| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 2:24 pm Temat postu: |
|
|
A kiedy ten sequel? Za rok?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 2:57 pm Temat postu: |
|
|
Jaaaką mi Bizon laurkę wystawił, ho ho. Słuchajcie starszego młodsze dziatwy.
Ja może nie będę znów pisał o poszczególnych nickach, ale dodam, że trochę zaczyna mi brakować starej gwardii tj. mike, matteya i szymka_dymka. Pojawią się raz na jakiś czas, ale to nie to samo. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 5:26 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
shamar – dyskusji sie z nim zadnej nie przeprowadzi, bo wizja dyskutowania podobna jak u incubusa, tylko wiedza muzyczna mniejsza. caly czas mam wrazenie (ktore z kazdym kolejnym postem tylko sie umacnia), ze glownym jego zajeciem jest pisanie tutaj rzeczy, ktore wie, ze wywolaja jakies zamieszanie lub kontrowersje i potem cieszenie sie z tego, ze ktos probuje z nim dyskutowac albo go ‘nawracać’. mam wrazenie, ze w pw, kiedy nie ma gawiedzi do popisywania sie przed (moja ulubiona gramatyczna kalka z angielskiego), zachowuje sie zupelnie inaczej i jest bardziej do rzeczy. mysle, ze sporo moze zawdzieczac dadze, bo ‘gdybym to ja (znowu) byl adminem...’
|
A - A jakież ja tu kontrowersyjne rzeczy wypisuję ? Mam pisać o wsi spokojnej, wsi wesołej miast tego ?
B - już pisałem, że nie widze zadnej satysfakcji w próbie polemiki z moimi, jedynie słusznymi, tezami.
C - popisywania ? Co to przedszkole ?
D - straszysz mnie ?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 5:41 pm Temat postu: |
|
|
No dobra to i ja se zaszaleję! I przysięgam, że nie oszczędzę nikogo! No chyba, że zwyczajnie za mało kogoś znam.
agusiaa_w - Jest to krótko więc za mało o niej wiem, no ale dobrze mi się z nią nieraz konwersuje, więc chyba jest dobrze. xD Tylko mogłaby bardziej uważać przy doborze utworów do QW. Bo takie Sexy Doll od Republiki to chyba cudem tam przeszło.
Anet - j.w. poza tym odnośnie QW. Musiałbym ją lepiej poznać(obojętnie czy tu na forum czy w realu), ale wrażenie póki co robi dobre.
Anunaki - Mało o nim wiem. To co najbardziej się w nim rzuca w oczy to wiara w UFO, planetę X czy przeróżnej maści przepowiednie. Szanuję to, aczkolwiek mnie to przeraża
Arquest - Wiem tylko tyle, że z jakichś powodów notorycznie mi się myli z lookaugiem
Atrus - Człowiek zagadka... Jedna z najbardziej tajemniczych osób na forum. Po pierwsze - jego gusta muzyczne - nie chodzi mi tu tyle o QW co raczej o Najlepsze Płyty bo jak czytałem jego listy to nie byłoby chyba pozycji przy której nie zastanawiałbym się "a cóż to takiego?". Nie mówiąc już o tych wielu niełacińskich znakach w ich nazwach. Część z tego miałem okazję już poznać i nie powiem - jedne z najdziwniejszych gustów na forum. Ale nie znaczy, że złe, aczkolwiek wgłębiać mi się w to specjalnie nie chce. Druga rzecz co do jego tajemniczości - prawie nic o nim nie wiemy, a przynajmniej ja. Nie ma żadnych danych w profilu, nie raczył do tej pory odpowiedzieć na swoje pytania w "10 pytań do...". A szkoda bo jednak dobrze jest o ludziach wiedzieć takie podstawowe rzeczy jak imię, wiek, miejsce zamieszkania, zawód, kierunek studiów, szkoła oraz czym się człowiek zajmuje w wolnych chwilach.
Trochę mnie też zastanawia dlaczego zarejestrował się na tym konkretnie forum bo nie przypominam sobie by kiedykolwiek cokolwiek o Queen tutaj pisał i przejawiał jakiekolwiek zainteresowanie tym zespołem.
No i na koniec - to co najbardziej w nim lubię - że docenia moje kawałki w QW.
BeBe - koleś z ciekawym imidżem(a la Ray Manzarek), dużą wiedzą na temat historii(aż szkoda, że u mnie tak dobrze nie jest pomimo tego samego zamiłowania wobec czego nie czuję się na siłach by móc z nim o tych sprawach dyskutować publicznie na forum, a szkoda bo bardzo bym chciał), The Doors(noż kurna o tym to ja koniecznie muszę kiedyś przy piwie cały wieczór/noc obgadać bo w naszym przypadku to chyba temat rzeka by był xD). Pomijam kwestię gustów muzycznych, ja taki czepialski jak inni wobec niego nie będę aczkolwiek nie daruję mu tego, że zjechał Golden Scarab Ray'a Manzarka.
Trochę nie najlepsze na mnie zrobił wrażenie w realu u Bizona po koncercie Watersa, no ale to jeszcze nie jest powód bym miał go nie lubieć. W końcu widziałem go tylko raz(no dobra - dwa razy, bo już wcześniej na zlocie Q w Wa-wie, ale wtedy to ja nie zamieniłem z nim ani słowa więc chyba się nie liczy). Głównie dało się zauważyć, że w realu zachowuje się trochę inaczej niż na forum. Na forum wydaje się być spokojniejszy.
Bizon - że też on się nie boi takich rzeczy o mnie pisać... No nic nie mam mu tego za złe, aczkolwiek niezbyt przyjemnie się takie rzeczy o sobie czyta. No ale w sumie to nie powinienem teraz jęczeć z tego powodu bo sam nie będę teraz lepszy. W sumie część z tych zarzutów co mi stawia mógłbym postawić też i jemu. Też nie zawsze ogarniam jego sposób bycia i poczucie humoru, czasem odnoszę też wrażenie że szajba mu odbija na punkcie własnej popularności. Lubi się mnie czepiać ot tak no i nieznośne są też czasem jego docinki i "żarciki" pod moim adresem w stylu "czy ty nie masz innych zmartwień w życiu?" albo "...albo znajomi się ciebie wstydzą". Powiem szczerze czasami jest to po prostu chamskie i choć staram się być niekonfliktowy i nie wybuchać to jednak parę razy nie wytrzymałem i musiałem mu wyraźnie dać do zrozumienia, że sobie tego nie życzę! Może w nie za grzeczny sposób, no ale wiecie... emocje, nerwy, itp. I też dałbym mu małą radę - jeśli go tak żenują moje wypowiedzi lub poczucie humoru to przecież nie musi zaglądać do moich postów. Nie ma przecież takiego obowiązku.
Przeraża mnie też w nim to, że tyle czasu w życiu spędza na forum - nawet jak u gości w niego jesteśmy na Q spotkaniach to też cały czas tu siedzi i lubi strzelać różnymi forumowymi memami co trochę bywa czasem irytujące niestety. Nie ogarniam też jego zachwytów nad Ewą Farną i dowcipów o nieletnich azjatek no ale mniejsza bo to mi nie przeszkadza aż tak bardzo. Generalnie w wielu sprawach jest mi z nim po prostu nie po drodze. Zasadniczo jednak staram się tym wszystkim co o moich wadach napisał nie przejmować i pocieszam się tym, że na szczęście są wśród nas takie osoby które mnie akceptują takiego jakim jestem, a wraz ze mną moje kretyńskie poczucie humoru. I bynajmniej nie jest to Dundersztyc! Chociażby z tego powodu, że nie znam go w realu(trudno znać w realu kogoś kto tam nie istnieje/nie funkcjonuje ) i całe szczęście!
No ale dobra, bo wyjdzie na to, że Bizon to mój wróg numer jeden którego trzeba po prostu zniszczyć, a jednak wcale tak nie jest, bo facet ma jeszcze sporo ale to sporo zalet. Ma dużą wiedzę muzyczną, szerokie horyzonty, no i podziwiam jego zaangażowanie w prowadzenie forumowych zabaw pomimo że często narzeka w nich na innych - szacun dla niego za wytrwałość. No i generalnie fajnie mi się czyta przeróżne jego posty pomimo że nie zawsze się zgadzam z poglądami w nich zawartymi. Generalnie wnosi dużo, ale to bardzo dużo do forum, jest jednym z tych dzięki którym ono jakoś funkcjonuje. No i w realu robi generalnie wrażenie sympatycznego, inteligentnego człowieka i równego gościa.
