| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lut 13, 2009 1:01 am Temat postu: |
|
|
Goraco sie zrobilo w dzisiejszym odcinku...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 10:10 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
Bo ten temat to nie tylko omawianie tego co Wy widzieliście a inni nie widzieli- tylko temat w którym WSZYSCY mogą powiedzieć co myślą o tym serialu, pogadać o tym gdzie i kiedy będzie emitowany i tak dalej... |
Fenderek kobinuje bo poprostu sam nie obejrzał jeszcze najnowszej serii xD
Obejrzałem dwa ostatnie odcinki.
Mały książe był... średni, a patrząc przez pryzmat całego sezonu to nawet słaby.
Powrót Jina. Jeżeli nie wyjaśnią tego w dobry sposób to może się to okazać największym błędem w historii Zagubionych.
Co do Rousseau to od pewnego czasu czekałem na nią. Zwłaszcza że po jej uśmierceniu twórcy zdradzili że mają pomysł aby ją pokazać (aczkolwiek zobaczyć jej retrosy to by było COŚ!).
Natomiast This Place is Death poprostu RZĄDZI! Absolutnie cudowny odcinek. Pełno akcji, trochę rozwiązań i ogólnie dobry odcinek był!
Zaraz po premierowym najlepszy odcinek tego sezonu!  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 10:13 pm Temat postu: |
|
|
Nie, nie obejrzał- bo nie będzie ściągał tylko kupi DVD i obejrzy komfortowo w fotelu, z piwem w ręku- pewnie wszystkie na raz .
Zdaje się, ze osób, które nie obejarzało jest całkiem sporo- odrobina dla tych osób szacunku to nie jest chyba wygórowana prośba...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 10:14 pm Temat postu: |
|
|
Kiedy to, qrwa, będzie w AXN, no.... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 10:26 pm Temat postu: |
|
|
Toć mam szacunek przecie
Tyle że LOST dla mnie to też to tygodniowe czekanie do piątku. Napięcie rośnie, ciśnienie skacze, ręce zaczynają drżeć. W piątek jestem już na skraju załamania. nareszcie piątek, jupi! Tak! Śiągam ( ) łąduję, otwieram chipsy, picie i klikam "play". Przez godzinę siędzę gapiąć się w monitor jakby stamtąd miał wyjść Chrystus albo co. Później przez cały weekend siedzę w szoku i znowu od poniedziałku ciśnienie rośnie...
| le_mmor napisał: | | Kiedy to, qrwa, będzie w AXN, no.... |
17 kwietnia roku pańskiego 2009-ego. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 11:02 pm Temat postu: |
|
|
Ja nic do ściągania- tylko TV mam większe od ekranu, więc lepiej mi się będzie oglądało z DVD po prostu  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 11:28 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
| le_mmor napisał: | | Kiedy to, qrwa, będzie w AXN, no.... |
17 kwietnia roku pańskiego 2009-ego. |
Dopieroooooooooo? Tooooo jeszczeeeeeeee dwaaaa miesiąceeeeeeeeee _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 2:04 pm Temat postu: |
|
|
Oglądał ktoś 05x06 - 316???
Po pierwszej scenie miałem taką minę:
No nieźle, już w szóstym odcinku wrócili na wyspę... abyłem pewien że to dopiero się w finale stanie. Jak na odcinek Jackocentryczny to było nieźle. NIe zasnąłem jak to miało miejsce w poprzednich sezonach przy jego odcinkach.
kurde widok Bena zakrwawionego... nieźle.
Akcja z butami?xD Lol nie łapię tego.
Odcinek ogólnie dobry, znaczy jak na ten sezon to przeciętny, ale ogólnie to dobry. 7/8 na 10 mógłbym mu dać. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 3:40 pm Temat postu: |
|
|
Odcinek beznadziejny.... już straciłem nadzieję na coś ciekawego w tym odcinku i tu nagle.... brum brum Jin w Dharmie. To był szok.... reszta to beznadzieja/ _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 5:44 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Odcinek beznadziejny.... już straciłem nadzieję na coś ciekawego w tym odcinku i tu nagle.... brum brum Jin w Dharmie. To był szok.... reszta to beznadzieja/ |
Nie no bez przesady. Jasne odcinek zalicza się do tych słabszych (jak na ten sezon) ale lepszy IMHO od Little Prince. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 1:27 am Temat postu: |
|
|
Oglądał ktoś najnowszy odcinek - Życie i śmierć Jeremy'ego Benthamam'a? Odzinek absolutnie cudowny scena ze... sznurem boska. I akcja na cmentarzu też wymiata.
