| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Czy chcesz póść do wojska? |
| Tak |
|
9% |
[ 7 ] |
| Nie |
|
81% |
[ 59 ] |
| Jest mi to obojętne |
|
4% |
[ 3 ] |
| Już byłem :) |
|
4% |
[ 3 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 72 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sob Paź 07, 2006 3:58 pm Temat postu: |
|
|
Nie zaglądałam do tego wątku wcześniej, ale przeczytałam właśnie najświeższą w nim dyskusję i chciałabym wyrazić zgodność z Le_mmorem.
Widzę, że wizja męskości, jaką mają niektórzy mężczyźni z całą pewnością nie pokrywa się z wizją męskości, jaką ma część kobiet.
I w ogóle... co to za godność, którą facet może poczuć dopiero w wojsku... _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Paź 07, 2006 4:56 pm Temat postu: |
|
|
W Polsce brakuje wykwalifikowanej kadry roboczej. I nic dziwnego, bo z m.in. z powodu poboru powszechnego ludzie bronią się przed wojem uciekając na studia. Co zresztą doskonale widać, bo jak patrzę na niektórych ludzi, którzy są na studiach to się zastanawiam co oni tu robią
Wojsko powinno być zawodowe. Chcesz tam idź to idź. Nie chcesz to nie idź. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Paź 07, 2006 5:01 pm Temat postu: |
|
|
tez nie rozumuem w jaki sposob moja meskaosc i godnosc mialyby sie wiazac z pojsciem do wojska... i nie wiem co moze byc pasjonujacego we floganiu sie pol roku w syfie z jakims lysym kretynem po podstawowce wrzeszczacym na mnie zeby wyladowac swoje frustracje i kompleksy... brakiem godnosci predzej nazwe znoszenie tego dobrowolne bo nawet oddac takiego skurwielowi nie mozna, bo cie do pierdla wojskowego wrzuca za uderzenie dowodcy... na ulicy jak mnie ktos zaczepi to chociaz oddac moge... w wojsku nie bylem i cale szczescie nie bede, ale jakos nie czuje sie przez to gorszy od nikogo... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 12:33 pm Temat postu: |
|
|
Jak zwykle jestem trochę najgorszym rocznikiem ('89) i sprawy przymusowej służby wojskowej są mi bliskie. Jedno co jest dla mnie bezsensowne - po co komu typ studencika niezdary, w dodatku z wadą wzroku i wyglądem (jak to określa mnie tatuś) "gęsi wyścigowej"? Pożytku ze mnie mieć nie będą, a i ja profitów dla siebie nie widzę... _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 1:49 pm Temat postu: |
|
|
No więc tak; ja obstawał bym jednak przy powiedzeniu "lepiej umrzeć niż żyć na kolanach". Z tym też ściśle wiąże się moje pojęcie godności.
Przez cztery miesiące człowiek jest w stanie nauczyć sie bardzo dużo - oczywiście przy odpowiednim toku nauczania. Mimo to też uważam, że to za mało. Wolałbym żeby pozostano chociaż przy tych dziewięciu miesiącach, które są. Co do kursu samoobrony czy nauki strzelania. Znam dużo takich "chuderlaków w okularach" (mówie tu bardziej o charakterze niż o samym wyglądzie zewnętrznym), i nie wyobrażam sobie żadnego z nich na takich kursach. A umiejętność strzelania z broni palnej wydaje mi sie w dzisiejszych czasach po prostu praktyczna. Tak bardzo optuje za obowiązkową służbą najbardziej dlatego żeby Ci najbardziej pomiatani, nieradzący sobie w kontaktach z ludźmi trudnymi mieli szanse nauczyć się sobie radzic właśnie. Radzić z ulicznymi dresami, kibolami, itd. Chciałbym żeby wojsko kształtowało charakter mężczyzny bo jak narazie to mamy w Polsce więcej bezbronnych nieudaczników niż tych, którzy stwarzają dla nich zagrożenie.
Osobistą decyzją może być dalsza nauka w tym kierunku; pozostanie w wojsku czy dodatkowe kursy samoobrony.
Jasne, facet z Noblem, jak każdy inny ma swoją godność. Jednak nie każdy umie o nią dbać. Facet, który boi sie stanąć we własnej obronie, w moich oczach, traci ją bezwzględnie. W moim mniemaniu wojsko powinno kształtować świadomą godność.
A tak po za tym, jeśli dla Ciebie, Le_mmor, moralne są np. związki homoseksualne i wszystko co z nimi związane, a obowiązek służby wojskowej nie, to niestety nie widze sensu dalszej dyskusji z Tobą.
