FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Taki zarcik - Pink Floyd czy Queen
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Pink Floyd czy Queen
Pink Floyd
14%
 14%  [ 8 ]
Queen
85%
 85%  [ 48 ]
Wszystkich Głosów : 56

Autor Wiadomość
Floyd9



Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 3
Skąd: Ciemna Strona Ksiezyca

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 2:28 am    Temat postu: Taki zarcik - Pink Floyd czy Queen Odpowiedz z cytatem

Wiem ze mnie byscie pewnie zlinczowali za to ze taki temat daje... ale ciekaw jestem jak oceniacie dokonania tych zespolow i ktory dla was byl wiekszy...? moze nieodpowiednio zadane pytanie: ktory byl wiekszy... ale niektorzy pewnie by mogli cos na ten temat powiedziec... teraz juz pozno wiec ja jutro cos od siebie wiecej dodam... dzis jedynie powiem jeszcze ze dla mnie Pink Floyd... kiedys byl Queen ale do czasu az poznalem Floydow...

1.Pink Floyd
2.Queen, The Beatles
3.Led Zeppelin, The Doors, King Crimson, itd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 9:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oczywiście że Queen... Otwartość na inne gatunki muzyczne, niesamowita enegria na koncertach, umiejętności techniczne raczej na tym samym poziomie, ewentualnie zastanawiam się nad wyższoscią Freda i Johna, Floydzi mają przewage w tekstach, ale tylko wtedy gdy ktoś lubi jakies głębsze przemyślenia. No i muzyka Queen jest o wiele bardziej "przebojowa" nie komcercyjna, przebojowa
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 9:25 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oczywiście i beż żadnego zastanowienie Queen. Chociaż Floydów też lubię, ale nie mają tego co daje Q.

1. Różnorodność muzyczna Q, PF są zbyt monotonni.
2. Wokal Freddiego! tu chyba nie mają PF zadnych szans.
3. Koncerty Q, chociaż koncerty PF też były bardzo widowiskowe (efekty, lasery itd) ale w porównaniu z charyzmą Freddiego Wink
5. Osobowość i charyzma Freddiego przez co zwróciłem większą uwagę na Queen.
6. Teksty no może PF mieli bardziej przemyślane i ambitniejsze ale Q tez mieli kilka perełek. Ale jak już ktoś wspomniał że jakby Freddie śpiewał program telewizyjny też bym go słuchał z zapartych tchem.
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Monior vel. MoniQue(en)



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1683

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 9:54 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lily of the valley



Dołączył: 16 Gru 2005
Posty: 820

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 10:44 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Queen, no przecież Smile

Wiem - chociażby widząc objętość wątku o Pink Floyd - że na forum jest relatywnie sporo zagorzałych fanów PF. A ja... bardzo cenię ten zespół, ale czasem mnie męczy. Podoba mi się "Piper" i "Saurceful", a także "The Dark Side", ale np. za "Wall" nie przepadam. Rozlazłość. I ten rodzaj ciężaru, który do mnie niekoniecznie przemawia.
Natomiast Queen...
Sądzę, że główne powody, dla których wciąż ich słucham, to:
- radość
- bajkowość (to przecież taki zespół, którego często zaczyna słuchać się w dzieciństwie, a potem... często już nie przestaje. Bajkowość także w dorosłym świecie...)
- wokal Freddiego, oczywiście. Zjawiskowy...
_________________
- Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 10:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No Queen, no ^^

Ale to też dlatego, że za Floydami nie przepadam, choć szanuję ich..
Ja tam nie chcę się powtarzać odnośnie Queen (bo już chyba był temat "dlaczego lubimy Queen"), ale różnorodność, osoba Freddiego, od niedawna również i Briana, power na koncertach...
I dlatego też uważam, że Queen są lepsi od Floydów...

PS. Swoją droga to nie miałeś gdzie zacząć tego tematu ^^ Jesteś z góry skazany na pożarcie, prócz paru użytkowników (BeBe, Cater, Misiu m.in.) każdy chyba zaznaczy Queen Cool
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
tyna



Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 833
Skąd: krk

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 12:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

troche na ten temat zostalo juz powiedziane. nie uwazam queen za zespol ' lepszy ' od floydow. zreszta, to pojecie wzgledne. floydow uwazam za mniej komercyjnych, bradziej wymagajcych w odbiorze. ale wole queen - za roznorodnosc, stalosc skladu, charyzme, postac lidera, pewna konsekwencje. dlatego queen...
_________________
, 2006

' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben '
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 12:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiem.
Floydów cenię sobie ogromnie, ale to całkiem inna liga niż Queen. Queen zawsze kojarzy mi się z lekkością, to muzyka dobra na tzw. 'chillout'. Muzyka przy której można się szeroko uśmiechnąć. Natomiast Floydzi, szczególnie z Watersem, to muzyka do przemyśleń, muzyka 'mroczna', muzyka pełna przenośni, filozoficznych tekstów.
Nie odpowiem na to pytanie. Bo nie mogę jednoznacznie.
I Floydzi i Queen stoją w najściślejszej czołówce moich bandów.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.


