| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Czy istnieje Stereotypowy Fan Queen? |
| Tak |
|
23% |
[ 10 ] |
| Nie |
|
76% |
[ 33 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 43 |
|
| Autor |
Wiadomość |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 3:48 am Temat postu: |
|
|
| Paulina_Mercury napisał: | | caterkiller napisał: | | Queen(ach) |
O, pojawił się nawias - widzę, że robisz postępy  |
Żebyś już nie musiala nabijac tego posta, ale i tak Ci się udalo. ;P  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 11:33 am Temat postu: |
|
|
Uważam, że na wysoki poziom na forum wpływa oczywiście Wasza inteligencja. A skąd jej aż tyle akurat na tym forum? Bo kiedy człowiek nie ulega modom tylko płynie pod prąd to jest bardziej wyrobiony i bardziej świadomy tego co robi. No bo przecież słuchanie Queen w dzisiejszych czasach to nic innego jak właśnie płynięcie pod prąd.
Żeby uświadczyć jakiegoś fragmentu o naszej czwórce w prasie musimy przerzucić tysiąc gazet, a i tak znajduje się tylko jakiś nędzny ochłap może z raz na miesiąc... _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 11:48 am Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | | przecież słuchanie Queen w dzisiejszych czasach to nic innego jak właśnie płynięcie pod prąd. |
Chyba nie do końca tak jest.
| Mattey napisał: | | Żeby uświadczyć jakiegoś fragmentu o naszej czwórce w prasie musimy przerzucić tysiąc gazet, a i tak znajduje się tylko jakiś nędzny ochłap może z raz na miesiąc... |
Wujek Radek sugeruje, żebyś zaczął kupować "Dziennik".
I to nie tylko ze względu na Queen  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 12:41 pm Temat postu: |
|
|
Czy ja wiem? Ja akurat się za takiego stereotypowego nie uważam, aczkolwiek jestem ich wielkim miłośnikiem...Inna sprawa to co to znaczy 'stereotypowy'? _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 12:45 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | Inna sprawa to co to znaczy 'stereotypowy'? |
No właśnie po to powstał ten temat, aby sprawdzić, czy takie pojęcie w ogóle funkcjonuje w rzeczywistości. I jak na razie okazuje się, że chyba jednak nie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 1:01 pm Temat postu: |
|
|
No raczej nie, Paulinko; fanów Queen raczej nie da się zaszufladkować, tak jak niektórych fanów innych wykonawców...  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 2:43 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | Mattey napisał: | | przecież słuchanie Queen w dzisiejszych czasach to nic innego jak właśnie płynięcie pod prąd. |
Chyba nie do końca tak jest. |
Młodzi ludzie, których na tym forum pod dostatkiem, dokonali wyboru słuchania Queen, chociaż w mediach nie jesto to grupa "na topie" jak chociażby takie Tokio Hotel czy inna Mandaryna. I za to ich cenię.
| Kensington napisał: | | Mattey napisał: | | Żeby uświadczyć jakiegoś fragmentu o naszej czwórce w prasie musimy przerzucić tysiąc gazet, a i tak znajduje się tylko jakiś nędzny ochłap może z raz na miesiąc... |
Wujek Radek sugeruje, żebyś zaczął kupować "Dziennik".
I to nie tylko ze względu na Queen  |
Ale zwróć uwagę kto sięga po "Dziennik". Jaka grupa społeczna. Nie jest to czasopismo rozchwytywane przez młodzież, a nasze uwielbienie dla Queen, z tego co zdążyłem zauważyć, ukształtowało się w wieku, w którym zazwyczaj sięga się po Bravo, Popcorn i inne takie tam... _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 2:56 pm Temat postu: |
|
|
tylko, ze kiedy ja bylem w wieku, gdy zaczynalem sluchac queen i innych moich ulubionych zespolow, wlasnie one byly najczesciej obecne w gazetach typu popcorn czy bravo inna sprawa, ze ja ich nie poznalem za posrednictwem tychze gazet.. ja kupilem swoj pierwszy numer jednej z nich po tym, jak zobaczylem freddiego na okladce i zapowiedz koncertu FM tribute w jednym z artykulow  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 3:01 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | | zwróć uwagę kto sięga po "Dziennik". Jaka grupa społeczna. Nie jest to czasopismo rozchwytywane przez młodzież, a nasze uwielbienie dla Queen, z tego co zdążyłem zauważyć, ukształtowało się w wieku, w którym zazwyczaj sięga się po Bravo, Popcorn i inne takie tam... |
Te czasopisma z pewnością się do tego przyczyniły (zakładam, że nie tylko w moim przypadku tak było), albowiem w latach 1991-1992 o Queen pisano w każdym niemal numerze i to nieraz na kilku stronach  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 3:03 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | ja kupilem swoj pierwszy numer jednej z nich po tym, jak zobaczylem freddiego na okladce i zapowiedz koncertu FM tribute w jednym z artykulow  |
To był numer kwietniowy. Freddie miał bardzo mocny makijaż, a zapowiedź koncertu przedstawiona była na ostatniej stronie czasopisma. Dobrze pamiętam?
Ja Popcorn zacząłem kupować zaraz po wydaniu Innuendo, po Bravo sięgnąłem dopiero rok później. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 3:10 pm Temat postu: |
|
|
Ok, ja miałem wtedy 7 lat i nie kupowałem tychże gazet
Ale chodzi mi też o to, że są ludzi, którzy dzisiaj słuchają "Tokio Hotel" bo jest modne, ale jak tylko moda przeminie to przerzucą się na coś co będzie modne później. I jak się ich ktoś będzie pytał na przestrzeni dziesięciu lat o ulubiony zespół takiej osoby, to taka osoba co jakiś czas będzie wymieniała inne grupy.
Tak samo zresztą w świecie piłki nożnej. Gdzie się podziali fani grubego Ronaldo, którego 5-6 lat temu było wszędzie pełno, a dzieciaki łazili po mieście w koszulkach z jego nazwiskiem? Dzisiaj te osoby są kibicami popularnego Ronaldinho i Barcelony...
A to, co charakteryzuje fanów Queen to właśnie niepodążanie za trendami i płynięcie pod prąd dzisiejszym modom wszelakim kształtujące charakter. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 4:23 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | Bizon napisał: | ja kupilem swoj pierwszy numer jednej z nich po tym, jak zobaczylem freddiego na okladce i zapowiedz koncertu FM tribute w jednym z artykulow  |
To był numer kwietniowy. Freddie miał bardzo mocny makijaż, a zapowiedź koncertu przedstawiona była na ostatniej stronie czasopisma. Dobrze pamiętam?
Ja Popcorn zacząłem kupować zaraz po wydaniu Innuendo, po Bravo sięgnąłem dopiero rok później. |
dokladnie tak tzn nie pamietam czy zapowiedz byla akurat na ostatniej stronie - musialbym poszukac tego numeru, bo chyba go sobie na pamiatke zostawilem heh ale na pewno byl to numer z kwietnia i zdjecie freddiego wlasnie zmocnym makijazem (a przynajmniej tak to wygladalo, mogla to byc sprawka programow do obrobki zdjec) z czasow chyba the works albo AKOM... bravo tez zaczalem kupowac dopiero jakis rok albo dwa pozniej, ale kupowalem dosyc nieregularnie i tylko przez jakis rok, moze dwa... popcorn przez jakies 3 lata zbieralem co miesiac... pozniej pzestalem, bo zaczeli schodzic na psy albo moze inaczej... poziom sie nie zmienil, bo jak czytam teraz te artykuly, to straszne bzdury tam pisali czesto, ale przynajmniej byly to bzdury o jakichs ciekawych zespolach, ktorymi sie interesowalem.. pozniej zaczely to byc bzdury o hip hopie, boys i girlsbandach itd i juz nie bylo czego tam nawet czytac... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 12:52 am Temat postu: |
|
|
Mam gdzieś rzeczony numer w domowym archiwum.A jego kupno dość dobrze mi się kojarzy,bo kupiony był w Wielki Czwartek(w Łodzi w Teofilu),więc wolne dni i Wielkanoc za pasem i co chyba było dla mnie najważniejsze w tamtym czasie rozpoczęcie wędkarskiego sezonu tuż tuż.
W ogóle w "tamtym" kwietniu roku 1992 oczekiwanie na Mercury Tribute jak i sam koncert były czymś baaardzo niezwykłym.
Ja akurat Popcornu poza ze dwoma numerami,gdzie były artykuły i plakaty Queen nie kupowałem,ale Bravo swego czasu nawet regularnie-tak w latach 92-93.
Przestałem kupować z powodów takich jakie wymienił Bizon-zaczęły się same artykuły o wykonawcach typu Ace of base,2Unlimited,Kelly Family(brrrr) i tylko "porady Kasi" :)czy cuś w tym stylu pozostały niezmienne.
Poza tym w samym Bravo najbardziej lubiłem listę przebojów. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 2:32 am Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | | Ok, ja miałem wtedy 7 lat i nie kupowałem tychże gazet |
A ja miałam wówczas około 2 lat i wyobraźcie sobie, że o dziwo też ich nie kupowałam Żałuję, że nie urodziłam się wcześniej, chociaż z drugiej strony... czasy PRL-u Żałowałabym, gdybym urodziła się w innym kraju, o  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 2:58 am Temat postu: |
|
|
Stereotypowy fan Queen. Nie, raczej nie istnieje.
Ludzie dziwnie reagują, gdy odpowiadam im jakiej muzyki słucham. Rówieśnicy zazwyczaj uważają, że jestem niemodna, nie znam się na muzyce i słucham starego badziewia. Mama uważa, że jestem nienormalna, bo słucham faceta, który przecież był 'pedałem'. Co za tym idzie uważa, że demoralizuje mnie to i próbuje mi wypersfadować Queen z głowy - z marnym skutkiem. ("no nienormalna jak jej wujcio! on też tego cholerstwa słuchał i miał tym półki zawalone!", "po co ci ten plakat? przeciez mozesz sobie tego zboczonego pedala komputerze poogladac!"). Moja babcia uważa, że szatan mnie opętał, bo słuchanie kogoś kto jest nienormalny pod względem religijnym (chodzo tu o bycie homoseksualista) to grzech.
Ale jeśli miałabym sobie wyobrazić fana Queen z lat 70-80 to ubrany by był w jeansy, sweter badz polówkę. Włosy lekko rozczochrane - czyli zwykły człowiek nie wyróżniający się z tłumu.
Swoją drogą, to zawsze śmieszy mnie pewna sytuacja. Mianowicie, gdy wyciągam odtwarzacz mp3, ktoś zawsze chce się doczepić "na słuchawkę".
- ooo masz odtwarzacz!
- ano, mam
- o to daj jedną słuchawkę! a co na nim masz? (zamin zdążę otworzyc usta) eee pewnie Queen.
- yy, no tak
- ee to nie chce. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 3:08 am Temat postu: |
|
|
| snopek_89 napisał: | | Ludzie dziwnie reagują, gdy odpowiadam im jakiej muzyki słucham. Rówieśnicy zazwyczaj uważają, że jestem niemodna, nie znam się na muzyce i słucham starego badziewia. Mama uważa, że jestem nienormalna, bo słucham faceta, który przecież był 'pedałem'. Co za tym idzie uważa, że demoralizuje mnie to i próbuje mi wypersfadować Queen z głowy - z marnym skutkiem. ("no nienormalna jak jej wujcio! on też tego cholerstwa słuchał i miał tym półki zawalone!", "po co ci ten plakat? przeciez mozesz sobie tego zboczonego pedala komputerze poogladac!"). Moja babcia uważa, że szatan mnie opętał, bo słuchanie kogoś kto jest nienormalny pod względem religijnym (chodzo tu o bycie homoseksualista) to grzech. |
Wyznania młodej szatanisztki.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 3:08 am Temat postu: |
|
|
Snopku, Ty to rzeczywiście masz pod prąd. U mnie rodzinka raczej toleruje fakt, iż słucham Queen. Mama lubi Freddiego, tata w ogóle uwielbia muzykę Queen, chyba coraz bardziej ostatnio. No, jedynie siostra zabrania mi słuchać w jej obecności.
| snopek_89 napisał: | Mianowicie, gdy wyciągam odtwarzacz mp3, ktoś zawsze chce się doczepić "na słuchawkę".
- ooo masz odtwarzacz!
- ano, mam
- o to daj jedną słuchawkę! a co na nim masz? (zamin zdążę otworzyc usta) eee pewnie Queen.
- yy, no tak
- ee to nie chce. |
Hmmm... U mnie ich to nie zniechęca. Zazwyczaj pytają, czy mam WWRY. Ale, niestety nigdy nie mam. Wówczas puszczam im BoRhap, bo to jeden z nielicznych utworów, które jednocześnie oni kojarzą i ja mam w odtwarzaczu mp3. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 3:11 am Temat postu: |
|
|
Ja z Queenami też nie mam takich problemów. Gorzej jest jak próbuję słuchać tego "tępego, nieczytelnego SOAD'u" przy ojcu.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 3:19 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | Ja z Queenami też nie mam takich problemów. Gorzej jest jak próbuję słuchać tego "tępego, nieczytelnego SOAD'u" przy ojcu.  |
U mnie SOAD'u namiętnie słucha siostra i podobnie jak ja nie ma większych problemów z brakiem tolerancji u rodziców. Ale przyznają, że czasem nie mogą ich już znieść, zwłaszcza jak Daron śpiewa 
Ostatnio zmieniony przez Paulina_Mercury dnia Wto Sty 30, 2007 3:20 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 3:20 am Temat postu: |
|
|
| Paulina_Mercury napisał: | | caterkiller napisał: | Ja z Queenami też nie mam takich problemów. Gorzej jest jak próbuję słuchać tego "tępego, nieczytelnego SOAD'u" przy ojcu.  |
U mnie SOAD'u namiętnie słucha siostra i podobnie jak ja nie ma większych problemów z brakiem tolerancji u rodziców. Ale przyznaję, że czasem nie mogą ich już znieść, zwłaszcza jak Daron śpiewa  |
Jak Daron próbuje śpiewać, to nawet mi zazwyczaj trudno to znieść. ;P _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 8:37 am Temat postu: |
|
|
| jagaciarz napisał: | | Przestałem kupować z powodów takich jakie wymienił Bizon |
Moje pożegnanie z "Popcornem" przypadło na połowę 1993 roku. Z kolei "Bravo" kupowałem jeszcze baaardzo długo
| jagaciarz napisał: | | zaczęły się same artykuły o wykonawcach typu Ace of base,2Unlimited,Kelly Family (brrrr) |
Byłem dwukrotnie na ich koncercie  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 12:52 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | Wyznania młodej szatanisztki.  |
:*
| Paulina_Mercury napisał: | | Snopku, Ty to rzeczywiście masz pod prąd. U mnie rodzinka raczej toleruje fakt, iż słucham Queen. Mama lubi Freddiego, tata w ogóle uwielbia muzykę Queen, chyba coraz bardziej ostatnio. No, jedynie siostra zabrania mi słuchać w jej obecności. |
No a u mnie jest an odwrót. Mama szczerze niecierpi Queen, za to kocha Anne Jantar. Tato jest zafascynowany muzyką Romów. A brat... eee słucha tego walenia po garach i jeżdzenia mikserem.
Jedynie wujek w mojej rodzinie jest normalny, tfu tzn nienormalny jak ja  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 1:18 pm Temat postu: |
|
|
Biedny, poddany opresji rodzinnej snopek <głaszcze po główce>
U mnie jest tak, że Queen jest chyba drugim ulubionym zespołem mojego ojca (po Led Zeppelin) natomiast moja matka toleruje właściwie każdą muzykę, która nie jest zbyt głośna i zgrzytliwa znaczy się Queen mieści się w jej progach tolerancji.
Zresztą moja mama poddawana jest niezłej presji, gdyż często jak coś leci w radiu pytamy się z ojcem "No, co to jest"". Czasem odpowiedzi są kompromitujące, z drugiej jednak strony moja rodzicielka dzięki temu się już podszkoliła i wie, kim byli Gilmour i Waters
Nikomu z moich przyległości rodzicielskich nie przyszłoby nawet na myśl dyskryminować czy pogardzać kimś z uwagi na jego orientację seksualną. Zaś co do Szatana...przed Świętami zastanawialiśmy się z ojcem jak powinna wyglądać prawdziwa Wigilia Satanistyczna
Ah, nie ma to jak mieszkać w liberalnym domu gdzie czyta się GW i głosuje na kolejne wcielenia Unii Demokratycznej (szataaaaaaan) _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 3:42 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | (...)moja matka toleruje właściwie każdą muzykę, która nie jest zbyt głośna i zgrzytliwa znaczy się Queen mieści się w jej progach tolerancji. |
Jak to jest, że matki mają to do siebie, że często nie mają wyspecjalizowanych gustów muzycznych i że jednocześnie przeszkadza im wszystko, co za głośne lub za mało melodyjne?
| le_mmor napisał: | Zresztą moja mama poddawana jest niezłej presji, gdyż często jak coś leci w radiu pytamy się z ojcem "No, co to jest"". Czasem odpowiedzi są kompromitujące, z drugiej jednak strony moja rodzicielka dzięki temu się już podszkoliła i wie, kim byli Gilmour i Waters |
U mnie też często bawimy się w coś w stylu "Jaka to melodia?". Zauważyłam, że mama bardzo szybko i zazwyczaj bezbłednie rozpoznaje, kto jest wykonawcą utworu, natomiast schody pojawiają się, gdy ma podać tytuł. Zazwyczaj zwala to na swoją słabą znajomość angielskiego, utrzymując, iż nie potrafi czegoś wymówić albo że obawia się kompromitacji w przypadku przekręcenia jakiegoś słówka.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Lut 01, 2007 11:38 pm Temat postu: |
|
|
Stereotypowy fan Queen nie istnieje. Z powodów, które moi przedmówcy wymienili powyżej. A najbardziej zasadniczym jest fakt, iż Queen był zespołem tworzącym zbyt różnorodną muzykę, by wpasował się w jeden, konkretny gatunek. Zresztą przykład tego Forum pokazał, że znajdują się tu zarówno fani metalu, jak i ci, którzy obok Queen mogą słuchać Black Eyed Peas czy nawet Britney Spears.
Co do podejścia otoczenia do moich muzycznych preferencji: nastawiłam już większość, by przestali się tego czepiać . Zresztą, tak naprawdę mój gust muzyczny raczej nikogo nie obchodzi, a nawet jeśliby obchodził, ta osoba wie, że i tak niczego nie zmieni. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mola

Dołączył: 11 Lut 2006 Posty: 85 Skąd: zielona gora/wroclaw
|
Wysłany: Pon Lut 19, 2007 12:53 pm Temat postu: |
|
|
wiecie co czytam w jakich sytuacjach niektorzy sie znajduja i az mi sie nie chce wierzyc. Moj przyjaciel jest fanem Madonny, mniej wiecej w skali takiej jak ja Queen. Oczywiscie, kazdy patrzy na nas z lekkim przymruzeniem oka, kiedy wracamy z wielkimi plakatami kupionymi pod uczelnia (akurat byla wyprzedaz jakas! - plakat z wembley kupilam wielki) na cwiczenia i cieszymy sie jak dzieci. Ale kazdy nas szanuje, wydaje mi sie ze ceni oryginalnosc i styl. Bo prawda jest taka kochani, ze licza sie tylko indywidualnosci. Tylko ludzi wyrazistych i z pasja pamieta sie na dlugo. A wydaje mi sie, ze miedzy innymi Queen czyni z nas takich wlasnie ludzi.
Majac jakas wiedze na temat tego, jakiej muzyki slucham (poza Queen to szeroko pojety rock i metal), czym sie interesuje i jakie mam poglady ani jedna osoba poinformowana o mojej Queen-pasji nie zagaila czy nie przeszkadza mi ze FM byl homo/bi(?)seksualista. Jakos tak wydaje mi sie ze ludzie sie po prostu przyzwyczajaja, a czytajac wasze posty kochani, dochodze do wniosku ze jako amalgamat tak wielu osobowosci, lamiemy wszelkie stereotypy! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Lut 19, 2007 1:08 pm Temat postu: |
|
|
Mola, jest dużo prawdy w tym, co mówisz, ale faktycznie- my, fani Queen nie mamy lekko w dzisiejszych czasach...Już to chyba pisałem na tym forum, ale parę lat temu, na wydziale, jedna z moich koleżanek, gdy usłyszała, ze słucham Królowej, to odparła:' Mariusz, to obciach w dzisiejszych czasach słuchać Queen!' Niech to wystarczy za komentarz... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mola

Dołączył: 11 Lut 2006 Posty: 85 Skąd: zielona gora/wroclaw
|
Wysłany: Pon Lut 19, 2007 2:53 pm Temat postu: |
|
|
Mariusz, pewnie i u mnie takie teskty za plecami gdzies ktos wypowiada i z pewnoscia sa i tacy ktorzy traktuja sluchanie Queen za "obciach". tylko ze ja mam to w przyslowiowym gdzies Ty pewnie tez sie tym zbytnio nie przejmowales a co do tego to przypomnialo mi sie cos. Niedawno zawarlam znajomosc z pewnym kolega z mojego wydzialu. Przy kawce wiadomo, temat zszedl na upodobania i zainteresowania. poprzez wojaczka, antyki i upodobanie do czerwieni i czerni doszlismy do Queen. Kolega chcial chyba wyglosic jakas wybitnie nieprzychylna opinie ale stwierdzil tylko, ze jestem "starej daty" i oryginalna. Powiedzial tez ze do Q. sie nie przekona, bo to takie "przedpotopowe".  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Lut 19, 2007 5:27 pm Temat postu: |
|
|
| mola napisał: | Powiedzial tez ze do Q. sie nie przekona, bo to takie "przedpotopowe".  |
No w sumie potop był w 1997
A wracając do tematu i wątku o krucjatach... Nakierowuję mojego 6-letniego siostrzeńca na Queen powoli Z tego co zauważyłem na Forum, jest to bardzo dobry wiek na zaczęcie przygody z tym zespołem
Na razie kojarzy tylko We Will Rock You Puściłem mu kawałek Wembley... tja...Ale wie co to Queen, więc początek jest obiecujący. Potem tylko kilka lat poczekać i będziemy mieli nowego forumowicza spod moich skrzydeł  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mola

Dołączył: 11 Lut 2006 Posty: 85 Skąd: zielona gora/wroclaw
|
Wysłany: Pon Lut 19, 2007 5:40 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: |
A wracając do tematu i wątku o krucjatach... Nakierowuję mojego 6-letniego siostrzeńca na Queen powoli Z tego co zauważyłem na Forum, jest to bardzo dobry wiek na zaczęcie przygody z tym zespołem
Na razie kojarzy tylko We Will Rock You Puściłem mu kawałek Wembley... tja...Ale wie co to Queen, więc początek jest obiecujący. Potem tylko kilka lat poczekać i będziemy mieli nowego forumowicza spod moich skrzydeł  |
tylko przygotuj sie na faze zapomnienia Queen w wieku wczesnonastoletnim i fascynacje jakims zespolem reprezentujacym zupelnie inny gatunek muzyczny. (pop, hiphop etc.)  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|