| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Czy istnieje Stereotypowy Fan Queen? |
| Tak |
|
23% |
[ 10 ] |
| Nie |
|
76% |
[ 33 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 43 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 2:42 pm Temat postu: Queen-krucjata, czyli o nas |
|
|
Chyba takiego tematu jeszcze tu nie było, bo jakby było, to wydaje mi się, że byłby gdzieś na wierzchu.
Chciałbym się tu zagłębić w następujący problem, a nawet dwa.
Zahaczam tu o stereotypy, ale to niezbędne. Każdy może sobie wyobrazić stereotypowego fana metalu (długie włosy, ubrany na czarno, glany, mroczny image i okrzyki "Ave Satan") , hip-hopu (pustka umysłowa, powtarzanie dookoła ludziom "jestem sobą", Tokio Hotel (wiadomo) czy innej Mandaryny...
Ale jak to jest z nami? Fenomen Queen, jego różnorodność, sprawiają, że nie można nas zaszufladkować w jeden gatunek muzyczny, w jednorodne poglądy itp. Wchodząc na to forum mam wrażenie, że każdy z osobna jest inny, inaczej się ubiera, ma inne przekonania, opinie, wierzenia, tradycje, hobby, zainteresowania i - co ciekawe - zupełnie odmienne gusta muzyczne.
Ktoś mi kiedyś zarzucił, że ciąglę tu przesiaduję i się w ogóle nie rozwijam. A nieprawda! Non stop dowiaduje się masę różnych rzeczy! Od tego kto co miał z chemii na półrocze po opinie na temat relatywizmu (najbardziej ambitny temat chyba ).
Co na to wpływa? Może fakt, że musimy prowadzić z ludźmi tytułową Krucjatę. Pytanie "czego słuchasz?" pojawia się zazwyczaj w pierwszych minutach rozmowy i bardzo mówi nam o drugim człowieku. A zazwyczaj nasza odpowiedź "Queen" budzi politowanie, niezrozumienie itd. Ileż to razy musieliśmy się użerać z innymi ludxmi, przekonywać ich do naszej "starodawnej muzyki tego wąsatego pedała"?
Wydaje mi się, że właśnie ta krucjata nas ukształtowała. Braliśmy udział w tylu dyskusjach, że jesteśmy na tyle wyrobieni, by móc się udzielać na innych polach.
Na tym forum panuje bardzo wysoki poziom, w porównaniu do innych i jest naprawdę wielokierunkowe, rozwijające wiedzę i wrażliwość. Mój uproszczony wniosek jest taki: bo słuchamy Queen.
No i co wy na to?
P.S. A może jest jakiś stereotypowy fan Queen? Jeśli tak, to jak wygląda? I dlaczego jest nim zarówno np. le_mmor jak i Gohan, chociaż są tak różni? _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 2:50 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie prosta sprawa fan musi poprostu kochać muzykę Queen , to chyba wystarczy . Ta miłość zapewne skłoni go do nabycia płyt i zapoznania się z materiałem na nich zawartym . Następnie taki fan zapewne zapragnie wymienić swoje poglądy na temat zespołu z innymi fanami i tak rozwija się integracja fanów . Odnośnie Le_mmora i Gohana , myśle , że poglądy polityczne czy filozofia życiowa nie ma większego wpływu na muzyke , której słuchamy dlatego naprawdę bardzo różni ludzie mogą tworzyć społeczność jaką jest grupa fanów Queen w Polsce . Jak wiadomo różni ludzie mają co do muzyki różne oczekiwania , zapewne wielu z nas zagłębia się w teksty utworów doszukując się jakiś analogii do swojego życia lub traktując je poprostu jako czysta poezje , wielu z nas macha włosami przy hammer to fall czy stone cold crazy , są tez pewnie tacy , którzy lubią sobie potańczyć , poskakać przy hot space . Queen to kwintesencja muzyki XX wieku , ich twórczość jest bardzo eklektyczna dlatego moim zdaniem spaja tak różne osobowości , które możemy poznać na tym forum .
Ostatnio zmieniony przez Lukas dnia Sob Sty 27, 2007 2:56 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 2:55 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Odnośnie Le_mmora i Gohana , myśle , że poglądy polityczne czy filozofia życiowa nie ma większego wpływu na muzyke , której słuchamy |
A muzyka ma wpływ na ideologię? Myślę, że większość np. metalowców ma podobne poglądy na różne tematy, a jeśli nawet rozbieżne, to nie aż tak jakie można zobaczyć na forum Queen. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 2:59 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | | A muzyka ma wpływ na ideologię? Myślę, że większość np. metalowców ma podobne poglądy na różne tematy, a jeśli nawet rozbieżne, to nie aż tak jakie można zobaczyć na forum Queen. |
Jak słusznie to zauważyłeś metalowcy mają zapewne podobne poglądy życiowe , punki mają taką samą ideologie - anarchizm , ale Queen nie skupia w szeregach swoich fanów tylko jednej subkultury czy innej grupy ludzi o podobnych poglądach , zainteresowaniach . My jesteśmy tak różni jak różne spojrzenia na muzyke mieli Panowie z Q
EDIT :
Jak wiadomo różni ludzie mają co do muzyki różne oczekiwania , zapewne wielu z nas zagłębia się w teksty utworów doszukując się jakiś analogii do swojego życia lub traktując je poprostu jako czysta poezje , wielu z nas macha włosami przy hammer to fall czy stone cold crazy , są tez pewnie tacy , którzy lubią sobie potańczyć , poskakać przy hot space .