Następna sprawa: jeśli myślicie, że wojsko jest wypełnione łysymi facetami po podstawówce, no to niestety pojęcia o wojsku nie macie żadnego, a wasze wypowiedzie nie mają żadnych fundamentów. Jeśli chce się zrobić w wojsku jakąkolwiek kariere to niestety ale trzeba się uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć. To już nie PRL. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 1:50 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | (jak to określa mnie tatuś) "gęsi wyścigowej"? |
Mike, czas na zmianę avatara:
 _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 5:25 pm Temat postu: |
|
|
Ludzie-
jesli potzrebujecie wojska zeby poczuc sie facetami, to dupy z was sa a nie faceci.
Jesli komus kamasze sa potrzebne by poczuc testosteron- po prostu brakuje mu jaj ktore ten testosteron produkuja.
Nie wysmiewam tych, ktorzy do wosjka ida- juz wielokrotnioe isalem o ogromnym szacunku dla wielu osob z tej sluzby (w tym- moj wlasny ojciec)
Ale twierdzenie ze to wojsko sprawi z kogos mezczyzne jest wg mnie chorym bajduzeniem...
Andrew- w wojsku nie bylem a strzelam z Kalacha lepiej niz 75% poborowych. Wiem, bo na strzelnice ze swoimi zolnierzami zabieral mnie ojciec. W ryj komus tez moge dac, jesli bedzie trzeba. Moja godnosc uksztaltowalem sobie sam- jestem swiadomy tego, co chce osognac, jak byc uczciwym czlowiekiem i jak bronic sobie najblizszych. Swoich najblizszych musze tez ratowac przed tym, ze na kilka miesiecy mam zniknac... Wojsko nie ksztaltuje godnosci- wojsko uczy jak wykonywac rozkazy- a ja musze Ci przyznac na to ochoty nie mam ZADNEJ. Jak sobie w zyciu razde? Zakladam wlasna firme, zeby nikogo nad soba nie miec i pracowac tylko i wylacznie na swoje konto. Bez wojska radze sobie wyjatkowo dobrze, moje zycie wyglada coraz lepiej i mam czasem wrazenie ze w weiku 20 lat mialem wiecej doswiadczen i dorobilem sie wiecej niz ludzie w wieku lat 35...
Wojsko NIE JEST KONIECZNE- kreowanie godnosci czy zyciowej sily czy czegokolwiek jest sprawa indywidualna- jednemu rzeczywiscie pomoze wrzeszczacy kapral- innemu pomoze cos innego. ja musialem poradzic sobie w obcym kraju, w obcej kulturze, bez znajomych, bez zadnej pomocy. Cholernie ciezka szkola zycia, przy ktorej czteromiesieczny pobyt w koszarach to wczasy.
Na strate jednak ktorych (tych miesiecy) nie mam najmniejszej ochoty...
Dlaczego Ci,ktorzy w wojsku byli badz chca byc nie potrafia tego usanowac, docenic...? Tego uczy wojsko? Durnej rywalizacji w stylu "moj ch** jest dluzszy od Twojego"? Dziekuje za taka meskosc...
PS
Nie wiem jak wy,a le ja pierwszy raz poczulem ze jestem mezczyzna nie z karabinem w lapie na zabloconym polu, a... bedac z kobieta... Ale to tylko ja...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 6:48 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Nie wiem jak wy,a le ja pierwszy raz poczulem ze jestem mezczyzna nie z karabinem w lapie na zabloconym polu, a... bedac z kobieta... |
Żeby nie było żadnych błędnych domysłów pod moim adresem - zgadzam się z Tobą w 100%
| Fenderek napisał: | Ale to tylko ja...  |
No nie! A co Ty sobie myślisz? Że masz monopol na kobiety?  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 7:39 pm Temat postu: |
|
|
Fenderek - ja o chlebie, Ty o niebie.
Nie powiedziałem, że wszyscy są niedorajdami i nie umieją sobie radzić w życiu. Ale nie da się oddzielić tych, którzy potrafią od tych, którzy nie potrafią na komisji lekarskiej, więc obowiązek służby powinien być powszechny.
Po za tym wojsko nie tylko uczy wykonywania rozkazów, ale też ich wydawania. Bo jak pewnie wiesz z doświadczenia to wojskowi mają raczej silny charakter, a to z nikąd się nie bierze.
Co do tego radzenia sobie w obcym kraju, to strasznie to wyolbrzymiłeś. Znam mase ludzi, którzy wyjechali do Anglii "w ciemno" i też sobie radzą. Zresztą co tu porównywać wyjazd za granice do pobytu w wojsku...
Moim zdaniem służba zasadnicza jest potrzebna, dla kreowania charakteru naszego społeczeństwa. Narazie jesteśmy odbierani na świecie albo jako alkocholicy, chuligani, albo lizusy...
Sam mówisz, że masz ojca żołnierza, więc chyba nie mówisz poważnie o tej niby durnej rywalizacji, której uczą w armii?
Ja oczywiście SZANUJE zdanie tych, którzy do wojska iść nie mają najmniejszej ochoty, ale jednak obstaje przy swoim zdaniu (bo chyba moge je mieć nawet jeśli jest odmienne od waszego?), że takim właśnie ludziom najczęściej wojsko by się przydało.
A co do kobiet; to jest zupełnie inny wymiar męskości, powiedziałbym, ze nawet bardziej przyjemny  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 8:47 pm Temat postu: |
|
|
| Andrew napisał: | Moim zdaniem służba zasadnicza jest potrzebna, dla kreowania charakteru naszego społeczeństwa. Narazie jesteśmy odbierani na świecie albo jako alkocholicy, chuligani, albo lizusy...
|
Ale przeciez obowiazek powszechny JEST- i wlasnie jestesmy postrzegani jako alkohoilicy, chuligani albo lizusy, wiec... Nie bardzo rozumiem...
Mowisz o tych, ktorzy poradzili sobie po wyjezdzie w ciemno- no i dobrze, nie mowie ze jestem jedyny. Ale jakim prawem Ty twierdzisz, ze nie ma porownania- skoro sam tego nigdy nie przezyles? W tej sytuacji ja mowie o wyjezdzie, Ty o wojsku i biorac pod uwage nasze doswiadczenia... oboje mamy racje...
Mowisz, ze na komisji nie da sie odroznic tych ktorzy sobie w zyciu poradza od tych ktorzy nie... To moze albo komisja powinna przestac byc komedia jaka jest w tej chwili albo... po ch*j uszczesliwiac szkola zycia wszystkich? Jesli ktos jest sierota i chce nia zostac, to... Bog z nim, nie uwarzasz? No bo co wlasciwie obchodzi nas los jakiejs zyciowej sieroty ktora nie chgce sie usamodzielnic? A zmuszajac ja do twardej szkoly... mozesz tej osobie wyrzadzic krzywde...
Mowisz, ze wojsko uczy rozkazy wykonywac. A tego nie powinna uczyc niby szkola???
No idziekuje bardzo- uwazasz, ze to mnie wojsko przydaloby sie wlasnie najbardziej, tak? No bo ja przeciez tez tam isc ochoty nie mam najmniejszej. Mowiles, ze wojskowi maja silny charakter- zgadza sie, ale... po szkole wojskowej a nie po kilku miesiacach zabawy w strzelanego na poligonie... Wiec nie uwarzam, ze wojsko przydaloby mi sie do czegokolwiek, szkole zycia odebralem, mam swoj rozum i sam wykonuje swoje wlasne rozkazy. A tego w wojsku nie ucza. Mowie o "samodzielnosci".
Moze i rzeczywiscie nie mozna porownywac wyjazdu do wojska. Tylkko ze ta szkola z wyjazdu jest duzo bardziej przydatna i wlasnie zyciowa niz pobyt w kamaszach. No i co do tych, ktorzy po wyjezdzie sobie "poradzili"- pamietaj, ja mowie o okresie kiedy nie bylismy w Unii (teraz to jest przelatwo) i... coz, mozna sobie "radzic" i "RADZIC"...
Ale pewnie obstaniemy przy swoich zdaniach... Choc naprawde nie wiem, skad u Cienbie przekonanie ze np. ja sluzbe wojskowa POWINIENEM przejsc... Nawet mnie nie znasz... I nie znasz kazdego indywidualnego przypadku. Wiec wszystkich wrzucasz do jednego wora ("skoro sie nie da powiedziec- niech ida wszyscy"). Taklie troche wylewanie (albo wlewanie) dziecka z kapiela i traktowanie wszystkich w jeden sposob, tak... maszynowo troche... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 9:15 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Taklie troche wylewanie (albo wlewanie) dziecka z kapiela i traktowanie wszystkich w jeden sposob, tak... maszynowo troche... |
Tak mi przyszło do głowy...
All in all its just another brick in the wall.