Suma sumarum - pomimo że mnie nie raz irytuje(jak i w sumie ja jego ) to jednak oceniam go pozytywnie. W końcu nie ma sensu przejmować się jakimiś tam bzdurami i pierdołami i lepiej skupić się na pozytywach w ludziach. No i czuję po prostu jakąś taką potrzebę życia z nim w zgodzie, no bo po co robić sobie wrogóe? No i bez niego jednak nasza Queenowa społeczność nie byłaby taka sama.
Współczuję mu tylko, że nie może sobie pracy znaleźć. To musi być bardzo niefajne i bolesne, no ale z całego serca mu tego życzę aby mu się powiodło. I trzymam za niego kciuki by znalazł coś dla siebie.
CORAX - Śmieszny sympatyczny koleś z którym myślę, że znalazłbym wspólny język gdybyśmy się tylko lepiej poznali. Że go mało na forum to jakoś nie żałuję, a wręcz powiem, że to bardzo dobrze, że chłopak ma swoje życie! Szkoda tylko, że na Q spotkaniach go tak mało i szybko znika.
Crystal - Ciekawy z niego przypadek, bo pomimo że prawie nie ma go na forum to jednak jest tu jedną z najpopularniejszych osób. Jest tym z naszej społeczności z którym spędzam w realu najwięcej czasu no i najlepiej mi się z nim dogaduje. No po prostu czuję, że to jest moja bratnia dusza! O takich wykonawcach jak The Doors, Jimi Hendrix czy Pink Floyd to my potrafimy dyskutować godzinami czy to na trzeźwo czy po pijaku. Dziwi mnie jego opinia u innych że taki z niego niebezpieczny szaleniec, rozrabiaka i w ogóle... bo jak dla mnie to przecież jedna z absolutnie najspokojniejszych osób z naszej społeczności!
Ale pomimo mojej bezgranicznej sympatii do niego koleś niestety ma kilka zasadniczych wad - czasem robi wrażenie nieogarniętego i nie wiedzącego jak się zachować w danej sytuacji, no ale o to pretensji do niego nie mam, bo ja w sumie nie raz mam tak samo. Ale tego, że tyle tabaki wciąga i że ciągle na facebooku pisze posty typu "A nie wiem", itp. to ja już nie rozumiem i nie zrozumiem chyba nigdy.
Z jednej strony dobrze, że ma chłopak swoje życie, a zdrugiej jednak szkoda, że tak mało go na forum(wchodzi tu tylko po to by obwieścić, że wybiera się na jakiś koncert/Q spotkanie, a potem już tylko zdaje krótkie realcje z tego i z tego) bo wiedzę muzyczną to on ma ogromną i mógłby sporo kolorytu wnieść w życie tego forum.
No i współczucia dla niego że bez przerwy go ktoś gwałci. Biedny Crystal...
daga - Bardzo sympatyczna dziewczyna, aż dziwne, że pomimo iż często się widzimy w realu to tak mało o sobie wiemy, ale myślę, że sporo wspólnych tematów byśmy znaleźli. Podoba mi się, że jako jedna z nielicznych docenia moje kawałki w QW a mnie udaje się doceniać jej. Szacun dla niej że chce jej się to wszystko trzymać w ryzach(forum, zloty, spotkania, fanklub no i całą resztę). Aczkolwiek czasem bywa nachalna z tym zachęcaniem wszystkich do brania udziału w zlotach i spotkaniach.
Dundersztyc19 - O Boże, tylko nie on!!! -_- Sorry, ale to jest koleś którego absolutnie nie powinno tutaj być! On tu zdaje się przyszedł tylko ze względu na mnie jak się dowiedział że piszę na tym forum obszerne recenzje płyt Queen, a on na innych forach był chyba największych fanem moich recenzji czegokolwiek.
Koleś generalnie sprawia wrażenie strasznie zagubionego w życiu gościa, który nie istnieje poza internetem i ma problem ze znalezieniem sobie znajomych w wyniku czego desperacko przykleił się do mnie widząc, że mamy podobne upodobania a ja jako jeden z nielicznych na innych forach akceptowałem jego dziwne zachowania. Gościu jednak był zawsze wobec mnie strasznie nachalny(choć najbardziej to jednak na tym forum), podlizywał się i bezczelnie mnie we wszystkim naśladował aby jak najbardziej się do mnie upodobnić abym jak najbardziej go polubił i zaakceptował! Przez to nachalne naśladownictwo niestety niektórzy nas tu od siebie nie odróżniali. Nie raz gościu przez swoją bezgraniczną miłość do mnie nawet nie wiedział, że mnie ośmiesza i psuje reputację. Jakby chciał pokazać - "Patrzcie, to jest zajebisty Mefju piszący zajebiste recenzje, a ja jestem jego najlepszym kumplem! KOCHAJCIE MNIE!!!" I jeszcze ten jedgo żenująco niski poziom inetelektualny w większości jego postów... Koleś robił się coraz bardziej irytujący aż w końcu nie wytrzymałem i próbowałem go dissować na różne sposoby tak aby dać mu do zrozumienia, że ma się ode mnie odwalić i żeby szukał se kolegów gdzie indziej i z kogo innego robił frajera! Najgorsze jest to, że nic do niego nie dotarło i że on myśli, że nadal go lubię i pewnie po przeczytaniu tego posta nadal będzie tak myślał.
Co więcej - boję się czytać jego listy w RNF, które składają się niemal wyłącznie z kreskówek. I to jeszcze jakichś badziewnych od których robi mi się niedobrze(Klany na Drzewie, Sryneasze i Srerby czy inne Czałdery). Zaczynam się zastanawiać czy on w ogóle ogląda coś poza kreskówkami. Bo to chyba jedyne na czym on się zna! Obawiam się, że z tego powodu on już na zawsze jest skazany na bycie dzieckiem, zupełnie jak Piotruś Pan! No co prawda ja sam też niektóre z tych kreskówek czasem oglądam, ale nie piszę o tym zbyt dużo, ba o wielu swoich zainteresowaniach wspólnych z Dundersztycem nie piszę tu swobodnie i otwarcie bo mieć cokolwiek wspólnego z Dundersztycem, mieć podobne gusta i upodobania czy po prostu zgadzać się z nim w czymkolwiek jest dla mnie przeżyciem po prostu traumatycznym! -_-
No i jeszcze to jego uparte bronienie polskości... ja nie wiem czy on rzeczywiście jest takim fantycznym nacjonalistą czy po prostu zwykłym trollem który tylko cieszy mordę za monitorem, gdy widzi jacy my jesteśmy od jego postów o Polsce(i nie tylko) wkurwieni...
Aha i jeszcze odnośnie tego co napisałem na początku posta dlaczego jeszcze nie powinno go tutaj być - bo koleś do tego forum po prostu nie pasuje! Znając do wcześniej przez 4 lata z for o kreskówkach swoim imidżem zdecydowanie bardziej pasuje tam, a tutaj to sprawia wrażenie jakiegoś intruza. Nie mówiąc już o tym, że nie chce się z nami w realu socjalizować i że niewiele tak naprawdę wnosi do forum. Dziwię się, że pomimo iż jest tu tak szykanowany to chce mu się tu jeszcze siedzieć. Tylko kto tu czyta jego wypociny? Nt. nieznanych kreskówek chociażby? Odnoszę wrażenie, że on je pisze tylko sam dla siebie co jest dla mnie po prostu bez sensu.
Nie wiem, ja na jego miejscu bym odszedł z forum dobrowolnie, dla własnego dobra.
O i jeszcze - wkurwia mnie gdy koleś nadużywa tej oto ikonki - Zgrywa nią kozaka którym nie jest.
Faraday - Za słabo go znam. Dużo gorzej od jego braciszka. Pamiętam natomiast jaki trollowaty był na początku swojej kariery na tym forum. Obecnie oceniam go na plus, acz nie za jakieś konkretne rzeczy.
Fenderek - No bez niego trudno wyobrazić sobie to forum. Gościu ma zajebiście dużą wiedzę na temat wszystkiego i jego posty choć kurewsko długie zawsze z przyjemnością się czyta. Jest raczej jednym z poważniejszych użytkowników forum jak dla mnie. Niestety bywa impulsywny i łatwo go wkurwić, ale ja na szczęście jakichś poważnych zatargów z nim nie miałem. Dziwni mnie jednak, że chce mu się tu siedzieć już 8 rok, no ale cóż - jego sprawa. Ciekawi mnie w sumie jak to będzie wyglądało po ślubie.
