| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 10:33 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | ogólnie znam dużo lepsze,ciekawsze zespoły ,totalnie zapomniane...Uriah Heep, Thin Lizzy, Budgie, Saxon...to jest rock and roll |
Poza tym, że DM to synth-popik ew. szeroko pojęta muzyka elektronika, to się zgadzam z tym stwierdzeniem ;f _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 11:37 am Temat postu: |
|
|
podmianka tez ciekawa. dance of death uwielbiam jeszcze bardziej niz paschendale. szkoda brighter. zobaczymy co dalej _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 12:02 pm Temat postu: |
|
|
Brighter cholernie szkoda. Ale Dance of Death w istocie, na koncerty to o wiele lepszy kawałek, z tego co widziałem na live'ach No i No More Lies jak najbardziej zostawic!  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 12:21 pm Temat postu: |
|
|
Ja jestem osobiście zainteresowany bo jadę na koncert do Budapesztu w sierpniu i mam nadzieję ,że usłyszę jak najwięcej rzeczy których nie słyszałem, te kawałki z Dance..i z A Matter...słyszałem już na żywo więc tak bardzo mi na nich nie zależy, wg.mnie np. takie utwory jak Brighter than a 1000 Suns czy These Colours Don't Run na żywo nadają się tak sobie więc zachwytu nie podzielam nimi...Clansman na żywo to moje marzenie od dawna ,poza tym jednak cięzko się przezwyczaić brakiem czekolwiek z Seventh Sona ....cieszą za to utwory z BNW ,choć za Wicker Manem nigdy nie przepadałem specjalnie _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 12:15 am Temat postu: |
|
|
hmm jaki rozbudowany tekstowo refren heh
no lepiej jest niz w el dorado, ale jednak do zachwytow daleko. zaczynam sie bac o te plyte troche. no ale nie bede ocenial po dwoch singlowych kawalkach. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lip 18, 2010 10:57 pm Temat postu: |
|
|
Lepiej, lepiej, choć znów gitarzyści zamiast robić coś ciekawego poza samą częścią stricte instrumentalną, młócą we trzech jeden riff. Ale jest całkiem fajnie, znów czuć AMoLaD, choć raczej te chwytliwsze, mniej ambitne numery, ale w końcu to single... Tak poza tym to to przecież jest radiowy ed(d)i(e)t, jak się doczytałem, przed tym numerem na płycie ma być epickie intro, zatytułowane Satelite 15... Raczej na płytę coraz bardziej czekam i coraz bardziej czuję, że będzie to płyta niezła
A co do teledysku... Kurde, odkąd zabawili się przy The Angel and the Gambler to nie mogę z nimi. Czy nie mogą już robić klipów takich jak Wicker Man czy Rainmaker?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Nie Lip 18, 2010 11:08 pm Temat postu: |
|
|
ten kawałek też jest ch...wy. Bedzie denna plyta. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Sob Sie 14, 2010 1:29 pm Temat postu: |
|
|
po przesłuchaniu Youtube'owym dla mnie faworytem jest "Isle of Avalon". Jak nastąpiło pieprznięcie refrenu tymi słowy: "Fertility Mother Goddess(...)", to poczułem, że Dziewica wróciła. No wykurwiste po prostu  _________________ "Cokolwiek, kiedykolwiek, gdziekolwiek, bez żadnego uzasadnienia" - Zappa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sie 14, 2010 1:48 pm Temat postu: |
|
|
A ja po prostu jutro pójdę do Saturna. A potem będę celebrował od pierwszej do ostatniej nuty  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Sob Sie 14, 2010 1:53 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | A ja po prostu jutro pójdę do Saturna. A potem będę celebrował od pierwszej do ostatniej nuty  |
jutro to raczej nie pójdziesz bo święto sam się w poniedziałek wybieram dokonać zakupu krążka. _________________ "Cokolwiek, kiedykolwiek, gdziekolwiek, bez żadnego uzasadnienia" - Zappa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Sie 14, 2010 1:55 pm Temat postu: |
|
|
no niestety jak to zwykle bywa, plyta wychodzi w poniedzialek jak ja w piatek wlasnie z lodzi wrocilem... wiec z tydzien na nia poczekam po premierze, bo do piatku nastepnego znowu nie bede mial jak jej kupic. no nic. jakos sie wytrzyma  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sob Sie 14, 2010 10:32 pm Temat postu: |
|
|
Satellite 15... The Final Frontier
Na Allaha. Dluzszego bebnianego intra już sie chyba nie dało.
Dlaczego 2 kawałki są połaczone w 1 ? idiotyzm. Nie da się tego pierwszego męczącego pzreskoczyc tylko trzeba przewijac.
EDIT - przesuchalem całą. Plyta cienka jak dupa. jedynie ostatni kawałek ma fajny klimacik. reszta srednie i meczące. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Sie 15, 2010 3:32 pm Temat postu: |
|
|
| W skrocie - brak weny, przynudzanie, okropnie meczacy glos Dickinsona. Ciezko wchodzi, |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Sie 16, 2010 10:15 pm Temat postu: |
|
|
Nikt sie nie wypowiada ? Tak trudno przyznać , że Iron nagrał kupe ? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Sie 16, 2010 10:18 pm Temat postu: |
|
|
niektorzy plyty kupują w sklepie, biorac pod uwage, ze dzisiaj jest jej premiera, to spodziewales sie, ze wszyscy juz bedą po jej przesluchaniu? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Sie 16, 2010 10:35 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | niektorzy plyty kupują w sklepie, | Co to zdanie ma znaczyc ? A niektórzy kupują gdzie ? na bazarze ? Co ma do tego kupno ? Płyta jest ogolnodostepna do odsluchania.
Po to jest net zeby odsluchac np. z Utuba. Nie bede pzreciez stał w sklepie z sluchawkami godzine , nie ? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 16, 2010 11:05 pm Temat postu: |
|
|
Ja miałem się wypowiedziec, ale mi się komputer wyłączył (już drugi raz) Niestety kumpel, który mi powiedział, że to najsłabszy album w dyskografii Ironów chyba miał rację. A na pewno ustawiłbym ją gdzieś obok No Prayer for the Dying. Ale od początku.
Satellite 15, które miało byc, z tego co czytałem niezwykle epickim i kosmicznym intrem nie zaprezentowała sobą nic ciekawego i rzeczywiście szkoda, że jest połączone z całkiem niezłym The Final Frontier, bo przyjdzie mi się bawic a audacity, żeby sobie to drugie zgrac na odtwarzacz Po intrze dwa numery już wcześniej znane - wspomniany tytułowy, który po kilku przesłuchaniach wszedł mi w banię i jest naprawdę niezłym numerem (choc liczę, że dostanę lepsze) oraz średniawe, ale nie najgorsze El-Dorado. No i teraz zaczyna się słuchanie na dobre Mother of Mercy daje mmi nadzieję, bo słyszę tu wiele ciekawych motywów, choc całośc sprawia wrażenie dosyc chaotyczne. Ale już następny numer, Coming Home... Niezłe intro, przyjemne zwrotki i refren - numer spójny, ale i ciekawszy, niż pierwsze dwa (pomijając Satellite), a pierwsze solo... Chyba njalepsza partia solowa na płycie Tylko gdyby tę melodię "To Albion's Land" pociągną, zamiast urywac przechodząc do refrenu... Następnie bardzo energicznie niezłym intrem zaczyna się The Alchemist. Również niezły numer, ale jednak kupa przedrefrenów sprawia znów wrażenie niezłego bajzlu. Isle of Avalon zaczyna się nieźle, ale generalnie nic hiperciekawego tu nie słyszymy. Niezła częśc instrumentalna. No ale zdaję sobie nagle sprawę, że to już ponad połowa numerów na tej płycie a wciąż nic mnie nie powaliło. No ale zaczęła się seria długaśnych kolosów, nie wierzę, że nie zdarzy się nic ciekawego... I Starblind nie zawdozi Zaczyna się w klimatach z co lepszych numerów z Virtual XI, potem przejście na gitarze - i tu słyszymy co lepsze numery z ostatnich płyt, jak Lord of Light czy Paschendale. Tak, tego brakuje na tej płycie - i, z czego ostatnio zdałem sprawę, na poprzedniej też - numerów takich jak Paschendale, gdzie wiele się dzieje, ale wszystkie ciekawe motywy nie są upchnięte w jednej tylko części instrumentalnej, ale też całośc jest spójna i nie przynudza ani przez chwilę i takim numerem jest Starblind. Niestety to jedyny taki utwór na tym albumie... Aha, jeden minus - refren już słyszeliśmy w Infinite Dreams Słucham więc dalej podbudowany i z nadzieją... The Talisman. Zaczyna się nieźle, ale potem przynudza. Po wejściu mocniejszych gitar też, choc raz po raz przeplatane jest banalnym refrenem po którym następuje całkiem fajny motyw. Znów nieźle w części instrumentalnej, ale numer zdecydowanie przynudny, zwłaszcza, że tak naprawdę to Legacy+Ghost of Navigator+Longest Day The Man who Would be King to znów numer, który się nieźle zaczyna, ale w nim chyba zbierają się wszystkie wady tego albumu - przynudzanie, banalny refren. To samo z numerem ostatnim, When the Wild Wind Blows, w którym też potencjał jest zmarnowany, no i nawet nie ma banalnego refrenu na przebitkę. Znaczy jaiś tam refren jest, ale nie wyróżnia się za bardzo pośród przydługich zwrotek. Do tego znów bardzo fajna częśc instrumentalna, ale to jednak za mało. Przynajmniej powód do uśmiechu na koniec, bo powraca standardowy model piosenki Ironów - balladowy wstęp powraca na koniec
Generalnie słabizna. Najlepsze Starblind, poza tym Coming Home i tytułowy, poza tym dużo fajnych motywów zmarnowanych przez próbę zrobienia kolejnej płyty pełnej kolosów powyżej 7 min. Miałem nadzieję, że zrobią krok w przód od AMoLaD, na którym kilka numerów to było naprawdę coś dobrego. Panowie zrobili krok - niestety w tył, bo tak naprawdę wszystko to już słyszeliśmy... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Sie 16, 2010 11:13 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: | | Bizon napisał: | | niektorzy plyty kupują w sklepie, | Co to zdanie ma znaczyc ? A niektórzy kupują gdzie ? na bazarze ? Co ma do tego kupno ? Płyta jest ogolnodostepna do odsluchania.
Po to jest net zeby odsluchac np. z Utuba. Nie bede pzreciez stał w sklepie z sluchawkami godzine , nie ? |
zdanie to ma znaczyc, ze skoro dzisiaj byla premiera plyty, to wiekszosc moze jej jeszcze nie miec. wyobraz sobie, ze są ludzie, ktorzy nie sciagaja plyt przed premierą i nie sluchają ich na youtube przed kupieniem. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 16, 2010 11:25 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | Panowie zrobili krok - niestety w tył, bo tak naprawdę wszystko to już słyszeliśmy... |
bo grają przez całą karierę to samo? :>
żart _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Wto Sie 17, 2010 1:58 pm Temat postu: |
|
|
Czyli zjadają swój ogon? Tak jak myślałem
Po "Brave New World" zrobiło się monotonnie  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 12:09 am Temat postu: |
|
|
Dwaj panowie wyżej - myc uszy. Natychmiast  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 12:17 am Temat postu: |
|
|
nie no Ironi to zupełnie nie moja bajka. Chociaż dobry, klasyczny, czy też po prostu dobrze zagrany metal ja bardzo lubię, ale próbowałem jużnie raz, nie dwa i się do nich przekonać za cholerę nie mogę.
No dobra takie New Brave World faktycznie miecie, kosi i rozwala. Świetne jako całość i ma 'megautwory'. Absolutnie powala. Ale te klasyczne Number, Piece, Killers... nie trafia to do mnie. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 12:27 am Temat postu: |
|
|
Number to i mnie nie trafia, cholernie nierówny album, Piece of Mind niby też, ale tu jakoś tych słabszych utworów lepiej mi się słucha, natomiast od Powerslave do AMoLaD kupuję totalnie. No a dwie pierwsze to mistrzostwo... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 11:48 am Temat postu: |
|
|
| Dla mnie debiut to mistrz. Druga plyta przyzwoita. Albumy z Brucem to juz zmiana stylu i nie moja bajka, pojedyncze utwory lubie, jako calosc jest dla mnie ciezkostrawne. Troche z przymrozeniem oka trzeba ich brac, wtedy lepiej sie slucha. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 3:43 pm Temat postu: |
|
|
The Final Frontier odsłuchanie drugie. Intro rzeczywiście jest chujowe, za to tytulowy naprawdę zyskuje z każdym kolejnym przesłuchaniem Dobry, Ironowy numer. Nieco też zyskał w moich uszach El Dorado, choc nadal uważam, że nieco przydługi, no i Mother Mercy już nie prezentuje sobą takiego bajzlu, gdy się z nim trochę osłuchałem, a nawet jest całkiem niezłym numerem Coming Home jak już pisałem to naprawdę zajebista rzecz, nic odkrywczego, ale bardzo przyjemna do słuchania. The Alchemist to kawałek, którego bardzo żal, bo zaczyna się naprawdę fajnie i mógłby byc również niezłym, Ironowym numerem, tylko, że żaden z trzech refrenów( ), które nie wiem po cholerę upchane są w tym jednym kawałku, nie przedstawia sobą żadnego głębszego pomysłu... W Isle of Avalon krzywdę zrobiono naprawdę niezłemu motywowi, który po 2 minutach najzwyczajniej w świecie się nudzi. Potem fajne, mocniejsze przejście, ale znów banalny refren... A szkoda, bo częśc instrumentalna naprawdę zajebista, zwłaszcza jeden motyw na basie, pachnie... Dream Theaterem? Motyw 7,27 też świetny. Starblind jak pisałem i zdanie podtrzymuje - najlepszy na płycie. Przede wszystkim nieprzedlużany bez sensu. Tylko ten refren z Infinite Dreams trochę razi, sam "Starblind with sun..." jest zajebisty i to chyba jedyny tak trafiony i niebanalny refren na płycie The Legacy... Znaczy, The Talisman to jednak nawet pomijając przedłużanie słaby numer, właśnie dlatego, że to tak naprawdę autoplagiat... Ciężko mi się było nie złamac i nie nacisnąc "next"... Podoba mi się jednak nadal motyw po drugim refrenie z The Longest Day Ale już nawet instrumental nie taki ciekawy. Dwa ostatnie numery znów przydługawe, bez pomysłu na refrenu, choc znów sporo niezłych motywów i ciekawe części instrumentalne.
Tak więc dużo płyta w moich oczach nie zyskała, może o tyle, że kilka wcześniej upodobanych przeze mnie numerów potwierdziło swą zajebistośc, no i Mother of Mercy mi się naprawdę spodobało. Ale recepta na tę płytę jest prosta - skrócic przedłużane na siłę numery. Bo tu naprawdę jest sporo niezłych pomysłów i nie czuc niemocy kompozycyjnej (no, może jeśli idzie o refreny, bo słyszymy po raz kolejny Fallen Angel, Longest Day czy Out of the Shadows), instrumentale są naprawdę niezłe, tylko te części "piosenkowe", szczególnie zwrotki są przedłużane na tyle, że przynudzają. Bo przecież gdyby w Isle of Avalon czy When the Wild Wind Blows wyważono tak proporcje jak w Starblind, to to by były naprawdę świetne numery! _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 3:49 pm Temat postu: |
|
|
No ale jeśli ten album jest podobny do "A Matter of Life and Death" czy "Dance of Death", to faktycznie jest zjadanie ogona. Mogliby nagrać coś innego, jakiś piosenkowy album, utwory po 3 minuty I ja nie uważam, że Maideni grali to samo w latach 80-tych, a już na pewno nie w 90-tych, ale w tej dekadzie naprawdę już jest tak, że "gdzieś już to słyszałem". _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 3:54 pm Temat postu: |
|
|
ale posluchales juz plyty? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 3:55 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | ale posluchales juz plyty? |
A gdzie tam, tak teoretyzuje  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|