| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 10:52 am Temat postu: |
|
|
Riffy z Blackouta są ponadczasowe, jak nie lubisz heavy metalu, to mogą na początku Cię odrzucić, ale z heavy metalem jest tak, że powoli Cię to wciągnie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 11:09 am Temat postu: |
|
|
Virgin Killer to tak uniwersalna płyta ,że powinna spodobać się każdemu.
Swoją drogą to trwają pertraktację z zespołem o darmowy koncert w Gdańsku na 4 czerwca. _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 11:36 am Temat postu: |
|
|
Dopiero co Kensington o tym pisał
Virgin Killer to dobra płyta... Ale nigdy bym nie powiedział, że uniwersalna. Ba, może nieźle odstraszyć kogoś, kto na codzień słucha lżejszej muzyki Na początek lepsze są włąśnie Blackout, Love at First Sting, jak już ze starszych to poleciłbym tylko i wyłącznie In Trance  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 11:39 am Temat postu: |
|
|
a jak dla mnie Virgin Killer jest uniwersalna, bo łączy ciężar i malowniczością, z jednej strony taki tytułowy czy Pictured of Life z drugiej Polar Nights czy In Your Park ....Blackout jest jednak zbyt jednorodnie heavy(poza China White) ,natomiast Love at First Sting może wydać się zbyt komercyjne
dla mnie ranking to
1.Virgin Killer
2.Blackout
3.Lovedrive
4.Taken By Force
a potem to sam nie wiem, chyba za słabo znam _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 11:41 am Temat postu: |
|
|
When the Smoke Is Going Down to jednorodne heavy? A akurat to, że Love at First Sting jest bardziej przystępne (czy jak powiedizałeś - komercyjne) to tylko zaleta... 80 % ludzi na tym forum zaczynało słuchać Queen od hiciorów z The Works i AKOM  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 11:45 am Temat postu: |
|
|
Ale wielu ludzi to odrzuca....chyba jednak prawie każdy zaczął słuchać Queen od pewnego hiciora z News at the World
a ballad Scorpions nie lubię, jak dla mnie ta kapela jest wielka za zupełnie inne utwory, od ballad to ja mam Purpli
teraz leci u mnie Steamrock Fever, ale to jest rozpierdalacz ,że głowa boli _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 12:01 pm Temat postu: |
|
|
Ta? Always Somewhere, We'll Burn the Sky, In Your Park, Yelow Raven, When the Smoke Is Going Down, nawet Still Loving You - to są świetne, przecudne ballady. A Purple mnie nie chwytają  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 12:03 pm Temat postu: |
|
|
jak dla mnie z tych to tylko In Your Park mnie chwyciła,ale też nie tak jak hardrockersy, jak dla mnie ten zespół jest idealny w takich kawałkach jak She's a Woman He's a Man czy The Zoo, poprostu brzmienie gitar czy to Rudolpha, czy to Jabsa, czy to Rotha idealnie nadaję się do ostrego łojenia,a Meine ze swoim dzikim głosem jest doskonałym uzupełnieniem ,no ale to moje zdanie _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Maj 09, 2009 12:46 am Temat postu: |
|
|
Ostatnimi czasy katuję jeden z najbardziej popierdzielonych i pokręconych utworów w historii- to co dzieje się w Lonesome Crow to czysta masakra Głos Meinego- ktoś mógłby powiedzieć, że to przecież nie on śpiewa, wokal o wiele niższy niż nas do tego przyzwyczaił. Młody Schenker daje niesamowity popis na gitarze, a to co wyprawia Heimberg na basie- szkoda, iż wziął udział w nagraniu jedynie debiutu Scorpions. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Maj 09, 2009 12:48 am Temat postu: |
|
|
Debiut jest fajny i zupełnie inny...
A i tak to co zespół osiągnął na FLY TO THE RAINBOW jest nie do przebicia... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 09, 2009 12:55 am Temat postu: |
|
|
Tylko cały dowcip polega na tym, że to nie był jakiś wybitny basista... Mam wrażenie, że w tamtych czasach to po prostu byłą taka norma, przecież wiadomo, co na basie robili John Paul Jones czy Geezer Butler. A dzisiaj wyjdzie "basista" i postuka kostką parę prym i jest cały zadowolony z siebie
A sam utwór rzeczywiście genialny w swym klimacie, aż trudno uwierzyć, że nagrały to takie szczyle. Kolejnym genialnym utworem z debiutu jest I'm Going Mad. Choć ja z tych starszych płyt wolę mniej skomplikowane, bardziej wyśrodkowane między tym ich wczesnym, progresywnycm okresem a rasowym hard rockiem In Trance  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Maj 09, 2009 1:10 am Temat postu: |
|
|
Okres z Rothem był po prostu magiczny, nie do przebicia... jego gra wzorowana na Hendrixie no i wokalista z niego też był przyzwoity
Począwszy od Lovedrive całkowity ster w zespole przejęli już Meine i Schenker i skierowali się w stronę Ameryki (o czym świadczą Animal Magnetism- ta trochę mniej udana no i Blackout- jak już gdzieś Ziutek wspomniałeś urywa jaja, a kosmosem jest usłyszeć parę kawałków z tej płyty na żywo ). Zastanawia mnie tak co by było, gyby Roth został, no ale nie ma co gdybać. Dla przykładu trzy gitarki Jabsa i dwóch Schenkerów na Lovedrive brzmią świetnie, ale dla mnie to nie to co Roth, nie ten klimat itepe itede... _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 09, 2009 1:14 am Temat postu: |
|
|
Roth to chyba najbardziej niedoceniony gitarzysta na świecie. Miał swój bardzo charakterystyczny styl i był świetnym kompozytorem. No ale cóż, on chciał iść w stronę ambitniejszą, grania niemal artrockowego, podczas gdy Schenker i Meine chcieli podbijać Amerykę i wyszło jak wyszło... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Maj 09, 2009 1:43 am Temat postu: |
|
|
Ponoć utwór z Taken By Force skomponowany przez Rotha- I've Got To Be Free traktuje o tym jak bardzo "dusi" się on w zespole i chce odejść. Piosenke śpiewa Meine a sam Roth był zdziwiony, że reszta kapeli nie kapnęła się jeśli chodzi o słowa, który okazały się prorocze.
Ale na swoim albumie solowym Roth powrócił do sprawdzonego brzemienia. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Maj 09, 2009 10:01 am Temat postu: |
|
|
Ktoś się wybiera 4 czerwca do Gdańska na Scorpions?
Czego się w setliście można spodziewać? _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Maj 09, 2009 1:15 pm Temat postu: |
|
|
Przy takiej okazji? 15 wersji "Wind Of Change" i coveru "Murów" _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Maj 09, 2009 1:25 pm Temat postu: |
|
|
Dla naszych odbiorców spodziewam sie czegos mało wymagającego- takie typowe balladki pewnią będą w większości- ale ostrzejszych (na czele z Rock You Like A Hurricane) nie powinno zabraknąć. Zobaczymy co panowie Scorpionsi wymyślą. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Maj 10, 2009 6:44 pm Temat postu: |
|
|
No na pewno nie będzie to set tak dobry, jak w Ostrowie w zeszłym roku <dalej wali łbem po ścianach, że nie pojechał> _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 10:38 pm Temat postu: |
|
|
| tak sobie oglądam koncert w stoczni... i trzeba powiedzieć, że scorpionsi naprawdę grają zajebisty set... bardzo mi się podoba. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 10:59 pm Temat postu: |
|
|
jak dla mnie smecili troche. tak jakos mnie nie wciagnelo. realizacja dzwieku zresztą sprawy nie ulatwiala jak co chwila nie bylo slychac ktorejs z gitar... a o zakonczeniu przed czasem to juz napisalem w innym temacie, ale to juz nie ich wina, ze grają w kraju, gdzie w telewizji pracuja debile... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 11:04 pm Temat postu: |
|
|
Granda. Nasza wspaniała TVP ujeb.... Rock You Like A Hurricane... Nie wiem czy się śmiać, czy strzelać. Tak jak Bizon pisał, realizacja dźwięku była fatalna; raz bas za głośno, raz Rudolf zagłuszał Mathiasa... A koncert fajny. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 11:04 pm Temat postu: |
|
|
Bez kitu to zakonczenie to żenada.
Sam koncercik całkiem spoko. Absolutnym wymiataczem okazł się Blackout. To co tam panowie wyczyniali... no brak słów.
Send Me an Angel za którym w sumie nie przepadam tutaj też im wyszło całkiem fajnie. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 11:09 pm Temat postu: |
|
|
Lol, czekałem na dwa kawałki i jeden z nich musieli ujebać (to co robił Polsat to już inny świat, tam to żenada do końca).
Ogólnie wrażenia pozytywne, IMO właśnie dużo było takiego wymiatacza, ale ja oglądałem koncert w ogólnym rozgardiaszu. Dobrze, że poznałem Still Loving You i kazałem się wszystkim zamknąć na ten czas.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 11:36 pm Temat postu: |
|
|
Mój kumpel był na koncercie w stoczni- i skurczysyn złapał pałeczkę Kottaka Fuksiarz  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Cze 05, 2009 7:56 am Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: | Mój kumpel był na koncercie w stoczni- i skurczysyn złapał pałeczkę Kottaka Fuksiarz  |
To żaden wyczyn był. W sensie ogólnie złapanie pałeczki bo tych rzucili chyba ze 100. Generalnie koncert mi się podobał bardzo, ale tak jak debatowałem wczoraj zaraz po nim z Leniem dobrze, że Queen jednak nie grało. Bo o ile przy scenie jakiś klimat był (gdzie stał Leniu) o tyle 20 metrów w tył gdzie stałem ja była już totalna biesiada. Dziewczyny stojące i rozmawiające, szukające sygnału bo muszą wysłać smsa, ludzie, którzy przyszli chyba na spacer a nie na koncert. A co do samego koncertu i jego wartości samej w sobie. Koncert był bardzo dobry. Naprawdę zagrali rocka. Z mojej perspektywy - gościa, który zna tylko ich największe hity. Jednakowoż raczej mnie nie zachęcili by bliżej ich poznać. Ot bardzo, ale to bardzo dobra grupa rockowa, która na koncercie dała czadu na tyle na ile mi się wydaje, ale jednak to nie do końca jest to czego szukam w muzyce.
No to w moim skromnym dorobku widzenia jakiś gwiazd, legend - obok Queen dopisuję jeszcze Scorpions.
I tak.... warto było jechać 12 h by być w Gdańsku jakieś 5h i wziąć się w podróż powrotną z przystankiem 3h w Łodzi która generalnie trwać będzie jak się nie mylę 13h. Ale powtarzam - nie żałuję  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 05, 2009 1:17 pm Temat postu: |
|
|
Dźwięk nie był taki najgorszy tam na miejscu - owszem, przy Coming Home bas zagłuszał gitary, ale potem było lepiej. Ogólnie szkoda, że z opóźnieniem wyszli, może by co więcej zagrali, ale jak to Scorpionsi, set kopał jaja. Oszczędzałem się przed Slipknotem, ale i tak się nieźle wyszalałem Scorpionsi jak od ładnych paru lat bez przerwy w formie świetnej, w zasadzie usłyszałem tylko dwie pomyłki - Schenker trochę zrypał początek jego solówki w Big City Nights, poza tym wejście w Wind of Change nieco nierówno - ale dosłownie przez ułamek sekundy Oczywiście wkurwiło mnie Send Me An Angel zamiast Holiday, no ale niestety ograniczała ich okazja... Nie czają też, czemu Loving You Sunday Morning praktycznie nie spada z setlisty, dobry kawałek - ale wymieniłbym z 30 lepszych na jego miejsce...
Set (z pamieci, mogłem coś pominąć):
1. Coming Home
2. Loving You Sunday Morning
3. Is There Anybody There
4. Coast to Coast
5. The Zoo
6. Send Me an Angel
7. 321
8. Bad Boys Running Wild
9. Still Loving You
10. Blackout
11. Big City Nights
bis:
12. Wind of Change
13. Rock You Like a Hurricane _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Cze 05, 2009 1:30 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | RockFan90 napisał: | Mój kumpel był na koncercie w stoczni- i skurczysyn złapał pałeczkę Kottaka Fuksiarz  |
To żaden wyczyn był. W sensie ogólnie złapanie pałeczki bo tych rzucili chyba ze 100 |
Dla mojego kumpla z pewnością był- 100 pałeczek na 100 tysięcy ludzi to wiesz- będzie się chwalił (pominie fakt że stał tak blisko sceny ). Albo niewtajemniczonych poinformuje, że poleciała tylko jedna pałeczka
Bardzo żałuję, że nie było mnie na tym koncercie, na ten czas przypadły mi durne badania sanepidowskie do książeczki pracowniczej. Chociaż mam nadzieję, że jeszcze nie raz pojawią się u nas, choćby przy promowaniu nastepnej płyty o ile taka powstanie (Humanity Hour II??? ) _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 05, 2009 1:55 pm Temat postu: |
|
|
Ano, też się zastanawiałem, czy ten dwukropek (Humanity: Hour I), oznacza, że mają w planie kontynuację, choć wolałbym, żeby wzięli się za coś nowego. W każdym razie co jak co, ale Scorpionsi na bank wrócą z nową płytą  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Cze 05, 2009 6:09 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli powstałoby coś takiego jak Unbreakable- brałbym w ciemno! Ta płytka jest naprawdę znakomita, jak na rok 2004 stworzyć taką muzykę... z Humanity Hour I trochę jednak przekombinowali, niemniej jest tam kilka utworów które zasługują na pochwałę (początek i zakończenie płyty najlepsze według mnie ) _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pią Cze 05, 2009 10:40 pm Temat postu: |
|
|
Było zajebiście. Nie żałuję spędzonych trzech dni poza domem bez kasy, noclegu i wody bieżącej. Skopali jaja totalnie. Tak się powinno grać rocka, moi drodzy. Najwyższa klasa!
Złapałem pałeczkę, ale oddałem jakiemuś gościowi... Na koniec koncertu udało mi się złapać kostkę Rudolfa, ale i ją oddałem swojemu kumplowi, który jest fanem Scorpions i z pewnością ta rzecz ma dla niego dużo większą wartość, niż dla mnie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|