| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sro Sty 14, 2009 2:04 pm Temat postu: |
|
|
ja akurat nie mam nic do techno, nie słucham-nie znam-nie wypowiadam się _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kubol

Dołączył: 03 Lis 2008 Posty: 59 Skąd: Krosno
|
Wysłany: Sro Sty 14, 2009 2:27 pm Temat postu: |
|
|
Szczerze, to chyba z tematu zeszliśmy, jakim jest "Iron Maiden" ... _________________ Gust jest jak dupa - każdy ma swój/swoją ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Sty 14, 2009 2:51 pm Temat postu: |
|
|
| kubol napisał: |
Zabijesz za to? Każdy ma prawo do słuchania czego chce, oprócz techno, bo to nie jest muzyka, tylko wymysł, żeby coverować i profanować klasyki muzyki. |
Te covery to nie jest zadne prawdziwe techno, raczej taka popowa, masowa odmiana.
Rozumiem , ze trance, ambient i inne takie rzeczy tez są do d. ? Tu sie nie zgodze - techno nie znosze ( nie-muzyka) ale jest pare fajnych elektronicznych, klimatycznych rzeczy.
Trza miec szeroookie horyzonty... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Sro Sty 14, 2009 3:30 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: |
| Cytat: | | Ja bym dodał, że nazywanie pop-em jakiegokolwiek albumu Iron-ów jest nie tylko dziwne, ale zwyczajnie złośliwe i niesprawiedliwe. |
Problem polega na tym, że Iron Maiden bądź co bądź w całości jest popowe. I ja nie mówię tutaj tego w rozumieniu gatunku muzycznego, ino w kontekście popularności tego zespołu. Dla mnie w większości muzyka pop to taka muzyka, która jest popularna i znana każdemu. A Iron Maiden nawet dresiarzom jest znane, nawet jeżeli tylko z nazwy ;d |
OK. Przyjmuje do wiadomości Twój punkt widzenia. Ale mam wrażenie, że kolega z którym polemizowałem miał na myśli pop jako gatunek muzyczny. Tym bardziej, że odnosił się do zawartości płyt, czyli samej muzyki. Jest to śmieszne i bez sensu. Tak samo jak używanie nazwy "pop" w pejoratywnym znaczeniu. Muzyka jest albo dobra, albo średnia, albo beznadziejna bez względu na gatunek. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sty 14, 2009 6:21 pm Temat postu: |
|
|
Seventh Son wymiata i choć jakiegoś uwielbienie do tej płyty nigdy nie miałem (może trochę z przekory, bo wszyscy ją uwielbiają), to istotnie jest to płyta niezwykle dopieszczona i w tej kwestii choćby porównywać z nią można tylko Brave New World... Sorry "za płyty z Bayleyem" - raczej mówił o X, Virtual już trochę gorszy i to akurat nie przez When Two Worlds Colide, a Angel and Gambler z tymi pieprzonymi trąbkami To dopiero są chujowe syntezatory, te w Moonchild są świetne... A syntezator w Paschendale? Przecież to jest połowa świetnego klimatu tego dzieła... I już tak nie brońcie dwóch pierwszych płyt przed tą "popowością", przecież Running Free, Twilight Zone czy Purgatory to równie chwytliwe i cholernie wkręcające się w głowę numery co Run to the Hills, Aces High czy Wasted Years To, że brzmią trochę brudniej, to inna sprawa, konkretniej gorsza produkcja. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sro Sty 14, 2009 6:27 pm Temat postu: |
|
|
Płyta Killers brzmi świetnie ,nie mam do niej żadnego zarzutu, natomiast debiut brzmi "specyficznie" ,teoretycznie źle, a w praktyce te brzmienie tej muzyce dodaję ognia i charakteru
7th Son jest niesamowicie wyważony i tym pokonuję Brave New World gdzie wg.mnie trochę za dużo dłużyzn muzycznych, tego albumu w całości tak świetnie się nie słucha, pojedynczymi utworami jak najbardziej, poza tym z rzeczy genialnych to tylko wg.mnie Nomad i Ghost of Navigator takie są na BNW ,ale i tak to znakomity album ,jeden z najlepszych w heavy-metalu ostatnich 15 lat _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sty 14, 2009 6:41 pm Temat postu: |
|
|
Może jak słucham Killers, to nie brzmi źle, ale jak go proównam choćby z Piece of Mind, to już brzmi kiepsko, a już przy Somehwere in Time czy BNW jak demówka jakiegoś młodzieżowego bandu  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sro Sty 14, 2009 6:51 pm Temat postu: |
|
|
Wybacz, ale to Twoje złudzenie, BNW jest wyprodukowane dużo gorzej od każdej płyty z lat 81-92 (poza No Prayerem gdzie popełniono błąd podczas produkcji) każdy ten album produkował mistrz MArtin Birch który jest uznawany za najlepszego producenta muzyki hard-rock/heavy-metal w historii.
