| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Cze 15, 2011 9:59 pm Temat postu: |
|
|
| subrosa napisał: | shamar, sam sobie coś wmawiasz, ja się nie zamierzam tłumaczyć z tego
|
Wlasnie to mialem na mysli  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Sro Cze 15, 2011 10:35 pm Temat postu: |
|
|
Wcale się nie udał, bo NAR nie jest kiepski w łóżku.
 _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Cze 15, 2011 11:29 pm Temat postu: |
|
|
| OberstPrymas napisał: | Wcale się nie udał, bo NAR nie jest kiepski w łóżku.
 |
Najpierw sie wstydzisz, że widzisz meskie przyrodzenie i czujesz sie zazenowany zastanawiasz sie czy pakować w ten bigos podejmujesz sie zadania jestes spelniony bo Nar przyjąl na klate.
Ide sie leczyć... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Cze 15, 2011 11:30 pm Temat postu: |
|
|
Ciekawe jaki ma interes? Pewnie ZAWOALOWANY. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Cze 15, 2011 11:40 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Ciekawe jaki ma interes? Pewnie ZAWOALOWANY. |
Masz coś do Zydów i lesbijek ? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Czw Cze 16, 2011 12:21 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: | | Ide sie leczyć... |
Chodźmy razem i weźmy resztę forum - może dostaniemy zniżkę grupową.*
*ten tekst ze zniżką grupową znam chyba z tego forum, prawda? Żeby nie było że przywłaszczam sobie czyiś text. _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Cze 16, 2011 12:23 pm Temat postu: |
|
|
czyli rozumiem, że temat został wyciągnięty by sobie pospamować? Niby Kubolski taki ostatnio założył, ale jak wszyscy wiemy spamu nigdy za wiele ;f _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Cze 16, 2011 12:37 pm Temat postu: |
|
|
Obiecuję, że tu napiszę listę, w której wszystkim obrobię dupę a NARowi zrobię dobrze (i powiem prawdę o tym, jaki jest w łóżku, bo w końcu wiem najlepiej), jak tylko zrobię listę Ennio Morricone. To tak na wszelki wypadek, żeby przypadkiem jakaś modzina nie zamknęła wątku. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Cze 16, 2011 7:24 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | czy wy musicie w każdym temacie spamować.  |
Daga. Ostatni człowiek, który jeszcze wierzy, że to forum jest na poważnie. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Cze 16, 2011 7:46 pm Temat postu: |
|
|
daga, uważaj, bo jeszcze memem zostaniesz przez swoją seriousowatość.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 1:25 am Temat postu: |
|
|
tak, jestem w odpowiednim nastroju na napisanie czegos pierwszy raz w historii tego tematu. jesli ktos sie obrazi, to nie przepraszam. wziąłem na tapete glownie osoby queenwizyjne, bo jak wiadomo, kto nie bierze udzialu w queenwizji, to tak jakby go nie bylo.
agusiaa i anet – sorry, ze tak grupowo, ale są tu za krotko na dobrą indywidualną charakterystyke. miłą odmiana od patrzenia na wciaż te same nicki na forum, fajnie, że jednak mimo wszystko trafiają tu od czasu do czasu nowe osoby i zostają na dłużej. szkoda tylko, że zamiast w dziale queen i w tematach swietnie nadajacych sie do dyskusji, widze je głównie w pseudodyskusjach o tym czy ada jest cnotką, a szpak ciotą itd.
atrus – czlonek lobby lebefaraatrusowego, czyli grupy ludzi, przy ktorych zawsze sie zastanawiam, jakim cudem piszemy na forum tego samego zespolu, bo muzycznie nie łączy nas chyba nic.
bebe – patrz wyzej. zdecydowanie korzystniej wypada przy poznaniu ‘w realu’, bo jego internetowe wcielenie bylo początkowo wybitnie irytujące. teraz jakos mniej, chociaz i tak wole go poza internetem, mimo ze widzielismy sie raz w zyciu.
corax – ten to nas chyba nie lubi, bo nie dosc, ze z forum w zasadzie zniknął (no, tu sie akurat srednio dziwie), to jeszcze na spotkaniach łódzkich raz raz na rok zawsze sie jakos wykręci, zeby nie przyleźć albo wpasc tyko na chwile. rozbrajalo mnie nie raz jego poczucie humoru, ktorego mi troche tu teraz brakuje.
crystal – jakbym mial robic ranking najbardziej niesłownych ludzi, z jakimi sie w zyciu spotkalem, to ma spore szanse na wysokie miejsce. nie zlicze juz ile to rzeczy mial ze mną lub dla mnie nagrywac przez ostatnie kilka lat i ile to juz bylo prawie nagranych i mialo byc wyslanych jutro/za tydzien/po weekendzie/jak naprawi gitare. nie nagrał nic. zakręcony jak turysta na rondo w będzinie. a znamy sie łooooooo, najdluzej chyba jesli chodzi o mnie i ludzi z tego forum, bo poznalismy sie na śp. the garden, na ktorym adminowalem, a crystal (jako patience bodajze) wlazil na czata w nocy i siedzial do rana prawie, wcale sie calą noc nie odzywając, ale jak sie go wywalilo, to zaraz wracal xD potem trafialismy na siebie jeszcze ze 3 razy na roznych forach, w tym na prowadzonych zarowno przeze mnie, jak i przez niego, widywalismy sie na zlotach fanów gn’r i koncertach, no i w koncu tu. jak go kiedys zabije i pocwiartuje zwloki, to kazdy sąd mnie uniewinni.
daga – wielu rzeczy nie czaje, jakos nie czuje takiego rodzaju ‘fanowania’. nie zgadzam sie tez do pewnego stopnia ze sposobem ‘zarządzania’ tym forum. ale z drugiej strony zazdroszcze jej tego, ze jej sie jeszcze chce w rozne rzeczy sie angazowac i tego, ze w duzym stopniu organizuje caly ten polski swiatek fanów queen. nawet jesli nie trafia do mnie rodzaj zabawy na zlotach (tu po opisie) czy spotkaniach warszawskich (tu z praktyki), to jednak wielki uklon dla niej za ogarnianie tego wszystkiego. a poza tym, to sympatyczna kobita jest
fenderek – w zasadzie czego bym nie napisal, to i tak bedzie za mało. widziałem sie z gosciem kilka razy w zyciu, poza forum i facebookiem nie mamy w zasadzie zadnego codziennego kontaktu, a czuje jakbym go znal cale zycie. zresztą nie dziwne, to jedna z niewielu tutaj osob, ktore mają do muzyki podejscie takie samo jak ja, lub bardzo zblizone. a to gwarantuje niekonczące sie dyskusje o muzyce, ktore uwielbiam. poza tym, dziwie sie, ze mimo wszystko chce mu sie tu jeszcze czasem cos pisac. czasami moze za bardzo sie podpala w ‘spornych’ sytuacjach, ale to akurat doskonale rozumiem, bo mam tak samo. niektore miejsca i ludzie zwyczajnie powodują, ze nawet zrownowazonym ludziom włącza sie rambo.
grandville – z jednej strony żaluje, ze nie pisze w zasadzie na forum, bo wiedze muzyczną ma ogromną i wiele moglby tutaj napisac na temat mniej lub bardziej znanych wykonawcow, z drugiej strony jak pisal, to czasami jakos srednio do mnie trafiał sposob jego pisania, bo caly czas mialem wrazenie, ze zbyt czesto (byc moze mimowolnie) te swoją wiekszą wiedze podkresla. ale to jest ewidentnie pasjonat muzyki i takich ludzi na tym forum brakuje. bo ludzi, dla ktorych muzyka nie jest tylko tłem do jazdy samochodem albo pisania na gadugadu, i którzy potrafią o niej opowiadac, nigdy za wiele.
incubus – w zasadzie nie powinno go tu byc, bo za wyczyny pod poprzednimi nickami... zresztą, wszyscy wiemy o co chodzi. no ale to juz zarzut bardziej do adminów. akurat w tym wcieleniu jakichs wielkich powodow do kolejnego bana nie dał. kolejny z niewielu niestety napalencow, ktorzy mogliby o muzyce gadac bez przerwy i zawsze byloby im malo. takich ludzi cenie. inna sprawa, ze niestety jego wizja dyskusji jakos tak niezupelnie zgadza sie z moją, co kilka osob na wlasnej skorze poczulo w wiadomym temacie. dlatego tez zresztą ten temat omijam szerokim łukiem. dopoki nie dochodzi do spornych sytuacji, to jeden z ‘cenniejszych nabytków’ tego forum, jesli chodzi o wiedze muzyczną. ale jak jest jakas awantura, no to wszyscy wiemy jak jest...
innuendo – irytuje mnie to jej przewijanie kawalkow w queenwizji jak przez pół minuty sie nie spodoba, bo kłóci sie calkowicie z moim pojmowaniem sensu tej zabawy, no ale o tym w innym miejscu pisalem. poza tym, w zasadzie ciezko mi cokolwiek napisac, bo osobiscie sie nie poznalismy, a przez neta wydaje sie być bardzo sympatyczną i sensowną dziołchą
irminella – yyy hmm patrz wyzej? tylko ta z syjamskich blizniaczek chyba nie przyznawala sie do przewijania kawalkow moze dlatego, ze ręce, ktorymi moglaby nacisnąć na przewijanie są w tym organizmie po innuendowej stronie korpusu.
kater – mialem kiedys takiego kumpla w liceum, syn znajomych moich rodzicow zresztą i potomek pewnego polskiego noblisty. kiedy byly jaja, to mozna bylo sobie wszystkie miesnie brzucha ze smiechu naderwac i generalnie nudzic sie z nim nie szło. problem z nim polegał na tym, ze ciezko bylo z nim przeprowadzic chociaz pół minuty powaznej rozmowy na jakikolwiek temat. no to tu jest tak samo. totalnie popieprzone poczucie humoru, ktore uwielbiam, niemal geniusz absurdu, ale co za dużo to i swinia nie zeżre i wtedy staje sie irytujący. inna sprawa, ze po kilku latach na jednym forum, prawie kazdy staje sie dla pozostalych irytujący... fajnie by bylo dla odmiany przeczytac kiedys cos napisanego na powaznie, bez sarkazmu, wyglupów itd.
kensington – albo go jakos wyraznie mniej od dluzszego czasu, albo w innych tematach sie krecimy. nie spotkalem nigdy, ale wydaje mi sie byc taką bardzo spokojną, do bólu wręcz cichą i opanowaną osobą. do tego nie stwierdzilem u niego przez te kilka lat poczucia humoru, ale moze po prostu mamy je tak drastycznie inne, ze go nie dostrzegam sprawia wrazenie takiego bardzo zrownowazonego i nie wadzącemu nikomu, sympatycznego czlowieka.
krs – to jedna z tych osob, ktore co by sie nie zrobilo na forum, to zawsze bedzie miala jakies zastrzezenia. co zaczyna byc z czasem coraz bardziej irytujące do tego kliniczny wrecz przyklad na to, ze (z nielicznymi wyjątkami) z fanami danej druzyny pilki noznej nie nalezy dyskutowac o ich ukochanym klubie, bo do niczego to nie prowadzi xD ale poza tym, ze czepia sie bez sensu o jakies pierdoły ciągle, to jednak wydaje sie byc sensownym czlowiekiem.
krzysiekp – w zasadzie to ciezko mi o nim cos powiedziec poza tym, ze bardzo czesto podobają mi sie rzeczy, ktore wrzuca do qw i sprawia wrazenie czlowieka, ktory jest w stanie podyskutowac na poziomie o muzyce i mógłby to czesciej czynic wydaje sie byc dosc otwartym muzycznie czlowiekiem, co nie zdarza sie wsrod fanów ciezszych odmian metalu zbyt czesto niestety.
kubolski – no tego jegomoscia, to znam juz od łohohohohoho albo i dluzej. no dobra, tak z 7 lat? poznalismy sie chyba przez forum the doors, ktore zalozylem mniej wiecej wlasnie 7 lat temu. poza tym, okazalo sie, ze jest (tzn wtedy) sąsiadem mojej obecnie byłej, a wtedy przyszłej xD, u ktorej często bywalem w tamtym okresie (stąd do dzisiaj czasami zwracam sie do niego ‘sąsiad’ xD ). no i do tego potem zaczał studiowac u mnie na wydziale. zaczynam sie zastanawiac, czy on mnie nie sledzi O..o kiedys sie nawet przymierzalem do spiewania w zespole, w ktorym grał ale jakos tak nam nie po drodze muzycznie bylo ale chętnie bym z tym czlowiekiem cos ponagrywal, no ale rozumiem, ze rozwijajacy sie muzycy z coraz bardziej znanych w regionie kapel nie mają czasu w sumie wciąż sie dziwie co on tu robi, bo raczej kojarzy mi sie z zupelnie innymi klimatami muzycznymi
lemur – patrz atrus. jakby mnie kto spytal z kim mam najmniejszą ochote dyskutowac o muzyce, to bylby w jednym rzędzie z incubusem, tylko z roznych powodow totalne zaprzeczenie tego, czego szukam w muzyce. znaczy nie on, tylko jego gust muzyczny poza tym, uwodzi nieletnie (o co nie wiem czemu ja jestem ciągle posądzany bezpodstawnie) xD
maciej – jedno z moich queenwizyjnych odkryc. wrzuca rzeczy, ktore czasami wrecz idealnie trafiają w moj gust. szkoda, ze mieszka w tym przekletym na wieki miescie, a nie w jakims cywilizowanym miejscu typu łódź, bo czuje, ze fajnie by sie z nim gadało o muzyce przy piwku.
mefju – poczucie humoru, którego nie czaje, zachowania, ktorych nie ogarniam, a juz slowne utarczki z dunderem to szczyt dziecinady z obu stron. generalnie czasami zachowuje sie jakby mial 15 lat i zostal wlasnie pierwszy raz wypuszczony z domu / dopuszczony do klawiatury i koniecznie chcial wszystkim dookola udowodnic jaki jest z niego luzak. z drugiej strony, dosc spory dystans do samego siebie, ktory mi sie u niego podoba, tylko w sumie, zamiast miec olbrzymi dystans do samego siebie, nie lepiej starac sie cos w sobie zmienic? na szczescie nie zawsze jest irytujący, a jak nie jest, to nawet robi sie z niego sensowny czlowiek. nadzieje dla niego wyczuwam.
mike – najlepsze efekty przynosi po wejsciu w reakcje z lemurem, czy to na forum, czy na zywo. w zasadzie oni powinni byc sprzedawani w zestawie lub dołączani razem do frytek w macdonaldzie.
misiu – jedna z tych osob z przeszlosci forum, ktorych braku wiekszego zaangazowania mi tu obecnie brakuje. bo mimo, ze nie czaje roznych jego dziwactw, takich jak uprzedzenie do jakichkolwiek wokali w muzyce, to jednak gość mimo mlodego wieku osłuchany i niejedną muzyczną dyskusje moglby tu i nie tylko tu jeszcze prowadzic.
mumin – taki troche kater, tylko w łagodniejszym wydaniu i z lepszym gustem muzycznym wydaje sie jakby tu byl od zawsze, co o dziwo nie jest prawdą. ciezko cokolwiek blizej napisac, jak sie czlowieka widzialo chyba tylko raz w zyciu i to przypadkiem ale to niewatpliwie jedna z barwniejszych postaci tego forum, bez ktorej ciezko sobie to miejsce teraz wyobrazic.
nar – jego zachwyty nad niemal wszystkim, co wydziela z siebie hMarillion i pisanie co chwila o kolejnych kawalkach, ze to najlepsza rzecz ever, staly sie juz niemal karykaturalne heh do tego mogliby sobie z krsem zalozyc jakis klub czepiaczy. ale to w sumie chyba dobry chlop jest i wiele wniosł do zycia tego forum. az sie wierzyc nie chce, ze jest tu tak krotko, bo to jedna z tych osob, ktorych najbardziej by tu brakowalo, gdybym sie w koncu wkurwil i polowe z was pomordował.
nathalie – zawsze sie ciesze, kiedy mlode osoby zamiast przyjmowac bezkrytycznie gowno lecące w tv, wolą jednak rzeczy inne, starsze i trafiają w takie miejsca jak to. to mi daje jakąś nadzieje, ze moze jednak to mlodsze pokolenie jeszcze nie jest takie calkiem stracone. z drugiej strony, czasami wyskakuje z takimi tekstami, że ... że mozna to tlumaczyc chyba tylko jej wiekiem. ale ok, jak mialem te 10-13 lat mniej niz teraz, to tez czesto mialem poglądy takie, ktorych teraz bym sie wstydzil. czlowiek przechodzi przez pewne etapy i sytuacje w zyciu i potem sie zastanawia jak mógł takie rzeczy wygadywac. z nią pewnie bedzie podobnie
piotreq – chyba dobrze, ze mike’a i szymka za duzo tu juz nie widac, bo oni we trzech bedący tu przez caly czas i na swoich pelnych obrotach, byliby nie do zniesienia na dluzszą mete bo gosc potrafi byc powalajacy, ale czasami opary absurdu moznaby siekierą kroic, a roznym bardziej lub mniej udanym docinkom nie byloby konca gdyby nie chrząknięcia modów heh na szczescie ostatnimi czasy na forum siedzi glownie w tym, co mu najlepiej wychodzi, czyli w zabawie dzwiekami. tego mu mocno zazdroszcze, bo ja nie mam cierpliwosci i czesto pomysłów i umiejetnosci do takich rzeczy, a nierzadko naprawde swietnie sie tego slucha.
shamar – dyskusji sie z nim zadnej nie przeprowadzi, bo wizja dyskutowania podobna jak u incubusa, tylko wiedza muzyczna mniejsza. caly czas mam wrazenie (ktore z kazdym kolejnym postem tylko sie umacnia), ze glownym jego zajeciem jest pisanie tutaj rzeczy, ktore wie, ze wywolaja jakies zamieszanie lub kontrowersje i potem cieszenie sie z tego, ze ktos probuje z nim dyskutowac albo go ‘nawracać’. mam wrazenie, ze w pw, kiedy nie ma gawiedzi do popisywania sie przed (moja ulubiona gramatyczna kalka z angielskiego), zachowuje sie zupelnie inaczej i jest bardziej do rzeczy. mysle, ze sporo moze zawdzieczac dadze, bo ‘gdybym to ja (znowu) byl adminem...’
wasdfg7 – moglby s’e w koncu ten nick zmienic, bo zwracanie sie do kogos ‘imieniem’ przypominającym w brzmieniu zacinającego sie niemca jest dość durne a poza tym, staly element tego forum, pewny jak sraczka po mleku, chociaz tak naprawde po tych ponad 5 latach jego obecnosci tutaj, jakbym mial napisac cokolwiek o jego guscie i ‘ulubionych’ z zakresu dyskografii queen, to chyba nic bym nie splodzil. co swiadczy o tym, ze albo on malo o queen pisze (lub dawno tego nie robil), albo ja juz do działów queen za rzadko zaglądam. bardziej prawdopodobne jest to drugie xD
wiciu – to on cos napisal poza tematami filmowymi? no ale fajnie, ze chociaz w queenwizji bierze udzial, moze sie czlowiek czegos dowie o jego guscie nie tylko filmowym, ale i muzycznym. ale na razie to dla mnie czlowiek jednoznacznie kojarzący sie z ukladaniem list.
xavi – ten to najpierw mnie na laście podglądał :> w koncu zaczal pisac i fajnie, bo potrzeba nam swiezej krwi chcącej cos od siebie dac. no i fenderek ma kompana do rozmow o barcelonie moglby tylko jakos tak wiecej o queen... i znalazłby s’e brata z lepszym gustem muzycznym... :>
ytron – niedaleko pada ytron od katera. tego tu znacznie mniej, za to poziom absurdu chyba jeszcze wyzszy i widoczny na kazdym kroku, co bylo na poczatku zajebiscie zabawne, potem dosc zwyczajne, a od czasu do czasu bywa dosc irytujące. (vide komentarze do queenwizji). jako ciekawostka przyrodnicza i symbiont katera sprawdza sie calkiem niezle.
ziutekileśtam – jeden z tych, ktorzy mnie przerażają, bo rozpoznają mnie na ulicy/w pociagu/w kolejce do hari kriszny/w tłumie na koncercie gdzies na drugim koncu polski, nigdy wczesniej mnie nie widzac na oczy lub widząc gdzies raz krotko w ciemnym i zadymionym klubie. jak wpadne na niego na ulicy kiedys na dluzej, to bede w stanie cos wiecej napisac, bo na razie kojarzy mi sie glownie ze scorpionsami i starym hard rockiem. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 1:38 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
a poza tym, staly element tego forum, pewny jak sraczka po mleku, |
Jestem stałą
| Bizon napisał: |
chociaz tak naprawde po tych ponad 5 latach jego obecnosci tutaj, jakbym mial napisac cokolwiek o jego guscie i ‘ulubionych’ z zakresu dyskografii queen, to chyba nic bym nie splodzil. co swiadczy o tym, ze albo on malo o queen pisze (lub dawno tego nie robil), albo ja juz do działów queen za rzadko zaglądam. bardziej prawdopodobne jest to drugie xD
|
Oj sensownie o Queen ostatnim razem pisałem ... pewnie ponad rok temu Inna sprawa, że już nawet do Q-Ogólnego nie zaglądam. Bo się tam nic nie dzieje. Aż dziw, że nie pamiętasz tego, że wnioskowałeś o bana dla mnie w jakiś tydzień po mojej rejestracji  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
subrosa

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 409 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 1:44 am Temat postu: |
|
|
Ani słowa... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 2:17 am Temat postu: |
|
|
bedziesz kiedys w drugiej czesci, jak juz bede wiedzial co o tobie napisac  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 2:39 am Temat postu: |
|
|
| subrosa napisał: | Ani słowa... |
O mnie też, a przecież biorę udział w QW. Chyba zrezygnuję. Życie straciło dla mnie sens. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 3:04 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | kater – mialem kiedys takiego kumpla w liceum, syn znajomych moich rodzicow zresztą i potomek pewnego polskiego noblisty. kiedy byly jaja, to mozna bylo sobie wszystkie miesnie brzucha ze smiechu naderwac i generalnie nudzic sie z nim nie szło. problem z nim polegał na tym, ze ciezko bylo z nim przeprowadzic chociaz pół minuty powaznej rozmowy na jakikolwiek temat. no to tu jest tak samo. totalnie popieprzone poczucie humoru, ktore uwielbiam, niemal geniusz absurdu, ale co za dużo to i swinia nie zeżre i wtedy staje sie irytujący. inna sprawa, ze po kilku latach na jednym forum, prawie kazdy staje sie dla pozostalych irytujący... fajnie by bylo dla odmiany przeczytac kiedys cos napisanego na powaznie, bez sarkazmu, wyglupów itd. |
UPS, TO CHYBA NIE SPODOBA CI SIĘ TEN POST
uwaga: Wszystko co tu piszę to szczera prawda, za wyjątkiem tych momentów, kiedy lecę w ciula i gadam głupoty.
agusiaa_w - przez nick i poprzedni avatar ciągle myślałem, że jest różową blondynką. Na szczęście poprawiłem jej nieco wizerunek i teraz wygląda jak wyjęta z jakiejś mangi dla różowych blondynek.
anet - podejrzewała mnie o rysowanie avatarów w paincie i z tego co zdążyłem zaobserwować, to nie zna się na muzyce prawie jak Bebe.
atrus - odkąd mój gust się zjebał i Fenderek przestał być moim (jedynym) bogiem, zastąpiłem go tym człowiekiem i moim największym marzeniem jest napicie się z nim i stwierdzenie, że w realu jest dupkiem.
bebe - na sam widok nicka, jeszcze zanim przeczytam cóż ten młody gniewny co się nie zna na muzyce ma do powiedzenia, zawsze mi się ciśnie na usta "awwwwwwwwwww". Ma słabszą głowę ode mnie, spał w moim kiblu i tęsknię za nim.
bizon - moje kompletne przeciwieństwo - myśli, że Keira jest piękna, słucha czadrocka, ma długie kudły, lubi małe dziewczynki, biega po lesie i używa "hehe" na piśmie. Za cholerę nie mam pojęcia dlaczego go lubię. Chyba za to, że on ma tak ciągle. Potrzebuję jakiejś stałości w moich internetowych związkach, a Bizon jest wciąż taki sam, jakim go z lasu onegdaj wypuścili.
daga - kobieta chaos. Nie wiem jakim cudem to forum w ogóle funkcjonuje, ciągle mam wrażenie, że daga klika tam różne przyciski na chybił trafił i od czasu do czasu niewinny człowiek jest banowany. Zepsuła lemurowi zabezpieczenie antylemurowe w mieszkaniu a mi załatwiła reklamę w TVN.
dundersztyc - jestem przekonany, że nie istnieje w świecie rzeczywistym - tylko w Internecie i kreskówkach. Polskich.
faraday - taki ytron, tylko, że od Xaviego. Powinien wygrać w kategorii Najlepszy avatar forum.
fenderek - mały penis boga i tak dalej. Człowiek, który swoim CAPSLOCZENIEM niezmiernie (nie bójmy się tego słowa, NIEZMIERNIE) przyczynił się do mojego zainteresowania muzyką i pierwsze oraz drugie moje kroki na tym poletku to było ostrożne kroczenie ścieżkami wydeptanymi przez naszego progresywnego Mistrza, za co pragnę mu serdecznie podziękować! Przewodnik Fana Queen powinien być Biblią każdego nowego użytkownika tego forum. Chciałbym chujowi jeszcze posłodzić, ale bez przesady, w końcu daje na QW półgodzinne onanizmy i nie lubi Neurosis.
gnietek - Ech, Gnietek...
gosiak - docenia artyzm wrzucanych przeze mnie kawałków tylko wtedy, kiedy lecę w ciula, myśli, że się jej boję a kiedy gra na gitarze to nic nie słychać, bo mikrofon jest za daleko
grandville - muzyczny dinozaur. Gdyby wszyscy byli tacy jak on, muzyka zaczynałaby się na Gentle Giant a kończyła na Dream Theater.
incubus - generalnie jestem tolerancyjnym człowiekiem, ale uważam, że fanatyków i incubusów należy palić (ewentualnie wysyłać na banicję do Meksyku), a on jest jednym i drugim.
innuendo - myli mi się z Irminellą
irminella - myli mi się z Irminellą
krzysiekp - nawrócony szatanista, powinien słuchać Alcest
kubolski - kolega Bizona i fan jednego zespołu. Jest ciągle jakiś nietutejszy, chociaż zauważalny.
lemur - buc, hipster, zarozumialec, szpaner, miłośnik plastiku, pedał, szowinista. Nie lubi kleru i komunistów, więc pisze o nich prace naukowe. Jak zaczyna mądrze mówić to mam ochotę uciec z krzykiem. Jego imprezy kończą się zrzutką na mandat, jeśli w porę się nie ewakuujesz. Daje chyba najlepsze kawałki na QW, więc całe forum uważa, że ma najgorszy gust. Lubi gumowe paszczaki. Jego dziewczyna mogłaby być jego wnuczką.
lily - chciałbym mieć z nią dzieci i wychować ich na ludzi z gustem, gdyby nie to, że nie chcę mieć dzieci. No dobra, chcę. Hmm.
lookaug - on jest taki niedokońca do ogarnięcia. Zwykle pisze z sensem i wrzuca co najmniej intrygującą muzykę, ale WCIĄŻ CZUJĘ NIEDOSYT LOOKAUGA na tym forum. Wysłał mi bardzo zabawną fotkę, wygląda jak kurczak.
maciej - trochę jak Grandwil, tylko, że jest go dużo więcej, jest sympatyczniejszy i politycznie poprawny. Ma piękne imię.
mefju - ktoś powinien za nim stać z kaftanem za każdym razem jak zaczyna coś pisać w internetach i interweniować kiedy wyraźnie widać, że powstaje esej. Zna się na kreskówkach trochę, gdyby nie on, topteny filmowe byłyby jeszcze bardziej ubogie niż obecnie. Każdy obcy język to dla niego francuski.
mike - a to jebana menda, w ogóle nic nie pisze. Ma najśmieszniejszą minę na świecie.
misiu - boję się z nim rozmawiać, bo każde jego słowo to prawdopodobnie jakaś psychologiczna pułapka. Odkrył muzyczno-psychologiczną prawdę o mnie. Potrafi znaleźć coś ciekawego w progu i jeszcze mnie do tego przekonać. Wierzy w UFO. Jego nick to żenada.
mumin - zawiesił się w rozwoju i prawdopodobnie do końca życia będzie słuchał AC/DC. Jego postrzeganie muzyki sprowadza się do "brzmi jak AC/DC, podoba mi się" i "nie brzmi jak AC/DC, oj nie nie nie". Nie mam pojęcia dlaczego jeszcze z nim nie piłem. A już wiem, bo za każdym razem się wymiguje. Zrobił film o człowieku-betonie.
NAR - wygląda jak ytron, chociaż tak naprawdę to wcale nie, nadużywa "no ba" i "mówisz?", jak zaczyna mówić o Hogarcie to zaczynają mu błyszczeć oczy i prawdopodobnie robi mu się mokro. Jest ŚWIETNY w łóżku. Spamuję mu na gg i w smsach, więc to chyba już miłość. Studiuje na UKSW, hahaha (sorry, NAR, ludzie powinni wiedzieć).
nathalie - podobnie jak z Bebe - "awwwww" tylko w tym wypadku czuję się mniej zażenowany swoją reakcją, bo w końcu ona naprawdę jest małą dziewczynką, a Bebe tylko takową pozostał w mojej zboczonej wyobraźni.
piotreq - taki z niego mały żartowniś, co się pojawia znienacka, kiedy wszyscy już mają nadzieję, że sobie poszedł. Lubi mutować kawałki Queen i w dodatku zajebiście mu to wychodzi.
q_michal - największa chyba możliwa dychotomia internet-real, z jaką się spotkałem. Tutaj totalnie nadęty wręcz niestrawny bufon, tam - pozytywny szajbus. Wszędzie go pełno. Napisał książkę, której nikt nie czyta. Przeraża mnie jego hiperekstrawertyzm.
shamar - jest trollem. nie potrafię czytać jego postów bez brania tego pod uwagę.
subrosa - nie ma gustu muzycznego, ani poczucia humoru i obrazi się za to, co o niej napisałem, bo nigdy nie wie, kiedy żartuję. Fajnie się z nią prowadzi namiętne konwersacje na PW, chociaż nie mają sensu i nie wiem o czym są. Nie lubi komiksów, więc czyta KOPSa.
wasdfg7 - kiedy Bóg rozdawał nicki, on się schlał słuchając Hoggyego i zasnął na klawiaturze. Wielokrotny mistrz lotu w ciula. Lubi słowo "o!". Wszystkie jego opisy kawałków które lubi brzmią dokładnie tak samo.
wiciu - prowadzi bardzo niedocenioną zabawę i wierzy, że we krwi jest dusza, co musi być niezłą fazą.
xavi - nie pamiętam kiedy tu wlazł, ale już się zdążyłem do niego przywiązać. Ma głupi nick przywodzący na myśl bieganie za piłką, ale zazwyczaj bardzo go rozumiem w kwestii muzyki. Wygląda jak pijany Hiszpan. Może dlatego, że wysłał mi sesję zdjęć, na których pije.
ytron - wszyscy myślą, ze ma 15 lat, hahaha jaki żal. Rysuje najlepszy komiks w całych Internetach, aż się rzygać chce.
ziutek - fan wieśmetalu ewoluujący niestrudzenie w wyznawcę posępnych nietoperzy w dupie. Muszę kiedyś z nim obejrzeć eurowizję. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 3:32 am Temat postu: |
|
|
| kater napisał: |
innuendo - myli mi się z Irminellą
irminella - myli mi się z Irminellą |
| kater napisał: |
wasdfg7 - Wielokrotny mistrz lotu w ciula. Lubi słowo "o!". |
:*o!
| kater napisał: |
Wszystkie jego opisy kawałków które lubi brzmią dokładnie tak samo. |
Chyba Ty _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 9:56 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
irminella – yyy hmm patrz wyzej? tylko ta z syjamskich blizniaczek chyba nie przyznawala sie do przewijania kawalkow moze dlatego, ze ręce, ktorymi moglaby nacisnąć na przewijanie są w tym organizmie po innuendowej stronie korpusu.
|
No... wyjaśnienie przewijania jest prostsze - ja nie przewijam tylko słucham do końca
| kater napisał: |
irminella - myli mi się z Irminellą
|
Bardzo tajemnicza sprawa...  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 11:42 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | bebe – patrz wyzej. zdecydowanie korzystniej wypada przy poznaniu ‘w realu’, bo jego internetowe wcielenie bylo początkowo wybitnie irytujące. teraz jakos mniej, chociaz i tak wole go poza internetem, mimo ze widzielismy sie raz w zyciu. |
Awwww. Oglądanie z Tobą NBA to sama przyjemność, mimo, że pamiętam tylko pierwsze rzuty :* _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 1:04 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | ziutekileśtam – jeden z tych, ktorzy mnie przerażają, bo rozpoznają mnie na ulicy/w pociagu/w kolejce do hari kriszny/w tłumie na koncercie gdzies na drugim koncu polski, nigdy wczesniej mnie nie widzac na oczy lub widząc gdzies raz krotko w ciemnym i zadymionym klubie. jak wpadne na niego na ulicy kiedys na dluzej, to bede w stanie cos wiecej napisac, bo na razie kojarzy mi sie glownie ze scorpionsami i starym hard rockiem. |
E tam, raptem raz mi się zdarzyło. Rozumiem, że pociąg czy kolejka do hare kriszny to się tyczy tych innych z tych ludzie, bo ja osobiście pamiętam tylko ulicę. Charakterystyczne morde masz ;]
Miałem coś napisać w tym temacie, ale Kater wszystkim wystawił diagnozy niemal idealne. A już jego definicja Dundersztyca powinna się znaleźć na wikipedii. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 1:07 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: |
dundersztyc - jestem przekonany, że nie istnieje w świecie rzeczywistym - tylko w Internecie i kreskówkach. Polskich.
|
Dziękuję, dziękuję! To ci się udało, mówię to z serca  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 1:07 pm Temat postu: |
|
|
Czas się pogniewać na grzybów. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 1:11 pm Temat postu: |
|
|
Katerowi to się nie dziwię bo może mnie nie zauważać ale Bizonowi jak najbardziej.
Mało piszę ale w tej QW jakoś biorę udział a ta cholera nic o mnie nie napisała No i w sumie na FB raz po raz poklikamy.
Ale wiem! | Bizon napisał: | bedziesz kiedys w drugiej czesci, jak juz bede wiedzial co o tobie napisac |
 _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 1:30 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | piotreq – chyba dobrze, ze mike’a i szymka za duzo tu juz nie widac, bo oni we trzech bedący tu przez caly czas i na swoich pelnych obrotach, byliby nie do zniesienia na dluzszą mete bo gosc potrafi byc powalajacy, ale czasami opary absurdu moznaby siekierą kroic, a roznym bardziej lub mniej udanym docinkom nie byloby konca gdyby nie chrząknięcia modów heh na szczescie ostatnimi czasy na forum siedzi glownie w tym, co mu najlepiej wychodzi, czyli w zabawie dzwiekami. tego mu mocno zazdroszcze, bo ja nie mam cierpliwosci i czesto pomysłów i umiejetnosci do takich rzeczy, a nierzadko naprawde swietnie sie tego slucha. |
Bizon, przez Ciebie wynika, że nic innego poza miksowaniem nie potrafię... a potrafię też dużo innych rzeczy No i znowu jestem stawiany na równi z szymkiem (kusik :*) i tym zboczeńcem majkiem  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2011 1:35 pm Temat postu: |
|
|
| Mandey napisał: | Katerowi to się nie dziwię bo może mnie nie zauważać ale Bizonowi jak najbardziej.
Mało piszę ale w tej QW jakoś biorę udział a ta cholera nic o mnie nie napisała No i w sumie na FB raz po raz poklikamy.
Ale wiem! | Bizon napisał: | bedziesz kiedys w drugiej czesci, jak juz bede wiedzial co o tobie napisac |
 |
no przecie jakbym napisal o wszystkich od razu, to kto by czekal na sequel?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|