| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Sob Lis 03, 2007 11:15 am Temat postu: |
|
|
W kategorii "najgorszy album" Flash Gordon jest u mnie bezkonkurencyjny. Żaden z pozostałych albumów nie odstaje aż tak od ogółu queenowskich płyt. _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Wto Lis 06, 2007 2:44 pm Temat postu: |
|
|
prawde mowiac to flash nie jest do niczego podobne  _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Lis 06, 2007 3:24 pm Temat postu: |
|
|
| no przestańcie ludzie kochani, wszak flash gordon to jest soundtrack filmu... jako taki nie może być porównywany do pozostałych albumów, więc radziłbym odrobinę spokoju w tej kwestii. jest to muzyka pod obraz, momentami czysto ilustracyjna, momentami stanowiąca tło - jeżeli oceniać ją w odpowiedni sposób, jest to soundtrack wielce ciekawy, momentami wręcz fascynujący. polecam odrobinę alkoholu, lub jak ktoś lubi inną używkę i przy zgaszonym światełku zapuścić sobie ów - jakisnia wyobraźni otworzy się wedle zaklęcia. zapraszam na tę podróż w swoim imieniu. pozdrawiam:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 3:02 pm Temat postu: |
|
|
O shit nie pomyslalem o tym  _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Larry Lurex
Dołączył: 05 Gru 2007 Posty: 86
|
Wysłany: Czw Gru 13, 2007 7:16 pm Temat postu: |
|
|
| Jak dla mnie "Hot Space", do tego oceniam z punktu widzenia człowieka, który nasłuchał się troche w życiu nie tylko rocka, ale także funku, soulu i w ogóle "czarnej" muzyki, w kierunku których ta płyta iść nieudolnie (wręcz kalecznie) próbowała. O "Flashu" nie wspominam, uważam, że nie powinien w ogóle być zaliczany do dyskografii... to raczej płyta-ciekawostka jeśli chodzi o Queen. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Gru 17, 2007 12:41 pm Temat postu: |
|
|
| to żadna płyta ciekawostka, a wartościowy soundtrack. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Gru 17, 2007 4:37 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | to żadna płyta ciekawostka, a wartościowy soundtrack. |
Slyszalem setki lepszych- nawet jako soundtrack jest nijaki... MOIM ZDANIEM oczywiscie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Gru 18, 2007 1:28 pm Temat postu: |
|
|
| jasne, że są lepsze... mimo to momentami flash jest bardzo miły dla ucha, dlatego nie zgadzam się na publiczne palenie albumu na stosie:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wishlady

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 49 Skąd: z Merkurego
|
Wysłany: Czw Lut 14, 2008 1:31 pm Temat postu: |
|
|
| Flash jest według mnie najgorszym albumem zespołu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 14, 2008 3:20 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | mimo to momentami flash jest bardzo miły dla ucha, dlatego nie zgadzam się na publiczne palenie albumu na stosie:) |
Mily dla ucha jest miedzy swiszczacymi i swiergolacymi laserami, wrzaskami aktorow, dialogami (ktore- badzmy szczerzy- stoja na dennym poziomie i wymawiane sa przez kiepskich w wiekszosci aktorow z malym przekonaniem). GDYBY tych badziewnych i kompletnie zbytecznych cytatow nie bylo (w takim FLASH... AAAA MOGLYBY ZOSTAC...)- KTO WIE, KTO WIE... MOGLOBY BYC ciekawiej... ale...
I tak chyab uwazam AKOM za gorsze...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mazowszanka

Dołączył: 21 Gru 2007 Posty: 109 Skąd: z największego miasta na Mazowszu
|
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 1:00 pm Temat postu: |
|
|
| Płytę A Kind of Magic to lubię... Nie lubię natomiast Queen II. Może dlatego, że ciężko mi się przyzwyczaić do brzmień z którymi wcześniej nie miałam do czynienia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 1:01 pm Temat postu: |
|
|
| oooooo... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mazowszanka

Dołączył: 21 Gru 2007 Posty: 109 Skąd: z największego miasta na Mazowszu
|
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 1:04 pm Temat postu: |
|
|
co  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 1:21 pm Temat postu: |
|
|
| posłuchaj proszę płyty queen II uważnie... to płyta, która mnogością wrażeń, dźwięków, nastrojów mogłaby obdzielić kilka takich albumów jak a kind o magic, worksy, miracle i inne game'y itd. brzmienia lat minionych, lat 60. i 70. są najwspanialsze pod słońcem. jak już się do nich przekonasz, nie zamienisz ich na żadne inne. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pią Maj 02, 2008 3:38 pm Temat postu: |
|
|
| "QUEEN 1" I "FLASH GORDON". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Maj 02, 2008 10:39 pm Temat postu: |
|
|
co wy na bana za stawianie obok siebie debiutu i flasha?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 10:06 am Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | Flash to taki dobry album przecież... |
Przesadzasz ... Jest przecież jednym z najbardziej rozpoznawalnych arcydzieł w dziedzinie muzyki rockowo-elektroponicznej ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 11:09 am Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | mike napisał: | | Flash to taki dobry album przecież... |
Przesadzasz ... Jest przecież jednym z najbardziej rozpoznawalnych arcydzieł w dziedzinie muzyki rockowo-elektroponicznej ... |
Dostał 5/5 Gwiazdek.... tak !
http://en.wikipedia.org/wiki/Flash_Gordon_%28album%29
<rotfl> _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 3:56 pm Temat postu: |
|
|
| Widzicie ? Miałem rację ... Flash Gordon to arcydzieło muzki rockowo-elektrostatycznej !!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 5:43 pm Temat postu: |
|
|
| flash? ooo! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiek171
Dołączył: 02 Maj 2008 Posty: 27 Skąd: HollyŁódź
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 9:13 pm Temat postu: |
|
|
Słuchajcie, nie da się po prostu porównać "Flasha", który jest czystym soundtrackiem z innymi albumami studyjnymi Queen. Moim zdaniem najmniej udanym albumem może byc ''The Works", choć jest tu, jak na każdym krążku, kilka perełek. Na pewno nie mogę się zgodzić z tym, że Queen II albo Sheer Heart Attack można uznać za najgorszy album... To jakaś pomyłka  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamilla

Dołączył: 08 Kwi 2008 Posty: 61
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 11:45 pm Temat postu: |
|
|
| gosiek171 napisał: | Na pewno nie mogę się zgodzić z tym, że Queen II albo Sheer Heart Attack można uznać za najgorszy album... To jakaś pomyłka  |
Jestem tego samego zdania, ale co do albumu ''The Works" moja opinia jest inna. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiek171
Dołączył: 02 Maj 2008 Posty: 27 Skąd: HollyŁódź
|
Wysłany: Nie Maj 04, 2008 1:09 am Temat postu: |
|
|
| Cóż... fakt... ja sama lubię ''The Works", jest tu naprawdę wiele kawałków wartych uwagi, chociażby np. "Hammer to fall" czy "It's a hard life" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 2:20 pm Temat postu: |
|
|
Hmm najsłabszy album? Ciężka sprawa.
Napewno któryś z trójki: The Works - A kind of magic - Hot Space
Myślę, że mimo wszystko Hot Space. Album miał zaledwie 1 dobrą piosenkę, która jako tako nawiązywała do poprzedniego stylu i jedną którą da się jakoś przesłuchać na siłę.
Under Pressure, utwór który przypomina, że Queen się jeszcze nie wypalił i na coś stać ich (acz kolwiek wolę nie myśleć co by się stało gdyby nie spotkali Bowiego)
Zresztą fakt, że po wydaniu tego krążka zespoł postanowił wziąść aż rok przerwy świadczy najlepiej o tym czym ten krążek był.
Nie powiem, że był pomyłką bo aż tak zły nie był, ale gdy się go porówna choćby do The Game czy The Miracle to wypada słabo. Nawet bardzo.
The Woks też nie jest świetnym albumem ale ma kilka naprawdę sporych hitów Hammer to Fall, I Want to Break Free, Radio Ga Ga, It's a Hard Life. Zwłaszcza te dwa ostatnie to bardzo dobre piosenki, a gdy posłucha się RGaGa wersji live to można nabrać wrażenia, że jest to piosenka wręcz wielka. Wystarczy sobie przypomnieć występ zespołu na Live Aid gdzie Freddie "zmusił" publiczność do klaskania w rytm Radio GaGa.
Hammer to Fall na żywo też prezentuje się o niebo lepiej.
No i Yhe Works posiada bardzo przyjemne Is This The World We Created...? podobne do Love of my life.
A kind of magic pff coężko oceniać ten album. Posiada dwie naprawdę dobre piosenki Who wants... i Princes... a reszta to takie nijakie coś.
One Vision można jeszcze od bieda posłuchać, nie jest nawet takie złe.
Tytułowe A Kind Of Magic to niby wielki hit, ale wydaje się, że była robiona do radia (takie jest moje zdanie).
Gimme the Prize jest dziwne, niby powrót do rocka, ale Freddie drze się w niebogłosy. Z czasem można się przyzwyczaić ale to nie jest drugie Tie your mother down.
Friends Will Be Friends to napisane na siłę WATC 2. Tyle, że jest tutaj tyle patosu i powagi, że aż zaczyna w pewnym momencie śmieszyć. Aczkolwiek trzeba przyznać, że na koncertach sprawdzało się perfekcyjnie.
W sumie dziwi mnie nieco, że Princes Of The Universe zostało napisane przez Freddiego, który w tamtych czasach był zapatrzony w pop i inne rodzaje muzyki oddalone od rocka.
Ehh zastanwiam się czy ktoś to jeszcze czyta?
Pozdro |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 6:31 pm Temat postu: |
|
|
Hot Space - ni pies, ni wydra, coś na kształt ch*ja... _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 8:03 pm Temat postu: |
|
|
Najsłabszy jest Flash i te kuwa ścinki zwane Live Magic
Ale tak na poważnie z studyjnych normalnych... najbardziej syfiasty jest moim zdaniem A Kind Of Magic. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 8:48 pm Temat postu: |
|
|
Hot Space. Plusy - Put out the fire, back chat, under pressure
The Works. Plusy - It's A Hard Life, Hammer to Fall
A Kind Of Magic. Plusy - Who Wants To Live Forever, One Vision, Princes Of The Universe
Dla mnie najgorsze The Works. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pią Sie 15, 2008 1:49 am Temat postu: |
|
|
Moim zdaniem najsłabszy album z logo Queen to "Live Magic", zaraz za nim Greatest Hits III, chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego. Jeśli idzie o najsłabszy studyjny z premierowym materiałem, to "The Works" - bo krótki, banalny i strasznie plastykowy... Jeśli już zapuszczam coś z tego CD, to tylko RGG, IWTBF, IAHL i HMF. A i jeszcze ITTWWC ładnie zabrzmiało na Live Aid. Mam wrażenie, że w '84 cała para poszła w teledyski - chłopaki trochę zapomnieli, że to muza powinna być najważniejsza...
Ale klipy, swoją drogą, często sobie przypominam  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Sie 18, 2008 11:52 pm Temat postu: |
|
|
Kiedyś powiedziałabym, że najgorszy album to Hot Space, ale uznałam, że przecież jest tam kilka świetnych hitów ( Calling All Girls-mrrrr) więc obstawię The Game. Chociaż w sumie, to na tej płycie też są hiciorki...no cóż- The Game. _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|