| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Deklaruję się jako : |
| szowinista |
|
8% |
[ 4 ] |
| nacjonalista |
|
8% |
[ 4 ] |
| patriota |
|
64% |
[ 32 ] |
| kosmopolita |
|
20% |
[ 10 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 50 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Nie Lut 11, 2007 11:40 pm Temat postu: Stosunek do ojczyzny |
|
|
takiego tematu chyba jeszcze nie bylo - szukalam, lecz nie znalazlam. Bylo pare offtopow dotyczacych patriotyzmu w tematach typu 'wojsko', ale to jednak tylko offtopy. To tyle na wstep.
Jak w tytule - jaki jest Wasz stosunek do kraju, w ktorym urodziliscie sie i dlaczego ? Co sadzicie o pogladach na ten temat odmiennych, niz Wasze ?
Uwazam, ze mozna tu operowac czterema pojeciami : szowinizm, nacjonalizm, patriotyzm i kosmopolityzm.
Mi osobiscie najblizsze jest to ostatnie. Nigdy nie posiadalam poczucia przynaleznosci narodowej. Tutaj moge zacytowac Bernarda Shawa :
"Patriotyzm to przekonanie o tym, że jakiś kraj jest lepszy od innych dlatego, że ja się w nim urodziłem."
Czemu mam kochac polskie tradycje, skoro ich nie trawie ? Zreszta ja na ogol nie lubie tradycji. Nigdy nie kieruje sie konwenansami.
Czemu mam kochac narod polski ?
Czemu mam kochac wszystko co polskie, tylko dlatego, ze polskie ?
To nic innego, jak czysta generalizacja, a ja takowej nie znosze.
Owszem, czuje sympatie i szacunek do kilku Polakow [ mam teraz na mysli znane osoby ], ale nie dlatego, ze sa takiego wlasnie pochodzenia; rownie dobrze mogliby byc Azerbejdzanami - lubilabym ich w rownym stopniu. To samo dotyczy mojej sympatii do ludzi innego pochodzenia. Nie lubie kogos za narodowosc, ale za to, jaki jest. Nie jestem ksenofobem.
Przypomina mi sie sytuacja z drugiej klasy gimnazjum, gdy na WOSie bralismy o patriotyzmie; oczywiscie w podreczniku byl on ukazany w samych superlatywach, a jakzeby inaczej. Jako zadanie domowe mielismy napisac o swoich przemysleniach na ten temat. Chyba jako jedyna z klasy napisalam o kosmopolityzmie jako o dobrym zjawisku. Spodziewalam sie negatywnej oceny za moje poglady, ale otrzymalam 5+, za trafne i bardzo dobre argumenty . Ale to taka anegdota na marginesie.
Jestem raczej przeciwna patriotyzmowi - od patriotyzmu do nacjonalizmu jeden krok. Do czego prowadzi nacjonalizm - wystarczy spojrzec na dzialalnosc Adolfa H. Moze i troche teraz wyolbrzymiam, ale hiperbolą napewno nie bedzie, gdy powiem, ze nacjonalisci to ludzie niezrownowazeni psychicznie . Nie wspominam juz nawet o szowinizmie. Poza tym, patrioci i nacjonalisci czesto, nawet bardzo czesto sa ksenofobami. Takie uprzedzenia sa imo bardzo absurdalne.
Czas na Wasze wypowiedzi :p. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 9:01 am Temat postu: |
|
|
Mój stosunek jest w sumie dość dziwny. Nie deklaruję się jako patriota, bo źli ludzie w dzisiejszych czasach deklarują się jako patrioci, ale jestem dumny z wielu okresów polskiej historii, gdy leci hymn mam ten naturalny stan, że staję na baczność, na herb i flagę patrzę z czcią, gdyż wiem jaką krwią zostały okupione, aby mogły te flagi powiewać w wolnym, nieskrępowanym kraju [to, że naród Polski nie potrafi żyć w demokracji to swoją drogą, ale nvm.]. Dumny jestem również z polskich pisarzy, taki jak Mickiewicz, którego uwielbiam.
Dlatego patrząc na to, co w tej chwili dzieje się w tym państwie. Napawa mnie to obrzydzeniem, ale nawet jak matka mi "zapowiada", że stąd wyjeżdżamy do Anglii czuję ogromny smutek.
Więc po części jestem jakimś tam patriotą, ale bardzo pogardliwie podchodzę do ludzi mieszkających w tym kraju, którzy chyba nie wiedzą do końca co gdzie i jak. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 10:40 am Temat postu: |
|
|
Patriota.
Nie rozumiem Polaków, którzy czują niechęć do własnego kraju, przez wzgląd na zjebaną władzę i rząd. Chyba w PRL wykształcił się taki model myślenia, że państwo = oni = źli. A przecież państwo to MY! Społeczeństwo, Polacy - a ja uwielbiam Polaków za ich poczucie humoru, autoironię, nieudolne (ale heroiczne) próby dorównania najlepszym w każdej dziedzinie, rozkoszną kłótliwość, mocne głowy w piciu i umiejętność jednoczenia się w trudnych sytuacjach...
Nienawidzę polityki, nie trawię obecnego rządu, a jednak kocham Polskę i nie wyjechałbym stąd na dłużej.
No i jeszcze wątek historii... Wiadomo, że jasne karty historii nie są naszą bezpośrednią zasługą, ale chociażby przez pamięć o nich trzeba starać się pracować nad sobą, żeby moralnie dorównać takim postaciom jak Piłsudski czy Jan Paweł II.
Przekształcę trochę tezę, postawioną gdzieś wcześniej w poście. Nie kocham Polski - no bo jak można kochać zwykły kawałek ziemi? Kocham Polaków, kocham Słowian w ogóle... Powinniśmy być dumni z tego, kim jesteśmy.
| Cytat: | | "Patriotyzm to przekonanie o tym, że jakiś kraj jest lepszy od innych dlatego, że ja się w nim urodziłem." |
Przepraszam pana Shawa, ale moim zdaniem to bzdura. Powyższe podchodzi mi bardziej pod nacjonalizm - takie przekonanie o własnej wyższej wartości prowadzi prostą drogą do patologii. Dla mnie patriotyzm to dbałość o własny kraj, solidarność z ludźmi mówiącymi moim językiem, próby zmieniania na lepsze własnego podwórka i znajomość historii. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:03 am Temat postu: |
|
|
Szczerze? Nie mam zdania na ten temat... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:33 am Temat postu: |
|
|
Jak bym miał wyrazić swoje zdanie w tym temacie to bym musiał dokładnie powtórzyć to co napisał szymek_dymek, dlatego podpisuję się wszystkim co mam pod tym.
Chociaż to prawda że ostatnio słowo "patriota" ma różne znaczenia i różnie skojarzenia są z tym związane. Ale uważam się za patriotę, również patriotę lokalnym mojej małej ojczyzny czyli Polic. _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 1:36 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle granica między patriotyzmem a nacjonalizmem jest bardzo płynna. Można powiedzieć, że ludzie, którzy żywiołowo deklarują się jako patrioci, tzw. skrajni patrioci są właśnie nacjonalistami.
A nacjonalizm jest pewnym zaślepieniem. Np. hasło "Dobre bo polskie"...no cóż...
Ja uważam się za patriotę, a najbardziej się to przejawia tym, jak reaguję oglądając imprezy sportowe z reprezentacją naszego kraju, bądź cieszę się sukcesami polskich sportowców zagranicą.
A poza tym jak wracałem z Kanady do Polski to się cieszyłem, choć wiele ludzi nie mogło tego zrozumieć. Nie mógłbym się osiedlić na stałe poza granicami naszego kraju. Jakkolwiek zły by on nie był. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mola

Dołączył: 11 Lut 2006 Posty: 85 Skąd: zielona gora/wroclaw
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 2:37 pm Temat postu: |
|
|
ja czuje sie patriotka, bo wiem jak wiele trzeba bylo wyrzeczen bysmy teraz mogli zyc w wolnym kraju. pomijam oczywiscie kwestie obecnych rzadow ktore moim zdaniem zaslaniajac sie patriotyzmem, wspominajac zrywy narodowe, uprawiaja polityke dla Polski mowiac eufemistycznie, bardzo niekorzystna. mam wrazenie ze dzieki rzadom milosciwie nam panujacych braci k. uwsteczniamy sie jako kraj, obecne rzady rujnuja tak dlugo wypracowywana przez kolejne pokolenia politykow pozycje na arenie miedzynarodowej, nasz wklad w kulture swiatowa. czekam az te buraczano-kartoflane rzady sie skoncza. mam nadzieje ze jak najszybciej. szacunek dla Polski wynioslam z domu, moze dlatego, ze moja babcia w wieku 17 lat zostala zlapana na ulicy i wywieziona do niemiec na roboty, wrocila dopiero po wojnie...a moze dlatego, ze moj dziadek wraz z cala rodzina zostal wysiedlony do putta nachodka, na syberie, niedaleko japonii i z armia andersa przeszedl prawie caly szlak ? moze dlatego, ze moi rodzice byli w solidarnosci i czynnie sprzeciwiali sie wladzom prl-u ?
wydaje mi sie ze w kosmopolityzmie nie ma nic zlego, mozna moim zdaniem byc patriota i jednoczesnie czuc silna wiez z innymi krajami, jak jest w moim przypadku z wielka brytania. jezeli chodzi o plynnosc granic patriotyzm-nacjonalizm to sie nie zgodze. patriotyzm zdecydowanie nie jest, tak jak napisal Shaw, przekonaniem o tym ze jeden kraj jest lepszy od drugiego. to jest wlasnie NACJONALIZM (uwierzcie mi, jestem po egzaminie z historii doktryn politycznych i prawnych , a wiec w pewien sposob wynaturzona postac patriotyzmu, oczywiscie niezdrowa chociaz w swoich poczatkach nacjonalizm nie mial takiego wydzwieku z jakim nam sie kojarzy, mimo ze to on jest w pewnym, bardzo duzym sensie odpowiedzialny za najwieksze zbrodnie XX wieku. Uwazam ze patriotyzm to raczej przywiazanie do swojego kraju, radosc z sukcesow np. polskiego rzadu czy polityki (obecnie nie jest to nam dane), czy bardziej przyziemnie, polskiej reprezentacji sportowej (vide: malysz, pilka reczna ostatnio), ale tez dostrzeganie polskich wad i niedoskonalosci. Niedostrzeganie ich i przekuwanie w zalety to raczej juz nacjonalizm.
To tyle ode mnie na ten temat, pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 3:06 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiedziałem, że Shaw, czy jak mu tam dali, to taki idiota. Wiem, że mw dzisiejszych czasach mówienie o sobie, że jest się patriotą jest uznawane za przejaw megalomaństwa, ksenofobii, wstecznictwa i czegoś tam jeszcze... Wiadomo, że jest spora grupa osób (i to nie tylko w naszym kraju), która pojęcie patriotyzmu najchętniej podciągnęłaby pod nacjonalizm i te dwa zjawiska rozpatrywała łącznie. Ja uważam się za patriotę, kocham swój kraj do tego stopnia, że nigdy go nie opuszczę w pogoni za pieniędzmi. A tak wiele osób obecnie robi. Chociaż wcale nie posądzam ich o brak patriotyzmu. Mówię tak dlatego, że po prostu tylko w Polsce czuję się jak w domu. Jeżeli jestem za granicą, to bardzo szybko zaczynam tęsknić. Wiem, że Polska nie jest krajem idealnym, a Polacy wymarzonym społeczeństwem. Doskonale zdaję sobie sprawę z wielu naszych przywar. Ale to właśnie chyba jest miłość - kocha się, mimo wad. Natomiast za szkodliwą głupotę uważam mówienie, że jeste się Europejczykiem. Co to znaczy? Zadaję głupie pytanie, bo doskonale wiem, co to znaczy. A więc jestem Polakiem, ale nie Europejczykiem. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 3:24 pm Temat postu: |
|
|
Nie zastanawia mnie jakoś to czy jestem patriotą czy nie. To już zależy od oceny innych - tych którzy znają mnie na co dzień.
Kibicuje polakom w ich sportowych poczynaniach. To fakt.
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz - czy w obliczu jakiegoś konfliktu, stanąłbym w obronie mojej ojczyzny?? Hmm... Sam nie wiem. Musiałbym po prostu znależć się w takiej sytuacji. Zamierzam wyjechać z Polski ale tylko po to żeby zarobić trochę pieniędzy. Wrócę...
