| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Gru 05, 2009 10:44 am Temat postu: |
|
|
dla mnie zawsze Sabaci i Purple to były większe zespoły, zauważcie ,że po pierwsze na największych płytach LZ dużo był przetworzonych standardów bluesowych czy folkowych,a po drugie Sabaci czy Purple potrafili tez coś stworzyć w latach 80 i 90,mimo że też zawsze ich historię nie układały się różowo, dla mnie In Rock i Paranoid postawiły Zeppelinom poprzeczkę nie do przeskoczenia
to tylko moje zdanie _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 05, 2009 10:48 am Temat postu: |
|
|
Bardzo lubię Sabbathów, ale IMO IV > Paranoid. A z całej tej trójki jednak do tej pory najmniej ruszyli mnie akurat Purple. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Gru 05, 2009 1:07 pm Temat postu: |
|
|
a mnie cholernie ruszają, za to niebywałe bogactwo w tej muzyce, w tych ich utworach było tyle niesamowitych pomysłach, mam czasem takie wrażenie ,że tam pomysły wychodziły wręcz z kapelusza ,jakby z nienacka, Ritchie z Lordem potrafili nie tylko w cześći instrumentalnej ale też i w podkładzie grać rzeczy niezwykłe, a i nie wolno zapominać o perkusji gdzie Ian w latach 70 (potem znacznie uprościł grę) grał niesamowite partie
dla mnie miara wielkości zespołu to pomysły, dla mnie Sabaci i Purple tu górują, Sabaci jak Ozzy odszedł potrafili nagrać jeszcze przynajmiej parę ponadczasowych kompozycji takich jak Heaven and Hell czy Sign of the Southern Cross ,świetnego wg.mnie Dehumanizera który jest dla mnie płytą wybitną ...Purple powrócili z niesamowitym Perfect Strangers,a i Purpendicular już z Morsem to dobry materiał, te dwa pomniki lat 70 w innych epokach się odnaleźni, dla mnie totalnie archaiczne Led Zeppelin w latach 80 by poprostu się nie odnalazł _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Gru 05, 2009 6:45 pm Temat postu: |
|
|
Cóż, jak dla mnie.. In Rock>IV>Paranoid
Co nie zmienia faktu, że Sabbath lubię bardziej niż Zeppelin.
A kto nie docenia In Rock.. "niechaj pierwszy rzuci kamieniem..... i patrzy jak odbija się on bez żadnego echa od 39-letniej skały, która nigdy nie runie i nigdy nie skruszeje". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 05, 2009 7:30 pm Temat postu: |
|
|
Akurat za Purplowy odpowiednik IV to ja uważam Machine Head i wtedy Machine Head >IV...
Też wolę klasyczne Sabbath czy purple bardziej niż Zeppelinów, ale... za mało (mimo wszystko, przy całym dzisiejszym mdłym popie, r'n'b i inym badziewiu) jest tak dobrej muzyki, zebym wybrzydzał na Planta, Page'a, Jonesa i Bonhama  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 05, 2009 7:34 pm Temat postu: |
|
|
i tak
In Rock > Machine Head
więc o czym my tu w ogóle mówimy  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 05, 2009 7:37 pm Temat postu: |
|
|
No a więc jeżeli o mnie chodzi to polubiłam Led Zeppelin, choć na początku ich twórczość mnie nudziła i była dla mnie bez sensu. Z czasem jednak coś mnie w ich zaintrygowało, to był moment, ich piosenki stały się dla mnie odkryciem Dlatego poznałam bardziej dyskografię, moje ulubione płyty to Physical Graffiti, Led Zeppelin III, Led Zeppelin IV i Houses of the Holy. _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Gru 05, 2009 7:45 pm Temat postu: |
|
|
dla mnie Led Zeppelin to ikona... niezbywalna ikona rock&rolla. nie lubię porównań zepsów do purpli czy sabbath, bo wszystkie te zespoły są tak samo wielkie, jak i różne. dla mnie ich twórczość jest cholernie ważna. to muzyka, która będzie z ludzkością zawsze. jeżeli nie, pieprzyć ludzkość.
ps. fenderek... mówisz, że page na pewno nie dałby do śpiewana rodgersowi tego typu rzeczy co we believe. zgadzam się - być może dałby rzeczy jeszcze gorsze... page gorsze rzeczy niż we believe nie jeden raz robił. co do przywołanego the firm... nie uważam tego za wielki projekt. średnie płyty średnio przyjęte, a zespołu już nikt nie pamięta. page formy z czasów zeppelin nie ma od lat, a od czasu rozpadu zespołu zrobił tyle gównianych chałtur, że pożal się Boże... (vide gówniany soundtrack do życzenia śmierci III itd.). na domiar, trzeba także powiedzieć, że page posypał się jako gitarzysta. nie mówię tylko o kompromitujących często występach na żywo, ale i o dramatycznym zaniku feelingu, na którym niegdyś bazował.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Gru 05, 2009 9:15 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sob Gru 05, 2009 8:41 pm Temat postu: |
|
|
Co. Chcecie żebym podał konkretne przykłady utworów lepszych w podobnej stylistyce od "Since I've Been Loving You"?! Obawiam się, że jeżeli już podam takie przykłady, zostanę doszczętnie zlinczowany na forum... oczywiście przesadzam Mówiąc w podobnej stylistyce miałem tutaj na myśli konkretnie utwory dosyć długie utrzymanie w nastroju smutku i zadumy. "Since..." raczej takie jest (a przynajmniej miało być) Szczerze, to jakiś konkretnych przykładów na tą chwilę nie jestem w stanie przytoczyć. Ale wiem, że słyszałem utwory w podobnej stylistyce, które bardziej mi się podobały Pierwsze, co głowy mi przyszło od razu, to utwory Dżemu "Modlitwa III - Pozwól Mi", "Ostatnie widzenie" i Breakout "Modlitwa". Zapewne możecie mi zarzucić, że to akurat nie najlepsze przykłady, bo to może nie dokładnie ten sam gatunek, ale wszystkie z tych utworów są bluesowe. No, chociażby, a co !? Z zagranicznych też coś na pewno jest, ale nie mogę sobie teraz przypomnieć.
Zapomniałem dodać, że moim zdaniem Led Zeppelin na czterech pierwszych płytach brzmi aż bardzo na serio, zbyt poważnie. Nie wiem, dlaczego, ale od "Houses of the holy" nieco popuścili, przez co mi się lepiej tego słucha. Pewnie tylko ja tak mam Jakbym się tak zastanowił, to Zeppelini to trochę nie moja bajka po prostu
Np. Mój tata jara się tym, że np. w radiu leci "Tak wiele miłości". Ja na ten przykład oprócz głównego riffu, improwizacyjnej części i dźwięków gwałcenia nic ciekawego w tym utworze nie widzę
A i np. utwór "Friends" brzmi dla mnie, jak jakieś nieporozumienie, czy "Tangerine" to w moim przekonaniu infantylne smęty.
Mój tata lubił mówić na nich Led Ciepielin Ciepielin, to nazwa miejscowości, która znajduje się stosunkowo niedaleko mojego miasteczka. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 8:55 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: |
ps. fenderek... mówisz, że page na pewno nie dałby do śpiewana rodgersowi tego typu rzeczy co we believe. zgadzam się - być może dałby rzeczy jeszcze gorsze... page gorsze rzeczy niż we believe nie jeden raz robił |
Tytuły. Bo ja gorszych rzeczy od We Believe znam niewiele.. Tak w ogóle odkopujesz stary (sprzed roku) i niebezpieczny temat, bo zaraz ktos się przyczepi że ja znowu coś gadam tylko o jednym mimo iż mój tekst pochodzi z bardzo dawno temu...
Że Page się posypał- pełna zgoda, bardzo chałturzył. Ale jednak dla mnie, pewnie dlatego ze jednak zawsze byłem fanem niejakiego pana Maya dużo większym niż poana Page'a- We Believe jest absolutnym apogeum kiczu.
