FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Czy żałujecie że Queen się rozpadło???
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Pon Lip 27, 2009 4:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy żałuję?
Trudno powiedzieć.
No na pewno żałuję śmierci Fredka, w szczególności ze względu na wiek i przyczynę, no ale jak wiemy tego nikt przecież nie zaplanował, nikt nie miał na to wpływu, to była po prostu siła wyższa. Sad Zresztą wielu wielkich muzyków odchodzi z tego świata niestety przedwcześnie(ostatnim takim przykładem jest Michael Jackson) i w sumie nie jest to dla mnie już jakimś wielkim zaskoczeniem, nie mniej jednak bardzo mnie to smuci. Sad
A czy żałuję rozpadu grupy po jego śmierci? Owszem lepiej by było gdyby Fredek żył i zespół działał w pełnym klasycznym składzie po dzień dzisiejszy, no ale z drugiej jednak strony to może jednak dobrze, że zespół już się rozpadł, bo bez Freddiego to już jednak nie to samo. Tak więc jeśli mieli by istnieć to tylko z Freddiem. No a tak to historia grupy została zamknięta, dorobek niewątpliwie wszyscy panowie mieli bogaty i niech już tak pozostanie.
Tak więc podsumowując moją dotychczasową wypowiedź: to dobrze, że zespół już nie gra, bo lepiej by było gdyby Freddie żył i razem grali dalej, no ale jest jedno 'ale'! Wtedy przecież nie powstałyby takie znakomite albumy jak 'Innuendo' czy 'Made in Heaven', albo przynajmniej nie powstałyby one tak prędko i zespół w sumie nie miałby już tego czegoś, tej mistycznej otoczki. Już nie wspominając o tym, że to właśnie wtedy głos Freddiego IMO najmocniej i najlepiej brzmiał(no proszę jak to jego(głosu) siła układała się odwrotnie proporcjonalnie do postępu choroby Smile). No zamiast tego z pewnością powstałoby mnóstwo innych znakomitych piosenek, albumów, a może nawet i koncertów, choć nie umiem stwierdzić czy dorównywałyby w.w. płytom. Niewykluczone, że zespół mógłby wtedy stopniowo słabnąć i tracić popularność. Nie wiadomo czy by się przez dzisiejszy rynek muzyczny(zdominowany już przez zupełnie co innego) tak łatwo przebili. Nie wiadomo też czy nie zaczęliby też na przykład ciągnąć tego wszystkiego na siłę(zresztą to co już teraz robią jako Q+PR(tzn. co robili do niedawna) to już jest jak dla mnie ciągnięcie na siłę). No i proszę... tak oto teraz dochodzę do wniosku, że nawet z Freddiem w składzie dzisiaj mogłoby to wyglądać trochę nie za ciekawie i już nie aż tak porywająco jak wcześniej, więc może to jednak dobrze, że historia grupy zakończyła się w taki a nie inny sposób... no ale nie mniej jednak troszeczkę IMO za wcześnie. Albo to ja się za późno urodziłem i nie było mi dane dożyć chwili w której mógłbym np. załapać się na jakiś koncert grupy albo może nawet poznać Freddiego osobiście. No ale cóż. Ja na to wpływu niestety nie miałem.

Jeszcze dodam na zakończenie, że to chyba lepiej iż śmierć Freddiego była już do przewidzenia i że pod jej kątem powstały niesamowite dzieła(dwa ostatnie albumy) i że dzięki temu wytworzyła się ta niesamowita mistyczna otoczka, bo gorzej gdyby wokalista zmarł nagle, tak jak np. Jim Morrison(no może nie do końca najlepszy przykład, bo on cuś też tak jakoś czuł, że już niedługo umrze, jednak to nie to samo co w przypadku Freddiego), czy chociażby Michael Jackson i wielu wielu innych. Bo wtedy to już można czuć duży niedosyt. No może w przypadku Queen niedosyt też jakiś tam jest, no ale jest on jednak znacznie mniejszy. Przynajmniej w piękny sposób została zwieńczona historia grupy.
_________________


"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
shamar



Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1942
Skąd: K-ce / Czewa

PostWysłany: Pon Lip 27, 2009 11:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie wiem Very Happy
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek