem się o finał bo wszystko się tak słitaśnie składało do końca a tu...
[spoilery]
papiery rozwodowe ciach! Karen się dowiaduje o Mii i ciach, wszystko się sypie i burzy. Ach.. a miało być tak pięknie.
[/spoliery]
no baaaaardzo jestem usatysfakcjonowany z zakończenia.
Mają teraz podobno kręcić 4 serię na życzenie fanów tia?? No nie wiem. Już kilka niezłych seriali z tego powodu poszło w... no zwaliło się.
Mam nadzieję, że tutaj się postarają.
Może czas w końcu wziąć się za zachwalane przez Misia Iksy?? Zobaczymy heh
| mumin_king napisał: | Nie często zdarza się oglądać serial do Stonesów, Doorsów, Alice Coopera czy Nirvany.
|
w sumie wystarczy LOSTy włączyć  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Cze 29, 2010 2:01 am Temat postu: |
|
|
Ja jak zobaczyłem studentkę jaką obracał Hank w trzecim sezonie to przestał mnie nudzić.
W ogóle zakończenie trzeciego sezonu to jest wielka sprawa. Tak świetnie Duchovny zagrał tylko w momencie jak dowiedział się, że Mia jest niepełnoletnia.
| NAR napisał: | | mumin_king napisał: | | Nie często zdarza się oglądać serial do Stonesów, Doorsów, Alice Coopera czy Nirvany. |
w sumie wystarczy LOSTy włączyć |
W sumie mam lepsze już. Czy zdarza się by serialu grały takie gwiazdy jak Steve Tyler i Eddie Van Halen (fakt, nie chodzi tu o Californication, ale Two and a Half Men, ale jednak)?
Zresztą czy w Lost, główny bohater napisał książki, które tytułują się trzema najklasyczniejszymi albumami Slayera i nakręcono na podstawie jednej z nich film bazujący na tytule jednego z hitów Queen? W Californication jest tak wiele nawiązań do rocka, że jego otoczka wali w oczodoły jak żaden inny serial. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Cze 29, 2010 9:42 am Temat postu: |
|
|
Nie oglądam ani Californication ani Dwóch i pół. Oglądam Różowe lata 70 i to jest dopiero serial komediowy z nawiązaniami do .... rocka lat 70. Zresztą cały 8 sezon i pojedyncze odcinki nazywane są tytułami utworów Queen. Ogólnie rzecz ujmując świetny serial. Czasem denny gdy wchodzą te ... miłosne sprawy. Ale trzyma poziom jak żaden inny serial. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 29, 2010 1:40 pm Temat postu: |
|
|
Nie no mumin jasne, że w Californication jest o wiele więcej nawiązań do rocka niż w Lostach, ale tam siłą rzeczy zbyt wielu być ie mogło. Ale i tak a to odcinek się nazywał jak hit Animalsów, a to w samochodzie leciała Nirvana, a to Beach Boysy uratowały wszechświat
Lata 70ąte oglądałem, ale straaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasznie dawno temu. Pamiętam, że rozwalił i całkowicie zmiażdżył mnie odcinek o Star Warsach.
- Rycerz Jedi?... Dupa Jedi.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Wto Lip 13, 2010 8:33 pm Temat postu: |
|
|
Nie śledzę ostatnio forum regularnie, więc jeśli ten tytuł już padł - nie bijcie. Chcę jednak polecić "Breaking Bad". Rzecz jest naprawdę przednia i kropka, a po kropce - każdy kolejny sezon lepszy od poprzedniego (na razie były trzy, jestem w połowie ostatniego). Żeby się nie produkować, krótko o fabule za wiki.
"Akcja rozgrywa się w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk. Opowiada historię Waltera White'a, nauczyciela chemii, który dowiaduje się pewnego dnia, że ma nieoperacyjnego raka płuc. Jego rodzina boryka się z ciągłymi problemami finansowymi. Wraz z żoną Skyler spodziewają się nieplanowanego dziecka oraz mają już cierpiącego na porażenie mózgowe syna. Walt postanawia zdobyć pieniądze, które pozwolą na utrzymanie rodziny po jego odejściu. Zbieg wydarzeń sprawia że główny bohater wraz ze swoim byłym uczniem Jessem Pinkmanem zaczynają produkować metamfetaminę, która okazuję się najczystszym i najlepszym narkotykiem na rynku. Proceder wymaga zaangażowania osób trzecich co staje się źródłem kolejnych niespodziewanych problemów."
Zaczyna się jak farsa, potem robi się mroczniej, ale zaskakujących pomysłów twórcom odmówić nie można. Polecam raz jeszcze. Raz jeszcze też przepraszam, jeśli swoim reklamowym tekstem powieliłem informacje, jakie już padły  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Lip 14, 2010 3:42 am Temat postu: |
|
|
Mój znajomy polecał mi ten serial. Podobno dość zabawny a jednocześnie niezbyt głupi. Dobrze, że ktoś przypomniał, bo już bałem się, że będę kręcił się przez najbliższy czas w paru serialach komediowych. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lip 25, 2010 10:18 pm Temat postu: |
|
|
Czy oglądał ktoś serial "Fringe" i może mi powiedzieć czy on się rozkręci?? , bo na razie jestem po 6 odcinkach skuszony J.J.Abramsem i wszystko takie banalne i schematyczne ,nie wiem czy to ma być jak w Archiwum X że każdy odcinek inna sprawa(tylko że brakuje napięcia i suspensu tamego świetnego serialu).Takie amerykańskie, wszystko podane jak dla 12-latka..
Żywię nadzieje że to pierwsze odcinki są takie a później się rozkręca... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lip 25, 2010 10:25 pm Temat postu: |
|
|
Kumpel mi mówił, że Fringe jest sto razy lepszy od Z Archiwum X, tylko że on tego drugiego w ogóle nie oglądał i generalnie jego gust nie zgadza się raczej z moim, więc... Ja nie widziałem Fringe, ale o Z Archiwum X mógłbym pisać godzinami... "Jak dla dwunastolatków" to na pewno ten serial nie był. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 3:48 pm Temat postu: |
|
|
Tak jak piosenki nie powinno się oceniać po pierwszych 30s bo po całosci można zmienic zdanie tak czasem i seriale po słabych pierwszych odcinkach rozkręcają się i tak jest z "Fringe",po oglądnięciu całego pierwszego sezonu,musze stwierdzić ze niebywałą metamorfozę przebył serial z brzydkiej larwy wyszedł całkiem ładny motyl.Pojawiła się nieoczywistość, jakaś głębsza psychologia bohaterów no i intryga się zakręciła, zagadki,sposób narracji czy przedstawienie niektórych rzeczy,montaż i niektóre rozwiązania to klasa naprawdę.
Spokojnie mogę polecić (zasmuconym ) fanom Losta (oczywiście nie ta liga ale czuć robotę J.J.Abramsa) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|