All in all youre just another brick in the wall. _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 9:20 pm Temat postu: |
|
|
I've got soul but I'm not a soldier
Lech K. chce wszystkich, a zewsząd głosy że już dawno powinniśmy przejść na armie zawodową. Tymczasem na uczelni dowiaduję się że stosunek do służby wojskowej mogę sobie uregulować specjalnym szkoleniem dla studentów drugiego roku, zakończone egzaminem. Ciekawe, jednak póki co można poczekać do końca roku kalendarzowego którą z powyższych dwóch decyzji podejmą. Nuuu śmocy! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 9:33 pm Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | | Fenderek napisał: | | Taklie troche wylewanie (albo wlewanie) dziecka z kapiela i traktowanie wszystkich w jeden sposob, tak... maszynowo troche... |
Tak mi przyszło do głowy...
All in all its just another brick in the wall.
All in all youre just another brick in the wall. |
He, he
Dokladnie o tym myslalem piszac to i majac pprzed oczami te maszynke do miesa z filmu...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 9:54 pm Temat postu: |
|
|
Taaa... Ja poprzez powszechny obowiązek służby miałem na myśli to, że każdy mężczyzna w wieku 18 lat byłby oddelegowany do odbycia takiej służby, wyłączając tych, których nie dopuściła do tego komisja.
Zgadzam się co do tego, że wojskowa komisja to w dzisiejszych czasach tragikomedia. Nie zakładając jednak z góry patologii, a właściwe działanie komisji do wojska poszliby wszyscy do tego zdolni. Studia też by od tego nie ratowały.
Myśle, ze wyjazdu i wojska mimo wszystko nie można porównywać bo są to dwie różne sytuacje.
Samodzielność to jedna z cech dobrego żołnierza, i wykonywanie rozkazów w żaden sposób temu nie przeczy. Przecież nikt ich za żołnierza nie wykonuje... Wojsko powinno być jednym z życiowych doświadczeń. Na pewno nikt nie nauczy się w nim jak przeżyć własne życie.
Nie uważam też zeby wojsko w jakikolwiek sposób mogło komuś zaszkodzić. Tak jak powiedziałeś bedziemy obstawać przy swoich zdaniach. Ja uważam, że powszechny obowiązek służby wojskowej powinien zostać utrzymany, ale w innej formie, gdzie to naprawde każdy taką służbe by odbył. I gdzie służba powinna być służbą, a nie chlaniem wódy prze ponad pół roku...
A tak po prawdzie to armia i tak przekształci się niedługo w zawodową, bez względu na to co sobie Kaczyński wymyśli. A ja niestety też nie mam wpływu na te decyzje  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 9:58 pm Temat postu: |
|
|
| Andrew napisał: |
Co do kursu samoobrony czy nauki strzelania. Znam dużo takich "chuderlaków w okularach" (mówie tu bardziej o charakterze niż o samym wyglądzie zewnętrznym), i nie wyobrażam sobie żadnego z nich na takich kursach. A umiejętność strzelania z broni palnej wydaje mi sie w dzisiejszych czasach po prostu praktyczna. Tak bardzo optuje za obowiązkową służbą najbardziej dlatego żeby Ci najbardziej pomiatani, nieradzący sobie w kontaktach z ludźmi trudnymi mieli szanse nauczyć się sobie radzic właśnie. Radzić z ulicznymi dresami, kibolami, itd. |
Bardzo pięknie, tylko niby z jakich powodów państwo ma mi to nakazywać? Jak będę chciał, zapiszę się na kurs itp - ale to będzie moja suwerenna decyzja. I moją sprawą będzie, czy ten kurs uda mi się ukończyć, czy cokolwiek z niego wyniosę. Dbanie o swoje bezpieczeństwo pozostawiam bądź wyszkolonym profesjonalistom, albo nabytym umiejętnościom - ale zdobytym dobrowolnie. Obejdę się bez "troskliwej" ręki państwowej maszyny w dbaniu o siebie.
| Andrew napisał: |
Chciałbym żeby wojsko kształtowało charakter mężczyzny bo jak narazie to mamy w Polsce więcej bezbronnych nieudaczników niż tych, którzy stwarzają dla nich zagrożenie. |
A ja nie chcę, żeby państwo kształtowało mój charakter w tak bezpośredni sposób. Nie zależy mi na tym. Niech się Pan Prezydent i Pan Minister z Panami Generałami od mojego charakteru odchrzanią. To jest moja sprawa. Jeśli chcę, mogę być nieudacznikiem. Bardziej obchodzi mnie moje zdrowie psychiczne niż charakter narodowy, który zalatuje mi jakimiś endeckimi popłuczynami.
| Andrew napisał: |
Osobistą decyzją może być dalsza nauka w tym kierunku; pozostanie w wojsku czy dodatkowe kursy samoobrony. |
A niby dlaczego? Dlaczego dopiero tutaj, a nie wcześnie, Na etapie decyzji pójścia do wojska w ogóle?