| Dundersztyc19 napisał: | Jakbym się tak zastanowił, to Zeppelini to trochę nie moja bajka po prostu
|
Nie no, co ty? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 9:44 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
| Dundersztyc19 napisał: | Jakbym się tak zastanowił, to Zeppelini to trochę nie moja bajka po prostu
|
Nie no, co ty? |
sorry ale to mnie rozwaliło  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 9:47 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Bo ja gorszych rzeczy od We Believe znam niewiele. |
March of the Black Queen?  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 10:34 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | Bo ja gorszych rzeczy od We Believe znam niewiele. |
March of the Black Queen?  |
Milcz, bluźnierco  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
goat

Dołączył: 17 Sie 2010 Posty: 141 Skąd: sławno
|
Wysłany: Pon Wrz 13, 2010 2:09 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | Generalnie nigdy nie lubiłem. Pamiętam jedynie, że spodobała mi się kiedyś solowa piosenka Roberta Planta (było to chyba w pierwszej połowie lat 90-ych). |
mogło to być "29 palms". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 7:58 pm Temat postu: |
|
|
Czemu Led Zepellin ma tylko 8 stron tematu ?
Toć to najlepszy zespół z Floydami w historii muzyki ! Wszystko co nagrali jest genialne, a jakbym miał wybrać 50 najlepszych utworów ever to ze 20 piosenek Ledów bym tam wcisnął  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 2:26 am Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | Czemu Led Zepellin ma tylko 8 stron tematu ?  |
Bo chłopaki nie grali progresywnego metalu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 2:53 am Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | Xavi napisał: | Czemu Led Zepellin ma tylko 8 stron tematu ?  |
Bo chłopaki nie grali progresywnego metalu  |
A ileś w nim sam napisał?
Napiszcie coś to się odpowie a nie marudzenie tylko ze stron mało  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 3:40 am Temat postu: |
|
|
No jako nowy człowiek tutaj zastanawiało mnie, że o Floydach dużo, o Dreamach bardzo dużo, a o Ledach moich trzecich ulubieńcach dość mało. Zwykle kto słucha Floydów ten słucha też Zeppelinów mimo, że muzyka nie podobna Dobra tłumaczenia tłumaczeniami
Słuchał ktoś nowej płyty Planta? Niby wysoko oceniana a gdy odpaliłem to usłyszałem coś w stylu country... może mi się z czasem odwidzi. Ale to raczej dowodzi, że plotki z 'Teraz Rocka', że zespół może wrócić do działalności raczej odpadają. Choćby wrócił to i tak Plant jest bez formy jak dla mnie. Z drugiej strony to pierwsza płyta solowa Roberta jaką słyszałem, ale myślę, że wcześniej grał coś mocniejszego? _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 10:08 am Temat postu: |
|
|
Tak naprawdę to Zeppelinów nigdy nie lubiłem (prawdziwie), ta ich popularność, rozgłos, utwory są wkurzające. Dla mnie klasyka, legenda, to w tym przypadku puste słowa! Grali, ale chyba tylko po to, by tworzyć te nowe riffy, sztuczki, a dla mnie to duszy nie ma. Nie mają tego czegoś. I naprawdę nie przepadam za klasycznym okresem. Sorry, ale teraz możecie mi współczuć  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 12:52 pm Temat postu: |
|
|
Po kimś kto daje "Nic nie boli tak jak życie" na 3-cim w 1997 roku nie spodziewam się niczego innego Pomijam już to, ze robisz się nudny- w sensie już raz to pisałeś.
Co do solowego Planta- ostatniej nie znam, ale ja tam niektóre jego solowe rzeczy BARDZO lubię. Polecam płyte Dreamland. Nie, on nie gra (i dobrze) muzyki spod znaku Led Zep ale ma to swoją magię, inną. Dreamland uważam jest szlachetne a jego odjechana przeróbka HEJ JOE to absolutny majstrsztyk. Zresztą, Buckleya i przepiękne SONG TO THE SIREN zrobił tez niesamowicie.
Hey Joe
Song to the Siren _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 1:29 pm Temat postu: |
|
|
Być może i to świadczy o złym guście, ale przynajmniej mam jakieś swoje własne zdanie, a nie wszyscy gloryfikuję jak owce. Naprawdę oni wyjątkowo mi nie podchodzą z tej całej klasyki. Tacy za bardzo pewni siebie.
I zgadzam się, że pisanie o tym znowu jest już nudne  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 1:58 pm Temat postu: |
|
|
dla mnie znowu jeśli chodzi o 'duszę' to Ledzi są zdecydowanie na pierwszym miejscu, nikt nie potrafił tak maksymalnie wykorzystać swoich pomysłów, genialnych riffów (według mnie w tym także są na 1 miejscu). Jedyną piosenkę jakś troszeczkę zawalili jest 'Kashmir' bo dało się lepiej wykorzystać najlepszy riff w historii muzyki (no może za 'Whole Lotta Love'), może jest trochę za długi, nie wiem Tak wszystkie piosenki są maksymalnie 'wyczute' i słucha się je w możliwie najlepszy sposób, takie 'Since I've Been...' to nawet sekunda zbędnej nuty.
Wersja 'Hey Hoe' bardzo mi się podoba, zajrzę co tam Plant jeszcze wykombinował. W sumie dla mnie to najlepszy wokalista jaki stąpał po tej ziemi (Freddy na 2 miejscu ) _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 3:39 pm Temat postu: |
|
|
No bez jaj, nie wiem w ilu utworach w ogóle jest tyle rzeczonej "duszy" co w Since I've Been Loving You. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 8:44 pm Temat postu: |
|
|
Z solowego Planta lubię debiut,Fate of Nations,Dreamland i Mighty Rearranger.Raising Sand z Alison Krauss też jest dobra,szczególnie utwór Nothin'.A z nowej płyty słyszałem jak na razie tylko 2 kawałkii mi się podobały . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 8:57 pm Temat postu: |
|
|
| Dundersztyc19 napisał: | | Tak naprawdę to Zeppelinów nigdy nie lubiłem (prawdziwie), ta ich popularność, rozgłos, utwory są wkurzające. Dla mnie klasyka, legenda, to w tym przypadku puste słowa! |
Mam wrażenie, że już wcześniej pisałeś coś podobnego o Deep Purple, gdzie też w tym zespole denerwowała Cię ta ich otoczka.
A tak w ogóle to ja się jeszcze chyba(nie wiem bo nie sprawdzałem, ale raczej nie) nie wypowiadałem w tym temacie wcześniej. No więc ja tam Zeppelinów nawet lubię, ale... tak jakoś średnio mi podchodzą. Nie wiem z czego to wynika, może to dlatego, że razem z nimi poznawałem jednocześnie jeszcze kilka innych zespołów i nie byłem w stanie wszystkiego naraz ogarnąć. Może więc jeszcze jest szansa, że może anuż bardziej polubię ten zespół jeśli skupię się przez pewien czas tylko na nim.
Najlepszej płyty to raczej nie umiem na chwilę obecną wskazać, ale generalnie to od "IV" czuć, że poziom z płyty na płytę jednak stopniowo spada. Nieznacznie, słabo odczuwalnie, ale jednak spada.
Łatwiej mi jest na chwilę obecną wskazać ulubione kawałki, a są to:
-Lemon Song - uwielbiam te solówki, które dwukrotnie w ciągu utworu wkraczają nagle po dłuższym okresie spokoju, a szczególnie ich początkowe riffy! Wokal Planta też powala, przez większą część utworu to normalnie mam jednego wielkiego banana od ucha do ucha! Po prostu brzmi przezabawnie zupełnie jakby koleś był pijany! Zwłaszcza uwielbiam moment jak przez kilka sekund skanduje po kilka(naście) razy "Bejbe, Bejbe, Bejbe, Bejbe, Bejbe..." Ale tak naprawdę to jego wokal(a właściwie to i cały utwór z czego najbardziej to te dwa riffy o których już wspomniałem ) śmieszy mnie chyba z innych powodów. Bo kojarzy mi się z wszelkiej maści humorzystami tego forum. To było tak, że podczas czytania od deski do deski jakiegoś cholernie długiego tematu na tym forum(nie pamiętam już jednak o czym on był) słuchałem sobie tego kawałka na okrągło i jak tak czytałem i słuchałem to co chwila trafiałem na jakieś śmiechowe(i też niekoniecznie merytoryczne, no ale ważne, że śmiechowe ) posty katera, mumina i kogoś tam chyba jeszcze(Bebe?). Co chwila się zarywałem ze śmiechu, a jak skończyłem czytać ów temat to Cytrynowa Pieśń zdążyła u mnie polecieć chyba ze 30 razy, albo i więcej. Innym razem słuchałem tej piosenki na okrągło czytając z nudów jakiegoś brukowca, w którym figurowała na pół strony jakaś ogromna oczojebna karykatura Andrzeja Leppera na widok której normalnie nie dawałem rady powstrzymywać się od śmiechu!
No i na tym by się kończyła cała ta śmiechowa geneza tego utworu.
Wracając do pozostałych utworów to urzekły mnie jeszcze:
-The Immigrant Song - za genialne riffy w końcówce, gdzie co chwila pojawia się taki charakterystyczny dłuższy brzdęk gitary(czy jakoś tak, nie wiem jak to ściślej określić).
-Celebration Day
-What Is And What Should Never Be
-You Shook Me
-Good Times, Bad Times
-No Quarter
-The Rain Song
-Achilles Last Stand
-Stairway To Heaven - chyba jedyny utwór Zeppelinów grany znany ludziom z radia. No i ja też tą drogą go poznałem wiele lat temu, ale jakoś przez większość czasu nie byłem do końca pewien czy to na pewno Zeppelini i dopiero w tym roku się ostatecznie co do tego upewniłem.
Nie powiem, kiedyś bardzo mnie utwór ten urzekał, ale z biegiem lat zdążył mi się już jednak przejeść.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 9:15 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju254 napisał: |
Mam wrażenie, że już wcześniej pisałeś coś podobnego o Deep Purple, gdzie też w tym zespole denerwowała Cię ta ich otoczka.
|
Ale tu miałem na myśli tylko samą otoczkę. Deep Purple ja nawet lubię słuchać. Za to Zeppy, ten klasyczny okres, to już nie bardzo  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 9:21 pm Temat postu: |
|
|
| Dundersztyc19 napisał: | | Mefju254 napisał: |
Mam wrażenie, że już wcześniej pisałeś coś podobnego o Deep Purple, gdzie też w tym zespole denerwowała Cię ta ich otoczka.
|
Ale tu miałem na myśli tylko samą otoczkę. Deep Purple ja nawet lubię słuchać. Za to Zeppy, ten klasyczny okres, to już nie bardzo  |
 _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
sllv

Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 205 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Wrz 16, 2010 12:10 am Temat postu: |
|
|
Hie, hie a ja chrzanię miana typu pierwszy okres, drugi, trójka, czwórka, bla bla. Generalnie lubię Zeppelinów, ale nie znam mega-dużo.
Wybitne utwory dla mnie to przede wszystkim: Since I've been loving you i Out on the tiles. Na daną chwilę wiem, że mogę słuchać tego w kółko. nie zagłębiam się w historię zespołu, co tam zrodzili konkretnie kiedy i bla bla. na razie cierpliwości i chęci żeby poznać się w miarę 'głębiej' - wystarczyło na Queen. Może kiedyś poczuję niedosyt info o Zeppelinach. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Czw Wrz 16, 2010 6:29 am Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | Z solowego Planta lubię debiut,Fate of Nations,Dreamland i Mighty Rearranger.Raising Sand z Alison Krauss też jest dobra,szczególnie utwór Nothin'.A z nowej płyty słyszałem jak na razie tylko 2 kawałkii mi się podobały . |
No nie gadaj, że też tylko 'Silver Rider' i 'Monkey' jak na razie?
Jak dla mnie 'Since I've Been Loving You' to najlepiej zaśpiewany kawałek w historii razem z 'Show Must Go On' i 'Child in Time'. Też chcę tak śpiewać! _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Czw Wrz 16, 2010 1:48 pm Temat postu: |
|
|
Xavi, co do tych najlepiej zaśpiewanych utworów w historii... Znasz-li Jeffa Buckleya?
| Mefju254 napisał: | | -Stairway To Heaven - chyba jedyny utwór Zeppelinów grany znany ludziom z radia |
O nie, są jeszcze "All My Love" i "D'yer Mak'er" Swoją drogą, średnio reprezentatywne dla ich muzyki. Oczywiście, jest jeszcze "Kashmir", czasem słychać też "Since I've Been Loving You", "Whole Lotta Love", "Gallows Pole"... Ale "Stairway...", "All My Love" i "D'yer Mak'er" słychać w radiu jednak najczęściej.
Słucham sobie właśnie nowego Planta. Taka spokojna, folkowa płyta. Fajny, oldskulowy bluesik w "Central Two-O-Nine"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|