| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 9:05 pm Temat postu: |
|
|
Wasdfg7 -> nie demonizuj. Czytałem w jakiejś gazecie, że niscy faceci są dobrymi kochankami*. Teraz cała nadzieja w tym, żeby otaczające Cię kobiety czytały te same szmatławce co ja
----------------------------------------------------------------------------
* - są wyjątki od tej reguły, np. ja jestem dosyć wysoki  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 9:13 pm Temat postu: |
|
|
Szymek, zmien ten avatar!
Kto to jest btw? _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 9:14 pm Temat postu: |
|
|
Stephen King.
Nawet ja wiem  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 9:15 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 9:22 pm Temat postu: |
|
|
No wiesz, zwykle czytam ksiazki a nie ogladam autorow
Ale oblesny ten King jest.
Fuj! _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 9:23 pm Temat postu: |
|
|
Connelly lepszy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 9:26 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 9:53 pm Temat postu: |
|
|
Hej, wasdfg7 (btw, ale łatwo się pisze Twój nick ), wzrost o niczym nie świadczy! Pomyśl o tych wspaniałych seksownych, niskich facetach jak:
Dustin Hoffman, Tom Cruise, Tomasz Frankowski, Napoleon, Lech Kaczyński, Sancho Pansa
Zresztą będziesz jeszcze rósł 5 lat więc wyluzuj
Aha, napisałem, że mam wysokie wymagania, czyli chodziło mi o to, żeby dziewczyna była lepsza ode mnie, czyli w sumie poprzeczkę tą da się łatwo pokonać  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 9:55 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 10:07 pm Temat postu: |
|
|
Pewnie, każdemu jest wygodniej jak druga strona zdobywa, a każdy adorowany się temu tylko poddaje. Szkoda, że się zapomina, iż do utworzenia związku, jakiejkolwiek silnej relacji potrzebny jest wysiłek obu stron... Jasne, też bym chciała być adorowana. Widzieć, że choć raz komuś na mnie zależy, że ktoś czyni jakieś kroki, że ktoś chce ze mną być. Co z tego, skoro i tak najczęściej sama wychodzę z inicjatywą. Różnie to wygląda, raz jest prawie niezauważalna, innym razem dosyć czytelna. Z tym, że nigdy nie miałam warunków. Nie mogłam do kogoś napisać, żeby następnego dnia wybrać się na łyżwy, bo ten ktoś mieszka w Warszawie. I widuję się z nim raz w roku.
Co z tego, skoro mam - może nie rewelacyjne, ale wcale niezłe - uwarunkowania fizyczne; co z tego, że mogę być partnerem do rozmowy; co z tego, że mam swoje zdanie na różne tematy. Dla rówieśników mogę być zbyt odległa albo po prostu zbyt nudna; dla starszych często istotna jest metryczka. Tkwię w martwym punkcie, ale staram się tym nie przejmować. Nie jestem stereotypowa i to mi wcale nie pomaga.
A co do stereotypowego podejścia w sprawach damsko-męskich: strasznie dużo zależy od indywidualnych przypadków. Niektórym moim koleżankom idącym po powszechnie przyjętej drodze postepowania udaje się osiągnąć bardzo dobre rezultaty w tej dziedzinie; inne albo zostają zignorowane, albo w ogóle żadnego działania nie podejmują... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 11:20 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | Rafal, powiedz coś więcej! Ona cię odrzuciła, czy nie spodobała ci się- jak to wyglądało? Powiedz, bo jestem ciekaw... |
To jest bardzo skomplikowana sytuacja ... zbyt skomplikowana zeby pisac to na forum  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto Sty 23, 2007 11:49 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Sty 24, 2007 11:07 am Temat postu: |
|
|
| Rafal napisał: | | Mariusz napisał: | | Rafal, powiedz coś więcej! Ona cię odrzuciła, czy nie spodobała ci się- jak to wyglądało? Powiedz, bo jestem ciekaw... |
To jest bardzo skomplikowana sytuacja ... zbyt skomplikowana zeby pisac to na forum  |
OK, rozumiem, tak tylko byłem ciekaw; jak chcesz, to możemy pogadac na priv o tym temacie. Zapraszam! _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sro Sty 24, 2007 3:38 pm Temat postu: |
|
|
Chciałbym nawiązać do postów na początku tematu.
Otóż uważam to za chorobę młodych pokoleń te całe zdobywanie się nawzajem, są to jakieś głupie gierki miłosne pozbawione jakiegokolwiek romantyzmu. Takie bawienie się w kotka i myszke może kogoś bardzo zranić. Jesteśmy ułomnymi pokoleniami które nie potrafią po prostu okazywać sobie uczuć, jesteśmy w większości beznadziejni bo nie wiemy czego chcemy. Nasze mózgi wyprane przez takie filmy jak American Pie które skrzywiły nam psychiki i nie wiemy jak powinien wyglądać dojrzały związek pełen emocji. Nie odróżniamy już seksu od kochania się i wogóle jestem sfrustrowany tym zagmatwaniem dzisiejszego społeczeństwa które za grosz nie ma jaj.
Kiedyś to sobie jakiś panicz podchodził do panienki i się jej pytał czy może ją odwiedzić itd. a dziś się podchodzi i mówi się albo o pogodzie, szkole, muzyce albo o nudnym filmie.
O! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Sty 24, 2007 5:41 pm Temat postu: |
|
|
Nie chcę się trzepiać, ale to zdanie mnie rozwaliło:
| WhiteMan napisał: | | Nie odróżniamy już seksu od kochania się i wogóle jestem sfrustrowany tym zagmatwaniem dzisiejszego społeczeństwa które za grosz nie ma jaj. |
 _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sro Sty 24, 2007 5:44 pm Temat postu: |
|
|
mam nadzieje ze ci towarzyszyły pozytywne emocje przy tym zdaniu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Sty 24, 2007 7:45 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Sty 24, 2007 8:03 pm Temat postu: |
|
|
Najgorsze jest to , że przez ten niedobry internet powoli coraz to młodsze pokolenia zatracają naturalne instynkty w realacjach damsko - męskich .
Teraz są czaty podryw , komunikatory i tym podobne i co gorsza nie wszyscy potrafią patrzec na to z dystansem . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sro Sty 24, 2007 8:41 pm Temat postu: |
|
|
Internet to juz wogole zabójstwo wobec wszelkiej moralności, wykształca w młodych ludziach jakis wypatrzony obraz kontaktów damsko męskich... nie przypadkiem nazywa się go szatańskim narzędziem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Sty 24, 2007 8:45 pm Temat postu: |
|
|
znam takich ludzi co Ci nigdzie z domu nie wyjdą tylko w wolnych chwilach do komputera , jakies cholerne uzależnienie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 25, 2007 12:21 am Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | znam takich ludzi co Ci nigdzie z domu nie wyjdą tylko w wolnych chwilach do komputera , jakies cholerne uzależnienie  |
Tja, tylko że to nie dlatego, że to Internet jest zły - ci ludzie po prostu nie znają umiaru.
A ja dzięki Internetowi poznałam jedną z najlepszych osób na świecie, z którą się doskonale rozumiem - a w tzw. 'realu' nie znalazłam do tego czasu kogoś takiego. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Czw Sty 25, 2007 12:25 am Temat postu: |
|
|
| Ja zauważyłem , że przez internet spora część moich znajomych nie chcą się ze sobą spotykać tylko przychodzą z uczelni czy ze szkoły i od razu siadają do komputera i gadają sobie przez GG . Oczywiście oni to tłumaczą , że się nie mogą spotkać bo nie mają czasu . Oczywiście faktycznie do internetu trzeba podchodzić z dystansem , ale niektórzy zbyt bardzo się wciągają . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Sty 25, 2007 12:48 am Temat postu: |
|
|
Ostatnio jedna z moich koleżanek z klasy z dumą opowiadała o tym jak to rozmawia ze swoją mamą na GG mimo że ma ją tuż za ścianą
To już zakrawa o dewiacje
Nie lepiej porozmawiać na żywo ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Sty 25, 2007 12:07 pm Temat postu: |
|
|
Lepiej, lepiej, tylko one nie zdają sobie z tego sprawy...Niestety! _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Sty 25, 2007 7:02 pm Temat postu: |
|
|
| Lasha napisał: | | Wiele kobiet zostało w ten sposób wychowanych i po prostu nie wyobrażają sobie, że można inaczej. |
Czy nie zostały zatem wychowane 'dla zasady'? I czy same owego 'dla zasady' nie przenoszą dalej...?
| Lasha napisał: | | A to co napisał Bizon, to można przyłożyć do kobiet całego świata. Nie ma to nic wspólnego z Polską. Tak jest we wszystkich znanych mi społeczeństwach. |
Nie odnosiłem się tylko do naszego społeczeństwa. Przecież podobne sytuacje mogliśmy zaobserwować we wszystkich serialach wenezuelskich, a co dopiero peruwiańskich.
| Lasha napisał: | | A nie pomyślałeś, że ona potrzebuje tego samego. Tak to sobie możesz czekać do usr.... śmierci, aż się jakaś dziewczyna zdecyduje. |
Ale przecież musi pojawić się najpierw jakiś znak, żeby coś zrobić. Nie twierdzę, że to ona ma mnie cały czas zdobywać, tylko że jeśli jesteśmy w jednej klasie, a ona nie dawałaby totalnie żadnych oznak zainteresowania (nie twierdzę, że tak jest w moim przypadku... zresztą - nieważne), to chyba szkoda tego złamanego później serca...
| Lasha napisał: | | Poza tym... Jak ktoś jest zainteresowany drugą stroną, to to po prostu widać. |
Już raz mi się wydawało, że widziałem... Chyba że masz na myśli fakt, że jeśli jest się trochę inteligentnym i zna się na "tych" sprawach, to nie stanowi to problemu.
I takie pytanie na koniec: czy to prawda, że dziewczyny, gdy domyślają się, że komuś się podobają, odruchowo (niezależnie od siebie samych) w pewnym stopniu izolują się, unikają danego chłopaka? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Sty 25, 2007 7:25 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | I takie pytanie na koniec: czy to prawda, że dziewczyny, gdy domyślają się, że komuś się podobają, odruchowo (niezależnie od siebie samych) w pewnym stopniu izolują się, unikają danego chłopaka?
|
Myślę, że te nieśmiałe dziewczyny tak właśnie robią. Pewnie też nie do końca wiedzą czego chcą, albo po prostu nie wiedzą jak się zachować w takiej sytuacji.
Ale nie tylko dziewczyny tak mają. Ja np. rozmowiam z dziewczynami na których mi nie zależy dość swobodnie. Ale już pogaduchy z tą, którą mam na celu nie idą jak po maśle (delikatnie mówiąc). Nie to że się izoluję, ale juz jakoś trudniej mi podejść i zagadać "z-byle-powodu". Nie wiem jak zareaguje ona, nie wiem jak to będą odbierać ludzie dookoła...Dziż! Presja społeczna
Może właśnie dlatego bardziej lubią mnie te, którymi się nie interesuje, co przynosi czasem zgubne skutki... _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Czw Sty 25, 2007 8:15 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: |
Ale nie tylko dziewczyny tak mają. Ja np. rozmowiam z dziewczynami na których mi nie zależy dość swobodnie. Ale już pogaduchy z tą, którą mam na celu nie idą jak po maśle (delikatnie mówiąc). Nie to że się izoluję, ale juz jakoś trudniej mi podejść i zagadać "z-byle-powodu". Nie wiem jak zareaguje ona, nie wiem jak to będą odbierać ludzie dookoła...Dziż! Presja społeczna
Może właśnie dlatego bardziej lubią mnie te, którymi się nie interesuje, co przynosi czasem zgubne skutki... |
łącze się z tobą w bólu mam dokładnie w sumie mozna powiedzieć ten sam problem Nic dodać nic ująć... wogóle jak zagaduje do kogoś kto mi się podoba z nerwów gadam głupoty albo robi mi sie jakaś dziwna pustka w głowie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Sty 25, 2007 10:44 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 25, 2007 11:06 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | I takie pytanie na koniec: czy to prawda, że dziewczyny, gdy domyślają się, że komuś się podobają, odruchowo (niezależnie od siebie samych) w pewnym stopniu izolują się, unikają danego chłopaka? |
Różnie. Jedne są niesmiałe i tracą zdolności komunikowania się (nagle ), inne nie zmieniają relacji (jak ja), a jeszcze inne wyraźnie sygnalizują, że chcą czegoś więcej... Do wyboru, do koloru. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pią Sty 26, 2007 11:03 am Temat postu: |
|
|
Myślę podobnie, jak Qnegunda; niektóre się izolują od takiego osobnika, a niektóre wręcz przeciwnie- chcą być jak najbliżej niego, wodzą za nim wzrokiem, 'przypadkowo' zjawiają się w tych miejscach, gdzie on( zwłaszcza w szkołach), a nawet zaczepiają otwarcie. Wiem coś o tym, bo doświadczyłem tego w liceum, gdy jedna dziewczyna, starsza o rok ode mnie, wołała za mną na korytarzu (ale nie powiem, co wołała...). A co myślicie o takim zachowaniu- jedna z moich znajomych chce uwodzić chłopaków, by potem ich porzucać! A to wszystko dlatego, bo wcześniej doznała rozczarowania... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|