I odnosząc się do tego jeden fan będzie czerpał z muzyki , z tekstów jakieś życiowe prawdy a inny fan poprostu będzie się świetnie przy niej bawił . także wszystko zależy od indywidualnego podejścia człowieka do dorobku artystycznego wykonawców , których słucha . Moim zdaniem nie można być w tej kwestii bezkrytycznym i zachować do końca zdrowy dystans .
Ostatnio zmieniony przez Lukas dnia Sob Sty 27, 2007 3:12 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 3:02 pm Temat postu: Re: Queen-krucjata, czyli o nas |
|
|
Myślę że podobnie jak różnorodny jest queen ,tak różna jest społeczność fanowska ,ludzie słuchający queen.Zespołu słuchają i młodzi i starzy i radośni i smutni i tak dalej...
Jedno na pewno ich łączy ,lubią dobrą muzykę czyli queen
| Mattey napisał: |
Co na to wpływa? Może fakt, że musimy prowadzić z ludźmi tytułową Krucjatę. Pytanie "czego słuchasz?" pojawia się zazwyczaj w pierwszych minutach rozmowy i bardzo mówi nam o drugim człowieku. A zazwyczaj nasza odpowiedź "Queen" budzi politowanie, niezrozumienie itd. Ileż to razy musieliśmy się użerać z innymi ludxmi, przekonywać ich do naszej "starodawnej muzyki tego wąsatego pedała"?
? |
Tu się z tobą nie zgodzę ,z tym co ja się spotkałem ,to dla osób które nie słuchają queenu to też jest jakaś ikona ,praktycznie nikt na nich złego słowa nie powie (pomijam incydentalne przypadki),mogą nie lubieć ,nie rozumieć ale powiedzą "nie przepadam za queen ale to był dobry zespół nie to co teraz"
bo wiadomo że queen to pewna marka ,ogólne uznanie, do tego "nieżycie" Freddiego że się tak wyraże dodatkowo dodaje pewnej wzniosłości.I tak jak Morrisona,Lennona,Hendrixa,Cobaina,Riedla nie każdy lubi ale każdy szanuje. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 3:08 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | | A może jest jakiś stereotypowy fan Queen? Jeśli tak, to jak wygląda? I dlaczego jest nim zarówno np. le_mmor jak i Gohan, chociaż są tak różni? |
Gohan kiedys pisał na forum , że w Queen przede wszystkim zwraca uwagę na muzykę przy , której się dobrze bawi i nie interesuje go tak bardzo , że jakiś tekst może być "niepoprawny politycznie" . Ja tez tak uważam bo jak wiadomo muzyka rządzi się własnymi prawami . Myślę , że nie wszyscy fani do końca pochwalają tryb życia Freddiego , ale to nie znaczy , że mają przez to nie słuchać samej muzyki , pięknych dźwięków , które wprost kochają . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 3:28 pm Temat postu: |
|
|
Chodzi Ci tu zapewne o to, czy fani Queen mają jakąś "subkulturę".
Pewnie nie, ale nawet-po co ? Można by ubierać się jak Glam Rockowiec, nosić cekiny obcisłe spodnie itd. Tylko po co ? :> Łączy nas pasja do muzyki i to jest ważne. Nie strój czy poglądy, ale to, że wszyscy uwielbiamy muzykę jaką tworzy ten zespół.
| Cytat: | | Zahaczam tu o stereotypy, ale to niezbędne. Każdy może sobie wyobrazić stereotypowego fana metalu (długie włosy, ubrany na czarno, glany, mroczny image i okrzyki "Ave Satan") |
Trocheś skrzywdził tych "metali" no, ale ja się nie odzywam bo w oczach społeczeństwa, też "mrocznym metalem" jestem ;] _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TigerLily

Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 231 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 3:28 pm Temat postu: |
|
|
To oczywiste, że muzyka Queen i cała otoczka związana z chłopakami ma na nas ogromny wpływ. Tak czasem mam odczucia, że jestem inaczej postrzegana przez ludzi tylko dlatego, ze słucham takiej a nie innej muzyki. Ale myślę, że jako fani Queen jesteśmy mimo wszystko specyficzna grupą, specyficzną bo tak naprawde nie ograniczoną. Zarówno wiekowo, mentalnie jak i intelektualnie. I właśnie ta różnorodnośc nie pozwala nam patrzec tylko w kierunku Queen, ale rozwija w nas ciekawośc świata i pozwala nam stac się ludźmi o szerokich horyzontach umysłowych. A najbardziej pozytywne jest to iz staje sie to tu na Forum gdzie jedni drugich wciągają do rozmowy i starają się zainteresowac swoimi pasjami. _________________ Rozsądek uśpiony rodzi potwory. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 3:31 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że muzyka powinna być tym, co ludzi łączy, a nie dzieli. Niestety są na tym forum tacy, którzy próbują obie rzeczy powiązać. Powiązać rzeczy, których nie powinno się łaczyć. Jakiś "geniusz" zarzucił mi np., że z racji na moje poglądy polityczne i społeczne nie powinienem słuchać muzyki Queen. Ja mogę ze swojej strony pokazać mu trzeci palec, bo denerwuje mnie, jak można nie rozumieć tego, że muzyka ma być czymś ponad wszelkimi innymi podziałami. To znaczy, że mam np. nie słuchać Wagnera, bo był to ulubiony kompozytor Hitlera? Przecież to absurd. Albo mam nie słuchać R.E.M. czy Bruce'a Sprongsteen'a, bo wystąpili przeciwko Bushowi? To głupie. Lubię muzykę jaką proponują, więc ich słucham. Podobnie jest na tym forum. To, że ktoś załóżmy jest konserwatystą, to wcale nie znaczy, że nie może być dobrym fanem Queen. Muszę się przyznać, że słucham choćby Judas Priest, Eltona Johna i George'a Michael'a. Sądzę, że na tym forum powinno być miejsce dla wszystkich fanów, którzy chcą współtworzyć tą społeczność. Bardzo zróżnicowaną społeczność, składającą się z ludzi bardzo sympatycznych, jak i takich, którym wydaje się, że posługując się trudnym i naukowym słownictwem, natychmiast stają się intelektualnymi i moralnymi autorytetami, choć częstokroć sprzedają w pięknej formie zwykłe "pomyje" oraz też takich "zboczeńców" politycznych i seksualnych jak np. ja  _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 3:40 pm Temat postu: |
|
|
przecietny fan queen w oczach fanow rocka czy jakiejkolwiek innej pewnie muzyki - sweterek, sztruksy, okulary, typ lekko kujonowatego intelektualisty, niezbyt lubianego w klasie/na studiach, nieco przylizane poldlugie wlosy.... z takim czyms spotkalem sie juz na kilku forach internetowych... moze i czasami sie to sprawdza, ale generalnie wiadomo, ze to kompletna bzdura... podobnie jak bzdura jest, ze kazdy metal lata z odwroconym krzyzem i pentagramem na szyi, je koty i podpala staruszki i koscioly... ja na przyklad krotkich wlosow nie mam od 10 czy 11 roku zycia, chodze zazwyczaj w rozszerzanych jeansach albo skorzanych spodniach, koszulkach roznych zespolow lub z motywami indianskimi (a i inne tez sie znajda) czesto we flanelowych koszulach i w skorze, a czasem w bialej chuscie na lbie lub w kapeluszu skorzano-kowbojskim... czyli jakby nie patrzec, polaczenie typowego ubioru grunge'owcow, metali z echami lat 60tych i 70tych... tylko, ze za metala sie nigdy nie uwazalem, bo tak naprawde slucham tylko maidenow, metallice i w ostatnim czasie progresje... z tak zwanego grunge'u ograniczam sie do 4-5 zespolow (a i wiekszosc z nich dla mnie to hard rock, zreszta dyskusja o grunge'u gdzie indziej...), lubie sluchac rzeczy, ktore z moim wygladem wiele wspolnego nie maja...
jesli zas chodzi o sfere mentalna, to owszem, generalnie uwazam, ze fani queen sa czesto nieco bardziej rozgarnieci niz na przyklad fani iron maiden (ktore swoja droga bardzo lubie i za ich fana tez sie uwazam), a mozna to chocby zobaczyc na forach tych zespolow, bo niestety jak sie czyta wpisy polowy sanktuarium to rece i cycki opadaja... natomiast nie jest to zadna regula, bo znam wielu naprawde inteligentnych i wartosciowych fanow metalu, jak i niestety dalo sie zauwazyc chocby na tym forum, ze wsrod fanow queen przyglupow i cwiercmozgow tez nie brakuje, o czym od czasu do czasu sie tu przekonujemy...
generalnie wiec, moze i sa jakies stereotypy dotyczace fanow danej muzyki, w tym queen, ale jednak zazwyczaj wiele z prawda wspolnego nie maja, a przypadki je potwierdzajace stanowia ze tak powiem szczesliwy traf, bo zawsze zdarzy sie ktos bedacy potwierdzeniem stereotypu, ale zazwyczaj jest zdecydowana mniejszoscia... a najlatwiej sie o tym przekonac na wszelkiego rodzaju zlotach, forach no i na koncertach, tam najlepiej widac przekroj spolecznosci fanow danego zespolu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 4:00 pm Temat postu: |
|
|
odnośnie ubioru to moim zdaniem wszystkie chwyty to znaczy rodzaje ubiorów dozwolone . Ja osobiście preferuje ubiór sportowego rockamana : adidasy , jeansy i t-shirt z jeansową kurtką lub czasem dresową bluzą Czyli tak jakby coś na wzór Queen w latach 89 - 91 . Jednakże to tylko mój ulubiony styl ubierania i jednocześnie uważam , że nie ma jakiegoś ścisłego kanonu ubioru fana Queen . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 4:03 pm Temat postu: |
|
|
Skrobnę sobie posta, w przerwie między paleolitem a mezolitem
Zastanowiłem się chwilę nad hasłem rzuconym przez Matteya i doszedłem do wniosku, że jest tylko jeden warunek, który musi spełniać człowiek, będący fanem Queen. Jest nim, ujmując rzecz w kilku słowach, dystans, luz i poczucie humoru.
Słuchając Queen, trzeba mieć tyle zdrowego rozsądku i dystansu do świata, żeby nie przejmować się takimi bzdurami jak fakt, że Freddie był wąsatym pedałem, a ich muzyka jest tak naprawdę ciągłym robieniem sobie jaj. Pastisz przewija się przez całą karierę zespołu (tak do 1991 r.) i trzeba odrzucić na bok sztywne konwenanse, trochę się otworzyć i pośmiać z samego siebie. Panowie przez cały czas puszczają do słuchaczy oko, robiąc z nich (i przy okazji z siebie samych) idiotów. Sęk w tym, żeby mieć odwagę i przyznać się dobrowolnie przed samym sobą, że takie błazeństwa naprawdę są zabawne.
Puszczając komuś nieobeznanemu dowolny kawałek (zwłaszcza z lat 70-tych), można spotkać się ze stwierdzeniami, że to "wieśniackie, głupie, biesiadne, festyniarskie, etc.". No cóż - jak komuś to przeszkadza, to jego problem. Ja lubię od czasu do czasu zdrowo się pośmiać - czy to oglądając Freddie'go skaczącego w przebraniu supermena, czy słuchając obrzydliwie i słodko pedalskich chórków w 'My Fairy King'.
Na pytanie zawarte w ankiecie, odpowiadam twierdząco. Tak - jest stereotypowy fan Queen. Każdy, kto nim jest, lubi posłuchać dobrej muzyki, fajnie się zabawić i pośmiać z siebie samego
Najlepsze motto? "Pieprzyć ich, jeśli tego nie łapią"  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 4:13 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Moim zdaniem nie można być w tej kwestii bezkrytycznym i zachować do końca zdrowy dystans . |
To odnośnie postu Szymka , zgadzam się w zupełności , nie można brać wszystkiego zbyt na serio . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 5:27 pm Temat postu: |
|
|
Nie da się "uśrednić" fanów Queen, a gdyby ktoś takie coś zrobił... Powstały twór byłby po prostu normalnym człowiekiem. Wszystkiemu winne jest to, że Queen to ogromne dziedzictwo i każdy znajdzie coś dal siebie! Ciężki rock, pop (niestety wraz z jego dość kiczowatymi odmianami) operę, czy po prostu takie spokojne kawałki.
Wiadomo, żę prawdziwy fan Queen RACZEJ nie będzie członkiem Młodzieży Wszechpolskiej, chociażby ze względu na styl bycia Freddiego. Ludize niestety nie potrafią teog oddzielić. Mojej babci kilka piosenek podeszło, ale fakt, że jej wnuk uwielbia (Boże, jak to brzmi) geja staram się przed nią ukrywać...
Staram się rozpowszechniać Queenmanię, ale idzie ciężko. Co ciekawe, dość dobrze rozmawia się z fanami GreenDay (szczególnie, jak im przypomnę, że kończą swe koncerty śpiewając "WATC"). Gdy dochodzi do metali... Mam mocny argument w postaci Stone Cold Crazy, o którego scoverowanie Mettalica porsiła naszych ulubieńców.
I jeszcze o samym Freddiem. Gdy słyszę "ale on był gejem" to jako deskę ratunku traktuję Aleksandra Wielkiego, o którego skłonnościach mało kto wie. Ludzie się dziwią "no co ty, ja się o nim uczyłem i niewiedziałem, że to pedał!", wtedy pozostaje powiedzieć "no i ci to nie przeszkadzało, prawda?". Poza tym zawsze napomykam o Mary Austin.
Tak, bycie QueenFanem jest możę czasem ciężkie, ale mimo wszystko jest to raczej zaszczyt. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 10:11 pm Temat postu: |
|
|
Ja tam nic nie powiem, dopóki nie będę miał wyników badań. Mattey, liczę na Twoją pomoc. Może wywiady pogłębione przez gg? Consider this. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 10:49 pm Temat postu: |
|
|
le_mmor: po sesji się zabieramy za to
Reszta Szanownych Forumowiczów: Przekonujecie ludzi do słuchania Queen? Czy na dźwięk Waszego imienia/nazwiska u innych zapala się lampka "o! To jest fan Queen"?
Bo według niektórych fan Queen jest hmm...dziwakiem. Zetknąłem się z tym w Kanadzie. Ale od razu wyszła ich nieznajomość tematu, bo najpierw coś mówili, że to "oldies", a potem się pytali czy to ten zespół od "mamma mia mamma mia". Ostatnie zdanie-skojarzenie odnosiło się do preferencji seksualnych Freddiego...
To jak? Przeprowadzacie krucjatę?  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 11:04 pm Temat postu: |
|
|
Jak mogliśmy się przekonać na tym Forum, stereotypowego fana Queen nie ma. Tak samo jest z innymi zespołami/gatunkami muzycznymi. Nie każdy metal ma długie włosy, nie każdy grzywacz jest metalem, prawda?