Jutro napiszę dokładniej. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 9:42 am Temat postu: |
|
|
Głupie pytanie czy ktoś oglądał.
Ale co to do cholery było. Gdzie ten koleś na wyspie był? W jakimś m-scu związanym z Dharmą? Jak je tak szybko odkryli. I czemu Locke od razu nie powędrował w dżunglę tylko stał i nic nie robił? A co się stało z Lapidusem? Co jest z pozostałą Oceanic 5? I czy Ben żyje? I czy..... _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 2:24 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | Głupie pytanie czy ktoś oglądał.
Ale co to do cholery było. Gdzie ten koleś na wyspie był? W jakimś m-scu związanym z Dharmą? Jak je tak szybko odkryli. I czemu Locke od razu nie powędrował w dżunglę tylko stał i nic nie robił? A co się stało z Lapidusem? Co jest z pozostałą Oceanic 5? I czy Ben żyje? I czy..... |
Bo oni nie rozbili się (chyba) na tej głównej wyspie tylko na tej mniejszej co jest obok. To ta, na której Kate, Sawer i Jack byli więzieni w 3 sezonie. A ten koleś był w stacji Hydra (na to wskazywało by logo na notatniku)
czemu Lcoke nie powędrował od razu w dżunglę? Hmm może dla tego że ostatnią rzecza jaką pamiętał była jego własna śmierć i mógł być w lekkim szoku? No i ciężko było by mu samemu dopłynąć na drugą wyspę.
W sprawie Lapidusa to nie mam pojęcia. czemu odpłynął i z kim? Jedyna obieta, która mi przychodzi do głowy to Sun, tyle że jej na pokładzie przecież nie było...
I tak największe zamieszanie jest na linii Ben-Widmore. Kto w końcu jest dobry, a kto zły? Który z nich dba o dobro wsypy, a który o swoje własne? Przez pierwsze 4 sezony wmawiano nam że Widmore jest be. A teraz nagle okazuje się że nie do końca. Chyba że kłamie i faktycznie chce wykorzystać Locke'a. A Ben... z nim to nigdy nie wiadomo raz kłamie raz kłamie, że kłamie, a czasem w'gle nie kłamie a zachowuje się jakby kłamał No i od początku serialu nie wiadomo czy jest dobry czy nie. Na pewno dąży do wybranego celu i nie waha się być brutalnym i bezlitosnym, ale mimo wszystko myślę, że wyspę stawia na pierwszym miejscu.
No i scena śmierci... już myślałem że wszystko jest ok w porządku, a tu nagle ten łysy kretyn musiał wspomnieć o Eloise i wszystko się rypło Tylko co ta kobita oznacza dla Bena skoro zrobił to co zrobił gdy tylko o niej usłyszał?
_________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 3:19 pm Temat postu: |
|
|
Nie.. Oceanic 5 jest na tej części wyspy na której mieszkali wcześniej. Jeziorko w którym topił się Hurley jest tym samym jeziorkiem w którym Sawyer i Kate kąpali się w I sezonie. No chyba, że to cały samolot rozbił się na tej mniejszej wyspie co by tłumaczyło odpłynięcie Lapidusa. Shit. W cholerę pytań i żadnej odpowiedzi. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 3:21 pm Temat postu: |
|
|
łyżwiarz nie wie, ze kotek zakopał prezent
jestescie popieprzeni heheh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 3:23 pm Temat postu: |
|
|
Odważysz się Bizon?
My sobie z Narem tak ładnie spamujemy i nikt, NIKT nas nas nie sprawdza... więc? Enjoy _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 3:43 pm Temat postu: |
|
|
Tak Ci się tylko wydaje...
Wystarczy zerknąć, nie trzeba czytać _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 4:05 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | Nie.. Oceanic 5 jest na tej części wyspy na której mieszkali wcześniej. Jeziorko w którym topił się Hurley jest tym samym jeziorkiem w którym Sawyer i Kate kąpali się w I sezonie. No chyba, że to cały samolot rozbił się na tej mniejszej wyspie co by tłumaczyło odpłynięcie Lapidusa. Shit. W cholerę pytań i żadnej odpowiedzi. |
Fakt OCeanic rozbiło się na tej GŁÓWNEJ wsypie, ale reszta pasażerów na Hydrze. Nawet ten Ceasar mówił że siedział obok Hurleya, gdy rozbiło nagle jasne światło i ten nagle zniknął.
_________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Mar 06, 2009 6:06 pm Temat postu: |
|
|
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Mar 06, 2009 6:11 pm Temat postu: |
|
|
Nie ogarniam tego co się dzieje w lostach  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 14, 2009 2:51 pm Temat postu: |
|
|
Bo tego się nie da ogarnąć xD
Ale najnowszy odcinek poprostu rządzi!
NIe był może jakiś oszałamiający, ale... kurde tak mi się kojarzył z pierwszym sezonem...
Często się mówi, że LOST stracił klimat dwóch czy trzech pierwszych sezonów, ten odcinek jest najlepszym kontrargumentem
I tak w ogóle cieszę się że był to odcinek Sawyerocentryczny. Myślałem, że Every Man for Himself będzie ostatnim poświęconym jego osobie a tut aka miła niespodzianka. Zresztą ogólnie Sawyera jest pełno w tym sezonie, (dobrze, że odbija się to na Jacku którego kompletnie nie trawię)  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Mar 14, 2009 8:37 pm Temat postu: |
|
|
Kurde, jeszcze miesiąc do AXN-u. Ale twardy będę, wytrzymam, będzie lepiej smakować  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 22, 2009 6:00 pm Temat postu: |
|
|
wasdfg7 widziałeś Namaste?
Odcinek IMHO nieco słabszy. Zwłaszcza gdy spojrzeć na rewelacyjnego poprzednika. Ale i tak nie był tragiczny. Sporo się działo.
Co prawdza wątek Sun mnie kompletnie nie rusza i jest dla mnie poprostu nudny, ale ogólnie odcinek raczej na plus.
Chociaż Ben mnie rozwalił z akcją przy wiośle
Moja ulubona postać i tak się... no wiesz o co mi biega xD
Wkurzyła mnie tylko sprawa z retrospekcjami/futurospekcjami w tym odcinku ;/ A raczej ich braku
_________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Mar 22, 2009 6:20 pm Temat postu: |
|
|
Korzystając z uprzejmości kuzynostwa nie dam o sobie zapomnieć
Naturalnie, ze widziałem. Dla mnie odcinek który uwaga uwaga jeszcze bardziej zamieszał w głowach. A to Ci nowość Właściwie to nic się nie działo, ale wprowadziło to tyle zamieszania, że aż strach. Ciekawe co ów jeden wymyśli z człowiekiem, który buszował w zboż.... znaczy się w dżungli.
No co Ty... Twoja ulubiona postać się khm khm? Taki mięczak xD Ale nie, pokazał w jednej ze scen kto tu rządzi
A Sun... całkowicie beznadziejny wątek, który powinien się już dawno zakończyć. Takie to ckliwe, że rzygać się chce. Podobnie jak dla mnie wątek Kate która wprowadzi trochę zamieszania z wiadomego powodu, ale dla mnie to już jest naciąganie. W tym momencie co najbardziej mnie ciekawi? Wątek Johna... cóż też on wymyśli, aby dostać się 30 lat wstecz lub, co wymyślą Jack i inni by dostać się 30 lat do przodu Skomplikowane to, ale nie przypuszczałem, że scenarzyści mogą wymyślić jeszcze tyle idiotycznych ale pasjonujących wątków  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 22, 2009 6:33 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | No co Ty... Twoja ulubiona postać się khm khm? Taki mięczak xD Ale nie, pokazał w jednej ze scen kto tu rządzi |
NO faktycznie mięczak. Zwłaszcza w finalnej scenie 05x07 pokazał jaki z niego mięczak.