Ostatnio zmieniony przez BeBe dnia Nie Maj 13, 2007 12:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 12:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To zależy w jakim aspekcie.

Teksty, waga poruszanych problemów, fantazja wizualna, ogólna artystyczno-intelektualna atmosfera wokół treści przekazywanych przez zespół - tutaj, na chłodno, wygrywa jednak Pink Floyd.

Ale mimo wszystko Queen jest moim ulubionym zespołem. Dlaczego? Może za to, że różnorodność i muzyczną inteligencję łączyli z przystępnością, czego nie zawsze da się powiedzieć o PF. Osobowość i cała postać Freddiego jako ikony rocka; umiejętności techniczne muzyków, fantastyczne, przebojowe piosenki zamiast "hippisowskich kompozycji ciągnących się w nieskończoność " (Geldof). Pewnie też kilka innych rzeczy.

Ale nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że Queen było lepsze od PF albo PF od Queen. Nie wiem jakie kryteria miałbym przyjąć. Osobiście, subiektywnie Queen króluje w mojej hierarchii z uwagi na cechy, które wymieniłem. Ale też ze względu na jakieś nieuchwytne pierwiastki magii, emocji, sentymentu, nie wiem czczego jeszcze. I masz babo placek tudzież bądź mądry i pisz wiersze i powiedz, który zespół był "lepszy"
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 1:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To są tak inne zespoły...

Jakby porównywać do Stonsów czy The Beatles to jeszcze....
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Wiki



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 735

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 3:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Troche dziwne pytanie..... Rolling Eyes
Pytanie chyba było retoryczne,prawda??
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mattey



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1417
Skąd: Lublin

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 3:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Queen jest zespołem bardzo przystępny i każdy utwór jest godny zapamiętania, ma swoją rację bytu, podczas gdy w przypadku PF jest sporo kawałków, które trochę na siłę są. Nie wiem z czego wynika taka ogromna popularność zespołu, który tworzył muzykę bardzij mroczną z filozoficznymi tekstami i z melodią, którą trudno przywołać do głowy...
Niemniej szacunek dla Floydów, bo to kawał historii rocka, na której wzorowało się wielu artystów.
A Queen jest jak Simpsonowie - zrobili już wszystko, al i tak robią to dalej Very Happy
_________________
Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!

wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!

wg NARa: Drugi Fenderek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Lukas



Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 1356

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 3:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja mogę jedynie powiedzieć , który zespół bardziej lubie , którego mi się przyjemniej słucha i to wszystko bo porównywać w ten sposób to można megadeth do metalliki , ale chyba nie tak różne stylistycznie zespoły . Pink Floyd o ile się nie myle to rock psychodeliczny , to był główny punkt odniesienia przy ich muzyce a o ile mi wiadomo Queen z tym podgatunkiem rocka niewiele miał wspólnego prędzej The Beatles po 1965 roku .

Bardziej lubie Queen ... chociaż uwielbiam "Atom Heart Mother" i "Wish You Were Here" Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 4:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Pink Floyd o ile się nie myle to rock psychodeliczny


Bardziej progresywny, psychodeliczne były dwie pierwsze płyty. Potem brzmienie robiło się coraz bardziej zakręcone, trudniejsze, niższe, mocniejsze.
Natomiast Queen to Hard Rock, Glam Rock, lekki Rock aż po Pop. Więc to odmienne gatunki. Bardzo.
Beatlesów też można porównywać tylko z ew. 'The Piper at the Gates of Down' i w porywach do 'A Saucerful of Secrets'. Potem Floydzi robili muzykę, którą trduno zdefiniować, a tym bardziej znaleźć zespół który można z nimi porównać.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 6:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mattey napisał:
każdy utwór jest godny zapamiętania, ma swoją rację bytu, podczas gdy w przypadku PF jest sporo kawałków, które trochę na siłę są.



