| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Krótka piłka - piszesz wiersze jakiegokolwiek typu? |
| Tak - od dość dawna i obficie |
|
10% |
[ 4 ] |
| Tak, ale od niedawna lub z mniejszym zaangażowaniem |
|
30% |
[ 12 ] |
| Zdarzało mi się, ale obecnie zarzuciłem działalność |
|
35% |
[ 14 ] |
| Nie mam żadnych doświadczeń w tej kwestii |
|
23% |
[ 9 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 39 |
|
| Autor |
Wiadomość |
TigerLily

Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 231 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 3:38 pm Temat postu: |
|
|
Nie, nie Lukas to Twoja twórcza natura się odzywa
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 3:42 pm Temat postu: |
|
|
Oo, to tutaj ?
No to rzucę. Mickiewicz ze mnie nie jest, no ale.
"Na zachodzie nocy"
Na zachodzie nocy,
budzisz mnie swym pocałunkiem.
Ciepłe twe lico,
obejmuje radośnie moją duszę.
Oddech twój niczym
tchnienie Boga,
wprawia znów mą pierś
do ruchu.
Miłość twa, niczym
magnes przyciąga.
A słowo, tak urocze i miłe,
życie we mnie pompuje.
Moje usta, splatają się
z twoimi w ciepłym splocie
szaleńczej i nieograniczonej,
młodzieńczej miłości. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 3:44 pm Temat postu: |
|
|
| TigerLily napisał: | Nie, nie Lukas to Twoja twórcza natura się odzywa
 |
do jakiego stopnia twórcza to się jeszcze okaże  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 4:37 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Mattey napisał: | | Lukas napisał: | Pewnej czerwcowej oczy zajrzałem w Twoje oczy
Nagle Twój stanik pękł a jam się poważnie zlękł . |
To tak specjalnie, czy może miało być "nocy"? |
Qrde , znowu ktoś się zalogował na moje konto i pozmieniał pare rzeczy  |
MONIOR xD xD _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 4:50 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | MONIOR xD xD |
główna podejrzana ma motyw  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Milka

Dołączył: 06 Sty 2007 Posty: 254 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Czw Sty 18, 2007 7:19 pm Temat postu: |
|
|
piszę od bardzo dawna..mniej lub więcej ale zawsze coś moje texty są na blogu, nie umiem wybrać najładniejszego bo każdyz nich oddaje pewien stan mojej duszy. Wydaje mi sie tez ze moje "pisanie" to takie odreagowanie, chec odnalezienia sie w spoleczenstwie, proba udowodnienia ze jestem kims wartosciowym. (wyjasnienie w dziele niepełnosprawni ) _________________ Znacie bajkę o Romantyku?
- Roman, Ty kutasie.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 12:45 am Temat postu: |
|
|
Chciałbym zaprezentować wam rzecz, którą stworzyłem niemal trzy lata temu już...i co niestety wciąż jest aktualne:
poemat o żywotach mędrców i bohaterów
dzieci z tego portretu spogląda na was
mąż prawy i bohaterski potężny wódz ojciec nasz
świętobliwy
gdy rodził się tysiące orłów szerokoskrzydłych
spłynęło flotyllą nad ubogą chatkę
i zakwitły setki róż na ziemi z której
wcześniej najmarniejsze zboże nie chciało wyleźć
zaprawdę
jego dłoń była mocna i niezawodna w wieku trzech lat
rozszarpał na strzępy wstrętnych zbójów i rozniósł ich śmierdzące
zawszone truchła po całej okolicy
notujcie pilnie dzieci
nie było krańca jego pobożności
gdy nie zabijał leżał w świątyni
a kiedy nie leżał w świątyni burzył świątynie
tych wszystkich innych jebanych palantów
pamiętajcie dzieci
a teraz wszyscy wznosimy ręce i przysięgamy wierność
jego Czynom i jego Zasługom
umysły nasze maszerują w zwartych szeregach
od ołtarza do koszar
weźmiemy pałki i benzynę ruszymy głównymi ulicami
nie powstrzyma nas nikt dobrze odkarmionych
wiarą i tradycją
tocząc ze skrwawionego pyska pianę rzuca się papież
ajatollahowi do gardła i rozszarpuje je pławiąc się
w jego posoce i krzyku
na ołtarzu koronują świętą dziewicę
a potem rżną ją po kolei podczas gdy ona śmieje się
opętańczo tysiące dzieci bierze odwet za swoich pradziadów
i wykłuwa ołówkami oczy swoim sąsiadom z ławek
których nazwiska kończą się troszkę inaczej
spytane podczas śledztwa otwierają oczka szeroko ze zdumienia
przecież mama tak mówi tata tak mówi
wzburzone fontanny murów kwaśny deszcz gazet
szyby w tysięcznych błyskach i zgrzytach robota aż pali się w rękach
płoną heretycy i samochody topią czarownice i feministki
stary ksiądz powieszony za jądra w spalonym meczecie
dobry chłopiec wzorowy uczeń sra na karty Tory
i nic nie można mówić oskarżą zatłuką zaszczują
wyśmieją ach ten liberalizm ten socjalizm tak tak
antysemici? my? w Polsce nigdy nie było antysemityzmu
proste to syjonistyczny spisek sami wleźli do tej stodoły
podłożyli ogień a benzyny z pewnością dostarczyli
Amerykanie
dialog? z kim? z murzynami? nie wolne żarty my nie uznajemy
smrodu vaticanum dwa my nikomu nie podajemy ręki tylko sobie
nawzajem
jeszcze złapiemy jakąś pedalską chorobę bo jak wiemy
ludzie czyści rasowo i seksualnie nigdy nie chorują a w ogóle
to masoński wymysł
i wszyscy chcą zniszczyć nasz kraj!
uparli się ci na tych tamci na trzecich wpadniemy do domu
i szybko rozwalimy głowy całej rodzinie
bo oni wszyscy chcą zniszczyć nasz kraj!
my jesteśmy czyści
my zawsze byliśmy czyści
wystarczy że zamkniemy się zwiniemy w kłębek jak mały jeż
a żaden pies nie wgryzie się w mięso naszej substancji
będziemy takim jeżem tylko kolce wystawimy na zewnątrz
to wszystko co mamy dla świata my go nie chcemy
nie chcemy pobrudzić naszej wiary rasy klasy
i będziemy sobie opowiadać dowcipy o Polakach
albo o Polaku Niemcu i Rusku
a to dobre panowie
A jako bonus - trochę katastrofizmu, pisane w okolicach matury
koniec świata musi nadejść wiosną
cóż za wspaniała oprawa cóż za nagła zmiana klimatu
młodzi ludzie w rozkwieconym parku w jednej chwili
spopieleni przemieleni zapomniani
złączeni w najpiękniejszą z kwietniowych chmur
szary całun nad miastem
splecione dłonie w jednej chwili przemienione w
przeraźliwe zaciśnięte z bólu paznokcie cóż za widok
jak przepiękna twarz kurczy się i czernieje pęka idealny
kręgosłup a ze ślicznie ukształtowanych słów zostaje
tylko skrzek umierania
tak wiosna to cudowna pora na łzy na śmierć pod kołami
pijanego jeźdźca apokalipsy
na cichy i spokojny powiew gazu na czarny deszcz
i oczy śmiesznie rozszerzone z niezrozumienia przecież
jest wiosna jesteśmy młodzi jesteśmy piękni nas się nie zabija
a to tak akuratny można powiedzieć czas na skoszenie trawy _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 2:41 am Temat postu: |
|
|
W poemat nie wczytałam się jeszcze dokładnie, ale wiersz katastroficzny robi wrażenie...
Coś jest na rzeczy w tych wiosennych kontrastach... T.S.Eliot mi się skojarzył:
Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień - spod ziemi
Martwej - wyciąga gałęzie bzu, miesza
Wspomnienie z pożądaniem, niepokoi
Wiosennym deszczem zdrętwiałe korzenie. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 1:25 pm Temat postu: |
|
|
Ja też coś dodam, ale to bardziej tekst do piosenki:
„Żul”
Na ścianach grzyb
dom mojego sąsiada
czuję zapach ryb
on garnitur wkłada
Jest prezesem banku
na zewnątrz poważny
gdy wraca do domu
zdziwiłby się każdy…
Ref.: On tylko udaje
naprawdę jest żulem
kłamca, obłudnik
oświadczam to z bólem x2
Jeśli nadzorcza rada
miałaby tam kamerę
mój „kochany” sąsiad
skończył swoją by karierę
Za libacje, za wrzaski
za poniżanie żony
ale on nosi maski
ludzie biją mu pokłony
On tylko udaje…
W swoim wytartym dresie
wyrzucił dziś śmieci
lubi jeść na sedesie
chowam przed nim swe dzieci
Oto morał historii:
nie sprawdzaj portfela
noszący norki
może mieć wartość zera
Hmmm? Miałem trochę wolnego czasu i troszkę weny... Teraz szukam melodii... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewysz

Dołączył: 27 Lut 2007 Posty: 257 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 7:37 pm Temat postu: |
|
|
emenemsy po godzinach
dziś mi się zdała
namiastka chwały
coś mnie pobiło
to biły zegary
drżały sufity
i papierosy
kwaśne landrynki
stwardniałe mentosy
biły po męsku
mocno, miarowo
trafiały w sedno
drogą sądową
czasem po damsku
też sie zdarzyło
cicho, jękliwie
z milczącą miną
zastana cisza
niczym przeklęta
zegary biły
na alimenta
i one biły i biły
natchnione
jakby wierzyły
w męża i żonę
dziś mi się zdała
namiastka chwały
coś mnie pobiło
to biły zegary |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 1:58 pm Temat postu: |
|
|
Mój wierszyk... Nie potrafię wymyślic tytułu...
Poważny pan siwowłosy
Kupił dom we wsi Tycie
Właśnie tam, koło szosy
Chciał poprawi swe życie
Gdy już się przeprowadził
i zmęczone miał nogi
W łożu swym się usadził
No i zasnął snem błogim
Szybko wielce się zdziwił
Bowiem o piątej rano
Kiedy o żonie śnił
Krowy już wypasano
Obudzony muczeniam
Przekroczywszy pokrzywy
Jął się kłócic z farmerem
o ten hałas straszliwy
Jednak miast jakiejś mowy
Siwowłosy biznesmen
Dostał wpierdol tak zwany
Nie mógł siedziec na krześle
Tydzień później biznesmen
Smog warszawski wciagając
Śpiewał goląc się pieśni
I swe miasto kochając _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZanziMan
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 51
|
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 1:01 pm Temat postu: |
|
|
Muszę dorzucić też coś swojego . Dokładnie wczoraj, dn. 4.02.2007, ok. godziny 12:50, na lekcji biologii, powstało takie coś (jest nawet pewne odniesienie do Queen ) :
"W amoku"
Wznosi się w pokoju jarmot niezwykły
Telefon dzwoni, wszystkich wybudził
Doktor Delilah do wódki przywykły
Wczoraj przy butelce, w towarzystwie się trudził
Wznosi słuchawkę do głowy przegrzanej
Myślenie boli i bardzo doskwiera
Na ścianie wisi z "Flinstonów" Barney
"A niech cię pajacu weźmie cholera"
"Słucham? Co jest? O co ci chodzi?!"
Delilah w ciemność patrzy zawile
To nie te czasy gdy byliśmy młodzi
"Wczoraj skurwielu mi brata zabiłeś"
"Ty głupi szczylu, jak śmiesz tak mówić"
Delilah krzyczy na gardło całe
"Jak możesz tak bardzo me imię brudzić"
Argumenty te jednak jak widać są małe
"Wczoraj wieczorem z mym bratem piłeś"
Mówi głos ze starej słuchawki
"Pobiłeś butelką, nóż wziąłeś, zabiłeś"
Doktor osłabł, teraz zmiana gadki
Powiedział tylko: "To nie mogłem być ja..."
To powstało w ok. 10 min, więc może być trochę sieknięte
A to z kolei powstało na geografii :
"Sylwester `38"
Wznosi toast diabeł
W piekła sektorze piątym
"Wszelkiej pomyślności mili ludzie,
W roku 1939" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 29, 2007 5:06 pm Temat postu: |
|
|
Robocza wersja, czekam na oceny i krytykę
------------------------------------------------------------
Niedoszłej małżonce
Już dwie figurki sterczą w zakalcu
i chociaż znana jest mi przeszkoda...
Twoja obrączka na Jego palcu.
Nie moim. Szkoda!
To On poślubną nockę odhaczy.
Może to dobrze? Będzie ciekawiej.
Wiele nie tracisz - gwiazd nie zobaczysz,
leżąc na trawie.
On Cię powiezie złotą karocą,
wcześniej walizy pakując w nerwach.
Ja zabrałbym Cię na cmentarz nocą
- odwiedzić ścierwa.
I jeszcze tylko miesiąc miodowy -
pełen atrakcji, śmiechów, słońca.
A ze mną? Wódka i bóle głowy.
Pijmy bez końca!
Zagłuszam w głowie zazdrości głosy,
ale pamiętam, choć czas ucieka.
On kiedyś wyjdzie po papierosy.
Ja będę czekał.
kwiecień 2007 r. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Milka

Dołączył: 06 Sty 2007 Posty: 254 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Nie Kwi 29, 2007 6:09 pm Temat postu: |
|
|
najbardziej z tego podobaja mi sie ostatnie strofy reszta za bardzo mnie razi, a przeciez mozna doslownia acz ladnie tak jak w ostatniej zwrotce
Tłum
Idę zatłoczoną ulicą,
Wokół mnie pełno ludzi,
Pełno obłudy.
Jestem sama w wielkim tłumie.
Nie wiem które myśli są moje.
Zgubiłam sens drogi,
Zaplątałam się w sieć słów.
Nie potrafię odróżnić dźwięków.
Wszystko jest jednakowe,
Bezbarwne,
Matowe,
Puste.
Tłum ludzi…
Przesłanie ślepca
To straszne!
Oglądam tylko połowę świata.
Widzę tylko połowę nieba,
słońca, księżyca.
Dostrzegam tylko połowę człowieka.
Jednak tylko fizycznie.
Moja dusza wznosi się na wyżyny,
tam nie liczy się ułomność.
Wracam na ziemię.
Mam o połowę najważniejszego zmysłu mniej.
To jest zadra we mnie,
czasem sączy się krew.
Ty! Człowieku!
Czy popatrzysz na mnie zwyczajnie?
Czy jak na ślepca, z politowaniem i współczuciem?
Tak! Jestem ślepcem.
Widzisz?
Masz szczęście.
Popatrz, na niebie są chyba dziś gwiazdy?
Opowiedz mi jak wyglądają,
bym mogła je zobaczyć...
i wiele wiele innych mam jeszcze, niezly tomik by z tego powstal  _________________ Znacie bajkę o Romantyku?
- Roman, Ty kutasie.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2007 11:52 pm Temat postu: |
|
|
Odświeżę ten temat. Wszystkie komentarze, mile widziane.
Noc burzowych marzeń
widziałem Cię w nocy burzowych marzeń
z czerwonymi kokardkami we włosach
twoich palców strzegła zielona sierść kota
uśmiech błąkał się po twoich ustach jak wiatr
po sadzie
stałaś na polu minowym ulicy
która tylko nocą pustoszeje i robi się bezpieczna
dniem zaś zapełnia się w wilcze doły
światło lampy ulicznej
przebijało twe niebieskie oczy
chowało się w twoich ustach
rozbijało o pory twarzy błogosławiąc
najidealniejsze dziecko
jakie mogli wydać bogowie
na małym dekolcie przysnął ptak szafirowy
uśmiech wymalowany na piórach skrzydeł
na balkonie krawężnika
toczy się batalia mrówek
poczekaj chwilę, jeszcze zamiotę chodnik
miotłą z moich włosów
jeszcze wyczyszczę ulicę
śliną i puszką po coli
i mogę odprowadzić cię na pociąg
z powrotem do Rzeczywistości _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Cze 18, 2007 12:24 am Temat postu: |
|
|
pewnego pięknego dnia ujrzałem białego konia
dumnie biegał po łące goniąc szare zające
na grzbiecie wiózł nagą kobiete , białą powabną i zgrabną
po dłżuszej pięknej chwili spostrzegłem , że wzrok mnie nie myli . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Cze 18, 2007 12:26 am Temat postu: |
|
|
ahh wzruszył mnie Twój wiersz  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Cze 18, 2007 12:28 am Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | ahh wzruszył mnie Twój wiersz  |
mnie też mam natchnienie do pisania wierszy bo jestem zakochany a może poprostu podniosła mnie penigra  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Cze 18, 2007 12:35 am Temat postu: |
|
|
Ile wypiłeś?
I cóż to za egzotyczne słowo 'penigra' ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Cze 18, 2007 12:43 am Temat postu: |
|
|
@_o
Aż tak z Tobą źle że musisz używać dopalaczy?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Cze 18, 2007 12:48 am Temat postu: |
|
|
Po pierwsze to nic nie piłem dzisiaj a po drugie co nie zaszkodzi to może tylko pomóc a po trzecie to tak naprawdę "penigra" może mi pomóc tylko przy pisaniu wierszy bo w innych sprawach poradze sobie sam i tak jak sobie poradze  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Cze 18, 2007 12:52 am Temat postu: |
|
|
| Cholera , może ja sobie takie coś kupię xD Będę pisała lepsze wiersze @_o Albo niiii , do pisania polecam skręta, wtedy to dopiero cuda wychodzą |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 3:34 pm Temat postu: |
|
|
Rzekł raz lisek do zająca
Giń, durniu _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 3:59 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | pewnego pięknego dnia ujrzałem białego konia |
to Zenek był^^ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 8:47 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | Rzekł raz lisek do zająca
Giń, durniu |
Czemu akurat lisek?  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 9:31 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | Czemu akurat lisek?  |
Kurczę, nie wiem, ale coś czułem, że możesz zareagować ^^ _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 9:34 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | Kensington napisał: | Czemu akurat lisek?  |
Kurczę, nie wiem, ale coś czułem, że możesz zareagować ^^ |
Nie wykręcaj się uczuciami, tylko odpowiedz na pytanie  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 9:35 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | Nie wykręcaj się uczuciami, tylko odpowiedz na pytanie  |
Jaki koleś Chociażby dlatego, że lisek brzmi sympatyczniej od jakiegokolwiek innego stworka zamieszkującego las... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 9:42 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | Kensington napisał: | Nie wykręcaj się uczuciami, tylko odpowiedz na pytanie  |
Jaki koleś Chociażby dlatego, że lisek brzmi sympatyczniej od jakiegokolwiek innego stworka zamieszkującego las... |
A jeżyk? Miś? Osiołek?
Tak czy inaczej, jakoś tak ciepło mi się zrobiło na sercu  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|