C od Kate to się w stu procentach zgadzam. Ten wątek był w miarę ciekawy (znaczy nie chciało się rzygać) gdzieś tak do 03x06. Dopóki Sawyer i Kate byli zamknięci w klatkach. Później to już się telenowela z tego zrobiła.
Wątek Locke'a faktycznie interesujący. N bo kim teraz będzie dla innych? Jeszcze ciekawszą postacią jest Richard.
A Ben to już w ogóle kozak. Nikt nie wiem o comu na serio chodzi.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 28, 2009 2:10 pm Temat postu: |
|
|
No nie człowiek o dziwnym nicku opuścił (przynajmniej na jakiś czas) forum i z kim ja teraz będę mógł pisać o lostach?
Dobra wklejam tutaj moją opinię z innego forum na temat odcinka:
(a usunąłem spoilery, więc jest jedynie podane kto jest główną postacią)
Waham się pomiędzy 6 a 7 (chodzi o ocenę od 1 do 10)
Odcinek jak na Sayida słaby. Jeden z lepszych bohaerów, a w tym odcinku kawał idioty z niego zrobili.
Retrosy naprawdę słabe. Znaczy fajnie że wyjaśnili motyw z Ilioną... fajnie że sprawę rozwiązali ale to już było w poprzednim sezonie i to też w odcinku o Sayidzie... Tak jakby scenarzystom pomysłu zabrakło.
Owszem fajna scena końcowa, ale była w sumie do przewidzenia. Gdyby np. strzelił do Jina czy popełnił samobójstwo to by było coś na miarę zabójstwa Libby i Any...
Jack w ubranku dharmy wygląda na jeszcze większego idiotę niż jest w rzeczywistości.
Minus za Sawyera. Po dwóch poprzednich odcinkach oczekiwałem, że ta postać (bądź co bądź jedna z najlepszych w serialu) naprawdę będzie mieć wszystko pod kontrolą), a on poszedł raptem dwa razy do Sayida i nic nie załatwił.
Edit: Myślę, że scena końcowa może być jakby kluczowa dla rozwinięcia się całego serialu, więc w sumie aż tak słaby odcinek to nie był.
A i mimo, że retrosy słabe, to fajnie że znowu zaczęli się skupiać na kwestiach moralnych tak jak to miało miejsce w pierwszych dwóch sezonach.
Plus za muzykę.
Ps. śmiech naćpanego Sayida rządzi. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Mar 28, 2009 2:51 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | No nie człowiek o dziwnym nicku opuścił (przynajmniej na jakiś czas) forum i z kim ja teraz będę mógł pisać o lostach? |
Wróciłem <śmiech naćpanego Sayida>
Odcinek całkiem.... lipny. Jak na chyba najlepszą postać tego serialu to całkowicie mną nie wstrząsną. No z wyjątkiem momentu w którym postanawia kogoś zabić. To mną .... wstrząsnęło I jak to teraz rozumieć. Co ten jeden duży robi gdy ten drugi mały leży? Niezrozumiałe to na razie dla mnie, ale jest szansa że będzie jeszcze ciekawiej  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 28, 2009 3:40 pm Temat postu: |
|
|
No może nie jest to najlepsza postać serialu ale IMHO napewno top 5.
Co do sceny finałowej to jak już napisałem może to być jedna z ważniejszych w serialu.
A to, że ktoś nie żyje... imho to nic nie znaczy xD
W tym serialu już były przypadki, że martwi okazywali się nie być martwymi tak do końca.
No np. dzięki temu, że Ben jako mały chłopak hmm zmartwychwastał został wybrany na przywódcę Innych. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Mar 28, 2009 3:43 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
No np. dzięki temu, że Ben jako mały chłopak hmm zmartwychwastał został wybrany na przywódcę Innych. |
Skończ!!!
Toś mi teraz namotał w głowie  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 28, 2009 4:29 pm Temat postu: |
|
|
Teoria mowiaca o tym, ze ON nie przezyl, jest mocno z dupy
Whatever happened, happened
Faraday |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|