| Andrew napisał: |
Jasne, facet z Noblem, jak każdy inny ma swoją godność. Jednak nie każdy umie o nią dbać. Facet, który boi sie stanąć we własnej obronie, w moich oczach, traci ją bezwzględnie. W moim mniemaniu wojsko powinno kształtować świadomą godność. |
Sorry, ale to mi trąci jakimś totalitaryzmem, gdzie władca i urzędnik wiedzą co jest dla mnie dobre, a co złe. Świadomość, godność jest osobista sprawą jednostki, które nie są przecież własnością państwa, narodu czy jakiejkolwiek innej wspólnoty lecz są autonomicznymi indywiduami. Więc, jeśli "facet traci godność" jest to jego problem. On oceniać to może zupełnie inaczej i dopóki jest z tym szczęśliwy i nie krzywdzi innych z jakiej racji odgórne czynniki instytucjonalne mają w to ingerować?
| Andrew napisał: |
A tak po za tym, jeśli dla Ciebie, Le_mmor, moralne są np. związki homoseksualne i wszystko co z nimi związane, a obowiązek służby wojskowej nie, to niestety nie widze sensu dalszej dyskusji z Tobą. |
Jak się nie ma argumentów to jasne, że nie chce się dyskutować
TAK. Bardziej moralne jest dla mnie pozwolenie każdemu człowiekowi na życiu w pełnoprawnym związku z ukochaną osobą niż nakazywanie ludziom wbrew ich woli biegania z żelaztwem, stania na baczność, okraszone niecierpliwym oczekiwaniem na koniec tych kilku miesięcy.
Widać jestem dziwny, bo nie rozumiem, dlaczego prawo do miłości jest mniej moralne niż przymus wojskowy.
| Andrew napisał: | | Jeśli chce się zrobić w wojsku jakąkolwiek kariere to niestety ale trzeba się uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć. To już nie PRL. |
I bardzo dobrze! Tylko niech się to tyczy ochotników!!! Z jakiej racji ja mam się tego uczyć, skoro swoją przyszłość wiążę z czymś zupełnie innym i nie mam najmniejszej ochoty na karierę w wojsku? Jeśli ktoś chce zostać oficerem - proszę bardzo, jego sprawa. Ale ode mnie, niech się Najświętsza Rzeczpospolita odwali.
| Andrew napisał: | | Ja oczywiście SZANUJE zdanie tych, którzy do wojska iść nie mają najmniejszej ochoty |
Ale z Ciebie hipokryta. Parę postów wcześniej uznałeś, że ponieważ nie chcę iść do wojska, to nie mam żadnej godności. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 10:00 pm Temat postu: |
|
|
| Andrew napisał: | .
Nie uważam też zeby wojsko w jakikolwiek sposób mogło komuś zaszkodzić |
To Twoja opinia. Ale błagam, nie każ mi jej weryfikować na mojej własnej skórze. Wierzę Ci na słowo, że mi nie zaszkodzi, naprawdę. Ale jakoś nie mam ochoty na sprawdzenie tego... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 10:17 pm Temat postu: |
|
|
Tez uwazam ze zwiazki homoseksulane na ktore zgadzaja sie obie osoby sa bardziej moralne od ZMUSZANIA do sluzby wojskowej wbrew czyjejs woli...
Co do tego czy armia szkodzi... Nie mozesz powiedziec ze ta armia NIKOMU nie zaszkodzi, moj drogi. Studiowalem troche psychologie i takie kategoryczne wrzucanie wszystkich do jednego worka wrecz mnie mierzi.
Aha- caly ten wymarzony system tego, ze kazdy MUSI to przezyc bo tak lepiej rzeczywiscie pachnie mi totalitaryzmem. czyzby "Solidarnosc" i cala walka z totalitarnym ZSRR byla walka o taka wolnosc? To ja dziekuje, wysiadam. Poczekam az ten kraj bedzie naprawde wolny. Wolny, tzn taki w ktorym o swoim zyciu decyduje jako osoba dorosla ja sam.
PS
Moj ojciec, obecnie na emeryturze po 35 latach sluzby (byl podpulkownikiem) rowniez uwaza pobor za strate czasu. Twierdzi, ze jedyna droga rozwoju armii jest armia zawodowa. Mysle ze po tylu latach sluzby (wtym byciu bezposrednim przelozonym wielu poborowych) wie o czym mowi. Wie lepiej niz my wszyscy tutaj medrkujacy (ze mna tutaj medrkujacym oczywiscie wlacznie). _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 10:23 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: |
Ale z Ciebie hipokryta. Parę postów wcześniej uznałeś, że ponieważ nie chcę iść do wojska, to nie mam żadnej godności. |
Napisales ,ze sie boisz isc do wojska ,a nie ze niechcesz. Jest roznica??  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 10:26 pm Temat postu: |
|
|
| Rafal napisał: | | le_mmor napisał: |
Ale z Ciebie hipokryta. Parę postów wcześniej uznałeś, że ponieważ nie chcę iść do wojska, to nie mam żadnej godności. |
Napisales ,ze sie boisz isc do wojska ,a nie ze niechcesz. Jest roznica??  |
Boję się i nie chcę. Nie ma żadnej różnicy. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 11:23 pm Temat postu: |
|
|
| Andrew napisał: | .
Nie uważam też zeby wojsko w jakikolwiek sposób mogło komuś zaszkodzić |
ja uwazam... jeden moj znajomy po roku w wojsku wrocil jako wrak psychiczny... moj wujek z wojska kilkanascie lat temu wrocil przedwczesnie z zoltaczka, przelezal kilka tygodni w szpitalu i do tej pory ma pewne ograniczenia w diecie... brat mojego znajomego ze szkoly z wojska nie wrocil wcale, bo nie wytrzymal psychicznie...
oczywiscie mozna powiedziec, ze to sa pzypadki mniejszosciowe... tylko, ze ich i ich rodzin nie interesuje, ze sa mniejszoscia i wyjatkami... ich reszta nie obchodzi... obchodzi ich to, ze trafili gdzies, gdzie ze swoimi predyspozycjami trafic nie powinni bo zwyczajnie sie tam nie na-da-ja! i to jest wlasnie glowna wada wrzucania wszystkich do jednego wora i wprowadzania obowiazku sluzby wojskowej dla wszystkich... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Paź 09, 2006 10:51 am Temat postu: |
|
|
Nie chcieć bo np.: godzi to w jakiś sposób w Twoją indywidualność, a nie chcieć bo się bać to dla mnie ogromna różnica.
Powtarzam po raz kolejny co według mnie jest słuszne: ta państwowa maszyna jest potrzebna dla zmiany wizerunku naszego społeczeństwa. I dla mnie nie ma znaczenia czy Ty lubisz latać z karabinem w ręku czy nie. A z totalitaryzmem nie ma to nic wspólnego. Obowiązek nauki do 18 roku życia też uważasz za totalitarny? Jeśli tak, to niech będzie, ze i obowiązkowa służba jest totalitarna. Bo dlaczego niby rodzice nie mogą zdecydować żeby ich dziecko było analfabetą?
Ale... jeśli taką służbe nakłada demokratycznie wybrany rząd, i nie jest to sprzeczne z konstytucją czy z prawem wogóle to niestety miałbyś obowiązek się przystosować, lub wyemigrować.
Jak ktoś ma chorą psychike, czy choćby nadwrażliwą to powinien iść do psychologa, a nie do wojska, to fakt. A na żółtaczke to moja mama na wakacjach zachorowała. Trzeba ręce myć przed jedzeniem... Co do tego ma wojsko?
A rozsądzać o predyspozycjach przed pójsciem w kamasze ma komisja lekarska. I wcale nie jestem przeciwny jakimś testom czy badaniom psychologicznym na takich komisjach. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Paź 09, 2006 11:09 am Temat postu: |
|
|
| Andrew napisał: | Obowiązek nauki do 18 roku życia też uważasz za totalitarny? Jeśli tak, to niech będzie, ze i obowiązkowa służba jest totalitarna. Bo dlaczego niby rodzice nie mogą zdecydować żeby ich dziecko było analfabetą?
|
No wlasnie- DO 18 roku zycia.
Do wojska ida juz niby ludzie dorosli, czyli teoretycznie majacy prawo o sobie decudowac. nie widzisz roznicy?
Andrew- wg mnie po prostu to ze jestesmy widziani jako chuligani czuy ciapy czy po prostu dziwaczny narod... Wojsko nic tutaj nie zmieni...