Życie w Polsce łatwe nie jest, ale wystarczy że popatrzę sobie na biedę i głód w Afrycę i już wiem że tu mam raj. Bo w Polsce jak dotąd nie zaznałem głodu.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 3:31 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 5:37 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | Chyba w PRL wykształcił się taki model myślenia, że państwo = oni = źli. |
Właściwie my chyba jesteśmy od czasów zaborów przyzwyczajeni, że ci, co nami rzadzą są źli. ;] Ja się nie będę tytułował patriotą, bo to bardzo mocne słowo imo. ;P I też trudno mi powiedzieć, co bym zrobił gdyby źli ludzie z zachodu/wschodu napadli na nasz jakże piękny kraj. Kibic raczej ze mnie żaden, bo nie odczuwam jakiejś ogromnej radości z naszych dokonań sportowych - większe emocje wzbudzają we mnie zwycięstwa Niemców - tyle, że negatywne. Ogólnie chyba bardziej cierpię na chorobliwą niechęć do naszych zachodnich sąsiadów niż na ślepą miłość do Polski. Ale lubię Polaków, pomijając ich niewątpliwe zalety wymienione przez Szymka, to choćby z tego względu , że - z wyjątkiem wątroby* - sam się czuje Polakiem. ;f
*) chociaż tu też połowicznie bo ponoc Polacy i Rosjanie mają zarówno najmocniejsze wątroby, jak i najbardziej zniszczone.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 6:18 pm Temat postu: |
|
|
Zaznaczyłam "patriota". Jestem dumna z bycia Polakiem. Staram się pielęgnować tradycje. Poza tym czuję się w pewien sposób związana z miejscem, w którym się urodziłam, dlatego nie chciałabym nigdy na stałe wyjechać z Polski.
Dodam jeszcze, że utożsamiam się z patriotyzmem lokalnym, jednak nie nazwałabym siebie "lokalistką" (jeśli tak się nazywa lokalny odpowiednik nacjonalizmu). Jestem po prostu bardzo przywiązana do Wielkopolski, poznańskiej gwary, cenię sobie lokalną wytwórczość, tradycyjne potrawy itp. Ot, uwielbiam tę moją małą ojczyznę  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 6:32 pm Temat postu: |
|
|
Ah, temat, w którym nie może zabraknąc moich wynurzeń. Z byłym forumowiczem Marcinem S sporo o tym ostatnio na gg dyskutowaliśmy...
Pierwszą płaszczyzną, na jakiej należy chyba rozpatrywać to zagadnienie to kwestia "Czym jest Ojczyzna?". Moim zdaniem, Polska czy szerzej - ojczyzna włąsnie - nie jest jakimś holistycznym, realnie istniejącym bytem, o ściśle zakreślonych granicach. Państwo, kraj, ojczyzna są to funkcjonujące w ludzkich umysłach oraz pomiędzy nimi teoretyczne konstrulty, pewne abstrakcje, z jednej strony wytworzone przez ludzi z drugiej zaś - wpływające na ich działania [człowiek tworzy instytucję a instytucja człowieka]. Ojczyzna zawiera się w działaniach ludzkich, jest mozaiką, konfiguracją tychże działań, pewnym ich zbiorem, którzy ludzie w procesach interakcji uznają za ważny pod danym względem, konstytutywny dla danego pojęcia. Czyli - ojczyzna nie istnieje, jest jedynie nieustannie podtrzymywana i reprodukowana przez działające jednostki. Rzecz jasna, te jednostki nie mają pełnej dowolności i ojczyzna nie jest zupełnie amorficzna. Jak mówiłem, ludzie tworzą instyutucje a instytucje ludzi. Tym samym, konstrukty wytworzone w jednych interakacjach wydatnie wpływają na kształt interakcji kolejnych. Przykładowo: wytworzenie w interkacjach obowiązującego wzoru miłości ojczyzny i szacunku do jej symboli ograniczania i kanalizuje potencjalny rozwój interakcji późniejszych.
Oczywiście, takie spojrzenie nie jest zbyt praktyczne w codziennym życiu. Tu pojawia się druga płaszczyzna, mniej teoretyczna, bardziej polityczno-zdroworozsądkowa. Niezależnie od tego, czy Polska istnieje czy nie jest czymś funkcjonującym w życiu codziennym, ba, funkcjonującym na zasadach priorytetowych wartości, jednej z najważniejszych w procesie socjalizacji wspólnot itd. Jasne jest, że biorąc pod uwagę ogromną wielość czynników składających się na "ojczyznę" trudno jest prosto określić swój do niej stosunek. Rózne postawy prezentujemy wobec symboli, wobec współobywateli, wobec historii i tradycji. Istotna jest tu chyba kwestia pewnego rozłożenia akcentów, które elementy mozaiki o nazwie "Polska" wybieramy sobie jako najważniejsze, najwyraźniej do nas przemawiające itd.
Nie wiem kto przedstawił taką koncepcję, ale wydaje mi się, że obecnie główną dychotomią w tym względzie jest rozróżnienie na patriotyzm, nazwijmy go narodowo-symboliczny oraz patriotyzm, dajmy na to, republikańsko-obywatelski. Dla pierwszego z nich najważniejsze jest odpowiedni stosunek do zbioru symboli, obiektów, postaci. Taki patriotyzm tworzy pewne narodowe immponderabilia, odzwierciedlone chociażby hasłem "Bóg Honor Ojczyzna". Ważna jest tutaj wierność tradycji, dość bezkrytyczne uwielbienie dla dawnych dokonań, nieufność wobec wpływów zewnętrznych, skoncentrowanie raczej na ideach, widzenie narodu i państwa jako wspólnoty obejmującej również dawne pokolenia, niepodzielnej całości, tendencjach do sakralizacji oraz eksluzywności. Służba i wierność ojczyźnie stają się tutaj świętym obowiązkiem, wymogiem nadrzędnym niezależnym od woli jednostkowej.
Drugi natomiast jest, nazwałbym to tak, "patriotyzmem dnia codziennego". Odkładamy ułanów do ich grobowców i patrzymy na wspóczesność. Nie chodzi o wierne strzeżenie flagi oraz orła lecz o cnoty takie jak uczciwość, porządek, uprzejmość. Dbanie o przestrzeń publiczną, wywiązywanie się z obowiązków przy jednoczesnej świadomości praw - i umiejętności korzystania z nich. Ojczyzna staje się tu raczej pojęciem okreslającym pewno dobro, o które wolne jednostki dbają we włąsnym interesie.
Ja osobiście mieszczę się raczej w nurcie patriotyzmu obywatelskiego. Nie uważam, żeby Ojczyzna, Polska, Naród były ważniejsze od mojej nieskromnej osoby. Uważam się za dysponującą wolną wolą jednostkę, dla której państwo oraz inne instytucje powinny być raczej narzędziami w realizowaniu interesów, subsydiarnymi wobec moich możliwości. Mam ogromną świadomość wagi jaką dla mojego rozwoju, dla mojego życia ma cały ciężąr polskiej tradycji, symboliki, historii. Nie odrzucam go, ale nie chcę też, żeby był on zbyt przytłaczający. Tworzę sobię włąsną Polskę, wybierając te elementy i akcenty, które pasują do mojego światopoglądu - a jednocześnie go, paradoksalnie, kształtują. Takie podejście pozwala mi pochwalać to, co moim zdaniem, było i jest w Polsce słuszne i pozytywne jak i potępiać to co było haniebne. Patriota narodowo-symboliczny wzbraniał się będzie przed tym drugim, sądząc, że Polska jest całością i kontestacja jakiegoś jej wycinka może doprowadzić do zawalenia się całego gmachu. Ja takich oporów nie mam. Dla mnie najważniejsze nie jest, rozumiane w sensie Pani Dulskiej, "dobre imię kraju". Jeśli coś uważam za paskudne - piętnuję to, przez co byłem już nazywany kosmopolitą, wstrętnym liberałem, komuchem etc.
Bo i prawda - dla mnie wspólnota narodowa nie jest jakoś szczególnie ważna. Oczywiście, w procesie socjalizacji nabyłem sentymentu dla tego co polskie. Ale nikt nie rodzi się Polakiem, Węgrem, Słoweńcem. Stajemy się nimi w miarę jak przyjmujemy tradycje, przekonania, symbole, wartości. I nie ma też jednego wzorca Polaka ani wzorca patriotyzmu. Jeśli ktoś tak mówi - na milę śmierdzi to zamordyzmem. Bo co to znaczy "prawdziwy Polak"? Najczęściej "prawdziwy Polak" to taki, który wybrał z mozaiki polskości te same elementy, co używający takiej etykiety.
Czy w związku z tym jestem patriotą? Nacjonaliści powiedzieliby, że nie. Nie dostaję orgazmu na widok białego ptaka w koronie na głowie, nie znam pieśni patriotycznych. Jestem w stanie zrezygnować z pewnej części polskiej suwerenności - przy wejściu do Unii Europejskiej i przy uchwalaniu konstytucji - jeśli ma to się przysłużyć dobrobytowi i umacniać wolność jednostek, które są dla mnie najistotniejsze.
A jednoczesnie - chcę, żeby na terytorium, które określone zostało etykietą "polskie" (mówię tak specjalnie bo przecież coś takiego jak granica państwowa nie istnieje - jest porządkującą interakcje ludzi abstrakcją) było dobrze, by kraj rozwijał się, by panował w nim porządek i spokój, by jego obywatele czuli się bezpiecznie. Staram się zachowywać zgodnie z pewnym kodeksem wartości zakładających określone chociażby minimum przyzwoitości wobec innych, respektuję ich intersy, tak, żeby oni respektowali moją wolność. Nie zamierzam oszukiwać, kraść ani pozwolić, żeby minister-idiota budował autostradę przez Dolinę Rospudy. Chcę, żeby mnie i innym było tu jak najlepiej. Czy to jest patriotyzm? Myślę, że tak.
Czy byłbym w stanie mieszkać za granicą. Pewnie przyszłoby mi to z trudem. Nie dlatego, że brakłoby mi jakoś bardzo orła i syrenki. Ale, pozwolę sobie jeszcze raz zacytować Jacka Kleyffa:
"Na nazwy i na znaki sram
Nie fetysz granic mnie tu trzyma
Lecz miejsca i w tych miejscach przyjaźń
I w Polsce z tym nie jestem sam" _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 6:50 pm Temat postu: |
|
|
Ja Polskę kocham... I nie chciałbym urodzić się w innym kraju. Nie chciałbym żreć amerykańskich fast foodów, bo w Polsce mamy lepsze żarcie. Nie chciałbym być jakimkolwiek krajaninem, bo dla mnie co najlepsze to Polskie... Nie ma nic dla mnie lepszego... Co nie znaczy, że jestem nacjonalistą, bo szanuję każdego obywatela świata, tylko cieszę się, że urodziłem się w Polsce, bo dla mnie to najlepsze miejsce we wszechświecie...
Mówi się, że Polska to bagno...Tylko mi te bagno odpowiada  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 10:24 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | Społeczeństwo, Polacy - a ja uwielbiam Polaków za ich poczucie humoru, autoironię, nieudolne (ale heroiczne) próby dorównania najlepszym w każdej dziedzinie, rozkoszną kłótliwość, mocne głowy w piciu i umiejętność jednoczenia się w trudnych sytuacjach... |
to generalizacja. Przeciez nie kazdy Polak jest taki. Miliony ludzi na calym swiecie tez zapewne posiadaja wymienione przez Ciebie cechy, a Polakami nie sa. Sorry, ale Twoja wypowiedz jest analogiczna do wypowiedzi niejakiego Wojciecha Wierzejskiego na temat gejow [ "niemal kazdy, z nielicznymi wyjatkami homoseksualista to jednoczesnie pedofil" - moglam troche przekrecic jego slowa, ale sens pozostaje ten sam ].
| szymek_dymek napisał: | | Powinniśmy być dumni z tego, kim jesteśmy. |
i wspolczuc reszcie swiata, ze Polakami nie są ?
| Gohan napisał: | | Wiem, że Polska nie jest krajem idealnym, a Polacy wymarzonym społeczeństwem. Doskonale zdaję sobie sprawę z wielu naszych przywar. Ale to właśnie chyba jest miłość - kocha się, mimo wad. |
ano, milosc jest slepa.