Szkoda tylko, że nie zawsze jest mi z nim po drodze w wielu kwestiach bo o muzyce ze względu na swoje rozbieżne gusta to my za bardzo pogadać nie możemy. Oj nie wiem czy gdziekolwiek znaleźlibyśmy wspólny język... kurczę. Chociaż w sumie jak czytam jego posty o polityce to często mam wrażenie jakbym sam siebie czytał, no ale w dyskusjach na tematy polityki udziału z nim nie biorę, bo nie jestem jakimś ekspertem w tej dziedzinie i nie umiem się śmiało na te tematy wypowiadać na równi z nim czy z takim Misiem albo BeBe.
Gnietek - Gościu pod wieloma względami podobny do mnie(nawet z rocznika tego samego jesteśmy), dzięki czemu łatwo mi z nim nawiązać kontakt i rozmowę. Jest jak dla mnie jednym z poważniejszych użytkowników forum, ale jest za to postacią bardzo barwną wesołą i z dużym dystansem do siebie samego. Do jeden z niewielu użytkowników forum, którzy praktycznie na mnie nie narzekają.
Fajnie byłoby go poznać w realu, ale chłopak się chyba wstydzi.
Gosiakn - Lepiej ją znam z reala niż z forum aczkolwiek to na forum jest jej teraz zdecydowanie więcej. No sympatyczna, wesoła kobitka, co tu dużo mówić i myślę, że o mnie myśli to samo(poza tym że nie jestem kobitką ), tylko czasami niestety ma mnie dość. Czego w sumie wcale się nie dziwię bo ja sam celowo lubię ją czasem w realu(bądź na forum, ale bardziej w realu ) podrażnić.
Grandville - Gościa lubię przede wszystkim za to, że jest moim pewnym dostarczycielem punktów w QW! Trochę szkoda, że go tak mało teraz na forum. Myślę, że dogadałbym się z nim w wielu kwestiach na temat muzyki bo poglądy i upodobania mamy dość podobne. Wkurwiające jest w nim tylko to, że ciągle odkłada wysyłanie głosów do QW na ostatnią chwilę.
Incubus - Może i jest bucem i trollem, no ale... bez niego to bym tu chyba umarł z nudów. Serio - mnie jego awantury po prostu śmieszą. I w przeciwieństwie do tego jak wykłuca się tu z innymi shamar to ja zawsze mam z jego postów radochę! xD Błagam nie banujcie go, bo nudno się tu bez niego zrobi! xD
Innuendo0 - Symaptyczna dziewczyna, o podobnych gustach do moich(patrz: Ich Troje ), co tu więcej pisać. Czasem trochę irytująca jest ta jej fascynacja Rogerem, no ale to w sumie nie moja sprawa, ja też mam takie swoje fascynacje, każdy je chyba ma. Ciężko mi ją odróżnić od irminelli, no ale to chyba jak każdemu.
irminella - Ciężko odróżnić mi ją od siostry, chociaż w moim przypadku niewielkie różnice polegają na tym, że ona niestety nie podziela moich gustów, bo notorycznie narzeka na każdy mój kawałek w QW. Aha, no i ciągle czekam aż mnie wraz ze swoją siostrzyczją ukaże za profanację TATDOOL.
jagaciarz - Ledwo co go poznałem w realu po koncercie Watersa i już myślę, że znalazłbym z nim wspólny język na wiele tematów. Nie widać tego co prawda na forum, no ale...
kater - Oj wkurwiał mnie niemiłosiernie na samym początku, bo nigdy nie mogłem rozpoznać kiedy pisze na poważnie a kiedy robi sobie jaja przez co nie mogłem w ogóle dojść do tego czy mnie w ogóle lubi czy nie. Przez jakiś czas sądziłem, że i ja go nigdy za żadne skarby nie polubię, no ale... no stał się jakiś cud! Moje podejście do niego się zmieniło, jego do mnie chyba też i czuję, że odnajdujemy powoli wspólny język. No i robi najlepsze komiksy w całej galaktyce! Aha i nie rozumiem tych którzy twierdzą, że on nigdy nie potrafi się zachowywać poważnie, bo zdaje się, że mnie samemu udało się z nim tu parę razy na poważnie konwersować.
Kensingston - Rzeczywiście, zgoda z Bizonem, że to jeden z najpoważniejszych użytkowników tego forum. I jak dla mnie dobrze, choć trochę szkoda, że za słabo go znam pomimo że on ciągle tutaj jest i nawet wcale nie tak mało pisze. Trochę mnie na początku przerażał swoimi wypowiedziami na temat PiSu przez co się bałem, że jest fanatykiem tej partii no ale jak go poodpytywałem dokładnie w "10 pytań do..." to moje wątpliwości zostały na szczęście rozwiane. Gość jest zrównoważony jeśli chodzi o politykę.
krs - Gościu ma niewątpliwie dużą wiedzę muzyczną i nie tylko(ale do tematu piłkarskiego to ja akurat nie zaglądam ) Jest jednym z poważniejszych użytkowników forum, robi wrażenie sympatycznego z którym można o wszystkim pogadać, aczkolwiek jest strasznym wrażliwcem jeśli chodzi o survivory zwłaszcza - jego ciągłe narzekania na co trzeci utwór który stamtąd wywalmy i wymądrzanie się zaczyna być męczące i trochę się gość zachowuje wtedy jakby wszystkie rozumy pozjadał.
Ale tak poza tym to jak najbardziej pozytywnie go oceniam.
Szkoda też, że w QW się nie bawi, bo myślę, że niewątpliwie dużo by do niej wniósł.
KrzysiekP - Znany z zamiłowania do przeróżnych odmian metalu. Myślałem, że z tych i innych względów nie znajdę na forum wspólnego języka ale coś czuję, że to chyba nie jest takie znowu niemożliwe. No i mile byłem zaskoczony jak się dowiedziałem, że jest wierzący(bo na takiego to jednak(sorry Krzysiek, nie obraź się ) nie wyglądał
Kubolski - Koleś który mi tu z jakichś względów muzycznie nie pasuje do tego forum, no ale co mi tam, lubię gościa, bo nie raz fajnie mi się tu z nim o różnych rzeczach gadało.
lemur - Ech... prawdę mówiąc nie wiem jak mam go postrzegać. Coś mi się wydaje, że w wielu kwestiach jest nam nie po drodze. Do tego mam wrażenie, że on na forum udaje kogoś kim nie jest, łaknie popularności i próbuje na różne sposoby podbudować swoje ego. W realu jest zupełnie inny. I trochę ze względu na te różnice nie podoba mi się sposób w jaki się do mnie odnosi. Zazwyczaj nie potrafi mi czegoś powiedzieć szczerze w realu, ale już nie boi mi się tego napisać tu na forum. Wg mnie to nie świadczy o nim najlepiej. Raz jak napisał mi coś na forum co mnie zirytowało to jak potem się go pytałem w realu o co chodzi to już nie bardzo wiedział co powiedzieć... No i czuję też że prawie zawsze jest zażenowany moją obecnością w realu i gdy widzi mnie wśród swoich znajomych to pewnie często sobie myśli "O nie, Boże, znowu ten Mefju...". Ale nie chcę go na siłę oceniać negatywnie i myślę, że mimo wszystko możemy żyć w zgodzie. Przynajmniej ja bym tego chciał, nie wiem jak on.
Myślę, że ma w sobie sporo pozytywów tylko mnie jakoś nie udaje się do nich dotrzeć.
lily - Jedna z tych osób które koniecznie muszę lepiej poznać. Podobno przychodzi czasem na Q spotkania w Wa-wie, ale ja jej w ogóle nie kojarzę.
lookaug - Wiem o nim tylko tyle, że notorycznie mi się z jakichś powodów myli z Arquestem.
Maciej - Jedna z najsymaptyczniejszych i najspokojniejszych a także poważniejszych osób na tym forum, aż czasem się zastanawiam jak on tu z nami wytrzymuje. Chociaż nie po drodze nam jeśli chodzi o gusta muzyczne to jednak jakoś się dogadujemy. Fajnie byłoby go poznać w realu.
mike - Mało go tu, ale to w sumie dobrze, że chłopak ma swoje życie. Zresztą rozpisał się na forum wystarczająco o czym świadczy jego długi staż i licznik postów. Nie raz miałem polewkę z jego postów, acz w realu to on jest zupełnie innym człowiekiem. Aż zbyt poważnym że tak powiem, no chyba, że do akcji akroczy lemur to wtedy w mike'u budzą się forumowe instynkty. Trochę żałuję, że nie miałem okazji go lepiej poznać, choć kontakt jakiś tam nawiązałem.
Misiu - Mało go na forum, ale jak już jest to walnie taki esej, że po prostu miodzio! Przeraża mnie jednak jego wiara w UFO(aczkolwiek zarazem szanuję ją ). Trochę mnie też irytuje podobnie jak u Grandvilla jego spóźnialstwo w każdej edycji QW.
Ale pomimo że zajebiście mi się czyta jego posty, obojętnie czego dotyczą to czuję, że nam nie po drodze w poglądach.
mumin - Zabawny gościu, o ciekawych gustach muzycznych i podejściu do życia, aczkolwiek czuję, że nie po drodze nam w wielu kwestiach i że ciężko nam znaleźć wspólny język. Nie mniej jednak jest to jeden z tych osobników których koniecznie muszę poznać w realu. Już miałem okazję na Woodstocku w zeszłym roku, no ale przepadło.
No i życzę mu w końcu odpoczynku od tych wszystkich zabaw bo to musi być pewnie męczące. No i żeby znalazł lepszą pracę, bo wiem, że pisał jak ta mu z jakichś powodów nie do końca pasi.
Irytujące było trochę na początku jak się obnosił ze swoim szczęściem(z wiadomo jakiego powodu ), no ale całe szczęście już mu przeszło.
NAR - Heh, nie wiem jak go ocenić, bo jest w nim sporo rzeczy które mnie irytują. Trochę robi wrażenie dzieciaka co się uwolnił od rodziców i dopiero co dobrał do internetu(bez obrazy ale skoro Bizon miał odwagę napisać tak o mnie to i ja mogę sobie pozwolić ). Na początku mojej obecności na tym forum ciągle się przyczepiał o coś do moich recenzji płyt przez co nie robił na mnie dobrego wrażenia. Później wszelkie interakcje między nami zniknęły, a gdy znów się pojawiły to wydawało się, że jest ok, acz później zacząłem odnosić wrażenie, że żenuję tego gościa a on sam próbuje mnie tu na różne sposoby ośmieszyć(poprzez wklejanie różnych moich żenujących wypowiedzi do Złotych Ust, na które przez jakiś czas myślałem, że wydaje mu się, że ma na nie jakiś monopol ). No generalnie lubi chyba śmiać się ze mnie, ale kiedy ja się śmieję z niego no on już się focha i strzela sarkazmami, a gdy z kolei śmieszy mnie cokolwiek innego to on tylko "eeee... suchar!" No i czasami zbyt ekspresywnie i emocjonalnie na różne rzeczy reaguje o czym świadczą jego nadmierne ilości emotek i innych dziwnych znaków jak +1 chociażby... kurna jak on zareagował gdy napisałem że moją ulubioną rolą Gibsona jest ta z filmu "Czego Pragną Kobiety" - 10 głupich emotek musiał walnąć... nie rozumiem po co on swoje stany emocjonalne musi wyrażać w taki właśnie sposób. Czasem też odnoszę wrażenie, że gościu usilnie próbuje być na tym forum popularny i wszystkie swoje działania podporządkowuje właśnie temu! Robi też wrażenie jakby nie miał życia co mnie trochę przeraża. W realu wrażenie na mnie zrobił raczej dobre, aczkolwiek przerażało mnie to że on ciągle chce gadać tylko o tym co się dzieje na forum no i jeszcze o Dundersztyca mnie wypytywał. :/ No i szkoda, że nie bardzo chce mu się z nami socjalizować w realu. Jego fanatyzm na punkcie hMarillion lepiej przemilczę.
Jeśli chodzi o pozytywy to na pewno są nimi kebaby. Poza tym... kurczę, niestety rzadko zdarzało mi się tu z nim rozmawiać na poważnie. Nie wiem, on musiałby coś w sobie zmienić żebym się do niego jakoś przekonał, bo ciężko mi na razie znaleźć więcej pozytywów. A nie chciałbym go automatycznie przekreślać.
Nathalie - Dziewczyna spoko, cieszy mnie że nie podąża za modą wśród swoich rówieśników i że jako jedna z nielicznych w swoim pokoleniu interesuje się jeszcze wartościową muzyką. Oby wszyscy młodzi byli tacy... Z początku myślałem, że ze względu na gusta muzyczne nie dogadam się z nią, ale odkryłem coś, że sporo nas łączy. Choć to pewnie tylko moje subiektywne odczucie. O i dzięki niej zachciało mi się poznawać Quiet Riot! xD Jedno z lepszych odkryć QW jak dla mnie, heh i pomyśleć, że miało zostać zdyskwalifikowane.
PiotreQ - Mało wiem o tym człowieku, ale to chyba jeden z nielicznych na tym forum którzy jeszcze poświęcają się dla Queen. Nie słuchałem jeszcze nigdy jego remixów ale zamierzam poznać(jak tylko znowu mi się zachce słuchać Queen normalnie ale na razie coś mi się na to nie zanosi. ). Za to poza Queen to go coś mało. Jednak ja paradoksalnie największą styczność miałem z nim w temacie o skokach narciarskich.
Ogólnie oceniam pozytywnie choć dziwi mnie że gościu nie chce wyjść do nas w realu.
punkadiddle - Że też nikt się o niej z poprzedników nie wypowiedział wcześniej. Po prostu bardzo fajnie mi się z nią na forum o wszystkim rozmawia choć na początku - bez obrazy - ale robiła wrażenie trochę nieogarniętej. Przykładem może być chociażby to jak się mnie spytała czy te 800 zł reszty za kurs prawa jazdy to idzie na własny samochód szkoleniowy. No ale później mi powiedziała, że palnęła się w jednej cyferce i stąd to nieporozumienie. Teraz generalnie to nie widzę w niej żadnych wad. Z chęcią poznałbym ją bliżej w realu. Słyszałem, że chodziła kiedyś na Q spotkania, ale jakoś obecnie coś zrezygnowała...
qmichał - Jeden z tych co go znam lepiej w realu niż na forum. Bardzo fajny, sympatyczny, z ciekawym podejściem do życia(w ogóle szacun dla niego że woli żyć własnym życiem niż forumowym ) o bardzo dużej wiedzy muzycznej i w ogóle... Bardzo barwna postać! Zawsze się mile z nim rozmawia i spędza czas, aczkolwiek gdy jest pijany to lepiej na niego uważać, bo może już nie być tak fajnie. No i uwielbiam jego poczucie humoru. Trochę w nim wkurzające jednak jest, że niestety bywa czasem przemądrzały. Nie raz też potrafi przerywać swojemu rozmówcy... potrafi narzucać komuś swój punkt widzenia. Niezrozumiałe jest dla mnie też gdy często się dziwi czemu ja tyle gadam(i piszę) podczas gdy on sam na tym forum wali kurewsko długie eseje nie raz. Trochę nie rozumiem czemu mu tak nie po drodze z Fenderkiem, no ale to już ich sprawa. Choć normalnie Michał nie wydaje się być konfliktowy. Ja jednak qmichała oceniam jak najbardziej pozytywnie pomimo tych jego wad i bez niego nasza społeczność Queen byłaby zdecydowanie uboższa.
shamar - Nigdy mi nie wadził, aczkolwiek jak widzę jak on się teraz z innymi wykłóca i prowokuje to mi się robi niedobrze. Sam z nim też niestety miałem na pieńku(choć przez dłuższy czas udawało nam się nie wchodzić sobie w drogę jakimś cudem), generalnie jednak staram się takich ludzi olewać i unikać dyskusji z nimi. W przeciwieństwie do Incubusa który też jest bardzo konfliktowy to on niestety nie śmieszy mnie ani trochę. No i nie wydaje mi się by dużo wnosił do forum więc ban dla niego nie byłby dla nas jakąś wielkś stratą. W ogóle to ja się dziwię, że on jeszcze nie ma bana. Gdybym był modoadminem to on byłby drugi w kolejce do zbanowania zaraz po Dundersztycu.
No i co więcej nie pojmuję jak próbuje się zasłaniać tym, że jego wypowiedzi to tylko żarty z przymrużeniem oka i wszędzie wali tą oto emotę - przez którą jego wypowiedzi wyglądają tylko sztucznie i debilnie, a już na pewno nie jak żarty! Jego wypowiedzi po prostu nie da się potraktować z przymrużeniem oka i na wesoło!
subrosa - Oj lubi się ze mną droczyć, lubi. Ale i tak ją lubię.
tasior - Gościu kojarzony przeze mnie z tego względu, że jedyna jego forma aktywności na forum to branie udziału w zabawach i sporządzanie list do nich. Dziwiło mnie to trochę czemu merytorycznie nigdzie się nie wypowiada przez co nie można go lepiej poznać, no ale teraz jest nadzieja, bo coś ostatnio zaczął więcej się udzielać.
wasdfg7 - Raczej neutralna postać jak dla mnie. Trochę mnie czasem jednak irytuje hMarillionanizmem, no ale mniejsza. Aczkolwiek wiem, że nam niestety nie po drodze, bo gościu już pisał gdzieś, że z chęcią by mnie zbanował(w 10 pytaniach to chyba było). Nie wiem co prawda co on do mnie konkretnie ma(no ok trochę się domyślam) i może lepiej będzie jak pozostanie to tajemnicą. Żeby nie zaogniać sprawy.
Wiciu - Przede wszystki szacun dla niego, że wprowadził na forum topy filmowe! Aczkolwiek użytkownik ten coś nie za bardzo daje się poznać gdzie indziej. Zastanawia mnie też dlaczego zarejestrował się na tym konkretnym forum skoro nie pisze dużo o Queen.
Xavi - Gościu z którym teoretycznie nie powienem się dogadać w niczym bo nasze zainteresowania muzyczne i filmowe są skrajnie różne... a mimo to świetnie nam się ze sobą o tym i o tym gada no i to jest fajne! No i w końcu udało nam się pomimo tych różnic rodziewiczyć naszą wymianę punktową w QW.
No i za co jeszcze gościa lubię - uwielbiam czytać jego recenzje filmowe. Ale jednocześnie trochę mi głupio to pisać bo Dundersztyc też tak kiedyś do mnie zaczynał i jak to się skończyło to chyba wszyscy wiecie :/ ale mam nadzieję, że w przypadku mnie i Xaviego tak nie będzie.
Jedyne co mnie w nim zastanawia to dlaczego zarejestrował się na tym właśnie forum skoro z Queen nie za wiele ma wspólnego.
ytron - Mój forumowy idol! xD Kurna no czego by nie napisał on mnie zawsze czymś rozjebie! xD No i jeszcze te jego doktoraty o kosmitach i UFO... no czym by było forum bez tego?! Z tym gościem koniecznie muszę się bliżej zapoznać w realu i przedyskutować z nim to i owo przy piwie.
Zbyszek - Nie, nie Kamiński, ten od zlotów, tylko ten z McCartney'em w avatarze. Powiem o nim tylko tyle: jego PiSowski fanatyzm jest po prostu straszny! -_-
zinger menu - Przede wszystkim gość ma fajny nick, a prócz tego jeszcze lubię go za to, że... no ponoć wrzuca do QW podobne rzeczy co ja, ponoć lubi starocie... ale jeszcze tak na dobre to jego gustów nie zrewidowałem, więc nie wiem.
Ziutek98 - Zajebisty gościu, jeden z tych z którymi łatwiej mi nawiązać język czy to na forum czy w realu. Czasem lubi sobie ze mnie co prawda podowcipkować no ale to i tak jest o wiele bardziej znośne i sympatyczniejsze niż u Bizona czy NAr'a, więc jego się w zasadzie nie czepiam. Może niedługo się jeszcze raz na jego koncert wybiorę.
Dobra to by było na tyle, jeśli kogoś pominąłem to dopiszę innym razem.
Dobra to teraz można się na mnie rzucać, mieszać z błotem, szykanować, gnoić... śmiało!  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Ostatnio zmieniony przez Mefju dnia Pią Cze 17, 2011 6:50 pm, w całości zmieniany 7 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 5:54 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: | irminella - Ciężko odróżnić mi ją od siostry, chociaż w moim przypadku niewielkie różnice polegają na tym, że ona niestety nie podziela moich gustów, bo notorycznie narzeka na każdy mój kawałek w QW. Aha, no i ciągle czekam aż mnie wraz ze swoją siostrzyczją ukaże za profanację TATDOOL.
|
Ja nic nie poradzę, że takie kawałki dajesz A ukazać to Ci się ukazałam, zresztą jak wszystkim tu:P UKARAĆ to Cię ukarzemy później, nie pamiętam jakiegoś zaproszenia czy coś A nam się ciężko tak w ciemno fatygować, zwłaszcza, że ja i Inn jakby mieszkamy daleko od siebie:D _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 5:57 pm Temat postu: |
|
|
O, mefju napisał moją najtrafniejszą charakterystykę. Oprócz tego, że czegoś tam nie umiałem w realu, nie mam pojęcia o co chodzi, ale pewnie miało to związek z niepamiętaniem a nie z nieumieniem. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
subrosa

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 409 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 6:27 pm Temat postu: |
|
|
Dziękuję Mefju, nareszcie przeczytałam o sobie coś miłego i nie przeszkadza mi, że w tylko jednym zdaniu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 6:31 pm Temat postu: |
|
|
Jakbyś podroczyła się ze mną troszkę więcej to byłoby więcej niż jedno zdanie.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agusiaa_w

Dołączył: 09 Sty 2011 Posty: 344 Skąd: Mała Aleja Róż
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 6:45 pm Temat postu: |
|
|
no proszę, taka świeżynka ze mnie, a już się doczekałam trzech portretów psychologicznych
| Bizon napisał: | .
agusiaa i anet sorry, ze tak grupowo, |
spoko, skoro zniosłam spanie z nią w jednym łóżku, zniosę i grupową charakterystykę
| Bizon napisał: | | miłą odmiana od patrzenia na wciaż te same nicki na forum, fajnie, że jednak mimo wszystko trafiają tu od czasu do czasu nowe osoby i zostają na dłużej. szkoda tylko, że zamiast w dziale queen i w tematach swietnie nadajacych sie do dyskusji, widze je głównie w pseudodyskusjach o tym czy ada jest cnotką, a szpak ciotą itd. |
no tak miło było i musiałeś zepsuć, ech ...
| kater napisał: |
agusiaa_w - przez nick i poprzedni avatar ciągle myślałem, że jest różową blondynką. |
wiem, że mój nick jest słitaśny i pokemoniasty, ale mam go od wieków i się przywiązałam i dzięki niemu wszystkie osoby z neta, które gdzieś tam potem spotkałam w realu tak ładnie do mnie mówią, że mogę się poczuć, jakbym znów miała 15 lat
a różowy av przecież Ci się podobał
| kater napisał: | Na szczęście poprawiłem jej nieco wizerunek i teraz wygląda jak wyjęta z jakiejś mangi dla różowych blondynek.
|
co prawda to prawda, jesteś lepszy od fotoszopa!
| Mefju napisał: |
agusiaa_w - Jest to krótko więc za mało o niej wiem, no ale dobrze mi się z nią nieraz konwersuje, więc chyba jest dobrze.xD Tylko mogłaby bardziej uważać przy doborze utworów do QW. Bo takie Sexy Doll od Republiki to chyba cudem tam przeszło. |
i cudem zajęło 11 miejsce przecie to "lot w ciula" był, tylko wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to się tak nazywa
za to w tej edycji mnie pochwalisz za dobór utworu
ja niestety się nie zrewanżuję żadnymi analizami, ponieważ za słabo Was znam  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 6:57 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Trochę nie najlepsze na mnie zrobił wrażenie w realu u Bizona po koncercie Watersa, no ale to jeszcze nie jest powód bym miał go nie lubieć. W końcu widziałem go tylko raz(no dobra - dwa razy, bo już wcześniej na zlocie Q w Wa-wie, ale wtedy to ja nie zamieniłem z nim ani słowa więc chyba się nie liczy). Razz Głównie dało się zauważyć, że w realu zachowuje się trochę inaczej niż na forum. Na forum wydaje się być spokojniejszy. Razz |
http://www.youtube.com/watch?v=_zR-_F_pTcA
KRYYYYYYYYYJ SIĘ KRYJ!
Moja wina, że jak się Crystal na horyzoncie pojawia to jedyne na co mam ochotę to kasację pamięci? _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 7:28 pm Temat postu: |
|
|
Wypowiedział się tu nawet człowiek, który w "100 pytaniach do..." konsekwentnie twierdził, że nie będzie wydawać opinii o ludziach, których zna tylko z internetu - czyli Bizon. Tym samym ja, człowiek, który zna forumowiczów właściwie wyłącznie z internetu (nie licząc wspólnej wycieczki na Q+PR do Pragi, ale tam też nie poznałem wielu, a nawet ich niezbyt dobrze), uznaję, że mam prawo też wtrącić tu swoje trzy grosze.
Swoją drogą, rozwala mnie, że jestem na tym forum od ładnych kilku lat, piszę czasem wybitnie długie posty, Bizon nie ignoruje mnie, jeśli odniosę się do jego wypowiedzi czy to tutaj, czy na Facebooku, ale w opisie forumowiczów mnie pomija (a wspomina o takim Wiciu, o którym w zasadzie wie tyle, że Wiciu "układa listy" ). Tak samo jako uczestnik dostałem od Bizona przypomnienie o wysłaniu głosów, wysłane niby do userów rzadko pojawiających się na forum i mało aktywnych w QW. W sumie to może i dobrze, bo jak Bizon kiedyś powyżyna połowę z nas, to pewnie znowu o mnie zapomni.
Dobra, piszę tylko o ludziach, o których mam wyraźnie wyrobioną opinię (oczywiście chodzi mi prawie wyłącznie o ich wizerunek internetowy), bo... mimo że przeczytałem pewnie ponad tysiąc postów takiego np. mumin_kinga, i tak nie wiem, co o nim sądzić.
Arquest - niegdyś był maksymalnie denerwujący, ale na szczęście czyjś prześmiewczy post (nie pamiętam, czy był to Fenderek, Bizon czy jeszcze ktoś inny) zniechęcił go do zastępowania wszelkich znaków interpunkcyjnych wielokropkami. Potem dał się poznać jako znawca wszystkich tematów dotyczących Queen (piszę to bez ironii - naprawdę zaskakująco dużo wiedział), który jednak potrzebował pomocy przy pisaniu prostego artykułu do fanzina. Ostatnio już się nie wyróżnia, bo na forum mało jest mowy o Queen, niewątpliwie jednak w swoim czasie był barwną postacią.
Atrus - co ja mam o nim napisać, skoro on nie odpowiedział na 100 pytań do niego? Trochę mało o nim wiem, ale z drugiej strony jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci tego zakątka internetu. Drugi paradoks: BeBe twierdzi, że ma prawie taki sam gust muzyczny jak Atrus, a tymczasem ja z zasady nie znoszę tego, co chwali BeBe, a podobają mi się rzeczy rekomendowane przez Atrusa. Trochę drażni mnie to, że jego opinie są zazwyczaj kategoryczne. Z drugiej strony później okazuje się, że ten człowiek umie kulturalnie i rzeczowo dyskutować.
BeBe - na początku irytował mnie nieznośnie. Miałem wrażenie, że prowadzi krucjatę przeciw całej muzyce, którą lubię i jeszcze podaje przy tym bezsensowne argumenty (Waters ssie i koniec! DSOTM jest nieskończenie lepsze od The Wall, które jest nudne). W dodatku na każdą krytykę oburzał się i lubił fochować. Cóż przyzwyczaiłem się, zresztą on chyba trochę zmienił się na lepsze. Niemniej wygląda na to, że ma skłonności do ulegania emocjom i wydawania kategorycznych opinii. Jako historyk jest bardziej oczytany ode mnie, choć ja kończę studia, a on zaczyna.
Bizon - postać, której właściwie bałem się podczas moich pierwszych miesięcy na forum. Zjadliwie złośliwy humor, sporo wulgaryzmów, wywnętrzanie się (emoteksty w podpisach typu: "czy ty też uważasz, że jestem nikim?" "Bizon umarł po raz pierwszy w dniu...; po raz drugi w dniu...; trzecia śmierć będzie ostateczna"; narzekania na brak dziewczęcia i na bezrobocie) - to mnie na serio przerażało. A potem okazało się, że to jest jednak mądrze piszący człowiek, który sporo wie o muzyce, który wcale nie zawsze jest złośliwy, za to ma świetne poczucie humoru. Ma swoje dziwactwa, ale kto ich nie ma?
CORAX - zaraz, on mnie przerażał jeszcze bardziej niż Bizon! Co gorsza, okazało się, że w Realu ma takie same złośliwe poczucie humoru i tak samo lubi czepiać się drobiazgów jak na forum. Mimo wszystko, chyba jednak człowiek rozsądny i mający pomysł na życie (chyba, bo nie wiem, co teraz robi).
Daga - jak powszechnie wiadomo, bez tej kobiety światek polskich fanów Queen by nie istniał (tzn. fani by istnieli, ale przeważnie nawet nie znali by się nawzajem). Podziwiam jej cierpliwość, energię. O, jeszcze fajne jest to, że zna się na jedzeniu. Tak samo jak Bizona, można ją rozpoznać na żywo nawet jeśli się jej nigdy wcześniej nie spotkało.
Dundersztyc19 - kiedyś był niegroźnym pośmiewiskiem forum, które pisało dużo. Dziś jest mało piszącym, wulgarnym pośmiewiskiem, które udaje, że wcześniej tylko udawało naiwniaka, za to teraz może pokazać swój zarąbiście ostry humor i dystans do siebie. Marny skutek. Chyba już wolałem dawnego Dundersztyca19. Tamten przynajmniej czasem napisał jakąś ciekawostkę o starych polskich albumach rockowych.
Fenderek - człowiek, z którym boję się dyskutować, bo zbyt dużo wie. Mimo to, i tak z nim dyskutuję, bo miło jest poczytać mądre rzeczy, a do pisania takowych trzeba zwykle ludzi prowokować. Jeśli chodzi o muzykę, to ma kompletnie rożny gust od mojego, co nie zmienia faktu, że lubię czytać jego opinie o albumach czy piosenkach, które znam - bo to pozwala spojrzeć na nie z innej strony. Wszystko wskazuje też na to, że ma udane życie osobiste, a to już w ogóle mi imponuje. Niemniej rozwala mnie to, jak bardzo zapala się w forumowych dyskusjach.
Incubus - wiem, że to jest inteligentny człowiek, który wie dużo o muzyce (i pewnie nie tylko), ale jego marillionofanatyzm i zacietrzewienie w dyskusjach odstrasza mnie.
Innuendo0 - czasem zaskakuje mnie agresja płynąca z jej wypowiedzi (np. "to powinno się tłuc do głów od przedszkola"). Z drugiej strony wybaczyła mi to, że nie lubię psów, czyli jednak nie jest taka straszna.
Irminella - sympatyczna i ładna dziewczyna. Nie wiem, jak może się Katerowi mylić z Irminellą.
Kater - kiedy rejestrowałem się na forum, był mało aktywny, ale teraz zderzenie się z jego niezwykłym poczuciem humoru musi być szokiem dla nowicjuszy. Ale trudno nie lubić tego humoru. Co więcej, wbrew częstym insynuacjom, Kater od święta pisze poważnie i mądrze (w tej chwili kojarzę tylko jego wypowiedzi w temacie o aborcji, ale wiem, że gdzieś jeszcze mu się to zdarzyło). Co więcej nr 2: zdolny rysownik i grafik komputerowy. To jest user, który uczynił spam sztuką. Wprawdzie kiedyś gdzieś nie miałbym nic przeciwko spotkaniu przy piwie z wieloma z forumowiczów, ale jednak chyba najchętniej właśnie z Katerem.
krs - wiem, że ten człowiek ma pojęcie o muzyce, zarówno jako słuchacz, jak również jako praktyk, ale jego gust jest dziwny. Kurczę, zdarzało się, że jego wybory w survivorze zaskakiwały mnie kilka dni z rzędu - cokolwiek wydawało mi się dobre, on chciał wywalić. Ma sensowne argumenty, ale zanim je poda, pokazuje, że kulturalnie dyskusji prowadzić nie umie (albo raczej nie chce). Poczucie humoru też ma specyficzne. A jego nick kojarzy mi się z Krajowym Rejestrem Sądowym. Tak czy inaczej, wyobrażam go sobie jako porządnego człowieka z trudnym charakterem. Czasem zdarza mu się przejaw dystansu do siebie, a to jest coś, co cenię.
Lemur - temu gościowi chyba podoba się bycie outsiderem, bo inaczej po co krytykowałby każdego? Z tego, co się orientuję w realu jest człekiem wybitnie spokojnym i rzeczowym, ale jego internetowe wcielenie wcale nie wskazuje na to.
LepP - szkoda, że on już chyba w ogóle nie pojawia się na tym forum. Nie wiem, gdzie pracował, ale był dobrze zorientowany w nowościach muzycznych na długo przed premierą. W ogóle dużo wiedział o muzyce i pisał do rzeczy.
Maciej - postać niezbyt wyróżniająca się, ale jednak ważna na forum. Jego teksty są uprzejme i mądre (widać, że wiele muzyki w życiu słyszał, i to muzyki często bardzo egzotycznej). W ogóle jego teksty są interesujące pod względem stylistycznym (wymyślne metafory). Wydaje się być sympatyczny i spokojny. Gust muzyczny chyba dość podobny do mojego, choć oczywiście ja znam o wiele mniej muzyki.
Mariusz - człowiek wszystkowiedzący w sprawach queenowych, który potrafi przyczepić się do naprawdę drobnego błędu. Niemniej zaiste wszystkowiedzący.
Mefju - to, że jest śmieszny, wszyscy wiemy, skupię się więc na czym innym. Jego posty są bardzo osobiste, Mefju opisuje wydarzenia ze swojego życia ze szczegółami (ekstremalny przykład to opis Woodstocku). Mam wrażenie, że jest to szczery, uczciwy i chyba też wrażliwy chłopak. Generalnie postać pozytywna na tym forum.
Misiu - spec od myślenia abstrakcyjnego. Niewątpliwie człek inteligentny, lecz mający dziwne poglądy (choćby wspomniane wyżej UFO). Takoż słuchający dziwnej (ale czasami fajnej) muzyki.
Mustapha91 - młodsza ode mnie o ok. 10 lat dziewczyna, której wiedza o muzyce jest ok. 10 razy większa od mojej. Co więcej, zna dużo bardzo fajnych utworów i wrzuca je na QW.
NAR - mimo że ten człowiek odwalił kawał porządnego spamu i że większość jego wypowiedzi jest jeno wyrazem chwilowych emocji, to jednak brakowałoby czegoś, gdyby odszedł z forum. I mimo że to jest tak naprawdę pozytywna opinia, NAR strzeli za nią focha, bo on już jest taki przeczulony.
Punkadiddle - osoba, której styl pisania (krótkie, rzeczowe zdania zawierające sporą dawkę beztroskiego humoru), avatary (dlaczego teraz nie ma żadnego?) i propozycje na QW po prostu ujmują mnie. Gdyby nie to, że jej właściwie nie znam, napisałbym, że bardzo ją lubię.
q_michal - zgodziłbym się z Katerem, z tym, że akurat przeczytałem książkę q_michala, i to nie jeden raz (gruba nie jest).
shamar - nie wiem, czy przyzwyczaiłem się, czy on stal się bardziej normalny, ale w każdym razie w swoim czasie był jedynym użytkownikiem, na którego zbanowanie czekałem z niecierpliwością, a dziś nie przeszkadza mi ani trochę. Pisze śmieszne rzeczy, które często fajnie się czyta. Czasem nawet napisze coś z sensem.
wasdfg7 - chłopak niezwykle sympatyczny. Nawet jeśli pod wpływem emocji, które chyba często nim targają, pisze na forum naiwne teksty (bywa, że i męczące w czytaniu ze względu na skłonność do dzielenia zdania w połowie kropką i... w ogóle oryginalność stylu), to jednak miło się czyta jego wynurzenia. Kurczę, nawet i ten jego przesadny entuzjazm dla Marillion jest jak młodzieńcza, niewinna, żywa miłość i nie ma w sobie nic z Incubusowego fanatyzmu.
ytron - napisałbym, że to jest ucieleśnienie absurdalnego humoru, ale temat o zjawiskach nadprzyrodzonych pokazał, że ytron potrafi pisać poważnie i jest bardzo inteligentnym człowiekiem. Większość jego wypowiedzi to spam pisany błyskawicznie rozpoznawalnym stylem. Jeśli spam może być dobry lub zły, to ten nazwałbym dobrym.
EDIT: o, jak widzę, Mefju w przeciwieństwie do mnie nie przejął się, że jego post będzie zbyt długi.  _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 7:56 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
nar – ale to w sumie chyba dobry chlop jest i wiele wniosł do zycia tego forum. az sie wierzyc nie chce, ze jest tu tak krotko, bo to jedna z tych osob, ktorych najbardziej by tu brakowalo |
ojejku Bizonie, nie wiem co powiedzieć
Gnietek
FOCH FOCH FOCH
| Mefju napisał: |
Jeśli chodzi o pozytywy to na pewno są nimi kebaby. Wink [...] ciężko mi na razie znaleźć więcej pozytywów. |
czuję się lekko zniszczony
| kater napisał: |
NAR - Studiuje na UKSW, hahaha (sorry, NAR, ludzie powinni wiedzieć). |
die
jako, że jestem w trakcie sesji to można się spodziewać mojej listy wkrótce ;d _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Pią Cze 17, 2011 8:20 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 7:56 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Niemniej wygląda na to, że ma skłonności do ulegania emocjom i wydawania kategorycznych opinii. |
Podważania wielkości Beatlesów, The Wall i Marillion? Scaruffi był przede mną :< _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 8:12 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | Niemniej wygląda na to, że ma skłonności do ulegania emocjom i wydawania kategorycznych opinii. |
Podważania wielkości Beatlesów, The Wall i Marillion? Scaruffi był przede mną :< |
Nie, nie, nie chodziło mi o treść, tylko o formę. Sam nie za bardzo rozumiem ubóstwiania The Beatles, rozumiem, że "The Wall" może się nie podobać (mimo że akurat mi się bardzo podoba), a Marillion można uznać za wtórne (choć mi osobiście wydaje się, że trochę jednak wnieśli nowego). To kwestia gustu. Można przedstawić swoje argumenty, można wymienić się swoimi opiniami i myślę, że to czegoś uczy. Gdybym myślał inaczej, dawno bym odszedł z tego forum.
Denerwujące dla mnie jest kategoryczne pisanie: "Nie macie racji, jesteście bucami, Waters ssie, koniec kropka!" Tak się składa, że - jak wiadomo - mnóstwo ludzi ma właśnie przeciwne zdanie, kto wie, czy nie większość fanów rocka, więc jeśli wydaje się taką opinię, trzeba ją dobrze uzasadnić. Ale spoko, jak już napisałem, poprawiasz się.
EDIT: Nie znajdę teraz odpowiedniego cytatu, ale był taki motyw, że ktoś pytał, od czego ma zacząć poznawanie jakiegoś znanego zespołu. Walnąłem niezły facepalm, kiedy zobaczyłem, że polecasz płyty, które przez większość ludzi są uznawane za gorsze lub przynajmniej trudne. Kategoryczny sposób, w jaki o tym napisałeś (że reszty słuchać nie warto, bo jest beznadziejna) sprawił, że pomyślałem sobie: jeśli cię posłucha, to na 90% zniechęci się na wstępie do genialnego przecież zespołu. _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy. 
Ostatnio zmieniony przez Gnietek dnia Pią Cze 17, 2011 8:18 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 8:14 pm Temat postu: |
|
|
Ja nie mówię, że ktoś nie ma racji i jest bucem bo lubi The Wall. Moim argumentem przeciwko tej płycie są znane dość powszechnie, a to, że jest nudna jest tylko moim subiektywnym odczuciem z którym po prostu trzeba się zmierzyć i tyle
Co do dyskusji o Beatlesach to z Fenderkiem swego czasu mieliśmy bardzo dobrą. Szkoda, że na Fejsie a nie tutaj, no ale cóż.
| Cytat: | | Drugi paradoks: BeBe twierdzi, że ma prawie taki sam gust muzyczny jak Atrus, a tymczasem ja z zasady nie znoszę tego, co chwali BeBe, a podobają mi się rzeczy rekomendowane przez Atrusa. |
Lol i dlatego dałeś 12 pkt. jednemu z moich kawałków?  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 8:23 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem co niektórzy maja do ludzi,których interesuje UFO . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 8:27 pm Temat postu: |
|
|
| Gnietek napisał: | Drugi paradoks: BeBe twierdzi, że ma prawie taki sam gust muzyczny jak Atrus, a tymczasem ja z zasady nie znoszę tego, co chwali BeBe, a podobają mi się rzeczy rekomendowane przez Atrusa. Trochę drażni mnie to, że jego opinie są zazwyczaj kategoryczne. Z drugiej strony później okazuje się, że ten człowiek umie kulturalnie i rzeczowo dyskutować.
|
Nie, bo to działa nieco inaczej: wszystko, czego słucha BeBe, podoba się mi, ale nie wszystko, czego ja słucham, podoba się BeBe
Moje opinie są kategoryczne? To ciekawe, zwykle wydawało mi się, że jest odwrotnie Ale skoro tak mówisz, to może coś w tym jest. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 8:32 pm Temat postu: |
|
|
Jak chociażby Radiohead  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 8:35 pm Temat postu: |
|
|
O, znalazłem taką wypowiedź w stylu tych, co to mnie drażniły:
| Cytat: | Pieprzycie, okres Barrettowy jest śmieszny i kolorowy. Jak będziecie w pełni zasymilowanymi fanami PF zrozumiecie to :p
Bizzy nie bierz The Wall bo nudne jest. Weź sobie Division Bell. Jak lubisz DSOTM to Division Bell pokochasz |
Wiem, że można uznać, iż pierwsza część była żartem, o czym niby świadczy znaczek na końca, a druga miała jakieś odniesienie ("jak lubisz DSOTM"). Ja po prostu takiego agresywnego sposobu wypowiadania się nie lubię.
| BeBe napisał: | | Co do dyskusji o Beatlesach to z Fenderkiem swego czasu mieliśmy bardzo dobrą. Szkoda, że na Fejsie a nie tutaj, no ale cóż. |
Tak, wiem. Czekałem, żebyś ją wrzucił, ale stwierdziłeś, że ci się nie chce, po czym wysłałeś ją NARowi na PW.
| Cytat: | | Cytat: | | Drugi paradoks: BeBe twierdzi, że ma prawie taki sam gust muzyczny jak Atrus, a tymczasem ja z zasady nie znoszę tego, co chwali BeBe, a podobają mi się rzeczy rekomendowane przez Atrusa. |
Lol i dlatego dałeś 12 pkt. jednemu z moich kawałków?  |
No właśnie to jest dziwne. Uznałem jednak, że to jest wyjątek potwierdzający regułę. _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 8:41 pm Temat postu: |
|
|
Z którego roku jest pierwsza wypowiedź?
| Cytat: | | No właśnie to jest dziwne. Uznałem jednak, że to jest wyjątek potwierdzający regułę. |
Potem zdaje się punktowałeś coś jeszcze? Ale teraz sobie nie przypomnę.
| Cytat: | | Tak, wiem. Czekałem, żebyś ją wrzucił, ale stwierdziłeś, że ci się nie chce, po czym wysłałeś ją NARowi na PW. |
Bo on ładnie na PW prosił i robił takie psie oczka  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 8:47 pm Temat postu: |
|
|
W ZAWOALOWANY sposób zaoferował mu coś, w czym podobno jest świetny _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 8:56 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Z którego roku jest pierwsza wypowiedź? |
Sam odkopałem, w styczniu będzie cztery lata. Czyli miałem wtedy jakieś 15-16 lat. Wejdź na forum Iron Maiden i poczytaj jakie tam świetne opinie wydawałem mając lat 13. To dopiero było agresywne i zabawne  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 9:02 pm Temat postu: |
|
|
| Gnietek napisał: |
Dundersztyc19 - kiedyś był niegroźnym pośmiewiskiem forum, które pisało dużo. Dziś jest mało piszącym, wulgarnym pośmiewiskiem, które udaje, że wcześniej tylko udawało naiwniaka, za to teraz może pokazać swój zarąbiście ostry humor i dystans do siebie. Marny skutek. Chyba już wolałem dawnego Dundersztyca19. Tamten przynajmniej czasem napisał jakąś ciekawostkę o starych polskich albumach rockowych.
|
Faktycznie mam wrażenie, że od momentu zarejestrowania się na forum do teraz moja psychika dość mocno się zmieniła. Czuję to. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 11:29 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: | | Przykładem może być chociażby to jak się mnie spytała czy te 800 zł reszty za kurs prawa jazdy to idzie na własny samochód szkoleniowy. No ale później mi powiedziała, że palnęła się w jednej cyferce i stąd to nieporozumienie. |
Nie pamiętam tego. Muszę sprawdzić w odpowiednim temacie. Pamiętam tylko, że ktoś pamiętał, że jeszcze nie byłam na jazdach i się pytał, czy w końcu poszłam, ale nie pamiętam kto to był. <idzie poczytać temat>
| Cytat: | | Teraz generalnie to nie widzę w niej żadnych wad. |
Muszę Cię przedstawić moim rodzicom, jakkolwiek to brzmi! Będziesz im mógł powtórzyć to, co tu napisałeś i wytłumaczyć.
| Cytat: | | Słyszałem, że chodziła kiedyś na Q spotkania, ale jakoś obecnie coś zrezygnowała... |
Byłam raptem na dwóch.
Gnietek: Mnie bardzo, bardzo ujęło to, że wymieniłeś jako najcenniejszy dla Ciebie utwór QW "Punkadiddle". Dobrze wiedzieć, że komuś się to tak spodobało, mimo że większość kręciła nosem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sob Cze 18, 2011 12:25 am Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: |
shamar - Nigdy mi nie wadził, aczkolwiek jak widzę jak on się teraz z innymi wykłóca i prowokuje to mi się robi niedobrze. (...)więc ban dla niego nie byłby dla nas jakąś wielkś stratą. W ogóle to ja się dziwię, że on jeszcze nie ma bana. Gdybym był modoadminem to on byłby drugi w kolejce do zbanowania zaraz po Dundersztycu.
No i co więcej nie pojmuję jak próbuje się zasłaniać tym, że jego wypowiedzi to tylko żarty z przymrużeniem oka i wszędzie wali tą oto emotę - przez którą jego wypowiedzi wyglądają tylko sztucznie i debilnie, a już na pewno nie jak żarty! Jego wypowiedzi po prostu nie da się potraktować z przymrużeniem oka i na wesoło!
|
CENZURA ! CENZURA ! CENZURA !
...Pomine to, że podsumowanie jest jakoś dziwnie zbieżne z podsumowaniem innego użytkownika. Wcale nie wygląda jak zasugerowane tym wczesniejszym CENZURA !
PS - więc zbanujcie mnie skoro jestem tu taką zakałą ( tak sobie przejrzałem, gdzie są niby te irytujące i agresywne posty )
PS 2 - o Tobie ( jak i innych paru osobach ) mam do napisania NIC. Jako inteligent 123, 47 % owy pewnie sie domyslasz co to znaczy.
PS 3 - ( specjalnie dlaĆ) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Cze 18, 2011 12:51 am Temat postu: |
|
|
Nie znam Bebe osobiście, ale jeśli kiedykolwiek go spotkam w życiu chciałbym z nim zaśpiewać Sowietów po pijaku. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 18, 2011 12:52 am Temat postu: |
|
|
byle nie w moim mieszkaniu w srodku tygodnia o 3 w nocy, bo drugi raz sasiedzi moga juz nie byc tacy wyrozumiali  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
subrosa

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 409 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: Sob Cze 18, 2011 12:57 am Temat postu: |
|
|
Jak ja mogłam nie odróżniać shamara i mumina?
Jak Wy możecie mylić Irminellę z innuendo, gamonie
Mały test - czy bylibyście w stanie przyporządkować avatar do nicka, albo IMIĘ do nicka? Z pewnością tak, jeśli brać pod uwagę ludzi poznanych na żywo, a co z resztą?
Ten sam myk co z napisem Google - widzimy go codziennie i pewnie nawet więcej niż jeden raz, a kto wymieni po kolei kolory literek?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 18, 2011 1:00 am Temat postu: |
|
|
Nawet miałem coś napisać, ale jak zamiast poniższego:
| Mefju napisał: | | shamar - Nigdy mi nie wadził, ) |
Przeczytałem "nigdy mi nie wSadził", to stwierdziłem, że lepiej się położę...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 18, 2011 1:02 am Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Nawet miałem coś napisać, ale jak zamiast poniższego:
| Mefju napisał: | | shamar - Nigdy mi nie wadził, ) |
Przeczytałem "nigdy mi nie wSadził", to stwierdziłem, że lepiej się położę...  |
 _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|