| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Krótka piłka - piszesz wiersze jakiegokolwiek typu? |
| Tak - od dość dawna i obficie |
|
10% |
[ 4 ] |
| Tak, ale od niedawna lub z mniejszym zaangażowaniem |
|
30% |
[ 12 ] |
| Zdarzało mi się, ale obecnie zarzuciłem działalność |
|
35% |
[ 14 ] |
| Nie mam żadnych doświadczeń w tej kwestii |
|
23% |
[ 9 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 39 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 9:50 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 9:55 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | Osiołek w lesie? :d |
A Osiołek z "Kubusia Puchatka"?
Albo Osioł ze Shreka? Waletował na bagnach. A bagna gdzie były? W lesie  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 10:03 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 10:44 pm Temat postu: |
|
|
hmmm nigdy chyba tego nikomu nie pokazywalem... to jest cos co napisalem ze 3-4 lata temu jako slowa do utworu... jest to wlasciwie moznaby powiedziec slowny czesciowo-cover heh.. to znaczy, nawiazuje do pewnego wiersza, przyznaje, ze dosyc silnie, ale temat jest inny... wierszem-inspiracja byl "to daffodils" roberta herricka... chyba jedyny wiersz, ktory zrobil na mnie na studiach naprawde niesamowite wrazenie, mimo ze nie jest jakims skomplikowanym dzielem...
aha, jeden szczegol... to cos co napisalem jest w jezyku davida beckhama i tego no.. jak mu bylo... shakespeare'a, czy jakos tak...
"you die so fast, like the sun when it sets.
you disappear, i can't even see your face.
stay until the end of day
and take me with you by the moonlight.
we have short time to live, to love.
as short as a day, until the sun shines above.
as quick as a flash, no time to loose
i wanna touch you, i know you won't refuse.
we die, as our hours do.
and we cry when there's time to part.
you vanish when the sun goes down
never to be found..."
zdaje sobie sprawe, ze ambitne to nie jest, ale kto powiedzial, ze teksty piosenek maja takie zawsze byc  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 11:08 pm Temat postu: |
|
|
Heh, to ja też coś po angielsku napisałem... Kilkanaście dni temu. Stopień ambicji podobny do Bizonowego, to również ma być tekst do utworu. Muzyka do niego jest w trakcie komponowania.
November night
Freezing world outside
On the desk the shining light
Candle reveals his dusty picture
That reminds those tender eyes
Window of memories opened wide
Forcing the wind to blow
The past cutting like a knife
Deep inside
And even though
The calmness shouts: "No!"
She looked upon the sky
Pervasive Silence
Allows her to see
The abyss of a destiny
Winter Orion makes a shape
Bright Jupiter cares
But he's far away
Like the second half of Earth
Maybe he forgot her name
Or she's for him now died
But some stars they see the same
While the lasting of this night
No-one feels
Her silver tears
Wasting for an age
No-one hears
The sounds of fear
Cassiopeia turns the page
Inspiracja: końcówka książki Milczenie Owiec. A "silver tears" wzięte żywcem z Under A Glass Moon. Tak mi się spodobał ten epitet.
Jeśli nie będę się wstydził, to może wrzucę swój grafomański wiersz pod tytułem "Niekochana miłość", który napisałem koleżance, gdyż nie umiała sobie poradzić z zadaniem domowym (no naprawdę ).
Bizzy, z tego co wiem, Ty jeszcze trochę wierszy czy tekstów w swoim życiu natworzyłeś. Wklej coś.
Ciekawe, czy któryś z moich znajomych znowu mnie znajdzie na Forum i wyśmieje za to "dzieło sztuki". _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 11:14 pm Temat postu: |
|
|
heh no faktycznie troche jeszcze innych rzeczy pisalem jako teksty do "utworow muzycznych" i nawet jeden z tych tekstow faktycznie posluzyl jednemu ze znajomych do jakiegos kawalka na probach zespolu, ale to sa rzeczy raczej hmm no mowiac wprost bez muzyki raczej kiepsko wygladaja tym bardziej , ze mialem tendencje do pisania o oblakaniu, walkach bogow o dusze czlowieka czy o ludziach w potrzasku  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 11:17 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Ciekawe, czy któryś z moich znajomych znowu mnie znajdzie na Forum i wyśmieje za to "dzieło sztuki". |
Czemu ktokolwiek miałby Cię wyśmiewać? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 11:26 pm Temat postu: |
|
|
Pierwszy od wielu miesięcy wiersz...zainspirowany nocnymi rozmowami o śmierci, Lechu Janerce i Muminkach:
paznokcie cicho sunące przez blat kredensu
dyskretne wędrówki na poddaszu stłumiony okrzyk za oknem
szybki ruch w szybce świętego obrazka drapanie o narzutę
linia pęknięć na suficie korzenie wdzierające się szpary
między deskami podłogi
paznokcie cicho sunące przez blat stołu
delikatne dzwonki słoików z konfiturami
czy słyszycie te szmery narastający chrobot w ścianach
pękanie framug skrzypienie okuć trzaski listew
zbliżające się kroki
czy czegoś potrzebujesz czy chce ci się pić
niczego nie słychać niczego tu nie ma czy przewrócić cię
na drugi bok
paznokcie cicho sunące po wezgłowiu łóżka
nagle zmętniała szyba okienna i poszarzała zieleń ogrodu
paznokcie cicho sunące po nodze biodrze żebrach
12 VI 2007 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lip 15, 2007 11:52 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | Czemu ktokolwiek miałby Cię wyśmiewać? |
1. Bo ten tekst jest beznadziejny.
2. Bo skoro zostałem już wyśmiany po tym, gdy napisałem na Forum, że lubię od czasu do czasu wypić lampkę Martini, to teraz tym bardziej.
"sami debile na tym forum". Pamiętasz ten "mój" post? Byłeś wtedy jedynym świadkiem. O tych znajomych mówię. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 16, 2007 12:11 am Temat postu: |
|
|
nie wiem co ma byc zlego w piciu martini... to co najwyzej swiadczy o poziomie znajomych jesli nie znaja nic poza jabolami i piwem i wysmiewaja picie czegokolwiek innego ... no ale odchodzimy od tematu chiba  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lip 16, 2007 3:34 am Temat postu: |
|
|
Z tym, że tu chodzi o to, że JA piję cokolwiek. Dziwnie byłem w gimnazjum postrzegany. Nieważne...
A żeby nie było offtopa...
No, ładnie Bizzy nam pościemniałeś, żeś coś tam faktycznie napisał, jednak prosimy, byś nam tu wkleił coś jeszcze. Może to, co szeptałeś w Space-Dye Vest? :> _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lip 16, 2007 6:08 pm Temat postu: |
|
|
le_mmor-fajna sprawa. Zajeżdża trochę jakimś niewyżyciem seksualnym, ale podoba mi się
To i ja dam coś swojego, nowszego.
nadleciał
purpurowy koc nocy
zakrywając dachowe koty
topiąc twarze spoglądające przez okna
i wciskając kurz snu w ich ociężałe powieki
i co ja mam odgrywać na deskach takiej sceny,
kiedy wieczny król Księżyc wstępuje na swój tron
nie bronię słowom, cytatom całym nawet,
zakradać mi się pod włosy, pozwalam paznokciom
zasypiać pod skórą
mogę co najwyżej otworzyć okno,
łakomy na małe skrawki koca,
chłodny oddech nocnego lata
pod samą szyję zaszyłem kołdrę
głowę ukryłem wśród fal poduszki,
żebrząc o własną szczyptę kurzu
04.07.2007 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lip 16, 2007 6:53 pm Temat postu: |
|
|
BeBe, jesteś już drugą osobą, która w tym wierszu doszukuje się podtekstów, a może nawet nadtekstów, seksualnych. Banda świntuchów  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Lip 16, 2007 7:24 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | BeBe, jesteś już drugą osobą, która w tym wierszu doszukuje się podtekstów, a może nawet nadtekstów, seksualnych. Banda świntuchów  |
No co, obie te osoby są w wieku jeszcze gimnazjalnym...
Poza tym co to za świntuch pisze o paznokciach sunących po biodrach?  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Lip 17, 2007 10:39 pm Temat postu: |
|
|
Nie będę się wdawał w dyskusje, bo autor objaśniający swoje dzieło jest nieco śmieszny. W sumie powinienem się cieszyć, że są różne interpetacje...
A dzisiaj napisało mi się coś takiego. A raczej nie napisało tylko wypłynęło z potem i chandrą:
mierzwa letnich dni
gnojospady upału w toń jezior asfaltowej zupy
lepkość czarna lepkość
gnijący przestwór wysuszony firmament
pot spływający schodami i cieknący przez mury
mierzwa letnich wieczorów
* * *
boże
boże szulerów nałogowców kurew
hochsztaplerów kieszonkowców włóczęgów
łachmaniarzy alfonsów
gwałcicieli brudasów niedorozwiniętych
łotrów cwaniaków tchórzy
nie miej za grosz zmiłowania
bo jestem rybą bez skrzeli
ślimakiem bez skorupy krukiem bez oka
pustą czaszką i moszną
na samym dnie twojej nieistniejącej źrenicy
na samym dnie mierzwy letnich nocy _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Sie 18, 2007 11:44 pm Temat postu: |
|
|
Tak mi się jakoś skrobnęło...poeta ze mnie marny, ale jak już się coś napisze to chyba trzeba pokazać i analizować krytykę, nieprawdaż?
Upadek
Chwała Zwycięzcom! – wołał
Zwyciężonym mogiła!
Jeden podpis
I Austria nasza była
Chwała Narodowi! – grzmiał
Zwyciężonym zaś biada!
Jeden podpis
Czechosłowację zjada
Chwała Wodzowi! – krzyczał
Lecz precz wam, generałom!
Ich jest winą –
Uleganie Moskalom
Chwała Narodowi! – wył
W was nadzieja żyje!
Trzeba walczyć,
Choć Wódz pod ziemią gnije
Chwała Zwyciężonym – tak
Zwycięzcy was docenią
Choć gardził wódz –
Tchórz ginący pod ziemią...
Sierpień 2007 _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wishlady

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 49 Skąd: z Merkurego
|
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 9:13 am Temat postu: |
|
|
"Wiersz dedykowany królowi i błaznowi":
Kiedyś wody odbijały chwałę nieba
Dziś są pozostałością bólu ciętych ran
Na atłasie sypiają szczątki zmarłych, których na świecie już nie trzeba
Opłakują swój wyśniony, błękitny raj
Rok, choć znany, data też, lecz czy to jest ważne
Skoro więcej już nie przyda się nazwisko z liter złożone
Nigdy nie wypowie się, bo życie nazwiska i istnienia stracone
Któż by chciał podzielić twój los przyjemności miłośniku
Któż chciałby patrzeć na film o siły twojej zaniku?
Jak mam powiedzieć: "Byleś kimś", czy "Wciąż jesteś"?
Czy twoja nieobecność coś znaczy?
Czy kiedyś następny oddech znowu weźmiesz
Dla wyśpiewania myśli naszych?
Napisałam, ze nie ważna data, ale to z prawdą mija się
Ponieważ to mojego przyjścia na świat dzień
I jak mam świętować, skoro ta data stoi przede mną cała we łzach
I choć chcę spotkać ten głos to wciąz odczuwam przed tym strach....... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mazowszanka

Dołączył: 21 Gru 2007 Posty: 109 Skąd: z największego miasta na Mazowszu
|
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 12:40 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli chodzi o wiersze, to nie potrafię pisać poezji tylko głupawe rymowanki np:
Rafaello (wierszyk inspirowany reklamą tych czekoladek)
Po co kreślić nudne wiersze?
Po co kreślić słowa?
Skoro dam już Rafaello...
I poezja gotowa!
Jasność (wierszyk inspirowany wydarzeniem, kiedy to zobaczyłam prezydentową otoczoną obstawą na święcie Niepodległości)
Nagle widzę jasność,
stępująca ścieżką.
Patrzę...kto to jest?
To Jola Kwaśniewska!!
Taniec
Muzyka tu głośno gra.
Ktoś stuka obcasami.
Na jury już czas.
Co to?
To Taniec z Gwiazdami! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wishlady

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 49 Skąd: z Merkurego
|
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 4:21 pm Temat postu: |
|
|
Powiem szczerze, ze niektórzy z Was maja prawdziwy talent jeżeli chodzi o pisanie. Dbajcie o to i rozwijajcie swoje zdolności  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Nie Kwi 12, 2009 8:02 pm Temat postu: |
|
|
Kiedyś pisało się trochę Najbardziej dumny jestem z takiego jednego romantycznego, dość długiego wierszyka, który napisałem ze dwa lata temu - jeden z moich ostatnich wierszy
Czwarte wspomnienie
Kolejny raz te pierwsze dni wiosny,
gdy zapach zieleni unosił już wiatr,
uśpione wspomnienie z daleka przyniosły,
szturchnęły je lekko, kazały mu wstać.
A ono po chwili przetarło znów oczy,
ziewnęło przeciągle, westchnęło i wstało.
Już wtedy wiedziałem, jak sen się potoczy.
Czekałem na niego, cierpliwie czekałem.
Wiem, że to nie zapach lasu – tu jest miasto.
To nie słońce się uśmiecha – pada deszcz.
Czemu tutaj jest tak cicho i tak jasno
i nie słyszę płaczu nieba, tylko śmiech?
Kolejny raz te pierwsze dni lata,
gdy słońce się wzniosło wysoko nad szczyt,
wspomnienie dawnego przyniosły mi świata,
kazały na nowo się zbudzić i żyć.
A ono po chwili przetarło znów oczy,
ziewnęło przeciągle, westchnęło i wstało,
a sen już się zbliżał, nieśpiesznie tu kroczył,
ten sam sen, co dawniej... dokładnie go znałem.
Góral nie gra tu do tańca – to niziny.
To nie górski szumi potok – zatem co?
Czemu słyszę więc co chwila: „zatańczymy?”?
Czemu słyszę, jak do ucha szepcze ktoś?
Kolejny raz początek jesieni,
gdy żółtość okryła korony już drzew,
odnalazł ukryte gdzieś w głębi wspomnienie,
wspomnienie radości, wzruszenia dwóch łez.
A ono po chwili przetarło znów oczy,
ziewnęło przeciągle, westchnęło i wstało.
Już wtedy wiedziałem, jak sen się potoczy,
ten sam sen, co dawniej... dokładnie wiedziałem.
Wiem, że to nie stukot kropli – dziś nie pada.
Wiem, że to nie tamten ogród – kwiatów brak.
Czemu słyszę dźwięki deszczu? Powiedz, błagam...
To nie może być ten ogród... gdzie ten kwiat?
Kolejny raz te pierwsze dni zimy,
gdy biały śnieg z nieba opadał na dach,
wspomnienie gdzieś w dali zgubione wykryły.
I znowu wspomnienie, kolejny już raz.
A ono po chwili przetarło znów oczy,
ziewnęło przeciągle, westchnęło i wstało.
Inaczej tym razem mój sen się potoczył.
To inne wspomnienie, to nie jest to samo.
Jak słyszałem Twoje szepty, już nie słyszę.
Jak trzymałem kwiat dla Ciebie, już nie trzymam.
Niech mnie wieczór do snu szybko ukołysze,
by z pamięci mej uciekła tamta zima...
by z pamięci mej uciekła tamta zima... _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Nie Kwi 12, 2009 11:09 pm Temat postu: |
|
|
Pięknie, że tylu tu poetów mam w swojej karierze trochę wierszy i wierszyków ale to beznadzieja  _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 12:16 am Temat postu: |
|
|
BALLADA ROMANTYCZNA Z BOHATEREM Z LUDU, SUROWĄ MORALNOŚCIĄ, NASTROJEM TAJEMNICZOŚCI, ELEMENTAMI FANTASTYCZNYMI, PRZYRODĄ JAKO WSPÓŁUCZESTNIKIEM WYDARZEŃ, POSTACIAMI SILNIE STYPIZOWANYMI, FRAGMENTARYCZNOŚCIĄ FABUŁY, TYLKO NIECHRONOLOGICZNEGO UKŁADU ZDARZEŃ BRAKUJE
Nie ma, nie ma, nie ma męża,
jeno pusta kiesa
żonie więc się mina stęża
śle mu smsa
„Czy na miejscu i czy cały?”
- pisze do Tomasza
„może co się w drodze stało?”
- Anna się przestrasza
I policja już w Irlandii
szuka kochanego
choć szukali, nie znaleźli
wzięli za zmarłego
Płacz zostaje Annie tylko
ogłoszenie w prasie
nie pomaga, bieda szybko
i praca na kasie
Lecz kobiece łzy się same
długo nie ostają
na kobierec i posłanie
brata przyciągają
Ten tak kocha, że żałoba
szybko jej zanika
rozum, serce – puste oba
urodziła smyka
Lat tak wiele szło im spędzić
aż syn do Irlandii
jak mąż pierwszy pragnąc wybyć
a oczy też czarne
Już w łazience przed odlotem
kiedy głos spod Ziemi:
„Tyś mi synem, samolotem
tym się los odmieni!
Brat mój zabił, bo zazdrościł
żony, że mi miła
nie wiedziała, żem zostawił
weń już Ciebie , syna!
Ty me oczy masz i serce
bądź człowiekiem dobrym
kochaj innych tylko wielce!
nie wyrządzaj szkody!
Jeśli w Tobie zawrze zemsta,
ostudź ją, ja błagam,
ja-już w niebie! Tobie także
zbędny gniew bałagan!”
Ojciec kazał, syn wykonał,
uciekł przed złem świata
lasem gęstym się uchował
matce, żonie kata
Ta żałobą się pokryła
szatą, lecz nie w duszy
wcześniej bowiem przeklinała
te brązowe oczy
Tak się kończy jeden krok:
w grobie mąż, w lesie syn
kryzys zaś zamienił w rok
parę w gońców świń.
nocą z 13 na 14 kwietnia 2009 _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Paź 28, 2009 1:17 pm Temat postu: |
|
|
A co mi tam Mój wierszowy debiut na stronie Queen (limeryków nie licząc)
Cała prawda o poetach:
Poety o wiek się nie pyta
Nie wolno go ciągnąć za uszy
Z poetą nam trzeba uważać
Bo jeszcze nieborak się wzruszy
Poetę wziąć można za rękę
Pokazać mu śnieżek, jak prószy
Z poetą nam trzeba uważać
Bo wiersze pochodzą wprost z duszy
Poecie nam wolno dać kwiatka
Przeczytać mu wiersza kawałek
Nie wolno go nigdy zostawiać
Samego z pudełkiem zapałek
Z poetą to trzeba jak z jajkiem
Bo jak się go nie upilnuje
To jeszcze się może rozpłakać
Bo nieco inaczej on czuje
Poeta jest strasznie wrażliwy
Więc trzeba mu iść na ratunek
Bo ludzie nie lubią poetów
To niemal wymarły gatunek
Lecz gdy go zostawisz samego
Obdarzysz zbyt wielką swobodą
To możesz być pewna, dziewczyno
Że umrze poeta Twój młodo
Lecz prawda niestety jest taka
Że, aby być dobrym poetą,
To trzeba być miękkim jak gąbka
I związać się z jakąś kobietą
Początek powinien być trudny
Powinny więc być przeciwności
Najlepiej okrutni rodzice
Lub rywal nasz - chory z zazdrości
Najlepiej więc pisać poezję
Gdy los rzuca kłody pod nogi
Gdy chleba i wody brakuje
A deski odchodzą z podłogi
Poeta się musi zakochać
I walczyć o swoją kobietę
I czasem też może się zdarzyć
Że ona pokocha poetę
A potem powinni się pobrać
I kochać, i mieć dwójkę dzieci
A ona powinna mu umrzeć
Bo wtedy się rodzą poeci
Targany przez smutek i stratę
Poeta gdzieś wyjdzie o świcie
Napisze swe dzieło najlepsze
A potem odbierze swe życie
I tak to już jest na tym świecie
Że dzieło wartości nabiera
Gdy autor nie umrze na starość
Lecz raczej gdy młody umiera
Bo wtedy poezja najgorsza
Spod pióra poety wychodzi
Gdy kocha ją, ona jego
I w miarę im się powodzi... _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Paź 29, 2009 12:53 am Temat postu: |
|
|
Żyła sobie kiedyś
Mała pszczółka Miki
Chciała być prezesem poczty
Została motorniczym... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sro Sty 05, 2011 10:23 pm Temat postu: |
|
|
w sumie trochę odkopuję ale to nic.
piszę dość dużo zarówno poezji jak i prozy. można na mnie natrafić w różnych czasopismach i antologiach
zagadka dnia
zapłakały nadludzkie kominy krematoriów
zmarły podwórka i skrzynie
w uścisku burzowego słońca
przedwojenne dzieci zamknęły się
w antycznych kolumnach
szlochając nad trójkątem lata
powtarzając w bezruchu zagadkę dnia
umarł Stalin
niewidoczny zabójca biegnący
wzdłuż ściany arkad
każdego poranka cień oznajmia
o nadchodzącej wojnie
bezruch w sierpniowym trójkącie lata
umarł Stalin
niepokojące muzy rozsiadłe na
toskańskim placu
samotny bóg w obliczu kaplicy arkad
zagrożenie ukrywające się
we wcieleniu nieobecnej
lecz żywej gwiazdy
umarł Stalin
zapłakały nadludzkie kominy krematoriów
ukazały się marmurowe lalki
oczekujące na podłożu zagrożenia
zamknięty eksplodujący obraz
pogrążony w niepewności
horyzontu sztalugi
umarł Stalin
_________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sro Sty 05, 2011 11:43 pm Temat postu: |
|
|
Panowie i Panie
Uwielbiam spanie!  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|