| Gohan napisał: | | Natomiast za szkodliwą głupotę uważam mówienie, że jeste się Europejczykiem. Co to znaczy? Zadaję głupie pytanie, bo doskonale wiem, co to znaczy. A więc jestem Polakiem, ale nie Europejczykiem. |
co wg Ciebie to znaczy ? Bo myslalam, ze Europejczyk, to czlowiek urodzony na terytorium Europy. Polska na owym terytorium lezy, no, chyba ze jestem niedoinformowana.
| werty36 napisał: | Życie w Polsce łatwe nie jest, ale wystarczy że popatrzę sobie na biedę i głód w Afrycę i już wiem że tu mam raj. Bo w Polsce jak dotąd nie zaznałem głodu. |
ale to, ze zmienia sie Twoj punkt widzenia, nie oznacza, ze zmienia sie sama sytuacja. Ty glodu nie zaznales, ale wg statystyk, 1/3 polskich dzieci jest niedozywionych.
| caterkiller napisał: | | większe emocje wzbudzają we mnie zwycięstwa Niemców - tyle, że negatywne. Ogólnie chyba bardziej cierpię na chorobliwą niechęć do naszych zachodnich sąsiadów niż na ślepą miłość do Polski. |
jakbym czytala mojego brata. Nie podejrzewalabym Cie o bycie germanofobem .
| Paulina_Mercury napisał: | Dodam jeszcze, że utożsamiam się z patriotyzmem lokalnym, jednak nie nazwałabym siebie "lokalistką" (jeśli tak się nazywa lokalny odpowiednik nacjonalizmu). Jestem po prostu bardzo przywiązana do Wielkopolski, poznańskiej gwary, cenię sobie lokalną wytwórczość, tradycyjne potrawy itp. Ot, uwielbiam tę moją małą ojczyznę |
patriotyzm lokalny to co innego, choc nazwa jest imo nietrafiona. Nic dziwnego, ze czlowiek jest zwiazany z miejscem, gdzie spedzil wczesne dziecinstwo; w koncu ten okres jest najwazniejszy i ma najwiekszy wplyw na jednostke.
| le_mmor napisał: | | < drugi werset > |
ditto .
| le_mmor napisał: | | Drugi natomiast jest, nazwałbym to tak, "patriotyzmem dnia codziennego". Odkładamy ułanów do ich grobowców i patrzymy na wspóczesność. Nie chodzi o wierne strzeżenie flagi oraz orła lecz o cnoty takie jak uczciwość, porządek, uprzejmość. Dbanie o przestrzeń publiczną, wywiązywanie się z obowiązków przy jednoczesnej świadomości praw - i umiejętności korzystania z nich. Ojczyzna staje się tu raczej pojęciem okreslającym pewno dobro, o które wolne jednostki dbają we włąsnym interesie. |
czy ja wiem, czy mozna to nazwac patriotyzmem ? Na moje oko to oznaka tzw. dobrego wychowania, kultura osobista. Na 'obczyznie' tez mile widziane.
| le_mmor napisał: | | Ale nikt nie rodzi się Polakiem, Węgrem, Słoweńcem. |
w tym miejscu az swierzbi klawiatura, aby zadac pytanie : czy Polakiem jest czlek urodzony na terytorium Polski, czy tez moze ktos, kogo fascynuje polska kultura, tradycje, jezyk ? Imo, to pierwsze.
| mumin_king napisał: | | Ja Polskę kocham... I nie chciałbym urodzić się w innym kraju. Nie chciałbym żreć amerykańskich fast foodów, bo w Polsce mamy lepsze żarcie. |
w Polsce tez sa fastfoody, a w Ameryce sklepy ze zdrowa zywnocia oraz restauracje z 'polskim zarlem' - zreszta nie tylko w Ameryce. Czy to, ze akurat w Polsce niektore potrawy przyrzadzane sa od czasow legendarnych, sprawia, ze wlasnie tutaj dana potrawa smakuje lepiej ?
| mumin_king napisał: | | Nie chciałbym być jakimkolwiek krajaninem, bo dla mnie co najlepsze to Polskie... |
jaki jest Twoj ulubiony zespol ?
| mumin_king napisał: | | Co nie znaczy, że jestem nacjonalistą |
z tego, co napisales, wynika ze jestes ;].
| mumin_king napisał: | | szanuję każdego obywatela świata |
i bardzo Wam gratuluje .
Moze teraz wypowiedza sie te osoby, ktore poza mna w ankiecie wybraly opcje 'kosmopolita' oraz forumowy nacjonalista ? [ co do jednego z tych kosmopolitow i do nacjonalisty mam pewne podejrzenia ] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 10:43 pm Temat postu: Re: Stosunek do ojczyzny |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 10:49 pm Temat postu: |
|
|
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | | szymek_dymek napisał: | | (...) uwielbiam Polaków za ich poczucie humoru, autoironię, nieudolne (ale heroiczne) próby dorównania najlepszym w każdej dziedzinie (...) i umiejętność jednoczenia się w trudnych sytuacjach... |
to generalizacja. Przeciez nie kazdy Polak jest taki. |
Ze skrajności, którą próbujesz mi wytknąć, popadasz w drugą. Zarzucasz mi generalizowanie, a jednocześnie na siłę doszukujesz się wyjątków i argumentów obalających moją tezę.
Gdyby wszyscy przyjęli taki tok myślenia, to statystyka i socjologia nie miałyby racji bytu... Nic to jeszcze - demokracja stałaby się niespełnialną utopią. Przesadzam? Proszę, oto przykłady oparte na podobnym schemacie, co Twoje rozumowanie (oczywiście wyssane z palca i przejaskrawione - chcę tylko wytknąć błąd logiczny):
"Nie można mówić, że szerzy się alkoholizm - co prawda 90% społeczeństwa chleje na umór, ale nie wszyscy tacy są."
"Mniejsza o to, że partia X zdobyła w wyborach 90% głosów. Nie powinna rządzić, bo nie wszyscy ich popierają."
Do czego zmierzam? Ano do tego, że owszem - wszyscy Polacy są różni jako jednostki, ale MOŻNA na podstawie obserwacji i komentarzy skrystalizować sobie uogólniony obraz narodu polskiego, który będzie trafiony dla WIĘKSZOŚCI. Wystarczy posłuchać tak banalnego programu, jak "Europa da się lubić", aby dojść do wniosku, że pod pewnymi względami Polacy są postrzegani jednoznacznie. Inne źródło? Zerknijmy na opinie tak różnych osobistości, żyjących w różnych czasach, jak np. Bismarck, Napoleon, Churchill. Wszyscy oni twierdzili np., że Polacy potrafią walczyć o swoją sprawę i jednoczyć się w chwilach zagrożenia, ale nie dają sobie rady z rządzeniem krajem w czasie pokoju. Przypadek?
Więc jeszcze raz - MOIM ZDANIEM, można znaleźć uogólniony obraz danego narodu, który oczywiście nie będzie w 100% wymierny i pewny... Ja taki obraz znajduję na podstawie własnych doświadczeń i mogę powiedzieć - kocham naród polski.
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | | Miliony ludzi na calym swiecie tez zapewne posiadaja wymienione przez Ciebie cechy, a Polakami nie sa. |
Szymek: Każdy kwadrat ma cztery boki.
Just: Ale przecież są romby, równoległoboki i prostokąty, które też mają cztery boki, a nie są kwadratami.
Szymek: Kurwa, racja. A zatem kwadrat nie ma czterech boków.
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | | szymek_dymek napisał: | | Powinniśmy być dumni z tego, kim jesteśmy. |
i wspolczuc reszcie swiata, ze Polakami nie są ? |
Widzę, że ewidentnie mylisz patriotyzm z nacjonalizmem właśnie.
Czy kochając swoją rodzinę, muszę gardzić sąsiadami?
Czy będąc katolikiem, muszę być przeciwnikiem tolerancji religijnej i ekumenizmu?
Żywię szacunek i uznanie dla innych narodów. Ba, zdaję sobie sprawę z tego, że pod względem kultury czy gospodarki pozostajemy w ogonie państw europejskich. Ale czy to oznacza, że mam z rozdziawioną buzią patrzeć na postępy Francji czy Niemiec, olewając ciepłym sikiem rozwój Polski? Przecież - cholera - to jest właśnie moje zasrane podwórko, więc choćby dla przyzwoitości, mógłbym na nim posprzątać. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:00 pm Temat postu: |
|
|
Do Just_A_Poor_Girl15:
Czy ty dzisiaj masz zły dzień czy zawsze na siłę starasz się być tak dociekliwa??
Tak to prawda, 1/3 polskich dzieci głoduje. Ubolewam nad tym. Ale np. w takiej Afryce mało kto NIE głoduje. To miałem na myśl, że wielu z nas narzeka tak jakby nie było innych gorszych miejsc na tej ziemi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:04 pm Temat postu: |
|
|
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: |
czy ja wiem, czy mozna to nazwac patriotyzmem ? Na moje oko to oznaka tzw. dobrego wychowania, kultura osobista. Na 'obczyznie' tez mile widziane. |
Dbając o porządek wokół siebie i porządek w codziennych interakcjach ze współobywatelami, moim zdaniem, działamy dobrze dla kraju. Żeby być patriotą nie trzeba wyć do orła.
Podobnie, równie "patriotyczne" będzie nauczenie dzieci o Kościuszcze jak i nauczenie ich, że np.: nadmierne drukowanie pieniędzy wzbudzi inflację, albo że wysokie podatki wcale nie są fajne. Tyle, że tym drugim taki Giertych czy inny spec od wychowania patriotycznego się nie zajmie, bo o Beresteczku i Reducie Ordona każdy może bredzić, a o tym drugim trzeba mieć jakąś wiedzę.
Choć, z drugiej strony, patrząc na niektórych, nawet wysoko postawionych, ten drugi postulat wcale nie trzyma się rzeczywistości niestety
| JAPG15 napisał: | | le_mmor napisał: | | Ale nikt nie rodzi się Polakiem, Węgrem, Słoweńcem. |
w tym miejscu az swierzbi klawiatura, aby zadac pytanie : czy Polakiem jest czlek urodzony na terytorium Polski, czy tez moze ktos, kogo fascynuje polska kultura, tradycje, jezyk ? Imo, to pierwsze. |
Mylisz się nawet pod względem formalnym W Polsce nie mamy prawa ziemi jak w USA tylko prawo krwi, czyli obywatelstwo mamy, jeśli nasi rodzice są obywatelami:
| Artykuł 34 Konstytucji RP napisał: | | Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców bedących obywatelami polskimi. Inne przypadki nabycia obywatelstwa polskiego określa ustawa |
Oczywiście, że Polakiem nie jest ktoś kto się fascynuje. Podobnie jak ja, mimo wszelkich chęci, nie będę Żydem nawet w tycim, tycim stopniu (no, chyba że okaże się, że mój semicki nosek to nie przypadek), mimo, że się tą kulturą bardzo interesuję.
Ale ten, który CZUJE się Polakiem - dlaczego nie? Na pewno lepsze jest takie podejście do sprawy, niż decydować o tym, kto jest prawdziwym Polakiem przez kryterium etniczne, bądź ogólnie, decydował o tym jakiś zalatujący endecją urząd.
| mumin_king napisał: | | Nie chciałbym być jakimkolwiek krajaninem, bo dla mnie co najlepsze to Polskie... |
heh, a dla mnie najlepsze jest to co najlepsze dla mnie Jeśli jesteśmy przy produktach - jeśli będe miał do wyboru przedmiot polski i zagraniczny, który jest lepszej jakości/tańszy itp wybiorę ten drugi. Aż by się chciało cynicznie powiedzieć - najpierw jestem konsumentem, potem Polakiem . Ale tak nie powiem...
Aha, JPAG15 - trudno stwierdzić, czy Adolfo był takim prawdziwym nacjonalistą. Jak się tak człowiek trochę bardziej wgłębi w nazizm, dostrzeże, że oni naród traktowali bardzo instrumentalnie i w sumie znacznie ważniejsza była rasa. Oczywiście najpierw dążyli do budowy Wielkich Niemiec, Wielkiej Rzeszy, hegemonii tego narodu w Europie, ale zauważ, że ideałem nie był Niemiec lecz Aryjczyk. Z tego co wiem, w mistycznych, szalonych planach Hitlera w imperium naród niemiecki mial się rozpłynąć w rasie [patrz: Rauschning "Rozmowy z Hitlerem"]
Ale to jest już oczywiście offtop i czepialstwo z mojej strony
Bo przecież wiemy, że nacjonalizm i rasizm to różne postaci tej samej choroby - ksenofobii, totalitaryzmu, absolutyzowania pewnych wartości [por. Kroński, tytułu nie pamiętam ] _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:09 pm Temat postu: |
|
|
Btw. nie wiem co zaznaczyć w ankiecie. Jestem liberalnym kosmopolitą i patriotą przede wszystkim "obywatelskim".
Znaczy się: niezdecydowanym sceptykiem, którego obsobaczają i ci z lewa i ci z prawa. Nacjonaliści mają mnie za zaprzańca, lewacy - za nieświadomego liberała, już mi nawet kiedyś - mnie!!! zaprzysięgłemu agnostykowi!!! - zarzucano "zauroczenie pontyfikalne", niemalże papizm
Czyli: zarówno w przypadku przewrotu komunistycznego jak i reakcyjnego poszedłbym pod mur _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:12 pm Temat postu: |
|
|
BTW - nie podoba mi się temat, a konkretnie użycie w nim słowa 'Stosunek'. Nie wiem jak wam, ale kojarzy mi się to dosyć nachalnie - Just chciała chyba podprogowo zasugerować, że powinniśmy mieć Ojczyznę... w dupie  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:15 pm Temat postu: |
|
|
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | | w Polsce tez sa fastfoody, a w Ameryce sklepy ze zdrowa zywnocia oraz restauracje z 'polskim zarlem' - zreszta nie tylko w Ameryce. Czy to, ze akurat w Polsce niektore potrawy przyrzadzane sa od czasow legendarnych, sprawia, ze wlasnie tutaj dana potrawa smakuje lepiej ? |
Mnie bardziej chodziło o, że Ameryka jest bardziej kojarzona z fast foodami a to, że znajdziemy w niej restauracje różnych typów to nic dziwnego...
A Polska to przecież kiszony ze schabowym ^^
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | jaki jest Twoj ulubiony zespol ? |
Elektryczne Gitary
No, ale głębiej do tego odniosę się niżej ^^
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | | z tego, co napisales, wynika ze jestes ;]. |
No rzeczywiście tak to zabrzmiało, jednak nie rwę włosów gdy norweg okaże się lepszy od polaka, nie odmówię sobie wejścia do chińskiej restauracji. Nie mówię, że Polska jest najlepsza, tylko, że kocham ją taką jaką jest.
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | i bardzo Wam gratuluje . |
A gdzie kwiaty? ^^ _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:24 pm Temat postu: |
|
|
| Le_mmor, który od dawien dawna nie napisał odcinka w ASAQ napisał: | heh, a dla mnie najlepsze jest to co najlepsze dla mnie Jeśli jesteśmy przy produktach - jeśli będe miał do wyboru przedmiot polski i zagraniczny, który jest lepszej jakości/tańszy itp wybiorę ten drugi. Aż by się chciało cynicznie powiedzieć - najpierw jestem konsumentem, potem Polakiem . Ale tak nie powiem...
|
A jednak powiedziałeś... ^^
Pisząc to co pisałem, miałem na myśli raczej kulturę i tradycję. Tak gwoli ścisłości ^^ _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:25 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:30 pm Temat postu: |
|
|
| Lasha napisał: | | le_mmor napisał: |
Mylisz się nawet pod względem formalnym W Polsce nie mamy prawa ziemi jak w USA tylko prawo krwi, czyli obywatelstwo mamy, jeśli nasi rodzice są obywatelami:
| Artykuł 34 Konstytucji RP napisał: | | Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców bedących obywatelami polskimi. Inne przypadki nabycia obywatelstwa polskiego określa ustawa |
|
Otóż nie masz racji, le_mmorze. W Polsce również obowiązuje prawo ziemi, regulowane właśnie przez tę ustawę, którą wyciąłeś w cytacie Konstytucji, a jednocześnie wiążące w konkretnych przypadkach.
|
Hm, nic nie wycinałem, ten artykuł brzmi tak jak go tu podałem, stwierdzenie "określa ustawa" jest w takiej formie bardzo częste w tym dokumencie, bez specyfikacji brzmienia tej ustawy.
Ale nawet z tym zastrzeżeniem, bliższe prawdy jest stwierdzenie, że w Polsce "normalnie" stosuje się prawo krwi, natomiast prawo ziemi stosowane jest w określonych ustawą wyjątkach.
A w ogóle to dzięki za tę ustawową ciekawostkę  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:53 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 11:58 pm Temat postu: |
|
|
Lasho, ale akurat od Konsytutucji trudno wymagać, żeby podawała dokładne, specyficzne brzmienie każdego przepisu. Ten akt normatywny określa główne, nadrzędne zasady ustrojowe. Nie można natomiast do niego wpisywać zbyt dużo, treści danych aktów podkonstytucyjnych konkretnie regulujących wykonywanie postanowień Ustawy Zasadniczej chociażby z tego powodu, iż ustawy można zmieniać łatwo (zwykłą większością głosów) zaś K - niekoniecznie (2/3 głosów w Sejmie i ponad połowa w Senacie). I tym samym, jeśli wpiszemy jakoś szczegółowy przepis do K - sprawiamy, że staje się zupełnie nieelastyczny, bo do jego zmiany potrzebna jest zmiana Konstytucji. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Wto Lut 13, 2007 12:06 am Temat postu: Re: Stosunek do ojczyzny |
|
|
| Lasha napisał: |
I chociaż z jednej strony twierdzisz, że tego wszystkiego tutaj nie znosisz, to czy jest coś, jakaś inna tradycja, którą znasz, którą lubisz i której chciałabyś hołdować? |
1. Wcale nie napisalam, ze nie znosze wszystkiego co polskie, tylko generalizacji.
2. Nie, nie ma zadnej takiej tradycji. A jesli chodzi o cos polskiego, co uwielbiam, jest tym jezyk polski. I nie mam tu na mysli potocznego jezyka polskiego, tylko staropolszczyzne oraz wspolczesny [ lub mniej-wiecej wspolczesny ] i zarazem wyszukany.
| Lasha napisał: | | Nie masz porównania, nie wiesz jak to jest żyć z daleka od swojego kraju, od swoich najbliższych. |
z tym pierwszym sie zgadzam, ale wiem, jak to jest zyc z daleka od najblizszych.
| Lasha napisał: | | A prawda jest taka, że człowiek musi gdzieś przynależeć. To jedno z podstawowych pragnień człowieka - mieć poczucie przynależności. Do narodu, do religii, do grupy społecznej. Człowiek musi się z czymś identyfikować. I nawet największe indywidualności zawsze znajdują coś, do czego przynależą. |
ja takiej grupy, z ktorą bym się w pelni identyfikowala, jeszcze nie znalazlam.
| Lasha napisał: | | ta tradycja, której tak nie znosisz (btw, co tak bardzo Cię w niej mierzi?) |
jw. - pisalam o tym, ze nie znosze generalizacji, a nie tradycji.
| szymek_dymek napisał: | | Ze skrajności, którą próbujesz mi wytknąć, popadasz w drugą. Zarzucasz mi generalizowanie, a jednocześnie na siłę doszukujesz się wyjątków i argumentów obalających moją tezę. |
zdecydowana wiekszosc ludzi, ktorych znam [ osobiscie ], to Polacy, ale naprawde niewielu z nich posiada wszystkie wymienione przez Ciebie cechy.
| szymek_dymek napisał: | Szymek: Każdy kwadrat ma cztery boki.
Just: Ale przecież są romby, równoległoboki i prostokąty, które też mają cztery boki, a nie są kwadratami.
Szymek: Kurwa, racja. A zatem kwadrat nie ma czterech boków.
|
gwoli scislosci, nie napisalam, ze skoro obywatele innych panstw posiadają te cechy, to Polacy - nie :p.
| werty36 napisał: | Do Just_A_Poor_Girl15:
Czy ty dzisiaj masz zły dzień czy zawsze na siłę starasz się być tak dociekliwa?? |
łomatko, po prostu myslalam, ze to forum dyskusyjne .
| szymek_dymek napisał: | BTW - nie podoba mi się temat, a konkretnie użycie w nim słowa 'Stosunek'. Nie wiem jak wam, ale kojarzy mi się to dosyć nachalnie - Just chciała chyba podprogowo zasugerować, że powinniśmy mieć Ojczyznę... w dupie |
rozszyfrowales mnie . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Wto Lut 13, 2007 12:07 am Temat postu: Re: Stosunek do ojczyzny |
|
|
| Lasha napisał: |
I chociaż z jednej strony twierdzisz, że tego wszystkiego tutaj nie znosisz, to czy jest coś, jakaś inna tradycja, którą znasz, którą lubisz i której chciałabyś hołdować? |
1. Wcale nie napisalam, ze nie znosze wszystkiego co polskie, tylko generalizacji.
2. Nie, nie ma zadnej takiej tradycji. A jesli chodzi o cos polskiego, co uwielbiam, jest tym jezyk polski. I nie mam tu na mysli potocznego jezyka polskiego, tylko staropolszczyzne oraz wspolczesny [ lub mniej-wiecej wspolczesny ] i zarazem wyszukany.
| Lasha napisał: | | Nie masz porównania, nie wiesz jak to jest żyć z daleka od swojego kraju, od swoich najbliższych. |
z tym pierwszym sie zgadzam, ale wiem, jak to jest zyc z daleka od najblizszych.
| Lasha napisał: | | A prawda jest taka, że człowiek musi gdzieś przynależeć. To jedno z podstawowych pragnień człowieka - mieć poczucie przynależności. Do narodu, do religii, do grupy społecznej. Człowiek musi się z czymś identyfikować. I nawet największe indywidualności zawsze znajdują coś, do czego przynależą. |
ja takiej grupy, z ktorą bym się w pelni identyfikowala, jeszcze nie znalazlam.
| Lasha napisał: | | ta tradycja, której tak nie znosisz (btw, co tak bardzo Cię w niej mierzi?) |
jw. - pisalam o tym, ze nie znosze generalizacji, a nie tradycji.
| szymek_dymek napisał: | | Ze skrajności, którą próbujesz mi wytknąć, popadasz w drugą. Zarzucasz mi generalizowanie, a jednocześnie na siłę doszukujesz się wyjątków i argumentów obalających moją tezę. |
zdecydowana wiekszosc ludzi, ktorych znam [ osobiscie ], to Polacy, ale naprawde niewielu z nich posiada wszystkie wymienione przez Ciebie cechy.
| szymek_dymek napisał: | Szymek: Każdy kwadrat ma cztery boki.
Just: Ale przecież są romby, równoległoboki i prostokąty, które też mają cztery boki, a nie są kwadratami.
Szymek: Kurwa, racja. A zatem kwadrat nie ma czterech boków.
|
gwoli scislosci, nie napisalam, ze skoro obywatele innych panstw posiadają te cechy, to Polacy - nie :p.
| werty36 napisał: | Do Just_A_Poor_Girl15:
Czy ty dzisiaj masz zły dzień czy zawsze na siłę starasz się być tak dociekliwa?? |
łomatko, po prostu myslalam, ze to forum dyskusyjne .
| szymek_dymek napisał: | BTW - nie podoba mi się temat, a konkretnie użycie w nim słowa 'Stosunek'. Nie wiem jak wam, ale kojarzy mi się to dosyć nachalnie - Just chciała chyba podprogowo zasugerować, że powinniśmy mieć Ojczyznę... w dupie |
rozszyfrowales mnie . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lut 13, 2007 12:12 am Temat postu: Re: Stosunek do ojczyzny |
|
|
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | | ja takiej grupy, z ktorą bym się w pelni identyfikowala, jeszcze nie znalazlam. |
Jesteś członkiem swojej rodziny?
Jesteś uczennicą swojej szkoły?
Jesteś forumowiczką?
Przynależysz, więc w pewnym sensie identyfikujesz się np. z rodzeństwem, które też należy do rodziny. Uczęszczasz do szkoły, określasz siebie jako uczennicę - identyfikujesz się ze swoją koleżanką, która też jest uczennicą. Pisujesz na forum - jesteś częścią grupy forumowiczów, z którą w jakiś sposób się identyfikujesz.
Siłą rzeczy należysz do jakiejś grupy i możesz się z nią identyfikować chociażby dzięki temu, że ktoś tak samo jak Ty przynależny do grupy też jest jej członkiem - jak Ty . _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|