BNW wydaję Ci się lepiej wyprodukowane bo utwory są dłuższe, bardziej poważne itd. Killers naprawdę jest wyprodukowane świetnie, starczy posłuchać jak wyraźnie brzmią na nim gitary i sekcja, taki Drifter poprostu czyściutko jak łza czy Another Life ,muzyka też jak dla mnie jest dojrzała, taki Drifter czy Prodigal Son ile tam ciekawych muzycznych rozwiązań, nieszablonowych.
Brave New World ma swoje atuty, jest tam dużo odniesień do art-rocka, ale nie uważam tego albumu za takiego dojrzałego i ciekawego muzycznie w stosunku do albumów z lat 80, co jak co ale takie To Tame a Land ,Infinite Dreams czy biorąc najbardziej oczywisty Rime of the Ancient Mariner mają pod tym względem dużo więcej do zaoferowania niż każdy utwór z BNW może nie licząc kapitalnego Nomada.
Po sobie widzę, że do albumu Killers człowiek dojrzewa, paradoksalnie to proste granie,ale je się docenia po latach, co jak co ale taki czad i jednocześnie świetne wykonanie nie zdarza się często, poza tym to jest old-school, oszczędnosć muzyczna ,klasa ,ta muza się nie nudzi, jest tak słabo oceniana bo mało utworów jest na koncertówkach,praktycznie tylko Wrathchild. _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sty 14, 2009 7:30 pm Temat postu: |
|
|
Nie no, z tym brzmieniem czyściutko jak łza to naprawdę przesadzasz, Killers było tylko trochę lepsze brzmieniowo, niż debiut. Gitary? Może na cleanie brzmią całkiem porównywalnie, ale już przester na tych płytach brzmi tak samo jak i na debiucie - strasznie, jak w latach '70. Porównaj sobie choćby z gitarą ze zwrotki Aces High (linia dubluje wokal), po prostu cudo, czy inne 2 Minutes to Midnoght. Na trzech, czy nawet czterech (choć na czwartym już mniej) pierwszych albumach ciągle gdzieś było słychać trochę niedociągnięć w brzmieniu - od Powerslave do Seventh Sona i na trzech ostatnich płytach brzmienie jest dopiero jak łza... I po cholerę mi tu wyliczasz dokonania Ironów z lat '80, kiedy ja wręcz wolę ten okres i robisz ze mnie wyznawcę BNW, gdy moje ulubione kawałki z ostatniego okresu akurat mieszczą się na DoD i AMoLaD? Ja naprawdę znam i uwielbiam Rime, To Tame a Land, Infinite Dreams i wiele innych, ale każde Piece of Mind miało swoje Quest For Fire, a każde Powerslave swoje The Duelists, za to Brave New World, ciężko się z tym kłócić, jest płytą tak cholernie równą, że pod tym względem przegrywa chyba tylko z dwoma pierwszymi. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 10:27 am Temat postu: |
|
|
Nie no, DoD dla Ciebie brzmi lepiej niż Piece of Mind??
Pierwszy raz się spotkałem z taką opinią w życiu
Quest for Fire i The Deullists to dla mnie znakomite utwory przebijające 70% dokonań Irons z ostatnich powiedzmych 4 płyt, to oczywiście moje zdanie
Z Ostatnich trzech płyt BNW jest wyprodukowany poprawnie, natomiast produkcja dwóch ostatnich to dla mnie koszmar, pan Shirley nie ma żadnego doświadczenia i stąd poprostu wszystkie instrumenty zlewają się w jedno,wszystko brzmi sucho bez mocy, tak to widzę, inna sprawa że forma Bruce'a na dwóch ostatnich płytach pozostawia wiele do życzenia, co jest dziwne bo na solowej Tyrrany of Souls śpiewa bardzo dobrze. _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kubol

Dołączył: 03 Lis 2008 Posty: 59 Skąd: Krosno
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 11:14 am Temat postu: |
|
|
Kurcze, przesłuchałem sobie jeszcze raz Piece Of Mind. Zarąbista płyta, dość różnorodna. Masakryczny Revelations i Flight Of Icarus i super Die With Your Boots On. Piękne.
| Cytat: | Quest for Fire i The Deullists to dla mnie znakomite utwory przebijające 70% dokonań Irons z ostatnich powiedzmych 4 płyt, to oczywiście moje zdanie
|
Te 2 kawałki to dla mnie kompletne klapy, szczególnie Quest, wkurzający kawałek, nawet nie ze strony instrumentalnej, ale wokalu, który jest kiczowy i nieprzemyślany. _________________ Gust jest jak dupa - każdy ma swój/swoją ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 1:10 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | pan Shirley nie ma żadnego doświadczenia |
yyy że co? sorry. opinia o plycie to rzecz gustu, ale takie rzeczy to juz jest zwykla bzdura. poczytaj sobie ile plyt ten czlowiek zrobil i dla jakich zespolow zanim napiszesz, ze nie ma zadnego doswiadczenia. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 1:21 pm Temat postu: |
|
|
| futureal napisał: | | pan Shirley nie ma żadnego doświadczenia |
Nie no, faktycznie moze najpierw sprawdz...
Mozna nie lubiec produkcji DoD, mozna nie lubic samego albumu (sam lubie "tylko" dwa utwory- choc lubie je BARDZO)- ale pan Shirley to akurat co jak co ale doswiadczenie to ma... I to z takim rodzajem muzyki... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 1:50 pm Temat postu: |
|
|
No ale jakie? porównajmy do Martina Bircha, wiadomo że coś tam wcześniej produkował, ale w IM się zwyczajnie nie sprawdza, nie przepadam jakoś czególnie za albumem Fear of the Dark,ale brzmi on 10 razy potężniej od każdej produkowanej płyty przez Shirleya.
Akurat ja do albumu Dance of Death nic nie mam, uważam że poprostu że ten album ma dwa duże minusy-wokal Bruce'a ,taki wyparty z mocy oraz właśnie brzmienie, kompozycję są na wysokim poziomie,a sola gitarowe śmiem twierdzić że najlepsze z 3 ostatnich płyt. Taki X Factor wg.mnie brzmi dużo lepiej od BNW a i nie wiem czy to nie najlepszy album z lat 1990-2008, ostatnio coraz bardziej urasta w moich oczach. Poprostu znakomita muzyka. Polecam także solowe albumy Blaze'a taki heavy-metal przy którym trzeba pomyśleć. _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 2:04 pm Temat postu: |
|
|
| futureal napisał: | | No ale jakie? porównajmy do Martina Bircha, wiadomo że coś tam wcześniej produkował, ale w IM się zwyczajnie nie sprawdza |
Dobrze, moze i sie w IM nie sprawdza, ale... co to ma wspolnego z doswiadczeniem?
Zreszta- jakie doswiadczenie? Rush, Led Zeppelin, Dream Theater. Na przyklad. Dodaj Aerosmith, Him i nawet Slayera. Wybacz, ale o takim kolesiu mozna powiedziec wszytko (nawet ze jest cienki bo nie lubimy tego co robi- i to bedzie spoko)- ale nie ze nie ma doswiadczenia... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 2:12 pm Temat postu: |
|
|
aha rozumiem że magia nazw przesłania wszystko?
Wybacz, ale to taki wielki sukces wyprodukować DVD, no bo Slayer i Led Zeppelin to było produkcje DVD które dla mnie mają w większości zerowe znaczenie ,zgoda DT ,ale ja tej kapeli nie lubię i jest to muzyka na innym biegunie od IM,zresztą lubię,nie lubię, to nie ma znaczenia, jest to trochę inna muzyka od IM, dalej Rush-jedna płyta, Him? bądżmy poważni
Martin Birch to człowiek który wyprodukował, najważniejsze płyty Purpli, dwa pierwsze albumy Black Sabbath z Dio ,i albumy Rainbow z lat 70, czyli albumy które de facto tworzyły heavy-metal, gdy poznał Steve'a tak bardzo spowodowała mu się atmosfera w IM że został ich "nadwornym" producentem, był jak członek zespołu(zresztą tak samo jak Derek Riggs) na książęczkach płyt nierzadko się pojawia itd.
Zresztą powiedzmy obiektywnie czy wg.Ciebie Shirley dobrze produkuje albumy IM? wg.mnie fatalnie, może poza BNW którego produkcja jest tylko dobra, ale przy takiej technice jak teraz produkcja albumów IM kuleję, nie słychać trzech gitar, instrumenty zlewają się na siebie, nie ma tej soczystości ,no nic,zobaczymy jak będzie na następnym albumie. _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 2:25 pm Temat postu: |
|
|
ty czytasz to co piszemy, czy masz po prostu swoje zdanie i nie wazne co kto napisze? tu nie chodzi o to czy lubisz zespoly, ktore on produkuje, nie ma znaczenia magia nazw. pisales, ze gosc nie ma zadnego doswiadczenia, wiec podajemy ci nazwy zespolow (bardzo znanych), z ktorymi pracowal. a ty mi jako kontrargument wyjezdzasz z tym, ze ich nie lubisz...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 2:29 pm Temat postu: |
|
|
lubię Slayera, lubię Led Zeppelin, tyle że nie produkował on ich płyt studyjnych, tylko DVD, które nie miały żadnego wpływu na kariery tych zespołów, jak to się ma do takiego Bircha który że tak powiem był wizjonerem, stworzył podstawy produkcji hard-rockowej muzyki...znajmy proporcję
zresztą ,poza wszystkim,IM zasługuję na lepszego producenta,tyle ,z ich produkcją jest tak jak z okładkami płyt, niby wszystko ok,a lata świetlne do tych z lat 80 _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 2:39 pm Temat postu: |
|
|
teraz by sie idealnie nadala emotka <sciana> z gg
Moze byc? tez sie podpisuje...
<tak ,dzieki >
ale my tu mowimy o doswiadczeniu. jakie ma w tym kontekscie znaczenie to, ze te plyty nie mialy znaczenia dla popularnosci danego zespolu? on je robil, pracowal z tym zespolami. to sie wlasnie nazywa dowiadczenie.
poza tym, ciagle podjaesz przyklad bircha. ok , wszystko w porzadku, tylko jesli twoim argumentem za brakiem doswiadczenia u shirleya jest to, ze birch ma go wiecej, to jest mniej wiecej tak, jakbys napisal, ze queen to niedoswiadczony zespol, bo stonesi graja dluzej. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Czw Sty 15, 2009 8:45 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 3:19 pm Temat postu: |
|
|
Ale ja nie wiem, co Ty złego widzisz w brzmieniu dwóch ostatnich płyt? Choćby brzmienie wstępu do Face in the Sand - miażdży. Chcesz mi wmówić, że płyty które współprodukował Harris z gościem, o którym nigdzie indziej nie słyszałem brzmią lepiej, niż te ostatnio? Płyty z Bayleyem są pełne świetnych kompozycji i przez to niedocenione, ale produkcja na nich najlepsza nie jest, zresztą między innymi przez to Harris zaczął myśleć nad rozwiązaniem zespołu, produkcja go przerastała. I bez przesady z tym DT na zupełnie innym biegunie, mam mgliste pojęcie o DT, ale z tego co się oirentuję, to raczje Iron Maiden się do podobnej muzyki powoli zbliża
Sorry, musisz się pogodzić z tym, że to już nie ass-kicking Iron Maiden z '81, że oni dojrzeli a Harris chce w końcu spełnić swoje marzenie o graniu muzyki neimalże progresywnej. A i tak dalej Wicker Manem czy Rainmakerem kopią dupy  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 3:49 pm Temat postu: |
|
|
Tobie się podoba, mi się nie podoba, tyle ,ciężko to wytłumaczyć, poprostu tak jest, ale dużo ludzi narzekało na brzmienie DoD, AMOLAD wyprodukowany jest lepiej ,ale tylko troszkę. To moje zdanie, poza tym nie przesadzałbym z tą progresją, najbardziej progresywne płyty IM to wg.mnie Seventh Son of a Seventh Son i X Factor, Brave New World w pewnym stopniu,ale ostatnie dwa to już zjadanie własnego ogona w dużym stopniu, o długości utworów decydują te długie intra...ale i tak to kawał dobrego Ironowego heavy-metalu, żeby każdy teraz tak grał.
Jednak liczę, że następny album to będzie mistrzostwo,a nie tylko dobre granie. _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 4:01 pm Temat postu: |
|
|
No akurat niekoniecznie o BNW i DoD mówił w kontekście tej progresji, to było dążenie, raczej właśnie AMoLaD zdradza największe wpływy progresji, myślę że porównywalne z X-factor a na pewno większe od Siódmego Syna... Bo to jest zupełnie inne granie niż wcześneij, choć ciągle w stylu Ironów, a jednak na Seventh Son najważniejszą progresywną cechą był koncept, były też utwory takie jak Only the Good Die Young czy The Evil That Men Do - które równie dobrze można z kontekstu albumu wyrwać i żyją własnym życiem i nie są jakimś specjalnym popisem muzyki progresywnej. Na AMoLaD zaś poza Different World i Out of the Shadows (które jest w zasadzie zrzyną z Tears of the Dragon i Wasting Love jednocześnie ), ewentualnie jeszcze These Colours Don't Run mamy utwory, które naprawdę momentami ostro ocierają się o progresję (Lord of Light, The Legacy, Brighter Than a Thousand Suns). _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 2:56 pm Temat postu: |
|
|
Iron Maiden... Be Quick! Or Be Dead! Ogolnie to tylko plyte Fear Of The Dark w miare strawiam, moze wyjde na heretyka ale nie przepadam za Number Of The Beast
P.S. Ostatnio w ksiazce pt. "Kronika muzyki popularnej XX w." znalazlem notatke ktora wygladala mniej wiecej tak: '' (data) Ukazal sie solowy album B. Dickinsona, bylego wokalisty Iron Maiden" Ksiazka moze stara bo z 95 roku no ale nie wiedzialem zeby on kiedykolwiek odchodzil od Ironow[/list] _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 3:08 pm Temat postu: |
|
|
no to pora sie doedukowac bruce odszedl po trasie fear of the dark w 93 roku i wrocil dopiero gdzies w 99, z tego co pamietam.
a swoją drogą, fear of the dark jest dla mnie najslabszą plytą tego zespolu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 4:00 pm Temat postu: |
|
|
A No Prayer For the Dying? Chociaż No Prayer For the Dying jest przynajmniej o wiele równiejsza - o wiele więcej kawałków trzyma koszmarnie kipeski poziom... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 5:02 pm Temat postu: |
|
|
no prayer jest u mnie na przedostatnim miejscu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 5:22 pm Temat postu: |
|
|
A ja nadal twierdzę, że Debiut, Killers SSOASS i potem długo, długo nic ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 5:31 pm Temat postu: |
|
|
Fear of the Dark to naprawdę dobry album,przede wszystkim znakomite brzmienie, poza tym ciekawa barwa Bruce'a, przeżyłem okres nie lubienia tego albumu,więc znam argumenty, tak naprawdę wcale ten album nie jest przereklamowany niepotrzebnie kojarzy się z tytułowym który już chyba tylko 12 -latkom się nie znudził, 3 pierwsze utwory,Childhood's End,Fugutive i Chains of Misery są naprawdę bardzo dobre. Płyta za długa o 2-3 kawałki,ale na pewno nie słaba.
NPFD faktycznie jest przeciętny dość, raczej tylko dla fanów IM może być dobry, ale warto zwrócić uwagę na te mniej znane kompozycję z tego albumu. _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 5:46 pm Temat postu: |
|
|
E, tytułowy z Fear of the Dark jest naprawdę dobry, choć rzeczywiście wnerwiające jest uwielbienie doń młodocianych fanów jak do Unforgiven i NEM w przypadku Mety. I rzeczywiście, 3 pierwsze roksują, Childhood's End, Wasting Love, Judas, nawet częściowo Weekend Warrior (strasznie nudny kawałek, ale pod koniec ma cudny moment), ale co jest takiego w Chains of Misery? Rzeczywiście, lepsze niż The Apparition i szczerze przeze mnie nie cierpiony Fear Is the Key, ale i tak nudne jak flaki z olejem
Tak czy siak No Prayer ma parę dobrych momentów, przede wszystkim świetny tytułowy, Holy Smoke, oskie Mother Russia, poza tym całkiem niezły Tailgunner i Hooks in You... Poza tym zaś mamy papkę, styl Ironów z nudnymi kompozycjami. Miło się takiego Public Enema czy Run Silent Run Deep słucha gdzieś w tle, ale to nie jest poziom, do jakeigo wcześniej przyzwyczajali Ironi. A jakkolwiek na Fear są o wiele gorsze potworki, to jednak mamy typowego maidenowego kolosa i nie wiele mniej kolosalnego a do tego cholernie świeże Afraid to Shoot Strangers. Już tymi dwoma kawałkami Fear miecie No Prayera na głowę. No i jednak Be Quick or Be Dead świetny rocker i rozpieprzające Judas Be My Guide. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 5:47 pm Temat postu: |
|
|
mnie na FOTD rusza tylko afraid to shoot strangers, ktore jest kawalkiem genialnym. poza tym wciaz tytulowy, choc nie moge zniesc to na trasach wspominkowych z lat 80tych (po jaką cholere?) no i ewentualnie jeszcze judas be my guide i from here to eternity. reszte sluchalem w zyciu mnostwo razy, a ni cholery nie wiem jak one lecą co jest mysle najlepszym wyznacznikiem tego jak bardzo te plyte "lubie". zresztą podobnie ma sie rzecz z no prayer, gdzie tez ni cholery nie kojarze wiekszosc kawalkow, a mam te plyte od jakichs 10-11 lat. tam z kolei swietny numer tytulowy, ze 2-3 fajne kawalki typu holy smoke czy hooks in you i w sumie tyle., nic wiecej mnie nie bierze. to juz na plytach z blazem bylo duzo wiecej kawalkow, ktore oceniam bardzo pozytywnie. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|