| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 10, 2011 9:04 pm Temat postu: |
|
|
| punkadiddle napisał: | I myślę, że nie trzeba przy tym nikogo obrażać.  |
wiesz, niestety niektorzy na tym forum uparcie ignorują istnienie takiej mozliwosci i tak juz od kilku lat  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Shoryuken

Dołączył: 26 Mar 2010 Posty: 358 Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?
|
Wysłany: Nie Kwi 10, 2011 10:14 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | dla was kazdy kto ma czarne wąsy (prawdziwe, czy dolepiane, wsio ryba) jest podobny i mógłby grac freddiego...  |
Albo Adama Małysza... Niby w sierpniu zaczynają kręcić. Może dożyję tego filmu jeszcze... _________________ http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Nie Kwi 10, 2011 10:40 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | wiesz, niestety niektorzy na tym forum uparcie ignorują istnienie takiej mozliwosci i tak juz od kilku lat  |
Każdemu się może zdarzyć i to nie tylko na tym forum. ;P |
|
| Powrót do góry |
|
 |
crimson_claire

Dołączył: 28 Sie 2011 Posty: 21 Skąd: Toruń/Poznań
|
Wysłany: Nie Sie 28, 2011 1:33 pm Temat postu: |
|
|
Aktor - najważniejsze według mnie jest zachowanie, sposób mówienia - wąsy zapuścić (tudzież dokleić) może sobie każdy facet, soczewki tak samo można włożyć a włosy przefarbować, rysy twarzy można przerobić (patrz chociażby jak przerabiają w rozmowach w tłoku) a nawet dokleić zęby. Ale ten niepowtarzalny sposób poruszania się na scenie, to spojrzenie, poczucie humoru, no cóż - tu potrzeba dobrego aktora. Co do filmu to trochę się boję - przecież to tylko 2 godziny opisujące życie tak fascynującej postaci jak Freddie Mercury. Jakie momenty życia zamieszczą? Jak pokażą relacje z przyjaciółmi, kochankami, członkami zespołu no i wiadomo, prywatne bujne życie naszego idola? Czy film będzie szokował czy wzruszał? Teraz oczywiście o filmie nic nie wiadomo, a jeżeli w ogóle postanie to raczej nie szybko. Mimo wszystko mam mieszane uczucia co do takiej produkcji ale na pewno poszłabym do kina na premierę z ciekawości. _________________ Taka cienka granica między normalnością a szaleństwem, aż dziwne że to od nas zależy, czy jesteśmy normalni czy już klasyfikujemy się na oddział zamknięty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 12:05 am Temat postu: |
|
|
really ? 1 (słownie: JEDNO) zdjęcie to jakiś wyznacznik ? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 12:07 am Temat postu: |
|
|
| crimson_claire napisał: | | (...) to spojrzenie (...) |
Tyle w tym kontekście  _________________ I'm Going My Way |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik88

Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 573 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 17, 2011 8:15 pm Temat postu: |
|
|
| To fascynujace jak silne przekonanie o swojej niesmiertelnosci moga miec niektorzy ludzie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lady_daysi

Dołączył: 14 Paź 2011 Posty: 13 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 3:01 pm Temat postu: |
|
|
Wyczekuję na filmową adaptację o Freddiem i jednocześnie cholernie boję się, żeby nie została schrzaniona Rola Freddiego Mercury to wyzwanie dla aktora. Bo to postać nieszablonowa, charyzmatyczna i niedająca się łatwo zaszufladkować. Wymaga samej wrażliwości od aktora, który będzie go grał - będzie musiał przedstawić niesamowitego frontmana, dynamit na scenie i zestawić to z Freddiem - tym znanym tylko najbliższym, mieszkającym za wielkim murem Garden Lodge.
Dla tego wybór odpowiedniego aktora - to tutaj słowo klucz. Jak dla mnie, ze wszystkim nazwisk aktorów, którzy byli typowani do tej roli - najbardziej pasował Johnny Depp. Bo to aktor utalentowany, znany z ról ekscentryków i niebojący się podejmować ryzykownych decyzji przy doborze ról. _________________ Jedno jest w życiu szczęście - kochać i być kochanym.
George Sand |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 4:33 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że przy doborze aktorów wielki nacisk kładziono na podobiznę, ponieważ na aktora jest kandydatem aktor, który grał Borata. Jest niesamowicie podobny, ale czy odpowiednio dobry?
Myślę też nad tym, czy Depa by się dało tak zmienić na Freddiego... Gdyby tak prawie idealnie, to byłby strzał w '10! _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 4:37 pm Temat postu: |
|
|
ale w czym on jest tak niesamowicie podobny? w doklejonych wąsach? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kacio94

Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 1391 Skąd: Choszczno
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
qwertyasdfgh
Dołączył: 11 Lip 2010 Posty: 392 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 5:05 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | ale w czym on jest tak niesamowicie podobny? w doklejonych wąsach? |
Napewno jest podobniejszy niż Depp. W sumie nie wiem jakie wszyscy widzą podobieństwa między Deppem a Freddiem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 5:07 pm Temat postu: |
|
|
ja nie wiem czy depp jest podobny, natomiast nie wiem w jaki sposob cohen ma byc swietnym freddiem tylko dlatego, ze jednak z jego postaci miala duze wąsy doklejone... na takiej samej zasadzie, moglby go burt reynolds zagrac, ten nawet prawdziwe mial... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
qwertyasdfgh
Dołączył: 11 Lip 2010 Posty: 392 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 5:19 pm Temat postu: |
|
|
No nie wiem. Wg mnie jest np podobny i na tą chwilę podobniejszego raczej się nie da znaleźć  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lady_daysi

Dołączył: 14 Paź 2011 Posty: 13 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 5:25 pm Temat postu: |
|
|
Podobieństwo jest tu sprawą drugorzędną. W naszych czasach charakteryzacja może zdziałać cuda Nie pasuje mi Sacha Baron Cohen do tej roli. Kojarzy mi się z rolami średnio-śmiesznych komików - mam nadzieję, że nie sprowadzi postaci Freddiego do czystej groteski Właśnie weszłam na Filmweb, żeby zobaczyć dorobek filmowy Cohena - niestety nic specjalnego. Nie stawiam jeszcze na Cohenie krzyżyka, ale nie sądzę, żeby przekonał mnie jako Freddie Mercury. _________________ Jedno jest w życiu szczęście - kochać i być kochanym.
George Sand |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 5:51 pm Temat postu: |
|
|
A według mnie Cohena właśnie ocenia się przez pryzmat roli jakie grał- a nie tego JAK grał... a wystarczy spojrzeć na jedno- te jego postacie są dość różne od siebie. Więc to dowodzi jego uniwersalności, tego że kilka postaci stworzył i każda zachowywała się inaczej... taki Nicholas Cage w każdym jednym filmie gra absolutnie to samo- ta sama mimika, ten sam tembr głosu, ta sama ekspresja. Wszystko to samo. Cohen... Cohen ma szansę zrobić naprawdę rewelacyjnego Mercury'ego bo Mercury był postacią naprawdę wielowarstwową, od błazna do profesjonalisty... Fred miał ten swój specyficzny stosunek do kiczu, teatralności itd... i w dokłądnie tym aspekcie uważam że Cohen ma szansę pokazać coś naprawdę wyjątkowego...
Depp był moim faworytem, ale osobiście uważam że Cohen jest w stanie z tej kreacji wyjść naprawdę obronną ręką... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik88

Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 573 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 6:45 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | A według mnie Cohena właśnie ocenia się przez pryzmat roli jakie grał- a nie tego JAK grał |
chyba tak właśnie jest, kiedy rola jest bardzo wyrazista, to może człowiek się bardziej skupia na obserwacji tego kim postać jest, a nie dostrzega już samego grania. Mój stosunek do tego pana jest taki sobie, też wolałabym Deppa, ale jednocześnie nie obawiam się Cohena w akcji, byle tylko doszło do realizacji, bo to już się ciągnie straszliwie. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 6:54 pm Temat postu: |
|
|
wizualnie punkt Cohenowi  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
StrikesLikeColdSteel

Dołączył: 04 Paź 2011 Posty: 48
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 7:23 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | A według mnie Cohena właśnie ocenia się przez pryzmat roli jakie grał- a nie tego JAK grał... a wystarczy spojrzeć na jedno- te jego postacie są dość różne od siebie. Więc to dowodzi jego uniwersalności, tego że kilka postaci stworzył i każda zachowywała się inaczej... taki Nicholas Cage w każdym jednym filmie gra absolutnie to samo- ta sama mimika, ten sam tembr głosu, ta sama ekspresja. Wszystko to samo. Cohen... Cohen ma szansę zrobić naprawdę rewelacyjnego Mercury'ego bo Mercury był postacią naprawdę wielowarstwową, od błazna do profesjonalisty... Fred miał ten swój specyficzny stosunek do kiczu, teatralności itd... i w dokłądnie tym aspekcie uważam że Cohen ma szansę pokazać coś naprawdę wyjątkowego...
Depp był moim faworytem, ale osobiście uważam że Cohen jest w stanie z tej kreacji wyjść naprawdę obronną ręką... |
Też myślę, że Cohen się nadaje i zgadzam się, ma duży potencjał, własnie dlatego, że potrafi grać różne, często skrajne typy, wypadając przy tym naturalnie. Według mnie Borat, mimo całej obcesowości filmu, to dobrze zagrana rola. No i dystans do siebie i sowjego wizerunku na pewno mu pomoże.
A wizualnie na pewno nadaje się lepiej niż Depp, jak mu cykną odpowiedni makijaż i charakteryzację będzie jeszcze lepiej.
PS. Na tym porównaniu wideo rzuca się w oczy, że Freddie miał ładniejszy nos i bardziej wyraziste oczy. Ale już sam makijaż tu dużo pomoże.
| Żbik88 napisał: | | http://www.youtube.com/watch?v=Nt9_IDhQTI8 |
OMG
To jest Depp po photoshopie? Wygląda jak jakaś drag king. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2011 7:49 am Temat postu: |
|
|
Z charakteryzacją na Freda z wąsami nie byłoby większego problemu. Wtedy problemem byłyby jedynie rysy twarzy aktora. Kość żuchwowa, policzkowa...
Jak ja sobie domaluje wąsy i założe muchy też wyglądam jak Freddie. Największy problem jest z charakteryzacją na Freddiego z tych lat '70.
Cohen jest niezły z wąsami, ale i także wtedy widać, że ma zbyt pociągłą twarz jak na Freddiego. _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2011 7:55 am Temat postu: |
|
|
Niech on tylko kończy szybko studia aktorskie i mamy aktora!
He He! Niezły jest na prawdę! I to kiwnięcie głową na koniec występu!
http://www.youtube.com/watch?v=lrFIft_yGRA&feature=related _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2011 8:56 am Temat postu: |
|
|
| Oskar napisał: |
Cohen jest niezły z wąsami, ale i także wtedy widać, że ma zbyt pociągłą twarz jak na Freddiego. |
A kto powiedział, że oni chcą sobowtóra?
Val Kilmer też nie był absolutnie wierną kopią Jima Morrisona- mnie to nie przeszkadzało ani trochę... wręcz przeciwnie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2011 7:19 pm Temat postu: |
|
|
Co prawda głos inny, są różne inne różnice, ale... Dajcie mi jego namiary! To mój przyszły mąż!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
subrosa

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 409 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2011 10:22 pm Temat postu: |
|
|
o łał, o łał! Jaki podobny, doskonale się ruszał. Nie podobał mi się jego wokal ani trochę, ale na ciało i ruchy mogłabym patrzeć, ojjj... I jeszcze w moim ulubionym stroju, białe spodnie i czerwona kurtka, SZAŁ! Nawet włosy ma tak przerzedzone jak Fred
Więcej takich linków!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
decolife
Dołączył: 16 Gru 2011 Posty: 4 Skąd: Skierniewice
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|