| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Ile jeszcze będą współpracować? |
| do końca 2008 |
|
5% |
[ 4 ] |
| do ewentualnej trasy po USA |
|
1% |
[ 1 ] |
| do końca 2009 |
|
8% |
[ 6 ] |
| do 2010 |
|
2% |
[ 2 ] |
| do 2011 |
|
4% |
[ 3 ] |
| do Euro w Polsce w 2012 |
|
14% |
[ 10 ] |
| do końca |
|
27% |
[ 19 ] |
| nie nagrają więcej płyt |
|
15% |
[ 11 ] |
| tylko okazjonalnie |
|
20% |
[ 14 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 70 |
|
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 7:14 pm Temat postu: |
|
|
Sądzę że po nagraniu płyty i trasie, będą robić coś od czasu do czasu, występować tu i tam.
Podoba mi się opcja do końca dziwnie to brzmi xP _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anna A. B.-C.-May

Dołączył: 14 Cze 2008 Posty: 121 Skąd: Jasło
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 7:45 pm Temat postu: |
|
|
hmmmm.... "Do Końca"? Może. Zresztą zobaczymy.
Ale na takich okazjach typu 4664 będą jako Q+PR (prawdopodobnie) a po trasie to może jakieś solowe "zabawy"...?
Trasy może i takie i takie (współpraca i samodzielnie).
Ale nie mnie dane jest to wiedzieć. Nie jestem jasnowidzką  _________________ Lost, lost and never found
I must have called him
A thousand times
Sometimes I think
He's just in my imagination |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 7:51 pm Temat postu: |
|
|
Najchętniej do samego końca. Fantastycznie się dobrali i niech im Pan Bóg da zdrowie, by występowali w tym składzie jak najdłużej. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 7:54 pm Temat postu: |
|
|
Współpracuje im się dobrze, to pewnie jeszcze trochę potrwa. Może to zależeć od sukcesu płyty, ale wcale nie musi. Brian i Roger chcą grać jak najdłużej, chcą pewnie też grać jak najlepiej, a współpraca z Paulem im to gwarantuje. Co najwyżej Rodgers uzna, że Q+PR koliduje mu z solowymi projektami.
Zawsze też John może ruszyć w trasę pod szyldem Queen + Elton John, a wtedy Brian, Roger i Paul moga się pakować xD.
EDIT: Waham się między do końca, a do Euro w Polsce...oba terminy odległe, a jeden nierealny xD _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Ostatnio zmieniony przez mike dnia Nie Lip 13, 2008 7:55 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 7:54 pm Temat postu: |
|
|
Jak najdłużej ! Pozatym : patrz post Kę(n)siego ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 8:06 pm Temat postu: |
|
|
A tak swoją drogą, to ciekaw jestem, czy Roger i Brian brali kiedykolwiek pod uwagę "powrót do korzeni" i czy nie zastanawiali się w pewnym momencie nad tym, by roli wokalisty nie powierzyć Staffelowi... _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 8:28 pm Temat postu: |
|
|
O jakby Tima wzięli, to by mogli dokończyć Silver Salmona xD
Chciałbym by ta współpraca (obecna z Paulem) trwała jak najdłużej. Głównie ze względu na to, że wspaniale się dogadują a i koncertowo wypadają na koncertach. O studyjnych dokonaniach raczej trudno mówić, po kiczowatym Say Is Not True (bo jednak ciekawe jest czy C-lebrity nie będzie zmienione, wprawdzie częściowo poszło z taśmy, ale...). Tutaj wszystko będzie zależeć od tej płyty.
Marzy mi się aby spróbowali zrobić coś na miarę Made In Heaven tylko naprawdę, solidnie. Bo np. z I Guess We're Falling Out czy Dog With A Bone można by postarać się coś zrobić. Tylko też nie w takim stylu jak w Made In Heaven, że znane już piosenki przearanżowano, dla mnie, na gorzej.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 9:04 pm Temat postu: |
|
|
prawdopodobnie tak dlugo, jak roger bedzie w stanie usiasc za bebnami i pojechac w trase nie dostajac zawalu co koncert jak to juz nastapi, to pewnie albo panowie ogranicza sie do grania studyjnego albo beda sobie nagrywac plyty solowe, bo na nich roger moze sobie grac na gitarze i spiewac _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 9:22 pm Temat postu: |
|
|
Wydaje mi sie, ze beda grac az do smutnego konca.