mysle, ze spora liczb fanow PF napisalaby cos dokladnie odwrotnego...

punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia... a ten wyznacza dupa, ktora jest jak prawda - kazdy ma swoja...

ja nie powiem , ze lepszy dla mnie jest queen... ja WOLE queen... ale w muzyce nie ma dla mnie w wiekszosci przypadkow podzialu na lepszy/gorszy, zwlaszcza kiedy w gre wchodza dwa wielkie zespoly... do mnie bardziej przemawial zawsze queen, ale PF uwazam za zespol wielki
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mattey



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1417
Skąd: Lublin

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 6:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie PF wielkim zespołem jest. Dlaczego? Bo tak każą mówić i myśleć znawcy muzyki. Wymienia się ich w szeregu nalepszych, w ścisłej czołówce. Ale tak naprawdę to nie wiem dlaczego. Słuchałem ich muzyki i cóż... jest kilka fajnych kawałków, ale reszta stapia się dla mnie w jedno.
_________________
Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!

wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!

wg NARa: Drugi Fenderek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 6:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiadomo, że w takim temacie wypowiedzieć się muszę. Smile

Kocham oba zespoły i świętą racją jest, co napsał Bizon o punkcie siedzenia i dupie. Wink Uważam jednak (a staram się oceniać trzeźwo), że do muzyki więcej wniósł Pink Floyd. Mattey, płyty Queen znasz wszystkie, poznaj więc przynajmniej większość płyt Floydów. Wtedy postaw obok siebie Animals i A Saucerful Of Secrets. A jeszcze później The Division Bell i The Piper At The Gates Of Dawn. Inny zespół. Krytycy nie wznoszą na wyżyny zespołów, które ma "fajne" kawałki, lecz te, które do czegoś doszły, coś konkretniejszego osiągnęły. Pink Floyd osiągnął bardzo wiele. Queen również, ale już raczej po największych sukcesach Floydów.
W kwestii różnorodności, oba zespoły stawiam na równi. Pink Floyd, Kuba, też był otwarty na inne gatunki muzyczne. Queen więcej robił ze swoimi czterema instrumentami, natomiast Pink Floyd korzystał z ludzi z "zewnątrz" - stąd The Great Gig In The Sky czy takie smaczki jak saksofon lub orkiestra - pokaż mi coś takiego w Queen. Gdyby jednak porównywać pojedyncze instrumenty - Queen ma przewagę. Gilmour grał świetne rzeczy, ale często były one do siebie podobne stylowo, natomiast Brian wyczyniał z gitarą niesamowite rzeczy - przede wszystkim aranżacyjnie.

Tekstowo o klasę wyżej stoi Pink Floyd. W Queen zdarzały się perełki - w Pink Floyd zdarzały się zwykłe teksty.

Technika - Queen. Utwory Królowej są trudniejsze do zagrania, warunki głosowe Freddiego stoją o niebo wyżej od Gilmourowskich lub Watersowskich. Solówki Briana są często bardziej złożone od tych, które napisał Gilmour. John jest lepszym basistą od Watersa, a Taylor poziomem podobny do Masona.
Utwory Floydów są bardziej progresywne, przez co na żywo trudniej je wykonać ze względu na obecność elektroniki czy tego typu smaczków. Muzycznie są prostsze.

Kuba:
Kuba napisał:
Oczywiście że Queen... Otwartość na inne gatunki muzyczne, niesamowita enegria na koncertach, umiejętności techniczne raczej na tym samym poziomie, ewentualnie zastanawiam się nad wyższoscią Freda i Johna, Floydzi mają przewage w tekstach, ale tylko wtedy gdy ktoś lubi jakies głębsze przemyślenia. No i muzyka Queen jest o wiele bardziej "przebojowa" nie komcercyjna, przebojowa

O otwartości na inne gatunki już pisałem.
Energia na koncertach - co to za argument? Floydzi tworzyli klimat, Queen rozgrzewał ludzi energią. Żadna z tych cech jest świadczy o "większości" lub "mniejszości".
Muzyka jest bardziej przebojowa - to samo. Floydzi grali po prostu ambitniejszą muzykę z jakimś konkretniejszym (a nawet cholernie konkretnym!) przesłaniem, Queen bardziej skupiał się na dźwiękach i bogactwie samej muzyki od strony nut, ścieżek itp. A jeśli już wspomniałeś coś o komercyjności - Queen na pewno nagrał więcej komercyjnej muzyki niż Floyd. Jednak na dobrą sprawę, to też żaden argument...

