FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Iron Maiden ;]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12, 13, 14  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Sro Sty 14, 2009 2:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja akurat nie mam nic do techno, nie słucham-nie znam-nie wypowiadam się
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kubol



Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 59
Skąd: Krosno

PostWysłany: Sro Sty 14, 2009 2:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szczerze, to chyba z tematu zeszliśmy, jakim jest "Iron Maiden" ...
_________________
Gust jest jak dupa - każdy ma swój/swoją ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
shamar



Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1942
Skąd: K-ce / Czewa

PostWysłany: Sro Sty 14, 2009 2:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kubol napisał:


Zabijesz za to? Każdy ma prawo do słuchania czego chce, oprócz techno, bo to nie jest muzyka, tylko wymysł, żeby coverować i profanować klasyki muzyki.


Te covery to nie jest zadne prawdziwe techno, raczej taka popowa, masowa odmiana.

Rozumiem , ze trance, ambient i inne takie rzeczy tez są do d. ? Laughing Tu sie nie zgodze - techno nie znosze ( nie-muzyka) ale jest pare fajnych elektronicznych, klimatycznych rzeczy. Very Happy

Trza miec szeroookie horyzonty...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
White Man



Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 175
Skąd: Silesia

PostWysłany: Sro Sty 14, 2009 3:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:

Cytat:
Ja bym dodał, że nazywanie pop-em jakiegokolwiek albumu Iron-ów jest nie tylko dziwne, ale zwyczajnie złośliwe i niesprawiedliwe.


Problem polega na tym, że Iron Maiden bądź co bądź w całości jest popowe. I ja nie mówię tutaj tego w rozumieniu gatunku muzycznego, ino w kontekście popularności tego zespołu. Dla mnie w większości muzyka pop to taka muzyka, która jest popularna i znana każdemu. A Iron Maiden nawet dresiarzom jest znane, nawet jeżeli tylko z nazwy ;d


OK. Przyjmuje do wiadomości Twój punkt widzenia. Ale mam wrażenie, że kolega z którym polemizowałem miał na myśli pop jako gatunek muzyczny. Tym bardziej, że odnosił się do zawartości płyt, czyli samej muzyki. Jest to śmieszne i bez sensu. Tak samo jak używanie nazwy "pop" w pejoratywnym znaczeniu. Muzyka jest albo dobra, albo średnia, albo beznadziejna bez względu na gatunek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Sty 14, 2009 6:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Seventh Son wymiata i choć jakiegoś uwielbienie do tej płyty nigdy nie miałem (może trochę z przekory, bo wszyscy ją uwielbiają), to istotnie jest to płyta niezwykle dopieszczona i w tej kwestii choćby porównywać z nią można tylko Brave New World... Sorry "za płyty z Bayleyem" - raczej mówił o X, Virtual już trochę gorszy i to akurat nie przez When Two Worlds Colide, a Angel and Gambler z tymi pieprzonymi trąbkami Razz To dopiero są chujowe syntezatory, te w Moonchild są świetne... A syntezator w Paschendale? Przecież to jest połowa świetnego klimatu tego dzieła... I już tak nie brońcie dwóch pierwszych płyt przed tą "popowością", przecież Running Free, Twilight Zone czy Purgatory to równie chwytliwe i cholernie wkręcające się w głowę numery co Run to the Hills, Aces High czy Wasted Years Wink To, że brzmią trochę brudniej, to inna sprawa, konkretniej gorsza produkcja.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Sro Sty 14, 2009 6:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Płyta Killers brzmi świetnie ,nie mam do niej żadnego zarzutu, natomiast debiut brzmi "specyficznie" ,teoretycznie źle, a w praktyce te brzmienie tej muzyce dodaję ognia i charakteru

7th Son jest niesamowicie wyważony i tym pokonuję Brave New World gdzie wg.mnie trochę za dużo dłużyzn muzycznych, tego albumu w całości tak świetnie się nie słucha, pojedynczymi utworami jak najbardziej, poza tym z rzeczy genialnych to tylko wg.mnie Nomad i Ghost of Navigator takie są na BNW ,ale i tak to znakomity album ,jeden z najlepszych w heavy-metalu ostatnich 15 lat
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Sty 14, 2009 6:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Może jak słucham Killers, to nie brzmi źle, ale jak go proównam choćby z Piece of Mind, to już brzmi kiepsko, a już przy Somehwere in Time czy BNW jak demówka jakiegoś młodzieżowego bandu Wink
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Sro Sty 14, 2009 6:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wybacz, ale to Twoje złudzenie, BNW jest wyprodukowane dużo gorzej od każdej płyty z lat 81-92 (poza No Prayerem gdzie popełniono błąd podczas produkcji) każdy ten album produkował mistrz MArtin Birch który jest uznawany za najlepszego producenta muzyki hard-rock/heavy-metal w historii.
BNW wydaję Ci się lepiej wyprodukowane bo utwory są dłuższe, bardziej poważne itd. Killers naprawdę jest wyprodukowane świetnie, starczy posłuchać jak wyraźnie brzmią na nim gitary i sekcja, taki Drifter poprostu czyściutko jak łza czy Another Life ,muzyka też jak dla mnie jest dojrzała, taki Drifter czy Prodigal Son ile tam ciekawych muzycznych rozwiązań, nieszablonowych.
Brave New World ma swoje atuty, jest tam dużo odniesień do art-rocka, ale nie uważam tego albumu za takiego dojrzałego i ciekawego muzycznie w stosunku do albumów z lat 80, co jak co ale takie To Tame a Land ,Infinite Dreams czy biorąc najbardziej oczywisty Rime of the Ancient Mariner mają pod tym względem dużo więcej do zaoferowania niż każdy utwór z BNW może nie licząc kapitalnego Nomada.

Po sobie widzę, że do albumu Killers człowiek dojrzewa, paradoksalnie to proste granie,ale je się docenia po latach, co jak co ale taki czad i jednocześnie świetne wykonanie nie zdarza się często, poza tym to jest old-school, oszczędnosć muzyczna ,klasa ,ta muza się nie nudzi, jest tak słabo oceniana bo mało utworów jest na koncertówkach,praktycznie tylko Wrathchild.
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Sty 14, 2009 7:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie no, z tym brzmieniem czyściutko jak łza to naprawdę przesadzasz, Killers było tylko trochę lepsze brzmieniowo, niż debiut. Gitary? Może na cleanie brzmią całkiem porównywalnie, ale już przester na tych płytach brzmi tak samo jak i na debiucie - strasznie, jak w latach '70. Porównaj sobie choćby z gitarą ze zwrotki Aces High (linia dubluje wokal), po prostu cudo, czy inne 2 Minutes to Midnoght. Na trzech, czy nawet czterech (choć na czwartym już mniej) pierwszych albumach ciągle gdzieś było słychać trochę niedociągnięć w brzmieniu - od Powerslave do Seventh Sona i na trzech ostatnich płytach brzmienie jest dopiero jak łza... I po cholerę mi tu wyliczasz dokonania Ironów z lat '80, kiedy ja wręcz wolę ten okres i robisz ze mnie wyznawcę BNW, gdy moje ulubione kawałki z ostatniego okresu akurat mieszczą się na DoD i AMoLaD? Ja naprawdę znam i uwielbiam Rime, To Tame a Land, Infinite Dreams i wiele innych, ale każde Piece of Mind miało swoje Quest For Fire, a każde Powerslave swoje The Duelists, za to Brave New World, ciężko się z tym kłócić, jest płytą tak cholernie równą, że pod tym względem przegrywa chyba tylko z dwoma pierwszymi.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 10:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie no, DoD dla Ciebie brzmi lepiej niż Piece of Mind?? Shocked

Pierwszy raz się spotkałem z taką opinią w życiu

Quest for Fire i The Deullists to dla mnie znakomite utwory przebijające 70% dokonań Irons z ostatnich powiedzmych 4 płyt, to oczywiście moje zdanie

Z Ostatnich trzech płyt BNW jest wyprodukowany poprawnie, natomiast produkcja dwóch ostatnich to dla mnie koszmar, pan Shirley nie ma żadnego doświadczenia i stąd poprostu wszystkie instrumenty zlewają się w jedno,wszystko brzmi sucho bez mocy, tak to widzę, inna sprawa że forma Bruce'a na dwóch ostatnich płytach pozostawia wiele do życzenia, co jest dziwne bo na solowej Tyrrany of Souls śpiewa bardzo dobrze.
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kubol



Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 59
Skąd: Krosno

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 11:14 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kurcze, przesłuchałem sobie jeszcze raz Piece Of Mind. Zarąbista płyta, dość różnorodna. Masakryczny Revelations i Flight Of Icarus i super Die With Your Boots On. Piękne.

Cytat:
Quest for Fire i The Deullists to dla mnie znakomite utwory przebijające 70% dokonań Irons z ostatnich powiedzmych 4 płyt, to oczywiście moje zdanie


Te 2 kawałki to dla mnie kompletne klapy, szczególnie Quest, wkurzający kawałek, nawet nie ze strony instrumentalnej, ale wokalu, który jest kiczowy i nieprzemyślany.
_________________
Gust jest jak dupa - każdy ma swój/swoją ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 1:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
pan Shirley nie ma żadnego doświadczenia


yyy że co? sorry. opinia o plycie to rzecz gustu, ale takie rzeczy to juz jest zwykla bzdura. poczytaj sobie ile plyt ten czlowiek zrobil i dla jakich zespolow zanim napiszesz, ze nie ma zadnego doswiadczenia.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 1:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

futureal napisał:
pan Shirley nie ma żadnego doświadczenia

Nie no, faktycznie moze najpierw sprawdz... Wink
Mozna nie lubiec produkcji DoD, mozna nie lubic samego albumu (sam lubie "tylko" dwa utwory- choc lubie je BARDZO)- ale pan Shirley to akurat co jak co ale doswiadczenie to ma... I to z takim rodzajem muzyki...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 1:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No ale jakie? porównajmy do Martina Bircha, wiadomo że coś tam wcześniej produkował, ale w IM się zwyczajnie nie sprawdza, nie przepadam jakoś czególnie za albumem Fear of the Dark,ale brzmi on 10 razy potężniej od każdej produkowanej płyty przez Shirleya.

Akurat ja do albumu Dance of Death nic nie mam, uważam że poprostu że ten album ma dwa duże minusy-wokal Bruce'a ,taki wyparty z mocy oraz właśnie brzmienie, kompozycję są na wysokim poziomie,a sola gitarowe śmiem twierdzić że najlepsze z 3 ostatnich płyt. Taki X Factor wg.mnie brzmi dużo lepiej od BNW a i nie wiem czy to nie najlepszy album z lat 1990-2008, ostatnio coraz bardziej urasta w moich oczach. Poprostu znakomita muzyka. Polecam także solowe albumy Blaze'a taki heavy-metal przy którym trzeba pomyśleć.
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 2:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

futureal napisał:
No ale jakie? porównajmy do Martina Bircha, wiadomo że coś tam wcześniej produkował, ale w IM się zwyczajnie nie sprawdza

Dobrze, moze i sie w IM nie sprawdza, ale... co to ma wspolnego z doswiadczeniem?
Zreszta- jakie doswiadczenie? Rush, Led Zeppelin, Dream Theater. Na przyklad. Dodaj Aerosmith, Him i nawet Slayera. Wybacz, ale o takim kolesiu mozna powiedziec wszytko (nawet ze jest cienki bo nie lubimy tego co robi- i to bedzie spoko)- ale nie ze nie ma doswiadczenia...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 2:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

aha rozumiem że magia nazw przesłania wszystko?

Wybacz, ale to taki wielki sukces wyprodukować DVD, no bo Slayer i Led Zeppelin to było produkcje DVD które dla mnie mają w większości zerowe znaczenie ,zgoda DT ,ale ja tej kapeli nie lubię i jest to muzyka na innym biegunie od IM,zresztą lubię,nie lubię, to nie ma znaczenia, jest to trochę inna muzyka od IM, dalej Rush-jedna płyta, Him? bądżmy poważni

Martin Birch to człowiek który wyprodukował, najważniejsze płyty Purpli, dwa pierwsze albumy Black Sabbath z Dio ,i albumy Rainbow z lat 70, czyli albumy które de facto tworzyły heavy-metal, gdy poznał Steve'a tak bardzo spowodowała mu się atmosfera w IM że został ich "nadwornym" producentem, był jak członek zespołu(zresztą tak samo jak Derek Riggs) na książęczkach płyt nierzadko się pojawia itd.

Zresztą powiedzmy obiektywnie czy wg.Ciebie Shirley dobrze produkuje albumy IM? wg.mnie fatalnie, może poza BNW którego produkcja jest tylko dobra, ale przy takiej technice jak teraz produkcja albumów IM kuleję, nie słychać trzech gitar, instrumenty zlewają się na siebie, nie ma tej soczystości ,no nic,zobaczymy jak będzie na następnym albumie.
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 2:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ty czytasz to co piszemy, czy masz po prostu swoje zdanie i nie wazne co kto napisze? tu nie chodzi o to czy lubisz zespoly, ktore on produkuje, nie ma znaczenia magia nazw. pisales, ze gosc nie ma zadnego doswiadczenia, wiec podajemy ci nazwy zespolow (bardzo znanych), z ktorymi pracowal. a ty mi jako kontrargument wyjezdzasz z tym, ze ich nie lubisz... Rolling Eyes
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 2:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

lubię Slayera, lubię Led Zeppelin, tyle że nie produkował on ich płyt studyjnych, tylko DVD, które nie miały żadnego wpływu na kariery tych zespołów, jak to się ma do takiego Bircha który że tak powiem był wizjonerem, stworzył podstawy produkcji hard-rockowej muzyki...znajmy proporcję

zresztą ,poza wszystkim,IM zasługuję na lepszego producenta,tyle ,z ich produkcją jest tak jak z okładkami płyt, niby wszystko ok,a lata świetlne do tych z lat 80
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 2:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

teraz by sie idealnie nadala emotka <sciana> z gg

Moze byc? tez sie podpisuje...

<tak ,dzieki Razz >


ale my tu mowimy o doswiadczeniu. jakie ma w tym kontekscie znaczenie to, ze te plyty nie mialy znaczenia dla popularnosci danego zespolu? on je robil, pracowal z tym zespolami. to sie wlasnie nazywa dowiadczenie.

poza tym, ciagle podjaesz przyklad bircha. ok , wszystko w porzadku, tylko jesli twoim argumentem za brakiem doswiadczenia u shirleya jest to, ze birch ma go wiecej, to jest mniej wiecej tak, jakbys napisal, ze queen to niedoswiadczony zespol, bo stonesi graja dluzej.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here


Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Czw Sty 15, 2009 8:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 3:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale ja nie wiem, co Ty złego widzisz w brzmieniu dwóch ostatnich płyt? Choćby brzmienie wstępu do Face in the Sand - miażdży. Chcesz mi wmówić, że płyty które współprodukował Harris z gościem, o którym nigdzie indziej nie słyszałem brzmią lepiej, niż te ostatnio? Płyty z Bayleyem są pełne świetnych kompozycji i przez to niedocenione, ale produkcja na nich najlepsza nie jest, zresztą między innymi przez to Harris zaczął myśleć nad rozwiązaniem zespołu, produkcja go przerastała. I bez przesady z tym DT na zupełnie innym biegunie, mam mgliste pojęcie o DT, ale z tego co się oirentuję, to raczje Iron Maiden się do podobnej muzyki powoli zbliża Wink
Sorry, musisz się pogodzić z tym, że to już nie ass-kicking Iron Maiden z '81, że oni dojrzeli a Harris chce w końcu spełnić swoje marzenie o graniu muzyki neimalże progresywnej. A i tak dalej Wicker Manem czy Rainmakerem kopią dupy Razz
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 3:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tobie się podoba, mi się nie podoba, tyle ,ciężko to wytłumaczyć, poprostu tak jest, ale dużo ludzi narzekało na brzmienie DoD, AMOLAD wyprodukowany jest lepiej ,ale tylko troszkę. To moje zdanie, poza tym nie przesadzałbym z tą progresją, najbardziej progresywne płyty IM to wg.mnie Seventh Son of a Seventh Son i X Factor, Brave New World w pewnym stopniu,ale ostatnie dwa to już zjadanie własnego ogona w dużym stopniu, o długości utworów decydują te długie intra...ale i tak to kawał dobrego Ironowego heavy-metalu, żeby każdy teraz tak grał.

Jednak liczę, że następny album to będzie mistrzostwo,a nie tylko dobre granie.
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Sty 15, 2009 4:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No akurat niekoniecznie o BNW i DoD mówił w kontekście tej progresji, to było dążenie, raczej właśnie AMoLaD zdradza największe wpływy progresji, myślę że porównywalne z X-factor a na pewno większe od Siódmego Syna... Bo to jest zupełnie inne granie niż wcześneij, choć ciągle w stylu Ironów, a jednak na Seventh Son najważniejszą progresywną cechą był koncept, były też utwory takie jak Only the Good Die Young czy The Evil That Men Do - które równie dobrze można z kontekstu albumu wyrwać i żyją własnym życiem i nie są jakimś specjalnym popisem muzyki progresywnej. Na AMoLaD zaś poza Different World i Out of the Shadows (które jest w zasadzie zrzyną z Tears of the Dragon i Wasting Love jednocześnie Razz), ewentualnie jeszcze These Colours Don't Run mamy utwory, które naprawdę momentami ostro ocierają się o progresję (Lord of Light, The Legacy, Brighter Than a Thousand Suns).
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
JądRo?!



Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 615
Skąd: tarnów

PostWysłany: Sro Lut 04, 2009 2:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Iron Maiden... Be Quick! Or Be Dead! Ogolnie to tylko plyte Fear Of The Dark w miare strawiam, moze wyjde na heretyka ale nie przepadam za Number Of The Beast Razz

P.S. Ostatnio w ksiazce pt. "Kronika muzyki popularnej XX w." znalazlem notatke ktora wygladala mniej wiecej tak: '' (data) Ukazal sie solowy album B. Dickinsona, bylego wokalisty Iron Maiden" Ksiazka moze stara bo z 95 roku no ale nie wiedzialem zeby on kiedykolwiek odchodzil od Ironow[/list]
_________________
Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sro Lut 04, 2009 3:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no to pora sie doedukowac Razz bruce odszedl po trasie fear of the dark w 93 roku i wrocil dopiero gdzies w 99, z tego co pamietam.

a swoją drogą, fear of the dark jest dla mnie najslabszą plytą tego zespolu Razz
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Lut 04, 2009 4:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A No Prayer For the Dying? Razz Chociaż No Prayer For the Dying jest przynajmniej o wiele równiejsza - o wiele więcej kawałków trzyma koszmarnie kipeski poziom...
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sro Lut 04, 2009 5:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no prayer jest u mnie na przedostatnim miejscu Twisted Evil
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Sro Lut 04, 2009 5:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja nadal twierdzę, że Debiut, Killers SSOASS i potem długo, długo nic ;d
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Sro Lut 04, 2009 5:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fear of the Dark to naprawdę dobry album,przede wszystkim znakomite brzmienie, poza tym ciekawa barwa Bruce'a, przeżyłem okres nie lubienia tego albumu,więc znam argumenty, tak naprawdę wcale ten album nie jest przereklamowany niepotrzebnie kojarzy się z tytułowym który już chyba tylko 12 -latkom się nie znudził, 3 pierwsze utwory,Childhood's End,Fugutive i Chains of Misery są naprawdę bardzo dobre. Płyta za długa o 2-3 kawałki,ale na pewno nie słaba.

NPFD faktycznie jest przeciętny dość, raczej tylko dla fanów IM może być dobry, ale warto zwrócić uwagę na te mniej znane kompozycję z tego albumu.
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Lut 04, 2009 5:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

E, tytułowy z Fear of the Dark jest naprawdę dobry, choć rzeczywiście wnerwiające jest uwielbienie doń młodocianych fanów jak do Unforgiven i NEM w przypadku Mety. I rzeczywiście, 3 pierwsze roksują, Childhood's End, Wasting Love, Judas, nawet częściowo Weekend Warrior (strasznie nudny kawałek, ale pod koniec ma cudny moment), ale co jest takiego w Chains of Misery? Rzeczywiście, lepsze niż The Apparition i szczerze przeze mnie nie cierpiony Fear Is the Key, ale i tak nudne jak flaki z olejem Razz
Tak czy siak No Prayer ma parę dobrych momentów, przede wszystkim świetny tytułowy, Holy Smoke, oskie Mother Russia, poza tym całkiem niezły Tailgunner i Hooks in You... Poza tym zaś mamy papkę, styl Ironów z nudnymi kompozycjami. Miło się takiego Public Enema czy Run Silent Run Deep słucha gdzieś w tle, ale to nie jest poziom, do jakeigo wcześniej przyzwyczajali Ironi. A jakkolwiek na Fear są o wiele gorsze potworki, to jednak mamy typowego maidenowego kolosa i nie wiele mniej kolosalnego a do tego cholernie świeże Afraid to Shoot Strangers. Już tymi dwoma kawałkami Fear miecie No Prayera na głowę. No i jednak Be Quick or Be Dead świetny rocker i rozpieprzające Judas Be My Guide.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sro Lut 04, 2009 5:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mnie na FOTD rusza tylko afraid to shoot strangers, ktore jest kawalkiem genialnym. poza tym wciaz tytulowy, choc nie moge zniesc to na trasach wspominkowych z lat 80tych (po jaką cholere?) no i ewentualnie jeszcze judas be my guide i from here to eternity. reszte sluchalem w zyciu mnostwo razy, a ni cholery nie wiem jak one lecą co jest mysle najlepszym wyznacznikiem tego jak bardzo te plyte "lubie". zresztą podobnie ma sie rzecz z no prayer, gdzie tez ni cholery nie kojarze wiekszosc kawalkow, a mam te plyte od jakichs 10-11 lat. tam z kolei swietny numer tytulowy, ze 2-3 fajne kawalki typu holy smoke czy hooks in you i w sumie tyle., nic wiecej mnie nie bierze. to juz na plytach z blazem bylo duzo wiecej kawalkow, ktore oceniam bardzo pozytywnie.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12, 13, 14  Następny
Strona 5 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek