| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 4:16 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | kot napisał: | | To że ciągle piszą jakie z nich ziomy ,adasie suczki foczki joł joł. |
Czemu tak Cię to uwiera?
Jak zechcą, to napiszą. A jak nie, to nikomu się przecież krzywda nie stanie.
|
Owszem, niech jednak w międzyczasie nie piszą że są zajebiści, bo o tym i tak już większość forumowiczów wie
| Kensington napisał: |
| kot napisał: | | Ja rządam konkretów |
 |
aaaa wybarz Oo
Dopiero teraz zauważyłam tego byka  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 4:31 pm Temat postu: |
|
|
po prostu ja i Lukas jesteśmy inni na żywo jestem bardzo czuły i miły
30.05.1987 urodziłem się 12:15 (anioł pański - i wizyta papieża w Polsce) dali mi imię Paweł (dobre imię dla lenia). Przez pierwsze lata nic szczególnego się nie działo po za przegryzaniem szklanek jak piłem kakao. W 1991 roku tuż przed śmiercią Freda zacząłem słuchać Queen a moje pierwsze płyty to Greatest Hits II i Innuendo. Przez kolejne lata moje ulubione zajęcia to słuchanie Queen (co wpadło) i walenie w wiaderka w pokoju udając perkusiste a czasami brałem rakietę tenisową i udawałem gitarzystę. 1994 poszedłem do szkoły i to był początek końca normalnego życia. Nigdy nie lubiłem szkoły aż po dziś... na studiach inna bajka. W sumie cała podstawówka zleciała nad ogladaniem kreskówek, słuchania Queen (potem Deep Purple, Black Sabbath i Led Zeppelin). Grałem też w piłkę nożną amatorsko i znałem wszystkich piłkarzy. W gimnazjum zacząłem poszerzać wiedzę muzyczną na temat Hendrixa, Nirvany, Metallici itp. W wieku 14 lat pierwszy raz zapaliłem trawkę i miałem wyrzuty sumienia. Początkiem liceum byłem w zaawansowanym stadium zapuszczania włosów i słuchania wszelkich metalowych zespołów, przy czym najbardziej lubiłem Iron Maiden. Miałem opinię satanisty, nosiłem wszystko co było czarne i metalowe. W 2 klasie LO odkryłem geniusz grunge rocka i glam rocka... marzyłem o zostaniu gwiazdą rocka ale na gitarze to nie byłem gigant. mając 18 lat kupiłem moją pierwszą gitarę elektryczną i założyłem z kumplami zespół punkowy (bylismy słabi niesamowicie). Mając 19 lat drugi raz w życiu zapaliłem trawkę, potem było więcej trawek a nawet raz Kokaina. W październiku 2006 postanowiłem się nawrócić i wyzbyć się nałogów. Narkotyków praktycznie się już nie tykam, mniej piję alkoholu ale w styczniu 2007 uzależniłem się od papierosów.
to tak w skrócie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 4:37 pm Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | | W październiku 2006 postanowiłem się nawrócić i wyzbyć się nałogów. Narkotyków praktycznie się już nie tykam, mniej piję alkoholu ale w styczniu 2007 uzależniłem się od papierosów. |
Zamienił stryjek z deszczu pod rynnę. Czy jak to tam szło. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 4:52 pm Temat postu: |
|
|
Gohan
| Cytat: | | Co by tu napisać... Jak dzisiaj oglądam stare albumy z moimi zdjęciami tuż po narodzinach, to stwierdzam, że miałem nieproporcjonalnie wielką głowę do reszty ciała Laughing Pamiętam, ze jak miałem 2 latka, zaczęły kręcić mi się loki i nawet było mi w nich do twarzy. W wieku 4 lat poszedłem do przedszkola i pamiętam, że raz nie było w kiblu papieru toaelotowego, więc podtarłem się ręcznikiem kolegi. Niezła była z tego powodu afera. W wieku 6 lat odkryłem pasję mojego życia - damskie stopy. Pamiętam, że podczas leżakowania przedszkolanka zdjęła buty i ujrzałem jej stópki (wtedy pierwszy raz zrobiłem pewną rzecz do łóżka), wtedy jeszcze nie wiedziałem jak ta czynność się nazywa. Poza tym byłem dzieckiem dość nierozgarniętym, do 6 roku życia lałem do łóżka, do 9 roku życia nie potrafiłem zasznurować sobie butów, a do dzisiaj nie nauczyłem się jeździć się na rowerze. Z tego powodu często byłem obiektem kpin. W okresie szkolnym byłem takim "niebieskim ptakiem", chodziłem z głową w chmurach, miałem swój własny świat. Moi koledzy i nauczyciele tego nie rozumieli, aczkolwiek uczyłem się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Myślę, że zamknąłem się w sobie po rozwodzie rodziców, to było w roku 1991, a więc miałem niespełna 8 lat. Wychowywałem się u dziadków. Mimo, że byłem dość autystyczny, to potrafiłem nieźle narozrabiać. W wieku 6 lat potłukłem babci młotkiem szafę, w wieku 9 lat powybijałem szyby w sszopach obok naszego domu. Teraz widzę, że w ten sposób odreagowywałem swoją "inność". Robiłem wiele głupich rzeczy, których dzisiaj się wstydzę, np. w szóstej klasie przeżywałem fascynację Adolfem; kolega zrobił mi "swastykę" z papieru, któą nosiłem podczas przerw. Czasy podstawówki niezbyt miło wspominam, szczególnie moje tragiczne miłości. Dziewczyny uważały mnie za niebezpiecznego dziwaka i outsidera. Zrozumienie znalazłem dopiero w liceum, miałem naprawdę świetną klasę, do dziś się spotykamy. |
to co pogrubiłem w tekście sprawiło że miałem wrażenie jakbym o sobie czytał. A co do wątku z Hitlerem to byłem świetnym jego naśladowcą, zawsze czesałem się dla jaj jak on i robiłem wąsik... to sprawiło że przez podst. i gim słyszałem tylko "Pawełek zrób Hitlera" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 5:03 pm Temat postu: |
|
|
White Man, Twoja opowieść miała być spacerem po psychiatryku. Póki co nie była nawet (prócz kokainy oczywiście) izbą przyjęć w przychodni pediatrycznej... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 5:30 pm Temat postu: |
|
|
to był żart oczywiście jakby czyjeś życie byłoby spacerem po psychiatryku to technicznie ten ktoś by na pewno nie przesiadywał w internecie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 5:35 pm Temat postu: |
|
|
Śmiem wątpić. Już nieraz mieliśmy okazję na forum bytować z takimi osobami
I co miał na celu ten żart? Bo ja go jakoś nie mogłam załapać... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 5:43 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | Śmiem wątpić. Już nieraz mieliśmy okazję na forum bytować z takimi osobami
I co miał na celu ten żart? Bo ja go jakoś nie mogłam załapać... |
nie wszystkie żarty są robione z myślą o zadowoleniu Ciebie
Whiteman - zajebista historia , niemalże wszystko mi sie pokrywa moje 2 pierwsze nagrania Queen to tez greatest hits II i innuendo . Jedyne co sie nie zgadza to zespół punkowy i trawka - u mnie była trochę później bo jakoś w 2004 roku chyba .
Jak będzie mi się bardzo nudziło co jest bardzo prawdopodobne to opisze swoją historie i zobaczysz w jak wielu procentach się pokrywa z Twoją  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 5:49 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: |
nie wszystkie żarty są robione z myślą o zadowoleniu Ciebie
|
Czy jest na sali ktoś, kto zajarzył ten żart?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 7:12 pm Temat postu: |
|
|
Kot jesteś jak rock progresywny... Ą Ę
Każdy się pokazuje na inny sposób, wypominasz mi i Lukasowi jakieś tam dowcipy jakbyś ich nam zazdrościła. Odnosisz się do nas jakbyś była lepsza a jeszcze pewnie w połowie nie doświadczyłaś tyle co my
zacytuje ci pewien mądry tekst:
"Wyluzuj Janek i nabij tubę bo tutaj jest jak jest, każdy orze tak jak może i ty dobrze o tym wiesz" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 7:25 pm Temat postu: |
|
|
Tak, oczywiście , cholernie wam zazdroszczę waszych barwnych osobowości.
Ja tu jestem tylko zwykłym szarym kotem dloa którego gra w szachy jest totalnym szaleństwem. Siedzę sobie w szklanej kulu filtrującej wszystki ezłe rzeczy
Ciekawią mnie te wasze doświadczenia. Czego niby takiego doświadczyliście? Opowiedzcie, chętnie poczytam
Różnica wiekowa jaka nas dzieli wcale nie jest tak duża. Zresztą wiek wcale nie jest żadnym wyznacznikiem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 7:47 pm Temat postu: |
|
|
ja tam mam swoje przeżycia , które dla mnie są odjechane i niezwykle interesujące i jakoś mało obchodzi mnie zdanie innych na ten temat . Whitemana rozumiem bardzo dobrze , poprostu przypadek zadecydował , że sie spotkaliśmy na tym forum bo naprawdę wiele mamy wspólnego i tak jak mnie bardzo śmieszą jego żarty to innych już poprostu nie muszą i wątpie ażeby on się tym przejmował
Przypomne , że na początku ja też byłem wkurzony na Whitemana i często się kłóciliśmy na forum gdyż wydawało mi się , że on się tylko chce popisać i zwrócić na siebie uwage forumowiczów . Po krótkim upływie czasu zrozumiałem , że on taki poprostu jest , nikogo nie udaje i na nikogo nie pozuje , odkryłem też , że jesteśmy bardzo do siebie podobni i mamy niemalże identyczne poczucie humoru , od tej pory można powiedzieć , że sie kumplujemy , szkoda , że nie naprawde w prawdziwym życiu , ale trudno 
Ostatnio zmieniony przez Lukas dnia Sob Lip 07, 2007 7:53 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 7:51 pm Temat postu: |
|
|
Ale jakie to zdarzenia? Skoro są takie interesujące to podziel się nimi z nami a nie tylko o nich wspominasz.
Domyślam się że tyczą one miłości Zwykle ludzie ,którzy przeżyli zawód miłosny uważają się za niezwykle doświadczonych przez życie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 8:47 pm Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | Gohan
| Cytat: | | Co by tu napisać... Jak dzisiaj oglądam stare albumy z moimi zdjęciami tuż po narodzinach, to stwierdzam, że miałem nieproporcjonalnie wielką głowę do reszty ciała Laughing Pamiętam, ze jak miałem 2 latka, zaczęły kręcić mi się loki i nawet było mi w nich do twarzy. W wieku 4 lat poszedłem do przedszkola i pamiętam, że raz nie było w kiblu papieru toaelotowego, więc podtarłem się ręcznikiem kolegi. Niezła była z tego powodu afera. W wieku 6 lat odkryłem pasję mojego życia - damskie stopy. Pamiętam, że podczas leżakowania przedszkolanka zdjęła buty i ujrzałem jej stópki (wtedy pierwszy raz zrobiłem pewną rzecz do łóżka), wtedy jeszcze nie wiedziałem jak ta czynność się nazywa. Poza tym byłem dzieckiem dość nierozgarniętym, do 6 roku życia lałem do łóżka, do 9 roku życia nie potrafiłem zasznurować sobie butów, a do dzisiaj nie nauczyłem się jeździć się na rowerze. Z tego powodu często byłem obiektem kpin. W okresie szkolnym byłem takim "niebieskim ptakiem", chodziłem z głową w chmurach, miałem swój własny świat. Moi koledzy i nauczyciele tego nie rozumieli, aczkolwiek uczyłem się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Myślę, że zamknąłem się w sobie po rozwodzie rodziców, to było w roku 1991, a więc miałem niespełna 8 lat. Wychowywałem się u dziadków. Mimo, że byłem dość autystyczny, to potrafiłem nieźle narozrabiać. W wieku 6 lat potłukłem babci młotkiem szafę, w wieku 9 lat powybijałem szyby w sszopach obok naszego domu. Teraz widzę, że w ten sposób odreagowywałem swoją "inność". Robiłem wiele głupich rzeczy, których dzisiaj się wstydzę, np. w szóstej klasie przeżywałem fascynację Adolfem; kolega zrobił mi "swastykę" z papieru, któą nosiłem podczas przerw. Czasy podstawówki niezbyt miło wspominam, szczególnie moje tragiczne miłości. Dziewczyny uważały mnie za niebezpiecznego dziwaka i outsidera. Zrozumienie znalazłem dopiero w liceum, miałem naprawdę świetną klasę, do dziś się spotykamy. |
to co pogrubiłem w tekście sprawiło że miałem wrażenie jakbym o sobie czytał. |
Zupełnie też jak ja  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 9:38 pm Temat postu: |
|
|
kurde od razu raźniej a tobie Kot nie muszę opowiadać doświadczeń bo nie muszę niczego udowadniać  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 9:44 pm Temat postu: |
|
|
Więc nie wspominaj bo puste słowa nie mają sensu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 10:23 pm Temat postu: |
|
|
czyli pokój?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 10:24 pm Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | czyli pokój?  |
czyli spokój Wracajmy do naszych pustych rozmówek LOL  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Lip 07, 2007 11:25 pm Temat postu: |
|
|
Nazywam się Kater, urodziłem się w Wielkiej Wsi, moje życie było wyjechane w kosmos niczym spacer po psychiatryku, ale nie chce o tym mówić, żeby Was nie denerwować. Yo, elo, rock 'n roll, peace, ave satan! _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Lip 08, 2007 12:01 am Temat postu: |
|
|
| a ze tak spytam przy okazji, czemu zawsze piszesz pochyłą czcionką? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lip 08, 2007 12:05 am Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | | a ze tak spytam przy okazji, czemu zawsze piszesz pochyłą czcionką? |
Nie zawsze Był całkiem niedawno taki przypadek, że kursywa się nie pojawiła I zabrakło też magicznego "runs"
Cater musiał być wtedy chory, czy coś...
Edit: ZNALAZŁEM! http://www.forum.queen.pl/viewtopic.php?p=180317#180317 _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Ostatnio zmieniony przez Kensington dnia Nie Lip 08, 2007 12:09 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Nie Lip 08, 2007 12:06 am Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | | a ze tak spytam przy okazji, czemu zawsze piszesz pochyłą czcionką? |
Ma w domu wiatry Chodzi mi o przeciągi (też ). _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Lip 08, 2007 12:36 am Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | | a ze tak spytam przy okazji, czemu zawsze piszesz pochyłą czcionką? |
Bo jest pochylony pokręcony rock n' rol 666 !
* M.mode on: hihi =) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Lip 08, 2007 1:44 am Temat postu: |
|
|
Ileż tych teorii...
Zapytaj mnie o to jak będzie ze mną wywiad w temacie '10 pytań do...' to odpowiem!  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Sie 17, 2007 5:25 am Temat postu: |
|
|
To chyba dobry temat, więc odkopuję...
Kilka dni temu przeglądałem sobie stare zdjęcia. Jedno z nich spowodowało, że niemalże zachciało mi się płakać, a zamiar, z którym noszę się od tej chwili nie opuszcza mnie aż do dziś:
Przedszkole, bal przebierańców. Na zdjęciu jestem z Moniką. Może to zabrzmi śmiesznie, ale ja chyba nigdy później nie miałem ani równie dobrego przyjaciela, ani równie dobrej przyjaciółki. Mówiłem wówczas mamie, że się z nią ożenię. Niestety, trafiliśmy na inne klasy w podstawówce i jakoś tak nam kontakt zupełnie zniknął - na tyle, że nie rozmawiałem z nią ani razu. Wniosek taki, że nie kontaktowałem się z nią właśnie od przedszkola! Później poszła do innego gimnazjum (nawet nie wiem, do którego - wiem tylko, że do żadnego z mojej dzielnicy), no a teraz liceum - tym bardziej nie wiem, w którym może być. Ale postanowiłem sobie, że zdobędę jej numer GG czy może telefonu tudzież e-mail i pogadam z nią po około 11 latach (dla mnie to dużo). Znam sporą część jej klasy z podstawówki, może ktoś będzie miał jakieś informacje.
Jakie te wspomnienia są piękne... ech... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pią Sie 17, 2007 8:24 am Temat postu: |
|
|
Hmmm... Aż strach pomyśleć jak wygląda dzisiaj skoro wtedy była taka ładna... Ja mam podobną sytuację ale z koleżanką z gimnazjum. Od zakończenia 3 klasy w ogóle nie rozmawialiśmy... W porównaniu z tobą to i tak bardzo krótka przerwa.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Pią Sie 17, 2007 11:27 am Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Przedszkole, bal przebierańców. Na zdjęciu jestem z Moniką. Może to zabrzmi śmiesznie, ale ja chyba nigdy później nie miałem ani równie dobrego przyjaciela, ani równie dobrej przyjaciółki. |
również nie wiem, czy to brzmi śmiesznie, ale miałam identyczną sytuację; moim najlepszym i chyba zarazem jedynym prawdziwym przyjacielem był kolega z przedszkola, z którym urwał mi się kontakt już w podstawówce. Ale szans na zdobycie na niego namiarów raczej nie mam, a nawet jeśli miałabym, to chyba nie odważyłabym się odezwac do niego . I pomyślec, że gdyby nie ta przeprowadzka... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Sie 17, 2007 12:00 pm Temat postu: |
|
|
| werty36 napisał: | | Hmmm... Aż strach pomyśleć jak wygląda dzisiaj skoro wtedy była taka ładna... |
Ostatni raz widziałem ją w szóstej klasie i zmieniła się naprawdę niewiele. Ta sama buzia, z tym, że troszkę dojrzalsza.
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | | Ale szans na zdobycie na niego namiarów raczej nie mam |
Boję się, że mnie też może się nie udać. A bardzo by mi zależało, och, jak bardzo... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pią Sie 17, 2007 12:28 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | Parę słów o Kensingtonie:
Ponadto od czwartego roku życia [...] i uwielbiałem wszelkiego rodzaju pojazdy, zwłaszcza koleje żelazne - dzień w dzień potrafiłem przesiadywać godzinami na dworcu PKP, robiąc z siebie idiotę (rodzice twierdzą, że machałem wszystkim podróżnym, krzyczałem na maszynistów, bałem się konduktorów itp. itd.), ale jednocześnie przyczyniłem się do tego, że mama, tata oraz babcia znali na wyrywki godziny odjazdów i przyjazdów wszystkich pociągów.
|
Tak przeglądając temat trafiłem na ten fragment i od razu uśmiech zagoscił na mej twarzy.Miałem tak samo,ale ze mną jest gorzej,bo nadal tak mam:).Nawet wyprawy rowerowe układam często pod kątem linii kolejowych,a na dworcu też spokojnie mógłbym poswięcić(zresztą przy odrobinie czasu zdarza sie jeszcze czasem,że poświęcam) trochę czasu.
U mnie dochodzie jeszcze zamiłowanie do komunikacji miejskiej(zwłaszcza tramwaje,bo-wiadomo-szyny).
Przed kilkoma minutami kumpel rozmawiając ze mną przez tel.nawet przerwał rozmowę,aby mnie poinformować że przejezdża ET22 z wagonami z tłuczniem:).
Serdecznie pozdrawiam miłośnika PKP. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Sie 17, 2007 12:41 pm Temat postu: |
|
|
| jagaciarz napisał: | | Przed kilkoma minutami kumpel rozmawiając ze mną przez tel.nawet przerwał rozmowę,aby mnie poinformować że przejezdża ET22 |
A fuj! Do zastosowań towarowych jest to niemal idealny model, jednak w przypadku pociągów pasażerskich "byczek" nie zdaje egzaminu - jazda jest szarpana, więc komfort podróży jest mocno ograniczony. Na szczęście ET22 rzadko prowadzi składy osobowe, chociaż teraz w sezonie wakacyjnym jest to dość popularna praktyka, czego sam doświadczyłem dwa tygodnie temu w drodze do Zakopanego Na szczęście nie na całej trasie  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|