Obecnie sklad w ktorym graja panowie jest bardzo ciekawy i chyba relacje miedzy nimi tez. Byc moze, ze zaczna sie klocic po wydaniu plyty o kase, choc raczej sa juz w takim wieku, ze nie wypada  _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Lip 13, 2008 11:53 pm Temat postu: |
|
|
Podejrzewam, że chłopaki mają muzykę tak mocno zakodowaną w swoim DNA, że będą się w nią bawić, razem czy osobno, jeszcze na łożu śmierci... Co do trwałości Q+PR to trudno prorokować, ale wydaje mi się, że duży wpływ na ich dalsze losy może mieć to jak "Cosmos Rocks" zostanie przyjęty przez fanów. Jeśli będzie sukces - możliwe, że pójdą za ciosem i doczekamy się kolejnych nagrań i tras Jeśli zaś nie, mogą stracić zapał... Pożyjemy - zobaczymy
A propos - pamiętamy wszyscy, że w starym Queen na ogół wrzało jak w garnku na pełnym ogniu Każdy ciągnął w swoją stronę, wybuchały kłótnie, zdarzały się trzaskania drzwiami. Jak sądzicie, jak to wygląda teraz? Mam wrażenie, że cała trójka - Taylor, May i Rodgers - są dla siebie okrutnie mili i uprzejmi Ciekawe czy w studio też to tak wygląda? A jeśli tak, to czy w atmosferze ciągłego poklepywania się po pleckach można stworzyć nagrania które zostaną w pamięci fanów na dłużej? Co sądzicie? _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 14, 2008 12:43 am Temat postu: |
|
|
Haha, albo Dżordż
No tak, wygląda na to, że osiągnęli stan idealnej równowagi  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lip 14, 2008 10:02 am Temat postu: |
|
|
To bawienie się muzyką na łożu śmierci rzuciło mi przed oczy straszną wizję - umiera Roger, do końca nagrywając wokale, bębny, co tylko może, i po 3 latach mamy "Made in Heaven" tylko robione z demówek Rogera... niedługo potem to samo Brian... A na sam koniec umiera John i w końcu otrzymujemy cały album zaśpiewany przez niego xD _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lip 14, 2008 10:09 am Temat postu: |
|
|
Myślę, że wszystko zależy od weny twórczej. Nagrają teraz album, może dwa, potem Brian wreszcie weźmie się za wygrzebywanie z archiwów Queen wszystkich rarytasów (jak sam mówił - zrobi to kiedy będzie wiedział, że nie będzie już tworzył niczego nowego i ma nadzieje, że nie za szybko). Dalsze występy okazjonalnie - wątpię w trasy. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 10:17 am Temat postu: |
|
|
Myślę, że BM+RT+PR jako Q+PR jeszcze trochę nas pomęczą. Raczej sukces płyty nie będzie miał dużego wpływu na współpracę panów. Wg. mnie w tym roku jest to chyba ostatnia duża trasa koncertowa grupy, później będą grać okazjonalnie z Rodgersem podczas 46664...
Jak dla mnie ten epizod z Rodgersem trwa zbyt długo, jakoś ostatnim czasem nie jestem ich zwolennikiem.
Bardzo chętnie bym był za jakimś koncertem z Timem Staffelem, bardzo mi się podobała wersja Earth z 1992 roku , kiedy zagrali razem podczas jakiegoś koncertu. _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 1:07 pm Temat postu: |
|
|
Wiem jedno- na tej plycie i trasie sie nie skonczy. za dobrze im ze soba, co widac w kazdym wywiadzie. tego sie nie da udawac- panowie w swoim towrzystwie czuja sie rewelacyjnie, takze muzycznie istnieje miedzy nimi chemia... czegos takiego nie odrzuca sie ot tak...
Ale wiem tez, ze Paul jest wolnym duchem ktory lubi swoja niezaleznosc... odszedl z Bad Company, The Firm tez nie nagralo wielu plyt... Paul uwielbia byc niezalezny i bawic sie w rozne projekty. Ale podejrzewam, ze zadba aby oprocz Q+PR realizowac takze inne sowje pomysly, inne projekty. Podejrzewam, ze gdyby w jakis sposob okazalo sie, ze projekt Q+PR zabiera zbyt duza czesc jego zycia i zbyt go przytlacza- odszedlby; i nie byloby w tym nic zlego
Ale jesli zachowa balans, jesli znajdzie czas na inne swoje projekty, trasy, wystepy- to Q+PR bedzie trwalo poki sil starczy Oby starczylo jak najdluzej  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 6:58 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin napisał: | | bardzo mi się podobała wersja Earth z 1992 roku , kiedy zagrali razem podczas jakiegoś koncertu. |
A masz jakiś link do tego nagrania...?
Ja z kolei uwielbiam wspólną wersję Tima i Briana "Doing Alright"  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Pią Gru 05, 2008 8:04 pm Temat postu: |
|
|
Myślę że trasa po USA będzie ostatnią trasą Q i Paula. Chociaż podejrzewam ze może w przyszłości będą grać jakieś pojedyncze koncerty typu 46664. _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Gru 05, 2008 8:05 pm Temat postu: |
|
|
mysle, ze trasa po usa bylaby dobrym pomyslem, a pozniej z rok przerwy. niech paul pojezdzi solo, brian z rogerem i tak ciagle jezdzą po jakichs otwarciach WWRY, wiec mają co robic, a przy okazji ten rok mogliby wykorzystac na produkcje i wydanie jakiegos dvd queen. rok odpoczynku dobrze by im zrobil, a pozniej mozna sprobowac cos razem napisac. moze ten rok da im troche szerszej perspektywy nawlasna tworczosc i powstanie cos lepszego niz na CR. dluzsza przerwa nie bylaby dobra, bo 30 lat juz nie mają, ale rok wiekszą czesco 2009 roku moglby spokojnie sobie odpuscic _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 05, 2008 8:53 pm Temat postu: |
|
|
Ja chcę jeszce jak najbardziej Pisałam już o tym w innym temacie..notka Briana brzmi optymistycznie dla mniei mysle że nie skończą na tym. Na scenie i w wywiadach nadal widać i słychać to co określają "chemistry". Dla mnie mieli dobrą zabawę na tej trasie jak oglądam Chile czy Argentyne, końcówka trasy a to nadal jest widoczne. Nie udają nie umieliby Ale zmeczeni na pewno sa wiadomo i potrzebują odpoczynku od tego wszystkiego fanów kamer itd...Moim zdaniem trasa po USA chyba będzie...prawdopobnie Ale trochę przerwy teraz myslę że pojadą w trase pod koniec 2009 jak Brian wspominał. Choć zastanawiam się czy by nie chcieli ponownie Japonii...tam mieli przecież świetne przyjęcie. I po tej ewentualnej trasie to jest pytanie czy zdecydują się stworzyć coś nowego...bo jesli nie to nie zobaczymy już raczej długiej trasy po Europie (nie pojada przecież drugi raz z tym samym materiałem). Ewentualnie dadzą parę koncertów właśnie okazyjnie 46664 czy w Anglii coś. ALe ja myślę że jak mówią ten album fajnie im się nagrywało było to takie odkrywanie co mogą razem stworzyć. Nie był nie wiadomo jaki ale mnie się podobał. Dlaczego by nie spróbować jeszce raz, stworzyć teraz coś lepszego...nie wiem pierwszy to zawsze taki dość ostrożny jakby...CR był pierwszy zastanawiali się co z tego wyjdzie jak sie bedzie razem pracowac...teraz juz wiedza moze byc wiec tylko lepiej. Generalnie ja jestem za tym zeby po przerwie nagrali jeszcze cos (i od tego czy nagarja zalezy nastepna duza trasa po Europie moim zdaniem) Przeciez to nadal Brian Roger i Paul oni sa w stanie stworzyc naprawde cos swietnego lepszego od utworow na CR co sprawi ze jeszcze otworzymy japy ze zdziwienia. Chcialabym kiedys uslyszec wlasnie choc jeden taki utwor stworzony przez QPR. Cos na miare starych hitow. Zobaczymy. Nie mniej jednak chcialabym zeby nie poprzestali na tym...zreszta dość często w wywiadach podkreślają to "new band". Skoro tak no to jeden album tylko i koniec...nie bardzo ...widza tez jakie rzesze fanow nadal przychodza na koncerty wiec szkoda by bylo to teraz skonczyc tak po prostu. Dla mnie jak będą mieli nadal kondyche i zdrowie to jeszcze ich zobaczymy ( marzenie niespelnione jeszcze zostało Polska ). I believe
PS: Jesli z Paulem by zakonczyli nie widze dużych szans na kolejny duży projekt typu Queen + ( i nie byłabym zachwycona takim czyms szczerze mowiac) Mysle ze wtedy moglibyśmy miec ewentualnie trasę Briana i Rogera i czasem jakis gosci...ale cos mi mowi ze to nie koniec QPR  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Gru 05, 2008 9:01 pm Temat postu: |
|
|
Na razie będzie przerwa- może nawet trochę dłuższa- a już w Eurpie to ich na pewno jakiś czas nie zobaczymy...
Myślę, że przed nową- jeżeli będzie- płytą Paul pojedzie sobie w trasę... Bo on tak lubie- żeby czuć że jest panem własnego losu, żeby czuć się niezależny... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 05, 2008 9:08 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Na razie będzie przerwa- może nawet trochę dłuższa- a już w Eurpie to ich na pewno jakiś czas nie zobaczymy...
Myślę, że przed nową- jeżeli będzie- płytą Paul pojedzie sobie w trasę... Bo on tak lubie- żeby czuć że jest panem własnego losu, żeby czuć się niezależny... |
No tez tak mysle. I w sumie to i dobrze taki odpoczynek od siebie Przerwa dobrze by wpłynęła na ew. nową płytę jak dla mnie. A w sumie to QPR zależy w wiekszej mierze od Paula niż Briana i Rogera...tzn dla mnie on szybciej zrezygnuje niz oni...własnie dlatego że jak napisałes lubi niezależność. A no zobaczymy możemy tylko gdybać póki nie powiedzą czegoś oficjalnie. _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rafal Q
Dołączył: 08 Maj 2008 Posty: 7 Skąd: kielce
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 1:15 pm Temat postu: |
|
|

Ostatnio zmieniony przez rafal Q dnia Wto Sie 09, 2011 10:02 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|