Jezeli sluzba ma wygladac tak jak dio tej pory, to w wielu jednostkach tylko tych chuliganow bedzie siue tylko wychowywalo... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Paź 09, 2006 11:16 am Temat postu: |
|
|
| Andrew napisał: | | Powtarzam po raz kolejny co według mnie jest słuszne: ta państwowa maszyna jest potrzebna dla zmiany wizerunku naszego społeczeństwa. |
Ale w jaki sposób kilkumiesięczna, dorażna służba wojskowa ma zmienić obraz społeczeństwa? Wytułmacz mi to proszę, bo ja po prostu nie rozumiem. Od paru postów podajesz ten argument, ale nie podałeś żadnych konkretnych przesłanek go umacniających.
| Andrew napisał: |
I dla mnie nie ma znaczenia czy Ty lubisz latać z karabinem w ręku czy nie. A z totalitaryzmem nie ma to nic wspólnego. Obowiązek nauki do 18 roku życia też uważasz za totalitarny? Jeśli tak, to niech będzie, ze i obowiązkowa służba jest totalitarna. Bo dlaczego niby rodzice nie mogą zdecydować żeby ich dziecko było analfabetą? |
Radykalny libertarianin odparłby na to pytanie twierdząco - że to też jest przymus. Moim zdaniem przymus szkolny powinien być, natomiast rodzice powinni mieć możliwość wysłania dziecka do szkoly państwowej bądź prywatnej. Dlaczego tak? Otóż, szkoła uczy absolutnych niezbędnych podstaw. Czytania i pisania, rachunków, języków. Oraz elementarnej wiedzy o świecie. Bez tego człowiekowi raczej trudno byłoby sobie poradzić. Poza tym, co jest bardzo ważne, szkoła socjalizuje poprzez kontakty z grupą równieśniczą, uczy zawierania kompromisów, prowadzenia interakcji, itd. Jest taką paczką, którą dostajesz - a potem rób z tym co chcesz.
Wojsko natomiast jest już instytucją wyspecjalizowaną w jednym celu i zasady, które wpaja nie są konieczne do funkcjonowania w społeczeństwie (tak jak czytanie i pisanie). Nie widzę więc potrzeby ich narzucania, a już na pewno nie ludziom dorosłym (tzn. dzieciom też nie, chodzi jednak o to, że obowiązek szkolny dotyczy jednostek, które w oczywisty sposób nie są jeszcze w stanie w pełni o osobie decydować)
| Andrew napisał: |
Ale... jeśli taką służbe nakłada demokratycznie wybrany rząd, i nie jest to sprzeczne z konstytucją czy z prawem wogóle to niestety miałbyś obowiązek się przystosować, lub wyemigrować. |
Istnieje też coś takiego jak obywatelskie nieposłuszeństwo. Oczywiście, nie twierdzę, że takie rozwiązanie - wprowadzenie obowiązkowego poboru - byłoby nielegalne. Co nie oznacza, że muszę sie z tym zgodzić i jak baran isć za ustawą. Mogę się sprzeciwiać i mogę postulować zmianę ustawy. Ponadto mój ewentualny sprzeciw wobec służby w żaden sposób nie krzywdzi innych ludzi, a to jest dla mnie najważniejsze kryterium.
Dobra, a teraz idę na zajęcia o ludobójstwie i czystkach etnicznych  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Paź 10, 2006 11:01 am Temat postu: |
|
|
Ludzie niby dorośli... A jaka częśc 8nastolatków tak na prawde sama sie utrzymuje i o sobie decyduje? Równie dobrze można zacząć dowody wydawać ludziom w wieku 21 lat. I takie osoby dopiero uważac za w pełni dorosłe.
Zgadzam się, że służba nie powinna wyglądać tak jak obecnie. Dużo należałoby zmienić, jak np: zbyt dużą swobode w koszarach, z czego bierze sie picie czy ćpanie (w jednostkach oczywiscie). Wojsko = dyscyplina, takie skojarzenia były kiedys oczywiste, ale dziś...?
Kilkumiesięczna doraźna służba wojskowa mogłaby zmienić nasze społeczeństwo, jeśli poborowym wpajałoby się dyscypline, wartości dla, których warto walczyć (np. dla Ojczyzny, czy o życie innego człowieka, a nie w zemście za to, że mecz przegrała ulubiona drużyna piłkarska), uczyło by sie ratowania ludzkiego życia (kursy pierwszej pomocy) dzięki czemu poborowi może zaczęli by doceniać jego wartość. Wojsko z powodzeniem mogłoby uczyć pracy zespołowej, i to nie tylko w z ludźmi, których się lubi. Uczyłoby działania w stresie i pod presją, wpajałoby właściwe zachowania w sytuacjach zagrożenia.
Nie patrze na wojsko przez pryzmat obronności Państwa bo są bardzo małe szanse żebyśmy stanęli w obliczu wojny, ale widze tę instytucję jako przedłużenie nauki.
Byłoby tam po prostu więcej godzin W-Fu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Paź 10, 2006 3:43 pm Temat postu: |
|
|
| Andrew napisał: | | Ludzie niby dorośli... |
Są dorośli według prawa i to wg. mnie wystarczy. Oczywiście, niektórzy nawet po trzydziestce będą niedojrzali i nieodpowiedzialni. Inni wręcz przeciwnie, w wieku lat 16 będa tymi przymiotami zaskakiwać. Cóż, jakieś wyjście kompromisowe, formalne musi się znaleźć.
| Andrew napisał: |
Kilkumiesięczna doraźna służba wojskowa mogłaby zmienić nasze społeczeństwo, jeśli poborowym wpajałoby się dyscypline, wartości dla, których warto walczyć (np. dla Ojczyzny, czy o życie innego człowieka, a nie w zemście za to, że mecz przegrała ulubiona drużyna piłkarska), |
Zdaje mi się, że przeceniasz siłę takiego wpływu. Zmiany społeczne nie następują tak łatwo, wierz mi
| Andrew napisał: |
uczyło by sie ratowania ludzkiego życia (kursy pierwszej pomocy) dzięki czemu poborowi może zaczęli by doceniać jego wartość. |
To powinno być realizowane w szkole
| Andrew napisał: |
Wojsko z powodzeniem mogłoby uczyć pracy zespołowej, i to nie tylko w z ludźmi, których się lubi. |
j.w
Ogólnie, Ty byś chciał, żeby Państwo w bardzo dużym stopniu wychowywało Człowieka. Ja natomiast uważam, że należy to pozostawić codziennym interakcjom, zwyczajom nieformalnym oraz niezbędnej socjalizacji szkolnej. Bardziej szanować ludzką indywidualność i zróżnicowanie preferencji. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Paź 10, 2006 9:28 pm Temat postu: |
|
|
| Andrew napisał: | | A na żółtaczke to moja mama na wakacjach zachorowała. Trzeba ręce myć przed jedzeniem... Co do tego ma wojsko? |
na przyklad to, ze jest w nim taki syf, ze co chwila wychodza afery z roznymi chorobami w wojsku?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Sro Paź 11, 2006 2:37 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | Andrew napisał: | | A na żółtaczke to moja mama na wakacjach zachorowała. Trzeba ręce myć przed jedzeniem... Co do tego ma wojsko? |
na przyklad to, ze jest w nim taki syf, ze co chwila wychodza afery z roznymi chorobami w wojsku?  |
no to w takim przypadku trzeba zachowac szczegolna ostroznosc
Ostatnio zmieniony przez Rafal dnia Sro Paź 11, 2006 9:25 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Paź 11, 2006 8:52 pm Temat postu: |
|
|
Dlaczego mówisz ze chce by państwo w bardzo dużym stopniu wychowywało człowieka? Dziewięć miesięcy w koszarach to nie jest dla mnie bardzo dużo. I tak jak dla Ciebie niezbędna jest szkoła w życiu człowieka (ja oczywiście też tak uważam), to dla mnie oczywiste jest, że zdolni pod wzgledem fizycznym i psychicznym faceci, powinni iść do wojska. Dlaczego tak uważam, już mówiłem.
W szkole można przeprowadzić kursy pierwszej pomocy tylko w sposób powierzchowny, i w większej części steoretyzowany. Sądze, ze w wojsku byłaby możliwość na prawde nauczyć się ratować ludzi w takim stopniu, żeby w obliczu rzeczywistej sytuacji wiedzieć co robić. To samo w stosunku do pracy zespołowej. Co innego rozwiązywać w pięcioosobowej grupie zadania z matematyki, a co innego na poligonie zdobywać teren przeciwnika, próbując nie ponosić "strat własnych w ludziach".
Jeszcze jedna nieścisłość: nie sądze, zeby komukolwiek dziewiec miesiecy wojska odebrało indywidualnosc. W moim przekonaniu wojsko szlifowało by charakter i pokazywało właściwe, uniwersalne wartości. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rodzynek2
Dołączył: 03 Lis 2003 Posty: 1336 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Sro Paź 11, 2006 9:24 pm Temat postu: |
|
|
Mam pytanie. Znam znaczenie kategorii A, B, D i E. Czy zna ktoś znaczenie kategorii C, jeżeli taka istnieje?
dzięki z góry zaodpowiedź i sory za offtop |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sro Paź 11, 2006 9:30 pm Temat postu: |
|
|
| rodzynek2 napisał: | | Mam pytanie. Znam znaczenie kategorii A, B, D i E. Czy zna ktoś znaczenie kategorii C, jeżeli taka istnieje? |
No nie ma; wszędzie widnieje tylko:
A - zdolny do służby
B - czasowo niezdolny
D - niezdolny do służby w czasie pokoju
E - trwale niezdolny do służby
| rodzynek2 napisał: | | dzięki z góry zaodpowiedź i sory za offtop |
Przecież to na temat ;) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|