| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Deklaruję się jako : |
| szowinista |
|
8% |
[ 4 ] |
| nacjonalista |
|
8% |
[ 4 ] |
| patriota |
|
64% |
[ 32 ] |
| kosmopolita |
|
20% |
[ 10 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 50 |
|
| Autor |
Wiadomość |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 1:27 am Temat postu: |
|
|
O, a ja popieram Heta.
Do tego uwielbiam twórczość Jacka Kaczmarskiego, który lubował się w piętnowaniu naszych wad i śmiania się z nich. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 10:39 am Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | Szreder (nie wiem jak się to pisze) w Niemczech |
On nie w Niemczech, tylko w Turtlesach  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 10:41 am Temat postu: |
|
|
nie rozumie dowcipu z Turtlesami
mój kuzyn na Niemców mówi "kartofle"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 10:47 am Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | mój kuzyn na Niemców mówi "kartofle"  |
Dobrze, że zwróciłeś na to uwagę, bo już dawno chciałem o tym zapytać: jakie jeszcze określenia popularne są w Waszym środowisku lub w Waszych rodzinach w odniesieniu do naszych zachodnich sąsiadów? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 11:04 am Temat postu: |
|
|
U mnie w mieście Niemcy to żyła złota, więc raczej nikt ich nie 'wyzywa' tylko kosi na nich kokosy  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 11:27 am Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | Szreder (nie wiem jak się to pisze) w Niemczech |
Schroeder (Schröder).
| Het napisał: | nie rozumie dowcipu z Turtlesami  |
http://en.wikipedia.org/wiki/Shredder_%28TMNT%29
| Kensington napisał: | | Dobrze, że zwróciłeś na to uwagę, bo już dawno chciałem o tym zapytać: jakie jeszcze określenia popularne są w Waszym środowisku lub w Waszych rodzinach w odniesieniu do naszych zachodnich sąsiadów? |
Helmuty  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 11:31 am Temat postu: |
|
|
ja mieszkam w specyficznym rejonie (Opolszczyzna) dużo Niemców, Ślązaków i najwięcej o dziwo Polaków. Jeżeli ktoś ewidentnie przypomina coś słowiańskiego a uważa się za wielkiego Niemca to się używa dwóch określeń: "debil" lub "echte deutsch" lub "wieśniak" lub "bamber". Określenie "kartofel" wzięło się od mojego kuzyna, który sam mieszka od dziecka w Niemczech ale urodził się w Polsce i wg. niego on jeszcze jest Polakiem a młodsi kuzyni urodzeni na zachodzie to już kartofle Na sam kraj Niemcy używa się potocznie określenia "reich". Wśród Polaków bardzo często spotykane jest hasło "szwaby". Generalnie nie występuje fobia antyniemiecka tzn. obejdzie się bez prześladowań w przeciwieństwie do wschodniej Polski.
No i tak podsumowując przewalone mają Ci co nie są Niemcami a mają się za nich, natomiast rodowity Niemiec jest szanowany, bo jest nim i nie jest wieśniakiem jak ci pozerzy pseudo niemieccy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 11:35 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Na sam kraj Niemcy używa się potocznie określenia "reich". |
Czyli tak jak się mówiło o Niemcach w czasie i chwilę po komunie
Jak chociażby w filmie Pasikowskiego, "Reich". _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 1:03 pm Temat postu: |
|
|
Czasem się mówi helmuty, szwaby, niemiaszki. Czasem jeździ sie do Reichu, z tym że Reichem ja czasem nazywam także przedwojenne tereny Niemiec, tak trochę z przekory. Więc Wrocek, Szczecin czy Olsztyn to Reich
Ostatnio czytałem artykuł o wyjazdach studenckich do Berlina, co mnie trochę zachęciło do przyjechania tam. Ponoć Berlin nie jest oszałamiająco piękny i nie ma tak rozległej starówki jak Wiedeń. To chyba dlatego, że to Austria była przed laty centrum żywiołu niemieckiego, a teraz taki mały kraj ma tak wielką stolicę
Co do Opola, to to 'arcyniemieckie' miasto ma słowiańską nazwę, opole to słowiańska osada. Był tam też bardzo silny ruch polski w okresie około I wojny światowej, agitujący za przyłączeniem regionu do Polski. Chętnie zwiedziłbym to miasto, jeżeli jest tak ładne jak, załóżmy, Wrocław, to na pewno zrobi wrażenie.
