| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2010 7:25 pm Temat postu: |
|
|
No jak to co? Bas Harrisa jest galopujący, nigdy klekoczący Iron Maiden jest totalnym prekursorem rodzaju piosenek heavy-metalowych określanych niezbyt oficjalnie terminem "patataje"  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2010 7:30 pm Temat postu: |
|
|
Nie mówię ci akurat o IM tylko ogólnie odnośnie wikipedii jako takiej generalnie ,zresztą rzeczy związane z składem,dyskografiami zazwyczaj są poprawnie zrobione.
Artykuł o IM jest dosć chlubnym wyjątkiem dość dobrze opisanym na polskiej wiki bo pisali kolesie z oficjalnego polskiego FC(i te same informacje tam znajdziesz) a nie laicy a zazwyczaj fan zespołu wie najlepiej różne rzeczy o danym zespole. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZlotyLew
Dołączył: 29 Paź 2010 Posty: 54
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 3:45 pm Temat postu: |
|
|
| kurde jakie miałem przeświadczenie ,że solówka trooper jest najlepsza ,jest genialna ,ale po przesłuchaniu troche materiału znalazłem mnóstwo innych dobrych ,ten zespół jest mega ,wokal dickinsona jak wchodzi tak wysoko ,albo chrypi troche zajebisty ,wszystko jest mega, nie mam pytań ,nie można się przyczepić do niczego.Czyli dobrze w ciemno uważałem ten zespół za moje top3 znając dwa kawałki.Teraz jedynie się utwierdzam w tym przekonaniu.Quest for fire ma świetną solówke. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 3:53 pm Temat postu: |
|
|
| ZlotyLew napisał: | | Czyli dobrze w ciemno uważałem ten zespół za moje top3 znając dwa kawałki.Teraz jedynie się utwierdzam w tym przekonaniu.Quest for fire ma świetną solówke. |
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 4:16 pm Temat postu: |
|
|
+1 ode mnie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 7:09 pm Temat postu: |
|
|
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 7:31 pm Temat postu: |
|
|
ta dłoń wygląda jak obcy ;d _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 11:03 pm Temat postu: |
|
|
Wiem, że to nie jest dobry moment na dyskusję o Iron Maiden, ale przesłuchałem nową płytę. Wchodzi i już się tak nie dłuży, ale nadal bez zachwytów. O, Talisman już mnie nawet tak nie drażni  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 11:37 pm Temat postu: |
|
|
| IMO, Ironi nie nagrali dobrej płyty od dziesięciu lat. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 11:45 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | IMO, Ironi nie nagrali dobrej płyty od dziesięciu lat. |
Rozumiem, że od Brave New World? Ciebie naprawdę na Dance Of Death, A Matter Of Life And Death i Frontierze nic nie rusza?  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 11:46 pm Temat postu: |
|
|
a IMO od 10 lat nagrywają plyty tylko dobre i swietne BNW, DOD i AMOL&D nalezą do moich 5-6 ulubionych maidenowych albumow. zdecydowanie bardziej odpowiada mi ten kierunek, niz wesole galopady w stylu run to the hills, ktore moze i byly odkrywcze w swiecie heavy metalu, ale ja juz nimi rzygam. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 11:51 pm Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: | | Kubolski napisał: | | IMO, Ironi nie nagrali dobrej płyty od dziesięciu lat. |
Rozumiem, że od Brave New World? Ciebie naprawdę na Dance Of Death, A Matter Of Life And Death i Frontierze nic nie rusza?  |
Nie to, że nie rusza. Całościowo te płyty się nie bronią. A BNW jest doskonały od początku do końca.
A "El Dorado" jest naprawdę jednym z ich kiepściejszych singli. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 12:09 am Temat postu: |
|
|
a ja nigdy nie ogarniałem kultu Ironów. No sorry, ale ówiłęm to już i powtórzę znowu, ten cały legendarny Number to IMO jedna z najbardziej przereklamowanych płyt w historii rocka. Zakończenie faktycznie boskie, ale reszta... co najwyżej momentami fajna.
Tak samo pierwszych dwóch nigdy nie byłem w stanie ogarnąć czemu mają taki status. Owszem BNW jest w miarę fajne przyznaję kilka świetnych utworów na czele z Thin Line, Blood Brothers i Dream of Mirrors. Tak trochę drimowa nawet bym powiedział (kwestię kto dla kogo był inspiracją pomińmy bo mi nie pasuje do teorii ). Ogólnie fajna płyta ale też do genialności jej IMO trochę brakuje.
ale zapewne do Ironów też trzeba dojrzeć  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 12:31 am Temat postu: |
|
|
Jak nie jak tak.
Dla mnie to Number jest obok Fear of the Dark najsłabszą płytą Ironów z Brucem.
Weź sobie zapuść NAR pierwsze dwie płytki. No kurwa, tam klimat tak mroczny i posępny, że wysiadam.
Brave New World to w ogóle brak zbędnej nutki a nowy Final Frontier chyba najepszy od czasu BNW. Mother of Mercy to przekozacki no i epickie When the Wild Wind Blows. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 12:31 am Temat postu: |
|
|
Mnie z kolei najbardziej irytuje i po trosze wkurza też to, że mówi się o nich, że grają ciągle to samo. A przecież kariera Ironów dzieli się co najmniej na 4-5 etapów i wystarczy przesłuchać po jednym albumie z każdego, żeby się nieźle zdziwić Powiedzmy na to debiut, Number, Seventh Son, X Factor i AMOL&D. No i gdzie tu jest to same granie, to "zwykłe heavy-metalowe patataj", które to od kogoś słyszałem? (niekoniecznie od kogoś z forum )
Co do kultu Maidenów- IMO przez 30 lat grania sobie na to panowie zasłużyli, wieloma naprawdę świetnymi (niekoniecznie Number) albumami, czadem dawanym na koncertach itd., itd. A czym sobie na kult (taki jaki ma obecnie) Nirvana zasłużyła ja się zapytuję Toć między nimi a Ironami jest przepaść głębokości Rowu Mariańskiego  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 12:41 am Temat postu: |
|
|
| Wyjechałeś teraz z dziwnym porównaniem. Dlaczego jest przepaść? Bo Ironi mają dwa razy dłuższe kawałki? Bo mają solówki? Bo epickie teksty? Bo Bruce ma trzy razy większą skalę głosu? Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że Ironi > The Beatles, The Rolling Stones, The Ramones, The Byrds, The Beach Boys czy tam Creedence Clearwater Revival. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 12:52 am Temat postu: |
|
|
na korzyść Nirvany przemawia to, że ich fan wychodząc w koszulce swojego ulubionego zespołu na miasto nie musi się wstydzić Eddiego  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 12:57 am Temat postu: |
|
|
| Eddie jest najfajniejszym członkiem Iron Maiden. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 1:02 am Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | | Wyjechałeś teraz z dziwnym porównaniem. Dlaczego jest przepaść? Bo Ironi mają dwa razy dłuższe kawałki? Bo mają solówki? Bo epickie teksty? Bo Bruce ma trzy razy większą skalę głosu? Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że Ironi > The Beatles, The Rolling Stones, The Ramones, The Byrds, The Beach Boys czy tam Creedence Clearwater Revival. |
Dlaczego dziwnym? Po prostu nie ogarniam popularności zespołu, który grał trzy akordy na krzyż i jakoś to będzie. Jak dla mnie to jeden z najbardziej przereklamowanych bandów w historii (choć przyznam, że są utwory, które lubię) i IMO nie zasługuje na taki status jaki ma obecnie, w przeciwieństwie do Maidenów. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 1:09 am Temat postu: |
|
|
Owszem, grali może uproszczoną muzykę, ale nie każdy musi mieć rozbudowane, progresywne utwory. Nie jestem fanem Nirvany, ale jak się człowiek zmęczy tą epickością i patosem (nie mówię, że to u IM reguła, ale sporo tego jest), to fajnie jest posłuchać czegoś prostszego.
Też nie rozumiem fenomenu Nirvany. Kwestia wstrzelenia się w dobry czas + reklamy. Plus trochę dobrych piosenek. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 1:10 am Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: |
Dlaczego dziwnym? Po prostu nie ogarniam popularności zespołu, który grał trzy akordy na krzyż i jakoś to będzie. Jak dla mnie to jeden z najbardziej przereklamowanych bandów w historii (choć przyznam, że są utwory, które lubię) i IMO nie zasługuje na taki status jaki ma obecnie, w przeciwieństwie do Maidenów. |
czyli AC/DC i milion innych tego typu zespołów odpada na starcie  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 1:15 am Temat postu: |
|
|
Mi chodziło konkretnie o Nirvanę, trzeba było skumać AC/DC akurat bardzo lubię
Ale to już raczej nie ten temat  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 1:20 am Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: |
Dlaczego dziwnym? Po prostu nie ogarniam popularności zespołu, który grał trzy akordy na krzyż i jakoś to będzie. Jak dla mnie to jeden z najbardziej przereklamowanych bandów w historii (choć przyznam, że są utwory, które lubię) i IMO nie zasługuje na taki status jaki ma obecnie, w przeciwieństwie do Maidenów. |
Dla mnie zespół który zdjął z list przebojów Poisony i inne pudle zasługuje na szacunek, nawet jeśli niespecjalnie kocham ich muzykę (ba- z całego Seattle chyba najmniej ich lubię). Ale totalnie potrafię zrozumieć czemu WTEDY to zadziałało. Tak, to była kwestia odpowiednia osoba, w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Nirvana była jakimś tam symbolem pewnej muzycznej rewolucji jak punk w 1977 w Anglii. Choć na chwilę muzyka na MTV i listach przebojów zrobiła się bardziej szczera, bardziej przemawiająca do znacznej części ludzi wtedy mających -naście lat... To nie jest kwestia czy akordów było trzy czy 17-naście. Właśnie w prostocie tej muzyki tkwiła jej największa siła. Cobain stał się dla wielu jakimś symbolem bo był kolesiem takim samym jak Twój znajomy- taki sobie wokalista, taki sobie gitarzysta, coś tam ma do powiedzenia... każdy mógł widzieć w tym coś prawdziwego, realnego- nie gwiazdeczkę ale zwykłego faceta, takiego jak Ty i ja... To jest mocniejsze od dziesięciu zmain tempa w jednym kawałku. Po prostu- kontekst też się liczy. Może nawet bardziej w niektórych przypadkach niż sama muzyka.
A porównywanie Ironów do Nirvany to dla mnie jak decydowanie czy Scania jest lepsza od Ferrari... no zależy co masz zamiar robić Spróbuj się przeprowadzić w Ferrari Dwie rózne bajki. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 1:26 am Temat postu: |
|
|
| Jestem pewien, że jest tyle samo osób, które nie mogą się nadziwić fenomenowi Ironów, co tych, którzy nie kumają Nirvany. Dla wielu IM to taki śmieszny, napuszony, zaściankowy zespół. Tak, pomimo, że znają dużo akordów, są w miarę biegli technicznie i mają rozbudowane kompozycje. To wszystko kwestia punktu widzenia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 1:34 am Temat postu: |
|
|
No i właśnie pisałem to ze swojego punktu widzenia. I mówiłem też, że są utwory Nirvany, które lubię, nie mam tak, że bolą mnie uszy od każdego ich kawałka i muszę natychmiast wyłączyć Jak dla mnie jednak ich dokonania muzyczne nie odpowiadają pozycji, jaką teraz mają, ale potrafię też zrozumieć to, o czym napisał Fenderek. Jednak tego wrażenia się po prostu nie pozbędę, sorry
Muzyczne porównanie z Ironami- wiadomo, można by o tym jeszcze pisać i pisać  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 1:42 am Temat postu: |
|
|
a mnie zawsze trochę śmieszyło porównywanie różnych zespołów pod względem "muzycznym". W sensie niech to jeszcze będzie podobna półka jak np Opeth i DT powiedzmy.
Ale np porównywanie już zupełnie różnych muzyków jak Petrucci i May jest zupełnie bez sensu. Albo nie wiem możliwości technicznych członków Slayera i Radiohead.
Tak samo Iron Maiden i Nirvany. Tym drugim żadne onanizmy na strunach nigdy nie były potrzebne  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 2:25 am Temat postu: |
|
|
| Ale nikt tutaj nie porównuje Ironów z Nirvaną pod względem muzycznym... RockFan pisał tylko o kwestii popularności. Maideni zawdzięczają swoją popularność i szacunek fanów długiej, nieprzerwanej w sumie karierze oraz konsekwentnie budowanemu wizerunkowi muzyczno-scenicznemu. Nirvana, tak jak wspomniał Fenderek, idealnie wstrzeliła się czasowo ze swoją muzyką, dodatkowej aury kultowości zyskując po śmierci Cobaina. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZlotyLew
Dołączył: 29 Paź 2010 Posty: 54
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 2:06 pm Temat postu: |
|
|
no, byc moze maideni... oryginałem the who 'behind blue eyes'  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZlotyLew
Dołączył: 29 Paź 2010 Posty: 54
|
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 8:50 pm Temat postu: |
|
|
nirvana jest dobra jak się jej słucha pierwszy raz i kilku najlepszych kawałków ,to może zaskoczyć odmiennością ,specyficznym zespoleniem akordów i wokalem ,później zaczyna jedynie wkurwiać monotonnością .Moim zdaniem nie ma startu i polotu do Ironów ,porównywanie jest bez sensu.
Jasiu napisał:
| Cytat: | | Wyjechałeś teraz z dziwnym porównaniem. Dlaczego jest przepaść? Bo Ironi mają dwa razy dłuższe kawałki? Bo mają solówki? Bo epickie teksty? Bo Bruce ma trzy razy większą skalę głosu? Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że Ironi > The Beatles, The Rolling Stones, The Ramones, The Byrds, The Beach Boys czy tam Creedence Clearwater Revival. |
Właśnie dlatego ,wszystko co wymieniłes właśnie tworzy tą przepaść.
Wokal Bruca mnie rozpierdala ,solówki są przepierdolone ,mnóstwo jest ich zajebistych i każda nie jest bez sensu ,ale komponuje się z całością a nie jak dużo zespołów tu sobie gra a potem ni w huj w oko solówka w ogóle nie pasująca do tematu.
Teksty to są historie opisujące rózne wojny itp.
Iron Maiden dla mnie nie ma wad ,to jest zespół kompletny.Tu nic nie kuleje ,tu nic nie dynda ,tu nic nie zwisa ,tu nie możesz powiedzieć ale dupa.I huj. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|