Natomiast na pytanie "czego słuchasz?" najczęściej rzucam kilkoma zespołami, nadmieniając, że przede wszystkim Queen (albo zaczynam wymienianie od tego właśnie zespołu, robię krótką pauzę i kontynuuję). Nigdy nie spotkałem się z jakąś bardzo negatywną reakcją. Jedyne co czasem obserwuję to zabawny dialog z moim rozmówcą, który brzmi mniej więcej tak:
- Queen. A wiesz, że Freddie to pedałem był?
- I co w związku z tym?
- Nie, no nic...ale...
- Słuchaj, nie obchodzą mnie jego preferencje, liczy się talent i muzyka.
A i tak większość ludzi reaguje pozytywnie.
Czy prowadzę krucjatę? Usiłuję tego nie robić. Często miewam tak, że jak ktoś chce mi zrobić przyjemność i planuje puścić Queen lub też zwraca się w moją stronę ze słuchawką i rzecze "Patrz czego słucham" to aż mnie odrzuca . Bo najczęściej jest to hicior pokroju WATCh, czym, delikatnie pisząc, womituję. Jedyna forma krucjaty występuje wtedy, gdy się rozgadam na temat Queen. Wtedy mogę truć kilka dup...eee...dób i to i tak będzie za mało. Póki co, moje nieświadome czyny krzyżowe, nawróciły jedną osobę do głębszego zainteresowania się zespołem.
W zasadzie, jak sam często powtarzam - Czasem czuję się jak człowiek z innej epoki, gdy słucham lub uczestniczę w rozmowach o współczesnej muzyce. Ale co cieszy - w swoim otoczeniu znam parę osób takich jak ja i wspólnie dochodzimy do wniosku, że fani hh, techno i tego typu gatunków, muszą być bardzo pokrzywdzeni przez los, nie znając brzmienia gitary, perkusji, czy też basu... _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 1:26 am Temat postu: |
|
|
Jeśli istniej stereotyp jakiegokolwiek rockowego fana to raczej nim nie jestem. Tym bardziej się z tego ciesze, że fan Queen nie posiada żadnego danego imidżu ^^
Ludzie słuchający Queen są różni, co tylko utwierdza tylko teze, że byli ponadczasowi i dla wszystkich.
Nigdy bym sobie nawet nie potrafił wyobrazić takiego stereotypowca, a nawet jeśli to byłoby to cholernie trudne...
Czy ja prowadzę jakąś krucajtę? Nie... Na pewno nie. Queen zacząłem słuchać gdy pożyczyłem od kumpla platinum colletion, ale on też mnie zbytn nie namawiał, po prostu byłem u niego akurat jak leciała jedna z płytek. Nikogo nigdy nie namawiałem i też raczej nie będę (ale mam w planach uformowania na jednego z nas moją pięcio miesięczną chrześnicę ^^), każdy słucha czego chcę (co nie znaczy, że też nigdy Queen nie bronię ^^).
A moje typowe rozmowy o ty czym słuchasz zwykle dzielą się na dwa rodzaje. Jak ktoś nie kojarzy Queen wygląda to tak:
-Co słuchasz?
-Queen + parę zespołów znajdujących się aktualnie na odtwarzaczu mp3.
-Queen? A co oni grali?
-No m.in. We are the champions, Show Must go on..itp. itd.
-Aha, to fajnie
Gorzej jeśli ktoś wie czym było Queen:
-Czeego słuchasz?
-Queem + parę zespołów znajdujących się aktualnie na odtwarzaczu mp3
-Queen? Nie wiedziałem, że młodzież słucha takich rzeczy (zwykle jest to rozmowa z osobą starszą odemnie)
-No tak jakoś wyszło....
-A wiesz, że Freddie był gejem?
-No on tak do końca to nie był homo...
-Czyli wiesz... Nie przeszkadza Ci to?
-Nie... Zajebiście śpiewa i to się liczy....
No i tak sie sprawy mają.
W szkole raczej każdy wie, że słucham Queen i owszem są docinki, aleto takie typu "ej Seba! Ty słuchasz Queen? Tak? Powiedz mi coś o tym." czyli takie typowe.
A w domu to się tylko szwagier mi wypomina (jak ja mu wypominam xD), ze tylko na jeden zespół preferuje ^^
EDIT: Miał wyjść mądry post a połowa to i tak te dialogi xD _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 10:35 am Temat postu: Re: Queen-krucjata, czyli o nas |
|
|
| Mattey napisał: | | Ale jak to jest z nami? Fenomen Queen, jego różnorodność, sprawiają, że nie można nas zaszufladkować w jeden gatunek muzyczny, w jednorodne poglądy itp. |
Cóż, pozostaje mi powiedzieć, że odnoszę takie same wrażenie. Wypowiedziało się już w tym temacie kilka osób i z tego, co widzę po Waszych postach i po wynikach ankiety, większość twierdzi, że stereotyp fana Queen nie istnieje. I chyba jest to opinia zgodna z prawdą. Odnośnie stereotypów dotyczących wyglądu: jeśli chodzi moją skromną osobę, to ubiór nie ma nic wspólnego z tym, jakiej muzyki słucham. Nie widzę potrzeby wyrażania strojem swoich upodobań muzycznych. Mój wygląd zewnętrzny, ze szczególnym uwzględnieniem właśnie odzieży, na pewno wyłamywałby się z jakiegokolwiek kanonu ubierania się fana rocka.
Jeżeli natomiast chodzi o poglądy czy zainteresowania, to tym bardziej stanowią onę osobną kwestię. Wiadomo, że ludzie są różni i jacy by nie byli, nie isnieją przecież żadne przeciwskazania czy ograniczenia, które nie pozwalałyby wykazać zainteresowanie muzyką Queen. I działa to również w drugą stronę - to, że ktoś słucha Królowej, nie oznacza, że zmieni poglądy na takie, a nie inne albo, że nagle zacznie go interesować jakaś konkretna dziedzina.
| Mattey napisał: | | Na tym forum panuje bardzo wysoki poziom, w porównaniu do innych i jest naprawdę wielokierunkowe, rozwijające wiedzę i wrażliwość. Mój uproszczony wniosek jest taki: bo słuchamy Queen. |
Wniosek rzeczywiście dość uproszczony Ale muszę przyznać, że poziom intelektualny wielu udzielających się na forum osób określiłabym jako powyżej przeciętnej. Nie wiem z czego to wynika... Czysty przypadek? Może... w końcu niektórzy tu zarejestrowani mądrością nie grzeszą. A może na ich małą aktywność i fakt, iż mimo wszystko stanowią mniejszość, ma wpływ prezentowany tu poziom, który odstrasza takie osoby
| Mattey napisał: | | Przekonujecie ludzi do słuchania Queen? |
Nigdy nie próbuję nikogo na siłę zainteresować. W końcu mnie też irytowałoby, gdyby ktoś namawiał mnie, żebym słuchała tego, co on. Jednak jeśli ktoś sam wykazuje zainteresowanie, to zawsze wyrażam chęć rozmowy na ten temat, udzielenia mu wskazówek czy pożyczenia czegoś. Jak na razie zdołałam jedną osobę przekonać do Queen, ale była to z jej inicjatywy, bo sama nikogo ''nie nawracam''. Przy czym impulsem do słuchania Queen był dla niej Roger
| Mattey napisał: | | Czy na dźwięk Waszego imienia/nazwiska u innych zapala się lampka "o! To jest fan Queen"? |
Zdecydowanie tak. Jestem tak kojarzona już od kilku lat i dobrze mi z tym Żałuję jedynie, że większość kojarzy Queen z WWRY, WATC czy Radio Ga-Ga. No i oczywiście nieśmiertelne "Freddie był pedałem", co akurat niejednokrotnie prowadzi do krótkiej wymiany zdań, z której zazwyczaj to ja wychodzę obronną ręką. Na szczęście nieco bardziej rozgarnięci zdają sobie sprawę z istnienia BoRhap czy Innuendo i takie osoby doceniają mój gust i pochwalają fakt, że słucham Queen. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 10:58 am Temat postu: |
|
|
Hmmm...
Stereotypu jak takiego nie ma. Sam, jestem praktycznie zawsze kojarzony właśn9ie jako fan Queen, ale co muszę potwierdzić w wielu rozmowach jakie prowadziłem, nigdy nie było stwierdzenia (albo nie pamiętam) , "a ty wiesz, że Mercury był pedałem??" Zacząłem być kojarzony z Queen tak głebiej gy kupiłem koszulkę Queen. Nigdy nie byłem z tego względu dyskryminowany. bo albo sam się inteligentnie broniłem, albo działała jakaś wyższa siła ( chociażby mój nauczycieli muzyki z gimnazjum. Zawsze chwalił Queen, i kto tylko mu podskoczył od razu chował się pod ławkę, bo mój nauczyciel rzucał jakąs uwagę, a że moja klasa nie grzeszyła inteligencją, nikt ni był w stanie odpowiedzieć na tego typu uwagę [ oczywiście poza mną, ponieważ to ja niejako byłem broniony] nigdy mi to nie przeszkadzało, i się nawet cieszyłem, że klasa jeste w stanie zauważyć, że nie tylko ja słucham tę muykę. Możliwe, że raz aby mą klase nauczyć kultury, mój nauczyciel przyniósł do szkoły płytę i puścił Scandal [jakież chamstwo, ponieważ w tym czasie nie było mnie w klasie ]) no to chyba tyle o moim wychowacy. Często krzewiłem wiarę na Queen, ale nie jakoś wścibsko, tylko tak po prostu.
Gdy przeprowadziłem się i zacząłem chodzić do szkoły w Bielsku Białej gdy były pytania o muzykę jaką słucham, i gdy były odpowiedzi, że Queen, zdiwił mnie poziom wiedzy na ten temat. Wiele osób z mojej nowej kllasy, nie dośc że wie co to Queen, to jeszcze czasem go słucha, i co lepsze, nie zna tylko tych znanych utworów. Ktoś mi raz zarzucił Hitmanem...
No to chyba tyle. Nie wyszła z tgo zbyt składna wypowiedź ale mam nadzieję, że się połapaliście  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 3:01 pm Temat postu: uee |
|
|
stereotyp fana Queen - nie wiem, czy istnieje, czy nie. Queen to w koncu zespol, a nie gatunek muzyczny; trudno wiec, zeby wiekszosc spoleczenstwa mialo okreslone wyobrazenie na dzwiek slow 'fan Queen' . Fani Queen to nie subkultura. Jesli istnieje stereotyp fana, to jestem prawie pewna, ze stereotypowy fan rowniez, Ziemia jest na to zbyt wielka, zeby nie istnial.
Krucjaty zadnej nie prowadze. Juz nie . Gdy bylam mloda i glupia, to prowadzilam. Moja ambicja nie jest przekabacanie ludzi na Queen; to nie ma sensu. Gdyby ktos chcial, to sam zainteresowalby sie tym, lub poprosilby mnie o to, zebym go zapoznala z Krolowa. Do tej pory jedna osoba poprosila mnie o pozyczenie paru plyt Q. Pozyczylam. Owa persona oddala. I co ? I nic.
- I jak, spodobalo Ci sie ?
- Tak, tak, nawet sobie przegralam.
I to wszystko.
Jeszcze nikt nie spytal mnie, czy wiem, ze 'Fredi Merkury byl pedalem'. Co lepsze, ja sama nie wiedzialam o orientacji seksualnej Freddiego przed dluzszy czas; pozniej gdzies przeczytalam, ze byl bi i sie bardzo zdziwilam, bo zawsze wydawalo mi sie, ze Freddie byl takim playboyem jak Roger . Zdziwilam sie i nic poza tym. Pozniej dowiedzialam sie, ze Freddie byl jednak nie bi, a homo, ale to juz nie wzbudzilo we mnie zadnych emocji.
Co do bycia kojarzonym z Queen - bylam kojarzona z Krolowa w gimnazjum, teraz,w liceum juz chyba raczej tak nie jest [ teraz pare osob kojarzy mnie z Freudem ]. Ni mnie to ziebi, ni to grzeje.
Wysoki poziom intelektualny fanow Q ?
Mysle, ze da sie to wytlumaczyc tym, ze Queen nie jest kól ani trendy, nastolatki do niego [ niej ? ] nie garna tak, jak np. do Nirvany czy Metalliki. Queen nie slucha sie dlatego, ze w Bravo napisali, ze to zajebisty zespol, tylko dlatego, ze naprawde spodobala Ci sie ta muzyka; nie potrzebujesz dodatkowych bodzcow w postaci np. perspektywy bycia trendy. Bycie fanem Queen nie oznacza bycie 'butnownikiem' i 'mrocznym fanem rocka' .
To chyba tyle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 5:25 pm Temat postu: Re: uee |
|
|
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: |
Jeszcze nikt nie spytal mnie, czy wiem, ze 'Fredi Merkury byl pedalem'.
|
Mnie też nigdy to nie spotkało. W sumie, orientacja seksualna Fredzia jest czymś powszechnie znanym, więc pewnie ludzie nie widzą sensu pytania fana zespołu "A czy wiesz, że te wąsy to nie były takie zwykłe wąsy?
Ja jestem wśród moich znajomych kojarzony z byciem wielkim fanem Queen. Raczej traktują to z przymrużeniem oka ("Ty to naprawdę masz świra") albo pewnym zdziwieniem z lekką nutką pobłażania (np.: że pojechałem do Londynu tylko po to, żeby całować klamkę starego wąsatego pedała ) i z sympatią, także może z jakimś zaciekawieniem, ale nie dlatego, że Queen, tylko, że w ogóle jakikolwiek zespół - bo nie ma wśród moich kolegów/koleżanek zbyt dużo osób będących zdeklarowanymi fanami jakiejś grupy. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Ostatnio zmieniony przez lemur dnia Nie Sty 28, 2007 9:24 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 6:16 pm Temat postu: Re: uee |
|
|
| le_mmor napisał: | | Just_A_Poor_Girl15 napisał: |
Jeszcze nikt nie spytal mnie, czy wiem, ze 'Fredi Merkury byl pedalem'.
|
Mnie też nigdy to nie spotkało. W sumie, orientacja seksualna Fredzia jest czymś powszechnie znanym, więc pewnie ludzie nie widzą sensu pytania fana zespołu "A czy wiesz, że te wąsy to nie były takie zwykłe wąsy? |
Mnie też nikt nie pyta, czy wiem, że był pedałem, bo to chyba oczywiste, że wiem. Fakt ten, jak słusznie zauważył le_mmor, nie jest ludziom obcy. Jednak niektórych dziwi, że słucham zespołu, którego wokalistą był człowiek o takiej a nie innej orientacji seksualnej. Jak widać mentalnie Polacy tkwią jeszcze w średniowieczu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 6:29 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | To jak? Przeprowadzacie krucjatę?  |
Jak najbardziej! Zachaczam o Queen gdy ludzie mówią o swoich zespołach, co wcale nie jest takie trudne!
Fan Nirvany--> "A wiesz, że Cobain mówił o Mercurym jako najlepszym wokaliście?"
Fan Mettalici--> "Słyszałeś cover "Stone Cold Crazy"?
