| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Który aktor najlepiej zagrał James'a Bond'a ? |
| Sean Connery (1962 - 1967 , 1971) |
|
46% |
[ 26 ] |
| George Lazenby (1969) |
|
1% |
[ 1 ] |
| Roger Moore (1973 - 1985) |
|
32% |
[ 18 ] |
| Timothy Dalton (1987 - 1989) |
|
3% |
[ 2 ] |
| Pierce Brosnan (1995 - 2002) |
|
8% |
[ 5 ] |
| Daniel Craig ? |
|
7% |
[ 4 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 56 |
|
| Autor |
Wiadomość |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 8:34 pm Temat postu: |
|
|
Jak byłam mała to strsznie lubiałam oglądać^^
"Szpieg który mnie kochał", "Doktor No", "Pozdrowienia z Rosji" - ubóstwiałam xD |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Asia_x]

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 171 Skąd: Radom. :)
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 8:48 pm Temat postu: |
|
|
Nie ogladałam ( a jak juz to nie pamietam ) i nie lubie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nevada

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 753 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 9:09 pm Temat postu: |
|
|
Szczerze mówiąc to nie przepadam za Agentem 007  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 9:21 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiecie co dobre  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 9:36 pm Temat postu: |
|
|
| snopek_89 napisał: | | "Szpieg który mnie kochał", "Doktor No", "Pozdrowienia z Rosji" - ubóstwiałam xD |
szkoda , że to piszesz w czasie przeszłym Bo taki "Szpieg , który mnie Kochał" nie dość , że ma sporo akcji to jeszcze ciekawy wątek romantyczny )
btw: najbardziej rozbudowany wątek romantyczny ma część pt : "W Tajnej Służbie Jej Królewskiej Mości" , w tym filmie Bond po raz pierwszy się naprawde zakochuje i bierze ślub szkoda tylko , że zakończenie jest bardzo dramatyczne . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 10:08 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | "Szpieg , który mnie Kochał" nie dość , że ma sporo akcji to jeszcze ciekawy wątek romantyczny ) |
Może i ma wątek romantyczny, ale ja generalnie nie lubię filmów z udziałem Rogera Moore'a. A główną zaletą tego filmu jest przepiękna piosenka tytułowa, zdecydowanie najlepsza ze wszystkich.
| Lukas napisał: | "W Tajnej Służbie Jej Królewskiej Mości" , w tym filmie Bond po raz pierwszy się naprawde zakochuje i bierze ślub szkoda tylko , że zakończenie jest bardzo dramatyczne . |
I szkoda, że George Lazenby tylko raz wcielił się w rolę agenta
BTW: Moim ulubionym odtwórcą Bonda jest Sean Connery, mimo że jednocześnie za najlepszy odcinek uważam "The Living Daylights" z Daltonem.
A odnośnie najnowszych przygód Bonda, to jestem zadowolony z faktu, że nie gra go już Pierce Brosnan. Daniel Craig jako nowy Bond jest świetny. Nawiasem mówiąc, "Casino Royale" było zaledwie drugim filmem, który obejrzałem w kinie (całą resztę poznałem z telewizji, kaset VHS lub płytek CD-R ) _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 10:43 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | "W Tajnej Służbie Jej Królewskiej Mości" , w tym filmie Bond po raz pierwszy się naprawde zakochuje i bierze ślub szkoda tylko , że zakończenie jest bardzo dramatyczne . |
Nie mogło być innego zakończenia. Bond po prostu nie mógł mieć żony. Wtedy szlag by trafił całą serię. A tak, ten film pozostawia niedosyt, człowiek zastanawia się, kiedy on wreszcie dopadnie tego Blofelda... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 11:12 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Nie mogło być innego zakończenia. Bond po prostu nie mógł mieć żony. Wtedy szlag by trafił całą serię. A tak, ten film pozostawia niedosyt, człowiek zastanawia się, kiedy on wreszcie dopadnie tego Blofelda... |
Z jednej strony się zgadzam , chociaż gdyby Blofeld porwał żone Bonda to mielibyśmy ciekawy pościg w następnej części i myśle , że też mogłoby być ciekawie ... a po uratowaniu jej zawsze w kolejnej części mogliby wziąźć rozwód
| Kensington napisał: | | Nawiasem mówiąc, "Casino Royale" było zaledwie drugim filmem, który obejrzałem w kinie (całą resztę poznałem z telewizji, kaset VHS lub płytek CD-R Wink) |
Całą serie 20 filmów mam na kasetach VHS , w tym, dwie oryginalne ze sklepu , reszta przegrana z tv . Niedługo zamierzam się zabrać za te nieoficjalne Bondy : "Never Say Never Again" (oglądałem już bardzo dawno temu i niezbyt uważnie) i "Casino Royale" z 1967 r.
Kupiłbym sobie całą kolekcje na DVD , ale narazie cena tego zestawu dosyć skutecznie odstrasza . Co do nowego "Casino Royale" z 2006 r. to jeszcze nie widziałem i zastanawiam się czy nie zaczekać na premiere DVD . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 11:19 pm Temat postu: |
|
|
Jeżeli chodzi o filmy z udziałem Moore'a, to akurat dla mnie, "Szpieg, który mnie kochał" był najsłabszym filmem z jego udziałem. Po prostu był zbyt schematyczny, zbyt przewidywalny. "Moonraker" choć w sumie podobny, miał jednak to coś... Natomiast piosenka ze Szpiega jest cudowna. Nic nie pobije Ośmiorniczki. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Sty 31, 2007 1:54 pm Temat postu: |
|
|
Dla przypomnienia : wszystkie głowne ścieżki muzyczne :
1962 Dr. No : Monty Norman - Kingston Calypso
1963 Pozdrowienia z Rosji : Matt Monro - From Russia With Love
1964 Goldfinger : Shirley Bassey - Goldfinger
1965 Operacja Piorun : Tom Jones - Thunderball
1967 Żyje się tylko dwa razy : Nancy Sinatra - You Only Live Twice
1969 W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości : John Barry's Orchestra - On Her Majesty's Secret Service
1971 Diamenty są wieczne : Shirley Bassey - Diamonds Are Forever
1973 Żyj i pozwól umrzeć : Paul McCartney & Wings - Live and Let Die
1974 Człowiek ze złotym pistoletem : Lulu - The Man with the Golden Gun
1977 Szpieg, który mnie kochał : Carly Simon - Nobody Does It Better
1979 Moonraker : Shirley Bassey - Moonraker
1981 Tylko dla twoich oczu : Sheena Easton - For Your Eyes Only
1983 Ośmiorniczka : Rita Coolidge - All-Time High
1985 Zabójczy widok : Duran Duran - A View to a Kill
1987 W obliczu śmierci : a-ha - The Living Daylights
1989 Licencja na zabijanie : Gladys Knight - Licence to Kill
1995 GoldenEye : Tina Turner - GoldenEye
1997 Jutro nie umiera nigdy : Sheryl Crow - Tomorrow Never Dies
1999 Świat to za mało : Garbage - The World Is Not Enough
2002 Śmierć nadejdzie jutro : Madonna - Die Another Day
2006 Casino Royale : Chris Cornell - You Know My Name
teraz można wybrać swój ulubiony utwór ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Sty 31, 2007 2:10 pm Temat postu: |
|
|
Warto jeszcze wspomnieć o piosence Louisa Armstronga "We Have All The Time In The World", która pojawiła się w filmie "W tajnej służbie JKM"
Jak już pisałem, moim ulubionym utworem jest "Nobody Does It Better". A ponadto mój prywatny ranking przedstawia się następująco:
2. A-ha - The Living Daylights
3. Gladys Knight - Licence To Kill
4. Louis Armstrong - We Have All The Time In The World
5. Duran Duran - A View To A Kill
6. Chris Cornell - You Know My Name
7. Garbage - The World Is Not Enough _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sro Sty 31, 2007 4:48 pm Temat postu: |
|
|
A które teasery uważacie za najlepsze? Moje 3 ulubione to:
1) z DAF - Bond fajnie "dokopuje" Blofeldowi, szkoda tylko, że nie temu prawdziwemu
2) z LALD - również świetny, dość komiczny, szczególnie scenka z zaaranżowanym pogrzebem
3) z TMWAGG - ciekawe wprowadzenie do równie ciekawego filmu _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Lut 01, 2007 11:06 am Temat postu: |
|
|
Chyba Sean Connery, chociaż Pierce Brosnan też był świetny... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Daisy

Dołączył: 03 Gru 2006 Posty: 110 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Czw Lut 01, 2007 12:12 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie James Bond to : Roger Moore, Sean Connery, Pierce Brosman; tych trzech aktorów grało go najlepiej tzn ich kreacje najlepiej mi się podobały .
Wiem,że trzeba wybrać jednego... Pierce Brosman  _________________ "Drogę do szczęścia musimy odkryć sami w sobie, a muzyka może nam tylko w tym pomóc..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Czw Lut 01, 2007 1:14 pm Temat postu: |
|
|
Bond to jednak bajeczka. Przecież gdyby te wydarzenia naprawdę toczyły się na przestrzeni tylu lat ile w filmach (tzn. mniej więcej co dwa lata nowa przygoda) to Bond by miał dzisiaj gdzieś ok. 70 lat. No, ale przecież Bond się nie starzeje... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Sie 05, 2007 3:55 pm Temat postu: |
|
|
Ostatnio znowu wróciłem do oglądania Bondów. To idealna rzecz na wakacje, szczególnie jak dopada człowieka nuda. Zastanawia mnie jedna rzecz: skąd tak duża niechęć krytyków do Rogera Moore'a, a z drugiej strony niemal Boska cześc oddawana Connery'emu. Moim zdaniem Moore nie osiągnął tak dużej popularności na jaką zasługiwał. A tera co do ocen samych filmów: np. wg większości krytyków (powtarzam większości) za najlepszy uważany jest Goldfinger, a na drugim miejscu Diamenty Są Wieczne, dla mnie oba co najwyżej średnie, wyróżniany jest też Thunderball, chyba najbardziej nudny Bond pod słońcem. A z epoki Moore'a zwykle najwyżej oceniany jest Szpieg, któy mnie kochał, czego również nie rozumiem, dla mnie zero polotu. Zresztą większośc moich znajomych uważa Szpiega za najgorszy film z Moorem. Gdy tak teraz patrzę na całą tę serię, to myślę, że zdecydowanie mogłaby się zakończyć po Licencji Na Zabijanie, realia tak bardzo uległy wtedy zmianie, że Bond niejako naturalnie przestał mieć rację bytu. Tą twórczą rozpacz widać szczególnie w Goldeneye i Jutro Nie Umiera Nigdy. Pewnie dlatego zdecydowali się powrócić do klasycznej powieści Fleminga Casino Royale. Poza tym wiadomo Broccoli kopnął w kalendarz, Barry już nie komponuje. Nie wiem, być może gdyby zatrudnili raz jeszcze jakiegoś klasycznego reżysera, np. Johna Glena, to może powstałoby jeszcze coś naprawdę ciekawego... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Wto Sie 14, 2007 11:30 pm Temat postu: |
|
|
zgadzam się z Tobą Gohan w pełni . Moje ulubione Bondy to :"Ośmiorniczka" 1983 , "Żyj i Pozwól Umrzeć" 1973 i "Człowiek ze złotym pistoletem" 1974
Tak samo jak Ty ubolewam nad odejściem od klasycznej formy w latach 1995 - 2002
co należałoby zmienić moim zdaniem :
powrócić do tego klasycznego biura z pięknymi zabytkowymi meblami , gdzie urzęduje M , wyrzucając zupełnie te dziwne szklane pomieszczenia
miss MP za tym klasycznym biurkiem
obsadzić w roli M. mężczyzne
wykluczyć elementy sci - fiction , które szczególnie uciążliwe były w "die another day"
jak dla mnie to ważne elementy serii , które nadawały jej uroku |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Sie 15, 2007 2:11 am Temat postu: |
|
|
Już to pisałem,powtórzę się:też najbardziej lubię Rogera Moora jako Bonda(cieszę się,że nie jestem sam),ponieważ nadał postaci agenta niepowtarzalny humor, styl i urok osobisty.Connere'go generalnie też lubię,ale jako Bond mnie aż tak nie przekonuje.
Nigdy jeszcze nie widziałem Never say never again- ciekawi mnie bardzo,zwłaszcza że wyszedł w roku powstania Ośmiorniczki.
Ranking prywatnych Bondów-na czele wiekszość z Moorem z nr 1 niezmiennie w postaci Zabójczego widoku, wysoko też stawiam części z Daltonem. Filmy z Brosnanem musze sobie przypomnieć.
O rankingu prywatnym piosenek juz kiedyś wspominałem-na czele ciągle View to a kill Duran Duran,wysoko rzeczy tj.Living dalights, Live and let die, Licence to kill, Die another day,a ostatnio doszło też For your eyes only-w sumie prosta pioseneczka,ale ma swój niezaprzeczalny,pasujay do filmu urok. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
The Show Must Go On
Dołączył: 12 Lut 2008 Posty: 69 Skąd: Polska
|
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 3:17 pm Temat postu: |
|
|
Który aktor najlepiej zagrał James'a Bond'a ?
Oczywiście Pierce Brosnan , w jego wykonaniu Bond był zabawny i twardy jednocześnie. Później Sean Connery który przez wiele lat był niedoścignionym wzorem jeśli chodzi o postać 007 , pużniej Timothy Dalton. Jakoś przypadł mi go gustu powiem szczerze , Bond w jego wykonaniu był twardy i bardzo porywczy moim zdaniem
Jeśli chodzi to lubie utwory
Tina Turner - Golden
Madonna - Die Another Day
Paul McCartney & Wings - Live and Let Die
A-ha - The Living Daylights
Duran Duran - A View To A Kill
Garbage - The World Is Not Enough
Shirley Bassey - Diamonds Are Forever
Jeśli chodzi o filmy to te lubię bardzo
Die Another Day
GoldenEye
The Living Daylights
Licence to Kill
Live and Let Die
Diamonds Are Forever
Goldfinger
From Russia with Love
Thunderball
You Only Live Twice
The Man with the Golden Gun
Natomiast nie podobał mi sie Casino Royale i On Her Majesty's Secret Service oraz Moonraker |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 8:02 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
The Show Must Go On
Dołączył: 12 Lut 2008 Posty: 69 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Lut 14, 2008 11:47 am Temat postu: |
|
|
| Lasha napisał: | Ruszyły zdjęcia do kolejnego Bonda. E to tak, jakby ktoś jeszcze o tym gdzieś nie wyczytał  |
Tytuł kolejnego filmu o agencie 007 to Quantum of Solace , szkoda tylko ze w tej części nie pojawi się Q oraz Moneypenny |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Lut 14, 2008 5:52 pm Temat postu: |
|
|
| The Show Must Go On napisał: | | Lasha napisał: | Ruszyły zdjęcia do kolejnego Bonda. E to tak, jakby ktoś jeszcze o tym gdzieś nie wyczytał  |
Tytuł kolejnego filmu o agencie 007 to Quantum of Solace , szkoda tylko ze w tej części nie pojawi się Q oraz Moneypenny |
"Q" nie pojawia się już od kilku filmów - ostatni, w jakim możemy go oglądać, to "The World Is Not Enough". _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 10:31 am Temat postu: |
|
|
widziałem fragmenty nowego bonda- robią wrażenie! bond wraca ku korzeniom, do klimatów z okresu "pozdrowień z Rosji", i bardzo dobrze. oczekiwałbym więcej z kryminału, mniej z komedii. piszę tak, bo na powrót bonda w stylu "szpiega, który mnie kochał" niestety nie mamy co teraz liczyć. na szczęście zawsze można sobie włączyć dvd i zobaczyć jak moore (zdecydowanie najlepszy z odtwórców roli wielkiego agenta) wyposażony w trzeci sutek mówi: "bond jest dobry, nawet bardzo dobry", a w basenie pluska się naga "skosztuj mnie". ach...
ps. nigdy nie mów nigdy to remake operacji piorun. wiele mówiło się w tamtym czasie o pojedynku 'bondów' itd. ośmiorniczka wyszła bez stłuczomnego zęba z placu boju, okazując się kolejnym świetnym filmem z serii, natomiast film "nigdy nie mów nigdy" okazał się zwyczajną klapą.
ps. blofelda moore dopada w 'tylko dla twoich oczu" - jest początkowa scena, kiedy to bond stoi nad grobem żony, by kilka scen później zrzucić blofelda z helikoptera do komina. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 12:09 pm Temat postu: |
|
|
Moim ulubiony Bondem był i jest Sean Connery, moim zdaniem jeszcze zabawniejszy od Moore'a, choc rzeczywiście ten drugi bardziej wygląda na tajnego agenta
Nie przepadam za filmami z Brosmanem, o ile on sam grał bardzo dobrze, to fabuła była za bardzo fantastyczna, zgubiono bondowski klimat...
Ulubiony przeciwnik: Buźka, który nawet raz się odezwał  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
The Show Must Go On
Dołączył: 12 Lut 2008 Posty: 69 Skąd: Polska
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 3:48 pm Temat postu: |
|
|
Ulubiony przeciwnik
- Francisco Scaramanga - czyli najlepiej płatny morderca na świecie który pojawił sie w filmie The Man With The Golden Gun
- Alec Trevelian / Janus / agent 006 - przyjaciel 007 , były agent MI6 który pojawił sie w filmie GoldenEye
- Nick-Nack  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Cuidado Llama!

Dołączył: 14 Cze 2007 Posty: 127 Skąd: Z wykopalisk
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 4:30 pm Temat postu: |
|
|
Wybieram Seana Connery i Daniela Craiga. Casino Royale zrobiło na mnie duże wrażenie. A że mam dwóch faworytów, nie głosuję. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 8:37 pm Temat postu: |
|
|
| Cuidado Llama! napisał: | | Wybieram Seana Connery i Daniela Craiga. Casino Royale zrobiło na mnie duże wrażenie. |
Muszę się zgodzić z przedmówcą. Obaj panowie wspaniale zagrali postać agenta. I już niecierpliwie czekam na kolejne części  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|