| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
A_kind_of_magic

Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 369 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 2:36 pm Temat postu: OMEGA |
|
|
Ponieważ sięnie doszukałem, to zakładam...
Omega – węgierska grupa rockowa grająca hard rocka i rocka progresywnego. Za datę założenia zespołu przyjmuje się 23 września 1962, kiedy to w "University Club" Wyższej Szkoły Technicznej w Budapeszcie grupa dała pierwszy koncert. Pomysł powstania zespołu istniał jednak już w 1959 roku i jak mówi legenda, o przydziale instrumentów zadecydowało głosowanie. Pierwszy skład zespołu to László Benkő – instrumenty klawiszowe, János Kóbor – śpiew, gitara, András Kovacsics – gitara, István Varsányi – bas, Péter Lang – saksofon, Tomas Kunsztler – perkusja. Jako solistkę Omega pozyskała Zsuzsę Koncz z dziewczęcej grupy "Gézengúz".
Omega, to oczywiście słynna "Dziewczyna o perłowych włosach", czyli "Gyongyhayu Lany" (swoją drogą ciekawe, co to faktycznie znaczy". Wielu mówi, że to zespół jednego utworu. Ja bym tego nie powiedział.
Ostatnio znalazłem taki utwór:
Omega - "Fekete pillangó". Piękny.
http://www.youtube.com/watch?v=xZAC1cRUS5I
Znacie ten zespół? znacie na pewno. Lubicie?
Ostatnio zmieniony przez A_kind_of_magic dnia Czw Kwi 23, 2009 2:53 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 2:46 pm Temat postu: |
|
|
Kiedyś był temat, ale wziął zniknął.
Znam jedynie Dziewczynę, moja mama za to jest fanką.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 3:53 pm Temat postu: |
|
|
Mój ojciec jak się napijemy i rozmawiamy o muzie to wspomina ten zespół i jego Gyöngyhajú Lány. Ma singla analoga zeszmaconego doszczętnie. Nie idzie już tego słuchać ale zostawia bo ma sentyment do utworu. Nie śpieszno mi do poznawania innych utworów grupy. Jakoś mi tak po madziarsku nie wchodzą teksty. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
A_kind_of_magic

Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 369 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 4:05 pm Temat postu: |
|
|
| Tak naprawdę wielokrotnie język tekstów wielokrotnie nie jest ważny (choć wielokrotnie jest). Muzyka jest sama w sobie przekazem. Stanowi język, którego nie jest w stanie zastąpić żaden inny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 6:07 pm Temat postu: |
|
|
swietna kapela... kilka winyli w domu jest...
wymiatali jak DP, z tym ze DP jeszcze wtedy nie bylo na swiecie czyli to oni byli pierwsi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 3:01 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | Kiedyś był temat, ale wziął zniknął.
Znam jedynie Dziewczynę, moja mama za to jest fanką. |
jea, był i to jeden z nielicznych moich
pozdrowienia dla mamy
To ja może raz jeszcze króciutko - początkowo drażnił mię węgierski, teraz to bez znaczenia czy pan Janos spiewa w języku ojczystym, zagranicznym czy amerykańskim. Jeśli chodzi o poszczególne płyty, to czołowka jak dla mnie to "Time Robber" , "Tizezer lepes", "Gammapolis".
To tam znajduja się perełki typu "Gyongyhaju Lany", "Don't keep me waiting", "Tekozlo Fiuk", "Tuzvihar", "Spanyolgitar Legenda" czy "Petroleum Lampa" która to zawsze budzi mój uśmiech Jak pierwsza ich płyta wydaje mi sie być nieco przypadkowa, tak już druga jest zdecydowanie bardziej przemyślana i chyba jest jedną z majne ulubionych płyt. Generalnie w całej dyskografii jest kupę świetnych utwórów, ale jeśli ktoś jest do węgierskiego uprzedzony, to raczej nie dostrzeże tego, jakże często specyficznego, piękna ;p
Ano jeszcze żałuję tego koncertu w Kongresowej - niestety dystans zrobił swoje, i napewno zrobił to specjalnie, bo to sku***el jakich mało. _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|