Fan Green Day--> WATC na Live8
Fan(ka?) Georga Michaela--> występn na FMTribute
Fan techno i innego badziewia --> remix "Love Kills", który jest aktualnie na PopLiście RMFfm
Fan jakiegoś dobrze sprzedającego się zespołu--> "BoRhap i tak było dłużej na liście przebojów"
Fan zespołu, któremu ciężko idzie--> "Nie bój się, Queen miał tak samo"
Fan zespołu z dobrymi koncertami--> "A widziałeś Hammersmith '79, Earl's Court '77 czy chociaż Wembley '86?"
Do tego rysowanie na tablicy kredą Fredidego i wybijanie długopisami WWRY na matematyce.
Da się rozszerzyć QueenManię, trzeba tylko chcieć! _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 6:42 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Raczej traktują to z przymróżeniem oka |
Hihi Nie mogłem się powstrzymać
A wracając do tematu. Queen nie tworzy subkultur, ale można takich ludzi spotkać w obrębie fanów tej grupy, co jest ciekawe. Tylko, że raczej tych inteligentniejszych
Wiadomo, że Queen okres popularności miał dawno temu, bo w połowie lat 80-tych, kiedy większość z nas musiała siadać po turecku, żeby nam się nogi nie pokrzywiły, ale też sporej części z nas w ogóle nie było na świecie. I właśnie wtedy, jak ktoś powiedział, że jest fanem Queen to traktowano to zapewne jako coś oczywistego.
Ale sam fakt borykania się z lubieniem czegoś, co jest niemodne świadczy o forumowiczach jak najlepiej, bo oznacza to, że myślą samodzielnie i nie dają się manipulować mediom tak jak robi to większość młodych ludzi, co widać na ulicach.
I oni myślą, że są sobą...  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 9:14 pm Temat postu: Re: Queen-krucjata, czyli o nas |
|
|
| Mattey napisał: | | P.S. A może jest jakiś stereotypowy fan Queen? Jeśli tak, to jak wygląda? |
Nie uznaję stereotypowego fana Queen.
| Mattey napisał: | | I dlaczego jest nim zarówno np. le_mmor jak i Gohan, chociaż są tak różni? |
Myślę, że to doskonała odpowiedź na Twoje pytanie ^^
Wszyscy jesteśmy różni, a i z czym jednoznaczym moglibyśmy (my, fani Queen) się innym kojarzyć? Może z homoseksualizmem? I think not. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szymon S. Wielki Powrót
Dołączył: 06 Sty 2007 Posty: 85
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 9:18 pm Temat postu: Re: Queen-krucjata, czyli o nas |
|
|
| CORAX napisał: | | a i z czym jednoznaczym moglibyśmy (my, fani Queen) się innym kojarzyć? |
wąsy... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 10:15 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | Zastanowiłem się chwilę nad hasłem rzuconym przez Matteya i doszedłem do wniosku, że jest tylko jeden warunek, który musi spełniać człowiek, będący fanem Queen. Jest nim, ujmując rzecz w kilku słowach, dystans, luz i poczucie humoru.
Słuchając Queen, trzeba mieć tyle zdrowego rozsądku i dystansu do świata, żeby nie przejmować się takimi bzdurami jak fakt, że Freddie był wąsatym pedałem, a ich muzyka jest tak naprawdę ciągłym robieniem sobie jaj. Pastisz przewija się przez całą karierę zespołu (tak do 1991 r.) i trzeba odrzucić na bok sztywne konwenanse, trochę się otworzyć i pośmiać z samego siebie. Panowie przez cały czas puszczają do słuchaczy oko, robiąc z nich (i przy okazji z siebie samych) idiotów. Sęk w tym, żeby mieć odwagę i przyznać się dobrowolnie przed samym sobą, że takie błazeństwa naprawdę są zabawne. |
Ototo, dobrze mówisz. Mam już za sobą machanie głową do "I Want It All", śpiewania przy włączonym WATCh czy wyznawanie że Show Must Go On jest najlepszym utworem w naszej galaktyce (nie liczę momentów, kiedy jestem pijany ;P). W tej chwili to, co najbardziej lubię w Queen(ach) to poczucie humoru. Jak słucham chórków Rogera w The March Of The Black Queen, albo kiedy ni stąd ni zowąd Death On Two Legs zmienia się w Lazing On A Sunday Afternoon, żeby - zanim ktokolwiek się zorientuje co się wyrabia - za moment przeobrazić się w I'm In Love With My Car - zawsze wtedy chce mi się śmiać. I wydaje mi się, że wspólną cechą fanów tego zespołu jest (przynajmniej w większości) dystans i poczucie humoru.. Chyba nie bez powodu Monty Python cieszy się na tym forum takim powodzeniem.
btw, offtopując - m.in. z tego samego powodu moim drugim ulubionym zespołem jest System Of A Down, a ulubioną płytą w ogóle - ich debiut. "Przeciągi w krtani" Serja (jak to mówi mój brat) i popierzone wrzaski Darona w połączeniu z tą ormiańską melodyką i gitarą, która brzmi czasem prawie jakby dorwało się do niej małe dziecko - zawsze strasznie mnie śmieszą.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 12:16 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Queen(ach) |
O, pojawił się nawias - widzę, że robisz postępy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Sty 29, 2007 12:21 am Temat postu: |
|
|
Według mnie "Stereotypowy Fan Queen" nie istnieje. A przynajmniej tak wynika z moich obserwacji. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|