| Het napisał: | Należę także do ludzi, którzy nie mogą się pogodzić z utratą Lwowa
Wilno też by można podwinąć Litwie |
Spoko, Wilno wykupimy, Polacy zaczynają odzyskiwać swoje ziemie, z których wywaliła ich władza sowiecka, proceder odbywa się na bardzo dużą skalę. A w sprawie Lwowa, to poczekać, aż wejdą do UE, chyba że to miasto wcześniej sie rozsypie, a jest na dobrej drodze do tego...
Ewentualnie zostaje nam 'jedna bomba atomowa i wracamy znów do Lwowa'  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 1:07 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | Chętnie zwiedziłbym to miasto, jeżeli jest tak ładne jak, załóżmy, Wrocław, to na pewno zrobi wrażenie. |
Nie jest najgorsze Do ciekawostek należy rekordowa chyba liczba księży i kleryków na metr kwadratowy  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 2:40 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Co do Opola, to to 'arcyniemieckie' miasto |
w tym miejscu grubo przegiąłeś. Ostatnimi czasy studiowałem rozłożenie etniczne woj. opolskiego. Okazało się że na terenie miasta Opole nie ma osób podających się za Ślązaków lub Niemców. Nie ma tam nawet mniejszości niemieckiej. Większość ludności Opola to potomkowie przesiedleńców z Lwowa i okolic. Pogląd jaki właśnie przedstawiłeś Marcin jest tej samej klasy co pogląd Kaczyńskiego, który okroił dotacje unijne na ziemie zachodnie w tym szczególnie na Opolszczyznę by dowalić innym niż Polacy mimo iż Polacy stanowią większość (stąd też wygrana PO w wyborach bo wkurwiony zachód poszedł na wybory). Prawdę powiedziawszy Niemcy żyją w moim rejonie, tylko na wioskach i w malutkich miasteczkach gminnych i dużo z nich siedzi cały czas za granicą. Ci co mają paszport niemiecki i robią za granicą to żeby nie płacić dwóch podatków to się wymeldowali z Polski w efekcie czego z mojego miasta ubyło 5 tysięcy mieszkańców.
Wracając do samego Opola, to ma ono strasznie anty niemieckie nastawienie i bardzo lubi gnębić powiaty gdzie jest dużo mniejszości niemieckiej.
Koniec  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 3:26 pm Temat postu: |
|
|
Nie zrozumiałeś ironii, o której świadczył cudzysłów. Zresztą, dalej piszę o tym, że sama nazwa 'Opole' jest polska (vel słowiańska)
Co do mieszkańców, to ze Lwowa przesiedlano głównie do Bytomia lub Wrocławia (albo Kazachstanu...), choć np. lwowska Pogoń została przeniesiona do Szczecina. Ale już takie wydawnictwo Ossolineum przeniesiono do Wrocławia. Różnie to ogółem bywało, wspólnym mianownikiem był tragizm...
Swoją drogą polecam piosenkę Stanisława Wielanka pt. "Ta joj, ta Lwów", która ilustruje losy lwowiaków po II wś. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 3:37 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S napisał: | | Spoko, Wilno wykupimy, Polacy zaczynają odzyskiwać swoje ziemie, z których wywaliła ich władza sowiecka, proceder odbywa się na bardzo dużą skalę. |
Będę pamiętał, by przypominać Ci Twoje własne słowa, jeśli kiedykolwiek zaczniesz kwękać, że Niemcy nam Ziemie Zachodnie wykupią  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 3:41 pm Temat postu: |
|
|
Kwękać? Ja będę kwakał, przecież wiesz
Le_mmorze, artykuł, o którym wspomniałem, ukazał się w dodatku do "Gazety Wyborczej", nie wierzę, że nie wiedziałeś o nim. To było chyba w "Dużym Formacie". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 4:16 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 4:46 pm Temat postu: |
|
|
| działać musi rząd Ukraiński i Polski. Ja wiem że na Ukrainie mają gdzieś co się dzieje ze Lwowem, bowiem cała polityka się kręci bardziej ku wschodowi, a przynajmniej tak mi sie wydaje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 5:26 pm Temat postu: |
|
|
| Ukraińcy nie identyfikują się z tym miastem, bo niby czemu? Tam nie ma prawie nic ukraińskiego, wszystkie mury mówią po polsku. Mogą twierdzić w swoich atlasach historycznych, że ziemie ukraińskie sięgają po Biłgoraj (bo tak jest), ale prawda ich w oczy kole, zresztą jest generalnie tak, że coś takiego jak 'naród ukraiński' jest pojęciem niemal sztucznym. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 5:34 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | zresztą jest generalnie tak, że coś takiego jak 'naród ukraiński' jest pojęciem niemal sztucznym. |
Nie jestem zbyt biegły w tym temacie. Mógłbyś nieco rozszerzyć tę myśl? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 6:55 pm Temat postu: |
|
|
naród Ukraiński to nowa forma dawnych Rusinów. Rusini niegdyś zamieszkiwali tereny dzisiejszej Białorusi, Ukrainy i Rosji tzw. słowianie wschodni. Jednak Rusini się podzielili na 3 części. Białorusini wyodrębnili się pod wpływem Litwy. Litwa gdy przeganiała mongołów zajeła tereny dzisiejszej Białorusi i Ukrainy. W wyniku unii lubelskiej, Ukraina weszła pod zwierzchnictwo Korony Polskiej. Sama Rosja, wówczas Państwo Moskiewskie samo się wyzwoliło z pod panowania Mongolskiego. No i sedno sprawy. Ukraina to mieszanka dawnej Rusi z Polakami, Mongołami i innymi drobnymi narodami, które stworzyły coś takiego jak Kozacy, czyli warstwa społeczna, która jako pierwsza proklamowała niezależność Ukrainy. A np. spadkobiercami po Wielkim Księstwie Litewskim nie są sami Litwini a właśnie Białorusini. Obecna Litwa to przede wszystkim dawna Żmudź i część dzielnicy Wileńskiej, nawet nie mają Podlasia bo zostało podzielone między Polskę i Białoruś. Dobra mógłbym napisać na ten temat pracę semestralną więc przejdę do podsumowania.
Narodowość Ukraińska istnieje, Białorusini to faktycznie dawne Księstwo Litewskie a obecna Litwa to zaścianek bałtycki. Polska była, jest i będzie wyżej stała kulturowo i cywilizacyjnie niż wschodni sąsiedzi, ich kultura zawsze będzie zależna od nas tak jak to było zawsze.
nie chce mi się więcej pisać jakieś pytania? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 8:29 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | Marcin S. napisał: | | zresztą jest generalnie tak, że coś takiego jak 'naród ukraiński' jest pojęciem niemal sztucznym. |
Nie jestem zbyt biegły w tym temacie. Mógłbyś nieco rozszerzyć tę myśl? |
Po pierwsze, zaznaczam, że nie jest to tylko moja opinia. Stwierdził to też mój doktor od najnowszej historii Polski.
Spróbuję rozszerzyć też tę tezę na państwowość ukraińską. Generalnie Ukraińcy to potomkowie Rusinów, przed drugą wojną światową w czasach II Rzeczypospolitej Polskiej mówiono na nich Rusini. Jednak Ukraińcy nie przepadali za tym określeniem, o czym świadczy m.in. wywieszenie w muzeum we Lwowie jakiegoś dokumentu urzędowego, w którym zakazywano posługiwania się w szkłach terminami "Ukraińcy", "ukraiński", dopuszczając jedynie terminologię związaną z Rusinami. Czyli nie chcieli być Rusinami, woleli tworzyć nową jakość. Oni są Ukraińcami i już. Z drugiej strony ich argumentem za 'ukraińskością' Lwowa jest... przynależność tego miasta do ruskiego księstwa halicko-włodzimierskiego! Zważywszy na to, że ruski gród został spalony, a obecny Lwów to założone w innym miejscu przez Kazimierza Wielkiego miasto, ta argumentacja jest chybiona, ale głusi na argumenty Ukraińcy nie chcą o tym słyszeć. Zresztą, w Katedrze Historii Uniwersytetu Lwowskiego szefuje podobno notoryczny kłamca historyczny. Wiadomo- Lachy za San, Lwów był ukraiński always & forever. Udowadnianie takich kontrfaktycznych tez wpisuje się ogólnie w linię Ukraińców, twierdzących że ich naród istnieje od zawsze.
Dalej- kultura rzekomego narodu ukraińskiego. Coś, co decyduje o narodzie i jego istnieniu bądź nie. Dorobek ukraiński jest tak mały, ze trudno mówić o narodzie sensu stricto. Ich bycie narodem opiera się w głównej mierze na byciu w opozycji do Rosjan ("djakuju Tjebje, Boże, szto ja nie Moskal") lub Polaków. Naród sam w sobie nie ma w zasadzie żadnego większego dziedzictwa. No bo ile można mówić o Iwanie Franko, Tarasie Szewczenko? Problemy z tożsamością widać chociażby na przykładzie nazewnictwa ulic i na przykładzie pomników. W każdym mieście plac Szewczenki, ulica Szewczenki, prospekt Szewczenki i pomnik Szewczenki. We Lwowie 5 przedwojennych ulic połączono i nazwano imieniem Iwana Franki. Bo nie mieliby jak tego nazwać. Brak dziedzictwa to brak tak naprawdę narodu, bo na czym się opiera naród? A swoje kłamliwe tezy o wiecznej obecności narodu ukraińskiego na swoich obecnych ziemiach udowadniają kłamliwie w programie nauczania w szkołach (od mojego ukraińskiego rówieśnika usłyszałem, że Lwów był polski tylko przez... uwaga- 20 lat!).
Sama Ukraina to jest kilka luźno związanych ze sobą regionów- Małopolska wschodnia (czyli Lwów)+Wołyń+rosyjsko-tatarski Krym+rumuńska Bukowina i Izmaił+zupełnie rosyjskie zadnieprze+odebrana Słowacji Ruś Zakarpacka.
Ukraińcy z braku swoich narodowych bohaterów albo czczą zbrodniarzy (OUN-owców, sprawców masakry polskich cywilów na Wołyniu), albo przekłamują historię (Chmielnicki- hetman Ukrainy).
Roman Szproluk, historyk ukraińskiego pochodzenia, wykładowca Harvardu:
"Dzisiejsza Ukraina jest sztucznym tworem, zlepkiem prowincji kilku państw. Termin Ukraina zaistniał szerzej dopiero w XIX wieku"
Ponadto termin Ukraina oznacza "u kraju", było to termin równorzędny z Wołyniem czy Podolem, dopiero później objęto terminem Ukraina inne krainy geograficzne, choć to nie miało z prawdą nic wspólnego. Ukraina kończyła się mniej więcej na Żytomierzu, dalej było Podole lub Wołyń. Dzisiejsze rozumienie terminu Ukraina jest więc jawnym przekłamaniem prawdy historycznej. Ukrainę ze sporej części dzisiejszych terenów tego państwa zrobił dopiero Stalin.
Czyli- naród bez tożsamości, który za hetmana Ukrainy uważa szlachcica z Mazowsza, czci morderców Polaków, przekłamuje historię. Za to państwo Ukraina obejmuje dwa razy więcej niż prawdziwa i historyczna Ukraina. Dla mnie Ukraina zaczyna się mniej więcej za Kamieńcem Podolskim i za Łuckiem i taka jest w rzeczywistości prawda. Wszelką cywilizację na tych ziemiach tworzyli Polacy (każde większe miasto zamieszkane w większości albo przez Polaków, albo przez Żydów). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Sty 26, 2008 8:36 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Ukraina to mieszanka dawnej Rusi z Polakami, Mongołami i innymi drobnymi narodami, które stworzyły coś takiego jak Kozacy, czyli warstwa społeczna, która jako pierwsza proklamowała niezależność Ukrainy. |
Nie Ukrainy, tylko Rusi. Miała być Rzeczpospolita Trojga Narodów (w ramach której taki Żytomierz miał przynależeć do Korony, Ruś miała zaczynać się dużo dalej).
Dwa- Kozacy to byli często synowie z nieprawego łoża polskiej szlachty. Nie wiem, czemu akurat mieliby być Ukraińcami.
Trzy- chodziło o powiększenie liczby wpisanych w rejestr Kozaków, a nie tam żadną niepodległość. Na ich czele nie stał żaden 'hetman Ukrainy', tylko zwykły buntownik i polski szlachcic, czyli Chmielnicki.
Generalnie jestem w stanie uznać coś takiego jak narodowość ukraińska, ale do tego narodu mam tyle zastrzeżeń, że na razie nie mam zamiaru. Sprawdźcie sobie, co to jest Zakierzonia (choćby w wikipedii). Wiedzcie, że gazetki promujące takie pomysły wydawane są za pieniądze polskich podatników przez Ukraińców w Polsce, bo prawa mniejszości etc. itd. itp. Chyba nie muszę mówić, że w ramach 'rewanżu' Ukraińcy niszczą wszelkie ślady polskości na swoim obecnym terytorium, ponadto traktują polską mniejszość źle, a na dodatek dyskryminuje się na Ukrainie polski biznes. To jest efekt całej tej polityki ugłaskiwania naszych sąsiadów w imię dobrych stosunków, a w zasadzie była to polityka podlizywania się, de facto polityka na kolanach. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 1:03 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Nie Ukrainy, tylko Rusi. Miała być Rzeczpospolita Trojga Narodów (w ramach której taki Żytomierz miał przynależeć do Korony, Ruś miała zaczynać się dużo dalej).
Dwa- Kozacy to byli często synowie z nieprawego łoża polskiej szlachty. Nie wiem, czemu akurat mieliby być Ukraińcami.
Trzy- chodziło o powiększenie liczby wpisanych w rejestr Kozaków, a nie tam żadną niepodległość. Na ich czele nie stał żaden 'hetman Ukrainy', tylko zwykły buntownik i polski szlachcic, czyli Chmielnicki. |
1. Chmielnicki to był hetman kozacki.
2. ugoda hadziacka była inicjatywą szlachty i króla. Chmielnicki dążył do niepodległej Ukrainy wodząc za nos cara, tatarów lub RP. Gówno z tego wyszło ale cel był jasny.
3. Słowo "ukraina" istnieje już od XV wieku. Było województwo Ukraińskie.
A wiadomo że jak się należy do jakiejś ziemi to się przejmuje jej nazwe jako nazwa etniczna lub narodowa taki prosty przykład: Śląsk i Ślązacy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 2:36 pm Temat postu: |
|
|
| Województwo to było kijowskie, kolego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 4:01 pm Temat postu: |
|
|
województwo było kijowskie po reformach roku 1569  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 4:32 pm Temat postu: |
|
|
I dopiero na mocy unii lubelskiej te ziemie zostały włączone do Korony jako województwo kijowskie. Ukrainą nazywano tereny w okolicach Dniepru, ale była to nazwa geograficzna, a nie urzędowa. Ukraina kończy się daleko na wschód od nas, tak naprawdę obecna granica Polski i Ukrainy przebiega na ziemiach polskich, które to zwą się Kresami Wschodnimi, a które zabrał nam Stalin.
Co do samego Chmielnickiego, to był to hetman kozacki, a nie ukraiński. Kozacy to byli często zesłańcy, banici, a sam Chmielnicki też był synem banity. W sumie trudno powiedzieć, kim był, na pewno nie był Ukraińcem i nie dążył do utworzenia państwa ukraińskiego, chodziło mu o państwo kozackie. Więc nazywanie go i stawianie mu pomników na Ukrainie jako 'hetmanowi Ukrainy' utwierdza mnie w przekonaniu, że naród ukraiński nie jest tak naprawdę prawdziwym narodem, skoro swoją tożsamość buduje na przekłamaniach.
A umowa hadziacka została wstępnie zaakceptowana przez drugą stronę.
Co do nazwy, to jasne, że mieszkańcy Ukrainy to Ukraińcy, ale co innego, gdy rozszerza się pojęcia 'Ukraina' na polskie Kresy Wschodnie i buduje się tam pomniki mordercom Polaków, czemu my jeszcze przyklaskujemy. Słyszałeś o tym, żeby pojęcie Śląska rozszerzać na Kraków? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 4:39 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | województwo było kijowskie po reformach roku 1569  |
Cytat tygodnia xD </offtopic> _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 9:24 pm Temat postu: |
|
|
| ale Marcinie co Ci przeszkadza istnienie narodu Ukraińskiego, trochę mi to pachnie nacjonalizmem typowym na II RP. Ukraińcy są faktycznie inni mentalnie niż Polacy i Rosjanie. Mają swoistą kulturę i język. Gdyby iść twoim tokiem myślenia to można by zaprzeczyć istnienie takiego czegoś jak Amerykanin, Meksykanin, Brazylijczyk lub Egipcjanin. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 9:39 pm Temat postu: |
|
|
Naród ukraiński mi nie przeszkadza, naprawdę szanuję ich jako ludzi, jednak jako naród mnie irytują, bo swoją tożsamość budują w dużej mierze na antypolskości, poza tym niszczenie polskich zabytków jakoś mi się niezbyt podoba.
A że to naród trochę "na siłę" świadczy właśnie to, że NIE MAJĄ tak naprawdę swojej kultury, chyba że mnie oświecisz i powiesz coś więcej poza takimi osobami jak Ł. Ukrainka, T. Szewczenko czy I. Franko. Bo co więcej zawiera się w kulturze ukraińskiej?
| Cytat: | | Gdyby iść twoim tokiem myślenia to można by zaprzeczyć istnienie takiego czegoś jak Amerykanin, Meksykanin, Brazylijczyk lub Egipcjanin. |
Chyba żartujesz.
A skoro już Ukraińcy mają nasze ziemie, to niech chociaż o nie dbają, bo na razie to stawiają na naszych cmentarzach pomniki swoich 'bohaterów' i robię inne ciekawe numery, o których w Polsce się nie mówi. Lepiej dotować gazetki ukraińskich nacjonalistów w Polsce, w których jawnie głosi się, że Chełm czy Lublin to ziemie ukraińskie. Lepiej przemilczeć masakrę na Wołyniu, lepiej przyjąć upokarzające warunki otwarcia Cmentarza Orląt. Jak już pisałem- polityka na kolanach, tak się nazywa rzeczy po imieniu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 10:04 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | można by zaprzeczyć istnienie takiego czegoś jak Amerykanin |
<wymadrzanie sie> alez istnieja amerykanie... najczesciej mieszkaja w rezerwatach na terenie USA.. tyle, ze mieszkali na tych teranach duzo wczesniej, niz nazwano te ziemie ameryka troche inaczej wyglada sprawa z mieszkancami meksyku, bo oni faktycznie sa w zdecydowanej wiekszosci potomkami indian ameryki srodkowej i poludniowej... natomiast dzisiejsi "amerykanie" (mowie o tych mieszkajacych tam od przynajmniej kilku pokolen) to zwyczajni anglicy, irlandczycy, wlosi, holendrzy, tudziez mieszanki tych nacji... zreszta podobnie ma sie oczywiscie sprawa z australia, chociaz tam stosunek naplywowcow do rdzennych jest jeszcze chyba wiekszy...
<koniec wymadrzania sie> _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 10:16 pm Temat postu: |
|
|
Potomkowie Irlandczyków, Anglików, Polaków itd. w USA czują się dziś jednym narodem amerykańskim, maja swoje amerykańskie wartości, jest sporo specyficznych cech i właściwości typowo amerykańskich. Podobnie można powiedzieć o Australii, zaś istnienie rdzennych mieszkańców nie wyklucza bycia narodem przez potomków emigrantów.
Po prostu czasem to państwo tworzy naród, a czasem na odwrót- to państwo zostaje utworzone przez 'gotowy' naród. Amerykanie to zdecydowanie ten pierwszy przypadek. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|