| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Lubisz jeść ? |
| Tak (Ślinka mi cieknie kiedy widze schabowgo :) ) |
|
61% |
[ 38 ] |
| Jak muszę (jestem normalny człowiekiem) |
|
29% |
[ 18 ] |
| Nienawidzę !!! (Jeszcze trochę i wpdadne w anoreksję :( ) |
|
9% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 62 |
|
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 4:17 pm Temat postu: |
|
|
Słonko jakiej pizzy? Jakie ciasto kurcze, drożdżowe i jakie dodatki?
Jak każde ciasto ma sporo węglowodanów z mąki. Ale to przeżyjemy. Bo samo ciasto jakby jeść toby tak nie tuczyło, ale dodatki.
Mamy:
- sos pomidorowy - im mniej przetworzony, czyli ręcznie zrobiony sos na bazie przecieru z pomidorów, świeżych ziół, czosnku to samo zdrowie.
- pieczarki, warzywa, ananas, oliwki - samo zdrowie
- szynka, salami, kiełbaski - zależy jakie, sporo tłuszczu, cholesterolu, nadają walory smakowe pizzy
- ser żółty - sporo Ca, kwestia dyskusyjna jak zdrowy jest przetopiony ser, ale bardziej zdrowy niż serki topione- samo zło. Sporo tłuszczu i cholesterolu.
Plusy- warzywa, witaminki, Ca, błonnik
Minusy - dawka tłuszczu, cholesterolu
To jak makaronami to nie kluski tuczą tylko dodatki do nich. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 4:54 pm Temat postu: |
|
|
Lepiej powiedz jakie są faktyczne różnice pomiędzy rozpuszczalną kawą markową a tą najtańszą z Tesco
Som? a som? mówiom?? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 5:21 pm Temat postu: |
|
|
Taka super, truper tania kawa rozpuszczalna często bywa super kawą zbożową plus odrobina naturalnej kawy. Trzeba czytać opakowania.
Tak jak w przytoczonym artykule z Wysokich Obcasów za tzw. konkursy, reklamy płaci konsument czemu ta sama kawa produkowana w tej samej fabryce kosztuje 10 i 20zł? Bo płacimy z marketing, konkursy i ładniejsze opakowanie (druk offsetowy czy jakiś tam).
Co innego małe wytwórnie ich nieraz nie stać na badania lub lepszą jakość surowców i w kawie będzie, więcej aflatoksyn i innych toksyn. Ale badania przeprowadzone niedawno stwierdził, że markowe kawy też miewają zawyżone ilości aflatoksyn! (w pracy mam artykuł o analizie kaw zerknę i powie co źle napiszę). _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 6:03 pm Temat postu: |
|
|
misiu, a co za roznica jakie sa wartosci odzywcze ja wlansie pol wpierdolilem i byla bardzo dobra i to najwazniejsze  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 6:35 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | Lepiej powiedz jakie są faktyczne różnice pomiędzy rozpuszczalną kawą markową a tą najtańszą z Tesco
Som? a som? mówiom?? |
Polecam najnowszy "Duży format". Cała prawda o tanich produktach z Biedronki, Tesco itd. - zawsze wszystkim mówiłem, że tak jest, a nikt mi nie wierzył! Jeśli mam być szczery, to gdy widzę z tyłu wieczka jakiegoś produktu: "Wyprodukowano dla Biedronka" - automatycznie ów produkt gorzej mi smakuje i mam jakiś odruch zniechęcenia. Po prostu nie wierzę w niską cenę bez powodu. Tak samo nie chodzę w moim mieście do sklepów z fast-foodem o nazwie "Big Buła" i "McGaś", w których to sprzedają hamburgery niewiele mniejsze od ludzkiej głowy, a które kosztują bodajże 3,50 zł.
Co ciekawe, firma produkująca soki - Garden - jest raczej popularna w naszym kraju. Okazuje się, że litr gratis, o którym informuje nas karton, to woda ze słodzikiem (nawet nie cukrem). Z kolei dżemy z Biedronki to podobno zafarbiona żelatyna, z której po przypieczeniu robi się woda. A najgorsze jest to, że zarówno dobry dżem, jak i dżem z Biedronki produkuje ta sama firma...
Daga, celowo nie napisałem o jaką pizzę chodzi, bo chciałem, żebyś ujęła w swojej wypowiedzi możliwie jak najwięcej. To znaczy, które są dobre, a które - gorsze oraz co jest dobrego w dobrych, i co złego - w gorszych. Lśnij, diam... yyy... Pani-od-żywności.
Bizzy, różnicy nie ma. Po prostu jestem ciekawy, bo pizza jest jedną z potraw, którą spożywam wyjątkowo często. Zarówno tę z restauracji, jak i tę mrożoną - uwielbiam każdą. Dodać do tego bogaty w cholesterol majonez i już powinienem mieć ksywkę "baryła". Ale nie mam, a co więcej - ważę zaledwie 60 kg, a sylwetkę mam wyśmienitą. Pewnie ten wiek.
Jaką pizzę wsunąłeś? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 6:53 pm Temat postu: |
|
|
Misiu jakbyś czytał uważniej ten temat stronę wcześniej.
Tylko nie zgadzam się z tobą, że wszystko co tańsze jest gorszę zależy jaki produkt i kto robi.
Jeszcze o pizzy. Nie spotkałam się jeszcze z badaniami nad pizzą. Mam w pracy artykuł o hamburgerach, badania robiła moja koleżanka na doktoranckich bardzo "smaczny"
Jakość pizzy zależy od higieny pracowników, kiedyś w Dominium obserwowałam ciastowego czy np.: umył łapki, co ma na głowie, co robi po za pizzą. Nie powiem, aby wyniki były bardzo pozytywne.
W pizzy mrożonej ciasto może zawierać ewentualnie dodatki konserwujące.
Ja w domu używam gotowych blatów, które ,są pakowane w systemie MAP - w modyfikowanej atmosferze, bez konserwantów.
Pizza samo w sobie nie jest zła, ale zależy od całej otoczki ile tego jemy, jak często, styl życia itd. Jak popijamy to napojami słodzonymi, siedzimy przed TV, zero ruchu to kilogramy przybywają.
Ja lubię od czasu do czasu wypić bombę kaloryczną - czekoladę...... Jakbym ją piła codziennie to bym się w fotelu nie mieściła
Wiadomo jedzenie jest dla ludzi. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 7:01 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Jaką pizzę wsunąłeś? |
capriciossa z da grasso  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 7:26 pm Temat postu: |
|
|
no w wielu pizzeriach jest pizza o tej nazwie i tym samym skladzie, ale w da grasso najlepsza  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 7:55 pm Temat postu: |
|
|
to do was dopiero niedawno dotarlo w centrum polski sa juz od kilku lat w samej lodzi maja z 6 lokali chyba, sa tez w radomsku, piotrkowie, czestochowie i kilku innych wiekszych miastach centralnej polski... dopiero chyba ze 2-3 lata temu sie zaczeli bardziej na polnoc tez przenosic  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 7:58 pm Temat postu: |
|
|
U mnie również jest. Bardzo popularna, swoją drogą (pewnie dlatego jakiś czas temu ceny nieco wzrosły). Ale swego czasu myślałem podobnie jak Daga - dopóki brat nie pojechał studiować do Opola i nie oznajmił mi, że tamtejsze da Grasso jest gorsze.
Uwielbiam tę pizzerię, ale tamtejsze pizze mają jedną wadę - słaby ser. Nie jest go dużo, a i tak jest przeciętny. Ale reszta składników - wyśmienita!
Nachodzi mnie teraz pytanie o sosy z da Grasso. Dostajemy je bowiem za darmo (przynajmniej w Rybniku). Brat podobno widział kiedyś, jak z jednego dzbanuszka zostały przelewane do drugiego i później podawane (czyli - ta sama sosu była przydzielona do co najmniej dwóch zamówień).
Capriciossa? No, no, Bizzy:
| daga napisał: | | - szynka, salami, kiełbaski - zależy jakie, sporo tłuszczu, cholesterolu, nadają walory smakowe pizzy |
_________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 8:06 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | . Tak samo nie chodzę w moim mieście do sklepów z fast-foodem o nazwie "Big Buła" i "McGaś", w których to sprzedają hamburgery niewiele mniejsze od ludzkiej głowy, a które kosztują bodajże 3,50 zł. |
Ja tam nie zwracam uwagi na jakość, więc dla mnie McGaś rządzi. Jak byłem tam pierwszy raz, to widok hamburgera wielkości bochna chleba przyprawił mnie o pozytywny zawrót głowy
A propos lokalnych marek, które okazują się być dalekosiężne. Misiu - otwarli w Raciborzu Nazar Kebab i bez przerwy jest tam pełno, a kolejki jeszcze wystają na ulicę Daga, pokusisz się o jakąś ogólną opinię nt. kebabów?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 8:18 pm Temat postu: |
|
|
Stary, kebaby z Nazara są GENIALNE! W Rybniku były dwa Nazary, jeden zamknęli, został ten między dworcami PKP i PKS. Dlaczego zamknęli ten z ul. Sobieskiego - nie wiem. Ale ten otwarty nie jest zawalony ludźmi, choć na brak klientów również nie powinien narzekać. Swoją drogą, kiedy otworzono raciborski?
To, co u Nazara jest najlepsze, to sos. Ja tam zawsze biorę łagodny i delektuję się fantastycznym smakiem. Kebaby z "Kebab House" w Focusie też są bardzo dobre, ale właśnie sos - mniej smaczny. Szkoda tylko, że u Nazara nie sprzedają już kebabów z kurczakiem (mieli kurczak coraz rzadziej, w końcu powiedzieli mi, że już nie będzie), bo to już była w ogóle poezja!
A co do McGasia i Big Buły - wiem, kiedyś też byłem wielce rad z wielkości hamburgerów tam podawanych. Co więcej, bardzo mi smakowały. Ale mam uprzedzenie do tych lokali po tym, jak dowiedziałem się (i poczułem), jak sprawa ma się z piciem, czyli Colą. Ja nawet nie wiem, czy ono jest tam droższe od tego ze sklepu! Tyle tylko, że większość podawanych napojów stanowi woda. Wówczas to wyobraziłem sobie, co oni muszą robić z hamburgerami... i tak mi jakoś zostało. Tak, wiem, że napoje rozwadnia się w większości restauracji, ale różnice w smaku nie są rażące. A w Big Bule i McGasiu (właściciel jest ten sam) - aż nadto.
No, Daga, prosimy o wykład z kebaba. Najlepiej tego z Nazara, choć nie wiem, czy ta sieć obejmuje również Warszawę. W takim Krakowie, kebabiarnie są co kilkanaście metrów i każda inna. Raj dla podniebienia, piekło dla portfela.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie
Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Nie Kwi 27, 2008 8:21 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 8:20 pm Temat postu: |
|
|
na temat sosow sie nie wypowiem, bo ich nie uzywam pizza to pizza, a nie pizza z sosem podobnie jak frytki, to frytki, a nie frytki z ketchupem
co do cholesterolu itd... na cos umrzec trzeba  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 8:27 pm Temat postu: |
|
|
Kebab:
- mięso:
* drobiowe (kurczak) - w opinii zdrowsze od czerwonego, byle nie z Samonellą , zawartość tłuszczu w tym mięsie jest znikoma ok. 1-3% w zależności od kawałka, nie grozi nam nadmiar cholesterolu
* wołowe - spora dawka cholesterolu, ale też żelaza dobrego dla naszej krwi inne walory smakowe niż mięso z kurczaka
* baranina - chudsze od wołowego, inne walory smakowe.
- buła: dostarcza nam węglowodany, błonnik lub w masowych chlebkach pita zapewne jakieś konserwanty (nie wnikałam w skład, ale spojrzę przy okazji). Spora dawka kalorii.
- surówka: witaminy, jeśli świeża nic nam ni grozi z jej strony
- sosy:
* łagodne: na bazie majonezu, czyli trochę tłuszczu, cholesterol i przyprawy
* ostre: na bazie sosów chili i ostrzejszych past ze wszelakich papryczek (piri-piri) - dla odważnych, spożywane racjonalnie dobre na przeziębienia, wzmacniające odporność (witaminy, czynniki bakteriobójcze), za duże ilości mogą negatywnie działać na nasz układ pokarmowy - rak żołądka. Tylko masochista chyba jadłby non stop chili. Tanie przyprawy bywają sztucznie dobarwiane zakazanymi barwnikami typu Sudan - rakotwórczymi używanymi w farbach. Spleśniała papryczka suszona to źródło aflatoksyn - rakotwórczych związków.
* ostre na bazie majonezów lub śmietany/jogurtu do dodatkowa porcja kalorii. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 8:31 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Swoją drogą, kiedy otworzono raciborski? |
Dokładnie 1 marca Wiem, bo wtedy wracałem z pewnej konkretnej bibki i skacowanym wzrokiem obserwowałem szaleństwo gastronomiczne przez szybę autobusu A jeszcze dowalili jakąś promocją, że trzy kebaby w cenie dwóch, czy coś w tym rodzaju. Budka aż pękała w szwach
A powiedz mi, gdzie jest "Big Buła"? Bo pierwszy raz słyszę o tym cudzie Staraj się opisać za pomocą punktów orientacyjnych, jeśli można prosić  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 8:51 pm Temat postu: |
|
|
w ogole, to skandal qrwa, bo w pizzerii la costa pod moim blokiem na obywatelskiej w lodzi jest remont... dzisiaj dziarskim krokiem w trakcie obecnosci safety cara na torze pomknalem na druga strone ulicy, zeby zamowic pizzunie, a tu czuonek - zamkniete bo remontuja... echhh ciagle wiatr w oczy... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 8:56 pm Temat postu: |
|
|
Dzięki, Daga! Czyli wygląda na to, że wszystko zależy od poziomu za(nie)dbania lokali o żywność.
Szymek, "Big Buła" jest na ulicy Kościuszki, dokładnie naprzeciw kościoła (nie - bazyliki, to po drugiej stronie ulicy). Jakieś 200 metrów od zespołu szkół Powstańców Śląskich, jakieś 100 metrów od dworca PKP. Uwagę zwraca szyld "Big Buła" sytlizowany na szlydzie Coca Coli (ta sama czcionka, ta sama kursywa - ewidentnie ma przyciągać uwagę ). Lokal bardzo podobny do McGasia (tylko większy), żarcie w smaku i rozmiarze również, ale to dlatego, że właściciel jest ten sam. Zresztą, nie wiem czy wiesz, ale otworzyli nowego McGasia koło Focusa, naprzeciw tej uliczki, gdzie jest sklep z ciuchami Underground. Wiem, gdzie muszę chodzić z kumplami po lekcjach.
Aaa, jeszcze przypomniał mi się pewien szczegół dotyczący mojej niechęci do "Big Buły" - obsługa. Niezbyt miła, kasjerka zazwyczaj żuje gumę i zwraca się do nas lekceważącym tonem. Brrrr. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 9:03 pm Temat postu: |
|
|
Nasze zdrowie zależy w fastfoodach czy obsługa ma badania tzw. sanepidowskie. Trafiają się przypadki olewania tego wymagania lub kupowania badań. Badania sprawdzają czy osoba nie jest nosicielem chorobotwórczych bakterii, bo część populacji z natury ma w sobie "zło" lub ja nabywa np. w szpitalu np. gronkowca, żółtaczkę.
Ja zwracam uwagę w barach jak są przyjmowane pieniądze czy ta sama osoba, która robi np. kebaba czy inna. Brudne ręce to najbardziej newralgiczny punkt w łańcuchu żywieniowym. Nie tylko tej co robi kebaba, ale też nasze łapki.
Najbardziej mnie skręca jak widzę małe dzieci w Łazienkach karmiące z rączek kaczuszki....... a potem zatrucie pokarmowe Gołąb czy Kaczka to szybciej przeniesie Samonelle niż grypę na człowieka. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 9:17 pm Temat postu: |
|
|
O, dobrze wiedzieć! Kilka razy karmiłem gołębia z ręki i podobało mi się to. O badaniach sanepidowych wiem i nie jestem pewien, czy to nie właśnie przez owe badania nie zamknęli jednego Nazara w Rybniku.
| daga napisał: | | Ja zwracam uwagę w barach jak są przyjmowane pieniądze czy ta sama osoba, która robi np. kebaba czy inna. |
Cholercia, właśnie u Nazara kasjer robi również żarcie...
A jak sprawa ma się z McDonald'sem? Bo dużo jest gadania, u mnie dość popularna jest historia, że kiedyś w którymś z polskich McDonald'sów dziewczyna miała w shake'u spermę, a w Internecie krążyło zdjęcie kurczaczka McNugget - odrąbanej głowy kurczaka i upieczonej. Ja zawsze sądziłem, że tak gigantyczna sieć nie może sobie pozwolić na tego typu incydenty i jest o wiele lepiej kontrolowana, a gdyby coś się stało - byłoby o tym głośno. A nie jest. Poza tym, kasjerzy i przyrządzacze jedzenia to inne osoby.
Kurde, wszystkie moje dzisiejsze posty dotyczą jedzenia, co jest?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 9:29 pm Temat postu: |
|
|
W Macu pracuje/pracowała Wiki niech się ona wypowiada. O wszelakich scandalach ciężko mi się wypowiadać, wiele obrosło w mity. Ale ogólnie z tego co zauważyłam w MacDonaldzie dbają o wiele spraw tabele żywieniowe, napisy o gorącym, dodatki warzywne itd.
Ja widziałam jak robią skrzydełka dla KFC bardzo porządnie to wyglądało i nowocześnie.
Wszelakie lody w Macu z tego co wiem są z Danonea (chyba, że dotyczyło to tylko Warszawy).
Sprawdź czy kasjer w twoim kebab barze zakłada rękawiczki do robienia lub przyjmowania kasy.
W Polsce jak nie Skarbówka to Sanepid cię zniszczy  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 9:30 pm Temat postu: |
|
|
te wszystkie historie o macdonaldzie to jest niezla sciema... nie ma takiej mozliwosci, zeby firma robiaca takie jaja przeszla jakiekolwiek kontrole pozytywnie i byla w stanie dalej egzostowac na rynku i miec na nim az taka pozycje... te historyjki wymyslaja ludzie, ktorzy albo stracili (lub nie dostali) tam robote, albo przeciwnicy tego typu sieci, ktorzy chca ja obrzydzic wszystkim, albo zwyczajnie im sie nudzi i maja bujna wyobraznie... ktos z mojej rodziny kiedys tam pracowal (bodajze w katowickim macku, ale juz nie pamietam, to bylo ponad 10 lat temu) i ta osoba mowila, ze byla w szoku jak bardzo pilnowali tam czystosci... mieli wrecz pierdolca na punkcie mycia rak i wszystkiego dookola... co oczywiscie nie oznacza, ze we wszystkich punktach jest rowny porzadek, ale w te historie o spermie, kopytach itd mozna traktowac rownie powaznie, co zapewnienia pewnego ministra o przypadkowym zniszczeniu laptopow  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 9:32 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Szymek, "Big Buła" jest na ulicy Kościuszki, dokładnie naprzeciw kościoła (nie - bazyliki, to po drugiej stronie ulicy). Jakieś 200 metrów od zespołu szkół Powstańców Śląskich, jakieś 100 metrów od dworca PKP. (...) Zresztą, nie wiem czy wiesz, ale otworzyli nowego McGasia koło Focusa, naprzeciw tej uliczki, gdzie jest sklep z ciuchami Underground. Wiem, gdzie muszę chodzić z kumplami po lekcjach. |
Ok, dzięki! A tego drugiego McGasia właśnie widziałem - rozbawiła mnie wizja w mojej wyobraźni, dotycząca powstania wielkiej sieci tej marki
Co do McDonald's - tak się składa, że akurat mam koleżankę pracującą w jednej z tych restauracji. Zwraca uwagę na czystość, solidność i wysoki poziom obsługi - poza tym sama jest osobą, która ma wszystkie te cechy (może poza poziomem obsługi, bo nie próbowałem ). Kontrole czystości i jakości mają często, czasem raz w miesiącu - i to bez absolutnie żadnej zapowiedzi. Myślę, że incydenty jakie podałeś, mogłyby raczej zdarzyć się właśnie w małych barach. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Kwi 28, 2008 12:35 pm Temat postu: |
|
|
Jako, że jestem głównym ekspertem co do kebabów i pizzy w moim środowisku, nie mogę pozostać głuchy na to co się tu wyprawia.
Przede wszystkim: Da Grasso -WTF?! Otworzyli to to u nas w poprzedni roku i od razu postanowiliśmy pójść i zobaczyć. Nie powiem wybór mają masakryczny, ale tylko to. Przynieśli nam tą pizzę to przez 45 minut żeśmy ją męczyli. Suche ciasto, niedobre sosy (koncentrat to ja sobie mogłem ze sklepu przynieść) no i niesmak pozostał. Tym bardziej, że w Ostrołęce są co najmniej dwie pizzerie lepsze od tego da Grasso. Jeśli ktoś by tu zahaczył kiedyś to polecam Pizzę Ricę - dobre ciasto, extra ser, wybór średni (w porównaniu z da grassso) no i Americanos Pizza - chyba moja ulubiona Ostrołęcka. Idealna w smaku pod każdą postacią. Dla tych, co mają w planach bytowanie kiedyś przez ileś tam minutek w Ostrołęce to powiem, że znajduje się na przeciwko dworca PKS.
No i Kebaby, mój przysmak: nie wiem czy u was są to popularne kebaby ale u mnie najbardziej znane są kebaby z Doner Istanbul Kebap w skrócie nazywanym Donerze. Plusem jest Baranina pokrojona nie jak zwykły Kebab w kawałki mięsa tylko w płaty (jak papier) na dodatek mają tak ostry sos (do wybory jeszcze łagodny - jak masło, mieszany - dwie strony buły posmarowane łagodnym i ostrym oraz kanapkowy- taki delikatny, dla tych co nie lubia masła a ostry przyprawia o zawał serca), że jak zjem to mi łzy lecą z oczu i z nosa też mi leci (już nie łzy..). Po za tym mają zajebiste dodatki z czerwoną kapustą na czele.
A jeśli mam zjeść inny kebab to biorę u mojego chrzestnego, bo zawsze mi napakuje dużo wszystkiego i nażrę się jak świnia.
Aha i jeszcze fast-foody. Takiej typowo fast-foodowej restauracji nie ma u mnie w mieście (najbliżej w Łomży). Ale z tego żarcia to ja zjem wszystko. Bardzo mi ono smakuje, w sumie sam nie wiem dlaczego. Choć najbardziej z tego towarzystwa (KFC, Burger King czy McDonalds) przypasował mi Subway. Jadłem, co prawda tylko raz jak byłem na Stonesach w Warszawie, ale nigdy w życiu potem nie jadłem tak zajebistych kanapek. Marzę by to powtórzyć.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Cuidado Llama!

Dołączył: 14 Cze 2007 Posty: 127 Skąd: Z wykopalisk
|
Wysłany: Pon Kwi 28, 2008 3:26 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | Sosy z Da Grasso są świetne! Sama pizza zresztą też bardzo dobra. Moja ulubiona to chyba 4 sery, no może Mafiosso jeszcze. A sos obowiązkowo "biały" . |
ZIOOOM! A moja ulubiona to Cippola. Oczywiście zawsze zamawiam dwa białe, potem sobie poginam na drugą stronę ulicy po pizzę.
Generalnie CZOOOOOŚNIOOOOORRR-wszelkie sosy czosnkowe. Kebab, wszelkie przetwory z ziemniaków, obojętnie, byleby z sosem czosnkowym i bez pomidorów. Nienawidzę pomidorów, przez co mam przesrane życie ;// _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Kwi 28, 2008 9:45 pm Temat postu: |
|
|
Dziś coś dla kawoszy
Ochratoksyna A - toksyna z pleśni, rakotwórcza:
Nescafe Classic: 0,63 µg/kg
Cafe Prima Finezja: 0,64 µg/kg
Maxwell House: 0,69 µg/kg
Elite Pedros: 1,40 µg/kg
Posti Club Café: 1,53 µg/kg
Tchibo Family: 1,56 µg/kg
Woseba Domowa: (1. próba): 4,90 µg/kg
Astra Classic: (1. próba): 4,90 µg/kg
Astra Classic: (2. próba): 5,00 µg/kg
Woseba Domowa: (2. próba): 8,00 µg/kg
Astra Classic: (3. próba): 21,80 µg/kg
Akryloamid - związek powstały wyniku obróbki termicznej, rakotwórczy:
Posti Club Café: (393 µg/kg)
Woseba Domowa: (438 µg/kg)
Café Prima Finezja: (540 µg/kg)
Nescafé Classic: (563 µg/kg)
Tchibo Family: (583 µg/kg)
Astra Classic: (617 µg/kg)
Maxwell House: (619 µg/kg)
Elite Pedros: (621 µg/kg)
Smacznego :]
Jutro o hamburgerach  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Cuidado Llama!

Dołączył: 14 Cze 2007 Posty: 127 Skąd: Z wykopalisk
|
Wysłany: Pon Kwi 28, 2008 11:01 pm Temat postu: |
|
|
Im tego więcej tym jestem bardziej zachwycona i głodna. Nie ma na mnie bata i tak umrę na Alzheimera. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|