| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Lubisz jeść ? |
| Tak (Ślinka mi cieknie kiedy widze schabowgo :) ) |
|
61% |
[ 38 ] |
| Jak muszę (jestem normalny człowiekiem) |
|
29% |
[ 18 ] |
| Nienawidzę !!! (Jeszcze trochę i wpdadne w anoreksję :( ) |
|
9% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 62 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 12:44 am Temat postu: |
|
|
| Hoder napisał: | | Mattey napisał: | | Queen Fan napisał: | | Hoder napisał: | jem niemalże wszystko, ale mam 'małe' zboczenie - nie mieszam żarcia; tzn. że np. mam nałożone na talerz ziemniaki, surówkę i kawał schaboszczaka i zjadam to wszystko po kolei: najpierw surówkę, później zimjoki (prezent dla CORAXA ) a na koniec mięcho. dziwne to dosyć, ale już tak mam |
A ja, jak bylem maly, to wszystko mialem na oddzielnych talerzach  |
A ja najpierw jem widelczyk ziemniakow, potem schabowy, a potem surowka i od poczatku  |
o to widzę, że ja nie jedyny pie**olnięty  |
Moze zalozmy Sekte Popie**olonych Zjadaczy Obiadku W Odgornie Ustalonej Kolejnosci czyli SPZOWOUK  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek

Dołączył: 23 Lis 2003 Posty: 301 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 12:47 am Temat postu: |
|
|
Ja jestem generalnie wszystkożerny. Lubię dania mięsne i bezmięsne.
możnaby wymieniac dużo rzeczy, więc ograniczę sie do kilku:
pierogi ruskie - to z bezmięsnych - potrawa kresowa
rolada+kluski sląskie+modra kapusta - typowo sląski obiad ... mniam
lubię różne sałatki warzywne, pizzę, lazanię, naleśniki z różnym nadzieniem, schabowego, karminadla (jeśli ktos wie co to jest ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek

Dołączył: 23 Lis 2003 Posty: 301 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 12:51 am Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | Karminadle to takie jakby mielone? . |
Chłopak z Łodzi, a jednak wie co to karminadle brawo  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 1:53 am Temat postu: |
|
|
Ja kocham kuchnie włoską
I dziczyznę taty  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 1:54 am Temat postu: |
|
|
Włoska może być, ale chinszczyzny nie lubię .... tak sie zastanawiam czy by nie zjeśc jutro pizzy  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 2:03 am Temat postu: |
|
|
kuchnia :
1. polska
2. włoska
potem jest cała reszta a nie znosze angielskiej rib-eye steak sucks  _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 2:06 am Temat postu: |
|
|
Chińszczyzna jest ok, nawet lubię, ale angielska, niemiecka, węgierska i część francuskiej odpada.
Ahaa i jeszcze ryby odpadają od 11 lat nie jem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 2:08 am Temat postu: |
|
|
Ryby są boooooooskie!!! Piszę na serio. Flądra...mniam...Karpik na święta..mniam...po za tym śledzik lubi pływać  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 2:26 am Temat postu: |
|
|
Blehh! Nie ma nic gorszego niż ryby. Nie dość, że ich nie lubię to jeszcze mam na nie uczlenie Tyle lat bez nich wytrzymałam i żyję
Nawet na święta nie jem. Nie ma wyjątków  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 8:50 am Temat postu: |
|
|
Lubię tylko kilka ryb, tj. morsczuka (najlepiej pieczonego w folii) oraz wędzoną makrelę albo łososia. W Wigilię jem rybę po grecku, ale na pewno nie tknę karpia. Poza tym nie znoszę, gdy kupię filet, a w środku są ości  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 10:23 am Temat postu: |
|
|
Mam 50 km do granicy czeskiej, więc często zaglądam do naszych południowych sąsiadów. Tam jest taka potrawa o nazwie smażony ser. Zamawiam to z frytkami i sosem tatrskim. Niebo w gębie. Szkoda, że w Polsce nie można tego spotkać. Poza tym uwielbiam dania kuchni kuchni włoskiej: spaghetti i lasagne. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 10:28 am Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Mam 50 km do granicy czeskiej, więc często zaglądam do naszych południowych sąsiadów. Tam jest taka potrawa o nazwie smażony ser. Zamawiam to z frytkami i sosem tatrskim. Niebo w gębie. |
Jedna z moich ulubionych potraw Ja mieszkam 20km od granicy slowackiej, tuz za granica jest taki zaprzyjazniony barek, gdzie robia najlepszy smazony ser jaki w zyciu jadlem. A ten slowacki jest lepszy od czeskiego  _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 10:51 am Temat postu: |
|
|
| snopek_89 napisał: | Blehh! Nie ma nic gorszego niż ryby. Nie dość, że ich nie lubię to jeszcze mam na nie uczlenie Tyle lat bez nich wytrzymałam i żyję
Nawet na święta nie jem. Nie ma wyjątków  |
Ryby są dobre dla angolii, jak byłem w anglii gdzie się nie spojrzysz Fish & Chips no kurrrde mania jakaś. :\ :/
Ja chyba od 10 lat nie tknąłem karpia wigilijnego tak samo jak 3/4 innych wigilijnych potraw.... _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 11:21 am Temat postu: |
|
|
Fish & Chips jest kapitalne. I nie żadna mania, tylko taka... tradycja?
Apetytu przy okazji śniadania również nie mam, ale z reguły je jem. A już w rok szkolny na pewno. Czasem nawet z musu, bo jak wstaję, mam już gotowe, ale zawsze spokojnie mogę zjeść. Najlepiej jak są to tościki albo świeży chlebek czy bułeczka.
Obiady uwielbiam... Jakbym tak częściej mógł jeść pizzę z restauracji... Zwykle są to ziemniaki, jakaś sałatka i mięso. Pierś z kurczaka wymiata. Ostatnio odkryłem w swoim mieście taki lokal, gdzie robią coś takiego jak naleśniki z kurczakiem w sosie curry. Katpitalne (Szymek, jak będziesz u nas, to zajrzyj - zaraz koło Hotelu w Rybniku jest postawiony taki kelner z kciukiem w górze i obok niego są schody. Zejdź i zajadaj. Pysznie i NAPRAWDĘ tanio)!
Kolację mogę jeść normalnie, a czasem coś jem o 2.00 w nocy itp. Różnie bywa.
Muszę przyznać, że mam słaboś do fast foodów... niestety, ale uwielbiam je. Niezdrowe to jak pieron i zdaję sobie z tego sprawę, a jednak...
Uwielbiam jogurty... sporo ich jem. Jakiekolwiek o jakimkolwiek smaku. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie
Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Nie Wrz 03, 2006 11:27 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 11:23 am Temat postu: |
|
|
Nie rozumiem dlaczego pizze większość ludzi traktuje jako fast food
Bo można na miescie zjeść i jest na wynos ? A jakby bigos tak dawali też by był fast food ? Przecierz to zwyczajne ciasto z serem i dodatkami jest... _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 11:29 am Temat postu: |
|
|
Pizza to nie jest fast food - przecież na to się czeka sporo czasu! Ale masz rację, Łosiu, była nawet o tym dyskusja w temacie nigdyś przeze mnie założonym. Ale to problem tych ludzi, a nie mój. A ja słyszałem nawet, że pizza zmniejsza prawdopodobieństwo raka ust... ale nie wiem czy to prawda. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 12:15 pm Temat postu: |
|
|
Zaznaczyłabym pierwszą opcję, gdyby nie to, że na widok schabowego wcale nie cieknie mi ślinka . Powód: jestem wegetarianką. Najbardziej lubię kuchnię włoską, za polską przepadam tak średnio (no, chociaż kuchnia wielkopolska jest niczego sobie), a chińszczyzny nie cierpię. To tak skrótowo. Z Moniorem najczęściej jadamy w Avanti - teoretycznie jest to fast food, bo po minucie masz już gotowe spaghetti, ale w przeciwieństwie do McDonald's czy KFC - jest to naprawdę dobre jedzenie. No i są też wersje wegetariańskie. Poza tym czasem na zmianę z siostrą coś pichcę - moim najnowszym odkryciem jest makaron z ostrym dipem paprykowym i bazylią. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 12:18 pm Temat postu: |
|
|
| Mam jakiej 5km do granicy z Niemcami. Nie cierpie ich kuchni (ich też zresztą), tych wsztystkcih tłustych mięs, zupopodobnych dań, fe. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 12:38 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Muszę przyznać, że mam słaboś do fast foodów... niestety, ale uwielbiam je. Niezdrowe to jak pieron i zdaję sobie z tego sprawę, a jednak... |
a byłeś Misiu w fast foodzie McGaś? w Rybniku lub w wodzisławiu. niby fast food, ale w przeciwieństwie do innych lokali tego typu tam naprawdę można się najeść! jak ci podadzą wielkiego hamburgera to szczena opada. nie wiem ile to ma średnicy ale z pół metra pewnie dodatkowo jeszcze jest to całkiem dobre - dają ci do tego jakieś sałaty, ogórki itp. _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 12:46 pm Temat postu: |
|
|
Fast Foody też lubię, ale nie non-stop. Raz na jakiś czas ot by było jakieś urozmaicenie w jadłospisie.
A na obiad dziś....Wątróbka! Smakowe danie (zupa jeszcze z wczoraj czyli szczawiówka)...  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 12:55 pm Temat postu: |
|
|
| McBurak napisał: | A ten slowacki jest lepszy od czeskiego  |
Jak jestem na Słowacji (a często robię wypady w Tatry) to również tutaj zamawiam ser. Nie jestem aż takim koneserem, więc nie wiem, który jest lepszy, ale być może masz rację, że słowacki. Ale piwko znacznie lepsze jest w Czechach  _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 1:25 pm Temat postu: |
|
|
Skoro o serach, to uwielbiam Camemberret (daję głowę, że źle to napisałem ).
| Hoder napisał: | a byłeś Misiu w fast foodzie McGaś? w Rybniku lub w wodzisławiu. niby fast food, ale w przeciwieństwie do innych lokali tego typu tam naprawdę można się najeść! jak ci podadzą wielkiego hamburgera to szczena opada. nie wiem ile to ma średnicy ale z pół metra pewnie dodatkowo jeszcze jest to całkiem dobre - dają ci do tego jakieś sałaty, ogórki itp. |
Oczywiście, że byłem. Rozmar hamburgerów jest już chyba w całym mieście sławny - rzeczywiście niesamowite. Po angielskim, kiedy musiałem czekać na autobus, chodziłem tam czasem (i być może dalej będę). Nie raz cholernie głodny, a i tak średniego hamburgera z trudem przyszło mi zjeść. I ceny są normalne.
A Ty byłeś "U Greka"? Co prawda rozmiary mniejsze, ale do hamburgerów dodają surówki itd. A już ryba z tzatziki (cholera, pewnie znowu się pomyliłem w pisowni) stamtąd, to już poezja. I też ceny przyzwoite. Jeśli nie byłeś - polecam.
Aha, i nigdy się nie zgodzę, że McDonalds i KFC są niedobre.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anka

Dołączył: 23 Mar 2005 Posty: 211 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 1:38 pm Temat postu: |
|
|
Uwielbiam jeść, i gdyby nie to że uprawiam różne sporty to bym była pączusiem jak to się mówi . Śniadania zawsze jem bo to podobno najważniejszy posiłek i potrafię wszamać za dwóch. Na obiad nakładam małe porcje chyba że są ziemniaki, surówka i sos, wtedy mieszam to wszystko i...pycha (nie żebym komuś obrzydzała jedzenie )
A kolacje...podjadam różne rzeczy nie zwracając uwagi na godzinę i wtedy robię częste kursy do lodówki. Jak się obudzę w nocy i jestem głodna to potrafię zjeść 3 bułki i jeszcze jakieś pyszności znajdujące się w lodówce.
Jem dużo warzyw i owoców. Mięskiem nie pogardzę, ale brukselki i kotletów sojowych nigdy nie ruszę.
| CORAX napisał: | | PiotreQ napisał: | Ooo... to tak jak ja! Często nie jem śniadania, w dzień jem normalnie, ale za to w nocy lubię sobie coś przekąsić Trzeba założyć Klub Nocnych Konsumentów  |
Znam kogoś z forum, kto mógłby być przewodniczącym a właściwie to przewodniczącą. |
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Q WOJTEK Q

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 731 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 3:15 pm Temat postu: |
|
|
Fast-Food - zdecydowanie nie. Czasami się jestem zmuszony zjeść coś z tego gó.... ale to jest wyjątek. Jestem za to zwolennikiem tradycyjnego Śląskiego obiadu czyli rolada,kluski i modro kapusta.
Kolacji raczej nie jem. _________________ Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 3:25 pm Temat postu: |
|
|
Tutaj w Kanadzie praktycznie nie je sie zupy, ale jesli juz, to strasznie gesta. Inaczej troche tez sie je, bo rano jest sniadanie (ok. 9-tej), potem o 12:30 lunch (jakies zarcie na cieplo, typu wlasnie fast food), a potem o 18 obiad. A potem juz nic sie nie je. Ja zawsze kolo 20-tej kraze kolo lodowki jak jakis sep, bo jestem cholernie glodny. A jestem tu juz prawie 2 miesiace i nie moge sie przyzwyczaic!
Wole polskie pory (zarowno warzywa jak i te pory obiadowe)
Ale za tydzien juz w Polsce bede jakiegos schaboszczaka jadl albo cos  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 4:20 pm Temat postu: |
|
|
| Q WOJTEK Q napisał: | | Fast-Food - zdecydowanie nie. Czasami się jestem zmuszony zjeść coś z tego gó.... ale to jest wyjątek. |
Też nie cierpię fast-foodów. Bleee... Pomijając fakt, iż jest to niezdrowe i kaloryczne, to moim zdaniem również niesmaczne. Nie mam pojęcia co ludzie widzą, a właściwie co im smakuje w ciepłej bułce z kawałkiem mięsa niewiadomego pochodzenia albo w smażonych kawałkach ziemniaków Obrzydlistwo  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 4:28 pm Temat postu: |
|
|
| Paulina_Mercury napisał: |
Też nie cierpię fast-foodów. Bleee... Pomijając fakt, iż jest to niezdrowe i kaloryczne, to moim zdaniem również niesmaczne. Nie mam pojęcia co ludzie widzą, a właściwie co im smakuje w ciepłej bułce z kawałkiem mięsa niewiadomego pochodzenia albo w smażonych kawałkach ziemniaków Obrzydlistwo  |
Masz rację, też sądzę, że to żarcie to jeden wielki syf. Nie bez przyczyny jedną z głównych przyczyn zgonów w Europie Zachodniej i USA jest rak jelita grubego. Założę się, że fast-foody są w dużej mierze odpowiedzialne za występowanie tego schorzenia. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 4:35 pm Temat postu: |
|
|
Fakt, fast - foody nie należą do zdrowej żywności, o ile są żywością. Trochę można się nasłuchac i naoglądac o ich produkcji, skutkach ich spożywania itp.
Mieszkam blisko, bardzo blisko granicy z niemcami. W naszych Mc Donaldach, pizzeriach i barach można ich sppotkać dziesiątki, obżerających sie hamburgerami. Ich śniadanie: 5 hamburgerów, 3 porcje frytek, kawa, ciastko i sałatka. Jak się na nich patrzy to czlowieka obrzydzenie bierze :/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 5:04 pm Temat postu: |
|
|
| snopek_89 napisał: | | W naszych Mc Donaldach, pizzeriach i barach można ich sppotkać dziesiątki, obżerających sie hamburgerami. Ich śniadanie: 5 hamburgerów, 3 porcje frytek, kawa, ciastko i sałatka. Jak się na nich patrzy to czlowieka obrzydzenie bierze :/ |
Cóż, będą kiedyś płakać, jak się nie opamiętają. Choć niestety sam nie jestem przykładnym wzorem prawidłowego odżywiania. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nadwaga i otyłość to bardzo podstępne choroby. Naukowcy nazywają to czasem syndromem X. Człowiek z tym zespołem, często nie zdaje sobie sprawy, że znajduje się w stanie bezpośrednio zagrażającym życiu. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|