Możecie zrobić ze mną co zechcecie (mam tu na myśli osoby, które twierdzą, że na Forum Queen trzeba kochać tylko Queen... A są tu tacy) - ja wolę Pink Floyd. Niemniej uważam, iż moja ocena jest najbliższa obiektywizmowi, jak tylko się da.

Pozdrawiam.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Qnrad



Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 1092
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 7:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Się tylko podpiszę pod Bebe i Misiem. Oba zespoły kocham, choc są zupełnie inne. I tyle.
_________________
bardzo mało czasu na forum, niestety...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 7:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszyscy probują sobie wmówić wyższość Queen nad Pink Floyd co jest nie możliwe..... artystycznie Pink będzie zawsze wyżej od Queen ale to Queen pokochałam i tyle..... bo wolę bardziej przyswajalną muzykę a do Pinków trzeba mieć nastrój.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Gohan



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 1151
Skąd: Gogolin

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 7:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Autor na kilometr zajeżdża Teologiem. Lubię oba zespoły, ale mimo wszystko Queen. Po prostu jest mi bliższy...
_________________
"Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 7:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gohan napisał:
Autor na kilometr zajeżdża Teologiem. Lubię oba zespoły, ale mimo wszystko Queen. Po prostu jest mi bliższy...


Teolog to Tadzik :B
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:
Gohan napisał:
Autor na kilometr zajeżdża Teologiem. Lubię oba zespoły, ale mimo wszystko Queen. Po prostu jest mi bliższy...


Teolog to Tadzik :B


Wiesz, stworzyć dwa profile sztuką nie jest Razz
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:
Gohan napisał:
Autor na kilometr zajeżdża Teologiem. Lubię oba zespoły, ale mimo wszystko Queen. Po prostu jest mi bliższy...


Teolog to Tadzik :B


Mój Drogi, Teolog miał już wiele różnych wcieleń. Nie znasz dnia ani godziny Wink
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 8:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

może jakiś temat wyboru między radością łażenia po parkach czy gęstym lesie... absurd... muzyka to nie dyscyplina sportowa i wszelkie zestawienia 'największych' mają mniej więcej tyle samo sensu, co wdrażanie mongolskiej myśli technicznej w postęp ekonomiczny krajów RWPG. to, że z dawna ukochałem sobie muzykę queen nie znaczy, że będę ją zestawiał z np. the doors i wieczór poświęcał na analizy prowadzące do wyłonienia zwycięzcy - wtedy musiałbym z zadowoleniem oglądać eurowizję, czego póki co nie robię (co stanowi chyba jasny przyczynek do zachowania zdrowego rozsądku). muzyka to sztuka, a nie konkurs kulinarny. idę sobie zrobić kolację. mam sałatę, smaczną, chrupką, ale czy lepsza od pomidora? nie można jeść tego razem? ja zjem. tak też robię z queen i pink floyd. pozdrawiam.

ps. nie da się ukryć, że pomidor smakuje i wygląda inaczej od sałaty, ale to chyba dobrze, prawda?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 9:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Kuba:Energia na koncertach - co to za argument? Floydzi tworzyli klimat, Queen rozgrzewał ludzi energią. Żadna z tych cech jest świadczy o "większości" lub "mniejszości".


Akurat w muzyce rockowej cenie sobie to jak artysta prezentuje materiał na żywo, to dla mnie bardzo ważny element, można by powiedzieć układanki

Misiu napisał:

Muzyka jest bardziej przebojowa - to samo. Floydzi grali po prostu ambitniejszą muzykę z jakimś konkretniejszym (a nawet cholernie konkretnym!) przesłaniem, Queen bardziej skupiał się na dźwiękach i bogactwie samej muzyki od strony nut, ścieżek itp.


Dlatego jeden plusik pojechał do Queen, a drugi do Floydów Wink

Cytat:
A jeśli już wspomniałeś c
oś o komercyjności - Queen na pewno nagrał więcej komercyjnej muzyki niż Floyd. Jednak na dobrą sprawę, to też żaden argument...


Akurat komercyjność nie ma dla mnie żadnego znaczenia, dlatego też to zaznaczyłem, ale skoro przywołałeś mnie do tablicy...

W przypadku pierwszych 5/6 płyt [Wyłączając NOTW, a biorąc pod uwage Jazz] Queen grał muzykę, powiedzmy sobie wprost, ambitną, stojącą na zajebiscie wielkim poziomie wykonawstwa, poprostu, nagrywali albumy które dziś stawiamy w jednym rzędzie z albumami Zeppelinów, Sabbathów czy The Who czyli tymi, które kształtowały scene muzyczną w Anglii i pozostawily na nich trwały ślad i to jest fakt, wiem że teraz Misiu albo Bizzy, powiedzą mi że w muzyce nie istnieje pojęcie fatku, ale wydaje mi się nie ma rzeczowych kontrargumentów zaprzeczającym tej tezie Wink

Więc jeżeli chodzi o początek nie można powiedzieć że Floydzi aż tak bardzo przewyższali Queen w tym aspekcie. A w latach późniejszych... Różnica w postrzeganiu obu kapel lezy [imho] u tego że Floydzi osiągneli apogeum sławy dziełem wybitnym jakim jest Wall, a Queen jajcarskimi teledyskami...

Cytat:
Pozdrawiam


Ja tez Smile
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 11:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
W przypadku pierwszych 5/6 płyt [Wyłączając NOTW, a biorąc pod uwage Jazz] Queen grał muzykę, powiedzmy sobie wprost, ambitną, stojącą na zajebiscie wielkim poziomie wykonawstwa, poprostu, nagrywali albumy które dziś stawiamy w jednym rzędzie z albumami Zeppelinów, Sabbathów czy The Who czyli tymi, które kształtowały scene muzyczną w Anglii i pozostawily na nich trwały ślad i to jest fakt, wiem że teraz Misiu albo Bizzy, powiedzą mi że w muzyce nie istnieje pojęcie fatku, ale wydaje mi się nie ma rzeczowych kontrargumentów zaprzeczającym tej tezie


Queen ? Ambitne ? Może na Innuendo. Queen to lekkość. Lekkość. Więcej lekkości.
Pink Floyd to z kolei patos, podniosłość, złożoność kompozycji. Większą złożoność kompozycji jeżeli chodzi o Queen pokazuje może BoRhap, ew. utwory z płyt pierwszych czy Innuendo. Nie wyobrażam sobie odkurzać domu do dźwięków Atom Heart Mother czy Set The Controls.
Natomiast znakiem rozpoznawczym Pink Floyd, przynajmniej do czasów Watersa, było czasem tak wielkie pokręcenie, że trudno to słuchać [Several Species Of Small Furry Animals Gathered Together In A Cave And Grooving With A Pict. Chociaż na Ummagummie nie ma chyba utworu w pełni słuchalnego.] Do czasów DSOTM, Pink Floyd nie miało żadnego znanego Hitu tak na prawdę. Mamy sześć płyt przed tym. Queen przy szóstej płycie było już uznaną radiową marką do sprzątania ;]
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mattey



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1417
Skąd: Lublin

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 11:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No tak. Floydzi są lepsi bo nie da się ich słuchać Razz
A Queen jest lekki, bo przy IWTBF można odkurzać w babskich ciuchach Wink
_________________
Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!

wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!

wg NARa: Drugi Fenderek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Tadzik



Dołączył: 13 Kwi 2007
Posty: 109

PostWysłany: Nie Maj 13, 2007 11:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

owszem złożoność kompozycji to jedna z ich cech charakterystycznych ,są zajebistym zespołem ,ale sama złożoność kompozycji wcale nie świadczy o tym ,że są nie wiadomo czy.
jak ktoś już tu powiedział ,słuchając ich non stop odnosi się wrażenie zlewania się wszystkiego w jedną całość wcale nie na plus jak przy concept albumach jak np a day at the races.
moim zdaniem jest tak z Floydami. na początku zachwycają ,co to za niesamowita złożoność kompozycji ,pierwszy raz coś takiego słysze, chyba to będzie od dziś mój ulubiony zespół. wszytko takie poukładane. ale z czasem wokal zaczyna nudzić ,jest monotonny , mało oryginalny w przeciwieństwie do Queen gdzie wokal przyciąga uwage i się nie nudzi chyba ,że dla kogoś kto słucha codziennie od 10 lat , wszystko wydaje się zaczynać zlewać w jedną całość. May na pewno jest lepszą gitarzystą.
Nie wiem czy gitarzysta Floydów próbował nakładać kiedyś na siebie kilka ścieżek w studiu , bo wydaje mi się ,że rypie na akordach sporo ,solówki niektóre bardzo dobre ,niektóre przeciętne.
Basista chyba jednak lepszy u Floydów. Linia basu zawsze jest nieprzeciętna. bo basistów moim zdaniem można podzielić na tych którzy po prostu wpasowują się pod melodie tak ,żeby nie było kakofonii czyli tych zwyczajnych oraz wybitnych ,tych którzy improwizują ,udziwniają linie basu z pozytywnym skutkiem.
Jeżeli chodzi o koncerty to nawet nie ma co porównywać. Queen o niebo lepsze od Pink Floyd. A jest to argument i to bardzo mocny. Misiu twierdzi ,że to nie jest argument. JA również sobie cenie jak artyści prezentują się na żywo ,a w tym wypadku queen bije na głowe Pink Floyd podobnie jak większość zespołów na tym globie.
Queen mniej ambitne od Pink Floyd? Nigdy w życiu ,przynajmniej tak samo ambitne na pierszych płytach i innuendo i kilku utworach z 80 lat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Pon Maj 14, 2007 12:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
moim zdaniem jest tak z Floydami. na początku zachwycają ,co to za niesamowita złożoność kompozycji ,pierwszy raz coś takiego słysze, chyba to będzie od dziś mój ulubiony zespół. wszytko takie poukładane. ale z czasem wokal zaczyna nudzić ,jest monotonny , mało oryginalny w przeciwieństwie do Queen gdzie wokal przyciąga uwage i się nie nudzi chyba ,że dla kogoś kto słucha codziennie od 10 lat , wszystko wydaje się zaczynać zlewać w jedną całość.


O kim mówisz ?
Sydzie, Davidzie, Rogerze czy Ricku ?
Monotonny wokal. Rolling Eyes

Cytat:
Nie wiem czy gitarzysta Floydów próbował nakładać kiedyś na siebie kilka ścieżek w studiu , bo wydaje mi się ,że rypie na akordach sporo ,solówki niektóre bardzo dobre ,niektóre przeciętne.


Który ? Dave, Rog czy Syd ?
Jeżeli Dave 'rypie na akordach ostro' no to pogratulować słuchu.
Nie wspominając już Syda, który jeżeli chodzi o PF grał rzeczy kompletnie nie liniowe.

Cytat:
Basista chyba jednak lepszy u Floydów. Linia basu zawsze jest nieprzeciętna. bo basistów moim zdaniem można podzielić na tych którzy po prostu wpasowują się pod melodie tak ,żeby nie było kakofonii czyli tych zwyczajnych oraz wybitnych ,tych którzy improwizują ,udziwniają linie basu z pozytywnym skutkiem.


Padłem na cyce i umarłem więc nie żyję !
Roger to najsłabszy basista świata. No, jest jeszcze Sid Vicious z Sex Pistols ale to inna liga. Sam Rog przyznaje, że dupny z niego basista. Bass w Floydach jest rolą ultrapodrzędną, Roger woli raczej śpiewać i pisać teksty. Basistą został tylko dlatego, że nie mogli znaleźć nikogo na miejsce jego poprzednika z ówczesnego Sigma-6.
Natomiast John to basista bardzo dobry. Ma kompozycje, gdzie bass gra główną rolę, słychać Go i nie jest on tylko podkładem, jak to jest w wypadku Rogera i PF.

Cytat:
Queen o niebo lepsze od Pink Floyd. A jest to argument i to bardzo mocny. Misiu twierdzi ,że to nie jest argument. JA również sobie cenie jak artyści prezentują się na żywo ,a w tym wypadku queen bije na głowe Pink Floyd podobnie jak większość zespołów na tym globie.


Rzecz gustu. Mnie bardziej jara przedstawienie Wallowe niż skakanie Freda.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tadzik



Dołączył: 13 Kwi 2007
Posty: 109

PostWysłany: Pon Maj 14, 2007 1:01 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mówie o wszystkich którzy tam śpiewają. nie wnikam w szczegóły jak nazywają sie kolejni wokaliści. przesłuchałem kilka płyt i stwierdzam subiektywnie oczywiście więc się nie czepiaj ,że wokal jest monotonny,nudny. ktoś tu jeszcze mówił ,że pink floyd grali z orkiestrą symfoniczną. a who wants to live forever to co to jest. poza tym nie wiadomo czy jak Freddie by żył to może nagrywali same utwory z orkiestrą. wreszcie tak by im się to spodobało ,że przewyższyli by Pink Floyd. przecież to stare dziadki a Queen jeszcze był stosunkowo młody.

przedstawienie the wall to koncepcja chyba rogera watersa i nie można tego nazwać koncertem tylko spektaklem ,wcześniej wyreżyserowanym. taki musical jakby a nawet to chyba jest musical.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek