FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Seks przed malzenstwem...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 11, 12, 13  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> FreestyleForum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Seks przed malzenstwem
TAK
72%
 72%  [ 102 ]
NIE
12%
 12%  [ 18 ]
NIE MAM ZDANIA
14%
 14%  [ 21 ]
Wszystkich Głosów : 141

Autor Wiadomość
Mack



Dołączył: 16 Lut 2005
Posty: 305
Skąd: Słupsk

PostWysłany: Sro Lut 01, 2006 8:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie pamiętam, czy wypowiadałem się w tej sprawie. W każdym razie jestem jak najbardziej na tak. Rzecz jasna.
_________________
Music will be my mistress, lovin' like a whore...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sro Lut 01, 2006 9:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, a co to jest ten "seks" ? Twisted Evil
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Gość






PostWysłany: Sro Lut 01, 2006 9:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-- USUNIETO --
Powrót do góry
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sro Lut 01, 2006 10:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o dzizas nie wiedzialem, ze taki temat tu istnial Laughing

oczywiscie, ze jestem na tak, chociaz na pewno nie jestem typem osoby, ktora po tygodniu znajomosci wskakuje z kims do lozka... inna sprawa, ze i tak jestem wiekszosc zycia sam, ale generalnie absolutnie nie mam nic przeciwko sexowi przedmalzenskiemu.. ja zreszta generalnie jestem przeciwnikiem instytucji malzenstwa...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Gość






PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 12:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-- USUNIETO --
Powrót do góry
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 12:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wprawdzie seks przed małżeństwem ani nawet po mi nie grozi, ale jestem na TAK- jeśli obie strony tego chcą, to czemu miałyby się ograniczać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
CORAX



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 3277
Skąd: Coraxstadt

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 12:43 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin S. napisał:
Wprawdzie seks przed małżeństwem ani nawet po mi nie grozi,


Mój Ty mały optymisto!

Marcin S. napisał:
ale jestem na TAK- jeśli obie strony tego chcą, to czemu miałyby się ograniczać?


Precisely, tylko trzeba mieć nieco oleju w głowie...
Bo później różne hece mogą się dziać, a wszystko przez jedno małe chędożenie...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 12:45 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lasha napisał:
Co złego jest we "wskakiwaniu komuś do łóżka po tygodniu znajomości"?



generalnie nic i absolutnie nie potepiam osob, ktore tak robia... to chyba po prostu jakies zboczenie w moim charakterze, ktore (poza moim wygladem) nie pozwala mi na skoczenie na impreze do jakiegos lokalu i poderwanie jakiejs dziewczyny i przespanie sie z nia tego samego wieczoru.... nie zaprzeczam, ze to pewnie fajny sposob na spedzenie dnia/nocy, ale po prostu chyba sprzeczne z moim charakterem... ja niestety jestem stracencem, ktory uwaza, ze nie poszedlby do lozka z kims, z kim nie jest zwiazany chocby zupelnie nieformalnie hehe i ze nie mozna byc w zwiazku z kims, kogo sie nie kocha, a nie mozna kogos kochac nie znajac tej osoby... a co mozna wiedziec o kims po paru dniach znajomosci? takie skomplikowane to dosyc... ale to oczywiscie nie oznacza, ze gdybym sie nie znalazl w opisanej przez ciebie sytuacji, to bym na 100% sie trzymal ych swoich zasad.. wiadomo jak dziala czlowiek w takich sytuacjach heh..
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
natalciaD



Dołączył: 12 Sty 2004
Posty: 56
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 2:43 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

.............................
_________________
wierze, ze Freddie żyje, a nawet jesli nie to napewno nas widzi


Ostatnio zmieniony przez natalciaD dnia Pon Lut 06, 2006 12:12 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 11:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

* deleted *
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/


Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sob Paź 13, 2007 3:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mack



Dołączył: 16 Lut 2005
Posty: 305
Skąd: Słupsk

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 11:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
Bizon napisał:
o dzizas nie wiedzialem, ze taki temat tu istnial :lol:

Stary.. jaka tu byla klotnia ktora ten temat zainspirowala... :lol:


Aż się łezka w oku kręci, przypominając sobie początki... :)

PS Natalko nie złość się na ironiczne komentarze, to tak w ramach Beki On Tour ;)
_________________
Music will be my mistress, lovin' like a whore...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 11:38 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

* deleted *
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/


Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sob Paź 13, 2007 3:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
natalciaD



Dołączył: 12 Sty 2004
Posty: 56
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 12:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

......................................
_________________
wierze, ze Freddie żyje, a nawet jesli nie to napewno nas widzi


Ostatnio zmieniony przez natalciaD dnia Pon Lut 06, 2006 12:10 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 1:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

* deleted *
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/


Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sob Paź 13, 2007 3:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Lily of the valley



Dołączył: 16 Gru 2005
Posty: 820

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 4:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bizon napisał:
... ja niestety jestem stracencem, ktory uwaza, ze nie poszedlby do lozka z kims, z kim nie jest zwiazany chocby zupelnie nieformalnie hehe i ze nie mozna byc w zwiazku z kims, kogo sie nie kocha, a nie mozna kogos kochac nie znajac tej osoby... a co mozna wiedziec o kims po paru dniach znajomosci? takie skomplikowane to dosyc...


No właśnie - skomplikowane, a jednocześnie proste. Idea seksu związanego z miłością dość mocno istnieje w kulturze (a w naturze jak wiadomo - niekoniecznie Wink ). Mi się taka kultura podoba. Taki koncept ogólny - posiada go wiele osób, skądinąd niekiedy mocno się różniących. A czy jest to miłość małżeńska, przedmałżeńska, czy też "amałżeńska" - to już kwestia mniej istotna - i od przekonań danej osoby zależna.

EDIT:
Mam jeszcze pytanie na koniec: czy dla osoby niewierzącej pytanie zawarte w temacie ma w ogóle rację bytu?
Uwaga istotna: nie wnikam tu w kwestię kto jest wierzący, a kto nie - nie wiem tego. Być może ta kwestia już się na forum pojawiała i Wy o tym wiecie, ale ja nie przeczytałam tu wszystkich wątków i mogło mnie to ominąć. Pytanie jest natury ogólnej. Bo ja nie widzę żadnego powodu, dla którego osoba niewierząca miałaby mieć dylemat tej natury przed ślubem cywilnym. Co innego w przypadku ślubu kościelnego i osób wyznających jakąś religię.
_________________
- Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Hoder



Dołączył: 20 Lis 2003
Posty: 657
Skąd: Marklowice/Poznań

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 6:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oczywiście że nie ma - osoby niewierzące nie wezmą przecież ślubu (i nie mówię tu o cywilnym) więc przedmałżeński seks jest właściwie oczywisty Wink

no ale wtedy to już nie jest przedmałżeński
_________________
czemu bracie robisz ku*wę z muzyki
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 6:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

CORAX napisał:
Marcin S. napisał:

Wprawdzie seks przed małżeństwem ani nawet po mi nie grozi,



Mój Ty mały optymisto!

Mr. Green


Marcin S. napisał:
Marcin S. napisał:
ale jestem na TAK- jeśli obie strony tego chcą, to czemu miałyby się ograniczać?



Precisely, tylko trzeba mieć nieco oleju w głowie...
Bo później różne hece mogą się dziać, a wszystko przez jedno małe chędożenie...

No jasne, dlatego też nigdy nie mówiłem, że jestem przeciw antykoncepcji.

Tak w ogóle zastanwiam się- skoro mówi się, że antykoncepcja to ingerencja w prawo naturalne, to co w takim razie przeciwnicy sądzą o ogólnie pojętej medycynie ratującej ludzkie życie?

No i zgadzam się z Fenderkiem i Bizonem (tzn. w tym przypadku akurat nie ma się co zgadzać- raczej mógłbym się podpisać pod jego postem Wink). Choć jedna rzecz budzi wątpliwości- czy ślub to naprawdę szopka? Wg mnie- jeśli jest to szczere i z miłości- to może to być piękne przeżycie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 6:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no tak ale patrzac na liczbe rozwodow w ostatnich latach... zreszta mam przyklad w rodzinie hehe.. jede nbrat mojej babci ma obecnie 3 zone, drugi jej brat ma 4 zone, notabene straszna cholere i nie rzuci jej tylko dlatego, ze nie chce drugi raz w zyciu zostawiac kobity z dzieckiem... z takimi genami to cud, ze moi dziadkowie sa malzenstwem juz z 55 lat chyba heh
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Gość






PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 6:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-- USUNIETO --
Powrót do góry
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 6:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

* deleted *
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/


Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sob Paź 13, 2007 3:57 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 8:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin S. napisał:
Choć jedna rzecz budzi wątpliwości- czy ślub to naprawdę szopka? Wg mnie- jeśli jest to szczere i z miłości- to może to być piękne przeżycie.

W pewnym sensie... Tak szczerze mówiąc - może i mam niewielkie pojęcie (bo takie jest i na razie dosyć powoli to się zmienia) - ale ślub kościelny wydaje mi się po prostu "zalegalizowaniem" związku w oczach księdza i innych wiernych, społeczności Kościoła jako ogółu. W sumie nie widzę niczego grzesznego w konkubinatach (nawet starając się patrzeć na problem jako osoba wierząca, którą kiedyś jednak byłam) - skoro miłość jest najważniejsza w chrześcijaństwie, czy ważna jest forma, w jakiej ona się utrzymuje? Czy konieczny jest ten papierek z podpisem, huczne katolickie wesele, długie wywody księdza? Miłość jako taka jest szczytna, jest pożądana, jest chwalona - więc po co uważać za grzeszników tych, którzy się kochają, ale po prostu nie chcą angażować się w formalności?
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 8:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

bo nie dajac ksiedzu "co laska" na slubie grzeszysz :>
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 11:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
Marcin S. napisał:
Choć jedna rzecz budzi wątpliwości- czy ślub to naprawdę szopka? Wg mnie- jeśli jest to szczere i z miłości- to może to być piękne przeżycie.


W pewnym sensie... Tak szczerze mówiąc - może i mam niewielkie pojęcie (bo takie jest i na razie dosyć powoli to się zmienia) - ale ślub kościelny wydaje mi się po prostu "zalegalizowaniem" związku w oczach księdza i innych wiernych, społeczności Kościoła jako ogółu. W sumie nie widzę niczego grzesznego w konkubinatach (nawet starając się patrzeć na problem jako osoba wierząca, którą kiedyś jednak byłam) - skoro miłość jest najważniejsza w chrześcijaństwie, czy ważna jest forma, w jakiej ona się utrzymuje?

Tylko że dla chrześcijanina (i nie mówię tego z żadnej perspektywy- tak jest naprawdę) ślub nie jest żadnym podpisaniem papierka, tylko przysięgą przed BOGIEM (czyli kimś, kto dla chrześcijanina jest ostatecznym celem wszystkiego, najwyższą wartością, istotą wszechogranijącą) o wierności do końca życia, o miłości, zaufaniu, dbałości o związek. Można się obyć bez tego, ale jeśli ktoś wierzy- dlaczego nie może przed Bogiem, dać świadectwa swej miłości?

Jeśli chodzi o formę miłości- dla chrześcijanina miłość powinna być zaświadczona przed Bogiem, bo w końcu w Niego wierzy, no nie? To jest bardzo logiczne jak dla mnie.

Qnegunda napisał:
Czy konieczny jest ten papierek z podpisem, huczne katolickie wesele, długie wywody księdza? Miłość jako taka jest szczytna, jest pożądana, jest chwalona - więc po co uważać za grzeszników tych, którzy się kochają, ale po prostu nie chcą angażować się w formalności?

Papierek z podpisem? Laughing Przecież nie to jest najważniejsze w ślubie, papierek to tylko formalne dopełnienie. Chodzi o coś innego- wyjaśniłem wyżej.
Czy konieczne są wywody księdza? Mniemam, że chodzi Ci o kazanie. A czemu nie? Chrześcijanin wierzy, że są ludzie natchnieni przez Ducha Świętego i mają oni jakiś pierwiastek mądrości bożej, więc nauki księdza oparte na świętej księdze Biblii uznają za jakąś prawdę życiową, która przyda im się w małżeństwie.
Jeśli chodzi o wesele- obrzęd ten nie ma z chrześcijaństwem wiele wspólnego. Więc tym bardziej wyrażenie "katolickie wesele" mnie lekko zdziwiło...
Jeśli chodzi o uważanie za grzeszników, tych, którzy żyją w zwiazku, a nie mają ślubu kościelnego- tu nie chodzi o to, że oni grzeszą, bo nie podpisują papierka. Sam nei wiem, czemu jest to aż tak tępione, ale bez przesady- pzecież tu nie chodzi o żaden pieprzony papierek.

Oczywiście nie powiedziałem, że się z tym wszystkim zgadzam, ale to było zaprezentowanie problemu od strony chrześcijańskiej, o której nie powinno się zapominać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 11:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin S. napisał:
Tylko że dla chrześcijanina (i nie mówię tego z żadnej perspektywy- tak jest naprawdę) ślub nie jest żadnym podpisaniem papierka, tylko przysięgą przed BOGIEM (czyli kimś, kto dla chrześcijanina jest ostatecznym celem wszystkiego, najwyższą wartością, istotą wszechogranijącą) o wierności do końca życia, o miłości, zaufaniu, dbałości o związek. Można się obyć bez tego, ale jeśli ktoś wierzy- dlaczego nie może przed Bogiem, dać świadectwa swej miłości?
Jeśli chodzi o formę miłości- dla chrześcijanina miłość powinna być zaświadczona przed Bogiem, bo w końcu w Niego wierzy, no nie? To jest bardzo logiczne jak dla mnie.

Można tak zakładać, ale... po co zaświadczać, skoro Bóg wie wszystko? Rolling Eyes Po co dawać świadectwo, które jest widoczne?

Marcin S. napisał:
Papierek z podpisem? Laughing Przecież nie to jest najważniejsze w ślubie, papierek to tylko formalne dopełnienie. Chodzi o coś innego- wyjaśniłem wyżej.
Czy konieczne są wywody księdza? Mniemam, że chodzi Ci o kazanie. A czemu nie? Chrześcijanin wierzy, że są ludzie natchnieni przez Ducha Świętego i mają oni jakiś pierwiastek mądrości bożej, więc nauki księdza oparte na świętej księdze Biblii uznają za jakąś prawdę życiową, która przyda im się w małżeństwie.
Jeśli chodzi o wesele- obrzęd ten nie ma z chrześcijaństwem wiele wspólnego. Więc tym bardziej wyrażenie "katolickie wesele" mnie lekko zdziwiło...

To były przykłady spraw, które często wybijają się na wierzch bardziej niż ta cała duchowa otoczka, w którą nie wierzę... Kazanie jako prawda życiowa? A co ksiądz wie o życiu w stałym związku? Na ten temat może wypowiadać się prędzej pastor, a nie ksiądz katolicki, który w ogóle nie ma o tym wszystkim pojęcia... Obserwuje to, co widzi wśród wiernych w Kościele, a to niekoniecznie musi być właściwe.

BTW Odnośnie właściwego tematu - oczywiście, że tak.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 11:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qmegunda napisał:
Marcin S. napisał:
Tylko że dla chrześcijanina (i nie mówię tego z żadnej perspektywy- tak jest naprawdę) ślub nie jest żadnym podpisaniem papierka, tylko przysięgą przed BOGIEM (czyli kimś, kto dla chrześcijanina jest ostatecznym celem wszystkiego, najwyższą wartością, istotą wszechogranijącą) o wierności do końca życia, o miłości, zaufaniu, dbałości o związek. Można się obyć bez tego, ale jeśli ktoś wierzy- dlaczego nie może przed Bogiem, dać świadectwa swej miłości?
Jeśli chodzi o formę miłości- dla chrześcijanina miłość powinna być zaświadczona przed Bogiem, bo w końcu w Niego wierzy, no nie? To jest bardzo logiczne jak dla mnie.

Można tak zakładać, ale... po co zaświadczać, skoro Bóg wie wszystko? Rolling Eyes



Bo przysięgając przed samym Bogiem Twoja obietnica o wierności do czegoś Cię zobowiązuje.


Qnegunda napisał:
To były przykłady spraw, które często wybijają się na wierzch bardziej niż ta cała duchowa otoczka, w którą nie wierzę...

No właśnie- a chrześcijanie wierzą. A to, że Ty nie, nie oznacza, że ślub to szopka.

Qnegunda napisał:
Kazanie jako prawda życiowa? A co ksiądz wie o życiu w stałym związku?

No właśnie pisałem o tym- ksiądz jest natchnięty mądrością bożą wg chrześcijan, dlatego słuchają jego kazań.

Pomijając aspekt teologiczny- ksiądz często może spojrzeć na coś z boku, jako obserwator- sam przecież nie jest uwikłany w żadne gierki małżeńskie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią Lut 03, 2006 12:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-- USUNIETO --
Powrót do góry
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pią Lut 03, 2006 12:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wspaniały post, brawo! Dał mi trochę do myślenia Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Hoder



Dołączył: 20 Lis 2003
Posty: 657
Skąd: Marklowice/Poznań

PostWysłany: Pią Lut 03, 2006 12:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lasha napisał:
Po pierwsze Bóg nie jest wszechwiedzący, a wszechmogący.


Bóg jest wszechwiedzący - inaczej nie mógłby sprawować nad nami sądu po śmierci
_________________
czemu bracie robisz ku*wę z muzyki
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Gość






PostWysłany: Pią Lut 03, 2006 12:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-- USUNIETO --
Powrót do góry
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Pią Lut 03, 2006 12:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lasha napisał:
Po pierwsze Bóg nie jest wszechwiedzący, a wszechmogący. To dwie zupełnie różne rzeczy. Nie przekłada się to na stwierdzenie, że skoro wszystko może, to może też wszystko wiedzieć. Bo to jest jedna z wytycznych katolicyzmu - wyznawanie Bogu swojej wiary w niego i poświadczanie jej. Bóg nie jest istotą żywą, która ma zapisane duszyczki w swoim laptopie. To nie Bóg ma wiedzieć, że w niego wierzysz, ale człowiek ma być pewien swojej wiary.

Więc dlaczego wielokrotnie słychać na katechezach poglądy, iż Bóg może i wie wszystko, obserwuje ten świat, ma na niego wpływ, a każde zdarzenia są elementami boskiego planu? Czy do poświadczenia wiary nie wystarczą czyny? Jeśli człowiek jest głęboko przekonany o prawdzie płynącej z Biblii - po co otoczka? Widoczne są i postępowanie, i poświadczanie, ale to pierwsze chyba lepiej ukaże obraz człowieka, niż to drugie?

Lasha napisał:
Mam nadzieję, że wyjaśniłam tę subtelność dość jasno Smile

A i owszem Razz

Lasha napisał:
Co do drugiej części Twojej wypowiedzi.
Ksiądz katolicki nie głosi prawd życiowych na podstawie własnych doświadczeń, więc fakt posiadania rodziny nie ma tu żadnego znaczenia. Dla niego cała prawda zawarta jest w Biblii i to ją głosi. A dla katolika Biblia jest wytyczną życiową. To według niej zobowiązany jest postępować, a osobą odpowiedzialną za zapoznanie wiernego z jej treścią jest właśnie ksiądz.

W tym sęk, że w kazaniach duchowni często rozmiajają się z treścią Biblii, wplatając niekiedy własne opinie... Pamiętam kazanie starszawego duchownego, który z oburzeniem opowiadał o parze niezwiązanej ślubem "uprawiającej miłość". Nie miał znaczenia fakt, że tak czy inaczej byli wierni sobie, nie zdradzali siebie nawzajem (tak wynikało z opowieści owego księdza). Więc w końcu w Biblii chodzi o wierność czy o przysięgę?

Lasha napisał:
I taka mała prośba na koniec.
Nie oceniaj religii na podstawie tych, którzy się na nią powołują. W Polsce obraz Kościoła Katolickiego został mocno wypaczony przez ultraekstremistów w osobach Radia M i całej masy fanatycznych słuchaczy. To samo stało się z islamem poprzez kilku fanatyków. Ani to co prezentuje O.Dyrektor, ani to co prezentuje O.Bin Laden, nie ma nic wspólnego z religiami, o których mówią.

Nie próbuję oceniać religii jako takiej - jej założenia są IMO słuszne. Patrzę na Kościół i oceniam otoczenie, jakie jest mi znane, a nie RELIGIĘ. Nie widzę sensu oceniania czegoś tak duchownego, ona stanowi różną wartość dla różnych ludzi... Wiem, że kler nie jest jednolity, a Radio Maryja nie jest głównym wyznacznikiem dla większości chrześcijan. Irytujące jest jednak to, że często właśnie takie osoby i takie instytucje dochodzą do głównego głosu Confused
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> FreestyleForum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 11, 12, 13  Następny
Strona 4 z 13

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek